Dodaj do ulubionych

My chcemy masła a nie margaryny

04.04.10, 11:51

Jak pani naukowiec taka mądra, to niech pani poda kto, imieniem i nazwiskiem, okłamuje ludzi - bo prawda nie może być jak lewa-prawa (tj. sło/ma-siano), może być tylko jedna: albo ma/sło, albo margaryna.
Boi się pani margarynowej mafii, czy to jakoś przeszło na plan drugi pani badań naukowych l'art pour l'art ???????
Z mafią naukowcom nie wolno rozmawiać w rękawiczkach, szczególnie jeżeli żeruje po chamsku na zdrowiu ludzkim!
A może z pani żaden naukowiec (nie pragnę sugerować, że mafia hodowlana dobrała się do pani... serduszka)?
Obserwuj wątek
    • mariuszet My chcemy masła a nie margaryny 04.04.10, 12:05
      Jeśli to jest prawda, a wszystko wskazuje że tak, bo inne teorie żywienia, np
      dieta wysokotłuszczowa, to potwierdzają, to reklamy margaryn i różnych
      suplementów żywnościowych są zwykłym oszustwem i zagrażają naszemu zdrowiu.
      Jednym słowem zwyczajny kryminał i ministerstwo zdrowia powinno coś z tym
      zrobić. Pewne jest, że koncerny żywieniowe podobnie jak farmaceutyczne nie
      odpuszczą tego i znajdą wielu "ekspertów" którzy będą podważać takie teorie.
      Naukowo jednak da się zweryfikować wszystko i powinno się to zrobić.
      • piegrza Re: My chcemy masła a nie margaryny 04.04.10, 12:51
        mariuszet napisał:

        > Jeśli to jest prawda, a wszystko wskazuje że tak, bo inne teorie
        żywienia, np
        > dieta wysokotłuszczowa, to potwierdzają, to reklamy margaryn i
        różnych
        > suplementów żywnościowych są zwykłym oszustwem i zagrażają naszemu
        zdrowiu.
        > Jednym słowem zwyczajny kryminał i ministerstwo zdrowia powinno
        coś z tym
        > zrobić. Pewne jest, że koncerny żywieniowe podobnie jak
        farmaceutyczne nie
        > odpuszczą tego i znajdą wielu "ekspertów" którzy będą podważać
        takie teorie.
        > Naukowo jednak da się zweryfikować wszystko i powinno się to
        zrobić.
        *** Dieta wysokotłuszczowa to potwierdza? A w jaki sposób? Ważąc,
        ile sadła nam przybyło w ciągu miesiąca? A co z cholesterolem? Też
        nie ma znaczenia?
        • pancwynar Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 00:41
          > *** Dieta wysokotłuszczowa to potwierdza? A w jaki sposób?
          Ważąc, ile sadła nam przybyło w ciągu miesiąca? A co z cholesterolem?
          Też nie ma znaczenia?


          przeczytalo sie chociaz art. czy po prostu natura poskapila daru
          kojarzenia i czyt. ze zrozumieniem?
          • polish-clusterfuck Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 10:10
            Kazda religia ma strone ortodoksyjna i heretycka. Mozna wiezyc w jedna z nich,
            mozna balansowac miedzy nimi i mozna tez niewiezyc w te wszystkie "teorie i
            hipotezy". Media natomiast sa idealne do bicia piany i wyszukiwania sensacji we
            wszystkim co tylko mozliwe do stopnia, w ktorym sa nawet zdolne przewazyc
            wszystko na jedna szale.
            If you have brain think for yourself - jesli masz mozg mysl sam za siebie.
            • alexpark [...] 05.04.10, 10:53
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • jacek.boczkowski Re: Zgroza. Mozna wieRZyc i mozna NIE _ wieRZyc 05.04.10, 12:40
                Jest tutaj napisane czarno na białym "wiezyc". Chyba autor nie napisałby
                "wieżyć" bo momentalnie skojarzyłoby się mu to z wieżą. trzeba wiezyc, że
                głupota nie zapanuje nad światem.
                • koza_polska A więc wygrywa zdrowy rozsądek. Zawsze. 06.04.10, 13:48
                  • kazikoseki0 Poczytajcie sobie książeczkę "Na początku był głód 07.04.10, 20:41
                    Wydana w serii +/- nieskończoność. Autor Marek Konarzewski (profesor biologii).
                    Wnioski są w sumie podobne. Bardzo pouczająca lektura.
                    • czasnapiwo margaryna to trucizna to fakt, ale co z mlekiem 05.01.11, 21:16
                      Bardzo rozbudowany, momentami nieco ciężkawy artykuł/wywiad. Bardzo się jednak cieszę, żę go znalazłem - dużo wiedzy, konkretów. Zastanawiam mnie jednak promocja mleka. Osobiście zgadzam się, że mleko może być zdrowe, ale nie mam tej pewności w stosunku do mleka krowiego. Więcej szczegółów tutaj:
                      czasnapiwo.blogspot.com/2010/11/mleko-ukryta-trucizna.html
          • drmuras Ej zostaw Go 05.01.11, 07:59
            Przeciez on taki zapracowany ze nie ma czasu na nic innego tylko gorące kubki i batony.
            No dietetyczna colę.
            Pozdro
        • zbyszek.bejach Re: My chcemy masła a nie margaryny 06.04.10, 08:01
          przeczytaj wywiad jeszcze raz; sprawa cholesterolu jest wyjaśniona dość
          dogłębnie; czytaj uważnie
        • aleg91 Re: My chcemy masła a nie margaryny 06.04.10, 18:29
          Widać,że wierzysz w to że mózg spala glukozę a potem piszesz takie bzdury.
          Polecam zainteresować się biochemią, a w szczególności poznać się z treścią
          książki "Biochemia Harpera". Tylko nie wiem czy coś zrozumiesz.
      • olias Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 11:24
        nasze ministerstwo zauważy problem dopiero wtedy gdy amerykańscy
        prawnicy zaczną wygrywać w USA zabawnie wysokie odszkodowania dla
        oszukanych reklamami ludzi.
        • rybka9915 masło, oliwa, ryby i malo swininy - doprowadza 05.04.10, 13:21
          branze farmakologiczna do ruiny. I bardzo dobrze! Jedna mafia margarynowa i
          chemicznych gotowcow, druga mafia farmakologiczna robia ciezka kase na glupocie,
          lenistwie i proznosci ludzkiej. Pani profesor ma 100% racje.
          Wlasciwe odzywianie oparte na bialku, szczegolnie w dziecinstwie i mlodosci
          sprawia prawidlowy rozwoj umyslowy i fizyczny. Uleganie "amerykanskim" modom
          polegajacym na masowym wpieprzaniu chemicznych gotowcow doprowadza jedynie do
          monstrualnej tuszy i niedorozwoju umyslowego.
          Ja kiedys tez - w ramach redukcji tluszczow - przez kilka lat nia jadlam masla,
          ale nigdy nie wzielam do ust margaryny. Teraz jem maslo, cholesterol mam ok.
          240, przy czym dobrego HDL 3x wiecej anizeli norma, zlego LDL o polowe mniej od
          normy. Lekarz uwaza, ze skoro relacja dobrego do zlego od 15 lat pozostaje
          stala, to znaczy ze moj sposob odzywiania (wolny od gotowcow, duzo tlustych
          serow, oliwa, tluste ryby, jarzyny, owoce (minimum 2 jablka dziennie), awokado,
          maslo, nie za duzo miesa, prawie wcale swininy, a z napojow herbata zielona,
          woda, czerwone wino, kawa) jest "zdrowy".
          Z drugiej strony rozumiem, ze ludzie ktorzy wyszli z biedy nie moga sie oprzec
          objadaniu na zapas (paradoks amerykanski). Wprawdzie zywnosc jest dla nich
          dostepna, niemniej jednak instynkt "nazarcia sie" jest silniejszy anizeli
          sygnaly wysylane przez organizm (tusza, wysokie cisnienie, otepienie umyslowe,
          niesprawnosc fizyczna).

          Pani profesor gratuluje, to pierwszy od lat madry artykul o masowych
          oszustwach przemyslu spozywczego i o ignoranctwie lekarzy, ktorzy chetnie
          przepisuja piguly na bzdury, zamiast powiedziec pacjentowi, jak sam tanio moze
          wplynac na swoje zdrowie.


          Miejmy nadzieje, ze proste prawdy dotra wreszcie do ludzi, szczegolnie do
          rodzicow, by zywili zdrowo i TANIO swoje dzieci, miast tuczyc i truc chemicznymi
          swinstwami!
          • baladyna Re: masło, oliwa, ryby i malo swininy - doprowadz 05.04.10, 13:40
            Od pewnego czasu regularnie spożywamy w naszym domu olej lniany tłoczony na
            zimno i tran. Kupowanie leków na alergie się skończyło.
            Dzieciaki nie chorują tak jak inni rówieśnicy nie kupujemy suplementów
            wzmacniających, żadnych tam rutino...ów i akti...ów.
            Człowiek jak maszyna parowa musi się spocić - przynajmniej raz dziennie:)Bez
            tego rak odprowadzi do pod drzwi ze Św Piotrem na bramce;)

            • rybka9915 Re: masło, oliwa, ryby i malo swininy - doprowadz 05.04.10, 13:49
              Otoz to! Najlepiej w zyciu kierowac sie zdrowym rozsadkiem, a nie picem reklamowym.
              Ostatnia angine wyleczylam nie antybiotykami, a po prostu herbatka szalwiowa z
              miodem, ktorego przez 40 lat nie bralamn do ust (byl mi po prostu za slodki).
              Widac czasami trzeba dojrzec, zeby dojzec - jak to fraszkowal Jan Sztaundynger.
              • maruda.r Re: masło, oliwa, ryby i malo swininy - doprowadz 07.04.10, 15:55
                rybka9915 napisała:

                > Ostatnia angine wyleczylam nie antybiotykami, a po prostu herbatka szalwiowa z
                > miodem,

                *************************

                Chyba przeginasz. Angina to nie przeziębienie. Jesteś pewna co do diagnozy?



                • delta.fifty.five Re: masło, oliwa, ryby i malo swininy - doprowadz 08.04.10, 14:59
                  angina anginie nie równa. Tylko w Polsce każdą anginę leczy się antybiotykiem, najlepiej od razu sumamedem..
                  W krajach skandynawskich na anginy (te prawdziwe ;)) przepisuje się leżenie w łóżku, preparaty ziołowe, witaminki, ew. preparaty przeciwgorączkowe (to na wysoką gorączkę a nie na 38 i pięć) dopiero jak nie przejdzie po kilku dniach, wtedy wprowadza się antybiotyk. rybka9915 wcale nie przesadza. Po prostu poszła po rozum, do głowy i spróbowała.
                  • czasnapiwo postkomuna w RP 05.01.11, 21:21
                    niestety nie mieszkamy w Skandynawii, a Polacy są do wytrucia...
                    czasnapiwo.blogspot.com/2010/11/mleko-ukryta-trucizna.html
                  • malabardzomyszka Re: masło, oliwa, ryby i malo swininy - doprowadz 07.01.11, 05:38
                    Gratuluje badan Pani Profesor i odwaznego gloszenia pogladow.
                    Jedzenie ktore jest sprzedawane w Ameryce ma makabryczna ilosc soli i cukru zarazem. Uzaleznia, powoduje wieczne laknienie, naglwzrost i spadek cukru we krwi. Wszystkie przetwory nafaszerowane antybiotykami i extra genami z powoduja zaburzenia w zapisie genetycznym jaki mamy wszyscy, co z kolei prowadzi do nie limitowanego przez organizm tycia i czesto jakiegos uszkodzenia mozgu jak u alkocholika, gdzie nie ma duzego kontaktu z rzeczywistoscia i zdrowym razsadkiem. To jest dokladnie wykalkulowane przez producentow rzywnosci. Zdrowy czlowiek nie jest nikomu potrzebny. Nikt nie robi na nim forsy. Nie liczmy na nikogo, pomozmy sobie sami.
                    • czasnapiwo to przykre ale prawdziwe, 07.01.11, 17:39
                      że zdrowy człowiek to marny zarobek! :(

                      czasnapiwo.blogspot.com/search/label/teoria%20spisku
            • malabardzomyszka Re: masło, oliwa, ryby i malo swininy - doprowadz 07.01.11, 05:46
              baladyna napisał:

              > Od pewnego czasu regularnie spożywamy w naszym domu olej lniany tłoczony na
              > zimno i tran. Kupowanie leków na alergie się skończyło.
              > Dzieciaki nie chorują tak jak inni rówieśnicy nie kupujemy suplementów
              > wzmacniających, żadnych tam rutino...ów i akti...ów.
              > Człowiek jak maszyna parowa musi się spocić - przynajmniej raz dziennie:)Bez
              > tego rak odprowadzi do pod drzwi ze Św Piotrem na bramce;)

              Len nie jest uprawiany na olej. Jezeli kupujesz go to powinien byc "organiczny", a nie z roslin uprawianych na wyroby przemyslowe.
              • czasnapiwo Re: masło, oliwa, ryby i malo swininy - doprowadz 07.01.11, 17:40
                a czy to jest w ogóle możliwe, żeby odseparować obie linie produkcyjne - wydaje mi się, że to ściema!

