Dodaj do ulubionych

Co ważniejsze, pacjenci czy pielęgniarki?

24.02.10, 12:50
a to dobree... ja też chce miec gwarancje zatrudnienia!!!!!!!

hehe, koncze studia, mam mase kursów i umiejetnosci na wysokim poziomie, ŻĄDAM
GWARANCJI ZATRUDNIENIA XD

wszyscy żądamy hehe, pielęgniarkom popieprzyły sie chyba stulecia:)
dobray pracownik w swoim fachu zawsze znajdzie zatrudnienie,
kiepskiego nie powinno sie trzymac na siłę, bo uczy sie tym partactwa i
cwaniakowania.

Niskie płace nie usprawiedliwaja chamskiego podejscia do człowieka, niech sie
taka pielegniara przekwalifikuje na sprzataczke, moze to jej pójdzie lepiej.

Wszyscy muszą sie przekwalifikowywac, dokształcac, sami szukac roboty, za
swoją kase to wszystko, a tu zawsze znajdą sie SWIĘTE KROWY które gó... robią
a krzyczą DAJ!!!!!

Obserwuj wątek
    • q-ku podwyżki - za lepszą prace 24.02.10, 13:03
      poprawia się opinia pacjentów? Dajemy stówkę więcej:-)Nie? To nie

      To bym zrozumiał
    • wnec2005 Co ważniejsze, pacjenci czy pielęgniarki? 24.02.10, 13:18
      Pielęgniarki na Podbeskidziu głodują.
      Niech zdychaja..Potym co zobaczylem w szpitalu jak traktuja
      pacjentow.
    • socjalliberal Do autorki artykułu 24.02.10, 13:20
      Jeśli ktoś stawia jako zarzut służbie zdrowia stosunek płac personelu
      do pozostałych kosztów leczenia, to pozostaje mi zapłakać nad Gazetą
      Wyborczą, która jest w stanie zatrudniać ludzi stawiających takie
      tezy. Oczywiście, proces leczenia nie wymaga żadnego wykształcenia,
      jako lekarzy i pielęgniarki można zatrudnić bezrobotnych z ulicy. W
      żaden sposób kosztów utrzymania personelu przeprowadzającego proces
      leczenia nie można uznać za koszty leczenia.
      Jakie wynagrodzenie ma pani Agata w stosunku do ceny egzemplarza
      Wyborczej? Przecież tekst (o większej wartości niż ten komentarz, co
      nie jest trudne, gdy jego wartość wynosi 0) może napisać byle małpa z
      maszyną do pisania. Niestety, to samo nie jest możliwe w służbie
      zdrowia, o czym autorka zapomina.

      Tezy o prześladowaniu pacjentów przez personel medyczny są śmieszne.
      Jakoś nie słychać o przypadkach pobicia pacjentów przez personel, za
      to odwrotnych wydarzeń jest mnóstwo. Które są oczywiście
      usprawiedliwiane nawet w Wyborczej na poziomie knurów z Samoobrony
      "ubrała się prowokacyjnie, więc chciała by ją zgwałcono": "leczyła
      źle, więc sama się prosiła o pobicie".

      Co do kolejek - bardzo prosto można je znacznie skrócić. Wystarczy
      karać PACJENTÓW (bo to nie wina lekarzy) za niestawianie się na
      badania/zabiegi, co jest nagminne. Ale oczywiście, pani Agata nie
      zgodziłaby się na to, bo to przecież byłoby prześladowanie pacjentów.
      Przecież wszystkiemu muszą być winni lekarze i pielęgniarki.

      Dziwne, że pani Agata nie zastanowi się, jak to jest, że przy jednych
      z najmniejszych wydatków na służbę zdrowia, dużo mniejszych nawet nie
      w porównaniu z Europą Zachodnią, ale choćby z Czechami, przy tych
      żałosnych składkach jakie płaci za pieniądze otrzymywane za tak
      tandetne artykułu, otrzymuje opiekę zdrowotną na poziomie Europy
      Zachodniej. Proszę się przyjrzeć statystykom długości życia,
      śmiertelności niemowląt.
      No ale gdyby się zastanowiła, to by musiała dojść do niebezpiecznych
      wniosków - że system działa tylko dzięki temu, że lekarze i
      pielęgniarki godzą się na psie pensje i na pracę na wielu etatach, by
      zrównoważyć brak personelu w naszym kraju.

      Tymczasem lepiej wierzyć, że leczenie nowotworu to koszt kilkuset
      złotych i że oczywiście wszystko się należy...

      Do nieuka powyżej:

      Jak na Twoją pracę będzie taki popyt jak na pracę personelu służby
      zdrowia, to możesz sobie żądać. Na razie zamiataj ulice (gratuluję
      kursu konserwatora powierzchni płaskich).

      Choć uważam, że trochę Cię poniosło, to jednak się zgadzam co do
      opisu roszczeniowości pacjentów i mentalności pani Agaty:
      " zawsze znajdą sie SWIĘTE KROWY które gó... robią
      > a krzyczą DAJ!!!!!"
      • persephonix Re: Do autorki artykułu 24.02.10, 13:34
        widac socja ze nie miałęs okazji byc obsługiwany przez panią wielka pielęgniare,
        np na porodówce (tu raczej nie bedziesz miał szans)

        tak sie skłąda ze jestem grafikiem, projektantem, rzeźbiarzem i plastykiem,
        prowadze arteterapie i koncze studia kierunkowe, do tego prowadziłam zajecia z
        tanca i ucze podstaw teatru i gry aktorskiej.
        Zarabiam nieźle, nie musze płakac :)
        Praca z ludxmi nigdy nie jest łątwa, jednakże mozna to robic sumiennie, nawet
        jak z czegos kasa jest mała, zależy od ogólnego poziomu moralnego i kulturalnego
        człowieka.

        nie poniosło mnie, po prostu znam życie :)
        dobry pracownik zawsze znajdzie prace ( dobra piguła niech moze pracowac w
        klinice za swietna kase)

        gó...any pracownik ma 2 wyjscia, albo sie upgrejdowac, albo spier****

        wybór nalezy do Ciebie

        NIE dla świętych KRÓW w społeczeństwie

      • lubat Re: Do autorki artykułu 24.02.10, 13:36
        Spod klawiatury mi to wyjąłeś, socjalliberale, a jeszcze można by dorzucić parę
        innych kwiatków.
        • normalniejszy2 Re: Do autorki artykułu 24.02.10, 14:08
          No, to życzę wam obu, żebyście się spotkali na szpitalnym korytarzu. Może tam
          rzeczywistość zrewiduje wasze poglądy.
    • es_zet_pe Za rządów Kaczyńskiego strajk pielęgniarek był "sł 24.02.10, 14:15
      Za rządów Kaczyńskiego strajk pielęgniarek był "sluszny", GW i TVN aż piały z
      zachwytu nad Białym Miasteczkiem i cieszyły się że warszawska klasa średnia
      się z "siostrami" solidaryzuje. Dziś za rządów Tuska taki sam strajk
      "pielęgniarek" jest już "niesłuszny" i "roszczeniowy". Ile razy jeszcze się
      tak Gazeta zeszmaci?
      • czyzyk331 Zwolnić pielęgniarki a zatrudnić siostry 24.02.10, 14:37
        Min. Kopacz powinna zaakceptować postulat liberalizmu na rynku
        pracy. Skoro pielęgniarki są tak drogie to należy je zwolić a
        zatrudnić siostry zakonne. Praca za tradycyjne „Bóg zapłać” pozwoli
        na prawidłowe funkcjonowanie palcówek słuzby zadrowia a NFZ będzie
        miał zysk!
        • lion57 Re: Zwolnić pielęgniarki a zatrudnić siostry 25.02.10, 01:34
          Skąd ta pewność,że będą pracowały za Bóg zapłać, w Warszawie siostry
          zlikwidowały szpital na Goszczyńskiego, bo nie odpowiadały im
          warunki finansowe- miasto i NFZ dawały za mało.
    • ajakzupa co prawda 24.02.10, 14:58
      Wprawdzie ten tekst już czytałem kilka lat temu, gdy było tzw. "białe
      miasteczko", ale cieszę się, Przezacna Pani Redaktor, że ponownie Pani go
      publikuje.

      Takie ponowne opublikowanie tekstu wskazuje na to, że "GW" nie uprawia
      propagandy prorządowej - co, w moim odczuciu, byłoby haniebne.
    • katmoso Re: Co ważniejsze, pacjenci czy pielęgniarki? 24.02.10, 15:51
      oczywiście postulaty środowiska pielęgniarskiego można odczytać i
      tak. ale tam, gdzie widzicie walkę o szerokie i stabilne
      zatrudnienie, ja widzę walkę o profesjonalne standardy opieki nad
      pacjentem. szpital oszczędza na obsadzie dyżurów, a potem rodziny
      leżących pacjentów mają pretensje, że długo się czeka na leki,
      pościel nie zmieniona, woda nie podana i na pielęgniarkę doczekać
      się nie można. jeśli jedna pielęgniarka ma do obsłużenia kilkunastu
      pacjentów w czasie dyżuru, w dodatku musi zrobić papierkową robotę,
      wydzwonić na innym oddziale badania dla pacjentów, skonsultować sie
      z lekarzem co do postepowania i poinformować rodzinę o zaleceniach
      lekarza i rokowaniach, to wszystko to bedzie robiła po łebkach,
      koncentrując sie bardziej na rzeczach, za ktore szybciej zbierze
      ochrzan - a będzie do szybciej niewypełniona dokumentacja niż brak
      odpowiedniego stosunku do pacjenta.
      wyższe zarobki przyciągną do tego zawodu młodych zdolnych ludzi. już
      teraz widac, że zawód pielęgniarki się nie odnawia. a potrzeb w
      społeczeństwie coraz więcej. latem zeszłego roku widziałam
      ogłoszenie polskiego związku pielęgniareki położnych zachęcających
      do podjęcia studiów pielęgniarskich. co z tego skoro najbardziej
      przebojowe i pojętne osoby wyjadą za granicę, zaczepią się w
      prywatnych ośrodkach albo klinikach w dużych miastach, a powiatowe
      szpitale nadal będą cierpieć na niedobór wykwalifikowanego średniego
      personelu medycznego.
      lekarz w szpitalu się nie zadowoli doraźną pomocą pielęgniarską na
      umowę zlecenie. leczenie szpitalne do praca zespołowa - musi być
      stabilny zespół osób, które mają do siebie i swoich kwalifikacji
      zaufanie. czasami pielęgnairka musi podjąć szybką decyzję, zanim do
      pacjenta dotrze lekarz. żaden porządny ordynator nie zaśnie
      spokojnie, jesli nie będzie pewien, że jego średni personel medyczny
      sobie w krytycznych sytuacjach poradzi. ale oczywiście dla tych,
      którzy zamiast pacjenta widzą tylko wpływy i wydatki, słabo opłacane
      pielęgniarki na umowę-zlecenie, eksploatowane i wymieniane co kilka
      miesięcy to droga do poprawy sytuacji w służbie zdrowia.
      • kr-ok Re: Co ważniejsze, pacjenci czy pielęgniarki? 24.02.10, 16:57
        Prawie w całości zgadzam się z tym co napisałaś,od siebie chcę tylko dodać,że obecnie jest coraz mniej pielęgniarek ,które można nazwać średnim personelem,gdyż dziś aby uzyskać tytuł pielęgniarki należy ukończyć studia.Tych wszystkich co tak bardzo krytykują pracę pielęgniarek,a zwłaszcza tą panią która ma tyle kursów i wyższe studia i nie ma gwarancji pracy pomimo tak wysokich kwalifikacji zachęcam niech skończy studia pielęgniarskie i wtedy będzie miała pracę bez wysiłku czystą ,miłą ,lekką i przyjemną z pensją taką jak te obecnie tak krytykowane pielęgniarki.Ostatnio z powodu iż jeden z członków mojej rodziny przebywał w szpitalu miałam okazje przyglądnąć się bliżej pracy medyków.Według mnie za wszelkie błędy w systemie służby zdrowia nie słusznie obwinia się lekarzy i pielęgniarki.Widziałam zachowanie krewnych chorego, co poniektórzy mają wymagania co do opieki w szpitalu jak by to był hotel pięciogwiazdkowy,a pacjent jak król wokół którego ma krążyć cała świta i wprost czytać w myślach jak by mu dogodzić.Przez takich właśnie pacjentów i ich rodziny inni otrzymują mniejszą pomoc ,gdyż jeden roszczeniowy "hrabia"potrafi zdezorganizować cały oddział.Nie bronię pielęgniarek ,gdyż tak jak w każdym zawodzie są te bardzo dobre jak i te złe.A proszę spojrzeć na siebie jak my się często potrafimy zachowywać a właściwie nie potrafimy.Często nie umiemy dostrzec w drugim człowieku osoby ,która jest bardziej od nas potrzebująca,wymagamy tylko dla siebie bo nam się to słusznie należy,bo my płacimy składki i już.
    • maura4 Co ważniejsze, pacjenci czy pielęgniarki? 24.02.10, 18:08
      Dziś ważniejsi są pacjenci, ale za parę lat pewnie pielegniarki,
      jak już ze świecą trzeba będzie ich do pracy poszukiwać. Co do tego
      złego traktowania pacjentów, to pewnie jest różnie. Mój dziadek
      spędził w szpitalu dwa tygodnie października i kiedy go
      odwiedzaliśmy, pielęgniarki były bardzo miłe, a dziadek nawet
      żartował, aby babcia i jego siostra go nie odwiedzały, bo ma tu
      młode, fajne dziewczyny, a na nie będzie musiał patrzeć jak wróci do
      domu.
    • alakyr ,Bzdury Pani Agaty 24.02.10, 18:21
      Sorry, to czy pacjent jest dobrze traktowany zależy głównie od
      kultury społecznej i obciążenia pracą. Oddział szpitala gdzie wg
      norm niemieckich ma pracować 5 pielęgniarek na zmianę a u nas
      pracują trzy na pewno daje inny standard.
    • s.im.123 Co ważniejsze, pacjenci czy pielęgniarki? 24.02.10, 19:27
      ktokolwiek w służbie zdrowia wysuwa żądania płacowe,jednoznacznie
      domaga się podniesienia składek na NFZ.I tylko w tym kontekście jest
      możliwe rozwiązywanie spraw płacowych.Inaczej się po prostu nie
      da.Jak zatem podnieść wysokość składek?
    • grzegorz.lowicki Co ważniejsze, pacjenci czy pielęgniarki? 24.02.10, 21:09
      Bez zadowolonego pracownika nie ma dobrej opieki nad pacjentem,
      klientem.
      Łatwo nie będąc pielęgniarką pluć wam, POstkomunistyczno tubo
      propagandowo czyli Gazetko Wybiórczo, na te kobiety.
      Jakoś nie krytykowaliście pielęgniarek gdy protestowały w czasie
      rządów PiSu co jest ewidentnym dowodem na to jaką chamską gazetką
      jesteście.
    • off-ice To nie jest żadna kwadratura 24.02.10, 21:26
      to jest po prostu głupota ludzka, pomieszana ze strachem. Tą
      kwadraturę można rozwiązać jednym pociągnięciem - PRYWATYZACJĄ
      USŁUGODAWCÓW i zmianą zasad płatności za usługi medyczne (pacjent
      przychodzi do usługodawcy z KASĄ !!!).
      Wtedy pacjent stanie się pożądanym skarbem, a lekarze i pozostały
      personel medyczny będzie kłaniał się w pas pacjentom. Kolejki
      pozostaną rzewnym wspomnieniem (jak te po pralkę, lodówkę, czy
      papier toaletowy - za komuny).
      Czy ktoś słyszał może o strajkach stomatologów, lub o kolejkach do
      tychże??? Nie??? No właśnie, a przecież to też ochrona zdrowia,
      tylko wyłączona z zasad socjalistycznej służby zdrowia.

      Ludzie - trochę odwagi!!! Tego co teraz jest i tak już długo nie da
      się utrzymać i tych co nie stać na wyjazd do zagranicznej kliniki
      bedą umierali w kolejce do lekarza. Innego wyjścia NIE MA !!!
    • oghana7 Co ważniejsze, pacjenci czy pielęgniarki? 24.02.10, 23:18
      nie rozumiem ,dlaczego pielegniarki nie protestuja przeciw
      prezydentowi ,ktory zawetowal reforme sluzby zdrowia .czy znowu zwiazkowcy
      napuszczaja pielegniarki na zlecenie hakowego?
    • premier.z.krakowa teraz "białe miasteczko" jest niesłuszne 25.02.10, 03:00
      bo władza jest nasza. Macie co chcieliście związkowcy. 3 lata temu wszystkie ręce na pokład, wydawanie specjalnych gazetek, koncerty, catering, a teraz figa. Teraz jesteście wrogami jedynie słusznej partii i ich organu prasowego.
      • kr-ok Re: teraz "białe miasteczko" jest niesłuszne 25.02.10, 08:14
        Ludzie tu nie chodzi o żadne białe miasteczko, o poparcie tej czy innej
        partii,tu chodzi o nas ,bo pacjentem może zostać każdy z nas bez względu na
        wiek,profesję wyznanie ,kolor skóry itp.Co to za pytanie kto jest ważniejszy,dla
        mnie jasne jest iż najważniejszy powinien być człowiek pacjent potrzebujący
        opieki pielęgniarki.Ale wydaje mi się ,że czas skończyć z tą obłudą,za ciężką i
        odpowiedzialną pracę należy uczciwie płacić ,bo w innym wypadku za niedługo nie
        będziemy stawiać pytanie "kto ważniejszy pacjent czy pielęgniarka" lecz skąd
        wziąć pielęgniarki ,bo po prostu ich nie będzie.
    • anna12-3 Re: Co ważniejsze, pacjenci czy pielęgniarki? 25.02.10, 08:43
      Kilka dni temu wyszlam ze szpitala.Ciekawa bylam jak tam jest naprawde.Mam kilka
      refleksji,ktorymi chce sie podzielic.Pielegniarki sa w szpitalu najbardziej
      pracowita i odpowiedzialna grupa pracownicza,zwlaszcza teraz, gdy nie ma
      salowych,a do sprzatania sa wynajmowane firmy zewnetrzne.Oprocz rutynowych
      czynnosci,karmia,sciela ,wynosza worki z moczem,myja chorych.Na 25 obloznie
      chorych,bo ze wzgedu na koszty,tylko tacy trafiaja do
      szpitala/podkarpacie-oddz.wew./-na zmianie 2 pielegniarki.Uwijaja sie jak w
      ukropie.Moze i czasem cierpliwosci brak.Natomiast mam ogromne zastrzezenia do
      pracy lekarzy.Chorych i ich pytania traktuja ,jakby to bylo wielkim
      nietaktem,obchod wieczorny od progu sali,byle szybko i najmniej absorbujaco,a
      pieniazki za dyzur bardzo niewspolmierne do pracy.Pielegniarki maja slusznosc,bo
      nie wystarczy dac wiecej pieniedzy,trzba bylo wydac tez jakies rozporzadzenie
      dot.proporcji ich rozdzialu,a tak wiadomo kto dzielil/lekarze/wiec dali kolegom
      niepropocjonalnie duzo.I chyba o to pielegniarkom chodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka