Dodaj do ulubionych

Trumna nie może być argumentem

21.04.10, 01:15
Fakt, ze politycy PiS (lub quasi politycy) wygaduja takie bzdury straszne nie
jest, bo wiadomo kim sa.
Problemem dla mnie jest to, ze na stronie tvn24.pl pojawia sie tytul : "Czy
Komorowski uszanuje wolę zmarłego prezydenta?".
W podobnym stylu komentarz.
To Wy dziennikarze jestescie odpowiedzialni za nagrzewanie atmosfery.
Taka wypowiedz p. Dudy powinna sie spotkac z co najwyzej ironicznym
komentarzem a nie ladowac na pierwszej stronie.
Obserwuj wątek
    • premier.z.krakowa Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 01:18
      GW i jej redaktorzy piszą o nieprzyzwoitości - komiczne.
      Zawaliła się wam strategia?
      Przecież to wy szczuliście, judziliście, kpiliście i kłamaliście. To GW robiła czarną propagandę Prezydentowi i PIS-owi.
      I wy chcecie innych pouczać?
      Miej pan choć trochę wstydu.
      Stosunek Prezydenta do ustawy był jasny i znany.
      Ustawa jest zła, promowana przez GW i samo to już ją dyskwalifikuje.
    • kwestion Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 01:22
      ...niestety, argumenty poparte logicznym mysleniem sprowadzaja sie
      do malo (***) przemawiajacych.
    • sam16 Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 03:56
      Komorowski jest pelni obowiezakie o prezydenta i ma dolkladnie takie
      same prawa i obowiazki jak byly prezydent.
      Ma prawo i powienien zadecydowac bez zadnej zwoloki.
      Niektorzy pisowcy insynuluja ze to wykorzystanie sytuacji co jest
      oczywista bzdura.L Kaczynski wykorzystywal swoja pozycje do
      wetowania co mu sie podobalo i nikt nie mial prawa go tego pozbawic.
      Komorowskim ma prawo i moze podpisac co mu sie podoba nie ogladajac
      sie na nikogo a szczegolnie na "testametn"swojego zajadlego wroga.
      • borys_j ochłoń pajacu, bredzisz... 21.04.10, 07:22
        Jakie ma prawa Komorowski? Czy został wybrany w wyborach przez
        większość Polaków, czy tylko przez kacyków włąsnej partii?... Pomyśl
        trochę, zanim znów coś tak głupiego napiszesz...
        • sharn1 Re: ochłoń pajacu, bredzisz... 21.04.10, 07:52
          Dokładnie. Komorowski nie ma nic wspólnego z prezydenturą.
          Nieszczęśliwie się złożyło, że musiał go zastąpić jako p.o. i
          naturalne, że WSZYSTKIE kluczowe decyzje do czasów nowych wyborów
          powinny być konsultowane ze wszystkimi partiami parlamentarnymi,
          stroną społeczną i ekspertami.

          Jeśli nagle będzie zmieniał wszystkie decyzje poprzednika i
          torpedował sprawy nad którymi pracuje Kancelaria NA POLECENIE
          WYBRANEGO W BEZPOŚREDNICH WYBORACH poprzedniego Prezydenta okaże się
          partyjniackim szczylem działającym na zlecenie polityczne swoich
          mocodawców (szefa PO - Tuska).
          • lubat Re: ochłoń pajacu, bredzisz... 21.04.10, 08:17
            sharn1 napisał:

            > Dokładnie. Komorowski nie ma nic wspólnego z prezydenturą.
            > Nieszczęśliwie się złożyło, że musiał go zastąpić jako p.o. i
            > naturalne, że WSZYSTKIE kluczowe decyzje do czasów nowych wyborów
            > powinny być konsultowane ze wszystkimi partiami parlamentarnymi,
            > stroną społeczną i ekspertami.


            Zajrzyj chłoptysiu do Konstytucji.
            W momencie śmierci Prezydenta jego obowiązki przejmuje Marszałek Sejmu wraz ze
            wszystkimi uprawnieniami i obowiązkami i nie ma żadnych ograniczeń w zakresie
            wykonywania obowiązków prezydenckich.
            Dokładnie tak samo jak w USA.

            Wszystkie życzliwe porady kierujcie do Pana Boga. To on zażyczył sobie zmiany.
            • sharn1 Re: ochłoń pajacu, bredzisz... 21.04.10, 08:52
              Oczywiście. Tylko nic nie usprawiedliwa skoku na instytucje
              państwowe przez te 60 dni do kolejnych wyborów. Mandat marszałka
              jest zwyczajnie zbyt słaby.
              • drugikraand bredzisz...sharn 21.04.10, 10:18
                Nie pasuje Ci konstytucja ha ha ha - mandat za slaby mowisz - pedz
                pisurze tam gdzie twoj "prezydent" - wymyslac argumenty by ratowac
                resztki wladzy - straciliscie prezia i tyle - teraz sa inne warunki!
              • ohayoo Re: ochłoń pajacu, bredzisz... 21.04.10, 10:36
                od bez mała dwudziestu mówi się o zachowaniu minimalnego poziomu kultury w
                debacie publicznej i o minimalnym poziomie przyzwoitości w sprawowaniu władzy. i
                to tutaj wielokrotnie się o tym wspominało, ba kilka dni temu wyrażano życzenia,
                że może coś się zmieni na lepsze ...

                język artykułu tak mocno nacechowany, emocjonalny - jest kompletnym
                zaprzeczeniem składanych deklaracji. taka formuła opisywania zdarzeń praktycznie
                wyklucza jakąkolwiek rozumną dyskusję - takim artykułem wyznacza się bowiem
                poziom ewentualnej polemiki.

                z punktu widzenia prawa nie można odmówić, że w zaistniałych okolicznościach
                Marszałek Sejmu może podejmować wszelkie decyzje. nie mniej jednak, te
                szczególne okoliczności wskazywałyby na to, że z decyzjami, których podejmować
                nie musi powinien się wstrzymać i pozostawić je nowemu prezydentowi i podobnie,
                w sprawach, które wymagają podjęcia decyzji, ale nadano im już kierunek - można
                ten kierunek kontynuować. tak by wypadało i niezachowanie się w ten sposób może
                być jak najbardziej oceniane, w tym i negatywnie, a apele przypominające o
                istniejącym kontekście - wcale nie są sięganiem po trumnę, jako argument. nikt
                bowiem śmierci Prezydenta, jako argumentu nie powołał, a tylko przypomniano jaki
                był kierunek działań w tej sprawie, w sprawie która dla środowisk naukowych jest
                istotna.
        • sam16 Re: ochłoń pajacu, bredzisz... 23.04.10, 02:39
          borys_j napisał:

          > Jakie ma prawa Komorowski? Czy został wybrany w wyborach przez
          > większość Polaków, czy tylko przez kacyków włąsnej partii?...
          Pomyśl
          > trochę, zanim znów coś tak głupiego napiszesz...

          Komorowski nie zostal wybrany ale konstytucja stanowi ze w razie
          smierci wybranego prezydenta marszalek sejmu obejmuje jego prawa i
          obowiazki dopoki nie wybirze sie nowego prezydenta.
          Koniec i kropka.Jesli nie potrafisz zrozumiec ze tak stanowi
          konstytucja to nie mamy o czym rozmawiac.
    • sam16 Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 04:01
      I jeszcze jedna sprawa.Prosze sobie przypomniec w jakim pospiechu
      wprowadzono ustawe o telewizji.
      Jesli dobrze pamietam jednego dnia przepchnieto ustawe przez sejm i w
      tym samym dniu zostala podpisana przez prezydenta a na drugi dzien
      uzyto ja do skoku na tv. czyli opanowania telewizjii publicznej i
      zrobienia z niej tuby przekaznikowej PiS.
      To sie nazywa dzialanie w pospiechu a wg.mnie po chamsku i na wydre.
      • sharn1 Re: Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 07:55
        sam16 napisał:

        > I jeszcze jedna sprawa.Prosze sobie przypomniec w jakim pospiechu
        > wprowadzono ustawe o telewizji.
        > Jesli dobrze pamietam jednego dnia przepchnieto ustawe przez sejm
        i w
        > tym samym dniu zostala podpisana przez prezydenta a na drugi dzien
        > uzyto ja do skoku na tv. czyli opanowania telewizjii publicznej i
        > zrobienia z niej tuby przekaznikowej PiS.



        To przypomnij sobie ustawę hazardową. Została NAPISANA przez PO i
        przepchnięta przez komisje, sejm, senat w kilka dni tylko po to żeby
        zatuszować aferę hazardową. Nawet nie sgłosili tej ustawy do KE.
        • zbychuk Re: Trumna nie może być argumentem 23.04.10, 18:20
          i prezydent Lech Kaczynski ja podpisal!
          Krytykujac te ustawa obrazasz zmarlego prezydenta.
    • mariuszet Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 06:16
      ciekawe co to za "naukowe" środowiska.
    • spadzista Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 06:52
      W stu procentach zgadzam się z
      autorem artykułu .
      A MIN. DUDA powinien już dzisiaj spakować
      rzeczy ,ze swojego biurka.
    • borys_j Opanuj się Pawełku, ochłoń synku... Bredzisz... 21.04.10, 07:18
      Już koniec żałoby? Już kazali Ci pluć?... Jeszcze ciała nie ostygły?
      Już drugi Kaczor celem numer 1? Hadko Cię czytać, wstydź się synku...
    • yanuss a tlumy na ulicach ? 21.04.10, 07:34
      I czemu ma to dotyczyc tylko IPN-u ! Dalej... przeciez jest jeszcze ustawa medialna, NBP, generalicja... wszystko trzeba szybko zrobic zgodnie z wola PO-wcow. Inne podejscie to naduzycie wedlug Wronskiego. Nie damy sie tu szantazowac trumnami, kolejkami przed Palacem czy tumami na ulicach. My wiemy lepiej jak teraz wykorzystac te dwa miesiace..A Wronski nam to uzasadni...
      • lubat Re: a tlumy na ulicach ? 21.04.10, 08:06
        yanuss napisał:

        Nie damy sie tu szantazowac tru
        > mnami, kolejkami przed Palacem czy tumami na ulicach. My wiemy lepiej
        jak teraz
        > wykorzystac te dwa miesiace..A Wronski nam to uzasadni...


        Jakby cię za bardzo nie brzydziła lektura "NIE", to przekonał byś się, że
        dokładnie takie same tłumy, kolejki były podczas pogrzebu innego prezydenta -
        Bieruta. I taki sam płacz, mimo braku wszechobecnych dzisiaj kamer i
        medialno-klerykalnego terroru.

        My już tak mamy, że bardzo lubimy widowiskowo "cierpieć" - szczególnie jeśli tak
        naprawdę to nie nasze osobiste cierpienie. Macdonaldyzacja u nas pełną parą.
        • yanuss Re: a tlumy na ulicach ? 21.04.10, 08:38
          Czytaj, dziecko, ze zrozumieniem. Nie chodzi o tlumy ale o cos, co nazywa sie opinia czy tez atmosfera spoleczna. Czytaj dalej te szmatlawce, myslenia z nich sie nie nauczysz.
          • ohayoo Re: a tlumy na ulicach ? 21.04.10, 11:11
            czasy pogrzebu Bieruta były takie, że jak już zacząłeś bić brawo (jakbyś
            spróbował nie bić, to przekonałbyś się jak były to ciężkie czasy), to czekałeś
            na sygnał kiedy masz skończyć (i znowu, jeśli byś się pospieszył, to byś się
            przekonał, jak ciężkie to czasy były). takie to czasy były, zmasowanej masowości
            ... obrazki z tamtych lat czasem pokazują np. w tle różnych teledysków,
            spektakularne tłumy, a jak.
          • pedror Re: a tlumy na ulicach ? 21.04.10, 14:00
            yanuss, jaka znów atmosfera społeczna? Do pałacu, z tego co czytam, przyszło ~150 tys. osób. Warszawa ma niecałe dwa miliony mieszkańców, aglomeracja warszawska ponad 3 miliony. Jeśli założymy, że twardy elektorat Lecha Kaczyńskiego to było jakieś 20%, to uklęknąć w pałacu przyszła niecała połowa tego warszawskiego elektoratu. To są te Wasze tłumy. To nie wszyscy Polacy się nagle zerwali go żegnać, tylko jego elektorat, nie stanowiący bynajmniej większości. A i tak nie wszyscy się pofatygowali.
            Na pogrzebie w Krakowie znów było, z tego co czytam, 150 tysięcy. Sam Kraków ma z 800 tysięcy, więc też trudno mówić o masowym zrywie, zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę, że pewnie było całkiem sporo przyjezdnych.
            Dla porównania liczbowego: na głupich wiosenny Wiankach w Krakowie, ot festynie dla gawiedzi, bywa po 100 tysięcy ludzi.
            • zbychuk Re: a tlumy na ulicach ? 23.04.10, 18:22
              Ja ciagle nie rozumiem tego powtarzania, ze tlumy zegnaly sp.Lecha
              Kaczynskiego. Zalozmy, ze PiS ma poparcie rzedu 20%, zalozmy, ze polowa z tych
              ludzi uwielbiala Lecha Kaczynskiego (czyli 10%), zalozmy ze polowa z nich moze
              poruszac sie i pojechac do Krakowa (czyli 5% spoleczenstwa), no to w Krakowie
              powinno byc cos okolo 2 milionow ludzi (5% z 40 milionow), a bylo 200 tys,
              czyli 10 razy mniej.
              No i gdzie to poparcie?
              Juz pominalem to ze czesc szla z szacunku dla urzedu, czesc zeby zobaczyc
              "widowisko", czesc by zobaczyc gosci z innych krajow, itd.
    • apodemik Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 07:56
      Ustawa jest bardzo kontrowersyjna, została przepchnięta na siłę,
      nawet Borusewicz i Rulewski ją krytykowali. Trumna nie może być
      argumentem, ale sytuacja się zmieniła, bo nie ma równowagi sił. Więc
      nie udawajmy, że Komorowski jest takim samym składnikiem sceny
      politycznej jak zmarły Prezydent. Tam racja, gdzie siła ?
    • sharn1 Panie Wroński pójdźmy dalej! 21.04.10, 07:57
      Skoro ustawę hazardową udało się napisać i przepchnąć przez sejm i
      senat w tydzień to może PO napisze nowe ustawy nt. NBP, BBN, CBA i
      nową ordynację wyborczą.

      P.o. prezydenta Komorowski szybko je popodpisuje jeszcze przed
      wyborami.
      Po co się szczypać?
      • pedror Re: Panie Wroński pójdźmy dalej! 21.04.10, 08:22
        Cóż, nie mam wątpliwości, że PiS, będąc w podobnej sytuacji, właśnie tak by się zachował. :)
        • sharn1 Re: Panie Wroński pójdźmy dalej! 21.04.10, 08:54
          Ja nie mam wątpliwości, że do czasów wyborów prezydenckich
          Tuskaszenko zawłaszczy już wszystkie instytucje w Polsce i pozmienia
          tak przepisy, że jego pionki będą nie do ruszenia.
        • ohayoo Re: Panie Wroński pójdźmy dalej! 21.04.10, 11:03
          tego się na razie nie dowiemy. natomiast PO dość szybko rozwiewa wątpliwości
          jakie można było mieć, w kwestii ich pazerności na władzę, czy elementarnej
          przyzwoitości.

          dobrze, że choć podstawowe formy związane z żałobą zostały zachowane.
          • sharn1 Re: Panie Wroński pójdźmy dalej! 21.04.10, 11:40
            Czy ja wiem czy zostały?

            Także uważam, że prezydent powinien być pochowany w Warszawie, ale
            do głowy by mi nie przyszło, żeby lecieć z jakimś pospiesznie
            nabazgranym transparentem prostestować (w czasie żałoby), że gdzieś
            NIE MOŻE zostać pochowany.

            Wyborcza poświęciła sprawie Wawelu 3 PIERWSZE STRONY wydania mimo,
            że oszołomów w Krakowie było kilkuset (razem z przechodniami i
            gapiami) a nie tysiąc czy dwa jak widziała wyborcza a "prostesty" w
            Poznaniu i Gdańsku o których wspomniała to odpowiednio 7 (siedem) i
            20 osób.



            Innymi słowy niektórzy (ci zresztą co zawsze) nie potrafili się
            dostosować, stąd pojednawczy felieton Kurskiego w następnym wydaniu
            (trzeba było ratowac co się da) i wstydliwe milczenie dziada Wajdy.
    • arek_69 Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 08:24


      "Prezydent Lech Kaczyński od 10 kwietnia nie żyje. Powoływanie się
      na jego wolę przez jakąkolwiek grupę wybrańców jest
      nieprzyzwoitością"-
      -i to Panie Redaktorze Pan i Pana koledzy powinni wziąść sobie do
      serca.Pozdrawiam.
    • hieronim_kowalski Re: TVN gra na Olechowskiego 21.04.10, 08:44
      TVN wyraźnie gra na Olechowskiego. Gdyby podliczyć czas jego
      darmowych wystąpień na ekranach TVN, to jest on większy niż suma
      wystąpień pozostałych kandydatów. Stąd te wybijane durne "newsy" w
      stacji i w internecie. TVN sądzi, że dowalając PO doprowadzi do
      wyboru Olechowskiego. Przez takie politykierstwo mediów możemy się
      wszyscy obudzić z ręką w nocniku bo wygrać może Kaczyński. A wtedy
      on dopiero dowali TVNowi...Chłopcy z TVN nie bawcie się zapałkami !!!
      • sharn1 Re: TVN gra na Olechowskiego 21.04.10, 09:27
        Rozumiem, że jak popierali Tuska i płaszczyli się przed politykami
        PO to było ok? Bo wtedy musieli spłacić stadion Legii za 500 baniek?
    • donpedro1968 Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 09:16
      Ten łajza Wroński wrzuca takie teksty, a my się wadzimy.Tym
      plugawcom z "GW' o to właśnie chodzi by robić zamieszanie.Podjudzili
      konflikt o"Wawel",obecnie nadal sieją ferment gnidy.Z każdym dniem
      będą atakować J.Kaczyńskiego że ma czelność kandydować.Prowokacji ze
      strony tych ścierwojadów będzie bardzo dużo,a potem zwalą wine na
      PIS.
      • drugikraand Re: Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 10:22
        Oczywiscie ze chodzi o to by zwalczac pis, na tym polega polityka i
        to jest zasada demokracji. Dla Pisu: my pis atakujemy to OK,
        zwalczaja nas tzn. robia zamach stanu - szalencza zaiscie glupota!!!
        • ohayoo Re: Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 10:58
          poziom na jakim prowadzona jest walka, jest w demokracji bardzo istotny,
          tymczasem Autor artykułu przekracza już poziom "ludożerców"
      • sam16 Re: Trumna nie może być argumentem 22.04.10, 16:02
        J Kaczynski prowokuje kazdym slowem i kazdym spojrzeniem.
    • drugikraand Testamentowac mozna jedynie wlasny majatek! 21.04.10, 10:14
      Ostatnia wola zmarlego moze dotyczyc li tylko osobistej wlasnosci,
      ktora to moze on zadysponowac. Jesli chodzi o urzad - prezydent
      zakonczyl swa dzialalnosc w chwili swej smierci. Zgodnie z
      konstytucja obowiazki prezydenta przejmuje marszalek sejmu i
      wykonuje je wg swych przekonan - bez potrzeby odkladania rozwiazan
      do czasu objecia urzedu przez ponownie wybranego prezydenta.
      W tym wypadku konstytucja nie pasuje pisuarom i pomiotom rydzykowym
      bo... wladza sie wymknela im z rak - stara zasada "Kali ukrasc krowa
      to dobrze, Kalemu ukrasc krowa to zamach stanu" ha ha ha!
    • sebas.4 Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 10:21
      Myślę podobnie jak autor artykułu. Testament może wykonać rodzina
      zmarłego i to jedynie w kwestiach prywatnych. Państwo polskie nie ma
      takiego obowiązku wobec zmarłego prezydenta. A ja w szczególności
      nie mam takiej chęci. Przenoszenie sfery prywatnej na sferę
      państwową i szantażowanie nas wolą zmarłego jest niedopuszczalne.
      Politykę prowadzą żywi dla żywych i niepoważne jest powoływanie się
      na wolę zmarłego tym bardziej że wola ta była niezbyt popularna.
    • czargi Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 10:27
      Pis i jego zaślepieni zwolennicy chcą bardzo by smarkaty "zygzak" mógł opluwać
      laureata Pokojowej Nagrody Nobla.Czy taką wolę miał zmarły Prezydent?Jeżeli
      tak to trzeba to koniecznie zmienić!
      • sharn1 Re: Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 11:41
        czargi napisał:

        > Pis i jego zaślepieni zwolennicy chcą bardzo by smarkaty "zygzak"
        mógł opluwać
        > laureata Pokojowej Nagrody Nobla.

        Akrat ta nagroda jest dosyć zabawna od jakiegoś czasu.
    • koconianka45 Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 10:43
      Bardzo dobry i wyważony komentarz. To żywi są odpowiedzialni za
      aktualną politykę, a nie zapomnijmy, że śp. Lech Kaczyński był
      *głównym hamulcowym w Europie i Polsce* i jego wola nie powinna
      działać zza grobu, bo w takim przypadku nie potrzebowalibyśmy w
      ogóle nowego prezydenta.
      • sebas.4 Re: Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 11:08
        koconianka45 napisała:

        jego wola nie powinna
        > działać zza grobu, bo w takim przypadku nie potrzebowalibyśmy w
        > ogóle nowego prezydenta.

        Wiesz, że coś może być na rzeczy? Może lepiej ,zamiast wybierać
        prezydenta, wybierzmy krąg wrózów, którzy wieszczyliby jaka jest
        wola Wielkiego Polaka w ważnych dla Polski kwestiach? Tylko kogo
        postawić na czele kapituły?
      • donpedro1968 Re: Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 11:38
        Hamulec to ty masz w mózgu.
    • ajakzupa "GW" i moloch 21.04.10, 11:56
      "GW" to moloch (jeden z wielu)!

      Bez codziennego oplucia (pogryzienia) kogoś nie może istnieć. Nie ma
      znaczenia, co się robi. Zawsze będzie pluć (gryźć).

      Chodzi o to, aby pluć (gryźć). Plucie (gryzienie) to sens istnienia molocha
      "GW" (jednego z wielu). Gdyby nawet nie było niczego do oplucia (zagryzienia),
      to i tak by pluła (gryzła), że nie ma na co pluć (gryźć).

      Trzeba się z tym pogodzić. Życzę miłego opluwania (gryzienia).
    • b52h Za wyjątkiem trumny B. Blidy oczywiście 21.04.10, 12:26
      Trumna Blidy może być argumentem i była
      dla cadyków z TrybunyLudu przez trzy
      ostatnie lata...

      Nieprawdaż?
    • jurobas Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 12:41
      Całkowicie się zgadzam.
    • voluntariusz Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 15:56
      Wykorzystywanie w polityce zmarłych i pomordowanych jako argumentu
      to coś nowego?
      Na pewno?
      Można być pewnym, że nie.
      Przykłady takiej polityki?
      Chyba zbędne. Obecne w GW przecież nader często.
    • mstrenski Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 20:31
      Podzielam zdanie pana redaktora Wrońskiego.Nie zamierzam komentowac
      już wpisów na forum pochodzących od oszołomów z
      ciemnogrodu/pisowców,propisowców,nawiedzonych
      katolików,radiomaryjowców,sympatyków jedynie polskich gazet takich
      jak rzeczpospolita,nasz dzinnik,gazeta polska itp.i innych zakutych
      łbów/,gdyż musiałbym używac jęzka bardzo ostrego,a po co to
      robic;myślę,że trzeba ich olac,na leczenie ich też wydaje się za
      pózno-trzeba przeczekac aż się wykruszą.
      • voluntariusz Re: Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 21:44
        Dosłowny jesteś ze swoim językiem pojednania, miłowania pokoju,
        pluralizmu w mediach, ideałach i wzorcach polskiej inteligencji.
        Dosłownie ręce opadają. GW musi być dumna z takich fanatycznych
        wyznawców.
        • mstrenski Re: Trumna nie może być argumentem 21.04.10, 22:52
          bredzisz
          • sam16 Re: Trumna nie może być argumentem 22.04.10, 05:46
            Rzad PO najskuteczniej w calej Europie poradzil sobie z kryzysem
            finansowym wypracowujac jako jedyny dodatni przyrost gospodarczy.
            Kazdy na wlasne oczy mogl doswiadczyc jak sprawnie zorganizowane
            zostalo wszystko po katastrofie w Smolensku.
            Zabraklo prezysdenta,dowodcow wojskowych i wielu innych czlolowych
            funkcjonariuszy panstwa a obywatele nawet nie zauwazyli zeby kogos
            zabraklo.
            Wszystko zostalo zrealizowanie jak w zegarku.
            Komorowski w roli marszalka i p.o.prezydenta sprawdza sie
            bezblednie.

            Konstytucja jednoznacznie oddaje wszystkie parawa i obowiazki
            prezydenta bez ograniczen tzn. Komorowski w kazdej decyzji jest
            niezawisly tak samo jak wybrany prezydent.
            Argument ze nie zostal wybrany nie ma tu zadnego zastosowania bo
            kazde uchybienie prawom i obowiazkom bedzie dzialaniem niezdodnym z
            konstytucja.
            Tak wiec czy sie to komus podoba czy nie wszystko co Komorowski
            zdecyduje bedzie obowiazywalo jako ostateczne rozwiazanie bo tak
            stanowi kostytucja.Gdyby na miejscu Komorowskiego byl czlonek PiS
            mialby takie same prawa i jestem przekonany ze skorzystalby z niego
            jeszcze szybciej niz Komorowski.

    • kitra1 Ale zona moze:) 23.04.10, 02:44

      www.se.pl/media/pics/2008/06/05/wreszcie_460x370.jpg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka