cromio
19.04.10, 15:41
Majchrowskiego nie znam więc nic o nim nie powiem. Ale opiszę śmiesznostkę
sprzed paru dni. Gdy okazało się, że pogrzeb będzie w Krakowie strasznie się
zadął, wydawało mu się, że to on wszystko będzie koordynował i popłakał w tv,
że "a tu mi jeszcze orkiestrę z Niemiec na głowę przysyłają". Nie czuł jeszcze
biedak, że wobec ogromu wyzwań organizacyjnych on, jako prezydent Krakowa, nie
będzie miał prawie nic do powiedzenia.