                żywność - co jesz
    • antylewar Też mi badania, śmiech na sali 04.04.10, 12:25
      Tyle Pani poświęciła na badania, przeczytała 600 publikacji, a ja o tym, do
      czego Pani doszła, słyszałem już na lekcjach chemii w gimnazjum lata temu.
      Po co się było fatygować?
      • gocha06_75 Re: Też mi badania, śmiech na sali 04.04.10, 12:38
        Chodziłeś w dobrych czasach do dobrego gimnazjum :). Warto się było fatygować
        dla takich zjadaczy margaryn (z nadciśnieniem, miażdżycą, cukrzycą i
        nowotworami)jak moi rodzice, teściowie, dziadkowie i lekarze z mojego szpitala,
        którzy ze zgrozą patrzą jak smaruję kanapki masłem, smażą na olejach itp. Moja
        mama za cud zdrowia uważa kotlety smażone na oleju winogronowym, a też miała
        kiedyś chemię w szkole ;)

        Dobry artykuł, szkoda, że tak niewiele osób z tej wiedzy skorzysta.
        Pozdrawiam
        • lungompa Re: Też mi badania, śmiech na sali 04.04.10, 13:15
          No niby fajnie (tez chcial bym wierzyc w spisek margaryniarzy bo margaryny
          nie cierpie i nie jadam, ale nasuwa mi sie pare pytan:
          1. Gdzie lista tych 600 artykolow ? Moze nie wszystkie, ale pare bym
          chetnie przeczytal...
          2. Czy to zbieg okolicznosci, ze Pani - prof. dr hab. Grażyna Cichosz
          pracuje w Katedrze Mleczarstwa i Zarządzania Jakością UWM w Olsztynie ?
          I jak tu wierzyc, ze jej badania sa nietendencyjne ?
          3. Czy wiekszosc lekarzy naprawde jest taka glupia - czy taka perfidna, ze
          wciskaja nam margaryne ?
          No i przypomniec wypada, ze mleko krowie jest przez woielu ludzi
          nieprzyswajalne (zwlaszcza w Azji - np w Japonni prawie wcale sie go nie
          spozywa). Ale w sumie to ciekawa publikacja.
          • strass1 Re: Też mi badania, śmiech na sali 04.04.10, 19:22
            Dawno nie czytałem tak tendencyjnego artykułu.Ta pani nie wypowiadała sie na podstawie własnych badań tylko na podstawie 600 artykułów głównie chyba z... "Przeglądu Mleczarskiego".Nie znalazłem w internecie żadnej jej pracy/ani nawet tytułu/w żadnym czasopiśmie medycznym.Są natomiast nagrody od mleczarzy !!!!Ani jednego słowa o margarynach beztransowych ani jednego słowa o szkodliwym wpływie mleka na człowieka.
            Redaktorka Naszkowska wykazała się niebywałą nieuczciwością nie podając do wiadomości czytelników że ta niewiasta pracuje w mleczarstwie i nie zamieszczając wywiadu z kimś np.z Polskiego Forum Profilaktyki Chorób Układu Krążenia.Wtedy czytelnicy dowiedzieliby się prawdy o mleku i maśle.
            • life_m Re: Też mi badania, śmiech na sali 04.04.10, 22:22
              To wpisz jej nazwisko Tutaj,
              coś się znajdzie.
            • pancwynar Re: Też mi badania, śmiech na sali 05.04.10, 00:46
              a jakaz to straszna prawda o mleku i masle jest?
              moze ta najprostsza, ze (prawdziwe!) mleko i maslo jest wytwarzane w
              sposob naturalny, a margaryna to gowniany efekt pracy chemikow;
              mniemam ze witaminke C tez wolisz "lyknac" rano w tabletca zamiast
              zjesc trochewarzyw i owocow?
              • mlot-na-mloty Re: a taka, że ta pani 06.04.10, 10:32
                jakkolwiek sensownie pisze i umie kojarzyć jedne fakty, dokonuje takich samych
                nadużyć (jak środowiska przez nią krytykowane) w innych kwestiach, tj. mleka.

                wyjaśnienie tego fenomenu staje się jasne, jeśli już wiemy że ta pani w pracuje
                w Katedrze Mleczarstwa i Zarządzania Jakością UWM w Olsztynie.

                czyż nie jest zdumiewające że taka dociekliwa pani naukowiec ani zająknie się
                nad faktem że enzymy trawiące mleko zanikają u dzieci najdalej do 7 roku życia?
                że w naturze mleko ma tylko jeden cel - wykarmić młode i na tym jego rola się
                kończy. wyroby z mleka są mniej więcej tak samo naturalne jak baton mars i
                czipsy. i maja podobny skutek zdrowotny dla naszych organizmów.

                opowieści o łatwo przyswajalnym wapniu w mleku to kolejne bzdury. radzę samemu
                poszukać w necie, nie tylko na stronach producentów mleka.
                pomijając już taką drobną kwestię że mleko - w takiej formie jakie jest w
                sklepie - pasteryzowane, "uszate" jest nieprzyswajalnym ściekiem który ma z
                mlekiem od krowy wspólny jedynie kolor (czasem smak).

                już nie rozwijając dalej:
                co do margaryny i masła ma rację, co do mleka i zdrowej diety - w znacznej
                części bredzi.
                zresztą, sama sobie w artykule zaprzecza.
                powołuje się na zdrowotność diety śródziemnomorskiej (relatywnie ubogiej w
                nabiał) po czym w końcówce artykułu zaleca zupełnie odmienną dietę, bogatą w
                artykuły przemysłu mleczarskiego (przemysłu - a więc podobnie przerobione i
                zniszczone jak tłuszcze roślinne w margarynie)

                generalnie wszystko co pochodzi z przemysłu przetwórczego jest w dużej części
                zmutowanym ściekiem. dotyczy to prawie wszystkich działów żywności - także
                zachwalanego przez "panią interesowną" nabiału.

                jak ktoś to pięknie napisał wyżej:
                If you have brain think for yourself - jesli masz mozg mysl sam za siebie.

                polecam wszystkim czytającym :)
                • lucusia3 Re: a taka, że ta pani 06.04.10, 23:48
                  mlot-na-mloty pisze
                  naturze mleko ma tylko jeden cel - wykarmić młode i na tym jego rola się
                  > kończy.
                  W naturze tak, my już nie jesteśmy naturalni. Grupa ludzi, która chciał "naturalnie" jeść - tylko surowiznę jak troglodyci, drastycznie chudła, a kilku się udało zagłodzić na śmierć.Zmieniła się nasza fizjologia, nic na to nie poradzimy. Trawimy w większości mleko bez problemów.
                  Zgadzam się w 100% w sprawie UHT - to bezwartościowa ciecz, podobnie jak mocno przerabiane inne twory mleczarskie. Jednak "zwykłe", tradycyjnie przerabiane mleko, kefiry czy sery są korzystne. Tyle, że te dobre są droższe.
                  Co do tłuszczów zwierzęcych, czytałam już w różnych miejscach, o badaniach wyraźnie potwierdzających zdania pani profesor. To nie jest prawda, że są takie trujące. Tak samo było z jajkami - miały być zabójcą cholesterolowym, a po nowych badaniach wyszło, że to zupełnie nie tak. Nie dość, że nie podnoszą, to jeszcze obniżają ten zły.
                  A co do powszechnie znanych prawd, pamiętajmy co było ze szpinakiem - miał być tak niewiarygodnie zdrowy, aż ktoś wreszcie sprawdził obowiązujące badania - no i wyszło. Badali go tylko jedni, których wyniki były wszędzie podawane, a rypnęli się o jedno miejsce po przecinku z zawartością żelaza. Całe dziesięciolecia wpychano ludziom szpinak, który w niczym nie był lepszy od pomidorów czy innych warzyw.
                  • kazikoseki0 Re: a taka, że ta pani 07.04.10, 20:55
                    > W naturze tak, my już nie jesteśmy naturalni. Grupa ludzi, która chciał "natura
                    > lnie" jeść - tylko surowiznę jak troglodyci, drastycznie chudła, a kilku się u
                    > dało zagłodzić na śmierć.Zmieniła się nasza fizjologia, nic na to nie poradzimy

                    Mylisz się. Nasze geny nie zmieniły sie od czasu gospodarki zbieracko
                    lowieckiej. 10 tys lat. to zaledwie 500 pokoleń nie poddawanych silnej presji
                    selekcyjnej, wiec geny nie miały możliwości się zmienić. Owszem wiele osób nie
                    trawi laktozy, część jej nie toleruje. Przetwarzanie mleka (sery, jogurty)
                    troche tę "wadę" naprawiają, ale i tak mleko nie jest tym do czego jesteśmy
                    przystosowani. Dla jednych może mieć bardzo ważne znaczenie (wapń) przy
                    znikomych skutkach szkodliwych, dla innych skutki szkodliwe przeważają. W każdym
                    razie z pewnością dla dorosłego człowieka zdrowsza będzie lampa czerwonego wina
                    (polecam artykuł z Nature, badajże z 2000 roku, na temat wpływu czerwonego wina
                    na obniżenie ryzyka zawału serca). Polecam też książeczkę "Na początku był głód"
                    (autor Marek Konarzewski) o tym skąd sie biorą nasze problemy z nadwagą,
                    miażdżycą, próchnicą i in.
                    • czasnapiwo co z tym mlekiem - czy to jest trucizna czy nie? 05.01.11, 21:24
                      Ewolucja następuje skokowo - to już udowodniono - ewolucja to nic innego jak selekcja, dobór naturalny i mutacje

                      ale co z tym mlekiem
                      czasnapiwo.blogspot.com/2010/11/mleko-ukryta-trucizna.html
                • aw34 Re: a taka, że ta pani 08.04.10, 12:20
                  To ty bredzisz w sprawie zanikającego enzymu. W Europie płn także i
                  u nas większość osób dorosłych trawi mleko. To o czym piszesz
                  dotyczy głównie Azji.
            • ja-80 Re: Też mi badania, śmiech na sali 05.04.10, 11:10
              strass1 napisał:

              > Dawno nie czytałem tak tendencyjnego artykułu.Ta pani nie wypowiadała sie na po
              > dstawie własnych badań tylko na podstawie 600 artykułów głównie chyba z... "Prz
              > eglądu Mleczarskiego"...

              A tak naprawdę to nie wiemy i kim Ty jesteś. Skąd można mieć pewność, że takie
              osoby jak Ty to nie etatowi "forumowacze" zatrudniani przez odpowiednie koncerny?
              • zdrajcaojczyzny Re: Też mi badania, śmiech na sali 07.04.10, 18:46
                właśnie, czy strass1 nie wpada pod coś co się nazywa etatowi forumowicze koncernów lub rządów - webbrigades lub TRENDsetters?
                Nie kupujemy do kuchni margaryny, poza wyjątkiem świąt gdy zdarza się polski produkt, ale nigdy te z reklam koncernów pokroju Unilever!
            • zbyszek.bejach Re: Też mi badania, śmiech na sali 06.04.10, 08:23
              a ja widziałem na Discovery godzinny film o informatyku, który przez
              miesiąc żywił się tylko w fastfood i pilnował jedynie kalorii w
              posiłkach. Po miesiącu schudł 5kg (doszedł do swojej normy
              teoretycznej), poprawiły się relacje zły/dobry cholesterol. Ponadto w
              filmie były prezentowane manipulacke danymi statystycznymi i
              dopasowanie i dobieranie danych dla poparcia tez antylipidowych.
              Dlatego tak zdecydowane potępienie autorki artykułu jak również p.
              Profesor jest zdecydowanym chamstwem. Prawda leży pośrodku i dlatego
              trudno ją znaleźć
              • malabardzomyszka Re: Też mi badania, śmiech na sali 07.01.11, 05:58
                zbyszek.bejach napisał:

                > a ja widziałem na Discovery godzinny film o informatyku, który przez
                > miesiąc żywił się tylko w fastfood i pilnował jedynie kalorii w
                > posiłkach. Po miesiącu schudł 5kg (doszedł do swojej normy
                > teoretycznej), poprawiły się relacje zły/dobry cholesterol. Ponadto w
                > filmie były prezentowane manipulacke danymi statystycznymi i
                > dopasowanie i dobieranie danych dla poparcia tez antylipidowych.
                > Dlatego tak zdecydowane potępienie autorki artykułu jak również p.
                > Profesor jest zdecydowanym chamstwem. Prawda leży pośrodku i dlatego
                > trudno ją znaleźć

                Czy to byl film Morgana Spurlocka "Supre Size Me"? Nie wiem pod jakim tytulem byl w Polsce. Facet zywil sie miesiac w Mcdonaldzie i gdyby nie przestal, to by umarl. Film jest smieszny i makabryczny jednoczesnie.
                • czasnapiwo Re: Też mi badania, śmiech na sali 07.01.11, 17:42
                  takich dokumentów było chyba kilka, ktoś tam jadł to czy tamto - zawsze fast food powodował totalny rozstrój organizmu

                  zakaz palenia
            • alphekka Badania jak najbardziej OK! 07.04.10, 12:49
              Przeczytaj ze zrozumieniem - czasopisma branżowe od razu zostały skreślone z
              badań ze względu na stronniczość. Co do tematu zachowania zdrowia - obecnie
              wiele "naturalnych" prawd, sposobów naturalnego leczenia itd jest zatajanych, bo
              przemysł - głównie spożywczy i farmaceutyczny chce nam wcisnąć kolejny super
              specyfik lub produkt.
              Odnośnie tłuszczów i enzymów - KAŻDA obróbka cieplna pozbawia żywność
              bioaktywnych substancji - enzymów, witamin lub nienasyconych wiązań w przypadku
              tłuszczów
              . Obecnie na rynku nie ma żadnego "naturalnego" soku, który
              zawierałby enzymy. Dlaczego? Ze względu na sposób produkcji - bądź w wysokiej
              temperaturze, bądź poprzez zastosowanie schematu sokowirówki, który poprzez
              oddziaływanie elektryczne na enzymy, zabija je. W przypadku tłuszczów - tak
              samo. Nie są dostępne w sklepach wartościowe oleje zawierające kwasy omega 3 i 6
              we właściwych proporcjach. Tylko oleje tłoczone na zimno (jak napisano - lniany)
              zachowują bioaktywne kwasy omega 3 i 6, które pamiętajcie że również szybko się
              utleniają (do max 3 tygodni od produkcji), dlatego powinny być przechowywane w
              ciemnym i chłodnym miejscu (do 7 st. C) - czyli na pewno nie na półce
              sklepowej :)
              . Każda rafinacja i obróbka termiczna (powyżej 50-60 stopni C)
              zamienia nienasycone wiązania (aktywne) w nasycone (nieaktywne). Dlatego mimo
              faktu, że jemy coraz więcej, nasz organizm jest "głodny" substancji odżywczych.
              Polecam poczytać o diecie dr Budwig, terapii Gersona, grzybku tybetańskim i o
              zbawiennych właściwościach kakao (pitego wyłącznie z zimną wodą, słodzonego co
              najwyżej miodem).
              • gambiting Re: Badania jak najbardziej OK! 07.04.10, 21:17
                Racja - ja pijam olej lniany,ale cholernie ciężko jest kupić taki prawdziwy,
                tłoczony na zimno,bez żadnych cudów. Na pewno taki kupiony w zwykłym sklepie
                taki nie jest. Musiałem szukać po małych, praktycznie przydomowych wytwórcach
                aby znaleźć taki oryginalny. Trzeba go trzymać w miejscu bez światła i chłodnym.
                No i jest drogi.

                Czy jeszcze potrzebujecie więcej argumentów aby stwierdzić dlaczego zdrowa
                żywność nie jest popularna?
          • kwp19 Re: Też mi badania, śmiech na sali 05.04.10, 10:48
            !!!wiec ta pani ma racje to jak ze smazeniem na olejach a na smalcu!!!

            na smalcu najlepiej smazyc bo nasycone kwasy tluszczowe sa najmniej podatne na
            utlenianie, wiec powstaje duzo mniej szkodliwych zwiazkow niz przy smazeniu na
            olejach roslinnych!!zaden pam,ktory jest olejem slonecznikowym!

            wszyscy :

            ''zapominaja o wplywie wysokiej temperatury na tluszcze roslinne...
            co prawda niektore oleje sa bardziej oporne niz inne ale i tak utlenianie bedzie
            mialo miejsce
            tluszcze nasycone sa jednak najbardziej oporne ze wzgledu na brak wiazan
            podwojnych pomiedzy atomami wegla w lancuchu kwasu tluszczowego (to wyglada w
            ten sposob - wiazanie pojedyncze C-C ma po kazdym boku wiazanie z wodorem jak
            pewnie pamietasz z chemii organicznej wiec jak powstaja wolne rodniki, lancuch
            jest jak by ochroniony przed nimi, wiazanie C=C jednak nie ma tych wodorow po
            bokach wiec moze byc rozbite, po czym powstaje utleniony lancuch kwasu
            tluszczowego, albo gorzej, zwiazek kwasu tluszczowego z metalem, jezeli smazymy
            na patelni metalowej, najlepszy przyklad utlenionego kwasu tluszczowego to
            zepsuty smierdzacy tluszcz. Nie zjadlbys czegos takiego a przy smazeniu na
            olejach roslinnych wlasnie te rzeczy powstaja''vadim bealiev,md.pl.mgr
            farmacji,mega madry gosc!


            to nie tluszcze nasycone zwiekszaja ryzyko miazdzycy a wlasnie tluszcze
            utlenione, tluszcze utwardzane i inne tluszcze trans, ktore powoduja stany
            zapalne w tetnicach, rowniez reaktywne wolne rodniki ktore powstaja przy
            utlenianiu tluszczow roslinnych, jak i nadmiar kwasow omega-6, poziom
            cholesterolu to tylko odpowiedz organizmu na te stany zapalne i odkladanie
            cholesterolu na scianach tetnic to procesy naprawcze ktore powstaja jako
            odpowiedz na te stany zapalne.
            Tluszcze nasycone sa zdrowe! Tluszcze nasycone sa potrzebne do budowy wszystkich
            hormonow sterydowych w organizmie, rowniez sa latwym zrodlem energii bez ryzyka
            utleniania!

            Tyle klamstw powstaje na temat "zdrowych" tluszczow, niestety wiekszosc nie wie
            co naprawde sie dzieje w organizmie.
            Nasi przodkowie jedli prawie wylacznie tluszcze nasycone, rowniez w tych czasach
            niektore narodowosci konsumuja prawie wylacznie tluszcze nasycone (eskimosi -
            jedza tluszcze z morsow) i maja najnizsza ilosc chorob serca i ukladu krazenia
            na swiecie!
            Tluszcze nasycone to tluszcze naturalne, czlowiek pierwotny nigdy nie byl w
            stanie zjesc duzo tluszczow nienasyconych, poprostu tluszcze nasycone spotykaja
            sie naturalnie w duzo wiekszych ilosciach.

            jeszcze jeden cytat!


            tylko ta pani bredzi ze max mozna 1 lyzke olejow w tym oliwy dziennie powinno
            sie dodawac do kazdego posilku przez to zwiekjsza sie termogeneza i spalanie fatu!!!


            www.musculardevelopment.pl/odzywianie/art,51,olej-z-oliwek-i-ocet-luty-2010.html

            cale badanie w marcowym muscular development nie pismie dla debilnych
            lekarzy,ktorzy nie maja pojecia o dietetyce i witaminach chociazby!!

            jeszcze przeklamanie niedoedukowanej pani o mleku i jego przetworach mleko
            utrudni wchlanianie wapnia przez duza zawartosc bialka i mleczne produkty,o tym
            zapomniala:)

            wapn anjelpeije jest przyswalalnyw formie chelatu z d3 normalnie zaburza
            wchlanianie cynku miedzi i prawwie wszystkich innych pierwiastkow,musi byc
            podawany oddzielnie najlepiej od innych mineralow a w jedzeniu regulacja
            zajmuije sie blonnik,normalnie w suplementach mioneralowych nie ma blonnika wiec
            mozna pomarzyc o dzialniu magnezuchociazby a wszystkie suplementy zawierajac
            etlenki mineralow mozn asobie wsadzic w dupe,bo nie sa przyswajalne praktycznie
            przez organizm!!!o cholesterolu poczytajcie tutaj zamiast glosic herezje kurwa!!!


            Obecnie wiele czyta się o zależnościach między cholesterolem a chorobami serca.
            Wiele tych historii jest przestarzałych demonizuje działanie tego steroidu na
            układ krążenia. A jakie są fakty? Z pewnością dieta bogata w nasycone tłuszcze
            zwierzęce może prowadzić do podniesienia poziomu cholesterolu w osoczu krwi,
            przynajmniej w przypadku ludzi z nadwagą, którzy prowadzą siedzący tryb życia i
            raczej stronią od wszelakich dyscyplin sportowych (a już na pewno od reżimów
            treningowych i dietetycznych). I przeciwnie, dieta uboga w tłuszcze nasycone ma
            tendencję do obniżania poziomu tego steroidu. Zapewne wiele osób wie, że poziom
            cholesterolu przekraczający 240 mg/dl (normalna wartość to 120–200 mg/dl) ma
            pewien związek z częstszym występowaniem arteriosklerozy (miażdżycy), jednej z
            chorób serca, w której złogi cholesterolu odkładają się na wewnętrznej
            powierzchni ścian tętnic wieńcowych, blokując dopływ krwi do mięśnia sercowego.
            Tyle jednak mówi się o cholesterolu, że samo brzmienie tego słowa wywołuje u
            ludzi strach. Moim zdaniem lepszą wskazówką stopnia narażenia danej osoby na
            choroby serca jest pomiar poziomu lipoprotein we krwi. Są to złożone cząsteczki
            zbudowane z części lipidowej i białkowej, które przenoszą lipidy w organizmie.
            Można je podzielić na 4 typy, zależnie od gęstości:
            • Chylomikrony – mające najmniejszą gęstość (<0,94 g/ml) i największy udział
            procentowy lipidów do białka (98:2);
            • VLDL (lipoproteiny o bardzo małej gęstości) – drugie po chylomikronach pod
            względem gęstości (0,94–1,006 g/ml) i wykazujące nieco mniejszy już stosunek
            lipidów do białka (90:10);
            • LDL (lipoproteiny o małej gęstości) – to właśnie osławiony „cholesterol
            zabójca”. Jego gęstość wynosi około 1,006–1,063 g/ml i składa się w 75% z lipidów;
            • HDL (lipoproteiny o dużej gęstości) – tak zwany „zdrowy cholesterol” o
            największej gęstości (1,063–1,210 g/ml) i 60% zawartości lipidów.
            Wydaje się, że ludzie, których krew zawiera dużo lipoprotein o dużej gęstości są
            mniej narażeni na choroby serca. Według przybliżonej reguły, ryzyko to spada o
            25% przy każdym wzroście stężenia HDL o 5 mg/dl. Wartości normalne wynoszą około
            45–55 mg/dl dla ludzi, w zależności od płci. Kobietom przypisuje się wyższą
            wartość, co prawdopodobnie jest wytłumaczeniem, dlaczego są one generalnie mniej
            wrażliwe na choroby serca niż mężczyźni.
            Podstawową funkcją chylomikronów i VLDL jest działanie jako nośników
            triglicerydów z jelit do tkanek obwodowych, natomiast LDL i HDL działają jako
            przenośniki cholesterolu do i z wątroby. Ostatnie ustalenia wskazują, że LDL
            transportują cholesterol w formie estru z kwasem tłuszczowym do tkanek
            obwodowych, natomiast HDL usuwają cholesterol w formie jego estru stearynowego z
            ginących komórek i przenoszą go z powrotem do wątroby. Jeżeli LDL dostarczają
            więcej cholesterolu niż potrzeba lub gdy nie ma dostatecznej ilości HDL, by go
            usuwać, nadmiar jego odkłada się w tętnicach. Im wyższy jest poziom HDL, tym
            mniejsze jest prawdopodobieństwo powstania złogów i niższe ryzyko choroby serca.
            Ponadto, HDL zawierają enzym o właściwościach przeciwutleniacza, co dodatkowo
            zabezpiecza przed chorobami serca. Nie jest więc zaskoczeniem, że najważniejszym
            czynnikiem w podnoszeniu poziomu HDL jest zdrowy tryb życia. Długodystansowcy i
            inni sportowcy wytrzymałościowi mają poziom HDL o blisko 50% wyższy niż ogół
            populacji.
            Teraz, skoro mamy już za sobą ogólne wiadomości dotyczące cholesterolu,
            przyjrzyjmy mu się bliżej. Pula tego steroidu w organizmie człowieka pochodzi ze
            źródeł pokarmowych (w zależności od diety 300–500 mg dziennie) oraz z biosyntezy
            (cholesterol endogenny) 700–900 mg dziennie. Tutaj wyniki nieco nam się kłócą,
            ponieważ niektóre źródła wykazują nawet 3 g. Produkcja zachodzi we wszystkich
            komórkach jądrzastych, lecz głównie w wątrobie (60–70%) i w jelitach (15%).
            Endogenny cholesterol syntetyzowany jest z tego samego źródła, co kwasy
            tłuszczowe, czyli z acetylo-CoA. Cholesterol egzogenny pochodzi z diety, przy
            czym zazwyczaj dzienne spożycie utrzymuje się w granicach 0,5&#
            • ereta Re: Też mi badania, śmiech na sali 05.04.10, 18:03
              ### Nie można porównywać diety przodków z naszą, bo warunki życia
              sądiametrialnie różne. Tłuszcze jako wysokoenergetyczne były szybko
              trawione przez ciężko pracujący organizm, a do tego stale narażony
              na wychłodzenie, czyli większe zapotrzebowanie na energię cieplną. A
              dziś co? Siedzenie w pracy ,przed telewizorem, mało ruchu, a do tego
              nadmiar spożywanych kalorii różnego pochodzenia z dodatkiem różnych
              używek. Itp, itp
              • sir_fred Re: Też mi badania, śmiech na sali 06.04.10, 13:50
                Po prostu trzeba jeść trochę mniej. To chyba łatwiejsze niż przestawianie
                organizmu na wydumane diety.
          • zgierz27 Re: Też mi badania, śmiech na sali 06.05.10, 20:54
            Zastanów się człowieku co wypisujesz.Pewnie uważasz,że Pani Profesor Cichosz
            byłaby wiarygodniejsza gdyby wypowiadała się np.jako kierownik katedry budowy
            wyciągów narciarskich.Myślę,że gdybyś się zwrócił do Pani Profesor,to by Ci
            udostępniła przedmiotową listę artykułów naukowych.W artykule Pani
            Profesor,który uważam za fantastyczny,aczkolwiek wybitnie trudny do objęcia
            zrozumieniem przez przeciętnych "zjadaczy chleba"( na szczęście ja jestem
            chemikiem z wykształcenia).Postulowałbym aby GW poświęciła temu tematowi jeszcze
            trochę miejsca w sposób syntetyczny,wypunktowany i bardziej dostępny ogółowi
            czytelników.Temat żywienia właściwego jest niezwykle ważny w świetle rosnącej
            zapadalności na choroby np.cukrzycę,nowotwory itd
            PS.Pani Profesor myli się jednak w sprawie cen margaryny i masła - wydaje mi się
            że ceny tych produktów w handlu detalicznym są porównywalne,aczkolwiek margaryny
            nie jem z wyboru ani nie używam w jakiejkolwiek postaci.Natomiast myślę,że w
            produkcji jest wielokrotnie tańsza od masła
          • czasnapiwo czy krowie mleko to nie jest przypadkiem trucizna? 05.01.11, 21:18
            > 2. Czy to zbieg okolicznosci, ze Pani - prof. dr hab. Grażyna Cichosz
            > pracuje w Katedrze Mleczarstwa i Zarządzania Jakością UWM w Olsztynie ?

            właśnie tylko do tego mleka ma wątpliwości!
            czasnapiwo.blogspot.com/2010/11/mleko-ukryta-trucizna.html
      • plynny plynny@gazeta.pl korzysta z IP: (xx.xx.xx.x) 05.04.10, 10:04
        Słyszałeś bo ktoś ci powiedział, zrobił badania. Po za tym nie słyszałeś
        wszystkiego, tylko dwa trzy zdania. Badania się robi też na podstawie
        wcześniejszych opracowań, nie wszystkie badania są pierwotne, część jest
        wtórnych, na podstawie innych opracować. Nie są plagiatem od razu dodam.
        Artykuł na pięć stron, rozumiem że nie jest to cały dorobek, po prostu lekko,
        okrojono przygotowana informacja dla potrzeb gazety ogólnotematycznej. Nie mówię
        że ma rację czy że nie ma racji. Może chce kobieta wyrobić nazwisko na
        kontrowersyjnej tezie. Wydaje się jednak że wie co robi. Ja akurat nie lubię ani
        margaryny ani masła, smaruję pieczywo jeszcze bardziej chyba niezdrowym majonezem :)
        • ereta Re: plynny@gazeta.pl korzysta z IP: (xx.xx.xx.x) 05.04.10, 18:08
          plynny, przede wszystkim, aby coiś nie było plagiatem musi być
          podane źródło. Tutaj podana jest liczba wykorzystanych prac, bez
          podania choćby jednego tytułu i autora. W ten sposób podawanie przez
          Panią Profesor o przeprowadzeniu przez lata szczegółowych badań jest
          grubym nadużyciem.
          • adziamag Re: plynny@gazeta.pl korzysta z IP: (xx.xx.xx.x) 06.04.10, 21:11
            tak tylko, że właśnie przeczytałeś/aś artykół w gazecie a nie pracę
            naukową
            • lucusia3 Re: plynny@gazeta.pl korzysta z IP: (xx.xx.xx.x) 06.04.10, 23:55
              Oprócz "artykół", zgadzam się w 100%. Bibliografia jest wymagana w pracach naukowych, a nie pogaduchach z dziennikarką.
              Jak cię interesuje temat, znajdź ta profesor, napisz do niej z prośbą o materiały.
              • boncza Re: plynny@gazeta.pl korzysta z IP: (xx.xx.xx.x) 09.04.10, 13:42
                www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18543424 Tu masz jeden z jej artykułów. To
                akurat tylko abstrakt, ale myślę, że w każdej bibliotece uniwersyteckiej to
                znajdziesz.
      • olias Re: Też mi badania, śmiech na sali 05.04.10, 11:25
        nie wystarczy wiedzieć. niby to wszystko wiemy. ale tylko do czasu
        gdy lekarz każe nam łykać pastylki i ograniczyć tłuszcze zwierzece.
        zgadza sie?
        • rybka9915 Re: Też mi badania, śmiech na sali 05.04.10, 13:33
          Jak ci lekarz "kaze" lykac piguly? Lykasz, bo jestes zbyt leniwy, by samemu
          zastanowic sie nad przyczyna dolegliwosci. Wystarczy zmienic sposob odzywiania,
          a piguly niech wpieprzaja lekarza z aptekarzami i farmakologami. I niech im na
          zdrowie bedzie! Ciekawe, czy dlugo pozyja.
          • ereta Re: Też mi badania, śmiech na sali 05.04.10, 18:12
            rybka9915 napisała:

            > Jak ci lekarz "kaze" lykac piguly? Lykasz, bo jestes zbyt leniwy,
            by samemu
            > zastanowic sie nad przyczyna dolegliwosci. Wystarczy zmienic
            sposob odzywiania,
            > a piguly niech wpieprzaja lekarza z aptekarzami i farmakologami. I
            niech im na
            > zdrowie bedzie! Ciekawe, czy dlugo pozyja.
            ### Żeby zmienić sposób odżywiania trzeba wiedzieć jaki on ma być.
            Czy wzorowanie się na wątpliwych rzekomych badaniach Pani Profesor
            jest jest godne polecenia? Bardzo wątpliwe.
            • rybka9915 to wierz w mcdonalda, kfc, nestle.. i na zdrowie 05.04.10, 22:42
              ereta napisał:

              > ### Żeby zmienić sposób odżywiania trzeba wiedzieć jaki on ma być.
              > Czy wzorowanie się na wątpliwych rzekomych badaniach Pani Profesor
              > jest jest godne polecenia? Bardzo wątpliwe.

              Jak sie nie wie, jak sie rozsadnie odzywiac - to coz takiemu mozna poradzic?
              Skoro wg ciebie schabowy, golona oraz smakolyki z mcdonalda czy kfc sa
              NIEWATPLIWIE zdrowe, to wierz w te "nauki" poswiadczone przez amerykanskich
              "naukowcow", bo ich "prawdy" o bio-produktach marki mcdonald, nestle, kraft
              popieraja "okazy zdrowia" w postaci ekstremalnie zapasionych Amisow.
              Pani Cichosz opiera swoja teorie na materialach dotyczacych dlugoterminowych
              badan naukowych przeprowadzonych m.in. we Francji czy Holandii. Lobbing dla
              mleka i produktow mlecznych (o ile do tych nie beda mieszane syntetyczne
              swinstwa) jest jak najbardziej wskazany. Ze produkty mleczne sa zdrowe i
              niezbedne dla rozwoju dzieci wiedza wszyscy, nawet oszusci produkujacy odzywki
              dla niemowlat.
              Trzeba byc bardzo latwo manipulowalnym durniem, by wierzyc w bzdury klepane w
              reklamach wysoko przetworzonych produktow zywnosciowych, wyprodukowanych za
              gowniane pieniadze z gownianych produktow i duzej ilosci chemicznych wspomagaczy
              dla duzego zysku.

    • piegrza My chcemy masła a nie margaryny 04.04.10, 12:46
      *** Pani Profesor nie prowadziła własnych badań , tylko dokonała
      konfabulacji ponad 600 badań różnych ośrodkówi na tej podstawie
      twierdzi że masło jest zdrowe a oleje i margaryna: BE. Czym
      kierowała się uznając jedne badania za wiarygodne, a inne nie, tego
      już nie przekazała. Masło dobre bo dobre bo ja tak mówię! To jest
      najprawdziwsza prawda!!!
      • lombelico_del_mondo Re: My chcemy masła a nie margaryny 04.04.10, 13:05
        > *** Pani Profesor nie prowadziła własnych badań , tylko dokonała
        > konfabulacji ponad 600 badań

        Przypadkiem nie pomyliłeś konfabulacji z innym słowem, też na "ko"?
        Za dużo margaryny ;)
        • piegrza Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 18:29
          lombelico_del_mondo napisał:

          > > *** Pani Profesor nie prowadziła własnych badań , tylko dokonała
          > > konfabulacji ponad 600 badań
          >
          > Przypadkiem nie pomyliłeś konfabulacji z innym słowem, też na "ko"?
          > Za dużo margaryny ;)
          Racja, wpośpiechu źle skojarzyłem. Ale, ale wiadomo o co chodzi
          skoro zrozumiałeś.
      • bmc3i Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 01:16
        piegrza napisał:

        > *** Pani Profesor nie prowadziła własnych badań , tylko dokonała
        > konfabulacji ponad 600 badań różnych ośrodkówi na tej podstawie
        > twierdzi że masło jest zdrowe a oleje i margaryna: BE. Czym
        > kierowała się uznając jedne badania za wiarygodne, a inne nie, tego
        > już nie przekazała. Masło dobre bo dobre bo ja tak mówię! To jest
        > najprawdziwsza prawda!!!


        Czyms co sie nazywa metodologią badan naukowych. Slyszales o czyms takim?
        • piegrza Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 18:32
          bmc3i napisał:

          >....... Czym
          > > kierowała się uznając jedne badania za wiarygodne, a inne nie,
          tego
          > > już nie przekazała. Masło dobre bo dobre bo ja tak mówię! To
          jest
          > > najprawdziwsza prawda!!!
          >
          >
          > Czyms co sie nazywa metodologią badan naukowych. Slyszales o czyms
          takim?
          >
          >
          Słyszałeś o czymś takim jak plagiat? Przy korzystaniu z czyichś
          prac podaje się źródło. Tu tego nie było.
          • kawiarniany.filozof Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 19:47
            Źródło podaje się (w przypisie) przy powoływaniu się na daną publikację, autora
            lub cytowaniu wprost. Poza tym na końcu publikacji zamieszcza się wykaz
            cytowanych publikacji (błędnie zwany bibliografią). Wyobrażasz sobie spis
            publikacji i przypisy w artykułach w prasie? Pomyśl czasem. Czytelnia w
            bibliotece najbliższej uczelni odpowiedniej "branży" Twoim przyjacielem.
            • amoniak2 Re: My chcemy masła a nie margaryny 06.04.10, 20:10
              kawiarniany.filozof napisał:

              > Źródło podaje się (w przypisie) przy powoływaniu się na daną
              publikację, autora
              > lub cytowaniu wprost. Poza tym na końcu publikacji zamieszcza się
              wykaz
              > cytowanych publikacji (błędnie zwany bibliografią). Wyobrażasz
              sobie spis
              > publikacji i przypisy w artykułach w prasie? Pomyśl czasem.
              Czytelnia w
              > bibliotece najbliższej uczelni odpowiedniej "branży" Twoim
              przyjacielem.


              Dziękuję za głos rozsądku
      • zdrajcaojczyzny Re: My chcemy masła a nie margaryny 07.04.10, 19:09
        a moja prawda jest i tak mojsza od Twojej;)
        Margaryna to zapychacz dla mas (i jako reklama dla mass-mediów).
        Smaruję masłem a nie dolarami koncernów globalnych, a serce mam jak dzwon:)
    • quant34 My chcemy masła a nie margaryny 04.04.10, 13:17
      Maso jest przede wszystkim smaczniejsze. Te wszystkie "Ramy", "Kamy" i inne
      sramy, poza solą i tym charakterystycznym "plastikowym" smakiem, nie mają
      żadnych walorów smakowych. A rozpuszczając toto na patelni widać ,że większość
      objętości to woda. Nie wiem co jest zdrowsze i zapewne się nie dowiem, bo
      żywność to ogromny biznes, w którym można kupić każde "badania naukowe". Jadam
      masło, bo jest smaczne. Poza tym ludzie jadali masło od tysięcy lat i jakoś
      świat się kręci. Jedno jest natomiast pewne: jeżeli coś będzie tanie, to
      ludzie będą to żreć, nawet jeżeli będzie produkowane z krowich placków.
      • maruda.r Re: My chcemy masła a nie margaryny 04.04.10, 19:19
        quant34 napisał:

        Jedno jest natomiast pewne: jeżeli coś będzie tanie, to
        > ludzie będą to żreć, nawet jeżeli będzie produkowane z krowich placków.

        ****************************

        A jeżeli dodasz do tego lekkie pranie mózgu, to niewątpliwie powstanie ideologia
        na temat zbawiennego wpływu krowich placków na ludzkie zdrowie. Ciemny lud to kupi.

        Osobiście uważam margarynę za rzecz niejadalną i wolę w ogóle niczym nie
        smarować chleba, niż smarować margaryną.

        • piegrza Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 18:36
          maruda.r napisał:

          > ****************************
          >
          > A jeżeli dodasz do tego lekkie pranie mózgu, to niewątpliwie
          powstanie ideologi
          > a
          > na temat zbawiennego wpływu krowich placków na ludzkie zdrowie.
          Ciemny lud to k
          > upi.
          >
          > Osobiście uważam margarynę za rzecz niejadalną i wolę w ogóle
          niczym nie
          > smarować chleba, niż smarować margaryną.
          >
          Masz rację. Ja też chleba nie smaruję niczym jeśli na kromkę kładę
          plaster szynki, czy jakiejś innej wędliny, Zawierają one już tłuszcz
          naturalny.
          • czasnapiwo Olsztyn = zagłębie mleczarskie 05.01.11, 21:27
            traktujmy z dystansem promocję mleka
            czasnapiwo.blogspot.com/2010/11/mleko-ukryta-trucizna.html
      • pancwynar Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 00:47
        otoz to...
        pozwolisz, ze sie podpisze pod twoim postem
      • everettdasherbreed Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 09:18
        W maśle również większość objętości to woda.

