Dodaj do ulubionych

Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzieliła ...

03.04.10, 09:38

Prawdopodobnie "Cafe Niesen" nie jest jedyną kawiarnią w okolicy - więc w czym
problem?

Obserwuj wątek
    • alpepe Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzieliła ... 03.04.10, 09:43
      Mieszkam w Berlnie, oglądałam reportaż o tym miejscu, to bodajże na
      Kreuzbergu, czytałam o tym w berlińskiej gazecie i naprawdę w niemieckich
      mediach jest to przedstawione inaczej!
      • wooloo Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 10:32
        alpepe, akurat mieszkasz w Berlinie, Cafe Niesen jest w dzielincy Prenzlauer Berg bezposrednio przy dawnej granicy z Berlinem Zachodnim (Wedding), blisko Mauerpark i problem byl przedstawiany w niemieckiej prasie bardzo podobnie jak w artykule.
        • dan3iger A jakby napisali "Außer Ältern" ? 03.04.10, 11:43
          Nikt niby nie może zabronić otwierania restauracji dla starszych ludzi. Inna sprawa że gduby napisali "Außer Ältern" to by dopiero był krzyk że się dyskryminuje starszych ludzi.
          • mam.4 Re: A jakby napisali "Außer Ältern" ? 03.04.10, 12:11
            dan3iger napisał:

            > Nikt niby nie może zabronić otwierania restauracji dla starszych ludzi. Inna sp
            > rawa że gduby napisali "Außer Ältern" to by dopiero był krzyk że się dyskryminu
            > je starszych ludzi.
            Chyba "Außer älteren".
            >
            • pepe1569 Re: A jakby napisali "Außer Ältern" ? 03.04.10, 13:13
              mam.4 napisał:

              > Chyba "Außer älteren".
              > >

              nie, on mial na mysli "Außer Eltern" i wtedy by byl krzyk rodzicow, ze kawiarnia
              tylko dla dzieci ;)
              • dan3iger Re: A jakby napisali "Außer Ältern" ? 03.04.10, 15:00
                Miałem na myśli "Außer Ältern" nie żadne älteren czy Eltern.

    • loader Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 09:48
      czyżby dużo polak mieszkała w tej dzielnica?
      to do nich podobne narzekać i widzieć problem gdzie go nie ma...
      • wooloo Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 10:36
        loader, nastepny ambitny, w tej dzielnicy mieszka b. malo Polakow, bo Prenzlauer Berg to jedna z najbardziej trendowych dzielnic w Berlinie o bardzo niskimi procencie obcokrajowcow w ogole. Najpierw wprowadzilo sie tam wielu bardzo dobrze zarabiajacych singli (dzielnica ma bardzo wysoko odsetek mieszkancow z wyzszym wyksztalceniem), ktorzy z czasem zalozyli rodziny i na kazdym kroku jest teraz pelno rozbestwionych bachorow wychowywanych w dobrobycie, ktorym wszystko wolno, co denerwuje reszte mieszkancow
    • mam.4 Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzieliła ... 03.04.10, 09:50
      Ciekawe co znaczy slowo "Ältern", jezeli ma chodzic tutaj o rodzicow bez
      dzieci jak wynika z szyldu to winno byc "Eltern". Mysle, ze ktos sobie zrobil
      zart a w gazecie ktos nie znajac dobrze jezyka sasiadow interpretuje to jak ma
      ochote.
      • kroliklesny Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 10:37
        "Æltern"=starsi, od "alte". Slowo "Eltern" to jak slusznie napisales
        rodzice, ale tu chodzi przeciez od starszych (w domysle- ludzi, bez
        dzieci). Pomysl swietny! Pozdro!
        • wooloo Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 10:43
          kroliklesny, nie wymyslaj nowej gramatyki

          - die Älteren (a wiec jedno "e" wiecej niz w slowie "rodzice") = starsi
          - die Eltern = rodzice

          poniewaz wymowa "E" i "Ä" w obu slowach jest taka sama, a "e" w slowie "die Älteren" jest w mowie potocznej czesto "zjadane", to wlasciciele kawiarenki zastosowali w napisie gre slow
          • kroliklesny Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 11:39
            Slusznie i naukowo! Wesolych jajek!
            PS. Miedzy nami, wcale nie dostrzeglem, ze tam brakowalo "e".
            Musze wziac nowe bryle!
          • acer0 Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 13:28
            wooloo napisał:

            > kroliklesny, nie wymyslaj nowej gramatyki
            >
            > - die Älteren (a wiec jedno "e" wiecej niz w slowie "rodzice") = starsi
            > - die Eltern = rodzice
            >
            > poniewaz wymowa "E" i "Ä" w obu slowach jest taka sama, a "e" w slowie "die Ält
            > eren" jest w mowie potocznej czesto "zjadane", to wlasciciele kawiarenki zastos
            > owali w napisie gre slow
            -----------------------------------------------------------------
            Śmiać mi się chce nad tą dyskusją. dyskutujecie czy to ma być literka A czy E. A
            w istocie chodzi całkiem o co innego. Rodzice maja dzieci i też czasem chcą być
            sami bez swych pociech które kochają. A to że dzieciaki swoje wyślą do babci czy
            cioci na parę dni to już znaczy że nienawidzą dzieci? A to że dzieciaki pilnuje
            opiekunka a sami rodzice wyjdą do kawiarni by spokojnie wypić kawę to już
            nienawiść dzieci? To że 80 latki chcą w spokoju i ciszy wypić kawę i zjeść
            kawałek ciasta to też już nienawiść do dzieci ? Jeśli wydzielacie ustawami
            miejsca dla palaczy i oddzielne dla niepalących to jaki jest problem wydzielenia
            sali dla staruszków ?
            • wooloo Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 14:11
              acer, dyskusja o wydzielonych miejscach dla osob bez dzieci toczy sie w innym watku, tu chodzilo akurat tylko o pisownie i zle jej zrozumienie przez niektore osoby
        • mam.4 Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 11:10
          Starsi = ältere, np. ältere Menschen = starsi ludzie
          • wooloo Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 11:13
            mam4, nie pouczaj mnie, bo ja studiowalem germanistyke w Niemczech

            ältere to przymiotnik, np. ältere Menschen
            die Älteren to rzeczownik utworzony od przymiotnika

            podobnie jak

            weise Menschen: madrzy ludzie
            die Weisen : medrcy
            • mam.4 Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 11:17
              wooloo napisał:

              > mam4, nie pouczaj mnie, bo ja studiowalem germanistyke w Niemczech
              >
              > ältere to przymiotnik, np. ältere Menschen
              > die Älteren to rzeczownik utworzony od przymiotnika
              >
              > podobnie jak
              >
              > weise Menschen: madrzy ludzie
              > die Weisen : medrcy

              A moim jezykiem ojczystym jest niemiecki. Ten szild zawiera blad gramatyczny i
              nie napisal go napewno ktos po Realschule, moze Hauptschule tylko zaliczyl.
              • wooloo Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 11:29
                Jaki blad gramatyczny??? Czlowieku, oni to napisali CELOWO taki

                jak sie wymawia potocznie slowo (die) Älteren? Ostatnie "e" jest czesto zjadane, wiec bardzo podobnie do "Eltern", czyli dwa pojecia w jednym slowie "Eltern" i "(die) Älter´n", ale to najwidoczniej za skomplikowane dla ciebie
      • wooloo Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 10:38
        Znam ta kawiarnia, bo mieszkam kilkaset metrow dalej, napis jest rzeczywiscie "Ältern" a nie "Eltern" i jest gra slow
        - tylko dla starszych wzgl. tylko dla rodzicow
        • dan3iger Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 11:55
          Älter to "senior", żadnej gry słów tu nie ma.
          • wooloo Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 12:31
            danziger, daj sobie spokoj z teoriami na temat jezyka, ktore najwidoczniej nie znasz

            "senior" to po niemiecku "Senior"

            slowo "älter" napisane z malej litery to "starszy" w roli przydawki

            alt - älter - am ältesten (stary - starszy - najstarszy)

            jesli miales na mysli "starszy" w znaczeniu "starszy czlowiek", to trzeba to napisac z duzej litery i obowiazkowo z rodzajnikiem

            ein Älterer
            der Ältere
            albo ein älterer Mensch / der ältere Mensch

            Tyle kursu gramatyki dla ingorantow
            • dan3iger Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 15:04
              Co za bełkot
              • wooloo Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 23:09
                Danziger, ich habe überhaupt kein Problem damit, mit Dir hier eine kleine Konversation auf deutsch zu führen, ich befürchte allerdings, dass Du keine zwei Sätze zustande bringst, ohne mindestens fünf Grammatik- und/oder Wortschatzfehler zu machen, also halt einfach die Klappe und versuche nicht, über Dinge zu schreiben, von denen Du überhaupt keine Ahnung hast
                • dan3iger Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 05.04.10, 15:19
                  Co za bełkot
      • dan3iger Odpowiadam 03.04.10, 11:44
        > Ciekawe co znaczy slowo "Ältern",

        "Seniorzy".
        • wooloo Re: Odpowiadam 03.04.10, 12:34
          slowa "Ältern" nie ma w jezyku niemieckim w ogole

          jest "altern" : starzec sie
          die Älteren / Ältere : ludzie starsi, seniorzy, ale to slowo ma jedno "e" wiecej
          • dan3iger Re: Odpowiadam 05.04.10, 15:21
            Co za bełkot
    • magic3 W czym problem? 03.04.10, 09:50
      O co to halo? To już nikt nie ma prawa być poza dziecięcymi wrzaskami?
      Zwłaszcza, że "rodzice" coraz bardziej dzieciarnię rozpuszczają? Jak ktoś chce
      pójść do kawiarni z dzieckiem, to w Berlinie znajdzie ich bez liku.
    • 31337b Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzieliła ... 03.04.10, 09:53
      Mamy tu przykład agresji i uniemożliwienia rozporządzania własnością wobec
      właścicieli kawiarni. Czemu robi się problem społeczny i wrzeszczy o
      dyskryminacji jeśli w jednej kawiarni jest sala na 10 osób w której można
      przeczytać gazetę bez hordy rozwrzeszczanych bachorów nad głową? Jest też coś
      co może zamknąć usta krzykaczom. Powiesić na ścianie gołą babę i napisać:
      lokal tylko dla dorosłych. To już będzie politycznie poprawne i "obrońcy" z
      pianą na pysku i przekrwionymi ślepiami, nie będą się mieli do czego przyczepić.
      • mira.bella Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 10:05
        dokladnie. prywatna knajpka = prywatne zasady. jesli ktos chce miec gosci tylko
        w rozowych rajtuzach, to moze sobie takie zasady wprowadzic. co najwyzej do
        takiej kawiarni nie pojde.

        czy ta pani cytowana w artykule powiedziala ze bezdzietna to nieudacznik? albo
        ta pani ma jakis problem, albo jest to kwestia zlego tlumaczenia z niemieckiego.
        jak mozna tak myslec
        • sezary Na prywatnym wszystko wolno a państwu nic do tego. 03.04.10, 10:39
          Świetny punkt widzenia, może powinienem zrobić w swojej knajpie pomieszczenie z
          zakazem wstępu dla Polaków, Turków, a zwłaszcza Żydów. Jakoś przeszkadzają mi te
          pejsy. No i właściciele kotów też w zadnym wypadku nie wejdą, mają za dużo futra
          na ciuchach, to mogłoby przeszkadzać alergikom.
          Może od razu pójdę na całość i zakażę wchodzić osobom brzydkim, w końcu po co
          sobie wprowadzać dysonans estetyczny.
          A państwu wg. przedmówców nic do tego, w końcu to mój własny, prywatny,
          rasistowski przybytek.
          • jednorazowy3 Re: Na prywatnym wszystko wolno a państwu nic do 03.04.10, 10:56
            Ja nie widzę problemu. Za to myślę, że klientów będziesz mieć niewielu.
            Rasizm jak na razie jest przez wielu niemile widziany. Cisza i spokój natomiast jest przez prawie wszystkich mile widziana.
            • wikal Re: Na prywatnym wszystko wolno a państwu nic do 03.04.10, 11:01
              Bardzo trafnie wskazałeś przedmówcy tę subtelną, ale jakże ważną
              różnicę. Dzięki!
              • dan3iger Re: Na prywatnym wszystko wolno a państwu nic do 03.04.10, 11:50
                A ktoś inny zechce się napić kawy bez towarzystwa trzęsącego sie i
                pomarszczonego starucha. Jak rozumiem ograniczenie "Nie dla staruchów" będzie OK.
                • jungleman Re: Na prywatnym wszystko wolno a państwu nic do 03.04.10, 12:34
                  dan3iger napisał:

                  > A ktoś inny zechce się napić kawy bez towarzystwa trzęsącego sie i
                  > pomarszczonego starucha. Jak rozumiem ograniczenie "Nie dla staruchów" będzie OK.
                  >

                  Oczywiście. Nie każdy nie wszędzie musi chodzić. Choć akurat takie ograniczenie
                  nie ma zbyt wiele sensu - staruszkowie raczej nie drą gęby jak bachory, ale
                  jeśli właściciel ma takie życzenie to niechże sobie takie ograniczenie wprowadza.

                  A jeszcze co do lokalu z salą bez dzieci - u nas też by się takie miejsca
                  przydały, zwłaszcza w restauracjach - jednak jedzące dzieci wyglądają zwykle
                  mocno nieapetycznie, całe usmarowane żarciem, mlaskające, siorbiące - fuj,
                  obrzydliwość :-/
                  • sezary Re: Na prywatnym wszystko wolno a państwu nic do 03.04.10, 14:29
                    Inwalidzi też czasem wyglądają mocno nieapetycznie. Może im też zakazać wstępu?

                    Z całego serca życzę przedmówcom żeby chociaż raz się zetknęli z dyskryminacją,
                    albo dotknęło to kogoś z ich rodziny. Może wtedy trochę oprzytomniejecie.
                    No i jeszcze jedno: dorośnijcie, może będziecie mieli dzieci, nagle pogląd na
                    życie wam się zmieni.
    • nautilus.pompilius Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 10:14
      Świetny pomysł - w ogóle do kawiarni czy restauracji nie powinno
      się przyprowadzać dzieci. Najbardziej obrzydliwe jest jak matka karmi dziecko
      najpierw sama pakując łyżkę do ust, zlizując część zawartości i resztę dając
      dziecku.
    • scetyczny_malkon durnowate bachory, durnowatych rodzicow 03.04.10, 10:16
      sa problemem nie tylko berlinskich kawiarnii
      • sztuka.latania Re: durnowate bachory, durnowatych rodzicow 03.04.10, 10:45
        Taka prawda, nie dość, że matki rozpuszczają swoje dzieci, to same coraz częściej prezentują sobie postawę roszczeniową. Przykład pierwszy: lecę samolotem, z tyłu matka z kilkuletnim dzieckiem, które całą drogę wyje jak małpa i kopie w mój fotel, w końcu odwracam się i sugeruję, żeby coś z tym zrobiła, na co ona: "Ale to jest dziecko, on nie rozumie"... Ręce opadają.
        Przykłąd drugi. Idę w kawiarni do toalety, już w tym czasie blisko drzwi moszczą się dwie kobiety, jedna z wózkiem, gdy wychodzę, dziecko na rękach, karmione, wózek w poprzek, od baru do stolików zastawiający przejście całkowiecie i ona: "To chyba nie przeszkadza?", całe szczęście, że koleżanka zaczęła poprawiać ten wózek, bo chyba rzuciłabym się na nią z rękoma. Takie przykłady można mnożyć...
        Młode matki jakoś nie potrafią zrozumieć, że nie ma znaczenia, jak bardzo kochają swoje dzieci, nie każdy je kocha, nie każdy w ogóle lubi dzieci.
        • sezary Re: durnowate bachory, durnowatych rodzicow 03.04.10, 14:33
          Taka prawda, że bez tych wrednych dzieci na emeryturze będziesz przymierać
          głodem w samotności, bo nikt nie będzie na ciebie łożył.

          A jak wózek przeszkadza, to można go na pewno przesunąć, raczej nikt się nie obrazi.
          • morane Re: durnowate bachory, durnowatych rodzicow 04.04.10, 00:14
            > Taka prawda, że bez tych wrednych dzieci na emeryturze będziesz przymierać
            > głodem w samotności, bo nikt nie będzie na ciebie łożył.

            Co do emerytury, to niezależnie od dzieci zanosi się że będziemy głodem przymierać, choć niekoniecznie w samotności

            > A jak wózek przeszkadza, to można go na pewno przesunąć, raczej nikt się nie ob
            > razi.

            Wózek jak wózek, są ludzie, którzy potrafią wózek swojego dziecka postawić w kącie, tak żeby nie przeszkadzał w przejściu. Wczoraj byliśmy ze znajomymi w restauracji i wózek stał przy ścianie za stolikiem, nie w przejściu. Kwestia kultury i poszanowania praw innych.

            A co do dzieci i ich rodziców - dziś w autobusie widziałem następującą scenkę. Ojciec z dzieckiem na oko 4 lata - mały się nudził więc wymykał się ojcu i zaczynał biegać po autobusie. Ojciec próbował go powstrzymać, ale mało stanowczo. Efekt - autobus zahamował, dziecko się przewróciło. Na szczęście chyba nic sobie nie zrobiło, ale ...
            Wina oczywiście rodzica - rozumiem że dziecko się nudzi w autobusie, ale albo nie trzeba go było zabierać, albo nauczyć że musi przecierpieć te parę minut siedzenia w jednym miejscu.

            Inny przykład - niedaleko mojego domu jest plac zabaw, przy ulicy którą jeżdżą samochody. Nie raz zdarzało mi się, że dziecko wybiegło przed maskę. Ja wiem, że tam jest plac zabaw i nieodpowiedzialni rodzice, ale ktoś kto jest przejazdem może nie wiedzieć. A jak tu z daleka zobaczyć pięciolatka wbiegającego zza zaparkowanego auta ?

            Ergo - dzieci są skarbem i jako skarb muszą być pilnowane i nie powinny być zabierane w niektóre miejsca. A rodzice muszą zrozumieć, że posiadanie dziecka wiąże się z pewnymi ograniczeniami ich swobody. W końcu dzieckiem trzeba się zająć, a nie szlajać po kawiarniach. Dzieci w kawiarni się nudzą. Oczywiście można im kupić tonę lodów, ale nie o to chodzi przecież, prawda ?


    • huston_mamy_problem dosyc bachorów, dosyc dyskryminacji singlii 03.04.10, 10:28
      niech siedza z pieluchami w domach, albo ida do kosciola, tam sie jakis
      przewielebny pastor nimi zaopiekuje :)
    • nanabun Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzieliła ... 03.04.10, 10:38
      Przy dzisiejszym stylu bezstresowego wychowania przez beznadziejnie głupich
      rodziców w pełni to rozumiem. Szkoda, że u nas nie ma takich lokali, bo
      chętnie bym skorzystał.
    • stern-75 Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 10:39
      W ogóle nie ma problemu. Media robią sensację z niczego. Swoją drogą niezła
      reklama - muszę tam iść będąc w Berlinie. :)
    • vanee Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzieliła ... 03.04.10, 10:40
      Jak ja bym chciała, żeby w Warszawie były takie miejsca... Gdzie można by spokojnie zjeść obiad lub wypić kawę z dala od kinderterrorystów...
      W dodatku to jedna salka! Nie cała kawiarnia! A już drze się mordy o braku tolerancji! To może do bibliotek wpuszczajmy ludzi na rolkach, rowerach albo puszczających głośną muzykę! Przecież to brak tolerancji!

      Była podobna sprawa w Warszawie, gdzie właścicielka klubu (nie kawiarni i nie restauracji) poprosiła matkę z dzieckiem o opuszczenie lokalu, argumentując, że nie jest to miejsce dla dziecka (alkohol). Matka rozdarła japę w mediach o dyskryminacji...
      • jop Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 04.04.10, 16:22
        Konkretnie to była taka sytuacja, że państwo z niemowlakiem w nosidełku
        usiłowali wparować jakoś po 20 do klubu, w którym umówili się ze znajomymi.
        Menedżerka ich wyprosiła, afera w mediach była przez parę tygodni. (Bo Oni Mają
        Prawo.)
        • malapsotka Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 05.04.10, 22:16
          Dobrze menadzerka zrobila! Poza tym 'rodzice' powinni wiedziec ze
          takie male dzieci powinny smacznie spac w swoim lozeczku, w swoim
          domu a nie byc zmuszanym do wloczenia sie po knajpach...
    • irenadodomu Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzieliła ... 03.04.10, 10:44
      Jest wiele miejsc, gdzie można wejść z dziećmi, więc nie rozumiem w czym
      problem. Ja nie mam dzieci i też spotykam się z dyskryminującymi uwagami na
      ten temat, jak tak mamy na wszystko patrzeć, to każdy może poczuć się z
      jakiegoś powodu dyskryminowany, bo w jakimś aspekcie będzie stanowił
      mniejszość. Może po prostu niektórzy ludzie są tak zapatrzeni w swoje
      pociechy, że nie rozumieją, że dla innych ich bachorek niekoniecznie musi być
      zachwycający? Po prostu niektórzy chcą czasem odpocząć w ciszy, trudno to
      zrozumieć? Założę się, że nawet matki i ojcowie chętnie by czasem wpadli do
      takiej kafejki. A jeśli mówimy o tolerancji, to w obie strony proponuję.
      Zresztą, gdyby te dzieci zachowywały się spokojnie, nikt by takiej kawiarni
      nie otworzył. Proponuję jeszcze autobusy i tramwaje dla bezdzietnych.
    • wikal Świetny pomysł! 03.04.10, 10:48
      A gdzie tu dyskryminacja? Rozumiem, że młodzi rodzice też chcą pójść
      do kawiarni czy restauracji i zabrać tam ze sobą dziecko, ale czy
      muszą swoją pociechą uszczęśliwiać wszystkich? Ludzi często
      zapracowanych, zmęczonych, szukających rozrywki czy spokojnej
      rozmowy albo po prostu nielubiących dzieci. Czy muszą oni być
      skazani na bieganinę, wrzaski i często mało estetyczne widoki przy
      stole? Bo przecież współczesne dzieci rodziców wcale nie słuchają,
      robią, co chcą. W Europie panuje wielka tolerancja dla uciążliwych
      zachowań dzieci i ktoś, kto odważyłby się zwrócić uwagę, zaraz
      zostanie nazawany bezdusznym, niewyrozumiałym, starą panną, starym
      kawalerem itp. Młodym rodzicom i często również dziadkom wydaje się,
      że publiczne wrzaski, biegi, zaczepaianki i ogólnie mówiąc popisy
      ich dzieci i wnuków wszystkich innych bawią i zachwycają w takim
      samym stopniu jak ich samych. Tymczasem tak nie jest. Dlaczego nikt
      nie mówi o dyskryminacji ludzi, którzy akurat w danym momencie nie
      życzą sobie przebywać w towarzystwie cudzych dzieci, bo w większości
      mają swoje w domu, równie męczące i gdzieś chcieliby odpocząć. Takie
      miejsca być powinny, tak jak muszą być kawiarnie i retauracje, gdzie
      z dziećmi przychodzić wolno, należy i wręcz jest trendy. Jest tego
      naprawdę masa. Parę miejsc wolnych od dziecięcych popisów w każdym
      mieście się przyda.
      • maminka-2 Re: Świetny pomysł! 03.04.10, 10:49
        ale o co chodzi? mam dzieci, ale czasem też lubię w spokoju poczytać gazetę albo
        po prostu sobie pomyśleć:) przy kawie- wtedy chętnie bym poszła do takiej bez
        dzieciaków i oczywiscie bez palaczy:)
        • wikal Re: Świetny pomysł! 03.04.10, 11:00
          Rozumiem cię i popieram. Dlatego pytam, gdzie tu dyskryminacja?
          Prywatnie bardzo lubię dzieci, choć uważam, że są zbyt rozpuszczone
          obecnie, ale to już nie ich wina. Lubić jednak nie oznacza, że
          ciągle się coś chce mieć czy widzieć. Życzę wszystkim kawiarni
          wolnych od dzieci, oj i od palaczy też. Ci przeszkadzają jeszcze
          bardziej, ale sale dla niepalących już są. Sal wolnych od dzieci
          jeszcze nie widziałam. Pozdrawiam.
    • pj.pj YES YES YES!!! 03.04.10, 11:00
      Niewpuszczanie rodziców z małymi dziećmi to ma być nietolerancja, a zmuszanie
      innych przez rodziców z dziećmi do siedzenia w hałasie i dyskomforcie
      to jest tolerancja, tak? Przestałam w Krakowie chodzić do restauracji i
      kawiarni w weekendy, bo kilka razy wyszłam z bolącą głową od wrzasku pociech
      (od niemowląt do lat 7-8), którymi rodzice, zajęci obżarstwem, w ogóle się nie
      zajmowali.

      Podobnie rzecz się ma z samolotami - powinny być loty bez małych dzieci. Jak
      się leci gdzieś na kilka dni do pracy itp. i chce się wykorzystać każdą chwilę
      na wyjeździe, a w samolocie stadko rozwydrzonych dzieciaków oraz kilka
      zestresowanych niemowląt urządzi dwugodzinny koncert, to się ma jeden dzień z
      głowy z powodu migreny. Płacąc niemałe pieniądze za bilet lotniczy, chciałabym
      mieć jako taki komfort lotu, którego ani pasażerowie-rodzice, ani linie
      lotnicze mi nie zapewniają.

      • freiko "Dla rodzicow bez dzieci" a nie dla osob starszych 03.04.10, 11:13
        Dla rodzicow bez dzieci a nie dla osob starszych bez dzieci. Polecam
        jakis elementarny kurs niemieckiego.
        • wooloo Re: "Dla rodzicow bez dzieci" a nie dla osob star 03.04.10, 11:16
          a ja polecam kurs dla zaawansowanych, bo nie chwytasz fonetyczno-morfologicznej gry slow miedzy pojeciami

          die Älteren
          die Eltern

          problematyke jako germanista wyjasnilem wyzej w tym watku
          • freiko Re: "Dla rodzicow bez dzieci" a nie dla osob star 03.04.10, 11:50
            wooloo napisał:

            > a ja polecam kurs dla zaawansowanych, bo nie chwytasz fonetyczno-
            morfologicznej
            > gry slow miedzy pojeciami
            >
            > die Älteren
            > die Eltern

            Danke für die Oberstufe. Ale nigdy nie zrozumialem kiedy pisze sie
            Ältern a kiedy Älteren? ;)
            >
            > problematyke jako germanista wyjasnilem wyzej w tym watku
            • wooloo Re: "Dla rodzicow bez dzieci" a nie dla osob star 03.04.10, 12:36
              slowa "Ältern" nie ma w ogole w j. niemieckim, to jest tylko sztuczne slowo, gra slow wykreowana przez wlascicieli kawiarni, zeby skonstruowac skojarzenie miedzy "rodzice" i "osoby starsze"
    • anarcho-emeryt Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzieliła ... 03.04.10, 11:10
      Skoro nie mozna wchodzic do kawiarni z psami to dlaczego mialoby sie
      pozwalac wchodzic z dziecmi? Psy przynajmniej nie dra mordy....((:
    • karol_7 Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzieliła ... 03.04.10, 11:14
      wszystko to za sprawą niby-rodziców nieudaczników którzy nad
      dzieckiem zapanować i wychować nie potrafią
      Jak się nie ma kwalifikacji i umiejętności bycia rodzicem to się
      trzyma nogi razem
      później są bowiem takie efekty że histerie rozwydrzonych i nie
      wychowanych bachorów są po prostu uciążliwe
      i to nie jest wina owych dzieci tylko ich niedorobionych rodziców
      jak to jest że jedno dziecko może być ciche spokojne i zadowolone a
      drugie jak nie histerycuje to się źle czuje
      Może ci przewrażliwieni rodzice zastanowiliby sie nad tym i więcej
      uwagi poświęcali dziecku a nie wnosili pretensji do tego że inni
      potrzebują nieco spokoju
      Taki rozwydrzony bachor jest gorszy od psa - bardziej przeszkadza w
      kawiarni niż kundelki
      • wooloo Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 11:26
        rodzice odwiedzajacy te kawiarne to w 95% pokolenie wychowane bezstresowo w dobrobycie, ktoremu wszystko bylo wolno, oni przez cale zycie byli przyzwyczajeni do "samorealizowania sie". Dlatego nie dosc, ze pozwalaja swoim bachorom na absolutnie wszystkie (najgorzej jest w supermarketach, gdzie te dzieciary przewracaja towary, zrzucaja owoce i warzywa na ziemie i sie nimi bawia bez reakcji rodzicow), to jeszcze maja nastawienie do otoczenia, ze te powinno im byc wdzieczne za heroiczny czyn splodzenia dziecka i dlatego owo musi nie tylko tolerwac, ale wrecz z entuzjazmem wspierac wszystkie wybryki tych niewychowanych latorosli.

        Ja sie po cichu tylko ciesze, ze ci dumni "rodzice" otrzymaja kiedys rachunek od tych rozwydrzonych dzieciakow w postaci odstawienia ich przez wlasne dzieci do taniego domu starcow na wschodzie europy....
    • agnieszka.66 Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzieliła ... 03.04.10, 11:19
      Pomysl swietny ! Popieram ! Jako osoba bezdzietna, to ja czuje sie
      dyskryminowana ! Wszedzie pierwszenstwo maja rozwrzeszczane
      dzieciaki, nie mozna nawet zwrocic uwagi, bo rodzice uwazaja, ze ich
      dzieciom WSZYSTKO wolno.
    • ronin-teraz-zarejestrowany I bardzo dobrze ! 03.04.10, 11:22
      Skoro chroni się płuca niepalących przed dymem tytoniowym to czemu nie chronić nerwów ludzi przez rozwrzeszczanymi bachorami?

      Zawsze mogą iść do innej knajpy! Kto im karze pchać się akurat tam?

      Przecież to jest prywatny interes i co komu do tego kogo właściciel nie życzy sobie gościć palących/niepalących, z dziećmi/bez dzieci czy w strojach wieczorowych/w dresach !
      • dan3iger Re: I bardzo dobrze ! 03.04.10, 11:48
        > Skoro chroni się płuca niepalących przed dymem tytoniowym to czemu nie chronić
        > nerwów ludzi przez rozwrzeszczanymi bachorami?

        Prawda, ja otworzę restaurację "wolną od trzęsących się geriatrów". Zobaczymy co
        wówczas napiszesz.
    • escott Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzieliła ... 03.04.10, 11:24
      Nigdy nie zrozumiem, dlaczego ktokolwiek, w którymkolwiek państwie,
      miałby zakazywać właścicielom prywatnego lokalu dostosowywania go do
      oczekiwań WYBRANYCH klientów.
      Nie zrozumiem też, co jest złego w knajpach dla ludzi, którzy nie
      przepadają za dziećmi czy dla palących. Czy gdybym zrobiła
      restaurację, do której można przyprowadzać zwierzęta, natychmiast
      zebrałabym gromy, że niektórzy to mają alergie i nie wytrzymają w
      moim lokalu i są dyskryminowani i w ogóle? A gdybym zrobiła spokojny
      pub dla emerytów z zakazem wstępu dla podpitych studenciaków?
      LUDZIE, nie trzeba, naprawdę nie trzeba wymuszać na wszystkich
      swojego lajfstajlu.
      Ci dyskryminowani potwornie rodzice z dziećmi naprawdę nie mogą
      usiąść w sali obok? Hm, gdzieś już to słyszałam. Po prostu wszyscy
      musimy być, zdaje się, pod linijkę i pewnych rzeczy robić nie wolno.
      • morane Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 04.04.10, 00:29
        Zgadzam się z przedmówcą, przejdźmy od słów do czynów.

        Cały czas stoję na stanowisku, że każdy właściciel knajpy ma prawo do określania reguł tam panujących. Dla niepalących - zakaz palenia i wchodzenia bezpośrednio po wypaleniu papierosa ( wiadomo że niepalący poczuje ), dla palących - ok, są popielniczki i dobre wyciągi, żeby usuwać dym, dla rodziców z dziećmi - są foteliki dla dzieci, dla lesbijek/homoseksualistów - nie wiem co powinno być, może różowe ściany, dla emerytów powyżej 65 lat - dyskutuje się o lekach, dla studentów Politechniki - żeby wejść trzeba odpowiedzieć na pytanie o całkę z E(x) ;-), dla właścicieli psów/kotów/kanarków - można wejść ze zwierzakiem. Dlaczego nie ? Każdy może wybrać coś dla siebie.
    • hydrograf Terror bachorów (rodziców) 03.04.10, 11:26
      Nie wszyscy lubią dzieci, tylko boją się przyznać.
      Nie wszystkie dzieci są dobrze wychowane, bo i ich rodzice są źle wychowani.
      Są miejsca w których trzeba zachować ciszę, spokój i kulturę.
      Przyprowadzanie tam źle wychowanych, rozwrzeszczanych bachorów jest przejawem
      chamstwa.
      Kawiarnia jest pomieszczeniem prywatnym do którego właściciel zaprasza gości,
      ale ma także prawo zabronić wejścia lub wyprosić kogo chce.
      Każda akcja powoduje przeciw akcję. "Dyskryminacja" klientów z dziećmi, jest
      kontrakcją na zakłócanie spokoju innym przez rodziców swoimi źle wychowanymi
      dziećmi.
      • dan3iger Już Niemcy "Nur für Deutsche" przerabiali. 03.04.10, 11:47
        > Kawiarnia jest pomieszczeniem prywatnym do którego właściciel zaprasza gości,
        > ale ma także prawo zabronić wejścia lub wyprosić kogo chce.

        No to sobie wyobraź mądralo że właściciel napisze "tylko dla ludzi do 50 roku
        życia", albo "Nur für Deutsche". Mają prawo ? Prywatne pomieszczenie ? Już
        Niemcy to, mam wrażenie, przerabiali.
        • kroliklesny Dzieci raus? 03.04.10, 12:09
          Merytorycznie masz recht, ale praktycznie przesadzasz. Cos w tym
          jest co piszesz. W USA w lokalach (z wyszynkiem) masz napisy w
          stylu "ty kobieto ktora w chwili czytania tego tekstu nie skonczylas
          21 lat musisz natychmiast w mysl prawa stanu ... opuscic to miejsce
          inaczej szeryf sie z toba zabawi", albo: wstep bez obuwia i bez
          koszuli zabroniony. Wiec nawet napis "dzieci sio!" wg mnie jest OK!
        • black_halo Re: Już Niemcy "Nur für Deutsche" przerabiali. 03.04.10, 12:23
          Oczywiscie, ze mam prawo. W moim prywatnym domu tez moge przyjmowac
          kogo mi sie spoda i tak sie sklada, ze kolezanek z dziecmi nie
          zapraszam. Swoich nie mam a te co dzieci maja - niestety ze smutkiem
          stwierdzam, ze wiekszosc tak sie zachwyca swoimi protoplastami, ze
          nie widzi, kiedy niewychowany bahor przewraca moj wazon. A potem z
          usmiechem mowi, ze mi oddac kase po czym nie oddaje bo przeciez
          powinnam zrozumiec, ze nowe buciki, kurtka czy kaftanik sa wazniejsze
          niz moj wazon. Moze i sa. Moge zrozumiec i zebym chociaz przepraszam
          uslyszala ... ale nie, slysze za to, ze to przeciez tylko dziecko. No
          dobrze, to dziecko wiecej nie przyjdzie do mnie.

          Przyznam szczerze, ze mieszkam za granica i jak juz gdzies chodze to
          tam gdzie wiem, ze nie ma dzieci wcale albo raczej nie ma. Za to sa
          miejsca przyjazdne rodzine i tam np. w okresie epidemii jakies wirusa
          rodzice z dziadkami pzyszli na obiad z okazji narodzin wnuczka.
          Wnuczek na oko mial max. 1 miesiac. Przez ogolny halas jedzacych
          ludzi, mnostwo dzieci itd. - maluch darl sie w nieboglosy przez 3
          godziny.
          • dan3iger Żal mi Cię 03.04.10, 15:09
            Żal mi Cię, nic więcej. Niemniej - Wesołych Świąt, żeby Ci nikt nic nie stłukł
            skoro to szczyt Twoich marzeń i życiowych inspiracji.
            • polak-plazowicz Re: Żal mi Cię 03.04.10, 15:43
              dan3iger napisał:

              > Żal mi Cię, nic więcej. Niemniej - Wesołych Świąt, żeby Ci nikt nic nie stłukł
              > skoro to szczyt Twoich marzeń i życiowych inspiracji.
              >

              ok danziger ciemniaku...podaj swoj adres przyprowadze ci do mieszkania (domu)
              wycieczke z najblizszego przedszkola, jak ci rozpierdola chalupe w drebiezgi to
              bedziesz innym glosem spiewal baranku boshy...
              Nie wszyscy obchodza xianskie swieta. ,wiec ja ci zyczen nie skladam.
              • magic3 Nie lubię dzieci - wolno mi. 08.04.10, 19:05
                Czy muszę mieć pęd do rozmnażania??? Do przyjemności z seksu - tak, ale czy do
                płodzenia?
      • dymna Re: Terror bachorów (rodziców) 03.04.10, 12:46

        Zgadzam się i sie nie zgadzam :)
        Zgadzam się, bo faktycznie są miejsca, w których należy zachować ciszę. I
        brakiem kultury jest łamać tę zasadę. Czy to głośno rozmawiając przez komórkę,
        czy to brać ze sobą głośne dziecko.
        I ta kartka niejako zwróciła uwagę. Nie wiem tylko czy do końca "fortunnie".
        Ja mam dziecko trzyletnie. Chadzam do kawiarni, ale gdy tam jestem to mój mały
        SŁOWA nie mówi głośno. Wszystko szeptem. Elegancko pije co zamówione, nie gania,
        nie jęczy. Przeciwnie, jak widzi wrzeszczące dzieciaki choćby na placu zabaw to
        ucieka od nich w te pędy.
        Ma to co dorośli.
        Gdyby był rowrzeszczanym bachorem - po prostu nie chodziłabym z nim do kawiarni.

        A nie zgadzam się z tym, że skoro kawiarnia jest prywatna to właściciel może w
        niej robić co chce.
        Owszem, to jest miejsce prywatne, ale publiczne. Obowiązują pewne normy
        społeczne. I nie wiem czy dobrze by było widziane jeśli właścicieli dzieli ludzi
        na kategorie i wyciąga konsekwencje. I tym samym tworzy swoje własne normy.

        Może wystarczyłoby napisać kartkę "zachować ciszę". I konsekwentnie zwracać
        uwagę rodzicom nie wychowanych dzieci.

        Z drugiej strony napis nie dotyczył całego pomieszczenia tylko wydzielonej
        strefy. Więc nie można przesadnie mówić o dyskryminacji.
        • dymna Re: Terror bachorów (rodziców) 03.04.10, 12:47

          Wkradł się błąd: oczywiście "niewychowanych" pisane razem :)
    • sss9 Dzieci = dym tytoniowy :) 03.04.10, 11:36
      wolnoć Tomku w swoim domku - nawet, jeżeli to jest pub, kawiarnia,
      restauracja, etc. mnie się to podoba i fajnie, że wiele innych osób
      także tak myśli.

      ale mam jedną wątpliwość - ilu z cieszących się z "zakazu
      wprowadzania dzieci" jest w równym stopniu zwolennikami wolności
      właściciela w decydowaniu, czy w jego lokalu można palić, czy nie?
      bo jakoś tak się dziwnie składa, że komentarze pod tekstami o
      penalizacji palenia w lokalach gastronomicznych, pełne są poparcia
      dla restrykcyjnych przepisów i wprowadzenia ich siłą państwa, a
      właściciela lokalu i jego prawa do wolnego wyboru mało kto broni.

      szkoda. :)
    • agnieszka.66 Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzieliła ... 03.04.10, 11:37
      Dodam jeszcze, ze bylam kiedys z kumpela w kawiarni w Wiedniu, wstep
      dla osob 18 lat plus, psy mile widziane :) Obok nas siedzial pan z
      kundelkiem, a dalej pani z jamnikiem. Cisza, spokoj, ludzie
      spokojnie rozmawiali, czytali gazety, pili kawe itp. A w Wielkiej
      Brytani jechalam pociagiem w wagonie ze strefa ciszy; to znaczy dla
      ludzi podrozujacych bez dzieci, zakaz sluchania glosnej muzyki i
      gadania przez komorke. Oby wiecej takich akcji !!! :D
    • upierdek07 Jestem 3x ZA - bahory do piaskownicy 03.04.10, 12:12
      Bahory won do piaskownicy!
    • anonim10 Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzieliła ... 03.04.10, 12:21
      Myślę, że problem nie tkwi w strefie wolnej od dzieci. To co
      zwróciło moją uwagę to agresja i brak porozumienia, w sumie pewnie
      obu stron.
      Sama jako matka dwójki dzieci akceptuję taki pomysł wydzielenia
      strefy wolnej od dzieci w połączeniu ze strefą dzieciom przyjazną -
      (pisali o większej przestrzeni i menu dziecięcym). Dobrze wiem, że
      dzieciaki, nawet te wychowane mają czasem zły dzień i trudno je
      okiełznać- nieraz rezygnowałam z wyjścia w miejsca publiczne
      przewidując takie zachowanie- bo mi akurat to bardzo przeszkadza, i
      to w wydaniu moich dzieci, nie cudzych - chyba wynika to z kwestii
      poczucia odpowiedzialności za zachowanie swoich -jak nad nimi nie
      panuję to mnie to stresuje. i z przyjemnego obiadu nici . Obce
      dzieci , o ile nie przeginaja i nie plują mi np. do talerza jakoś mi
      nie przeszkadzają.
      Niemniej jednak zwróciłą moją uwagę agresja- tutaj akurat
      przeciwników dzieci w miejscu publicznym- wyrażenia wrzeszczące
      bachory są na porządku dziennym- nie wiem czy piszący te słowa zdają
      sobie sprawę, że obrażają tym również dzieci -w sumie moim zdaniem
      niewinne oraz pokazują, że jest to język debaty publicznej. Trudno
      się dziwić i zarzucać zatem młodzieży mówiącej o ludziach starszych
      np. śliniąca geriatria....
      Zdaję sobie sprawę, że i również druga strona bywa agresywna ,
      roszczeniowa i mającą wszystko w d....NIe usprawiedliwam bynajmniej
      takich zachowań.
      Ale musimy się uczyć współżycia społecznego, dialogu i z tego
      również powodu organizowanie życia w strefach śćiśle wydzielonych
      temu nie służy (dzieciaki nie nauczą się również socjalizacji- wiem,
      niektzórzy powiedzą , ale czemu moich kosztem? tyle, że te dzieciaki
      osiągną niedługo pełnoletniość i jak nie będą nauczone również
      socjalizacji odczujemy to wszycy, bo będziemy z nimi przebywać w
      miejscach publicznych, pracy , urzędzie itp -a tak łatwo już się im
      wejścia nie ograniczy). Dlatego twórzmy miejsca wydzielone , ale z
      wyczuciem i faktycznie mając na celu dobro obu stron. I zmieńmy
      język debaty publicznej w tych sprawach.

      pozdarwiam wszystkich, dzieciatych, niedzieciatych, starszych
      młodszych, żydów i cyklistów.


      z.
      • black_halo Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 12:30
        Matko boska - 30 lat temu nikt nie widzial powodu aby wydzielac
        osobne miejsca dla dzieci i dla niedzieciatych. Dlaczego? Dlatego, ze
        dzieci byly znacznie lepiej wychowane niz dzisiaj. Moze jestes
        wyjatkiem ale zauwaz, ze dla wiekszosci rodzicow wlasne dziecko to
        swietosc. Nie mowie, ze kiedys bylo lepiej, wtedy bylo przegiecie w
        druga strone ale rozpieszczanie dzieci do granic mozliwosci to tez
        porazka calego spoleczenstwa.
        • anonim10 Re: Kawiarnia ze strefą wolną od dzieci podzielił 03.04.10, 12:41
          można by pociągnąć wątek- mamy teraz skutki takiego wychowania,
          fajne to społeczeństwo 30 latków i plus..... Życzyłabym sobie zeby
          pokolenie moich dzieci było bardziej otwarte , tolerancyjne i
          wychowane w poczuciu odpowiedzialności. Zaradnie troszczące się o
          własne potrzeby ale dostrzegające również potrzeby drugiego
          człowieka- hasło wolnoć tomku w swoim domku raczej nie kieruje nas w
          tę stronę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka