huston_mamy_problem
03.04.10, 12:21
* Ksiądz Antoni W. były proboszcz parafii Świętych Apostołów Szymona i Judy
Tadeusza w położonych na obrzeżach Olsztyna D. (diecezja warmińsko-mazurska),
skazany na 3,5 roku wiezienia za płatny seks z 14-letnimi chłopcami.
* ks. Zbigniew Sz. zasłynął z tego, że jako proboszcz parafii w P. (diecezja
siedlecka) "wielokrotnie doprowadził pięć małoletnich uczennic klas I-III
szkoły podstawowej do poddania się czynnościom seksualnym", za co został
skazany na 2 lata więzienia
* ks. Krzysztof Kiwitt był do niedawna proboszczem parafii św. Jakuba Apostoła
w M. (archidiecezja gdańska). "Oddany Kościołowi i jego misji ewangelizacyjnej
kapłan, żarliwy duszpasterz ofiarnie niosący Chrystusa innym. Nauczyciel,
wychowawca dzieci i młodzieży, wytrwały orędownik jej formacji katolickiej
poprzez sumienne katechetyczną pracę. Inicjator Oazowego Kręgu Młodzieżowego i
rekolekcji dla młodzieży" - reklamował się wielebny. Mimo tych "okoliczności
łagodzących" Sąd Rejonowy w
Wejherowie skazał go na 3,5 roku więzienia za seksualne "formowanie"
14-letniej dziewczynki
* Zakonnik Krzysztof P. z klasztoru oo. Franciszkanów w P., (archidiecezja
gnieźnieńska), którego tajny proces przed Sądem Rejonowym w Inowrocławiu ani
chybi zakończy się skazaniem, bo obciążających mnicha dowodów na "obcowanie
płciowe z małoletnim poniżej lat 15" jest aż nadto. Ofiarą padł ministrant,
który "traktuje wielebnych jak autentycznych bezpośrednich łączników z Panem
Bogiem", - Tym większy więc przeżywał dramat, że jeden z nich wyładowywał na
nim swoje chore chucie seksualne
* ks: Waldemar B., zgarnięty przez policję z plebani parafii Matki Bożej
Różańcowej w W. (diecezja bydgoska). Był tam wikariuszem i nauczycielem
religii w miejscowym gimnazjum. Trafił za kratki, bo nocując u bogobojnej
samotnej parafianki, molestował jej 9-letnicgo syna. Szans na uniknięcie
wyższego wyroku może upatrywać w fakcie, że obyło się bez penetracji. "Myślał,
że dzieciak twardo śpi i folgował sobie, ocierając się o jego nagie ciało.
Ponadto sfilmował tę perwersje" - ujawnił mediom
prokurator
* ks. Roman B. zakonnik z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej.
Jeszcze w czerwcu 2008 r. był wikariuszem parafii św. Józefa w St.S. oraz
prefektem gimnazjum katolickiego. Jego przełożeni już wiedzieli, że coś się
święci i skierowali konfratra na placówkę do Anglii. Nie zdążył wyjechać.
Trafił do aresztu za stosunki seksualne z 14-letnią kochanką, którą zaczął;
deprawować dwa lata wcześniej. "Ksiądz młody, o bardzo dobrym kontakcie z
młodzieżą, wbrew pozorom znakomicie
odnajdujący się w temacie czystości" - reklamowali mnicha organizatorzy
pielgrzymek . "Chciałbym wylizać twoje soczki" - pisał ks. Roman w SMS-ach do
kochanki
* Na osiem lat więzienia skazał Sąd Rejonowy w St.S. (Zachodniopomorskie)
księdza Romana B. za utrzymywanie stosunków seksualnych z 13-latką -
poinformowała rzeczniczka Sądu Okręgowego w Szczecinie sędzia Elżbieta Zywar.
Jak dodała, sąd nie zastosował nadzwyczajnego złagodzenia kary, ponieważ nie
dopatrzył się w czynie oskarżonego żadnych okoliczności łagodzących, mimo że
biegli sądowi orzekli, iż duchowny ma ograniczoną poczytalność.
Sąd wskazał na wielką krzywdę, jaką ksiądz uczynił nieletniej - podkreśliła
sędzia Zywar.
* ks. Piotr D. - były proboszcz parafii św. Ducha we wsi W. (archidiecezja
warszawska) i nauczyciel religii w S. W październiku 2007 r. skazany na dwa
lata wiezienia za molestowanie seksualne chłopca, którego od 9 roku życia
uczył "anatomii" i przeprowadzał na nim doświadczenia mające uprzytomnić
dziecku, co może zdziałać ręka w majtkach
* ks. Stefan S. rezydent w parafii św. Wojciecha we wsi K. (diecezja
radomska), trafił do aresztu decyzją Sądu Rejonowego w P. za gwałt z użyciem
przemocy ."Może mieć nadzieję na uratowanie swojej "męskości", bo jego
niepełnosprawna ofiara miała już ponad 15 lat.
* ks. Krzysztofa Sz. Byłego wikariusza parafii Świętej Marii Magdaleny w Cz.
(diecezja pelplińska), którego uratowało przed więzieniem niespełna półtora
miesiąca. Zaledwie tyle czasu upłynęło od 15 urodzin uwiedzionej przez niego
uczennicy
* ks. Marka B., niegdysiejszego wikariusza parafii Miłosierdzia Bożego w G.
(diecezja zielonogórsko-gorzowska), który upił i wykorzystał seksualnie
ministranta za co zainkasował 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na
2 lata
* ks. dr. Dariusza K. z diecezji płockiej, byłego dyrektora diecezjalnego
Papieskich Dzieł Misyjnych i sekretarza krajowego Papieskiej Unii Misyjnej,
specjalizującego się też w molestowaniu seksualnym dorosłych już kleryków
seminarium duchownego
* ks. Wojciecha P. ze zgromadzenia zakonnego księży palotynów. "Szukam młodego
chłopaka do wspólnej zabawy. Szukam kogoś, kto lubi dominować, a nawet
ostrzejsze klimaty. Uwielbiam obciągać i lizać wszędzie, od stóp w górę. Nie
chcę analu" - kusił uduchowiony wykładowca Wyższego Seminarium Duchownego,
próbując uwieść niespełna 16-letniego dzieciaka
* ks. Piotr T. z D. (woj. pomorskie, diecezja pelplińska). Został prawomocnie
skazany na 4 lata wiezienia za molestowanie seksualne 15-letniego ministranta
oraz jego dwóch kolegów, namawianie nastolatków do samobójstwa i podawanie im
narkotyków. Z chłopięcego haremu księdza korzystali również kościelny Waldemar
G. oraz szef ministrantów Tomasz J. Najmłodsza z ich ofiar miała 11 lat. W
toku śledztwa wyszło na jaw, że przed awansem na proboszcza ksiądz T. był
wikariuszem parafii św. Katarzyny
Aleksandryjskiej w St.G., gdzie też patronował siatce pedofilskiej
wykorzystującej seksualnie ministrantów.
Sąd Okręgowy w Słupsku skazał dewianta w drugim procesie na 3,5 roku więzienia
za wielokrotne nakłanianie ministranta do popełnienia samobójstwa� aby nie
wyszło że podawał mu narkotyki oraz systematycznie wykorzystywał seksualnie.
* ks. Mirosław W. z archidiecezji lubelskiej, będąc wikariuszem parafii pod
wezwaniem Chrystusa Króla w T., m.in. "wkładał nogę dziecka pod sutannę i
onanizował się jego stopą" - czytamy w akcie oskarżenia. Ta dziewczynka miała
zaledwie 10 lat. Przez wiele miesięcy nie można było wielebnemu przedstawić
zarzutów, ponieważ arcybiskup Józef Życiński wysłał go na "urlop zdrowotny".
Gdy zupa się wylała, hierarcha wysłał list do matki dziewczynki z
przeprosinami, za "nieodpowiedzialne zachowania"
księdza Mirosława które "stały się przyczyną cierpienia dziecka". I choć
wikariusz - chcąc umknąć kompromitującego procesu - dobrowolnie poddał się
karze (5 lat wiezienia
* ks. Andrzej S. jako wikariusz parafii Św. Wojciecha Biskupa Męczennika w Sz.
(diecezja tarnowska) - i nauczyciel religii w miejscowym gimnazjum, "działając
czynem ciągłym, doprowadzał przemocą małoletnią (...) poniżej 15 lat do
obcowania płciowego oraz do wykonania innych czynności seksualnych, w tym
seksu oralnego..." - orzekł sąd w Nowym Targu, wymierzając pedofilowi karę 3,5
roku więzienia. Dziewczynka miała 13 lat, gdy po lekcjach, religii ksiądz
zaczął jej udzielać korepetycji z seksu.
Matka dziecka zaalarmowała kurię biskupią, skąd odesłano ja do diabła. Strony
złożyły odwołanie od wyroku.
Wyrok zapadł. Pięć lat spędzi w więzieniu ksiądz pedofil, który przez dwa lata
wykorzystywał seksualnie z trzynastolatką ze Sz.
Ksiądz Andrzej S. pracował w Sz. jako katecheta. W 2001 roku poznał swoją
ofiarę, trzynastoletnią uczennicę. Kolejne dwa lata trwał związek pedofila z
dziewczynką. Rodzice nastolatki dowiedzieli się o sprawie z dużym opóźnieniem,
w dodatku jeszcze rok zwlekali z powiadomieniem o sprawie organów ścigania.
Zdecydowali się na ten krok dopiero, gdy córka zaczęła mówić o samobójstwie.
W 2006 roku sprawą zajęła się prokuratura. Usakralniony pedofil zwany księdzem
S. już wtedy nie pracował w Sz. Został przeniesiony do pracy w innej parafii.
Kurii nie udało się ukręcić łba sprawie. Niezłomna prokuratura zakończyła
śledztwo postawieniem duchownemu zarzut