d_jak_zupa 25.02.10, 13:20 Nie wszystkich stac na taka dobra ochrone prawna i wiekszosc nie ma wsparcia panstwowego jaka mieli ksieza szkalujacy Alicje Tysiac. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lubat Re: Forowi frustraci 25.02.10, 13:30 d_jak_zupa napisała: > Nie wszystkich stac na taka dobra ochrone prawna i wiekszosc nie ma > wsparcia panstwowego jaka mieli ksieza szkalujacy Alicje Tysiac. Nie czepiaj się szczegółów, bo sama idea tekstu jest słuszna, a najskuteczniejszą metodą zwalczania zła, jest zaczynanie od siebie. Na forach GW jest niestety w dużym stopniu tak, jak pisze autor. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Forowi frustraci 25.02.10, 13:44 lubat napisał: > Nie czepiaj się szczegółów, bo sama idea tekstu jest słuszna, a > najskuteczniejszą metodą zwalczania zła, jest zaczynanie od siebie. Na forach G > W > jest niestety w dużym stopniu tak, jak pisze autor. ************************* Nie zauważyliśmy, by kościół dawał tu jakiś pozytywny przykład. Niech więc nie zabiera głosu. Odpowiedz Link Zgłoś
www.nasznocnik.pl Re: Nie zauważyliśmy, by kościół dawał przykład 25.02.10, 15:21 "- Witajcie, o dzicy tubylcy! Przywiozłem wam perkal, paciorki oraz - last but not least - kilka portali internetowych, gdzie dominują treści pozytywne - wyzwalające dobro, a nie agresję. - Witaj, czcigodny księże! Ustalmy może od razu: wolisz być umęczon, ukrzyżowan i pogrzebion - czy też może raczej żywcem ze skóry obdarty - i pożarty?" Odpowiedz Link Zgłoś
deni.dj Re: Forowi frustraci 25.02.10, 18:35 To hierarchowie są najbardziej sfrustrowani - po raz pierwszy nie mają na coś wpływu! Nie wiadomo gdzie taki internauta pracuje, w której szkole ma dzieci, na którym cmentarzu odmówić mu pochówku....no tragedia po prostu ! To się naszym pasterzom w głowach nie mieści, bo jakże tak, tylko dzięki biczowi bożemu porządek w stadzie baranów można utrzymać ! Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia Re: Forowi frustraci 25.02.10, 18:53 deni.dj napisała: > To hierarchowie są najbardziej sfrustrowani - po raz pierwszy nie mają na coś > wpływu! Nie wiadomo gdzie taki internauta pracuje, w której szkole ma dzieci, n > a > którym cmentarzu odmówić mu pochówku....no tragedia po prostu ! To się naszym > pasterzom w głowach nie mieści, bo jakże tak, tylko dzięki biczowi bożemu > porządek w stadzie baranów można utrzymać ! PIĘKNE :) Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: Forowi frustraci 28.02.10, 13:44 Pięknie napisane i prawdziwie.Pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: Forowi frustraci 28.02.10, 13:47 pani_bozia napisała: > deni.dj napisała: > > > To hierarchowie są najbardziej sfrustrowani - po raz pierwszy nie mają > na coś > > wpływu! Nie wiadomo gdzie taki internauta pracuje, w której szkole ma dzi > eci, n > > a > > którym cmentarzu odmówić mu pochówku....no tragedia po prostu ! To się na > szym > > pasterzom w głowach nie mieści, bo jakże tak, tylko dzięki biczowi bożemu > > porządek w stadzie baranów można utrzymać ! > > PIĘKNE :) ..!!!Zapomniałem dodać że pozdrowienia dla "deni.dj" za wpis... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Forowi frustraci 25.02.10, 19:08 deni.dj napisała: > To hierarchowie są najbardziej sfrustrowani - po raz pierwszy nie mają na coś > wpływu! Nie wiadomo gdzie taki internauta pracuje, w której szkole ma dzieci, n > a > którym cmentarzu odmówić mu pochówku....no tragedia po prostu ! To się naszym > pasterzom w głowach nie mieści, bo jakże tak, tylko dzięki biczowi bożemu > porządek w stadzie baranów można utrzymać ! ************************** Bardzo zręcznie to ujęłaś (ująłeś). Odpowiedz Link Zgłoś
wojo.b Re: Forowi frustraci 01.03.10, 10:20 Pierniczysz - ktoś kto pluje na Kościół i księży, ma w głębokim poważaniu Kościół i księży, a więc jest konsekwentny: nie posyła dzieci na religię, nie domaga się księdza na pogrzebie (swoim? może być trudno.. a jak ktoś mam mamę która należała do koła przyjaciół RM, to ksiądz na pewno nie odmówi). Więc o co chodzi? Chcesz móc pluć z krzaków, a potem cynicznie udawać katolika i domagać się od księdza takich czy innych posług katolickich? Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bel5 Re: Forowi frustraci 01.03.10, 12:04 Otóż to! Dla ciebie każdy kto krytykuje księży - ten pluje na kościół i jest wrogiem Pana Boga! Nie pomyślałeś że najbardziej krytyczni wobec kościoła są ci którzy właśnie mają go w "głębokim poważaniu" i zależy im na jego autorytecie? Reprezentujesz niezwykle zgubny dla kościoła sposób myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Forowi frustraci 01.03.10, 21:03 wojo.b napisał: > Pierniczysz - ktoś kto pluje na Kościół i księży, ma w głębokim poważaniu > Kościół i księży, a więc jest konsekwentny: nie posyła dzieci na religię, nie > domaga się księdza na pogrzebie (swoim? może być trudno.. a jak ktoś mam mamę > która należała do koła przyjaciół RM, to ksiądz na pewno nie odmówi). ************************* Ma jednak rodzinę, które nie musi podzielać jego światopoglądu, a często bywa przez kościół szykanowana. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Iranizacje internetu chce nam katabas :O) 02.03.10, 00:31 zafundowac. Pewnie czarni zwachali sie ponad podzialami - ekumenicznie niejako. Kiedys UBecja podobnie prowokowala, zachecajac do odwagi cywilnej i otwartosci. A jak ktory dal sie nabrac to pozniej dlugo plul sobie w brode. Takze na tych forach byli uczestnicy nie kryjacy swych danych. Koscielni starannie wybili im z glow te nieostroznosc. W szykanach pisywali takze paszkwile do sasiadow takiego odwaznego, jesli tylko krytykowal ich zlodziejski kosciolek i robil to dobrze. Forma nie miala najmniejszego znaczenia. Na szczescie wlasnie na anonimowosci ta zabawa polega. Dzieki niej kazdy moze zapoznac sie z wieloma interesujacymi opiniami, sledzic porywajace dyskusje. Bez anonimowosci ci sami autorzy byliby o wiele ostrozniejsi w swej krytyce Nygusow i polskiego katolicyzmu. A przeciez takze kler, a moze zwlaszcza kler, powinien wiedziec co obywatele o nim mysla. Bez wzgledu na forme wypowiedzi. Bo jesli ktos nawet wyjedzie z bluzgiem to najwyrazniej tak czuje, co takze dotrzec do katabasa powinno. Na szczescie jeszcze jestesmy przed iranizacja, bo takie fora jak na portalach kleszych wywoluja u nas odruch wymiotny. Odpowiedz Link Zgłoś
jankbh Re: Forowi frustraci 27.02.10, 07:18 maruda.r napisał: > Nie zauważyliśmy, by kościół dawał tu jakiś pozytywny przykład. Kościół ma wielowiekową tradycję ubierania największych świństw i zbrodni w piękne i wzniosłe słówka. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Forowi frustraci 27.02.10, 13:18 jankbh napisał: > maruda.r napisał: > > Nie zauważyliśmy, by kościół dawał tu jakiś pozytywny przykład. > > Kościół ma wielowiekową tradycję ubierania największych świństw i > zbrodni w piękne i wzniosłe słówka. ************************* Bez wątpienia. Problem w tym, że przez wieki byliśmy skazani na jednokierunkowy przepływ informacji i mający inne poglądy w najlepszym wypadku byli za sprawą kościoła poddawani ostracyzmowi. Bardziej pyskaci zostawali oskarżani o herezję, a czasami kończyli na stosach. Niewiele więc mogliśmy zrobić - dyskusja w trakcie mszy i zadawanie kłamu pięknym słowom raczej nie wchodziły w grę. Paradoksalnie, kościół osiągnął zamierzony cel. Nauka kościoła nie trwa już jedną godzinę w tygodniu i nie kończy się no słowach "Pan z wami", a trwa non-stop. Mamy więc mszę przez 24 godziny w tygodniu i ten stan rzeczy najwyraźniej przerasta kościół - nie potrafi się odnaleźć w globalnej wiosce napędzanej wielokierunkową i wielowymiarową komunikacją internetową. Odpowiedz Link Zgłoś
fr_ee Re: Forowi frustraci 28.02.10, 15:09 "Nie czepiaj się szczegółów, bo sama idea tekstu jest słuszna, a najskuteczniejszą metodą zwalczania zła, jest zaczynanie od siebie." To może niech zaczną od siebie. Niech zajrzy do katolików na Frądzi i ich poucza. To stamtąd wyszła nagonka na Alicje Tysiąc i na dziewczynę, której chcieli uniemożliwić aborcji. I nie chodzi tu o jakieś tam wulgaryzmy, tylko o KATOLSKIE SKURWYS.. zamieniające życie w piekło. Konkretnym osobom! Odpowiedz Link Zgłoś
2berber Re: Forowi frustraci 25.02.10, 13:51 lubat napisał: > a najskuteczniejszą metodą zwalczania zła, jest zaczynanie od siebie. Mam nadzieję że ks. Robert Nęcek zacznie to zwalczanie zła od swojego środowiska. Na przykład od zwalczania pedofilii bo przecież to przestępstwo dotyka częściej księży niz inne środowiska, ukarany ksiądz za pedofilię to ewenement przynajmniej w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyleon Re: Forowi frustraci 25.02.10, 14:23 O ile dobrze pamiętam to można nazwać wywoływaniem wilka z lasu . Odezwali się tytułowi frustraci, ale do rzeczy. Autor powinien zastanowić się jak bardzo walka z ostrymi wpisami na forach jest walką o wprowadzenie cenzury internetu. Moim skromnym zdaniem wypowiedzi na forach ad meritum są sensowne, kłopot z tymi ad personam. A język ? Cóż każdy pisze tak , jak potrafi. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek410 Re: Forowi frustraci 25.02.10, 15:10 Ten pan wyzywa forumowiczow od frustratów życiowo niezaradnych... Nie watpie, ze sam jest przy kardynale, przy Komisji Majatkowej, na uczelni katolickiej finansowanej przez panstwo, w naszej pieknie sklerykalizowanej Polsce, bardzo życiowo zaradnym... Odpowiedz Link Zgłoś
uwr-02 Re: Forowi frustraci 25.02.10, 18:07 To pałace biskupie, zupełnie jak kiedyś komitety partii, żyją w kompletnym oderwaniu od "realnej rzeczywistości". Przebudzenie może być równie bolesne..... Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek410 Narod sie powoli uczy... 26.02.10, 10:33 Etyka czy religia Każda z wielkich religii monoteistycznych uznaje, iż jej misja nie ogranicza się do teorii zbawienia, ale także do wychowania moralnego, które ma to zbawienie wierzącym zapewnić. Każda z nich uznaje zarazem, iż jej wskazania moralne obowiązują zarówno wierzących, jak i niewierzących, podzielających ich wiarę, jak też wyznających z ich punktu widzenia herezje. Do dziś obecny jest zarówno w części kultury europejskiej, w USA, a zwłaszcza w kulturze islamskiej, pogląd, iż wychowanie religijne jest niezbędnym warunkiem zapewnienia w społeczeństwie ładu moralnego i społecznego szacunku dla wartości etycznych. W rzeczywistości jednak religia nie zapewnia żadnego uniwersalnego porządku etycznego, a propagowane przez nią ideały w dużej mierze nie są nawet wartościami w sensie etycznym. Prominenci religijni najważniejszych wyznań wpoili w ludzkość w przekonanie, że religia jest tożsama z etyką, co w najdoskonalszy sposób wyraził, sam mocno w to wierząc, autor Braci Karamazow, w słynnym stwierdzeniu, że jeśli Boga nie ma, to wszystko wolno. Zgodnie z tym przekonaniem wychowanie religijne jest wychowaniem etycznym, bo religia ma kształtować normy religijne, niemożliwe do określenia poza nią. Jest to przekonanie podobnie fałszywe jak to, że religia stanowi podstawę etycznego ładu w społeczeństwie. Komentując udział polskiego Kościoła instytucjonalnego w pracach nad ustawą o in vitro abp Józef Michalik zadeklarował: "Kościół jest zainteresowany etyką, a nie polityką" ("Gazeta Wyborcza" z 7.10. 2009 r.). To, co sprawia wrażenie pozornej oczywistości, jest w gruncie rzeczy świadomym fałszem. Kościół interesuje się bowiem przede wszystkim religią, a nie etyką i z całą pewnością prowadzi lobbing polityczny, w przypadku tej ustawy posuwając się zarazem do zupełnie nieetycznych środków (manipulacja pojęciami, znieważanie rodziców dzieci z probówki, szantaż i groźby wobec parlamentarzystów). Gdyby abp Michalik chciał powiedzieć całą prawdę, powinien stwierdzić, że Kościół jest zainteresowany, by wszelkimi dostępnymi metodami nadać tej ustawie kształt zgodny z katolicką normą religijną. Podobny sens miała ostatnia publikacja o in vitro przygotowana przez kilka pism katolickich, w tym przez zasłużony dla polskiej kultury "Tygodnik Powszechny", który być może w ten symboliczny sposób zamknął rozdział swojej historii, w której był on głosem rozważania wartości, a nie tylko tubą religijnej doktryny. Kościół w Polsce chce nas dziś ze szczególną mocą przekonać nie tylko do tego, że religia jest równoznaczna z etyką, ale także, że religia katolicka jest jedyną etyką możliwą do przyjęcia. Wynika to zapewne z poczucia zagrożenia światem wartości etycznych bez religii, którego wzór tworzy dziś zachodnia Europa. "Jeśli chcemy ocaleć, musimy poddać się etyce Boga" - pisał Franciszek Kucharczak w "Gościu Niedzielnym" (nr 45 z 2009 r.). Zgodnie z tą myślą Bóg zapewnia etyczny fundament dla ludzkości. Tyle tylko, że "etyka Boga" to nie etyka, lecz religia i zapewnia ona co najwyżej religijny fundament świata. O którego Boga zarazem chodzi? Zdaje się, że zawsze Boga tego wyznania, do którego przynależy ten, kto się na niego powołuje. I wciąż teza ta nie rozwiewa wątpliwości: skąd wiadomo, że Bóg w ogóle istnieje oraz że myśli o etyce to samo, co pan X lub jego autorytety religijne? Uznaliśmy za truizm twierdzenie, że religijność oznacza moralność i że jest jej warunkiem koniecznym. Że bez religii moralność jest niemożliwa. Tymczasem twierdzenia te są dużo mniej oczywiste niż się wydaje. Poziom ludzkiej moralności zasadniczo nie zależy bowiem od religijności. Zachowywanie religijnych norm, kultywowanie religii, nie musi wcale iść w parze z poziomem moralności ani jednostkowej, ani społecznej. I przeciwnie - brak religii, nie musi oznaczać etycznego ani społecznego zamętu, co pokazuje współczesna zachodnioeuropejska kultura. Gdyby poziom moralności rósł wprost proporcjonalnie do poziomu religijności, polskie społeczeństwo powinno być najbardziej moralne w Europie. Proste obserwacje nie potwierdzają tej tezy. Polacy z punktu widzenia praktykowania wymogów katolickiej świętości są na pewno w europejskiej czołówce. Liczba udzielanych Polakom sakramentów należy z pewnością do największych w Europie. Ale czy ktokolwiek uznałby z tego powodu, że jesteśmy najbardziej moralnym narodem Europy? Religijne państwa islamskie są dziś uważane w zachodnim świecie za największe źródło światowego zagrożenia. I to, im bardziej te państwa są religijne, tym bardziej zdają się być groźne dla wartości, które cenimy z etycznego punktu widzenia - ludzkiej wolności, godności, życia... Zatem także w powszechnej, choć nieartykułowanej świadomości, nie utożsamiamy wcale religijności z moralnością. Zarazem jednak, gdyby ktoś zapytał, jakimi wskazaniami mamy się kierować, by dobrze (etycznie) postępować w życiu, większość ludzi odeśle nas do religii. Skąd ta zdumiewająca sprzeczność? Dzieje się tak, bo chociaż wiemy, że wykonywanie religijnej normy nie uczyni nas lepszymi w sensie moralnym, to zarazem nie mamy innego, tak powszechnie uznawanego źródła moralności, niż religia. Za fundament euroatlantyckiej etyki uznawana jest Biblia. Akceptują to nawet ludzie ponadprzeciętnie wykształceni, dobrze znający okrucieństwo i antyhumanistyczną wymowę wielu jej fragmentów. Przyjmując za dobrą monetę twierdzenie o jej niedosłowności, nie zgłaszają żadnej etycznej wątpliwości wobec tekstu, w którym Bóg nakazuje wyrzynać całe miasta i krwawo mścić się na swoich wrogach. W którym za cnotę uznaje się wydawanie kobiet obcym, by "czynili z nimi, co zechcą", byleby nie naruszyć prawa gościnności. W którym bohaterstwem jest zabicie własnych dzieci Powszechne oburzenie wywołuje zaś piosenkarka, która wyraża brak szacunku dla stanu umysłowego autorów świętej księgi. Przekonanie o tym, iż księgi te (Biblia czy Koran) są źródłem moralności, rozpowszechniło się do tego stopnia, że uznajemy, iż wszystko, co związane z religią, jest etyczne, a także, iż podważanie twierdzeń religijnych jest atakiem na publiczną moralność. W istocie religia i etyka dość poważnie się różnią, choć mają wspólne pole zainteresowań - ludzkie działanie. Tyle tylko, że etyka polega na myślącym rozważaniu wartości; zajmuje się tym, co w tym działaniu dobre i złe. Religia zaś to przede wszystkim praktykowanie kultu i doktryna, która rozdziela święte od nieświętego w ludzkim życiu. Dla religii wszelkie wartości są podporządkowane świętości i o tyle są dla niej ważne, o ile świętości służą. Nie ethos jest dla religii bowiem ważny, lecz theos. Etyka, jako część filozofii, jest wyrazem wolności ludzkiego umysłu. Religia zaś to zbiór dogmatycznych twierdzeń, ustanawiających swą obiektywność i niepodważalność w tym, co uznawane za objawione. W ten sposób łatwiej zrozumieć, choć nie znaczy to: zaakceptować, uczucia i poglądy katolickiego księdza, profesora uniwersytetu, uznającego się za eksperta od etyki, który nie ubolewa nad krzywdą zgwałconej 14-letniej dziewczynki, ale ubolewa nad nieświadomym niczego zarodkiem, efektem tego gwałtu, który został poddany aborcji (ks. Alfred Wierzbicki, Przegrana sumienia? "Gazeta Wyborcza" z 20.06. 2008 r.). Mamy tu istotnie do czynienia z przegraną sumienia etyka z sumieniem księdza. Ksiądz broni bowiem świętości, nie pozwalając etykowi rozważyć takich wartości etycznych, jak godność tej dziewczynki czy wartość oraz jakość jej życia. Etyka zawsze przegra z religią w takiej sytuacji, bo dla człowieka religii świętość stoi zawsze ponad innymi wartościami. Dlatego w konfrontacji: godność kobiety - świętość zarodka, ta pierwsza dla człowieka wyznającego wiarę w katolickie świętości musi zawsze przegrać. Świętość, czyli sacrum (w pierwotnych religiach - tabu), je Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek410 Re: Narod sie powoli uczy... 26.02.10, 10:38 ciag dalszy.. Świętość, czyli sacrum (w pierwotnych religiach - tabu), jest tym, co dana religia uznaje za boskie, Bogu należne lub zgodne z boską normą. Świętego nie wolno naruszyć, nie wolno przekroczyć, nie wolno w nie człowiekowi ingerować. Jak bardzo arbitralnie rozumieją treść tej świętości różne religie, łatwo dostrzec, obserwując różnice między nimi. W islamie święty jest np. wizerunek Mahometa, w hinduizmie przejawem boskości jest krowa, w katolicyzmie- wiem, że zabrzmi to tak, jakbym należnych proporcji nie zachował, ale powiedzmy to muzułmaninowi albo hinduiście - m.in. święta jest zygota. Źródłem świętości są święte księgi i interpretujący je głos religijnych autorytetów, w szczególności kapłanów. Na przykład grzeszność antykoncepcji - stosunkowo oryginalny pomysł wśród rozstrzygnięć różnych religii - jest wynikiem myśli Pawła VI, który określił katolicką normę moralną w tym względzie w encyklice Humanae vitae z r. 1968. Historia tworzenia tej normy jest pouczająca. Istniało duże prawdopodobieństwo, iż werdykt papieża będzie ostatecznie inny, ponieważ powołana przez niego komisja ekspertów nie wypowiedziała się w tej sprawie jednoznacznie. Przesłanką decyzji papieża nie był jednak sąd natury etycznej, ale czysto teologiczny, uznający akt ludzkiej prokreacji za święty. Paweł VI nie pytał o to, jakie dobro lub jakie zło wywołuje antykoncepcja. Pytał, co jest święte w ludzkiej seksualności. Religia rozważa bowiem świętość i konkluduje grzeszność - w tym przypadku świętość ludzkiego rozmnażania i grzeszność sztucznej ingerencji w ten akt. Etyka jest refleksją humanistyczną, a nie teologiczną. W obu dziedzinach mamy wprawdzie do czynienia z wartością, normą i oceną ludzkiego działania, ale kategorie te są odnoszone do różnych porządków. Można, owszem, mówić o moralności religijnej - motywowanej religijnie moralności ludzi wierzących. Ale pojęcie "etyka religijna" to metafora. W tym, co się określa takim mianem, chodzi o system norm teologicznych, które tylko w części i tylko przypominają etyczne. Przedmiotem etyki są bowiem wartości, normy i oceny ludzkich czynów, dla których odniesieniem jest jedynie człowiek. Kiedy zaczynamy mówić o ludzkim postępowaniu w stosunku do Boga czy świętości, wchodzimy w obszar teologii, porzucamy zaś etykę. Etyka to dziedzina spraw ludzkich, a nie boskich. Jednostka ludzka w perspektywie religijnej może określać się w działaniu jedynie w relacji do Boga. Dlatego nawet stosunek do innego człowieka rozpatruje się w kategoriach religijnych jako relację wobec boskości. Krzywdząc drugiego, wedle wyobrażeń religijnych, nie krzywdzimy przede wszystkim jego. Krzywdzimy Boga. Nie obrażamy innego człowieka, lecz obrażamy Boga. Na dziesięć przykazań Dekalogu przypada odwołanie do tylko pięciu wartości etycznych - życia, własności, małżeńskiej wierności, szacunku dla rodziców i prawdomówności. Pierwszym i najważniejszym z nich jest zaś przykazanie ściśle religijne, dotyczące zachowania monoteizmu. Wszystkie one mają zresztą przede wszystkim charakter religijny, a nie etyczny. Wyrażają stosunek do Boga i świętości, a nie do wartości etycznych. Mamy nie zabijać, bo życie jest święte, a nie dlatego, że życie jest wartością samą w sobie. Mamy nie kraść, bo własność jest święta. Mamy nie cudzołożyć, bo małżeństwo jest święte. Mamy szanować rodziców, bo macierzyństwo i ojcostwo są święte. Mamy mówić prawdę w sądzie, bo sąd jest święty. Przykazań tych mamy zarazem przestrzegać nawet, jeśli wiążą się z jawną i świadomą dla ich wykonawców nieetycznością, czyli, mówiąc wprost, ze złem. Mamy szanować własność, choćby pochodziła z wątpliwych etycznie źródeł. Rozwód nie jest dozwolony, nawet jeśli mąż jest alkoholikiem i brutalnym tyranem. Rodziców należy czcić, nawet jeśli ojciec jest potworem, a matka stręczycielką. Dwie normy świętości wedle Dekalogu, które daje się utożsamić z normami czysto etycznymi, to zakaz zabijania oraz składania fałszywych zeznań. Ta pierwsza okazuje się jednak względna w religii właśnie ze względu na ograniczenie dotyczącej jej świętości. Kościół katolicki nie wyklucza kary śmierci, zabijania wroga w czasie wojny, a także wszelkiego agresora w obronie własnej, odmawiając w ten sposób świętości życiu zbrodniarza i tego, kogo uznaje za naszego wroga. Ostatecznie jedyną norma z Dekalogu, która ostaje się po oddzieleniu od pojęcia świętości, jest prawdomówność... Przyzwyczailiśmy się utożsamiać świętość z tym, co dobre w sensie etycznym, a grzech z moralnym złem. Tymczasem, jak widać na przykładzie Dekalogu, religia i etyka w dużej mierze pozostają jednak rozłączne. Co oznacza, iż w większości to, co religijne, jest albo etycznie indyferentne albo wręcz nieetyczne, a to, co etyczne, nie jest religijne, a czasem z religijnego punktu widzenia bywa grzechem. Większość religijnych rytuałów nie da się kwalifikować ani jako dobre, ani jako złe w sensie etycznym. Istnieje jednak także wiele postaci zła etycznego, które są przez religie w pełni akceptowane. Z drugiej strony kategorie etyki zawodowej (np. rzetelność, staranność, odpowiedzialność za wykonywane dzieło) z punktu widzenia religii są nieistotne. A niektóre wartości etyczne są przez wiele religii uznawane za grzeszne - np. hedonistycznie rozumiane ludzkie szczęście. Nietrudno wskazać przykłady "świętego zła" - antywartości etycznych, realizowanych przez religie ze względu na zachowanie lub zapewnienie świętości. Pierwszym z nich jest "święta wojna". To w imię krzewienia chrześcijańskiej świętości poświęcano przecież życie autochtonów w czasach rekonkwisty i konkwisty, doskonale przecież wiedząc, że zabijanie innych jest złem w sensie etycznym. W tym samym celu odbyły się także wszystkie wyprawy krzyżowe, których islamskim odzwierciedleniem jest dzisiejszy Dżihad. Spory o różne rozumienie sacrum przerodziły się w europejskie wojny religijne XVI i XVII w., żywe do dzisiaj np. w nienawiści pomiędzy katolikami i protestantami w północnej Irlandii. I nieprawdą jest, że ludzie kiedyś nie uważali wojny za złą. Zarówno dziś, jak w przeszłości, chrześcijaństwo i islam doskonale wiedziały i wiedzą, czym jest wojna, bo też na co dzień głoszą pokój. To w imię świętości ("święte zabójstwo") ginęli także ludzie na stosach Inkwizycji, choć jej realizatorzy rozumieli etyczną wartość ludzkiego życia, sami byli bowiem żyjącymi ludźmi. Dla celów religijnych uprawnione jest także "święte kłamstwo", czyli głoszenie, w imię określonej świętości, jawnej nieprawdy wbrew wiedzy tego, kto ją wypowiada. Nie szukając odległych historycznie przykładów: czym innym, jak nie kłamstwem w imię obrony `świętości życia", było twierdzenie ks. Gancarczyka, iż Alicja Tysiąc zamierzała popełnić zabójstwo? ("mama, która bardzo chciała zabić swe dziecko", "Gość Niedzielny" z 7.10.2007 r.). Autor z pewnością odróżnia zbrodnię od legalnego zabiegu i nawet, jeśli w swym świętym misjonarskim zapale utożsamia aborcję z morderstwem, to użyte przez niego sformułowanie jest świadomą manipulacją. W polskiej dyskusji nad kwestiami etycznymi Kościół stale do takich manipulacji się posuwa, nie tylko nazywając legalne usuwanie ciąży zabójstwem, ale także m. in. twierdząc, że in vitro jest wyrafinowaną aborcją lub że eutanazja to sposób na fizyczne eliminowanie emerytów ze społeczeństwa. Czym innym także, jak nie kłamstwem w ustach wierzącego chrześcijanina, jest twierdzenie, że krzyże to wyraz uniwersalnej europejskiej kultury, a nie symbol jego wiary? "Święte kłamstwo" w obronie prenatalnych form ludzkiego życia i tak jest zresztą niczym przy "świętych zabójstwach" w tej samej sprawie dokonywanych - zamachach amerykańskich fundamentalistów chrześcijańskich na lekarzy wykonujących aborcję. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek410 Re: Narod sie powoli uczy... 26.02.10, 10:40 ciag dalszy... Nietrudno będzie mi także wymienić przykłady "świętej zniewagi". Wiedza o tym, iż obrażanie innych jest nieetyczne, jest powszechnie dostępna już dla dzieci. Znieważanie innych z pułapu wyższości swej jedynie słusznej racji jest na porządku dziennym każdej religii. Czy polscy biskupi nie upokarzają w trwającej o in vitro dyskusji rodziców dzieci z probówki? Czy ks. Gancarczyk zważał na godność sędziów Trybunału w Strasburgu, porównując ich z hitlerowskimi zbrodniarzami, gdy zrozumiał, że nie podzielają oni jego poglądów? I czy ktokolwiek z ludzi polskiego Kościoła uznał to za nieuzasadnione? Czy rozgłośnia ks. Rydzyka nie dawała wzoru poniżania tych, których uznaje się za wrogów "świętej wiary katolickiej Narodu Polskiego"? Nie mogę przy tej okazji choćby nie wspomnieć tylko o najbardziej wstydliwej dla chrześcijaństwa historii zniewagi, którą obdarzano przez wieki Żydów tylko ze względu na przekonanie o ich zbiorowej winie za śmierć chrześcijańskiego Boga (a więc "zbiorową grzeszność"). Z tego powodu Żydów wiekami chrześcijanie prześladowali w Europie, choć dla prześladujących nie było tajemnicą, iż zadawanie cierpienia innym jest nieetyczne. Przykład znieważającego dla Żydów fałszu w postaci powielających okrutne antysemickie stereotypy wisi w postaci obrazów Karola de Prevosta w sandomierskiej katedrze do dziś, nie jest to więc tylko sprawa odległej przeszłości. Jan Paweł II (a za nim Benedykt XVI), który zakazywał Afrykanom użycia prezerwatywy w walce z epidemią AIDS, musiał mieć świadomość, że naraża w ten sposób życie wielu aktywnych seksualnie ludzi, którzy nie byli gotowi na abstynencję w tym względzie. A jeśli tak, świadomie narażał ich życie w obronie świętości aktu płciowego. Wybierał "świętą" rezygnację z ochrony życia i zdrowia ludzi w imię religijnych, arbitralnych twierdzeń, ogłoszonych przez swego poprzednika. Czy apelując do sarajewskich kobiet, by rodziły dzieci pochodzące z wojennego gwałtu, nie miał wątpliwości etycznych, które z taką zachętą muszą się wiązać? Zapewne miał, ale w tych przypadkach dokonywał świadomego wyboru na rzecz tego, co uważał za święte w konfrontacji z tym, co święte dla katolicyzmu nie jest (prawo kobiety do decydowania o swoim losie). Podstawową negatywną kategorią opisu ludzkich czynów w religii jest grzech. Teologia definiuje go jako zerwanie więzi z Bogiem, niepodporządkowanie się boskiemu nakazowi. Grzech nie jest więc kategorią etyczną, ale teologiczną. W zakresie etyki seksualnej niczym złym nie jest np. seks przedmałżeński, związki homoseksualne czy wolne związki heteroseksualne. Z punktu widzenia normy religijnej (zarówno katolickiej, jak i islamskiej) są to grzechy najcięższe (zaraz po świętokradztwie i zabójstwie), obciążone sankcją piekielną. Nie inaczej jest z cnotą w religijnym rozumieniu. Cnota ta wcale nie musi być etycznym dobrem. Owszem, miłosierdzie, rozpowszechnione przez chrześcijaństwo, rozpatrywane w kategoriach etycznych, wyraża istotne wartości - współczucie i pomoc potrzebującym, humanistyczne dostrzeżenie człowieka w każdym, nawet najbardziej pokrzywdzonym przez los. Ale nic etycznego nie ma już np. w dziewictwie, seksualnej abstynencji i celibacie - najdoskonalszych postaciach życia seksualnego dla wielu religii, włączywszy w to katolicyzm. Promocja tej wartości w różnych religiach ujawnia zarazem powszechną, choć skrywaną, niechęć religii do wartości życia. Gdyby bowiem wszyscy zachowali dziewictwo, życie nie przetrwałoby ani pokolenie dłużej niż jego konsekwentni realizatorzy. Notabene, w chrześcijaństwie kult dziewictwa powstał w wyniku powszechnie znanego biblistom błędu w tłumaczeniu Starego Testamentu z hebrajskiego na grecki. Zapowiadana przez Izajasza matka zbawiciela miała być "młodą dziewczyną", a nie dziewicą, którą uczyniono matkę Jezusa ze względu na to proroctwo. Religia nie jest etyką wreszcie także dlatego, że religia i etyka inaczej określają cele ludzkiego działania. Dla religii celem tym jest osiągnięcie zbawienia. Celem etyki jest zaś osiągnięcie jak najwyższej moralnej jakości ludzkiego działania. W związku z tym różne systemy etyczne tworzą różne odpowiedzi na pytanie o dobro i zło, o życie godziwe, o szczęście. Tak, jak różne religie udzielają różnych odpowiedzi na pytanie o to, co jest święte po to, by osiągnąć zbawienie. Człowiek etyczny będzie starał się w życiu o realizację etycznych wartości, człowiek religijny - świętości. Czym innym zatem w istocie są religia i etyka. Czym innym się zajmują, w innych obszarach działają, inne mają priorytety i inne obszary zainteresowań, choć czasem te obszary się na siebie nakładają. Innych porządków dotyczą, inne cele stawiają, a swych rozstrzygnięciach bardzo często się rozchodzą, sprawiając, że to, co dla religii wartościowe, nie jest takim dla etyki i na odwrót. Warto zatem zdać sobie z tego sprawę, zwłaszcza w kraju, w którym sędzia Trybunału Konstytucyjnego, rozstrzygając sprawę wliczania do średniej ocen państwowego świadectwa ocenę z prywatnego wyznania, stwierdza, iż religia służy przecież wychowaniu młodzieży i w związku z tym jest elementem publicznej edukacji, a więc nie ma nic dziwnego w tym, iż państwo tę edukację wspiera. Autor tekstu: Adam Kalbarczyk ------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia Re: Narod sie powoli uczy... 26.02.10, 12:07 Dla celów religijnych uprawnione jest także "święte kłamstwo", czyli głoszenie, w imię określonej świętości, jawnej nieprawdy wbrew wiedzy tego, kto ją wypowiada.... co do świętych kłamstw k-ł bardzo "etycznie" postępuje wobec homoseksualistów ,tępiąc ich i każąc chodzić im kanałami (był kiedyś nawet w "Wyborczej" wywiad z księdzem, który przekonywał homoseksualistów, żeby się nie ujawniali, dla ich dobra rzecz jasna). Pan ksionc powiedział, że to dla HOMOSEKSUALISTÓW DOBRA! bardzo etyczne jest też lobbowanie koscioła przeciw edukacji seksualnej, która ma powodować rzekomo demoralizację ludzkości, cały kościół to jedno wielkie "święte kłamstwo", ofiary to ludzie ze złamanym zyciem, zarażeni hivem.... W Am. Pd. kościół podejmuje kroki prawne przeciw edukacji seksualnej, odwołuje się do Trybunałów Konstytucyjnych, zakłada sprawy sadowe przeciw państwu, kościół nie ma żadnych hamulców...nie zawaha się złożyć ofiary z czlowieka, dla swojego, kościelnego, dobra Watykan przeciwko uświadamianiu seksualnemu Za to polskie zakony wykupują klasztory w innych krajach i tam zasiedlają je swoimi ludźmi z Polski. Tym sposobem Watykan widzi w Polsce ostatnią szansę swojego przetrwania. I aby to było możliwe, trzeba było wypowiedzieć totalną wojnę… uświadamianiu seksualnemu! Zanik tzw. „powołań kapłańskich" w Zachodniej Europie wystąpił właśnie na skutek uświadomienia młodym mężczyznom, że brak pociągu seksualnego do dziewczynek to żadne „powołanie kapłańskie" czy „dar od Boga" ale najzwyklejszy i naturalny homoseksualizm, który należy przeżyć na swój sposób. Gwoździem do trumny „powołań" w Europie stało się więc przyznanie praw gejom do legalizacji swoich związków w jej poszczególnych krajach. W efekcie młody gej nie musi na Zachodzie już kryć się po klasztorach ze swoją homoseksualnością, tylko po prostu tworzy legalny związek gejowski z drugim facetem w majestacie prawa cywilnego. Stąd w Polsce, która dostarcza najwięcej materiału na „księży" i „zakonników" wprowadzenie powszechnego uświadamiania seksualnego w szkołach oraz przepędzenie „katechetów" z polskich szkół w efekcie pozbawiłoby Watykan dopływu świeżej, młodej, męskiej i polskiej krwi. Dlatego Watykan broni się przed tym i robi wszystko, aby przez swoją agenturę umieszczoną w polskim parlamencie nie dopuścić do powszechnego uświadamiania seksualnego polskiej młodzieży. www.racjonalista.pl/kk.php/s,1225 Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia Re: Narod sie powoli uczy... 26.02.10, 12:14 Już w 1987 r. liczbę księży żyjących na świecie w związkach małżeńskich nie uznawanych przez Kościół rzymskokatolicki lub w konkubinacie, szacowano na 10.000 (Watykan z daleka i bliska, Z. Morawski). Watykan przymykał jednak oko na to zjawisko z powodu występującego od wielu lat spadku powołań w krajach zachodnich. Np. we Francji w owym czasie jeden ksiądz przypadał na 5 do 8 parafii w zależności od diecezji (w Niemczech w roku 2000 jeden ksiądz przypadał średnio na 3 parafie, natomiast w Polsce na jedną parafie przypada więcej niż jeden ksiądz). Tak więc w takich rejonach żonaci księża nierzadko stawiają Watykan przed faktem dokonanym, gdyż ten odbierając takiemu księdzu parafię, nie miałby jej kim zastąpić. W owym okresie mówiło się ze względu na liczebność żonatych księży, że to zjawisko stanowi "problem społeczny dla Kościoła". Co więcej, w roku 1985 zorganizowano w jednej z podrzymskich miejscowości światowe zgromadzenie żonatych księży, w czasie którego uchwalili oni rezolucje protestujące przeciw polityce Jana Pawła II w tej kwestii (jego poprzednik Paweł VI był zdecydowanie liberalniejszy jeśli chodzi o dyspensy dla księży pragnących wstąpić w szeregi małżeńskie). Opisany powyżej problem nigdy nie występował w Polsce... Odpowiedz Link Zgłoś
zbyleon Chamstwo hula w internecie 26.02.10, 14:58 Chamstwo hula w internecie Jacek Żakowski, Polityka 2009-08-10, ostatnia aktualizacja 2009-08-11 13:02 Z internetowym chamstwem trzeba walczyć tak jak ze stadionowym kibolstwem - pisze Jacek Żakowski poruszony sprawą Doroty Świeniewicz. I proponuje: Porozumienie wielkich koncernów posiadających największe polskie portale mogłoby radykalnie zmienić sytuację .............. Ale w internecie ta polska choroba osiągnęła skalę, której z niczym nie da się porównać. Bo internetową debatą na tematy społeczne, gospodarcze, polityczne i obyczajowe zawładnęła nieliczna, ale bardzo aktywna grupa chamów, debili, idiotów, nieuków i pospolitych nieokrzesanych głupków. itd... Całość : wyborcza.pl/1,75515,6910142,Chamstwo_hula_w_internecie.html Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Chamstwo hula w internecie 28.02.10, 14:42 zbyleon napisał: Jacek Żakowski postawił tezę, której obronić mu się nie dało. Jego artykuł nie wyczerpał zresztą tematu. Odpowiedź np. Jana Hartmana została przyjęta bardzo życzliwie przez internautów. Powstaje też pytanie: czy Nęckowi chodzi o wyrugowanie chamstwa w sieci czy raczej o cenzurowanie wszelkich wypowiedzi krytykujących kościół? Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Chamstwo hula w internecie 28.02.10, 19:12 Chyba o cenzurę dotyczącą kościoła i to nie tylko krytyki. Wierzący sporo mogą dowiedzieć się o historii dalekiej i bliskiej KK, o której zapewne gdyby nie internet, nie wiedzieliby. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Chamstwo hula w internecie 28.02.10, 21:44 maura4 napisała: > Chyba o cenzurę dotyczącą kościoła i to nie tylko krytyki. Wierzący > sporo mogą dowiedzieć się o historii dalekiej i bliskiej KK, o > której zapewne gdyby nie internet, nie wiedzieliby. ************************* Otóż to. Tym bardziej, że sam kościół w wypowiedziach swoich przedstawicieli jest daleki od kultury. A w samych dyskusjach internetowych osoby stojące po stronie kościoła zazwyczaj używają wyjątkowo wulgarnego języka. Trudno będzie jednak znaleźć przykłady w archiwum, bo zdecydowana większość tych wypowiedzi została usunięta za łamanie regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
henryk-sikora Re: Forowi frustraci 28.02.10, 13:46 "zbyleon" tu nie chodzi o cenzure, ale wprowadzenie pewnych mechanizmów, które okiełznają chociażby trochę to wszechobecne chamstwo w internecie. Czy wprowadzenie zasady, że tylko pod własnym nazwiskiem można dokonywać wpisów jest cenzurą? Ja tak nie uważam. Jakie argumenty przemawiają za anonimowością w internecie, która jest zasadniczą przyczyną chamstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Forowi frustraci 28.02.10, 14:05 henryk-sikora napisał: Czy wprowadzenie zasady, że tylko pod własnym > nazwiskiem można dokonywać wpisów jest cenzurą? ************************* Oczywiście, że jest. Jak działa cenzura, napisał wyżej 'deni.dj'. Odpowiedz Link Zgłoś
grey_hound Re: Forowi frustraci 28.02.10, 16:22 Zasadniczą przyczyną chamstwa jest natura chamskich ludzi a nie wolność w internecie. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Forowi frustraci 28.02.10, 19:13 To prawda. Cham jest też chamem w realu. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Forowi frustraci 28.02.10, 18:59 Na forach gazety panuje pełna kultura, w porównaniu z onetem, interią czy wp. Tam zajrzyj to się przekonasz, albo lepiej nie. Uwierz mi. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Świetny artykuł 01.03.10, 09:30 Zdecydowana większość wypowiedzi charakteryzuje się wulgaryzacją języka, arogancją i butą, poniewieraniem człowieka i obrazą intelektu. Tylko nie do końca rozumiem, o kim autor pisze. Niby chodzi mu o internetowych frustratów, a z treści wynika, że o aktywnych wielbicieli jedynie słusznej rozgłośni radiowej z Torunia. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Forowi frustraci 12.08.10, 16:47 Serdecznie zatem zapraszam autora tego tekstu na forum "Frondy", które reklamuje się przecviez jako forum katolickie reprezentujące katolickie pismo... Ilosc obrzydliwych, złosliwych pomyj, które leca tam wobec konkretnych osób - wystarczy poczytać, co ci ludzie wypisywali o Alicji Tysiac lub co wypisywali o 14 latce z Lublina itp jest po prostu przerazajaca, zwłaszcza, ze KAZDA z tym osób deklaruje się jako chrzescijanin... Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Forowi frustraci 25.02.10, 15:39 Chciałbym Autorowi tego artykułu delikatnie przypomnieć - zachowanie "Gościa Niedzielnego" (naczelnego) i obelgi obelgi pod adresem pani o imieniu Alicja. Także przypomnieć, że cały hierarchiczny kościół stal murem za obelgami wobec tej p. Alicji. Drogi duchowny (Autorze artykułu)! Kto nienawiść sieje, ten żniwa nienawiści musi zbierać. Nienawiść do inności i innych światopoglądów rozsiewaliście (katolicyzm) przez wiele wieków, a więc proszę się nie dziwić, że tacy są Polacy - to tylko "zbiory żniwa", a "ziarno" wasze (katolicyzmu). Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Forowi frustraci 25.02.10, 15:47 W swoim życiu widziałem hipokryzję człowieka, ale szczerze muszę przyznać, że najbardziej mnie zadziwiła w instytucji katolickiej - co innego głoszą, a co innego czynią. "Baranów" wsród ludzi coraz mniej, ale chyba tego nie dostrzega instytucja katolicka ? Odpowiedz Link Zgłoś
zbyleon Re: Forowi frustraci 25.02.10, 15:59 Delikatnie chciałbym przypomnieć , że nagonkę na forowych frustratów rozpoczął Wasz IDOL Żakowski. Sz.Pani Alicja Tysiąc dała się namówić na upublicznienie swojej sprawy i doczekała się tego co chciała. Kto mieczem ..... Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej369 Re: Forowi frustraci 25.02.10, 16:17 zbyleon napisał: > Delikatnie chciałbym przypomnieć , że nagonkę na forowych > frustratów rozpoczął Wasz IDOL Żakowski. > Sz.Pani Alicja Tysiąc dała się namówić na upublicznienie swojej > sprawy i doczekała się tego co chciała. > Kto mieczem ..... Powiadasz, że p. Alicja walczyła mieczem. A ja chciałbym Tobie łaskawie przypomnieć, że p. Alicja trzymała się litery prawa. Dokładnie tak, jak chrześcijanie trzymają się prawa nakazanego. Obawiam się, że p. Alicja niczym się zbytnio nie wyróżniła - podobnie katolicy. Jedynie zadbała o własne interesy, dokładnie, jak instytucja katolicka. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.gajdowski Re: Forowi frustraci 28.02.10, 14:38 Tu pełna zgoda i wobec tego nie rozumiem, dlaczego ks. Nęcek jako przykład "portali internetowych, gdzie dominowałyby treści pozytywne -wyzwalające dobro, a nie agresję" wymienia wiara.pl, przecież internetowe ramię Gościa Niedzielnego właśnie. O ile pamiętam ton publikacji w tej sprawie był tożsamy w obydwu mediach. Zresztą, codzienna publicystyka nie odbiega jakością od mediów nieklerykalnych (więc wg autora artykułu moralnie niższych?).Może stoi na nieco gorszym poziomie intelektualnym niż w poważnych mediach, ale to normalne gdy za pisanie o świecie zabiera się kilka wciąż tych samych osób bez szczególnych kompetencji - otrzymujemy zlepek wyczytanych gdzie indziej informacji plus autorską "interpretację" ideologiczną faktów. Jedyna wartość takich portali to dość szczegółowe tłumaczenia kościelnych serwisów informacyjnych plus jakieś komentarze biblijne itp. Ale do tych można dotrzeć nawet na Wyborczej (vide: p.Turnau). Tekst księdza Nęcka powtarza konkluzje artykułu pana Żakowskiego i niepotrzebnie odnosi się do kościelnych portali które naprawdę nie odróżniają się niczym (na pewno nie dominuje w nich dobro, a nie agresja). Na Wyborczej dominuje agresja? Na forum jest obecna, w treściach publicystycznych na pewno nie. Ideologia jest obecna i tu, i tu. Dla mnie - dużo bardziej irytująca jest ta klerykalna. Odpowiedz Link Zgłoś
net.darek71 Forowi frustraci 25.02.10, 16:18 Panie Nęcek, co jest wulgarnego i obraźliwego w wyrażeniu opinii że kościół katolicki w Polsce grzeszy pychą, chciwością, zakłamaniem, materializmem, arogancją, zamiłowaniem do luksusu, wykorzystywaniem swojej uprzywilejowanej pozycji w społeczeństwie, ukrywaniem własnych słabości i niegodziwości......? I czy aby na pewno "mijam się z realną rzeczywistością "? Odpowiedz Link Zgłoś
henryk-sikora Re: Forowi frustraci 28.02.10, 13:49 net.darek71 napisał: > Panie Nęcek, co jest wulgarnego i obraźliwego w wyrażeniu opinii że kościół > katolicki w Polsce grzeszy pychą, chciwością, zakłamaniem, materializmem, > arogancją, zamiłowaniem do luksusu, wykorzystywaniem swojej uprzywilejowanej > pozycji w społeczeństwie, ukrywaniem własnych słabości i niegodziwości......? > I czy aby na pewno "mijam się z realną rzeczywistością "? Nie chcę występować jako obrońca Kościoła, bo rzeczywiście są wśród kapłanów tacy, którym mozna przypisać te przywary. Mam tylko jedno pytanie, dlaczego nie podpisujesz się imieniem i nazwiskiem, czego się boisz? Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia Re: Forowi frustraci 28.02.10, 14:34 Bo w przeciwieństwie do pana Nędzka ludzie nie mają zapewnionej władzy i ciepłej, wygodnej, bezstresowej posadki do końca życia (za pieniądze obywateli (również niewierzących i wierzących w innego boga niż jego bóg)) i nie mogą się narażać na wytykanie palcami i np zwolnienie z pracy. Swego czasu pewien internauta na forum GW żalił się na to, że pracuje w urzędzie na wysokim stanowisku, ale musi uczestniczyć wbrew własnej woli np w wigilii z księdzem, bo władzę w urzędzie dzierży jego szef katol z jakimś sukienkowym. Ciekawe co spotkałoby go gdyby podpisał się imieniem i nazwiskiem? Nietrudno zgadnąć, skoro ten człowiek był tak zastraszony, że bał się odmówić udziału w tej szopce wigilijnej. W świecie nie ma próżni, niech sobie GW i Nędzek cenzurują co chcą, pójdziemy na takie serwery gdzie cenzury nie ma. A Żakowski będzie pod kościołem żebrał i o dary z caritasu! No problem. Odpowiedz Link Zgłoś
net.darek71 Re: Forowi frustraci 28.02.10, 15:10 Jasne, nie ten winny co źle robi, tylko ten który o tym mówi.Na boga, nie chodzi o moje nazwisko tylko o problem!A tak nawiasem :totalitaryzm i zamordyzm już przerabialiśmy na czerwono,myślę że naród nie zgodzi się na powtórkę - nawet "na czarno"! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Forowi frustraci 28.02.10, 21:48 henryk-sikora napisał: ywiście są wśród > kapłanów tacy, którym mozna przypisać te przywary. Mam tylko jedno > pytanie, dlaczego nie podpisujesz się imieniem i nazwiskiem, czego > się boisz? ************************ Sądzisz, że ktoś to sprawdza, czy Henryk Sikora to ten czy tamten Henryk Sikora? Dla społeczności internetowej henryk-sikora to taki sam nick, jak każdy inny. Odpowiedz Link Zgłoś
iza.bel5 Forowi frustraci 25.02.10, 16:27 Księża wygłaszają swoje mądrości z wyżyn ambony, a wierny lud - najlepiej w pozycji na klęczkach - słucha nabożnie i NIE DYSKUTUJE ! Sytuacja na pewno komfortowa ale co nieco fałszywa. Trochę pokory i autorefleksji, księże dobrodzieju, czasem dobrze o sobie czegoś się dowiedzieć. A wulgaryzmy są często wyrazem emocji. Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr Forowi frustraci 25.02.10, 18:48 Czyli proszę księdza, zgodnie z zasadą Lecha - masz gorączkę stłucz termometr? Czyżby wartości przekazywane wiernym nie trafiały do wiernych? Potrzebuje ksiądz nazwisk żeby piętnować? Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia Forowi frustraci 25.02.10, 18:51 o kuria jasna! Z tej racji postulowałbym - w imię tej samej wolności - aby na tyle, na ile to możliwe, ujawniać internetowe dane osób piszących w forach, aby wolności towarzyszyła odpowiedzialność za wypowiadane słowa. Myślę, że pośród licznych frustratów byliby nie tylko życiowo niezaradni, ale także znani powszechnie zawistni, społeczni działacze, którym się nie powiodło. - mamy definicję księdza i zakonnicy! Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia Re: Forowi frustraci 25.02.10, 19:02 Panie Nędzek, to pan sprawia wrazenie frustrata, załamanego faktem, że istnieje wolność słowa i że ludzie w internecie tworzą społeczności antyklerykalne! Myślę, że pośród licznych frustratów byliby nie tylko życiowo niezaradni, ale także znani powszechnie zawistni, społeczni działacze, którym się nie powiodło - to jest opis księży, zakonnic i 12- letnich wychowanków fronda.pl, przesiadujących na forach, którzy onanizują się poprzez wypisywanie tekstów w stylu "Tysiąc chciała odszkodowanie za to, że nie mogła zabić swego dziecka", "mogła nie uprawiać seksu", "dała dupy to niech rodzi", frustratów załamanych tych, że ani kler ani kościół nie ma u myślących ludzi żadnego autorytetu i poważania. Panie Nędzek, pan tym swoim tekstem, postawił się w świetle frustrata wiekszego od przeciętnego forumowicza GW. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia Forowi frustraci 25.02.10, 19:08 Do "Gazety" podpuszczajcie księdza, zmiękczajcie ludzi do zaakceptowania tego co nas czeka, czyli cenzury, tylko kiedy już osiągniecie cel - niech ksiądz wam jeść daje. Ja klikać nie będę. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia Forowi frustraci 25.02.10, 19:10 Nedzek, coś dla ciebie: fronda.pl/news/czytaj/ks_robet_necek_w_gazecie_wyborczej_ostro_krytykuje_internetowych nawet tym świrom z frondy nie przypadłeś do gustu Odpowiedz Link Zgłoś
vibhisana Forowi frustraci-Ja też do nich należę 25.02.10, 21:06 Księże Necek! Co Pan słodzisz tu adresami portali katolickich, jak panskim zwierzchnikom "słoma z butów wyłazi". Głódź,Glemp,Orszulik czy Pieronek dali każdy po kilka popisów miłości bliźniego w naszych mediach. Dziękujemy za intelektualny zascianek,nietolerancję,antysemityzm i agresję! Odpowiedz Link Zgłoś
zbyleon To J.Żakowski inicjował dyskusję o frustracji i 25.02.10, 21:52 powszechnej wulgarności obecnej na forach internetowych. To on zastanawiał się nad ewentualnością wprowadzenia CENZURY do internetu. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek410 Sfrustrowanemu klesze na poprawe humoru 26.02.10, 11:07 Umarł JII i trafił do bram nieba. Pyta go św Piotr: -Ktoś ty? -Jestem twoim następcą. -Moim? Pierwsze słyszę, idę spytam szefa. Pambuk: ja nic nie wiem, spytaj młodego... Jezus na to: o w dziuplę, to to kółko rybackie nadal istnieje? ------------ Klechy z takich zartow sobie nic nie robia, bo doskonale wiedza, tak jak (byly ksiadz) prof. Tomasz Weclawski, ze ta cala Biblia i inne bzdury, to jest jeden wielki przekret, teraz po prostu juz tylko ostatnia okazja, zeby dobrze sobie z tego pozyc i zrobic na tym duze pieniadze... Odpowiedz Link Zgłoś
pablobodek Frustrat Krk 26.02.10, 11:10 Rozpoczynając lekturę artykułu zadałem sobie pytanie - jaki Kościół reprezentuje autor. Musiałem poczekać do końca artykułu, aby domyślić się, że Krk. A o jakim kraju mowa - też domyślam się, chociaż nie chce mi się wierzyć, aby opisane zachowania miały miejsce w kraju w 99,99% katolickim. Co to za religia i jej rzecznicy, że kształtują takich psychopatów ?! I to od razu po urodzeniu !!! Odnośnie do obrazowego porównania z prostytutką wybiegającą z domu publicznego - niestety, nie mogę oceniać, gdyż nie mam takich doświadczeń. Jestem żonaty i nie korzystam z takich usług. Portal propagujący szeroko rozumianą miłość powinien założyć T. Rydzyk, miłość do starszych braci w wierze H. Jankowski, miłość użycia S. Głódź, a miłość niehomofobiczną J. Paetz. To takie tylko gorące wrażenia, a poza tym to buta i arogancja wyziera właśnie z tych niezbyt zawoalowanych wynurzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Forowi frustraci 26.02.10, 11:25 Nie no, przepraszam bardzo, przedstawiciel organizacji, która doi kasę tego biednego panstwa, gromadzi zachłannie kolejne połacie ziemi, za "bóg zapłac", włazi z butami w życie obywateli, domaga się wszechobecności swojego logo, popisuje się bezprzykładną butą, agresją i chamstwem wobec wszystkich, którzy mają czelność nie uznawać jej dominacji i się jej sprzeciwiać, ten funkcjonariusz wygłasza kazanie i śmie w ogóle mówić o moralności ? Kuriozum. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia Re: Forowi frustraci 26.02.10, 11:48 ja też jestem oburzona, że GW w ogóle pozwala na swoich łamach otwierać ryja przedstawicielom organizacji pod tytułem "k-ł" Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia Forowi frustraci 26.02.10, 11:42 Nędzek, chcesz cenzurować internet? trudno się dziwić.... po co ludzie mają wiedzieć i pisać o tym? : hahahaha Hiszpański kapłan został zwolniony, kiedy wydało się, że reklamuje się w internecie jako męska prostytutka oraz wydaje kościelne fundusze na sekstelefon i pornografię - czytamy w serwisie telegraph.co.uk. 27-letni Samuel Martin, który był proboszczem dwóch małych parafii w centralnej prowincji Toledo, opublikował w internecie swoje zdjęcie w samych majtkach, pod którym odnotował, że za 120 euro za godzinę chętnie weźmie udział w seksualnych sesjach z kobietami lub parami. Ksiądz, który wymyślił sobie nowe imię Hector, opisał się w taki sposób: "Heteroseksualny mężczyzna dla kobiet i par. Prawdziwe zdjęcia. Dobrze wyposażony (15 cm) da ci przyjemność i szczęście". Skandaliczne wydarzenie znalazło się na pierwszych stronach gazet w całej katolickiej Hiszpanii, w których zamieszczono przedrukowaną fotografię i tekst z reklamy: "Jestem otwarty na wszystko oprócz sadyzmu. Hotele i prywatne domy. 24 godziny. Nie pożałujesz, dam ci przyjemność jakiej nigdy wcześniej nie doznałaś" – napisał ksiądz w dalszej części reklamy. Martin przyznał się parafianom podczas mszy świętej, że nadużył ich darów i hojności oraz poprosił o przebaczenie. Służył mniej niż rok jako proboszcz w dwóch wioskach Totanes i Noez, których łączna populacja wynosi mniej niż 1000 osób. Arcybiskup Toledo rozpoczął dochodzenie,ale powiedział także, że ks. Martin został zwolniony tylko za "nieprawidłowości finansowe wykryte w parafii". Szacuje się, że wydał ok. 17 000 euro na finansowanie swojego uzależnienia od seksu i pornografii. Skandal wyszedł na jaw i zawstydził cały hiszpański Kościół, który już teraz boryka się ze spadkiem poparcia oraz frekwencji w kościołach. Przedstawiciele arcybiskupa Toledo, który jest równocześnie prymasem Hiszpanii, powiedzieli celebrantom z kościoła ks. Martina, że muszą mu wybaczyć, "ponieważ był chory". Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia Re: Forowi frustraci 26.02.10, 11:43 ten ksionc musiał być bardzo sfrustrowany i w wielkiej potrzebie, ehehehe, twoja teoria była celna Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia Re: Forowi frustraci 26.02.10, 11:46 nędzek, nie pomyślałeś o swoim bracie w wierze, który ogłosił się ww internecie jako męska prostytutka? czy może księży cenzurować nie trzeba? Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia Re: Forowi frustraci 27.02.10, 13:59 [i]Grzechynia, Pustelnia Niepokalanów, dnia 13.02.2010. Ks. dr hab. Piotr Natanek Grzechynia 102 Pustelnia Niepokalanów 34-220 Maków Podhalański LIST OTWARTY DO BISKUPÓW POLSKICH, PREZYDENTA RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ I PREMIERA RZĄDU RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ PRZEBUDŹCIE SIĘ I PODEJMIJCIE DZIEJOWE WYZWANIE Ważą się losy Polski i całego świata. W ręce Narodu Polskiego Bóg w Trójcy Jedyny powierzył losy współczesnej cywilizacji. Przestańcie służyć dwóm bogom. W imieniu Boga proszę Was, którzy macie coś jeszcze do powiedzenia na polu podejmowania jakichkolwiek decyzji, zastanówcie się, gdyż macie jeszcze czas do naprawienia sytuacji politycznej, gospodarczej, społecznej i w wymiarze duchowym, tej ziemi, polskiej ziemi. W ostatnich latach Państwo Polskie i Kościół znalazły się w niezwykle trudnej, wręcz kryzysowej sytuacji[ii]. W historii Polskiego Narodu potęga Państwa Polskiego zawsze szła w jedności z władzą polityczną i duchową. Brak tej jedności w imię dobra narodu lub służba w złotych kajdanach niewoli[iii], na żołdzie wrogich Polsce siłom czy też obcych bogów sprawiały, że losy narodu i Państwa Polskiego skazane były na ogromne cierpienia i bolesne doświadczenia. W tej tak dramatycznej sytuacji dziejowej, jedynym naszym ratunkiem jest odniesienie się tych, co kreują wizerunek polityczny i duchowy współczesnej Polski, do samego Boga. Bóg pragnie bardzo pomóc Polsce, która jest otoczona ze wszystkich stron wrogami, którzy chcą zawładnąć polskimi umysłami, sercami, majątkiem i ziemią. Tylko Bóg może uratować Polskę i ten świat, jeśli pójdzie Ona drogą wyznaczoną przez Boga, drogą ratunku i wybawienia. Pan Bóg zapragnął, aby Polska, jako pierwsza poprzez swoje nadrzędne władze polityczne i duchowe, uznała uroczyście Pana Jezusa za swego Króla, nawracając się i uznając nadrzędność Prawa Bożego nad prawem publicznym. Kwestię tę precyzyjnie wyjaśnił papież Benedykt XVI 6 stycznia tego roku[iv]. Dziś wyjątkowo ujawnia się także natura naszej pychy. Jest nią arogancja, która sprawia, że chcemy uwolnić się od Boga i być sami dla siebie, arogancja, która sprawia, że sądzimy, iż nie potrzebujemy Jego wiecznej Miłości, lecz możemy być panami swojego własnego życia. W tym buncie przeciwko prawdzie, w tym usiłowaniu bycia samemu sobie bogiem, stwórcą i sędzią, przewracamy się i wpadamy w samozniszczenie[v]. Zwracam się do Was, mający z woli Boga władzę w naszej ukochanej Ojczyźnie, z gorącym błaganiem, pozwólcie, aby Chrystus nas podniósł. Pozbądźcie się poczucia samowystarczalności, złudzenia o Waszej niezależności i skorzystajcie z wyciągniętych dłoni Zbawiciela[vi]. Obecne zamieszanie świata jest ogromne, bo okres panowania szatana zbliża się ku końcowi. Bóg chce skrócić okres tej szatańskiej swawoli, gdyż nie może już patrzeć jak wiele dusz wydziera Mu szatan i rzuca je w przepaść piekielną, szczególnie młodych. Gdybyście mogli zobaczyć oczyma Boga polską ziemię, domy, rodziny, swoje serca i znali swój los, przeklęczelibyście resztę swojego życia w pokorze[vii]. Chcecie nazwać Chrystusa sługą, a nieużytecznymi sługami jesteście. Jezusowi trzeba na Jego przenajświętszą Głowę nałożyć koronę. Jeśli tego nie zrobicie, skażecie nas wszystkich, naród polski, ogromną rzeszę nieświadomych Polaków na konsekwencje wypływające z niezrealizowanej Bożej prośby[viii]. O nadchodzącej próbie mówił najpierw Jan Paweł II, a następnie Benedykt XVI[ix]. Kardynałowie, Arcybiskupi i Biskupi, losy Polskiego Państwa i narodu są w Waszych rękach. Polsce potrzebny jest dobry zarządca i król. Wiem, że wraz z upływem lat i w momencie śmierci, Wasze wołanie będzie już nie w porę. Zrozumiecie wówczas swój błąd, gdy śmierć zajrzy Wam w oczy, ale już nic dobrego nie będziecie mogli zrobić. Zapamiętajcie! Honor zachowany na tym świecie jest nic niewarty. Pamiętajcie o błędzie Piłata. Bał się tylko utraty swojej pozycji, a utracił wszystko. Kto nie opowie się za Jezusem Chrystusem i Jego królowaniem, ten utraci wszystko jak tamten, który też był ostrzegany. Panie Jezu, w co mocno wierzę, Królu Polski, udziel nam łaski kochania Cię. Nas jest tu tak dużo oddanych Tobie, tylko słabych i niezdolnych. Ty masz moc otwierania nam oczu i uszu. Ulituj się nad nami Synu Boży i niech święta Męka Twoja odmieni oblicze tej ziemi, polskiej ziemi. Niech święta, niewinna Krew Twoja obmyje nasze polskie serca, żebyśmy przeżyli. Licencjusz świętej Teologii i doktor nauk humanistycznych[x] Ks. Piotr Natanek hahahahaha czy jest z nami psychiatra? jeśli tak, póki jeszcze nie ma cenzury, niech się wypowie na temat: co myśli o nadawcy tego listu tak, tak Nędzek, cenzura bylaby wskazana, po co ludzie mają wiedzieć czym w chwilach wolnych od teatralnych popisów w kościołach, zajmują się księża?! ps. chciałam wyboldować najbardziej śmieszne fragmenty, ale nie mogłam się zdecydować, w sumie caly list byłby pogrubiony... Odpowiedz Link Zgłoś
piotr.gajdowski Re: Forowi frustraci 28.02.10, 14:55 Naprawdę ostro. Swoją drogą, jeśli adresaci listu rządzą z woli Boga, to może Bóg powinien ich "przebudzić" do słusznych czynów bez konieczności apelu ze strony księdza Natanka. A może ksiądz Natanek jest narzędziem Boga a list pisał w natchnieniu Ducha ciemną nocą? List przypomina bełkot amerykańskich kaznodziejów i jest dowodem że wiara niektórym typom psychicznym szkodzi wyradzając się w czysty fanatyzm. Ten gość pisałby podobne listy gdyby był kapłanem jakiejkolwiek innej religii, i też miałby się za depozytariusza prawdy jedynej, wiecznej i niezmiennej. Odpowiedz Link Zgłoś
pablobodek Re: Forowi frustraci 27.02.10, 09:43 Moim zdaniem, za te zachowania nie należy winić księdza Hectora, a przynajmniej nie tylko jego. Popęd płciowy jest naturalny. Bez niego nie byłoby życia. To celibat, sprzeczny z naturą, wprowadzony przez Krk jest winny. Dla tego Kościoła rozmnażanie jest "brudne", więc i matkę Jezusa zrobiono panienką. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Forowi frustraci 26.02.10, 11:53 Przecież nie ma żadnego nakazu wchodzenia na fora wszelakie, w czym więc problem? Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek410 Jaki swiat wykreowal Kosciol? 26.02.10, 20:04 Moze pan Necek, jako rzecznik kardynala odpowie w koncu na pytanie, co jego kardynal zrobil z listem, znanym szeroko w swiecie, jako dramatyczna proba powstrzymania kompromitacji Kosciola w zwiazku z promocja o. Maciela Delgado, notorycznego zboczenca seksualnego z Meksyku, przez swiatobliwego JPII: chiesa.espresso.repubblica.it/articolo/7684 Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek410 Re: Jaki swiat wykreowal Kosciol? 28.02.10, 08:44 Link do listu nie dziala, wiec go powtarzam: chiesa.espresso.repubblica.it/articolo/7684 Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 Powiedzial przedstawiciel KK. 26.02.10, 20:10 Instytucji, ktora wymordowala tysiace ludzi majacych odmienne od niej zdanie, gnojacej niekatolikow przez setki lat, mordujacej kobiety za seks pozamalzenski, obrazajacy ludzi nie zgadzajacych sie z ich doktryna, czy wreszcie gwalcacej kilkuletnich chlopcow i ukladajacej sie z roznymi rezimami. Bo byl katolikiem ten dobry Gonzalez... Nie wspomne juz o bredniach o sojuszu z islamstwem, w celu walki z 'relatywizmem'. Niedobrze mi sie robi jak to czytam. Odpowiedz Link Zgłoś
henryabor AfroCondom i jego monety! 27.02.10, 06:56 Religie i ich bóstwa z 3 części tryptyku Mity Greków, Rzymian i Współczesnych Mitomanów, tudzież podobnego bajczarstwa na zasadzie kołowacizny kwadratu – „bóg z biblii, biblia od boga”, zostawiam religiantom! Czyli rozgarniętym inaczej! Jednak kościołem skrzętnie skrywanych od lat na całym świecie pedofili i pederastów, zdecydowanie brzydzę się! Polską jego ikoną jest pederasta Paetz! Któremu pryncypał na watykańskim stolcu BeneRatzi ps. AfroCondom, przesyła listy gratulacyjne z okazji kolejnych lat kleszej pederastii zatytułowane ‘Czcigodny Bracie …Pederasto’! I to są duchowe monety BeneRatziXVI! Brzydzę się kościołem pedofili i pederastów! I kościołem wypasionych klechów! Laickiej wspólnocie kościoła mogę jedynie pogratulować wyborów! Oraz kleszego pasożyta hodowanego na własnym ciele! Kościół, pośród wielu milionów swoich ofiar, których obrazem zejścia był krzyż w rękach swoich oprawców, niewątpliwie zrobił i wiele dobrego. Jednak powinnością każdego z nas od HomoErectusa począwszy, jest czynienie dobra! Dobra i tylko dobra! I żadne w tym zasługi kościoła! Odpowiedz Link Zgłoś
henryabor Re: AfroCondom i jego monety! 27.02.10, 09:33 Oczywiście jak najbardziej, na każde żądanie każdego klechy i nie tylko, mogę ujawnić swoje dane personalne-47032907914. Czyli Polski Aborygen, któremu w imię katolickiej miłości bliźniego reżym ultrakatolickiej Polski odebrał dziecko. Odebrał dziecko i umieścił je w katolickim przytułku z przeznaczeniem na katolickie wychowanie, tylko dlatego, że ja, jego ojciec, zdecydowanie odmawiałem posłania syna do polskiej szkółki parafialno-publicznej na nauki pod krzyż! Pod krzyż na ordynarną, religijną indoktrynację i dyskryminację wszelkich odstępców i innowierców! Dlatego jak każdym reżymem, brzydzę się i polskim reżymem katolickim! Ale także katolickim zgromadzeniem rycerzy czarnej międzynarodówki! Bezkarnych i skrzętnie od lat skrywanych przez kolejnych pryncypałów na piotrowym stolcu, zgromadzeniem pedofili i pederastów!!! Bez grzechu komuny, Polski Aborygen! Odpowiedz Link Zgłoś
redearcher Forowi frustraci 27.02.10, 10:23 Co za hipokryzja i prostacka manipulacja. Kolejny raz pomija się fakt, że już od kilkunastu stuleci mamy do czynienia z czarną międzynarodówką, która powinna zostać osądzona przed trybunałem międzynarodowym - taki jest sumaryczny wynik treści wypowiedzi tych „frustratów” i „nieudaczników”. Proponuję zapoznać się z wątkiem „Jan Paweł II- wychowawca młodzieży” na forum tvn24.pl. Tam wulgarni i infantylni praktycznie są tylko religianci. W kilkunastu tysiącach postów przedstawiono tysiące konkretnych zarzutów wobec religii, kościoła i jego zwierzchników, a od półtora roku żaden z nich nie został zakwestionowany i obalony. Może autor odrzuci swą korporacyjną pychę, zapozna się z zarzutami i wzorcowo wykaże, że 100, albo chociaż 10, głównych zarzutów i ocen jest zasadniczo błędnych? Zapraszam do polemiki. Zobaczymy komu starczy odwagi i wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
2berber Re: Forowi frustraci 28.02.10, 09:12 redearcher napisał: > Co za hipokryzja i prostacka manipulacja. Kolejny raz pomija się fakt, > że już od kilkunastu stuleci mamy do czynienia z czarną międzynarodówką, Masz rację ale i upraszczasz sprawę. Kościół katolicki jest wsteczny, opóźnia rozwój społeczny a u nas w kraju dodatkowo okrada społeczeństwo. Uproszczenie polega na tym że nie widzisz zła jakie wyrządzają inne, wszystkie, religie w skali naszego rzeczywistego świata. Państwa teokratyczne, ruchy religijne są klasyfikowane na lepsze lub gorsze i to jest błąd. One z natury są złe. Odpowiedz Link Zgłoś
redearcher Re: Forowi frustraci 28.02.10, 18:10 Zgoda 2berber.W poście podjąłem tylko jeden element sytuacji. Też jestem przekonany, że każda religia i każdy kościół są z natury złe, są wielkim złem, a nawet są one zbrodnicze i powinny zostać poddane osądowi historii oraz wymiaru sprawiedliwości. Przy kolejnej okazji podam ścisłe argumenty. Tutaj właściwie rzuciłem rękawicę w twarz panu Nęckowi . Do pojedynku pewnie nie dojdzie , bo do tego trzeba ludzi honoru, ale w tej jednej jedynej mafii najprawdopodobniej ich już ich nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
sokratejczyk Forowi frustraci 28.02.10, 09:33 Już miałem Autora wypunktować, ale gdy zajrzałem do komentarzy, ze zwykłej przekory wypada Go bronić: komentują bohaterowie artykułu. Szanowny Autorze! Z oceną "forowych frustratów" nie polemizuję, mogę jedynie przekazać własną - nie czytać bredni, szkoda czasu. Nie unikam problemu - sam się zastanawiam, czy jest sens walki z głupotą i pustosłowiem (jak widać, nieco inaczej widzę problem), bo - jak mówią - nóż się sam w kieszeni otwiera. Frustracja nie jest jednak NIGDY dobrą podstawą do myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
uwr-02 Re: Forowi frustraci 28.02.10, 13:10 Pycha i niczym nie uzasadnione poczucie wyższości jakie przez ciebie przemawia, daje mi pewność,że tę filozofię - drogi sokratejczyku- studiowałeś na KUL, Kolegium Jezuickim, PAT,UKSW albo innej wszechnicy katolickiej /choć za państwowe pieniądze/. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Forowi frustraci 28.02.10, 14:09 uwr-02 napisała: > Pycha i niczym nie uzasadnione poczucie wyższości jakie przez ciebie przemawia, > daje mi pewność,że tę filozofię - drogi sokratejczyku- studiowałeś na KUL, > Kolegium Jezuickim, PAT,UKSW albo innej wszechnicy katolickiej /choć za > państwowe pieniądze/. ************************** W istocie. Chciałoby się zapytać, jaką dyskusję ewangelizacyjną zamierza toczyć kościół stosując zasadę ignorowania wszelkich przejawów krytyki? Odpowiedz Link Zgłoś
medina1000 STOP!!!!!!! 28.02.10, 21:46 Wasze odpowiedzi mijają sie z merytoryką. Gdyby nie było zdjęcia tego księdza, a tekst byłby anonimowy 80% komentarzy skierowało by się w zupełnie inna stronę. Nie żebym broniła świata kleru, bo akurat jestem antyklerykarną osoba, ale nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora!!! ktoś poruszył istotny problem i nie atakujcie tu autora tekstu tylko zastanówcie sie nad samym tekstem. Ciekawe czy wszyscy byście tak negowali pomysł, gdyby Wam sie zdarzyło przejrzeć choćby 10 negatywnych komentarzy na Wasz temat. z autopsji wiem że nie jest to miłe, zwłaszcza jeśli ktoś szkalując pisze nieprawdę. Popieram akcję aby osoba obrażona miała prawo żądać od administratora danych piszącego na nią użytkownika. Z pewnością "anonim" w necie w konfrontacji nie byłby już taki wylewny. Wolność słowa, wolnością, ale chamstwo trzeba tępić bo się rozszerza jak plaga. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: STOP!!!!!!! 01.03.10, 00:37 medina1000 napisała: > Ciekawe czy wszyscy byście tak negowali pomysł, gdyby Wam sie zdarzyło przejrze > ć > choćby 10 negatywnych komentarzy na Wasz temat. **************************** Zdarzyło mi się przejrzeć. I to nie dziesięć, a setki wulgarnych wpisów na mój temat. I nie żądam ich usuwania. Zaakceptowałem rzeczywistość debaty internetowej. Nie mam zamiaru też udawać, że osoby, które mnie nie lubią lub nie zgadzają się moimi sądami, nie istnieją. Gdyby jednak cenzura zaistniała i zauważyłbym, że jestem otoczony przyjaźnie nastawionymi głupkami, to musiałbym uznać internetową rzeczywistość za fałszywą. Przyjazną oficjalną rzeczywistość miałem okazję zaobserwować w czasach PRL-u. Odpowiedz Link Zgłoś
smarek12 Forowi frustraci 28.02.10, 14:20 Domy publiczne razem z najbardziej wyuzdanymi prostytutkami to nic w porownaniu do plebanii i zachrystii w ktorych dochodzi do najbardziej perwersyjnych orgii czesto z udzialem dzieci. Proponuje Neckowi najpierw przyjrzec sie wlasnemu podworku, dokonac moralnej oceny swoich pobratymcow, i dopiero potem zajmowac sie sercami internautow. Czarna zaraza nie chce przyjac do wiadomosci ze swoim postepowaniem i arogancja sama wuwoluje niezadowolenie spoleczne, ktore pozniej mozna zaobserwowac na niektorych forach w formie ostrej krytyki KK. Zamiast wyciagnac wnioski i starac sie zmienic ten stan rzeczy, strzela sobie w stope chcac nas cenzurowac, inwigilowac, karac itp.itd. Jeden glupi Necek swoja wypowiedzia robi wiecej szkody kosciolowi niz 1000 zajadlych antyklerykalow. Ja osobiscie prosze o jeszcze. Przyladuj panie Necek jeszcze raz, tak z grubej rury. Odpowiedz Link Zgłoś
trajkotek Re: Forowi frustraci 28.02.10, 14:40 smarek12 napisał: > Domy publiczne razem z najbardziej wyuzdanymi prostytutkami to nic w > porownaniu do plebanii i zachrystii w ktorych dochodzi do najbardziej > perwersyjnych orgii czesto z udzialem dzieci. ADRES, adres tej (tych)zakrystii poproszę! A może tak jest w każdej zakrystii? Nie umilkły jeszcze echa zadymy wokół Polańskiego, w której brzmiały głosy o pokorę wobec talentu reżysera (Blumsztajn, Zanusssi)... O pokorę wobec talentu Kościoła Katolickiego apeluję zatem!!! Pozdrawiam, trajkotek. _________________________________________________________________ głos michnika Odpowiedz Link Zgłoś
smarek12 Re: Forowi frustraci 28.02.10, 14:55 Pedfoilia w kosciele katolickim to nie jakis odosobniony przypadek tylko prawdziwa epidemia. KK to bardzo hermetyczna organizacja gdzie wszyscy o sobie duzo wiedza. Zamiast w ciagu paru dni odizolowac wszystkich pedofili oddajac ich w rece policji hierarchowie ukrywaja niewygodne fakty, przy pomocy swoich funkcjonariuszy zastraszaja ofiary itp. Biorac pod uwage taki stan rzeczy mam prawo nazwac kazdego ksiedza pedofilem poniewaz jesli sam nawet nie gwalci dzieci to ukrywa ich oprawce na plebanii, lub milczeniem daje przyzwolenie na te praktyki. Idac tym tokiem myslenia kazdy kosciol i plebania to burdel do potegi. Adresy znajdziesz w ksiazce telefonicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
jurek4491 Forowi frustraci 28.02.10, 14:28 Chciało by się żeby było tak jak za czasów faraonów im społeczeństwo głupsze tym posłuszniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
karbat Re: Forowi frustraci 28.02.10, 14:51 ten wielebny koloratkowy chcialby miec w swoim katolandzie internet jak w Chinach . Kto krytykuje firme z krzyzem na dachu ,( nazwiska !, adresy !) nie daje spac duchownym katolickim w Polsce , hehehe Idea tego szamana jest oderwana od rzeczywistosci , bicie piany po katolicku . Przez setki lat latwiej bylo heretykow przesladowac , robic z nich ogniska,niz przekonac do swych wyimaginowanych pogladow wymyslonych przez szarozytnych obrzezanych zydow . Odpowiedz Link Zgłoś
michelange75 Powrot Swietej Inkwizycji 28.02.10, 14:58 Argumenty na wychowanie calych spoleczenstw w swojej czesto skrzywionej i odrazajacej moralnosci wymykaja sie z rak,wiec siega sie do starych metod. Cenzura,wedlug kosciola,najlepsza droga do jedynej prawdy. Brawo,dzieki takim pomyslom na obnizanie frustracji wsrod spoleczenstwa,proponujemy Wam powrot do epoki kontreformacji. My slowo i prawda.Wy danina i posluszenstwo. Ale,kto bronia wojuje od takiej broni ginie. Dzieki takim pomyslom wyalienowanych hierarchow,zblizanie sie do standardow zachodnioeuropejskich gdzie koscioly sa puste,a spoleczenstwa przestaja wierzyc w Boga hierarchow ulegnie duzemu przyspieszeniu. Efektem bedzie masowa islamizacja Europy,byc moze takze i Polski za 50 lat. Pomagajcie frustratom,macie wielkie pole do popisu,ale nie walczcie z nimi metodami z ktorymi walczyliscie ostatnie kilkadziesiat lat. Odpowiedz Link Zgłoś
fr_ee Forowi frustraci KONTRA frustraci w sukienkach 28.02.10, 15:03 "wartości religijne (...) wyszydzane" No, i wiadomo o co chodzi. Czarny jest sfrustrowany, że w necie można sobie napisać prawdę, choćby: religia to głupota, zakłamanie i obrzydliwe naciąganie ludzi na kasę. Prawda ich boli. "osoby zamieszczające wulgarne treści zamieniły swoje serca w dom publiczny, z którego co pewien czas wybiega prostytutka." To naprawdę szokujące! Ta pogarda dla tych kobiet. Mógłbym kliknąć o Jezusie, który obronił prostytutkę M... Ale. Trzeba powiedzieć w końcu prawdę: CZARNI TO ETYCZNE PROSTYTUTKI. Wypełzające do internetu ze swoich domów publicznych zwanych kosciołami. Tyle, że oni świadczą usługi starym babom (i innym - co głupszym). Inny target ale zakłamanie o wiele większe. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy_dobrze_poinformowany Ujawnijmy wszystkie przypadki pedofilii wśród ... 28.02.10, 15:14 naszych CZARNYCH OKUPANTÓW-agentów 44 hektarowego watykaniku, faszystowskiego BĘKARTA mussoliniego, sekty judaistycznej - watykanizmu !!! Odpowiedz Link Zgłoś