konsta-nty12 20.01.10, 17:58 Przecież u nas w szpitalach psychiatrycznych i na policji nie biją. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
karagandak Biją w gdańskim psychiatryku? Sprawę wyjaśnia r... 20.01.10, 18:20 "...Personel musi się liczyć z tym,że pacjent zaatakuje,opluje..." Tak. Musi! ale to nie oznacza,że pacjent musi się liczyć,że personel go pobije. Tu,gdzie pacjent chory na nogę czy nerkę, będąc w szpitalu odpuści po szybkim przeliczeniu opłacalności awantury z powodu złego traktowania przez personel,pacjent psychiatryka nie musi. To z tym personel szpitala psychiatrycznego musi się liczyć przede wszystkim.Karanie pacjenta psychiatryka pobiciem czy przywiązaniem do łóżka jest oczywiście bez sensu i tylko służy przyjemności oprawców.Powinno być ścigane przez prawo jak najsurowiej. Szpital psychiatryczny ,to nie miejsce zatrudnienia dewiantów. Chorzy są pacjenci,Personel musi byc zdrowy! Odpowiedz Link Zgłoś
koza_polska Dostał małpiego rozumu to go uspokoili.Teraz mądry 21.01.10, 07:36 że "mógł dostać zastrzyk","kaftan", no to dostał i to i to. Odpowiedz Link Zgłoś
szarak_44 Jak w domach starców 21.01.10, 10:16 Wychodzi powierzchownosc politycznej poprawnosci. Tam nie ma kto sprawdzic sytuacji (podobnie jak w domach starcow) dlatego ludzie zachowuja sie "po staremu"... --- Mignęły dwie blade plamy olbrzymich oczu. Obie nagle wystrzeliły z zarośli w kierunku Tasznika. Potworne slepia osadzone były na pokrytym miedzianymi łuskami łbie gniewosza królewskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
aplus to tak jak MON Klicha tez nie ma komu sprawdzic i 01.05.10, 21:14 tez zachowuja sie "po staremu" Jak kogos nie lubia to mu wykreca zarowki na lotnisku np. Odpowiedz Link Zgłoś
man345 Biją w gdańskim psychiatryku? Sprawę wyjaśnia r... 20.01.10, 18:33 a kto sie bedzie pytal pacjenta psychiatryka o zdanie? zaloze sie ze nie tylko biją ale i inne rzeczy z pacjentami wyrabiają... Odpowiedz Link Zgłoś
kzet69 Re: Biją w gdańskim psychiatryku? Sprawę wyjaśnia 20.01.10, 19:05 zaloze sie ze > nie tylko biją ale i inne rzeczy z pacjentami wyrabiają.. zatrudnij sie to sie dowiesz... szczekac na odleglosc to kazdy potrafi... Odpowiedz Link Zgłoś
slomaa [...] 21.01.10, 03:18 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
radocha1 Re: Biją w gdańskim psychiatryku? Sprawę wyjaśnia 21.01.10, 05:21 kzet69 napisał: > zaloze sie ze > > nie tylko biją ale i inne rzeczy z pacjentami wyrabiają.. > > zatrudnij sie to sie dowiesz... szczekac na odleglosc to kazdy > potrafi... ja się nie zatrudniałem. Ja pod koniec komuny - wymigiwałem się z wojska. Nie chciałem być dowódcą plutonu czołgów po gliwickiej szkole pancerniaków. Wylądowałem w Toszku u Rudeckiej. Wszyscy chwalili - u niej jest po ludzku, nie katują. Nikomu tego nie życzę. To co np niejaki Ernest (sanitariusz) z ludźmi wyrabiał - to się w pale nie mieści. To aż się boję myśleć, jak było tam, gdzie gorzej. Tak się wtedy zastanawialiśmy - czy to nie celowe działanie komuchów - żeby się ludziom nie opłacało migać z armii przez wariatkowo. No, ale kto się będzie przejmował zeznaniami wariata... Z nimi można wszystko zrobić... Jeśli jesteś sadystą, zboczeńcem czy czymś podobnym - idź pracować do wariatkowa... Na odległość to se możesz gadać Odpowiedz Link Zgłoś
2berber Re: Biją w gdańskim psychiatryku? Sprawę wyjaśnia 01.05.10, 20:55 > Ja pod koniec komuny - wymigiwałem się z wojska. Nie chciałem być > dowódcą plutonu czołgów po gliwickiej szkole pancerniaków. ? Może chodzi o ulicę Gliwicką w Rybniku? To by wyjaśniało szkołę pancerniaków w Gliwicach :-) Odpowiedz Link Zgłoś
baraqs Re: Biją w gdańskim psychiatryku? Sprawę wyjaśnia 21.01.10, 06:51 Nie muszę się zatrudniać, żeby wiedzieć takie coś. Jestem byłym pacjentem szpitala psychiatrycznego w Choroszczy, leżałem tam na nerwicę lękową, i mogę stwierdzić, że ochroniarze są agresywni, biją, lub może bardziej pasujące określenie to znęcają się nad chorymi. Wieczorem, gdy na oddziale zostaje tylko zespół pielęgniarski wyczyniają się różne rzeczy, ale najgorsze przychodzi z nadejściem nocy, w całym szpitalu pozostaje jeden lekarz dyżurny, który zazwyczaj sobie śpi, oddział kontroluje kilku osiłków wiejskiego wyglądu, którzy chętnie obrażają chorych, czy też używają siły. Nie znęcają się nad wszystkimi, co to to nie, bo ci zdrowsi mogą się bronić przed sądami itp. te bezmózgi atakują najbardziej chorych pacjentów, którzy są zamroczeni lekami, a cierpią na jakieś schizofrenie i inne choroby, uniemożliwiające im walczenie przed sądem, bo w takim wypadku sąd zawsze daje wiarę ochronie i personelowi szpitala, nigdy choremu, który leży bo ma jakieś "omamy" Odpowiedz Link Zgłoś
axs11 Biją w gdańskim psychiatryku? Sprawę wyjaśnia r... 20.01.10, 20:11 bylem kiedys w szpitalu jest roznie ale jak traktuje personel pacjetow to skandal i ordynatorzy udaja ze nic sie nie dzieje jak sie zwracalo jakies drobne uwagi to dostawalo sie leki na duze dawki uspokojenie nigdy nie mieli czasu ale na pogaduchy to personel mial i mysle zze niewiele sie poprawilo jak by ktos chcial bym wiecej opowiedzial to mozna porownac do ksiazki paragraf 22 Odpowiedz Link Zgłoś
waldemar591 Raport: Nie popełniono błędu 21.01.10, 00:05 Oczywiście że nie popełniono błędu! Bęcki spuszczane pacjentom przez rozrywkowych karków zwanych "sanitariuszami" w psychiatrykach to zupełna normalka. Pozatym to elektorat PISu, więc można z nich spokojnie robić worki treningowe. Odpowiedz Link Zgłoś
mnbvn Re: Biją w gdańskim psychiatryku? Sprawę wyjaśnia 21.01.10, 00:08 Kiedy mój krewny leczył sie na neurologii w katowickim szpitalu na Ochojcu, w sąsiedniej sali leżał pacjent przywiązany do łózka przez całą dobę i codziennie rano wył przez godzinę błagając pielęgniarki żeby mu przyniosły basen. Znęcanie się nad pacjentami w polskich szpitalach jest na porządku dziennym. Odpowiedz Link Zgłoś
mnbvn Re: Biją w gdańskim psychiatryku? Sprawę wyjaśnia 21.01.10, 00:13 W tym samym szpitalu pielęgniarki mają brudne łapska, noszą głębioką żałobę za pazurami i tak robią zastrzyki, ale kto by sie przejmował takimi drobiazgami. Odpowiedz Link Zgłoś
kongregacja Re: Biją w gdańskim psychiatryku? Sprawę wyjaśnia 21.01.10, 00:19 kiedy dziecko mojej siostry lezalo w sanomierzu w szpitalu, dwa lozka dalej lezalo inne dziecko przywiazane pasami, bo bylo nadpobudliwe. poza tym non stop szpikowano je relanium, zeby nie plakalo. wybudzano je tylko na wizyty matki,a ta przyjezdzala raz na trzy dni. i tak przez 3 tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kongregacja Re: Biją w gdańskim psychiatryku? Sprawę wyjaśnia 21.01.10, 00:20 a, i zeby bylo jasne - nie byl to oddzial psychiatryczny, ale dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
asd1128 psychozę maniakalną 21.01.10, 00:08 psychozę maniakalną - nie ma czegoś takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
waldemar591 Re: psychozę maniakalną 21.01.10, 00:40 asd1128 napisał: > psychozę maniakalną - nie ma czegoś takiego. _____________________________________________________________________ Eee tam, nie czepiaj sie! To coś takiego jak "pomroczność jasna". Odpowiedz Link Zgłoś
nobull psychozę maniakalną 21.01.10, 14:39 asd1128 napisał: > psychozę maniakalną - nie ma czegoś takiego. Ciekawa na co byli chorzy sanitariusz i dyrektor szpitala? Nabytą psychozę zawodową, czy po prostu utajoną maniakalną wściekliznę? Odpowiedz Link Zgłoś
witek7205 Bicie w szpitalu psychiatrycznym? "Okładali mni... 21.01.10, 00:32 "Podczas szamotaniny upadł twarzą na podłogę. Ale nic poważnego mu się nie stało - komentuje dyrektor." No hit sezonu. Panie dyrektorze, niech pan tak długo wali głową o podłogę, aż uda się pan zrobić takie śliwy pod oczami. Tylko niech pan po paru uderzeniach nie reyzgnuje. Zwykle w aktach, wówczas milicyjnych był zwyczaj pisania, że zatrzymany spadł ze schodów. Widać stare zwyczaje pozostały. Odpowiedz Link Zgłoś
zdd Jakieś "prawo"? 21.01.10, 00:34 No już pijany z definicji prawa nie ma żadnych... A z "żółtymi papierami" to już mniej niż zero Pozdrówka z katolickiej RP Odpowiedz Link Zgłoś
kadriana Bicie w szpitalu psychiatrycznym? "Okładali mni... 21.01.10, 00:34 Sanitariusze powinni zostac ukarani.Jak im sie nie podoba to niech zmenia prace, powinni wiedziec choroba psychiczna wiaze sie czasem z agresja.Powinni podchodzic do pacjentow w sposob etyczny nawet jesli trzeba uzyc sily fizycznej zeby ich obezwladnic.W innych krajach uzywa sie specjalnych metod gdzie pacjent zostaje obezwladniony ale wszystko jest tak naprawde monitorowane i spisane na papierze tak aby nikt nie naruszyl prawacenta.Niestety czasem jest to konieczne jesli pacjent odmawia tabetek albo zastrzyku a jest bardzo agresywny. Odpowiedz Link Zgłoś
wilusztochuj Re: Bicie w szpitalu psychiatrycznym? "Okładali m 21.01.10, 11:47 > jesli trzeba uzyc sily fizycznej zeby ich obezwladnic.W innych > krajach uzywa sie specjalnych metod gdzie pacjent zostaje > obezwladniony ale wszystko jest tak naprawde monitorowane i spisane > na papierze tak aby nikt nie naruszyl prawacenta. np na lotnisku w kanadzie Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek_zalogowany [...] 21.01.10, 00:46 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
fair_rules Re: Może chwyty, może zastrzyk... Paranoja 21.01.10, 01:13 piotrek_zalogowany napisał: > a ja się pytam czy ty gnoju miałeś prawo atakować sanitariuszy? > skoro ty ich biłeś to nie widzę nic złego w tym że ci oddali! Mam Pan pojęcie czym jest tryb przyjmowania pacjentów w trybie tzw ostrym na oddział psychiatryczny i kogo się tam przyjmuje? Zapewniam że osoba z zaburzeniami psychicznymi która naprawdę nie jest poważnie chora i nie zagraża sobie lub innym raczej tam nie trafia( lub nie powinna bo praktyka to inna sprawa) Jest takie powiedzenie że kulture danej społeczności mozna poznać po stosunku do osób które same sobie nie dają rady ze sobą , między innymi chorych " na głowe" . W polsce pod tym wzgledem nie dośc że jest strach, ciemnota i zabobon wśród ludzi to wśród znacznej częsci lekarzy też Zresztą nie bardzo widzę dlaczego ten Pan nadal jest w szpiatlu. raczej wątpię żeby był tam z własnej winy a psychoza maniakalna depresyjną( tak to się nazywa) raczej rzadko daje stany intensywnej i długotrwałej agresji ktora mogłaby byc grożna No chyba że chodzi o to żeby go ukarać Odpowiedz Link Zgłoś
psychiatranarodowy Re: Może chwyty, może zastrzyk... Paranoja 21.01.10, 02:13 I po co odpowiadasz jakiemuś prymitywnemu chamowi. przecież jego post nie zasługuje na odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek_zalogowany Re: Może chwyty, może zastrzyk... Paranoja 21.01.10, 08:00 Oczywiscie. Jestem chamem i gburem. W tym kraju kazdemu wolno podnieść rękę i zgnoić sanitariusza, strażnika , policjanta, tylko broń boże jak ten sie obroni i odwinie. Wcale się nie dziwię że jest tu taki burdel. Odpowiedz Link Zgłoś
nobull Może chwyty, może zastrzyk... Paranoja 21.01.10, 14:36 piotrek_zalogowany napisał: > Oczywiscie. Jestem chamem i gburem. W tym kraju kazdemu wolno > podnieść rękę i zgnoić sanitariusza, strażnika , policjanta, tylko > broń boże jak ten sie obroni i odwinie. Wcale się nie dziwię że > jest tu taki burdel. Nie ma wątpliwości że jesteś. Sanitariusze powinni być przeszkoleni i znać JUDO! A następnym razem pacjent zastrzeli sanitariuszy i nie będzie świadków "kto" więc sprawa będzie umożona. i będą trzy trupy które słusznie zostały ukarane. Sanitariusze i policja w polsce to przeciez zawodowi przestępcy a nir tylko chamy i chuligani! Odpowiedz Link Zgłoś
karagandak Re: Może chwyty, może zastrzyk... Paranoja 21.01.10, 10:51 Jeśli się zgodzimy,że jednym z objawów czy następstw choroby psychicznej bywa nadmierna agresja bo chory nie panuje nad swoimi emocjami, to zgódźmy się,że biały personel nie ma prawa uderzyć chorego. Przecież jeśli w jakimś Szpitalu leży chory na nerkę i go to boli, a jest to objawem jego choroby,to za to że chory jęczy z bólu nie może być bity przez pielęgniarzy. Objaw,to objaw i nie ma róznicy w traktowaniu. Gdyby tego od nerki nie bolało - nie leżał by w szpitalu. Gdyby ten psychiczny zachowywał się normalnie - byłby w domu. To nie jest tak,że idziesz do Szpitala po to by dostać ciężkie lanie i to ma ciebie ozdrowić. Nie ma takiej metody leczenia jak bicie czy poniewieranie. To patologia wobec pacjenta zostawionego na pastwę dewiantów w białych kitlach. Odpowiedz Link Zgłoś
lasiczka_39 Bicie w szpitalu psychiatrycznym? "Okładali mni... 21.01.10, 01:23 mój tata był w psychiatryku bo go moja siostra oddała bez mojej wiedzy jak go odebrałam to jego ciało było CZARNE od bicia i przywiązywania a jak był niegrzeczny to zamykali ich w kojcu jego zepsuli mu zdrowie tabletami zrobili z niego mumię to co się dzieje w takich zakładach to szok niech ktoś się wreszcie zainteresuje Odpowiedz Link Zgłoś
varberg Re: upadl na twarz 21.01.10, 06:11 Na komendach i w aresztach, przeważnie spada się ze schodów albo uderza w klamkę. Teraz już wiemy, że w pschiatrykach upada się na twarz :) Odpowiedz Link Zgłoś
abdu_al Re: Biją w gdańskim psychiatryku? Sprawę wyjaśnia 21.01.10, 01:45 Jakoś mnie to nie dziwi w kraju, który jest w czołówce jeśli chodzi o łamanie praw człowieka. Od czego są instytucje państwowe? Na co ja płacę podatki? Nikt tych szpitali nie kontroluje? Odpowiedz Link Zgłoś
psychiatranarodowy Bicie w szpitalu psychiatrycznym? "Okładali mni... 21.01.10, 02:19 działania w podobnych przypadkach powinny być stanowcze: 1/ zwolnienie dyscyplinarne i karna odpowiedzialność "sanitariuszy"; 2/ zwolnienie z pracy dyrektora, który udzielił tak "wiarygodnego" wytłumaczenia zdarzenia; 3/dyscyplinarne zwolnienie lekarza dyżurnego;4/ systematyczna i drobiazgowa kontrola tego szpitala z lustracją dokumentacji za 5 lat wstecz. Pacjent powinien wystąpić so prokuratury o ściganie i z powództwem cywilnym o odszkodowanie. Nie wierzę w ani jedno słowo lekarki skarżącej się jaką to każdy dyżur jest dla niej traumą - nie ma przymusu pracy, nie podoba się to odejdz, bo jasne jest, że się nie nadajesz do tej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
prof-antoni zaraz uciekna na L4 21.01.10, 05:59 na pewno sam sie pobil troche szacunku dla ludzi chorych, ktorym swiat sie wali Odpowiedz Link Zgłoś
prof-antoni dr lepper z rzadu 4 rp 21.01.10, 06:02 pewnie juz fabrykuja dokumenty Odpowiedz Link Zgłoś
k31459 Bicie w szpitalu psychiatrycznym? "Okładali mni... 21.01.10, 06:29 ochroniarz czy pielęgniarz w szpitalu psychiatrycznym musi się liczyć z tym,że może oberwać od pacjenta Odpowiedz Link Zgłoś
sprzeniewierzenie sanitariusze? przecież to zwykle proste dresy 21.01.10, 07:43 ich narzędziem pracy sa bicepsy - chyba sie nie spodziewacie po nich wiele Odpowiedz Link Zgłoś
ksks3 Bicie w psychiatryku to standartowa czynność 21.01.10, 07:50 Tłuc chorego potrafi każdy debilowaty osiłek, natomiast obezwładniania trzeba się długo uczyć. Więc wszystko jasne! Odpowiedz Link Zgłoś
bercik38 Re: Biją w gdańskim psychiatryku? Sprawę wyjaśnia 21.01.10, 08:45 Proponuję aby agresywnego pacjenta natychmiast wypisywać ze szpitala i niech się rodzinka martwi, zlikwidować kraty w oknach, niech sobie pacjenci wyskakują, kiedy pacjent gania personel z nożem to personel ma się schować, niech pacjent wyrżnie współpacjentów, jeśli pacjent rzuca biurkiem w pielęgniarkę to ta powinna sciągnąć majtki, może się uspokoi. Najlepiej zlikwidować psychiatryki a pacjentów powierzyć opatrzności boskiej w jakimś przytułku przykościelnym. Jeśli nie wiecie co potrafi psychol to przestańcie bredzić bo nie macie pojęcia ile siły ma taki człowiek (potrafi zerwać pasy) i jak duża jest jego odporność na ból. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_gienia [...] 21.01.10, 08:59 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
computerro Konieczny monitoring 21.01.10, 09:12 Skoro pacjenci szpitala psychiatrycznego są niewiarygodni przed sądem, skoro są przez to pozbawieni należnych im praw uważam, że w szpitalach psychiatrycznych powinien być monitoring. To nie gabinet ginekologiczny, żeby trzeba było chronić prywatność i intymność pacjenta aż do tego stopnia. Uważam, że pacjenci w szpitalach psychiatrycznych - szczególnie jeśli nie mają wsparcia w rodzinie - są zagrożeni sadyzmem personelu. A ten ma w szpitalu władzę absolutną Z pewnością zdarzają się wspaniali lekarze psychiatrzy ale i dla nich byłoby lepiej, gdyby usunięto spośród personelu szpitala osoby "bez powołania". Odpowiedz Link Zgłoś
pomimo82 Re: Konieczny monitoring 21.01.10, 09:55 Zapewniam Cię, że wiele Szanownych osób mających problem z alkoholem, a które lądują w psychiatryku (izb wytrzeźwień przecież nie ma) nie chciałoby się potem oglądać na tych taśmach. Takie taśmy mogłyby niszczyć ludziom życia i kariery. Ten typ szpitala jest bardzo intymny... Odpowiedz Link Zgłoś
computerro Re: Konieczny monitoring 21.01.10, 19:20 Ależ to dodatkowy argument przemawiający za monitoringiem! W trakcie terapii alkoholowy pacjent wręcz powinien zobaczyć siebie "w akcji". Im bardziej będzie mu wtedy niemiło, tym lepiej. Monitoring miałby służyć zabezpieczeniu pacjentów przed sadyzmem personelu. Nie wydobywanoby nagrań na światło dzienne bez potrzeby. Dziś pacjenci są niestety bezbronni Odpowiedz Link Zgłoś
pomimo82 Potulni pacjenci psychiatryków 21.01.10, 09:49 Zastanówcie się kto i w jakich okolicznościach trafia do psychiatryków? Niewinnych tam nie biorą;-) Z własnej woli kto chciałby z nas się leczyć w takim szpitalu? W opowieściach mojej mamy pielęgniarki pracującej w psychiatryku przemoc przewija się często. Nie słyszałem, aby dotyczyła pacjentów nieagresywnych. Ostatni przypadek jaki mi opowiedziała: Policja po świętach (najczęściej lub popularnych imieninach) przywozi faceta z kilkoma promilami, który w pijanym widzie wziął siekierę i pół wsi chciał wyrżnąć. Odstawili go oczywiście do drzwi szpitalnych. Musicie wiedzieć, że psy się bardzo boją "psychicznych". Na nocnym dyżurze moja mama z jednym sanitariuszem. Przyjęcie w stylu "Ja Was ku... wszystkich pozabijam". Prowadzony do sali facet jest coraz bardziej agresywny. Sanitariusz nie może sobie z nim poradzić. Szamotanina. "Pacjent" powalony przez sanitariusza upada, uderza o coś i rozcina sobie głowę. Dostaje zastrzyk uspokajający przez spodnie. Potem zapięty już w pasach majaczy, że pozwie szpital za obrażenia, których doznał. Kartę w której opisuje się takie zdarzenie wypełnia moja mama, która co może wpisać? Że jej kolega z pracy nieumiejętnie obszedł się z "pacjentem"? Czy że facet był agresywny i sam sobie to zrobił? No zastanówcie się? Chwyty obezwładniające???! - w szale niektórzy lodówki z domów wynoszą... Takie przypadki przemocy w trakcie przyjęć do szpitala są częste. Nie oznacza to oczywiście, że sanitariusze mogą sobie z ludzi worki treningowe robić. Nie dziwcie się jednak, że Dyrekcja stanie murem za nimi. Wiedzą w jakim stresie pracują i za jakie pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
bodek697 Bicie w szpitalu psychiatrycznym? "Okładali mni... 21.01.10, 10:00 Chory kraj to i służby chore.Nie rozumiem co tu wyjaśniać może powołać komisję śledczą?.Prokuratora śpi,nie czyta gazet,prawo ma na takie zachowanie odpowiednie artykuły.Już powinni śiedzieć razem z dyrektorem. Odpowiedz Link Zgłoś
bercik38 Re: Bicie w szpitalu psychiatrycznym? "Okładali m 21.01.10, 10:07 Masz rację, cały ten naród należy zamknąć, jednych w psychiatryku, resztę w kryminale i skończą się problemy wszelkie. Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzp82 Bicie w szpitalu psychiatrycznym? "Okładali mni... 21.01.10, 10:23 przejmować się jakiś czubkiem, który dostał wpie...od sanitariuszy, bo się rzucał, nie macie większych problemów? Odpowiedz Link Zgłoś