Ilu skazańców traci się w Chinach

31.03.10, 08:20
Zółty Pan Zemsta ich pomści...
interia360.pl/artykul/pan-zemsta,33360
    • indywidualismus Tylko idiota nie dostrzeże problemu, 31.03.10, 08:40
      którym nie jest sama w sobie kara śmierci, lecz fakt orzekania jej za
      przestępstwa finansowe, skarbowe czy wręcz z powodów politycznych. Ale obawiam
      się, że na tym forum pojawi się ich (idiotów) całe mnóstwo. I to już niebawem...
      • drugilol Re: Tylko idiota nie dostrzeże problemu, 31.03.10, 09:31
        I masz rację! Największy skandal to kara śmierci za korupcję, białe kołnierzyki
        są oburzone. Można ukraść parę milionów które np. były na szpitale i dostać parę
        latek a pieniążki pracują na kontach.
      • zdzisiek66 Re: Tylko idiota nie dostrzeże problemu, 31.03.10, 10:16
        Łatwo przychodzi ci obrażanie ludzi o innych poglądach.
        Mam nadzieję, uznasz za wystarczająco zajmującą dla twojego intelektu
        następującą kwestię: skoro uznajemy za właściwe, aby państwo w majestacie prawa
        zabijało za jeden rodzaj przestępstw, to czemu nie za inny? Skoro jest czapa za
        morderstwo, to czemu nie za szpiegostwo czy korupcję? Bo morderca zabija, a
        szpieg lub łapówkarz nie? Ale to ryzykowne twierdzenie. Bo w wyniku zdrady
        szpiega mogą zginąć nasi żołnierze, a nawet cywile. A łapówkarze? W Chinach
        zdarzyło się, o ile pamiętam, że czapę dostali odpowiedzialni za aferę
        korupcyjną, w wyniku której setki dzieci zmarło po wypiciu zatrutego mleka.
    • ja35sza Ilu skazańców traci się w Chinach 31.03.10, 09:39
      Jestem za orzekaniem i wykonywaniem kary śmierci.Oczywiście tylko i
      wyłącznie za zbrodnie dokonane umyślnie z premedytacją.Są ludzie na
      poprawę których niema co liczyć.Na żywienie do końca ich parszywego
      bycia z moich podatków nie zgadzam się.Wyznaję zasadę oko za oko bo
      tylko takie postępowanie do niektórych dociera. jasza
      • siplas Re: Ilu skazańców traci się w Chinach 31.03.10, 11:02
        Oko za oko? No to idźmy dalej - złodzieja za karę okradnijmy, sprawcę pobicia zlejmy publicznie, sprawcę wypadku rozjedźmy samochodem itd. itp.
        Każda orzekana kara obarczona jest ryzykiem błędu, delikwenta posadzonego przez pomyłkę do więzienia można przeprosić, wypłacić odszkodowanie i dać mu żyć dalej. ŻYĆ!!! Po egzekucji można co najwyżej wstydliwie pochylić głowę przed rodziną przez pomyłkę wysłanego w niebyt, Bogu ducha winnego CZŁOWIEKA.
        Czy Twoje specyficzne poczucie sprawiedliwości jest wystarczającym usprawiedliwieniem dla śmierci choćby jednego niewinnego?
        • radek_sim Re: Ilu skazańców traci się w Chinach 31.03.10, 11:30
          Poprzednik wyraźnie napisał, że kara śmierci winna być stosowana w
          przypadku morderstwa popełnionego z premedytacją. Ja również się z
          tym zgadzam dodając jednocześnie, iż mord musi być udowodniony w stu
          procentach. Swoją drogą mam nadzieję, że bliscy ofiar sami wezmą
          sprawiedliwość w swoje ręce. Dlaczego darować gnojowi który z
          premedytacją zabił, ja nie miałbym skrupułów.
          • siplas Re: Ilu skazańców traci się w Chinach 31.03.10, 11:53
            No tak, ale skąd pewność, że skazany jest na 100% winny? W samych USA zabito w majestacie prawa dziesiątki niewinnych, którym "udowodniono" ponad wszelką wątpliwość premedytację, morderstwa i inne zbrodnie, sądy uznały ich za bezdyskusyjnie winnych. Wielu skazanych na KS po dziesiątkach lat spędzonych w celi śmierci dopiero teraz, dzięki nowym technikom i analizom, udowodnili swoją niewinność. Ale byli też tacy, którzy tego nie doczekali, a dzisiaj wiadomo, że byli niewinni. Co z nimi?
            I nie jest to tylko specyfika sądownictwa USA - w Polsce też takie przypadki się zdarzały.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja