maruda.r
08.03.10, 07:04
"- Mamy problem z Grażyną, która fantastycznie pracuje w klubie i była jedyną
możliwą następczynią Gosiewskiego, bo potrafi łączyć frakcje. Ale nie jest
wielkim mówcą - tłumaczy z kolei posłanka."
**********************************
Czyżby więc Przemysław Edgar w opinii partyjnych kolegów był kompletną
niedorajdą? Bo jeżeli coś jest pewnego, to to, iż Przemysław Edgar kontaktuje
się z otoczeniem w sposób dziwny, brzęczący i niezrozumiały. W sumie nie
wiadomo: żywy czy wypchany?