        Ktoś twierdził, jakoby koszty produkcji masła były droższe niż margaryny.
        Niekoniecznie. Masło powstaje i tak podczas przerobu mleka. Zatem nie ma
        zakładów mleczarskich, które np. produkowałyby mleko i śmietanę a masła nie
        względnie samo masło bez produkcji mleka.
        Kosztów produkcji masła nie należy kalkulować w sposób oderwany.

        Mleczarnia sprzedaje i mleko i śmietanę i masło i jogurty itd.
        Na jednym produkcie może zarabiać lepiej, na innym gorzej.
        • johnywalker86 Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 10:06
          To żeś walnął bzdurę. Zgodnie z Polską Normą masło można nazwać masłem jeśli
          zawiera min. 84% tłuszczu mlecznego. Tak więc 16% stanowi tylko woda...
          • pina-colada Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 19:16
            johnywalker86 napisał:

            > To żeś walnął bzdurę. Zgodnie z Polską Normą masło można nazwać masłem jeśli
            > zawiera min. 84% tłuszczu mlecznego. Tak więc 16% stanowi tylko woda...

            nie wiem skąd masz te informacje, ale zarówno PN jak i rozporządzenia wszelakie
            mówią, że masło musi mieć 82% tłuszczu minimum. Do nicku powyżej - nie
            koniecznie produkując mleko musimy produkować masło, robi się tak dla
            zwiększenia li tylko asortymentu mleczarni. Najpierw mamy mleko, z którego
            otrzymujemy śmietankę, którą to śmietankę ukwaszamy i uwaga, uwaga otrzymujemy
            trzeci produkt nazywany śmietaną, a ze śmietany robimy masło. Tak więc nie widzę
            rzadnego ścisłego związku między pordukcją masła i mleka, nie jest to w żaden
            sposób produkt odpadowy, ani pośredni.
          • agatazieba Re: My chcemy masła a nie margaryny 09.04.10, 09:42
            nie tylko woda, także powietrze. niektóre mleczarnie mają nowe linie technologiczne, które pozwalają ograniczyć ilość wody i powietrza w maśle. produkują ciut cieńsze niż normalnie kostki, ciut. zawsze są oskarżane przez konsumentów o oszustwa ;)
            • czasnapiwo masło = margaryna 05.01.11, 21:28
              to masło co opowiadasz to nie jest w 100% masło - chyba tylko lurpak i fińskie zostało reszta to domieszka margaryny - można to poznać choćby po tym, że dobrze się smarują!
              czasnapiwo.blogspot.com/2010/11/mleko-ukryta-trucizna.html
        • jan_nowak_43 Re: My chcemy masła a nie margaryny 06.04.10, 14:17
          > Mleczarnia sprzedaje i mleko i śmietanę i masło i jogurty itd.
          > Na jednym produkcie może zarabiać lepiej, na innym gorzej.

          Różnie z tym bywa. np. Piątnica nie sprzedaje mleka, jogurtów i masła.
          Całe mleko przetwarzają na różnego rodzaju serki i śmietanę.
      • baladyna Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 14:02
        Rozglądając się niedaleko: od początku lat 90-tych drastycznie wzrosła liczba
        alergików w moim otoczeniu, drastycznie też spadła jakość żywności.
        Większość zakładów trucicieli padła lub się zrestrukturyzowała -
        powietrze już tak nie śmierdzi jak niegdyś, na kominach są filtry...
        • prawdziwy-moher Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 14:18
          Problem jest jeden.Utuczyc.Jak kaczki, czy kury.Wmowia ze dwa i pol kilo kartek na mieso ,bylo gorsze niz 6 kilo hamburgerow.W hamburgerach jecie to co komuna wysylala na smietnik.Zyly, tluszcz , glaki i inne dodatki chemiczne, rekompensujace nabytek kalorii.Zarcia nad wyrost spoleczenstwa.Jecie i kosci jak psy.Zreszta zarcie dla psow, jest podyktowane nie smakiem psow, ale wlascicieli.I to dziala.Jak narkotyk.A w sumie wychodzi ze dzisiejsze spoleczenstwo je mniej miesa niz za komuny.Nawet na kartki.Je hybryde miesa.Zwanego miesem.
          • prawdziwy-moher Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 14:32
            Oczy zwierzat sie nie sprzedaje.Je sie przerabia.Podobnie genitalia.I w to wklada sie chemie jak dla kur czy kaczk.Jecie wiec wszystko.Nawet zmielone podpaski.
            • czasnapiwo branża spożywcza tylko nas truje zamiast karmić 05.01.11, 21:30
              prawdziwy-moher napisał:

              > Oczy zwierzat sie nie sprzedaje.Je sie przerabia.Podobnie genitalia.I w to wkla
              > da sie chemie jak dla kur czy kaczk.Jecie wiec wszystko.Nawet zmielone podpaski
              > .

              no wiem, tylko już nie mam czego jeść :(((( powalony przemysł i parszywi przedsiębiorcy branży spożywczej!
              czasnapiwo.blogspot.com/2010/11/mleko-ukryta-trucizna.html
        • piegrza Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 18:39
          baladyna napisał:

          > Rozglądając się niedaleko: od początku lat 90-tych drastycznie
          wzrosła liczba
          > alergików w moim otoczeniu, drastycznie też spadła jakość żywności.
          > Większość zakładów trucicieli padła lub się zrestrukturyzowała -
          > powietrze już tak nie śmierdzi jak niegdyś, na kominach są
          filtry...
          Racja, tylko nie dodałeś ile więcej w naszych mieszkaniach i
          żywności jest więcej chemi.
        • agatazieba Re: My chcemy masła a nie margaryny 09.04.10, 09:46
          baladyna napisał:

          > Rozglądając się niedaleko: od początku lat 90-tych drastycznie wzrosła liczba
          > alergików w moim otoczeniu, drastycznie też spadła jakość żywności.
          > Większość zakładów trucicieli padła lub się zrestrukturyzowała -
          > powietrze już tak nie śmierdzi jak niegdyś, na kominach są filtry...

          liczba alergików wzorsla, bo ludzie dowiedzieli się o istnieniu alergii, a poza tym to modne.
          z tym jedzeniem, to skąd maszte rewelacje?
      • czasnapiwo Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.01.11, 21:20
        quant34 napisał:
        > Maso jest przede wszystkim smaczniejsze. Te wszystkie "Ramy", "Kamy" i inne
        > sramy, poza solą i tym charakterystycznym "plastikowym" smakiem, nie mają
        > żadnych walorów smakowych. A rozpuszczając toto na patelni widać ,że większość
        > objętości to woda. Nie wiem co jest zdrowsze i zapewne się nie dowiem, bo
        > żywność to ogromny biznes, w którym można kupić każde "badania naukowe". Jadam
        > masło, bo jest smaczne. Poza tym ludzie jadali masło od tysięcy lat i jakoś
        > świat się kręci. Jedno jest natomiast pewne: jeżeli coś będzie tanie, to
        > ludzie będą to żreć, nawet jeżeli będzie produkowane z krowich placków.

        Zgoda!
        czasnapiwo.blogspot.com/2010/11/mleko-ukryta-trucizna.html
    • zdzisiek_2 Jeszcze kilka lata temu ... 04.04.10, 19:42
      masło było "be" a margaryna "ok!". Myślę że to wszystko to zawracanie d...py
      za przeproszeniem. Różnica jest pewnie tak niewielka (w zdrowotności) że nie
      ma sensu się nią przejmować.
      • pancwynar Re: Jeszcze kilka lata temu ... 05.04.10, 00:52
        tyle tylko, ze niektorzy mieli pare lat temu gleboku w de... opinie ze margaryna jest cacy;
        trzeba byc niespelna rozumu, zeby zakladac, iz mieszanina chemikaliow i oleju moze miec nieutralny wplyw na nasze zdrowie...
        • johnywalker86 Re: Jeszcze kilka lata temu ... 05.04.10, 10:13
          Z tymi chemikaliami to bez przesady. Samo utwardzanie margaryny polega na
          działaniu wodoru pod wysokim ciśnieniem, w wyniku czego tłuszcze nienasycone
          stają się nasycone.

          Wywiad bardzo ciekawy, trochę zburzył mój światopogląd na ten temat. Spróbuje
          dowiedzieć się czegoś od wykładowcy z którym miałem technologię tłuszczy.
          • pancwynar Re: Jeszcze kilka lata temu ... 05.04.10, 13:59
            późna wczoraj pora, źle się wyraziłem:
            chodziło mi o "szprycowanie" margaryn "witaminkami"
            pozdr.
          • pina-colada Re: Jeszcze kilka lata temu ... 05.04.10, 19:19
            kiepską miałeś tą technologię "tłuszczy", skoro nie dowiedziałeś się na niej,
            tego, o czym tu napisano.
        • zdzisiek_2 Re: Jeszcze kilka lata temu ... 05.04.10, 10:16
          pancwynar napisał:

          > trzeba byc niespelna rozumu, zeby zakladac, iz mieszanina chemikaliow i oleju m
          > oze miec nieutralny wplyw na nasze zdrowie...

          Przecież margaryna to nie mieszanka jakichś chemikaliów a przetworzone oleje
          roślinne (poprzez uwodornienie). Żeby było jasne to nie jestem jakimś
          przeciwnikiem chemikaliów bo w końcu w roślinach jest znacznie więcej składników
          niż w jakimkolwiek "sztucznym" produkcie i dlatego ich spożycie jest bardziej
          ryzykowne. Oczywiście zwolennicy "naturalnej" żywności twierdzą że do niej
          przystosowały nas miliony lat ewolucji zapominając że przez owe miliony lat
          rośliny też ewoluowały mając na celu zniechęcenie roślinożerców do ich
          spożywania poprzez nasączanie tkanek różnymi truciznami. To dlatego tylko
          nieliczne rośliny i to po tysiącach lat selektywnej hodowli i odpowiedniej
          obróbce w kuchni nadają się do spożycia (co nie jest równoznaczne z dobrym
          wpływem na nasze zdrowie). W naszym "naturalnym" środowisku z trudem dożywaliśmy
          20 lat życia, więc nie darzę owego środowiska specjalną estymą bo powinienem już
          dawno nie żyć.
          • pensioner63 Współpraca między roślinami i zwierzętami 05.04.10, 10:40
            zdzisiek_2 napisał:
            > Oczywiście zwolennicy "naturalnej" żywności twierdzą że do niej
            > przystosowały nas miliony lat ewolucji zapominając że przez owe
            > miliony lat rośliny też ewoluowały mając na celu zniechęcenie
            > roślinożerców do ich spożywania poprzez nasączanie tkanek
            > różnymi truciznami.

            To częściowo prawda, a częściowo nieprawda. Rośliny produkują zdrowy
            nektar aby pszczoły przylatywały go zbierać i przy okazji roznosiły
            pyłki między roślinami. Podobnie drzewa owocowe wokół pestek robią
            smaczny i zdrowy owoc aby zwierzęta lub ptaki go zjadaly i roznosiły
            pestki daleko i rozsiewały te drzewa. Jest to symbioza gdy rośliny
            pomagaja zwierzętom, a zwierzęta roślinom.
          • maruda.r Re: Jeszcze kilka lata temu ... 07.04.10, 16:10
            zdzisiek_2 napisał:

            > Przecież margaryna to nie mieszanka jakichś chemikaliów a przetworzone oleje
            > roślinne (poprzez uwodornienie).

            *******************************

            Zadaj sobie najpierw pytanie: czy margaryna jest w ogóle potrzebna? Po co
            poddawać tłuszcze roślinne dość skomplikowanej obróbce, skoro w wyniku
            prostszego procesu mamy masło?

            Prawdopodobnie pierwotnie margaryna powstała w wyniku potrzeby zagospodarowania
            nadwyżek oleju palmowego przeznaczonego głównie do produkcji kosmetyków, świec i
            smarów.

        • piegrza Re: Jeszcze kilka lata temu ... 05.04.10, 18:46
          pancwynar napisał:

          > tyle tylko, ze niektorzy mieli pare lat temu gleboku w de...
          opinie ze margaryn
          > a jest cacy;
          > trzeba byc niespelna rozumu, zeby zakladac, iz mieszanina
          chemikaliow i oleju m
          > oze miec nieutralny wplyw na nasze zdrowie...
          A coś co nazywa się także obecnie chlebem, a jest mieszaniną
          różnych polepszaczy, odświeżaczy, poprawiaczy smaku i jakich tylko
          świństw jest dalej chlebem, czy podobnie jak margaryna namiastką?
          • maruda.r Re: Jeszcze kilka lata temu ... 07.04.10, 16:18
            piegrza napisał:

            > A coś co nazywa się także obecnie chlebem, a jest mieszaniną
            > różnych polepszaczy, odświeżaczy, poprawiaczy smaku i jakich tylko
            > świństw jest dalej chlebem, czy podobnie jak margaryna namiastką?

            *****************************

            Chleb jako produkt handlowy zaczyna przychodzić podobny do masła proces. Spada
            zapotrzebowanie na tzw. pieczywa pełnoziarniste, która mają rację bytu w
            przypadku, gdy obok istnieje głównie pieczywo polepszane. Nie ma natomiast
            potrzeby uzupełniania chlebem pełnoziarnistym diety z udziałem chleba
            tradycyjnego - z pewnym udziałem razowca. Import pomysłu na pieczywa
            pełnoziarniste nie ma więc żadnego sensu - o ile punktem odniesienia jest dieta
            oparta na świeżym, tradycyjnie przygotowanym pieczywie.



      • bmc3i Re: Jeszcze kilka lata temu ... 05.04.10, 01:18
        zdzisiek_2 napisał:

        > masło było "be" a margaryna "ok!". Myślę że to wszystko to zawracanie d...py
        > za przeproszeniem. Różnica jest pewnie tak niewielka (w zdrowotności) że nie
        > ma sensu się nią przejmować.


        Sto lat zycia w zdrowiu i bez amputowanych nóg zyczę.
        • zdzisiek_2 Re: Jeszcze kilka lata temu ... 05.04.10, 10:17
          bmc3i napisał:

          >
          > Sto lat zycia w zdrowiu i bez amputowanych nóg zyczę.
          >

          A dziękuję, dziękuję.
          Chociaż wyjaśnienie jaki związek ma margaryna z amputacją to by się przydało. No
          chyba że bym się na owej margarynie nieszczęśliwie poślizną.
          • czasnapiwo pudełeczko 05.01.11, 21:31
            zaciął się pudełeczkiem
            czasnapiwo.blogspot.com/2010/11/mleko-ukryta-trucizna.html
    • ubiquitousghost88 Ona z tych naukowców co to śpiewają: "My chcemy... 04.04.10, 20:00

      ...Boga, On nasz Pan!".
      • sowiniec Re: Ona z tych naukowców co to śpiewają: "My chce 07.04.10, 09:05
        Nie widzę związku, szczerze mówiąc :/
        Za to widziałam wyraźny związek między dieta oparta o masło i tłuszcze roślinne
        a spadkiem cholestrolu we krwi, kiedy mój ojciec umęczony margarynową dietą w
        końcu się wkurzył i zaczął jeść tłusto, eliminując oleje i margaryny -
        cholesterol mu zapikował w dół bardzo szybko i potem utrzymywał się na dobrym
        poziomie.
    • damnniel Z jednym się zgadzam-nie można ufać reklamom ani 04.04.10, 21:20
      nachalnym propagandowym kampaniom przeznaczonym do dalszego
      ogłupiania tzw. "zachodnich społecznbości", których poziom
      zidiocenia osiąga wszelkie przewidziane zdrowym rozsądkiem szczyty.
      A syty głodnego nie zrozumie-kiedyś cała ta cywilizacja stada
      baranów, prowadzonego na łańcuszku specjalistów od PijaRu i innych
      szarlatanów socjotechniki, rozpadnie się jak zmurszały dzbanek
      kopnięty brutalną siłą nowych "wizygotów" czy też innych
      barbarzyńców, wobec których teraz odczuwamy pogardę.
      • everettdasherbreed Re: Z jednym się zgadzam-nie można ufać reklamom 05.04.10, 09:28
        A kto, twoim zdaniem, wyparłby Zachód z czołowego miejsca w światowej cywilizacji?
        Indie? Jeszcze nie tak dawno brytyjska kolonia.
        Japonia? Rozwinęła się pod kierunkiem USA i Anglii.
        Chiny? Wyszły z komuny pod amerykańskie dyktando.
        Arabowie? Śmiech!
        Brazylia? Poczekajmy co będzie, gdy zmienią Amazonię w step.
        • damnniel Nie wiem kto ale wiem że będzie to ktoś 05.04.10, 09:49
          zdecydowany i agresywny. Rzymianie zdecydowanie górowali nad
          Germanami, Chińczycy nad Mongołami a Persowie nad Macedończykami ale
          brakowało im woli walki i zlekceważyli zagrożenie. I można by mnożyć
          wiele przykładów potęg którym w pewnym momencie zagraża już tylko
          ciężar własnej siły, wojsko mają świetnie uzbrojone i wyszkolone ale
          za bardzo leniwe, żeby zdecydować się na ryzyko śmierci w obronie
          swojego państwa, a ich społeczeństwa mają nieuzasadnione
          megalomańskie poczucie niezniszczalności, połączone z nieznajomością
          potencjalnego przeciwnika. Na zachodzie w zasadzie zaszły już
          wszystkie te procesy, brakuje tylko przeciwnika (i tu się z Tobą
          zgadzam). Ale to nie znaczy że się kiedyś nie pojawi.
          • everettdasherbreed Re: Nie wiem kto ale wiem że będzie to ktoś 05.04.10, 12:38
            Jak na razie, pracownicy DoD (Department of Defense) są raczej aktywni i nie
            boją się ryzyka.
      • alexpark A kiedy obalimy klamstwo Actimela ? 05.04.10, 10:55
        Wlasnie!
        A propos, kiedy przyjdzie czas na klamstwo: "Actimel poprawia odpornosc
        ?"
        Poprawia. Chyba w d..ie.
        • tajlerdarden Re: A kiedy obalimy klamstwo Actimela ? 05.04.10, 11:28
          Zauważ, że w reklamie jest powiedziane: "POMAGA poprawiać odporność"
          Oni są sprytni...
          • rybka9915 Re: A kiedy obalimy klamstwo Actimela ? 05.04.10, 13:42
            tajlerdarden napisał:

            > Zauważ, że w reklamie jest powiedziane: "POMAGA poprawiać odporność"
            > Oni są sprytni...

            Nie sa sprytni, a stosuja sie jedynie do wyroku sadowego, ktory zabrania im
            wciskac ciemnoty o "poprawianiu", gdyz na to nie ma ZADNYCH dowodow.
            Szkoda, ze tak malo ludzi kieruje sie zdrowym rozsadkiem, a tak wiele leci na
            tani pic, za ktory placi pozniej zdrowiem.
    • eugeniuszmg My chcemy masła a nie margaryny 04.04.10, 21:43
      Przeczytałem artykuł,przeczytałem komentarze(wypowiedzi jak kto woli)dawniej
      szkodliwe było mięso,masło.A obecnie,wszystko ma dużo do życzenia,każda
      żywność,powietrze,nikt tego nie bierze pod uwagę?.Masło,takie super? a z CZEGO
      ONO JEST? a no z mleka.Krówka się pasie,je trawę skażoną chemią(nawozy
      itp),kwaśne deszcze z dodatkiem pierwiastków chemicznych z atmosfery
      itd,itp.Powstrzymam się od dalszego komentowania,ponieważ to nie ma
      sensu.Pozdrawiam,życzę zdrowia i pogody ducha.
    • kaczorowski Ciekawe. Tak właśnie myślałem. 04.04.10, 21:55
      Kiedyś, zwiedziony reklamami, kupowałem RAMĘ, SuperMargarynę. Specjalnie
      jechałem do jakiegoś sklepu, teraz już nie pamiętam gdzie, żeby TANIEJ
      kupić to cudo. A masło mi nie smakowało i nawet trochę śmierdziało. Taka
      jest siła reklamy. Słuchałem głupich reklam, że KAMA jest zdrowa, bo daje
      serce jak DZWON. Słusznie, aktor reklamujący to BADZIEWIE zmarł właśnie na
      zawał. Od kilku lat może nawet 10-ciu, nie próbuję margaryny, TYLKO i
      WYŁĄCZNIE masło. Żadne tam MIXy, olej używam z umierem. I chyba nie
      przestanę.
      • everettdasherbreed Re: Ciekawe. Tak właśnie myślałem. 05.04.10, 09:23
        Aktor Bogusz Bilewski był dość korpulentny. W swych licznych rolach filmowych
        dużo jadał i to raczej nie roślinne produkty.

        A tak w ogóle, każdy na coś umrze.
        • jednorazowy3 Re: Ciekawe. Tak właśnie myślałem. 05.04.10, 11:50
          Zdarzają się ludzie, którzy na nic nie umierają. Po prostu umierają.
    • idonea Trochę jak teoria spiskowa 04.04.10, 22:33
      Zwłaszcza jeśli chodzi o przyczynę powstawania nowotworów. Margaryna na pewno
      nie pomaga, ale nowotwory zdarzają się także u osób, które jedzą masło, ryby i
      mleko i mnóstwo warzyw polanych oliwą z oliwek (znam osobiście). A czynniki
      genetyczne? Stres? Jak to jest, że wśród członków tej samej rodziny, jedzących
      te same rzeczy jeden umiera na miażdżycę, jeden na serce, jeden na raka, ktoś
      inny na Alzmeimera?
      Ten, kto znajdzie sposób na profilaktykę raka za pomocą diety na pewno zasłuży
      na Nobla, ale do tego jeszcze daleko. W dodatku u różnych grup etnicznych
      inaczej wygląda dieta optymalna (Azjaci na przykład często mają nietolerancję
      laktozy, w ogóle nie piją mleka).
      Co do bezsensownego szpikowania ludzi lekami - zgadzam się.
      • stanwewnetrzny właśnie tak, trochę jak teoria spiskowa 05.04.10, 09:49
        Wydaje mi się, że pani profesor troszkę się zafiksowała. Wyjaśnianie większości
        dolegliwości (w tym np. depresji i gorszych możliwości intelektualnych) i zła na
        świecie jednym czynnikiem jest podejrzane z samej natury. Czuć w tym jakieś
        ideologiczne zawężenie.

        A tak na marginesie: czy koniecznie trzeba jeść masło/margarynę? Czy to jest
        jakiś przymus? Czy nie można zrobić kanapki z serem/wędliną/dżemem/czymtamchcesz
        bezpośrednio położonym na chlebie?
        • roman512 Re: właśnie tak, trochę jak teoria spiskowa 05.04.10, 20:56
          > A tak na marginesie: czy koniecznie trzeba jeść masło/margarynę?

          kanapka bedzie wtedy zwyczajnie zbyt sucha. Prawdziwy chleb jest po prostu suchy. Zjedz takie opakowanko pumperniklu bez masla i potem znow zadaj pytanie :)
          • stanwewnetrzny Re: właśnie tak, trochę jak teoria spiskowa 06.04.10, 00:46
            od lat jadam przeważnie bez masła ani margaryny. A jak mi za sucho, to kładę na
            wierzch pomidora, ogórka, paprykę.
            Smarowanie ma sens wówczas, gdy tłuszcz nie jest dostarczany w innej postaci.
            Chyba że chodzi o walory smakowe (wątpliwe walory jeśli margaryna), z tym że to
            już rzecz gustu i nie wnikam.
            • myslacyszaryczlowiek1 Masło działa jak wzmacniacz smaku 07.04.10, 04:58
              coś tam gdzieś tam przeczytałem
      • nutka_79 Re: Trochę jak teoria spiskowa 21.08.11, 02:42
        pani ktora odnalazla to cos zmarla w 2003 w Niemczech nazywala sie Jahanna Budwig
        byla 7 razy nominowana do Nagrody Nobla - ale jej nie dostala - ciekawe dlaczego
        byla JAK NA TAMTE CZASY wyksztalcona kobieta
        jej ksiazki sa niestety niedostepne po polsku
        pozostaje niemiecki lub angielski - -sa dostepne w amazon
        lub tez wujek google
        kto szuka ten znajdzie
    • aw34 My chcemy masła a nie margaryny 04.04.10, 23:39
      Kiedyś zachwalano margarynę masło było złe (akurat nie uwierzyłam).
      Kiedyś tylko oliwa z oliwek. Potem okazało się, że jest niedobra bo
      kwas oleinowy przyczynia się do nowotworów. Potem oliwa wróciła do
      łask ale broń boże nie do smażenia.Teraz czytam, ze jak smażyc to na
      oliwie. Kiedyś olej rzepakowy był be bo kwas erukowy, potem był
      dobry ale niektórzy twierdzą, ze nadal nie jest dobry z powodu zaw.
      kasu oleinowego. Kiedys przekonano mnie do spożywania oleju
      tłoczonego na zimno - teraz okazuje się ,ze słonecznikowy szkodzi,
      cała reszta tez nie jest dobra, ale dobry jest lniany. Czytam inną
      publikację, która mówi, ze sprzedawany olej lniany ma drastycznie
      obniżoną zaw omega 3. Przekonano mnie, że wit e (zaleconą przez
      lekarza) warto kupować nie syntetyczną tylko naturalną pozyskiwaną z
      roślin bo jej biologiczna aktywnośc jest wyższa o 50%. A tu czytam
      ze wit e z roslin nie ma wcale biologicznej aktywności. Łykam tą
      omege 3 od dość dawna ale moze za chwilę ktoś powie, ze to poważny
      błąd. Męza katuje tabletkami na obnizenie cholesterolu a to tez
      teraz błąd?
      Z tego wszystkiego to mozna dostać kompletnego kręćka.
      • pollygamia Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 00:06
        Generalnie zamiast tabletek i suplementów polecam różnorodne żywienie i ruch :)
        • cimokinio Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 09:13
          Nic do dodania, uprawiaj jakis sport a bedziesz wiedziec co lubi twoj organizm.
      • pancwynar Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 00:57
        wszelkie katowanie sie tabletkami to blad
        niestety, organizmu nie oszukamy...
        nie odchudzimy sie stosujac "super diety" (czyt. koktajl w proszku zamiast posilkow) bez ruchu i regularnego, rozsadnego wysilku...
        nie poprawimy wlosow i paznokci lykajac cuda parafarmaceutyczne;
        nie "obnizmymy cholesterolu" faszerujac sie Florami,
        nie odtworzymy odpornosci tuczac sie Danonami
        etc.
      • bmc3i Tak to jest "nauką". 05.04.10, 01:22
        aw34 napisała:

        > Kiedyś zachwalano margarynę masło było złe (akurat nie uwierzyłam).
        > Kiedyś tylko oliwa z oliwek. Potem okazało się, że jest niedobra bo
        > kwas oleinowy przyczynia się do nowotworów. Potem oliwa wróciła do
        > łask ale broń boże nie do smażenia.Teraz czytam, ze jak smażyc to na
        > oliwie. Kiedyś olej rzepakowy był be bo kwas erukowy, potem był
        > dobry ale niektórzy twierdzą, ze nadal nie jest dobry z powodu zaw.
        > kasu oleinowego. Kiedys przekonano mnie do spożywania oleju
        > tłoczonego na zimno - teraz okazuje się ,ze słonecznikowy szkodzi,
        > cała reszta tez nie jest dobra, ale dobry jest lniany. Czytam inną
        > publikację, która mówi, ze sprzedawany olej lniany ma drastycznie
        > obniżoną zaw omega 3. Przekonano mnie, że wit e (zaleconą przez
        > lekarza) warto kupować nie syntetyczną tylko naturalną pozyskiwaną z
        > roślin bo jej biologiczna aktywnośc jest wyższa o 50%. A tu czytam
        > ze wit e z roslin nie ma wcale biologicznej aktywności. Łykam tą
        > omege 3 od dość dawna ale moze za chwilę ktoś powie, ze to poważny
        > błąd. Męza katuje tabletkami na obnizenie cholesterolu a to tez
        > teraz błąd?
        > Z tego wszystkiego to mozna dostać kompletnego kręćka.



        I oto wlasnie chodzi w nauce. W jakiejolwiek dziedzinie, poglady tzw. nauki
        zmieniaja sie o 180* co kilak lat - w jedna i w druga strone, po czym na odwrot.

        Wygląda to na głupią zabawe naukowców, nasdzym kosztem Bo my oczywiscie
        sotsujemy sie do ich nawolywan, ytylko ze po 3 latach nawoywania sie odwracaja,
        a my zostajemy ze wszystkimi negatynwymi skutkami czynienia wg nawolywan
        poprzednikow. Tez przeciez renomowanych naukowców...
      • manom74 Re: My chcemy masła a nie margaryny 06.04.10, 13:12
        Prosze Pani.

        Nauka ewoluje i dowiadujemy sie wiecej np o zywieniu, jesli mamy sposoby i
        dowody na podwazenie badz i nie ogolnie istniejacych tez. Oleje sa szkodliwe,
        glownie ze wzgledu na wspomniana zawartosc kwasow omega 6 i omega 3. Mozna ze
        szczerym sumieniem powiedziec, ze jesli cos jest reklamowane to raczej zdrowe
        nie jest.

        A co do obnizania cholesterolu, to pani profesor ma w zupelnosci racje. Za
        wyjatkiem tylko pewnej grupy ludzi z brakiem badz defektem receptora LDL,
        lykanie tabletek obinizajacych cholesterol jest bardzo niebezpieczne. Istnieje
        fundacja w Waszyngtonie, zazywa sie Weston Price Foundation zalozony przez Sally
        Fallon, ktora dobitnie udowadnia wyzszosc naturalnych tluszczy nasyconych nad
        nienasyconymi. Fundacja sklada sie z tysciecy naukowcow dziedziny zywienia,
        medycyny, chirurgw itd.
        Polecam goraco sledzenie, choc paru watkow ktorymi Fundacja sie zajmuje.
      • minpost Re: My chcemy masła a nie margaryny 06.04.10, 21:54

        • pollygamia Re: My chcemy masła a nie margaryny 07.04.10, 03:11
          Generalnie najlepiej nie smażyć..., ale nie powiem, żebym sama się stosowała;/ -
          Wychodzę z założenia, że życia znacząco nie przedłużę, więc przynajmniej czerpie
          z niego teraz przyjemność w postaci smażonych smakołyków :D
    • pollygamia My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 00:04
      Chciałam zwrócić uwagę osobom, które zarzucają autorce tendencjność i
      lobbowanie na korzyść masła, że nie przeczytały tekstu ze zrozumieniem.

      Owszem pani ta twierdzi, że margaryna jest zła (z czym się zgadzam osobiście),
      ale to rozsądnie argumentuje, iż margaryna nie jest niczym innym jak "masłem"
      sztucznie wyprodukowanym przez przekształcenie nienasyconych tłuszczów w
      nasycone - więc w obu przypadkach są nacycone tłuszcze - tyle że w przypadku
      margaryny powstaje to potczas chemicznego przetworzenia żywności.

      Druga rzecz, pani nawet nie tyle gloryfikuje masło, co po prostu dementuje
      jego rzekomą szkodliwość.

      Trzecia i najważniejsza, która umknęła większości forumowych krytykow, pani ta
      zdecydowanie podkreśla znaczenie odpowiedniego stosunku kwasów nienasyconych
      omega-6 i omega-3, które jest kluczowe, a co za tym idzie lobbuje na korzyść
      przemyslu rybnego :P. Już tłumacze dlaczego ten stosunek jest taki istotny -
      na początkowych etapach szlaku przemian kwasów omega-6 i omega-3 w naszym
      organizmie wykorzystywane sa te same enzymy - co za tym idzie kwasy te
      konkurują ze sobą o dostępność tych enzymów, jeśli jednego z kwasów jest
      nadmiar, drugi praktycznie nie jest metabolizowany (zazwyczaj w nadmiarze jest
      omega-6 wystepujacy w wiekszosci olejow powszechnie uzywanych). Na pewnym
      etapie szlak przemian tych kwasow sie rozdziela i prowadzi do powstania
      różnego rodzaju prostagladyn (związków, które regulują m. in reakcje zapalne).
      Generalnie mówiąc kwasy omega-6 prowadza do powstania prostagladyn
      prozapalnych a omaega-3 przeciwzapalnych. Stany zapalne są powiązane z
      nowotworzeniem , miazdzycami i rónymi innymi kwestiami pato/fizjologicznymi.
      Jeśli dostarczamy wiec kwasów tych w równowadze, stany zapalne w naszym
      organizmie sa również odpowiednio regulowane.

      Pozdrawiam wszystkich masłożerców i polecam makrele (ażeby nikomu się nie
      narazić zapewniam iż mieszkam na południu i nie mam z rybołostwem nic wspólnego)
      • mocten Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 06:59
        Bardzo przekonywujacy artykul.
        tak na marginesie, w maśle zawsze mnie wkurzało to że jest twarde jak kamień po
        wyjęciu z lodówki.
        Od kilku lat pomieszkuję za granica i kupuję masło z duża zawartością wody -
        jest łatwiejsze do rozsmarowania, w Polsce tego nie widziałem.
        • pm987 Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 10:57
          Wystarczy trzymać w pojemniku z osoloną wodą - nie jełczeje (tak szybko) i łato
          rozsmarować. Co więcej jest bardziej aromatyczne.
        • ilpalazzo Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 11:08
          No więc nie trzymaj go w lodówce. Możesz spokojnie zostawić masło w
          maselniczce w temperaturze pokojowej przez kilka dni i nic mu się
          nie stanie.
      • aw34 Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 11:57
        Niestety makrele i inne ryby morskie nie są dobrym wyjściem.
        Skażenie metalami cięzkimi jest w nich tak duże, że częste
        spożywanie ryb morskich moze być niebezpieczne. Pozostają kapsułki z
        omega 3
    • everettdasherbreed Czym różni się spalanie izomeru "trans" od 05.04.10, 09:12
      spalania izomeru "cis"?
      Tłuszcz to materiał energetyczny.
      • johnywalker86 Re: Czym różni się spalanie izomeru "trans" od 05.04.10, 10:25
        Nie wszystkie tłuszcze są spalane, duża cześć wchodzi w skład otoczki mielinowej
        mózgu oraz błon cytoplazmatycznych komórek. Inna cześć jest prekursorem hormonów
        płciowych. Kwasy trans nie mogą pełnić tych funkcji, mogą zaburzać
        funkcjonowanie pojedynczych komórek a to może być kancerogenne. Szkodliwość
        kwasów trans znana jest od kilku dekad, a tych w margarynie jest rzeczywiście
        dużo, bo powstają w wyniku uwodornienia nienasyconych kw. tłuszczowych.
    • primum_non oleje pogarszają samopoczucie 05.04.10, 09:33
      też to odkryłem,że nawet łyżka oleju słonecznikowego,kiedyś zdrowego w
      porównaniu z niezdrowym masłem powoduje znaczące pogorszenie samopoczucia
      ze względu na zawartość omega 6 i brak omega 3.Omega 3 najprościej kupić
      w aptece.Olej lniany musi być trzymany w lodówce(zachowanie składników).I
      jeszcze o zabawnych modach:najzdrowszy obecnie olej rzepakowy kiedyś był
      dyskredytowany jako rakotwórczy(nadawał się do smarowania łańcucha
      rowerowego).Trochę nie w głównym nurcie:cholesterol jest związany ze
      skórą,a mięso(chude) na obiad powstrzymuje przed dalszym jedzeniem,a
      słodycze przeciwnie.
    • mol_chemiczny Rama Classic: trans - pon. 1%, Omega 6 do 3 - 4,4 05.04.10, 09:35
      Czy ta pani mówi o margarynach z czasów PRL-u? A przynajmniej o jakichś niedobitkach? Przecież taka Rama Classic ma niemal idealne (wg pani naukowiec) proporcje kwasów Omega 6 do 3 (4,4), a tłuszczów trans ma chyba dużo mniej niż masło (poniżej 1%).
      • mol_chemiczny Re: Rama Classic: trans - pon. 1%, Omega 6 do 3 - 05.04.10, 09:53
        Jeszcze jedno: tłuszcz - 60 g na 100, nasycone - 19,5 g, reszta (prawie 40 g) to nienasycone. Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że to lepiej od masła...

        mol_chemiczny napisała:

        > Czy ta pani mówi o margarynach z czasów PRL-u? A przynajmniej o jakichś niedobi
        > tkach? Przecież taka Rama Classic ma niemal idealne (wg pani naukowiec) proporc
        > je kwasów Omega 6 do 3 (4,4), a tłuszczów trans ma chyba dużo mniej niż masło (
        > poniżej 1%).
      • money.pl Re: Rama Classic: trans - pon. 1%, Omega 6 do 3 - 05.04.10, 09:56
        Dokladnie !
        na kazdym opakowaniu sa przeciez podane skladniki i ich ilosci,bo
        takie jest prawo.Dokladnie widac,co jest czym.
        Oczywiscie maslo jest smaczne ,wypieki na nim robione takze i z
        pewnoscia odrobina nie zaszkodzi.Jak zawsze,gdy je sie z umiarem.
        • johnywalker86 Re: Rama Classic: trans - pon. 1%, Omega 6 do 3 - 05.04.10, 10:28
          Racja. Ale nie piszą ile rzeczywiście jest tych kwasów trans. A tego jeśli
          dobrze się orientuje w Polsce nikt nie kontroluje. Może warto wziąć przykład od
          Skandynawów i ustawowo przyjąć limit 2% (czy mniej).
    • money.pl jedna pani doktor kontra reszta swiata ! 05.04.10, 09:35
      Po pierwsze,na kazdym opakowaniu margaryny jest (bo musi byc)
      dokladny sklad ,ile jakich kwasow.
      Po drugie,w sprzedazy jest margaryna (niebieskie pudelka)
      zatwierdzona i polecana dla dzieci przez nasz Instytut Matki i
      Dziecka.
      Po trzecie,masla z lodowki nie da sie rozsmarowac,dlatego wlasnie
      wymyslono margaryne.A trzymane poza lodowka blyskawicznie sie psuje.
      Po czwarte,maslo nie nadaje sie do smazenia,po przekroczeniu pewnej
      temperatury wydziela trujace skaldniki a po przypaleniu jest juz
      tylko truzcizna.
      Po piate ,w calej Europie wszyscy jedza margaryne i srednia zycia
      tam jest o wiele dluzsza niz w Polsce i wciaz rosnie.
      Po szoste,opowiesci o tym,ze wystarczy doroslemu lyzeczka oleju a
      wiecej to juz .... to zupelna brednia.Wszystkie kraje
      srodziemnomorskie bazuja wlasnie na olejach roslinnych ,glownie z
      oliwek,stosowanych do wszystkiego.Slyszac dywagacje pani
      doktor,umarli by ze smiechu.
      I tak mozna w nieskonczonosc,tylko czemu to sie pojawia gdy wlasnie
      mielissmy Prima Aprilis ???
      • stefanka35 Re: jedna pani doktor kontra reszta swiata ! 05.04.10, 10:18
        Po takim tekście można umrzeć ze śmiechu :))) A może podasz jakieś konkrety? bo
        takie bajki to ja też mogę napisać... od razu widać, że masz związek z lobby
        margarynowym. A moze też masz profesurę z zakresu żywienia człowieka, co?
      • erba Re: jedna pani doktor kontra reszta swiata ! 05.04.10, 11:08
        money.pl napisał:

        > Po drugie,w sprzedazy jest margaryna (niebieskie pudelka)
        > zatwierdzona i polecana dla dzieci przez nasz Instytut Matki i
        > Dziecka.

        Buahaha, nie kompromituj się, o tym w jaki sposób wystawiane są tego typu
        certyfikaty różnych "ważnych" instytutów napisano już tyle tekstów i zrobiono
        filmów dokumentalnych, że trudno mi uwierzyć, że ktoś jeszcze się tym sugeruje.

        Po drugie, mam trochę znajomych Włochów, sama mieszkałam tam jakiś czas, i nie
        spotkałam się z masowym spożyciem przez nich margaryny i olejów słonecznikowych
        czy rzepakowych.
      • pinb-zgora Zgadzam się z przedmówcą! 05.04.10, 11:31
        bt
      • aleg91 Re: jedna pani doktor kontra reszta swiata ! 06.04.10, 18:24
        Jakbyś był trochę zorientowany to byś pewnie wiedział, że jest wielu lekarzy,
        którzy obalili już dawno teorie koncernów farmaceutycznych i żywnościowych.
        Tylko problem jest, że ww koncerny nie dopuszczają tego do wiadomości obywateli
        lub je podważają przez opłacanie lekarzy, naukowców itp.
    • money.pl Dlaczego usunelisci moj komentarz,grzeczny i spoko 05.04.10, 09:42
      jny i merytoryczny???
      Dlaczego musze teraz pisac po raz drugi???
      -----------------------------------
      Po pierwsze,na kazdym opakowaniu margaryny jest (bo musi byc)
      dokladny sklad ,ile jakich kwasow.Takze ile jest Omega 3 i Omega 6
      Po drugie,w sprzedazy jest margaryna Rama (niebieskie pudelka)
      zatwierdzona i polecana dla dzieci przez nasz Instytut Matki i
      Dziecka.
      Po trzecie,masla z lodowki nie da sie rozsmarowac,dlatego wlasnie
      wymyslono margaryne.A trzymane poza lodowka blyskawicznie sie psuje.
      Po czwarte,maslo nie nadaje sie do smazenia,po przekroczeniu pewnej
      temperatury wydziela trujace skaldniki (akroleina) a po przypaleniu
      jest juz tylko truzcizna.
      Po piate ,w calej Europie wszyscy jedza margaryne i srednia zycia
      tam jest o wiele dluzsza niz w Polsce i wciaz rosnie.
      Po szoste,opowiesci o tym,ze wystarczy doroslemu lyzeczka oleju a
      wiecej to juz .... to zupelna brednia.Wszystkie kraje
      srodziemnomorskie bazuja wlasnie na olejach roslinnych ,glownie z
      oliwek,stosowanych do wszystkiego.Slyszac dywagacje pani
      doktor,umarli by ze smiechu.
      I tak mozna w nieskonczonosc,tylko czemu to sie pojawia gdy wlasnie
      mielismy Prima Aprilis ???
      • money.pl I jeszcze jedno : fragment o tym,zeby NIE 05.04.10, 09:53
        smazyc na olejach to zuopelne curiozum.Juz za to jedno ta Pani
        powinna trafic do specjalnej galerii.
        Prosze wiec tutaj o smazeniu na masle :
        Vitalia.pl - Przemiany zachodzące w tłuszczach
        23 Lut 2010 ... Otóż masło w wyniku ogrzewania przez dłuższy czas w
        wysokiej temperaturze powstaje rakotwórcza akroleina, zatem smażenie
        na maśle jest ...
        vitalia.pl/index.php/mid/3/fid/2/diety/dieta/article_id/501/.../0
        ---------------
        Rozumiem,ze ta pani uprawia tu cicha kryptoreklame diety
        Kwasniewskiego.Troche za pozno,czesc jego pacjentow ( i on sam )
        takze juz nie zyje.
        ----------
        Pierwszy wpis nagle wrocil,dziekuje !
        • johnywalker86 Re: I jeszcze jedno : fragment o tym,zeby NIE 05.04.10, 10:34
          Ja zrozumiałem z artykułu żeby starać się nie smażyć w ogóle, co akurat było by
          zgodne z zaleceniami dietetyków aby potrawy gotować, piec lub dusić bez dodatku
          tłuszczu.
        • vigilansx Re: I jeszcze jedno : fragment o tym,zeby NIE 07.04.10, 11:00
          money.pl napisał:

          > smazyc na olejach to zuopelne curiozum.Juz za to jedno ta Pani
          > powinna trafic do specjalnej galerii.
          > Prosze wiec tutaj o smazeniu na masle :
          > Vitalia.pl - Przemiany zachodzące w tłuszczach
          > 23 Lut 2010 ... Otóż masło w wyniku ogrzewania przez dłuższy czas
          w wysokiej temperaturze
          co z tego, że czytasz, skoro nic nie zrozumiałeś, przecież ta pani
          nie namawia do smażenia na masle, mówi, że jeżeli już smażyć to na
          oliwie z oliwek
      • stefanka35 Re: Dlaczego usunelisci moj komentarz,grzeczny i 05.04.10, 10:20
        Po takim tekście można umrzeć ze śmiechu :))) A może podasz jakieś konkrety? bo
        takie bajki to ja też mogę napisać... od razu widać, że masz związek z lobby
        margarynowym. A moze też masz profesurę z zakresu żywienia człowieka, co?
      • mol_chemiczny Czasem znikają na kilka minut po opublikowaniu 05.04.10, 10:43
        Czasem znikają na kilka minut krótko po opublikowaniu, także na podstronach, jak "Deser". Jakiś bug.
    • wiedmak1 The following term was not found in PubMed: 05.04.10, 10:01
      Naszkowska. www.ncbi.nlm.nih.gov/sites/entrez - Naszkowska
      Ta kobieta nie jest naukowcem, jest kims kto ma synekure w jakims nieistotnym
      polskim uniwersytecie. Brak publikacji (nie mowie o polskich szmatlawcach
      ktorych nikt nie czyta) swiadczy ze ta kobieta nie istanieje.
      • ja-80 Re: The following term was not found in PubMed: 05.04.10, 11:07
        wiedmak1 napisała:

        > Naszkowska. www.ncbi.nlm.nih.gov/sites/entrez - Naszkowska
        > Ta kobieta nie jest naukowcem, jest kims kto ma synekure w jakims nieistotnym
        > polskim uniwersytecie. Brak publikacji (nie mowie o polskich szmatlawcach
        > ktorych nikt nie czyta) swiadczy ze ta kobieta nie istanieje.

        Z tego co widzę, to Naszkowska jest autorką artykułu... Oj, zrobiłaś kiepską
        reklamę spożywającym margarynę ;)
      • basia799 Re: The following term was not found in PubMed: 05.04.10, 18:33
        a ile tej margaryny dzisiaj wpieprzyłeś??

        jedz, jedz, dalej na zdrowie:) jak widać, czasem nawet mózg może zupełnie
        zaniknąć w wyniku takiej diety margarynowej. ubaw po pachi, nie mogę no:)

        a tym wszystkim wielbicielom Ramy, Sramy, Aktimelków i Oleju Kujawskiego
        pozostaje życzyć... no zdrowia to nie, bo już za późno, potruci jesteście na
        maksa, ale może dalej tak dobrego samopoczucia
        • wiedmak1 Szanowna nmalo inteligentna kobieto 06.04.10, 20:22
          jesli nie umiesz czytac, nie odpowiadaj. Odnosilem sie do tzw. pani naukowiec,
          ktora to nie publikuje, a wiec i nie jest naukowcem w cywilizacyjnym tego slowa
          znaczeniu (choc bardzo czestego zwierzecia w polskiej cywilizacji "naukowej").
          Nic a nic mnie nie interesuje wojna margarynowcow z maslowcami, jedzicie sobie i
          kal ale nie podpierajcie sie twierdzeniami tych pozal sie Boze docentow marcowych.
          • boncza Re: Szanowna nmalo inteligentna kobieto 09.04.10, 13:55
            Naszkowska prowadziła wywiad z panią G.Cichosz. W PubMedzie jest 6 jej
            publikacji w tym w zagranicznych czasopismach.
            Nie jest to znowu tak dużo, ale coś tam jest.
    • stefanka35 My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 10:08
      Czytam te opinie i krew mi sie mrozi... Czy wy wszyscy jesteście aż tak
      przygłupi??
      Jedzcie te swoje margaryny, przynajmniej wyeliminujecie swoje geny z populacji
      i zostaną tylko ci, którzy sa naprawdę myślący :)))
      • leszczyna Re: My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 10:47
        Do smazenia od zawsze (rodzinne zwyczaje) uzywam masla ghee lub (jak
        kto woli) masla ghi, czego nauczyla mnie moja Babcia, a nie Hindusi.
        Teraz mozna juz nawet kupic gotowe maslo klarowane (proces
        klarowania jest dosyc klopotliwy, ale robilam to, bo sklarowane
        maslo nadaje potrawom wyjatkowy smak).

        Margaryny nie jadlam nigdy, a zwlaszcza nie wzielam jej do ust od
        poczatku lat '80, gdy dowiedzialam sie jak sa utwardzane oleje, by
        margaryna osiagnela konsystencje stala. I sa to rzeczy znane od
        dawna, lacznie ze zlymi skutkami spozywania margaryny, wiec nie
        piszcie, ze pani prof. Cichosz ma jakies ukryty cel w swoich
        badaniach.

        Dlaczego nie jem margaryny

    • stefanka35 My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 10:21
      Do money - Po takim tekście można umrzeć ze śmiechu :))) A może podasz jakieś
      konkrety? bo
      takie bajki to ja też mogę napisać... od razu widać, że masz związek z lobby
      margarynowym. A moze też masz profesurę z zakresu żywienia człowieka, co?
    • tomaszbk My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 10:22
      czy wam płacą za te wpisy producenci margaryny jeden głupszy od
      drugiego
    • filut My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 10:41
      A co na to Superniania, która [w reklamie] zaleca margarynę Rama(?)?
      Skandal, czy tylko obciach niani?
    • pinb-zgora Ciekawe ile zapłacili tej paniusi za antyreklamę 05.04.10, 11:04
      margaryny
      • mojatolerancja Re: Ciekawe ile zapłacili tej paniusi za antyrekl 05.04.10, 11:27
        Miejsce pracy pani profesor pachnie mi mleczarstwem i dunskim maslem Lurpak.W
        Danii coraz wiecej lekarzy laryngologow odradza picie mleka, mleko jest dla cielat.
        • tajlerdarden Autorka jest z katedry mleczarstwa 05.04.10, 12:10
          www.uwm.edu.pl/wnz/v3/?page=76
          Co wcale nie znaczy, że margaryna jest ok, a masło jest złe.

          Osobiście jestem za masłem i oliwą i tranem, chociaż przyznaję, że czasem używam
          margaryny do smarowania i oleju słonecznikowego do smażenia.

          Co do dwóch rzeczy nie ma wątpliwości: reklamy są po to żeby koncern zarobił,
          nie po to żebyśmy zdrowieli, a po drugie: ludzie jedzą straszny syf, często z
          przyczyn ekonomicznych, ale wynika też to z tego, że koncernom pozwolono obniżać
          jakość jedzenia...
        • papaja001 Re: Ciekawe ile zapłacili tej paniusi za antyrekl 06.04.10, 00:39
          Teorii jest tyle ilu naukowcow... mam ponad 30 lat... pije mleko i
          jest mi OK. jem maslo, olej z oliwek, rzepakowy i z dynii... o tym
          sie mowi w europie od lat... a prawda jest taka, ze tam dzie przemysl
          farmaceutyczny moze zarobic, prawda jest daleko... sama dla niego
          pracuje....

          mojatolerancja napisała:

          > Miejsce pracy pani profesor pachnie mi mleczarstwem i dunskim
          maslem Lurpak.W
          > Danii coraz wiecej lekarzy laryngologow odradza picie mleka, mleko
          jest dla ci
          > elat.
    • katja My chcemy masła a nie margaryny 05.04.10, 11:20
      Jeszcze dlugo przed arykulem doszlam do wniosku ze bede jadla tylko maslo,
      margaryny ani ja ani dzieci nie wzielismy do ust. Jesli chodzi o oleje to tez
      uwazalam ze ten z oliwek jest najlepszy chociaz uzywam rzepakowego z powodow
      smakowych, nie ma zadnego zapachu.
      Pijemy duzo mleka w postaci jogurtu i zawsze mleko do kawy , w zimie tran i
      staram sie jesc duzo ryb. Nigdy nie ograniczalam naturalnych tluszczow
      zwierzecych . Ta diete stosowalam od dziecka do dzis zanim przeczytalam
      artykul. I zgadzam sie na 100%. Cala nasza rodzina jest szczupla i seniorzy w
      naszej rodzince dochodza do 90 lat a wiele zyje wiecej. Jemy bardzo skromnie
      ale naturalnie , maslo, ryby, twarozki, zupy jarzynowe, mieso (chociaz mam
      obrzydzenie do miesa ze wzgledu na sposob traktowania zwierzat). Ale kluczowe
      slowo , maslo , zgadzam sie do szpiku kosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka