Dodaj do ulubionych

Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania

11.01.10, 18:00
Szkoda wielka, ze takie tragedie dzieją się na naszych oczach pomimo tego, ze
rozumiemy jakie to może za sobą ciągnąć konsekwencje. Kiedy swego czasu
wystrzelano w Ameryce północnej prawie wszystkie bizony każdy myśliwy widział
je jako nieskończone możne celów strzelniczych, nie zdając sobie sprawy z
tego, ze kiedyś ich po prostu może "zabraknąć" - wiedza, którą posiadamy
obecnie powinna nas ustrzec przed podobna ignorancja, a tu nic... Opisane
powyżej polowania są wątpliwym przywilejem odmóżdżonej klasy ignorantów, która
dzięki pieniądzom stawia opór jakiejkolwiek logice czy tez moralności.
Przydałby się nam "leśny" Paul Watson i kilku takim "myśliwym" strzelił ze
śrutu w dupę to może by się opamiętali. Inna sprawa ze polityków nic to
wszystko nie obchodzi bo nie rozumieją jaki można ciągnąć zysk z takiego
miejsca; widząc tylko kłopoty jakim będą musieli stawić czoła przy probie
przeforsowania jakiejkolwiek rozsądnej legislacji.
Obserwuj wątek
    • deni.dj Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania 11.01.10, 19:52
      A co to w ogóle jest "łowiectwo" ? Rozumiem że człowiek poluje aby jeść.I to
      jest w porządku. Nikt mi jednak nie wmówi że dzisiejsi myśliwi polują dla
      zdobywania pożywienia. Czemu to więc służy? Ano dla zaspokojenia przyjemności
      jaką niektórzy czerpią z zabijania. I na nic zdadzą się zapewnienia o
      pożytkach dla lasu i zwierzyn, bo od tego są służby leśne, na nic rytuały i
      ceremoniały, patroni święci i inni.....Czas chyba odmitologizować te krwawe
      igrzyska i ZDELEGALIZOWAĆ tę bandę morderców.
    • patinando Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania 11.01.10, 20:51
      Tylko, że kto ma to łajdactwo zdelegalizować skoro bawiącymi się w
      strzelanie są ci sami, którzy wracają do Warszawy i zasiadają "w
      ławach" w imieniu narodu, i to niezależnie od koloru sztandarów i
      wyznawanej wiary i przekonań. Mamy więc korporację Lasów
      Państwowych wspieraną i powiązaną przez środowisko myśliwców bo
      uslugi i interesy są przecież wzajemne. A co do parku narodowego to
      niech wreszcie ten naród weźmie sprawy w swoje ręce a nie ogląda
      się na polityków - parki narodowe są narodu a nie samorządu, gminy,
      Lasów Państwowych, związku myśliwców czy automobilklubu...
    • malpa-z-paryza senator Cimoszewicz 11.01.10, 23:51
      to dla niego rola, gdzie on jest?
      • patinando Re: senator Cimoszewicz 12.01.10, 11:01
        gdzie on jest? może na polowaniu z kolegami z LP i PZŁ, przecież
        mieszka w Puszczy Białowieskiej i ma tytuł honorowego łowczego :)
    • 1945korys Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania 12.01.10, 10:25
      SZANOWNY PANIE KAZIMIERZU.
      ARTYKUŁ JEST PRAWDZIWY I PORUSZAJĄCY SUMIENIA LUDZI KTÓRZY JE MAJĄ.
      Z PEWNOŚCIĄ NIE PORUSZY "UKŁADU" RZĄDZĄCEGO NA WARMII I MAZURACH!!
      OBECNI WŁAŚCICIELE "LASÓW PIGANOWYCH" ORAZ SLD, PSL I PZŁ,BĘĄ BRONIĆ
      SWOJEGO LEŚNEGO FOLWARKU, JAK NIEPODLEGŁOŚCI!!
      TAKIE POLOWANIA JAK PAN OPISAŁ, ORAZ TAK ZWANE "ADMINISTRACYJNE"
      W OKOLICY NOWEGO ROKU ODBYWAJĄ SIĘ NA POlecenie "władz" prawie we
      wszystkich POwiatach.Nadleśniczowie prześcigąją się w serwilistycznej
      POkorze, aby dogodzić EKIPIE WŁADZY.TAKIE POlowanie odbyło się
      ostatnio w Spychowie...Z tradycyjną oprawą godną PREZYDENTA RP.
      Na folwark LEŚNEGO KOMPLEKSU PROPAGANDOWEGO,zjechali;
      -poseł ADAM KRZYŚKÓW
      -KOMENDANT POLICJI Z OLSZTYNA
      - STAROSTA POWIATU SZCZYCIEŃSKIEGO
      - WÓJTOWIE Z ROZÓG I ŚWIĘAJNA
      - DYREKTOR SZPITALA M. MICHNIEWICZ
      ORAZ WIELU INNYCH "ZASŁUŻONYCH"...DO "NAGANKI" WYZNACZONO LOJALNĄ
      SŁUŻBĘ LEŚNĄ...A "OSTATNI MIOT", CZYLI POpijawę zorganizowano
      w LEŚNYM OŚRODKU EDUKACJI EKOLOGICZNEJ W SPYCHOWIE ZAMIAST W KNAJPIE.
      TAK JAK PAN NAPISAŁ W SWOIM ARTYKULE,NAROBIONO TYLE HAŁASU W BIOTOPIE
      REINTRODUKOWANEGO RYSIA I CIETRZEWIA,ŻE SŁYCHAĆ ICH BYŁO W RUCIANEM!!
      TOASTY POsła były bardzo wzniosłe "MY,JA,KULTURA,TRADYCJA,SIŁA"
      LKP to dziś miejsce gdzie politykę EKO-ROZWOJU" zamienia się na
      POlitykę EKO-ROZBOJU...WYCIĘTE ZRĘBAMI ZUPEŁNYMI
      STARODRZEWY,ZARZYNANA ZWIERZYNA!! JELEŃ MAZURSKI KRÓL PUSZCZY, JEST
      W REGRESIE I TAK JAK PAN PANIE KAZIMIERZU NAPISAŁ..NIE MA JUŻ
      RYKOWISKA... NIE MA LASU A NA HALIZNACH I PŁAZOWINACH "RYCZĄ" TYLKO
      MYŚLIWI I ADMINISTRACJA LEŚNA...BO "GOSPODARKĘ" PROWADZĄ POlitycy i
      MYŚLIWI Z PZŁ /PREZESI I ŁOWCZY ZE SZCZYTÓW "WŁADZY"
      DOWODEM NA TO,ŻE ZWIERZYNĘ WYSTRZELANO JEST FAKT,ŻE
      NA "ADMINISTRACYJNYM" POKOCIE PRZED LEŚNYM OŚRODKIEM EDUKACJI
      EKOLOGICZNEJ....LEŚNICZY POŁOŻYŁ 1 SARNĘ /SŁOWNIE JEDNĄ/
      DZIKÓW I JELENI NAWET NIE WIDZIANO!!
      PS.AKTUALNIE W PUSZCZY PISKIEJ TNIE SIĘ ROCZNIE OK. 600 000 KUBIKÓW
      GRUBIZNY DRZEWNEJ!! LEŚNI "GENERAŁOWIE" MAJĄ CHYBA RACJĘ TWIERDZĄC,
      ŻE NIE MA JUŻ MIEJSCA I PUSZCZY NA MAZURSKI PARK NARODOWY!
      PS.NA TAKICH POlowaniach,często sie śpiewa prawie jak HYMN
      "A CI MYŚLIWI,CHŁOPY JAK DĘBY,LEJĄ WIADRAMI WÓDĘ DO GĘBY"
      DARZ BÓR....
    • sekwana2005 Wielkie Polowania 12.01.10, 10:39
      Jadam mieso, zdarzyło mi się zabić karpia na Wigilię albo kiedyś
      kurę na rosół. Ale jestem bardzo, bardzo daleko od "sportu"
      oraz "przyrodniczego przeżycia" - polowania. Dziwię się że są nawet
      księża-myśliwi.
      Może jest potrzeby odstrzał nadmiernych populacji. Choć przez wieki
      regulacja populacji trawożernych i mięsożernych następowała w sposób
      naturalny. A na przykład wilki w przeciwieństwie do ludzi zabijały
      najsłabsze, nie zaś najpiękniejsze okazy...
      • maruda.r Re: Wielkie Polowania 12.01.10, 15:55
        sekwana2005 napisał:

        > Może jest potrzeby odstrzał nadmiernych populacji.

        *************************

        Owszem - myśliwych. Niekoniecznie dosłownie, ale z tekstu wynika, że nikt nic
        nie wie i niczego nie kontroluje. Można zatem mniemać, iż statystyki dotyczące
        ilości zwierząt leśne brane są z powietrza.

        Ciekawe, ilu jest właściwie myśliwych i w jaki sposób jest reglamentowany dostęp
        do zwierzyny?



        • 1945korys Re: Wielkie Polowania 12.01.10, 16:52
          POLSKI ZWIĄZEK ŁOWIECKI TO WIELKA FORMACJA ELITARNA DZIAŁAJĄCA W
          KILKUDZIESIĘCIU ZARZĄDAĆH OKRĘGOWYCH W/G STRUKTURY PRL /49 DAWNYCH
          WOJEWÓDZTW/...JEST TO ARMIA PONAD 100 000 CZŁONKÓW MYŚLIWYCH
          W TYM OKOŁO 15% TO LEŚNICY ZE SŁUŻBY LEŚNEJ/ 400 NADLEŚNICZYCH /
          NAJWYŻSZE FUNKCJE W PZŁ PEŁNIĄ JEDNAK WYSOCY FUNKCJONARIUSZE/BYLI I
          OBECNI PARTYJNO PAŃSTWOWI/GŁÓWNIE WOJSKO,POLICJA,SLD,PSL,PZPR,SB,ABW,
          PO,POSŁOWIE,SENATOROWIE,SĘDZIOWIE,PROKURATORZY,DYREKTORZY,WOJEWODOWIE
          STAROŚCI,WÓJTOWIE...I POzostałe VIPY...SŁUŻBA LEŚNA JEST OD
          APORTOWANIA,PATROSZENIA,DONOSZENIA I OGNISK PALENIA...A SYGNALIŚCI
          DO SUKCESÓW 'WŁADZY' ODTRĄBIENIA...ISTNY FOLWARK ORWELA..SZKODA GADAĆ
    • maksym6 Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania 12.01.10, 13:00
      Dzięki Autorowi za ten mądry i ważny tekst. Tylko... kto jeszcze wierzy w
      jakąkolwiek etykę tzw. myśliwych? To są straszni ludzie. Znam niestety takich
      dwóch osobników - nic do nich nie przemawia. To po prostu okropni ludzie! A
      samorządy? przecież im też chodzi o pieniądze, ale to można zrozumieć
      ostatecznie, jednak nie można zrozumieć dlaczego niszczą nasze wspólne,
      wielkie dobro!!!
      • ewa-nova Re: Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania 13.01.10, 11:05
        To jest straszne i niedopuszczalne - myśliwska hołota trzebi biedną zwierzynę w
        imię jakich racji, a tak naprawdę dla zaspokojenia prymitywnej chęci zabijania.
        Trzeba coś z tym zrobić - strona www z podpisami, dalsze działania - nie możemy
        pozwolić na ten koszmar. A zwierzyny w lasach jest coraz mniej.
    • keriru Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania 12.01.10, 13:26
      Ciekawa interpretacja Parki Narodowe są narodu, to nie jest prawda one są dla
      pracowników parków.Mieszkam praktycznie w Wolińskim Parku Narodowym.
      Międzyzdroje są otoczone ze wszystkich stron parkiem i co się w parku
      dzieje,naród nie może rowerem wjechać do lasu ale straż parkowa samochodem i
      owszem (czemu nie rowerami albo na koniach byłoby ekologicznie),a problem
      dzików na wyspach Wolin i Uznam jest znany w całej Polsce, jest ich za dużo to
      samo dotyczy lisów i co nadal mają się tak mnożyć, czy może myśliwi uregulują
      ten problem. Nie jestem miłośnikiem polowań a zwłaszcza takich z nagonką gdzie
      zwierzyna nie ma szans, ale czasami trzeba odstrzelić zwłaszcza te słabsze sztuki.
      • patinando Re: Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania 12.01.10, 16:03
        nie przesadzaj, w parkach narodowych aż za dużo czasami tego
        narodu. To, że park jest narodowy nie znaczy, że naród ma go do
        woli eksploatować. Znasz przypadek odwołania dyrektora parku
        narodowego za ochronę przyrody? Nie ma takiego, jak odwołują to
        za "brak współpracy" - czyt: udostępniania, czyli niszczęnia. Czy
        naprawdę nie stać nas na rezygnację po to, żeby coś chronić?
        Wszystko musi być dla nas? Do skonsumowania? Jasne, w parkach też
        są naduzycia, lepiej jeździć rowerem niz autem (choć bywa, ze
        akurat auto jest potrzebne, żeby dobrze chronić właśnie), ale
        trochę mniej egoizmu.. kontrolujmy parki, czy nie naduzywają
        przywilejów ale nie domagajmy sie udostępniania całej przyrody bo
        to zwykly egoizm
    • 1945korys Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania 12.01.10, 14:34
      POśród zbirów
      CZARNE NOCE,JASNE DNI, OKUPUJĄ LUDZIE ŹLI
      W LEŚNYCH ŚCIEŻACH,SKRAJACH DRÓG,ATAKUJĄ KAŻDY PRÓG
      CI ZŁOCZYŃCY SĄ WŚRÓ NAS,NISZCZĄ PUSZCZE,POLA, LAS
      KAŻDE ZWIERZE ZABIĆ CHCĄ,LUDZKIE SUMIENIA, SIŁĄ DRĄ
      PRAWY CZŁOWIEK JAK MA ZYĆ,POśród ZBIRÓW JAKIM BYĆ
      CO MA DAWAĆ A CO BRAĆ, BY WŚRÓD ZEPSUĆ, ZBOŻNIE TRWAĆ
      NA ODPOWIEDŹ ZNALEŹ CZAS, BO PSL...TRWA MAĆ!!
      ALE NARÓD POSIERPNIOWY,STAWIĆ VETO, JEST GOTOWY!!
      BY MAZURSKI PARK,W POSCE I EUROPIE , BYŁ NARODOWY!!
    • 1945korys Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania 12.01.10, 20:34
      TROCHĘ STATYSTYKI O PZŁ W POLSCE
      - 4766 OBWODÓW ŁOWIECKICH NA POW.25 000 000 HA, W TYM 7 450 000HA LAS
      - 2500 KÓŁ ŁOWIECKICH /ŚR.POW.OBWODU TO 5360 HA
      - ILOŚĆ CZŁNKÓW PZŁ-105 000 STRZELB
      DOCHODY ROCZNE ZA SAME TUSZE OK.100 000 000 PLN/BEZ TROFEUM/
      TENUTY DZIERŻWY IOCHRONA LASU OGÓŁEM 8 500 000 PLN
      ODSZKODOWANIA ŁWIECKIE 19 000 000 PLN
      -KOSZT DZIERŻAWY 1 HA OBWODU ŁOW.-0.35 PLN
      -DOCHÓ ZA SPRZEDANE TUSZE Z 1 HA- 4,00 PLN /1 000 PLN/NA /MYŚLIWEGO
      - ODSZKODOWANIA ŁOW.NA KOŁO 7 600PLN/ROK
      ZYSK ROCZNY NA KOŁO PZŁ- 32 OOO PLN
      LASY PAŃSTWOWE WYDAJĄ ROCZNIE NA OHRONĘ LASU PRZED ZWIERZYNĄ..OKOŁO
      90 000 000 PLN...KOŁA ŁOWIECKIE PZŁ- NIE PŁACĄ NIC..0,00 PLN
      RDLP OLSZTYN ŁOŻY NA TEN CEL PONAD 6 000 000 PLN
      TAKI "SYSTEM" RELIKT RODEM Z PRL POWODUJE...ŻE PZŁ, ŚWIETNIE
      PROSPERUJE A NAWET NADZÓR NAD POLITYKĄ KADROWĄ W LASACH PAŃSTWOWYCH
      SPRAWUJE!
      " DARZ BÓR"
    • legwan1 Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania 12.01.10, 21:24
      tak mogą polować przy tych lizawkach jeśli jest to cześć nęciska, tak mogą wjechać autami do lasu jeśli jest to związane z gospodarką łowiecka, a jest bo polowanie jest częścią gospodarki łowieckiej, czemu teraz nie ryczą tam tak byki wiele czynników, grzybiarze, pogoda zbyt wielka penetracja turystyczna; czy brak jeleni raczej nie sam pokot o tym mówi że jest ich tam i to sporo. Ilość urządzeń łowieckich nie świadczy o ilości polowań!!!!!!!!!! tylko o tym że koło zważa na bezpieczeństwo sam fakt zabezpieczenia ternu aby nikt nie wjechał jest godny poparcia. Ktoś napisał coś o jedzeniu tusz ubitych zwierząt ja rocznie strzelam około 50 sztuk zwierzyny łownej w tym około 10 drapieżników reszta jest jadalna w tym około 20 sztuk grubej reszta pióro, 98% idzie na własny użytek mała cześć do skupu głównie to rogacze. ale ja poluje w kole w którym plan zwierzyny grubej nie przekracza 100 sztuk i nie da się zjeść wszystkiego część idzie do skupu bo tak musi po prostu być koła muszą mieć kasę na szkody choć to nie wielka część tej kasy z tego skupu. Dyrektor parku krajobrazowego nie mus być informowany o tych polowaniach wszystko ma w starostwie iw nadleśnictwie starczy po co mnożyć te same dokumenty może czasem warto tyłek ruszyć i się dowiedzieć samemu albo poprosić koło aby przysyłało plan polowań zbiorowych. Znając życie autor tego tekstu pewnie nie zajrzy na to forum bo będzie uważał się za alfę i omegę. Ja poluje od kilku lat o łowiectwie wiem sporo ale nadal moim zdaniem nigdy wszystkiego się nie dowiem.
      • kwicolek Re: Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania 12.01.10, 22:04
        legwan1 napisał:
        Ja poluje od kilku lat o łowiectwie wiem sporo ale nadal moim
        zdaniem
        > nigdy wszystkiego się nie dowiem.

        Pewnie,że nie wiesz.
        Mieszkam w lesie.30 lat temu nie było nocy,ażeby zwierzyna nie
        plądrowała po podwórzu-dziki,jelenie,zające,-dzisiaj nieraz przez
        kilka tygodni nie ma żadnego zwierza.Myśliwych kiedyś widziałem
        kilka razy w roku-dzisiaj prawie codziennie.
        I nie pieprz głupot,że to wina grzybiarzy,czy pogody.
      • uwr-02 Re: Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania 12.01.10, 22:42
        To wszystko ładnie, pięknie - nie napisałeś tylko jednego, że robisz to, bo
        lubisz zabijać. Ja myśliwemu nigdy ręki nie podam.
        • 777newbetterfastersatan Spoko, spoko. 31.01.10, 20:12
          ja gdybym mógł, top bym żadnemu kierowcy nie podał.

          Wiesz dlaczego, bo jakieś 10% z nich to straszne buce na drodze.

          I wiesz jak to się nazywa?

          Odpowiedzialność zbiorowa.

          Totalitarna mentalność w tym kraju wiecznie żywa....

          Pozdrawiam, z ręką się nie wyrywam.
    • spodlasu Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania 12.01.10, 23:40
      Tacy po prostu jesteśmy. Możemy pogadać sobie na forum, napisać
      artykuł, natomiast jedynym sposobem na kontrolę i zmianę takiego
      stanu rzeczy byłoby aktywne włączenie się w sprawę. Gdyby
      przeciwnicy polowań, albo przynajmniej ludzie widzący różne
      nieprawości i mający wizję jakiegoś tam myślistwa etycznego,
      powołali stowarzyszenie, które za główny cel postawiłoby sobie
      kontrolę nad tym, co obecnie obserwujemy w łowiectwie, mogłoby to
      doprowadzić do konstruktywnych zmian. Trzeba tylko liczyć się z tym,
      że nie będzie łatwo. Trzeba będzie poświęcić dużo własnego czasu na
      sprawy, które nie dadzą nam żadnych korzyści materialnych.
      Najważniejsze byłoby doprowadzenie do społecznej kontroli nad
      myśliwymi i wpływ na tworzenie czy zmiany aktów legislacyjnych
      dotyczących myślistwa. Nikt za nas tego nie zrobi. Na pewno nie
      Ci, którzy wjechali do lasu 23 listopada, ani ci, o których pisał
      na forum 1945korys.
    • mazuryzielone Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania 13.01.10, 09:46
      Dawniej leśniczy był prawdziwym obrońcą lasu. Dziś jest często postacią
      bajkową dla dzieci do lat 18.Jako wysoko wyspecjalizowany gospodarz natury
      nadal pretenduje do miana dobrego opiekuna zwierząt i roślin.Zagłębiam się w
      rozważanie Pana Kazimierza Orłosia będące w pewnym sensie raportem o stanie
      ducha i honorze leśników.To co czytam szokuje mnie i obraża dwulicowością.
      Obserwuję już od pewnego czasu swego rodzaju dualizm natury leśnych braci i
      nie tylko.
      Szanowni czytelnicy, na co dzień jako animator społeczny zajmuję się
      realizacją pewnego programu terapeutyczno-edukacyjnego wśród dzieci i
      młodzieży. Zielona terapia przez magiczną siłę natury...
      Na spotkania z dziećmi zapraszani są różni wspaniali ludzie związani z polską
      przyrodą. ŁĄCZY ICH SZACUNEK DO TEGO CO JEST NASZYM WSPÓLNYM DOBREM- PRZYRODY,
      ALE MOŻE TO TYLKO POZORY?. Wszyscy bez wyjątku stojąc przed najmłodszym
      gremium naszego społeczeństwa opowiadają o tym jak należy żyć zgodnie z
      prawami człowieka i równoważyć rozwój by nie degradował wartości ponad
      czasowych świata natury.
      Pytam się co dzieje się z tymi ludźmi gdy zamykamy za nimi drzwi?
      Obrońcy stają się bestiami i wampirami. Wieszają na drzewach te same lizawki,
      które prezentowali dzieciakom ale nie po to by były przysmakiem dla
      wielkookiej sarenki lecz by oddać do niej strzał i napawać się chwilą agonii.
      Drżeniem w bólu mięśni, ciężkim ostatnim krokiem, wygasłym ogniem spojrzenia
      tych samych oczu ...tak różnym niż na dziecięcym rysunku powstałym po wizycie
      leśnika. Oczywiście słyszymy o opiece nad drzewami.Zaprzyjaźniamy się z
      biedronką pisząc pierwszy wiersz o pasikoniku, który pojawia się w domu gdy
      zima za oknem by cicho grał pieśń o cudach wiosny. Sadzimy w dniu święta ziemi
      drzewa z leśnikami, sprzątamy świat z niepełnosprawnym po sprawnych, jeździmy
      rowerami by nie zakłócać ciszy bo to czas jeleni na rykowisku. To wszystko
      wiemy od "dobrych" leśników i Panów "mądrych" polityków z odległych a ważnych
      ministerstw. Tych samych, o minach uśmiechniętych z pierwszych stron
      dzienników i broszury dla dzieciaków jak dobrym być. Paśnik..to tam wykładamy
      mozolnie siano z Marysią co idzie o kulach ...jak się okazuje po to by może
      nad ranem ktoś w tym miejscu oddał strzał z ceremonialnym hejnałem? Powiecie
      Państwo NIE. Miejmy jednak tą świadomość,że niektórzy mówią TAK dobry strzał
      dziś miałem - jeleń zaraz padł...po 7 metrach robiąc krwisty ślad na białym
      śniegu.Dał barwę. To nic,że biegł on za leśnym karmnikiem...dzieci tu były i w
      skupieniu tworząc zostawiły go zajączkom. Do nich też przecież warto
      strzelić...tak bywa w parku gdzie przybywają na lekcję biosfery?
      Tak wygląda zawsze czarodziejsko wizyta w Mazurskim Parku na Mazurach. W
      Krutyni jest muzeum. W starej stodole, przez Pana Grzegorza Wagnera śp.
      dyrektora MPK i jego współpracowników stoją przygotowane eksponaty by uczyć i
      pokazywać jak wspaniały jest świat Puszczy Piskiej. Nad każdym spreparowanym
      zwierzakiem jest tabliczka - uległ nieszczęśliwemu wypadkowi ... czyli nie
      został zabity.
      Jest równie (a może był?) wspaniały Leśny Ośrodek Edukacji Ekologicznej w
      Spychowie stworzony by młodzież i dzieci wiedziały jak to jest w tym lesie.
      Czytam w komentarzu...o obecnych tam praktykach. Zostawiliśmy swego czasu z
      Zielonymi Dzieciakami z Mazur nowa Księgę Pamiątkową dla LOEE a w niej wpis o
      człowieku honoru. Jest jeszcze spychowski las i tylko chyba w nim pozostało
      echo honoru. Przykre...czy mogę taki artykuł przeczytać z dziećmi na
      zajęciach? Czy możecie Państwo to za mnie zrobić? czy możecie sami to
      spokojnie czytać? To proste pytania...

      Dziś czytamy słowa Pana Kazimierza Orłosia napisane na progu jego domu... a
      czuję,że zgroza mnie ciągle ogarnia.
      OKRUTNE ...to co czytam to prawda...
      PRZERAŻAJĄCA I BOLESNA RZECZYWISTOŚĆ. FAŁSZ Z OBŁUDĄ. BESTIALSTWO.
      UWAŻAM,ŻE NAJGORSZA ZBRODNIĄ JEST ZABIJAĆ W DRUGIM CZŁOWIEKU A SZCZEGÓLNIE W
      DZIECKU IDEAŁY, NISZCZĄC JEGO DUSZĘ, ZADAJĄC GWAŁT CZYSTEJ NATURZE...

      Szanowni Państwo, ci myśliwi w opisanych samochodach to w większości
      "szacowni" goście niejednego balu charytatywnego,darczyńcy fundacji, adresaci
      listów prosto od serca w podzięce za cud nadziei dla życia.
      Jak mamy rozumieć taką postawę w kraju tak bardzo katolickim...gdzie srebrnymi
      kulami niczym judaszowymi monetami odpłaca się za piękno zaufania naturze.
      MAZURY CUDEM ŚWIATA miały być tym 7...bo dali im szansę inni nie my
      Polacy.Mazurski Park ma być dla narodu całego a nie jak do tej pory pseudo
      "wybranego"
      .Czy dziś po tylu latach i trudach walki o niepodległą Rzeczy
      Pospolitą naszych marzeń pozwolimy mając w sercu słowa Jana Pawła II- "prowadź
      nas Panie, bo ja podążam za Tobą ścieżką świetlistej zieleni pełny wiary w
      dobro ludzi" byśmy my sami szli dalej tą dziwną drogą?
      Żyjemy w świecie pozoru, ale to my dajemy społeczne przyzwolenie by tak się
      działo. Oligarchia ludzi sprawujących funkcje przez nas samych powierzone by
      piastowali urząd dla naszego dobra. To nie godne byśmy milczeli. Pamiętajmy-
      to ludzie nominowani, których możemy i powinniśmy poddawać weryfikacji.
      Piszemy , listy i petycje. Widnieją na nich ważne podpisy sygnatariuszy ...są
      tysiące może mniej ważnych ale dla kogo? Ludzi czy Boga? Chcemy czerpać siłę z
      natury nie bójmy się bronić tego co cenne i piętnujmy tych którzy bezmyślnie
      niszczą nasze schronienie dla duszy. Mamy XXI wiek a dobrowolnie sprowadzamy
      się do roli niewolników bez prawa samostanowienia.
      MAZURSKI PARK NARODOWY POWINIEN BYĆ DĄŻENIEM LUDZI Z CAŁEJ POLSKI. JEST
      DOBREM POKOLENIOWYM DLA CAŁEGO ŚWIATA.

      Patrzmy dalej i wznośmy się wyżej ...ponad marność ludzkiej natury,
      wierząc w dobro i walcząc o nie.
      Z ogromnym szacunkiem dla tych co nigdy się nie poddają realizując w ciszy i
      skupieniu wielkie marzenia nie tylko dla siebie ale i innych...

      mając w Pamięci Dyrektora Mazurskiego Parku...
      Panu Grzegorzowi Wagnerowi.
      Zofia Wojciechowska, MAZURY.
      • deerzet Jest małe ale. A może i kilka ale... 13.01.10, 12:16
        To ciekawe - większosć z Polaków nie wie, że gospodarkę łowiecką już
        żadne nadleśnictwo w Polsce nie prowadzi samodzielnie. Są to rejony
        zainteresowania innych - głównie kół łowieckich. "Opolowywują" one
        nie tylko wewnątrzleśne tereny, też poza lasem leśnicy w kwestii
        nadzoru nad dziką zwierzyną tam bytującą nie mają władzy sprawczej.

        A że część leśników jest też i myśliwymi, to czyni się wielkie
        zamieszanie kompetencyjne.

        Jest mnóstwo leśników nie będących myśliwymi, a z wielką odrazą
        patrzących na to, co wyprawia się w imię gospodarki łowieckiej w
        lesie i poza lasem.
        To po pierwsze.

        Po drugie - nie ma dziś w Polsce możliwości pozostawienia
        zwierzyny dzikiej samej sobie.
        Myśmy jej zagrabili ich ostoje, budując na nich, uprawiając rolę itd.
        Rozregulowaliśmy tej dzikiej zwierzynie naturalne siedziby,
        zapobiegamy ich żerowaniu, ot choćby w lasach stawiając ogrodzenia
        nowo zakładanych upraw.
        Kto z nas w ogóle wie, że taka np. sarna włazi w lasy wtórnie - bo
        jest zwierzęciem obrzeży leśnych, z pól, łąk i nadrzecznych
        mokradeł, stamtąd przez człowieka wypłoszona?
        ....... Temat rzeka, tu zmilczę.

        Kto z nas NIE wie, że polscy myśliwi jak zarazy boją się ponownie
        oddać selekcję zwierzyny dzikiej WILKOM
        , najskuteczniejszym i
        najdokładniejszym w tym od milionów lat?
        Dlaczego od setek lat obawiają się o rolę selekcji zwierzyny w
        wykonaniu dużych ptaków drapieżnych, strzelając do nich nadal
        nielegalnie, mimo ich objęcia od dawna ochroną pełną?
        Dlaczego nadal w martwych polskich orłach bielikach znajduje się
        całe garście śrucin z nabojów do broni myśliwskiej?
        Dlaczego tak niedawno minister wtrącał się do regulacji okresu
        ochronnego słonek - odwiecznego źródła fantazyjnych stroików z piór
        do ozdoby kapelusza myśliwskiego, jaki ów minister z dumą nosił?
        Dlaczego - dlaczego - dlaczego?

        Spaprałeś, skrzywiłeś widzenie roli dzikiej zwierzyny w swym
        otoczeniu człowieku, to dziś uważaj, żeby nie było gorzej.
        Uważaj ministrze, uważaj naukowcu, uważaj myśliwy, myśliwy
        selekcjnerze, leśniku, rolniku...

        Nie ma odwrotu. Albo będziemy regulować stan zwierzyny poprzez jej
        odłów, odstrzał, albo odstąpimy od np. wykładania szczepionek
        przeciwko wsciekliźnie, by ta choroba mogła, jak od tysięcy lat,
        znów regulować populacje dzikie.

        O tę ingerencję w stan zwierzyny już dziś nikt z naukowców,
        działaczy ochrony środowiska się nie kłóci.
        Chodzi o coś innego - o jakość tej gospodarki łowieckiej, o dobór
        specjalistów.

        Ne każdy myśliwy jest wysokiej klasy specjalistą. Wśród nich
        wyszkolenie myśliwego selekcjonera jest długim procesem,
        obwarowanym wieloma egzaminami i praktyką wieloletnią.

        Następnym punktem zaogniającym problemy lowieckie jest obliczenie
        pojemności łowisk leśnych i pozaleśnych oraz NADZÓR
        ze strony
        państwa nad gospodarką łowiecką na poziomie województw, nadzorowany
        przez wojewodów.
        Tu tkwi, według mnie, sedno sprawy.
        Bo koła łowieckie chcą i dużej pojemności swych DZIERŻAWIONYCH
        łowisk, by się z owoców polowań w nich utrzymać, i małej pojemności
        łowisk, by nie płacić ze swych dochodów odszkodowań za szkody
        popełnione przez dziką zwierzynę dla poszkodowanych.
        Warto tu wspomnieć, że odszkodowanie takie nie jest wypłacane
        nadleśnictwom - bo te zlecają gospodarkę łowiecką w lasach swych
        kołom łowieckim. Mało które nadleśnictwo polskie dziś ma własny,
        zamnięty obwód łowiecki i własnych leśniczych do spraw łowieckich.

        Jeśli te spory o praktyczną stronę zagadnienia regulacji pogłowia
        zwierzyny, określania możliwej pojemności łowisk określają sami
        myśliwi od koła łowieckiego począwszy, przez nadzór nadleśnictw i na
        wojewodzie kończąc - bez współudziału
        [i współodpowiedzialności!]
        stowarzyszeń ochrony środowiska - to kroi nam się niezły pasztet o
        nową postać ustawy o gospodarce łowieckiej.

        Ustawę taką swego czasu w polskim parlamencie wyrychtowali sami
        myśliwi, wtedy dość licznie reprezentowani w Sejmie i Senacie.

        A że ona się nie sprawdza na etapie nadzoru jej wykonania, to widać
        w samym artykule pana Orłosia.

        Zgrozą napawa odsyłanie dyrektora parku do starostwa, by tam sobie
        do planów odstrzału zwierzyny zaglądał.
        Tajemnica uzgodnień wstępu tam, gdzie w parku gospodarzy ktoś inny
        niż selekcjonerzy zwierzyny, jest skandalem, za jaki powinien Pan,
        Panie Wojewodo, osobiście się wytłumaczyć.

        Deerzet

        P.S. Szanowna {Mazuryzielone}

        Leśniczy to funkcja, specjalność, stopień służbowy.
        Zaś leśnik to zawód i pracownika parku narodowego,
        nadleśnictwa, urzędu wojewódzkiego.

        Nie każdy leśnik jest leśniczym, a każdy leśniczy powinie być
        leśnikiem.

        ... Dawniej leśniczy był prawdziwym obrońcą lasu. Dziś jest
        często postacią bajkową dla dzieci
        ...

        Jeśli ów leśnik/ leśniczy nie poluje, spogląda na skandaliczne
        postępowania niektórych myśliwych z odrazą.
        Jak i ja patrzę.
        Byle nie bał się uczciwie, głośno krytykować błędów swego
        nadleśniczego myśliwego.

        d.
    • mazure-k Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania 13.01.10, 09:54
      Czy aby to nie jest tylko pretekst mający na celu "przypomnienie" inicjatywy
      utworzenia Narodowego Parku Krajobrazowego???
    • turysta1960 Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania 13.01.10, 10:20
      Szkoda wielka szkoda , że za powołaniem Parku opowiadają się ludzie
      którzy nie maja zbyt dużej wiedzy o tym co się tak naprawdę dzieje w
      lesie.
      Rzeczywiście dobrze byłoby , jakby Mazurski Park Krajobrazowy miał
      większe kompetencje lub powstał Mazurski Park Narodowy. Jak to
      jednak możliwe, kiedy apele o to nie są poparte rzetelną wiedzą.
      Każdy kto był jesienią na Mazurach wie, że rykowisko było akurat
      bardzo piękne. A tutaj u Pana Orłosia we wstępie taka gafa – po co
      Panie Kazimierzu?. Przecież można znaleźć bardziej rzeczowe
      argumenty. Rykowisko na jesieni 2009 w Puszczy Piskie było
      wspaniałe dlatego, że nie było grzybów i grzybiarzy. To właśnie
      niestety my- grzybiarze najczęściej przeganiamy zakochane jelenie z
      miejsca na miejsce i przeszkadzamy im w miłosnych zalotach.
      Jak każdy wie vice-minister środowiska Janusz Zalewski jest
      leśnikiem i nie trafią do niego nieprawdziwe informacje o wyrębach i
      dewastacji puszczy. Powierzchnia lasów w Polsce stale rośnie (po
      wojnie było 21% lasów a teraz mamy blisko 30%). Naprawdę potrzeba
      bardziej rzeczowych argumentów!
      Wkurzam się również na głosy niemądrych ekologów, którzy najchętniej
      zrobiliby z polskich lasów wielki rezerwat a jednocześnie promują
      drewniane przedmioty jako najbardziej ekologiczne (bo tak
      rzeczywiście jest). Może mamy chronić nasze lasy a drewno zacząć
      sprowadzać z Chin?
    • turysta1960 Najpierw zdewastowali teraz chcą chronić! 13.01.10, 11:06
      Najpierw zdewastowali teraz chcą chronić!
      W sprawie powołania Mazurskiego Parku Narodowego.
      Rzeczywiście dobrze byłoby aby powstał, ale był na to czas w latach
      70-tych. Wtedy Mazury nie były tak zdewastowane.
      Prawda jest taka, że najpierw powstało na Mazurach dziesiątki
      letnich rezydencji warszawskich notabli (niestety są wśród nich
      znani ludzie świata kultury, którzy teraz chcą powołania Parku)
      Popsuło to krajobraz Mazur bezpowrotnie. Teraz ci sami ludzie chcą
      powołania Parku, żeby nikt więcej nie mógł się obok nich pobudować.
      Chcą mieć spokój. Pytam się gdzie oni byli jak stawiali swoje
      rezydencje? Dlaczego wtedy nie apelowali o powstanie Parku by
      chronić mazurską przyrodę przed dewastacją?

      Kiedyś, za komuny, rzeczywiście gospodarka leśna była nastawiona na
      produkcję. Teraz – cały obszar Puszczy Piskiej należy do NATURY
      2000, a każdy cenny fragment lasu jest chroniony rezerwatami i
      użytkami ekologicznymi. W lasach należących do Nadleśnictw prowadzi
      się różne programy ochronne (żółwia błotnego, rysia, cietrzewia)
      dlatego, że Lasy Państwowe nie mają problemu z wkładem własnym przy
      staraniu się o dofinansowanie takich projektów np. w EkoFunduszu.
      Nikt nie pyta ile kosztowałoby powołanie Parku. Nie zapominajmy , że
      to pieniądze z budżetu czyli z naszych podatków pójdą wtedy na
      utrzymanie tych terenów. Teraz wszystko finansują Lasy Państwowe
      (zbieranie śmieci w lesie, parkingi leśne, drogi, ścieżki rowerowe
      itp.) To wszystko robią Nadleśnictwa za pieniądze ze sprzedaży
      drewna. Czy rzeczywiście stać nas na to żeby to zmienić?
    • pinussilv Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania 13.01.10, 15:43
      Las jest szczególnym elementem przyrody. Cisza, piękno i bogactwo
      życia, zdrowe i czyste powietrze - wszystko to przyciąga człowieka
      do natury. Jestem leśnikiem z pokolenia. Miałam to szczęście - żyć i
      pracować w lesie. Wiem, że środowiska przyrodniczego nie
      otrzymaliśmy w spadku od poprzednich pokoleń, my tylko pożyczyliśmy
      od przyszłych w czasowe użytkowanie. Musimy je oddać w niegorszym
      stanie niż sami zastaliśmy. To jest nasze zadanie i obowiązek.
      Wymaga tego nie tylko etyka leśnika ale całego narodu, także "tzw.
      myśliwych". W myśl współczesnych zasad gospodarki i etyki
      łowieckiej, pozostających w zgodzie z racjonalną ochroną dzikiej
      przyrody - polowania i redukcja zwierzyny muszą być nastawione na
      cele hodowlane, a nie na pozyskiwanie atrakcyjnych trofeów
      myśliwskich. Jeśli tak się nie dzieje, bijmy na alarm. Pukajmy do
      drzwi osób kompetentnych! Nie pozwólmy zgasnąć światełku w tunelu,
      na drodze do utworzenia MPN.Tyle nadziei na jego powołanie, ile w
      nas wrażliwości na urok lasu oraz determinacji i oburzenia na
      czynione zło WSPÓLNEMU DOBRU - PRZYRODZIE. Oby słowa z Hymnu leśnego
      nie przestały żyć w naszych sercach i przypominały, że bez lasu nic
      po nas: "...Szumią od morza po górskie szczyty bory ojczyste, knieje
      i gaje, hołd życiu ślą błękity...Trwaj wiecznie lesie! W piastowym
      kraju serce narodu będzie ci strażą. Niech ci się plon twój
      darzy!"
    • mazuryzielone Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania 14.01.10, 10:44
      Pozdrawiam Wszystkich, którzy wychodzą poza ramy obojętności i przynajmniej prezentują swoje opinie w tak ważnym temacie jak Mazurski Park Narodowy. Cieszy mnie niezmierni głos Pani Leśniczyny. Wierzę w dobrych leśników.Miałam zaszczyt ich poznać i nie tracę nadziei, że jeszcze jest wielu takich, dla których życzenie "Darz Bór!" wiele znaczy. Dziś możemy się zastanawiać kto i jak je naprawdę rozumie. Poznałam leśników wrażliwych i kompetentnych w swej wiedzy na temat lasu. Taką postacią jest dla mnie między innymi Pan Władysław Dzięgała z okolic Nidzicy. Jego mądre wiersze ukazują świat wartości, o które warto walczyć. Polecam Państwu do odczytania stare prawdy o piastowskiej dziczy. Leśnicy...jak politycy bywają różni.
      Zdumiewa mnie opis dzikiego polowania w obecnym MPK zamieszczony ze smutna refleksją Pana Kazimierza Orłosia...oraz zgroza sytuacji.
      Dyrektor Mazurskiego Parku nic nie wiedział o takim przedsięwzięciu.To absurdalnie rzeczywiste.Giną zwierzęta, padają strzały...na ternie Parku Mazurskiego! Pytam jak to jest z kompetencjami w zakresie Ochrony Przyrody...o co w niej chodzi? Do kogo należy to miejsce ? kto za nie odpowiada ? Kto ponosi odpowiedzialność za wjazd tylu samochodów na teren chroniony. Czy to las prywatny pospolitego Wyrwidęba? KIM ON JEST?
      Chyba prawdą jest też, że najwięksi obrońcy przyrody to ludzie związani z nią emocjami. Co rozumiem, czerpią z zielonej natury prawdziwą siłę dla duszy...sama tak czuję ale brakuje mi w tej dyskusji biologów ,przyrodników znawców przedmiotu by mogli wyjaśnić te zawiłości kompetencji.
      Chronimy: jak i co ? dla kogo i przed kim ? a na jak długo?
      TO CO JEST OBECNIE TRUDNO ZROZUMIEĆ.

      Wyrywają, wyrzynają na terenie MPK i nikt nic nie wie? Może ktoś z Państwa wyjaśni to...
      Darz Bór...św. Hubertowi, wszak się nawrócił. Jeśli on to zrobił każdy może...nawet zagubiony w świecie biznesu politycznego człowiek.

      Z szacunkiem dla prawdy Zofia Wojciechowska
    • mazuryzielone Proszę osoby kompetentne o komentarz 14.01.10, 10:55
      Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania
      Autor: 1945korys 12.01.10, 10:25


      SZANOWNY PANIE KAZIMIERZU.
      ARTYKUŁ JEST PRAWDZIWY I PORUSZAJĄCY SUMIENIA LUDZI KTÓRZY JE MAJĄ.
      Z PEWNOŚCIĄ NIE PORUSZY "UKŁADU" RZĄDZĄCEGO NA WARMII I MAZURACH!!
      OBECNI WŁAŚCICIELE "LASÓW PIGANOWYCH" ORAZ SLD, PSL I PZŁ,BĘĄ BRONIĆ
      SWOJEGO LEŚNEGO FOLWARKU, JAK NIEPODLEGŁOŚCI...


      ****************************************
      cd wpis na forum tej strony
    • mazuryzielone WSTYD... 14.01.10, 11:07
      Słońce



      Złota kula z nieba
      Życiodajnym tchnieniem
      Niczym zalotnica
      Całuje wciąż Ziemię.
      Pieszczotliwie gładzi chmur warkocze
      Patrzy w oczu błękit,
      Na wdzięki urocze.
      Spąsowiała Ziemia
      Lico zawstydzone
      Skrywa przed całusem
      Woalką ozonu.
      Wieczorem zaś wkłada
      Szlafmycę na głowę
      I nadstawia Słońcu
      Swą drugą połowę.



      WIERSZ : Władysław Dzięgała



      Czy ktoś z nas wie co to wstyd?
      Być biernym...tak myślę i nie pytać o nic.


    • stettinshark Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania 23.01.10, 14:03
      obejrzyjcie to:
      www.youtube.com/watch?v=rcGDN0pYbFc
    • stettinshark Re: Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania 25.01.10, 16:40
      w sejmie jedna szósta posłów to mysliwi. (w społeczeństwie jedna czterechsetna)
      i co tu oczekiwać po takich ludziach uczciwości? wystarczy obejrzeć, co wyprawiają ze zwierzętami:
      www.youtube.com/watch?v=rcGDN0pYbFc
    • stettinshark w sejmie co szósty poseł to myśliwy 25.01.10, 16:41
      w sejmie jedna szósta posłów to mysliwi. (w społeczeństwie jedna czterechsetna)
      i co tu oczekiwać po takich ludziach uczciwości? wystarczy obejrzeć, co wyprawiają ze zwierzętami:
      www.youtube.com/watch?v=rcGDN0pYbFc
    • nabati czas by rozwiazac kola lowieckie... 02.02.11, 11:36
      czas by zabrac mysliwym prawo do mordowania zwierzat.

      Wsrod wszystkich "profesji" tego swiata - mysliwi sa w moim klasyfikowaniu ludzi duzo, duzo nizej niz prostytutki.
    • pogo-0 Zamiast Parku Narodowego - Wielkie Polowania 14.07.11, 16:56
      Działanie strzelców leśnych i śród polnych wynika z morderczych instynktów. Zabijanie, przyglądanie się cierpiącym, umierającym naszym Braciom Mniejszym jest dla nich jak zboczony seks. Dla kamuflażu tego procederu polowacze wymyślili ceremoniał i coś co nazywają gospodarką łowiecką, które mają być parawanem dla ich sadystycznych zamiłowań i sposobem na zarabianie pieniędzy.
      Oddanie dzikich zwierząt we władanie morderców było możliwe bo elyty polityczne, wojskowe,policyjne, prokuratorskie, finansowe i inne znajdujące przyjemność w myślistwie, stanowią prawo i mogą tworzyć korzystne, dla uprawiania tego zboczonego procederu warunki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka