Dodaj do ulubionych

"Szczepionka" na raka prostaty wprowadzona w US...

30.04.10, 19:29
Przypuszczalnie kolejna cudowna szczepionka lecząca kieszeń producentów.
Pacjent - wystarczy, że wybuli raptem 90 tys. dol. i już może stać się
królikiem doświadczalnym.
Obserwuj wątek
    • rybka9915 Re: "Szczepionka" na raka prostaty wprowadzona w 30.04.10, 19:44
      a jak jednak zachoruje, to sie okaze, ze na ten "typ" raka ta cudowna
      szczepionka nie byla przewidziana.
      Ale jak wiadomo najlepiej zarabia sie na glupocie ludzkiej, w czym Amiski maja
      bardzo duze doswiadczenie.
      "Swinska" grypa zdechla przedwczesnie, a na czyms trzeba w koncu zarobic.
      • warmi2 Jak masz raka to tylko do USa 30.04.10, 20:15
        Ja bym raczej zaufal Amerykanom ... statystyki jezeli chodzi o
        leczenie raka sa powalajace ...

        rak zoladka - uleczalnosc 55% w EU - 65 % w USA
        rak piersi - 70% w EU - 90% w USA
        rak prostaty - 77% w US - 99.0% w USA

        To sa statystyki EU vs USA ... ja nawet nie mowie o Polsce ktora ma
        znacznie nizsze srednie niz EU.
        • rb.j Re: Jak masz raka to tylko do USa 01.05.10, 01:16
          Rak rakiem. Podobno nikt go nie przeżył, a przedłużanie nadziei bywa nieludzkie.
          W czasach PRL facet wybrał się do sanatorium bez skierowania, czyli z nadzieją,
          że coś załatwi na miejscu. Zawiadomił małżonkę, że ma miejsce na tydzień, a
          następnie wysłał telegram: przyślij 1 000 zł., może mi przedłużą. Otrzymał 2 000
          zł. z poleceniem: niech ci przy okazji pogrubią.
          Tak bywa z nadziejami.
          • kosmosiki Czy to jest problem etyczny? 01.05.10, 04:40
            Jako pierwszy rocznik miałem etykę zamiast religii :-) i zbliżona
            sytuacja, chociaż w mniejszej skali, była omawiana i poddana dyskusji.

            W Polsce mohery mają porno z aborcji i eutanazji, a globalnie to ja mam
            porno z zastanawiania się czy czesanie 93 tys zielonych za kilka lat
            więcej życia jest etyczne - widzę w tym problem.

            Taki jestem post-moher-modern-moher. ;)
            • czernobyl2 Re: Czy to jest problem etyczny? 01.05.10, 08:21
              jakie "kilka lat"? producent twierdzi ze jego produkt przedłuża życie
              statystycznie o cztery miesiące, co w praktyce oznacza jeszcze mniej albo wcale.
              wygląda to na żerowanie na desperacji umierających ludzi.
        • q.piatkow Zapewne kwestia diagnostyki 01.05.10, 01:39
          Szedłbym o zakład, że te różnice wynikają głównie z faktu wczesnego wykrywania a
          nie nowatorskich terapii... Bo najpewniejszą metodą na trwałe wyleczenie jest
          wczesna diagnoza i natychmiastowa interwencja chirurgiczna. Inna rzecz, że w
          nadchodzących latach różne formy immunoterapii oraz leków celowanych będą się
          rozwijały - i bardzo dobrze. Możliwe, że dojdziemy do etapu, w którym rak (w
          przypadku, gdy nie można go po prostu wyciąć) stanie się chorobą przewlekłą, z
          którą jednak można żyć - jak zakażenie HIV w państwach rozwiniętych...
          • warmi2 Re: Zapewne kwestia diagnostyki 01.05.10, 08:40
            "Inna rzecz, że w
            > nadchodzących latach różne formy immunoterapii oraz leków
            celowanych będą się
            > rozwijały - i bardzo dobrze. "

            Moze i tak moze i nie ... USA ktore jest wrecz kopalnia zlota jezeli
            chodzi o sprzedaz lekow (i co za tym idzie generowania funduszy na
            reserach) powoli zaczyna adoptowac EU podejscie do sluzby zdrowia.

            Nie mysl ze ta zmiana nie bedzie miala efektu na rozwoj medyczny ...
            placac za leki ( ktore sa sprzedawane na wolnym rynku i nie podlegaja
            rzadowym ograniczeniom jezeli chodzi o ceny) 4-5 razy tyle co np
            placa ludzie w EU , Amerykanscy konsumenci niejako finansuja swiatowy
            research ..
            • gresiek Re: Zapewne kwestia diagnostyki 01.05.10, 22:51
              pracowalem troche w tym biznesie, znaczy sie akademickim basic
              research i moge powiedziec tyle, ze 80% kasy to pieniadze wywalone w
              bloto ale nie dlatego, ze wynik badan z natury rzeczy jest
              nieprzewidywalny, a dlatego, ze wiekszosc profesorow to
              karierowicze, ktorzy przedkladaja wlasny dorobek i naciagane
              (deliktanie powiedziane) publikacje nad odkrywanie tzw. prawdy,
              cokolwiek to oznacza... sytuacja w nauce przypomina
              pompowanie "balonika spekulacyjnego" z tym ze on jeszcze dluuuuugo
              nie peknie
    • camel_3d troche nieaktualne wiadomosci.. 30.04.10, 19:47
      sa tez inne metody oprocz chemioterapii.
      poza tym jak cos amerykanskei i bardzo drogie to podchodzilbym sceptycznie,
      wiadomo...ludzie sie zadluza zeby troche dluzej pozyc.

      tutaj w DE, byl wielki reportaz o lekach wydluzajacych zycie chorych na raka
      nawet do 40%. tylko stosowany byl w kilku przypadkach raka, gdzie chory mial max
      4-5 miesiecy zycia. czyli ..dostawal za 30 tys euro ...max 2 miesiace. ludzie
      brali kredyty na to... tylko kto je potem splacal?
    • city-zen "Szczepionka" na raka prostaty wprowadzona w US... 30.04.10, 19:47
      Rak prostaty jest drugim najbardziej śmiertelnym z nowotworów mężczyzn na
      świecie. Mniej więcej co siódma ofiara raka na świecie umiera właśnie z powodu
      zaatakowanej prostaty.

      Ale nie w Azji! Azjatom statystycznie najmniej doskwiera rak prostaty -
      podobno kiełki soji mają mu zapobiegać. Przynajmnej kilka lat temu
      podawał to Newsweek.
      • camel_3d Re: "Szczepionka" na raka prostaty wprowadzona w 30.04.10, 19:49
        no to na pewno ta szczepionka na kielkach bazuje:)
      • gresiek Re: "Szczepionka" na raka prostaty wprowadzona w 02.05.10, 01:47
        soja zawiera fitoestrogeny, ktore moga powodowac u mezczyzn
        bezplodnosc, cos za cos... jak to zwykle w zyciu bywa
      • koham.mihnika.copyright majac 6 miesiecy zycia i 30k $$ 02.05.10, 07:30
        wybralbym sie dookola swiata.
        Ze znanych mi przypadkow raka prostaty, zaden nie przezyl wiecej niz 6 miesiecy.
        Chociaz sa wypadki utrzymania sie pacjenta (bez operacji) przez lata. tego nie
        da sie przewidziec, zwlaczszcza ze moga byc przerzuty na guzy chlonne i inne
        czesci organizmu.
        Wyraznie szukaja garbatego na kajak....
    • malkontent6 Re: "Szczepionka" na raka prostaty wprowadzona w 30.04.10, 19:54
      Proponujesz wstrzymanie badań naukowych?
      • city-zen Re: "Szczepionka" na raka prostaty wprowadzona w 30.04.10, 19:58
        Proponuję inne finanowanie nauki - nie przez koncerny ale z pieniędzy publicznych.
        • kraluch Re: "Szczepionka" na raka prostaty wprowadzona w 30.04.10, 20:03
          city-zen napisał:

          > Proponuję inne finanowanie nauki - nie przez koncerny ale z pieniędzy publiczny
          > ch.

          W Polsce tak jest.
        • malkontent6 Re: "Szczepionka" na raka prostaty wprowadzona w 30.04.10, 23:31
          city-zen napisał:

          > Proponuję inne finanowanie nauki - nie przez koncerny ale z
          pieniędzy publiczny
          > ch.

          Przerabialiśmy to już w Polsce. Nic z tego nie wyszło.
        • gresiek Re: "Szczepionka" na raka prostaty wprowadzona w 02.05.10, 02:13
          city-zen napisał:

          > Proponuję inne finanowanie nauki - nie przez koncerny ale z
          pieniędzy publiczny
          > ch.

          pracowalem troche w tym biznesie (w polsce i w niemczech), znaczy
          sie akademickim basic research finansowanym z publicznych pieniedzy
          i moge powiedziec tyle, ze 80% kasy to pieniadze wywalone w
          bloto ale nie dlatego, ze wynik badan z natury rzeczy jest
          nieprzewidywalny, a dlatego, ze wiekszosc profesorow to
          karierowicze, ktorzy przedkladaja wlasny dorobek i naciagane
          (deliktanie powiedziane) publikacje nad odkrywanie tzw. prawdy,
          cokolwiek to oznacza... sytuacja w nauce przypomina
          pompowanie "balonika spekulacyjnego" z tym ze on jeszcze dluuuuugo
          nie peknie
    • ned_pap Re: "Szczepionka" na raka prostaty wprowadzona w 30.04.10, 20:07
      eva15 napisała:

      > Przypuszczalnie kolejna cudowna szczepionka lecząca kieszeń producentów.
      > Pacjent - wystarczy, że wybuli raptem 90 tys. dol. i już może stać się
      > królikiem doświadczalnym.

      Tak toczna, tawariszczka eva! Najlepsze na wszystkie choroby jest sprawdzone przez wieki rosyjskie panaceum - szklanka samogonu i pajda razowca! Najlepiej, co pół godziny.
      • eva15 Re: "Szczepionka" na raka prostaty wprowadzona w 30.04.10, 20:14
        ned_pap napisał:

        > Tak toczna, tawariszczka eva! Najlepsze na wszystkie choroby jest sprawdzone
        przez wieki rosyjskie panaceum - szklanka samogonu i pajda razowca! Najlepiej,
        co pół godziny.

        Może i masz rację. Pewnie pomoże tyle samo, co ta szczepionka, ale będzie dużo
        taniej i przyjemniej.
        • calcinus Re: "Szczepionka" na raka prostaty wprowadzona w 30.04.10, 22:33
          Masz jakies dowody na to, ze ten lek nie dziala, czy tak sobie tylko szczekasz
          bo inaczej nie potrafisz?
          • malkontent6 Re: "Szczepionka" na raka prostaty wprowadzona w 30.04.10, 23:30
            calcinus napisał:

            > Masz jakies dowody na to, ze ten lek nie dziala,

            Lek jest amerykański więc zdaniem Ewci nie może działać.
    • docentfl Indywidualny ! 30.04.10, 20:11
      Chciałbym zwrócić uwage na coś innego.

      Stosunkowo łatwo jest wytwarzyć własną wersje popularnego leku. Tak
      zwane generics. Chromotografia komputerowa, pare innej analitycznej
      aparatury plus doświadczony zespół naukowców jest w stanie to zrobić.

      I tego obawiają się duże koncerny farmaceutyczne. Dlatego coraz
      częściej będziemy słyszeć o indywidulnym toku leczenia. Nawet jeśli
      uda się poznać skład chemiczny leku będzie to praktycznie
      bezużyteczne.

      Trend ten rozwija się na inne gałęzie przemysłu. Swego czasu głośno
      było o grupie farmerów afrykańskich którzy zostali "obdarowani"
      amerykańskim zbożem genetycznie modyfikowanych. Zebrano plony i na
      tym się skończyło. Ziarno było bezużyteczne na rozsiad. Za następną
      partie chciano już grube pieniądze.

      Czy ktoś jeszcze pamięta F-16 które sprzedano Polsce a "zapomniano"
      ująć w kontrakcie koszty obsługi i napraw?
      • warmi2 Ludyta 30.04.10, 20:21
        Przstan nudzic ludyto ..

        Genetycznie modyfikowane zboza to jeden z najwazniejszych wynalazkow
        ktore przyczynily sie do walki z glodem na swiecie do tego stopia, ze w
        Indiach parlament uchwalil ustawe oglaszajaca bohaterem narodowym
        Amerykanina ktory to odkryl i zaczal uzywac na szeroko skale.

        • kakanek81 Re: Ludyta 30.04.10, 22:51
          warmi2 napisał:

          > Przstan nudzic ludyto ..
          >
          > Genetycznie modyfikowane zboza to jeden z najwazniejszych
          wynalazkow
          > ktore przyczynily sie do walki z glodem na swiecie do tego stopia,
          ze w
          > Indiach parlament uchwalil ustawe oglaszajaca bohaterem narodowym
          > Amerykanina ktory to odkryl i zaczal uzywac na szeroko skale.
          >


          Człowieku!!!Czym Ty się zachwycasz?Poczytaj trochę naukowej,a nie
          pseudonakowej(sponsorowanej przez koncerny)literatury i porozmawiaj
          z ludźmi,którzy mają w tej kwestii praktyczne uwagi.Potem pisz posty!

          Uprawy GMO wprowadzono w USA w 1996 r.Po 16 latach "doświadczeń"
          właśnie starają się z tego wyplątać ale obawiam się,że jest już za
          późno.


          Jestem mężczyzną w podeszłym wieku i sprawa raka prostaty jak
          najbardziej mnie interesuje.W kwestii badań naukowych jestem za
          finansowaniem ich zarówno ze środków publicznych jak i
          prywatnych.Cena 93 tys.$ USA za cztery miesiące życia wydaje mi się
          mocno wygórowana i nie jest na moją kieszeń.Jak kogoś na to stać,to
          proszę bardzo.Nie przypuszczam też ażeby NFZ zafundował mi taką
          kurację jeżeli zajdzie taka potrzeba.
          • warmi2 Re: Ludyta 01.05.10, 08:27
            Nikt nic probuje wyplatac.

            Zyje w USA juz od 15 lat i GMO jest tutaj normalka i jest wrecz podstawa wydajnosci sektoru rolnictwa jaka wydawala sie wrecz magiczna kilkadziesiat lat temu.

            Krotko mowiac FDA w USA nie wymaga aby produkty zwiazane z GMO byly specjalnie oznakowane jako ze z naukowego punktu widzenia nie ma zadnej roznicy pomiedzy GMO a innymi produktami.

            Jezeli jest jakas roznica to na korzysc GMO poniewaz np zboza genetecznie zmodyfikowane aby byly odporne na choroby, nie wymagaja stosowania pestycydow.

            Zreszta nic w tym dziwnego ... ludzie od stuleci produkowali GMO uzywajac "domowych" metod ( zanim powstala technologia to tego) - wiekszosc odmian pomidorow czy jablek sa efektem genetycznego modyfikowania i mieszania roznych odmian.

            • rybka9915 amerykanska "definicja" GMO :-)) 01.05.10, 12:23
              warmi2 napisał:
              > Jezeli jest jakas roznica to na korzysc GMO poniewaz np zboza genetecznie zmody
              > fikowane aby byly odporne na choroby, nie wymagaja stosowania pestycydow.
              >
              > Zreszta nic w tym dziwnego ... ludzie od stuleci produkowali GMO uzywajac "domo
              > wych" metod ( zanim powstala technologia to tego) - wiekszosc odmian pomidorow
              > czy jablek sa efektem genetycznego modyfikowania i mieszania roznych odmian.
              >

              A to mnie ubawiles! I Amerykanie swiecie wierza, ze "uczeni" z Monsanto siedza
              sobie na polku i pipetka przenosza pylki z jednego badylka pszenicy A na badylek
              pszenicy B, tak jak nasi przodkowie to robili???

              Robia to oczywiscie z "dobrego serca" - a nie dla kasy - by uratowac swiat od
              glodu. Prawdziwi zbawcy!! Taki dobry to nawet Lenin nie byl.
              Nie mowia wam dlaczego w Amilandzie masowo zdychaja pszczoly? Moze tez dobrzy
              wujkowie z Monsanto chcieli je "uszlachetnic" i opatentowac, by zapylaly tylko
              genetycznie zmanipulowane rosliny.
              • warmi2 Re: amerykanska "definicja" GMO :-)) 01.05.10, 19:25
                Nie wiem o czym marudzisz ...

                Kazdy pracuje po to aby zarobic na zycie ( doslownie i w przenosci) -
                jezeli wg ciebie to jest wada charakteru to nie wiem ...
          • gresiek Re: Ludyta 02.05.10, 02:20
            kakanek81 napisał:

            > Człowieku!!!Czym Ty się zachwycasz?Poczytaj trochę naukowej,a nie
            > pseudonakowej(sponsorowanej przez koncerny)literatury i
            porozmawiaj
            > z ludźmi,którzy mają w tej kwestii praktyczne uwagi.Potem pisz
            posty!

            aha, wiec lepiej lac na pola tony chemii? rozumiem, jedne lobby
            (chemiczne) kontra inne lobby (genetyczne) a maluczcy niech sie
            opowiedza po jednej ze stron, demokratycznie, a jak
        • su45-240 spokojnie. wrzuć na youtube lub na torrentach 30.04.10, 23:53
          hasło: świat według monsanto. jest sporo materiału poświęconemu właśnie m.in.
          uprawom w Indiach. obejrzyj bo warto a potem zabierz ponownie głos.

          warmi2 napisał:

          > Przstan nudzic ludyto ..
          >
          > Genetycznie modyfikowane zboza to jeden z najwazniejszych wynalazkow
          > ktore przyczynily sie do walki z glodem na swiecie do tego stopia, ze w
          > Indiach parlament uchwalil ustawe oglaszajaca bohaterem narodowym
          > Amerykanina ktory to odkryl i zaczal uzywac na szeroko skale.
          >
      • calcinus Re: Indywidualny ! 30.04.10, 22:36
        Mozna cos wiecej o tej "grupie farmerow afrykanskich"? Gdzie to sie dzialo,
        kiedy, jaki to byl gatunek, jaka odmiana, jaki producent?
    • blondyn-3 [...] 30.04.10, 20:12
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • warmi2 Re: 90 tys dol aby pozyc 4 mies dluzej 30.04.10, 20:17
        Nie rozumiesz ... teraz to kosztuje 90 tysiecy ale to dopiero poczetek
        ... pierwsze samochody 100 lat temu tez kosztowaly mase pieniedzy.
      • mkulaga1987 Re: 90 tys dol aby pozyc 4 mies dluzej 30.04.10, 20:23
        też mnie to uderzyło ;> 1 tysiąc $ za dzień życia? Poyebało ich?
        • 0golone_jajka lepiej na Kościół dać 30.04.10, 20:34
          niż przedłużyć sobie życie o 4 marne miesiące za taką kupę szmalu. No ale oni tam mają inne zarobki. Powiedzmy, że odpowiada to naszym 90 tysiącom złotych. I tak wolałbym miesiąc za to szaleć :)
      • zetorg Re: 90 tys dol aby pozyc 4 mies dluzej 30.04.10, 20:49
        myslisz tak tylko z powodu swojej niewiedzy. lek ten stosowany jest
        po tym kiedy standartowe metody leczenia sa nieskuteczne. niemniej
        jednak skutki uboczne beda odczuwalne. zapewniam cie, ze po chemii
        kurwy bylyby ostatnia rzecza o ktorej bys myslal.
      • sabrilla Re: 90 tys dol aby pozyc 4 mies dluzej 30.04.10, 22:28
        Rany, ale prymitywne myślenie. Człowiek wykończony rakiem z przerzutami
        rzeczywiście myśli tylko o k..ach... Jasne. Nawet nie miałbyś siły pomarzyć.
        Więc sobie odpuść, bo rzecz dotyczy umierających ludzi, którzy na ogół cieszą
        się z każdego kolejnego dnia.
        A tak btw, to myślisz, że to dużo? To sprawdź ile kosztują terapie w złośliwych
        nowotworach. To idzie w dziesiątki tysięcy złotych.

        blondyn-3 napisał:

        > cos tych amerykanow pojebalo znowu, za taka sume to jabym spedzil
        > osatnie najepsze dni z kilkoma najlepszymi kurwami na plazy w
        > tropiku a anie zdychal jeszcze gdzies w szpitalu kolejne 4 miesiace.
    • chu-go Lekarstwo na raka - proszę 30.04.10, 22:07
      Od dawien dawna wiadomo że różni szamani nic nie muszą robić a i tak motłoch
      przyniesie im kasę za placebo...
      Tak jest i dziś z różnymi lekarstwami, które uzależniają lub osłabiają nasz
      układ odpornościowy.
      Aptek coraz więcej , na każdym rogu, biznes (sztucznie nakręcany) się rozwija
      a i firmy farmaceutyczne należą do najbogatszych.
      A rak... - to tylko i wyłącznie brak witaminy B17. Mało tego, nawet gdy już
      się ma raka to przyjęcie w stężonej dawce tej witaminy powoduje że rak
      ustępuje. To tak jak ze szkorbutem - niedobór witaminy C, po jej przyjęciu
      pacjent dochodzi do zdrowia.
      Ale jak ktoś je hamburgery, pizze, drób czy je jajka ze sklepu lub "gruntowe
      pomidory czy ogórki" to wybaczcie i dalej sobie zapadajcie na raki, alzhajmery
      czy parkinsony... - są to choroby osób robiacych zakupy raz w tygodniu w
      hipermarkecie, tak najkrócej można tą grupę określić.
      Dlaczego na raka nie chorują indianie, eskimosi, mieszkańcy himalajów? Bo nie
      mają modyfikowanej żywności, tych parówek z cztero procentową zawartością
      mięsa (zwykle skór), tych maseł typu "ekstrasmarowny" czy "mixmaślany" tego
      drobiu karmionego zastrzykami na porost masy mięśniowej. A jak ktoś przy mnie
      mówi że "cóż jest teraz zdrowe" to od razu z pięści dostaje w ryj. Zastanów
      się na kogo głosowałeś (na układ z magdalenki)i co zrobiłeś by twoje dzieci
      nie miały zdrowej żywności, może pierwszym krokiem jest kupić na zielonym
      rynku jajka od baby, o drugim kroku niebawem.
      • calcinus Wracaj na oddzial 30.04.10, 22:37
        ...lekarze cie szukają.
        • col.markos Re: Wracaj na oddzial 01.05.10, 02:06
          Calcinus masz na wszystkich mniej lub bardziej ciętą ripostę, ale robisz teraz z siebie idiotę.

          Poczytaj trochę o owej witaminie B17, a póżniej wyzywaj innych.
          • calcinus Re: Wracaj na oddzial 01.05.10, 23:28
            Nastepny niedouczony...
    • sabrilla Selektywne komórki krwi... 30.04.10, 22:12
      Ten tekst jest po prostu boski: "Lek powstał po pobraniu selektywnych komórek krwi od pacjentów, których systemy odpornościowe najszybciej rozpoznały i zaczęły zwalczać komórki rakowe. Zmieszano je z proteiną wykrywaną w większości zaatakowanych obszarów, oraz substancją pobudzającą system immunologiczny pacjenta.". Czapki z głów :-)))
      Ten "urząd ds farmacji" (znowu wielkie brawa) to Food and Drug Administration czyli Amerykańska Agencja ds Żywności i Leków. Jeśli ktoś chce poczytać coś innego niż pseudonaukowy bełkot polecam źródło:
      www.fda.gov/downloads/BiologicsBloodVaccines/CellularGeneTherapyProducts/ApprovedProducts/UCM210031.pdf
    • bez_seller Re: "Szczepionka" na raka prostaty wprowadzona w 30.04.10, 22:43
      eva15 napisała:

      > Przypuszczalnie kolejna cudowna szczepionka lecząca kieszeń
      producentów.
      > Pacjent - wystarczy, że wybuli raptem 90 tys. dol. i już może stać
      się
      > królikiem doświadczalnym.

      Niektorzy zaplaca znacznie wiecej, by byc krolikiem. Ludzie blagaja,
      by na nich wyprobowywac nowe leki.
    • chu-go "Szczepionka" na raka prostaty wprowadzona w US... 30.04.10, 23:30
      polecę książkę ŚWIAT BEZ RAKA i TERAPIA METABOLICZNA WITAMINĄ B17 G. Edwarda
      Griffina
      • su45-240 Ciekawe tylko dlaczego lekarze stosują chemię lub 30.04.10, 23:46
        jeszcze częściej są bezradni. Najlepsi fachowcy nie słyszeliby o jakże prostej
        przyczynie - braku witaminy b17?

        A może oni zamiast czytać publikacje naukowe powinni korzystać z forum GW? I
        korzystać z twoich "odkryć"?

        chu-go napisał:

        > polecę książkę ŚWIAT BEZ RAKA i TERAPIA METABOLICZNA WITAMINĄ B17 G. Edwarda
        > Griffina
    • su45-240 Życie dłuższe o 4 mies. za niecałe 100tys papierów 30.04.10, 23:40
      Smutne.
      • chu-go Re: Życie dłuższe o 4 mies. za niecałe 100tys pap 01.05.10, 00:16
        To jest bardzo proste - im się to nie opłaca, wolą zarabiać miliony dolarów i
        wciąż szukać, kluczyć, oszukiwać.
        To tak samo jak z polityką- jakiś tam procent ubezwłasnowolnionej masy zagłosuje
        na tego Kononowicza w garniturze i okularach, tylko dlatego że tak został
        wmanipulowany.
    • dr_pitcher "Szczepionka" na raka prostaty wprowadzona w US... 01.05.10, 01:50
      Z definicji to nie jest szczepionka a terapia.
    • proteasom kto to tlumaczy? 01.05.10, 05:44
      Czy naprawde wszyscy ludzie umiejacy mowic po angielsku i tlumaczyc na jezyk
      polski juz z kraju wyjechali do Londynu, Australii, czy gdzie pieprz rosnie?

      Coz za skonczony idiota to pisal? "Urzad odpowiedzialny za farmacje"? Czyzby
      to FDA?

      Do tego milo sie dowiedziec, ze rak prostaty jest smiertelny. Chyba w
      oryginale chodzilo o to, ze sie odznacza najwyzsza smiertlenoscia, no ale coz
      to za roznica dla PT Tlumacza.

      A co to "selektywne komorki krwi"? Jako lekarz i wieloletni nauczyciel
      akademicki histologii nigdy o takich nie slyszalem...

      "Pierwszy rodzaj immunoterapii zaakceptowany przez wladze" - to jest dopiero
      kwitek z ktorego profesor Miodek by sie ucieszyl. Nie mowiac o tym, ze
      czerniaka od dawna leczy sie immunoterapia.

      Szanowna Redakcjo, nie kompromitujcie sie! Hadko czytac! Wyrzuccie z pracy
      tego idiote co te steki bzdur napisal!!!

      pozdrawiam serdecznie,

      Cezary Wojcik
      • gresiek Re: kto to tlumaczy? 02.05.10, 12:48
        panie szanowny czarku,
        panu sie jeszcze chce tu zagladac? znaczy sie na "naukowe" strony
        gazety? :)
        pozdrawiam!
    • politol59 "Szczepionka" na raka prostaty wprowadzona w US... 01.05.10, 12:33
      I poco to, znowu mądrale z Instytutu im. A. Smitha itp. będą narzekać
      ile to kosztuje utrzymanie emerytów i że najlepiej ich wytruć - naj-
      bardziej pożądani co dobroczyńcy ZUS itp. instytucji którzy opuszcza-
      ją Świat Żywych nie później niż dwa miesiące przed otrzymaniem pier-
      wszego świadczenia - 1 Maja 2010 r.
    • akkj Re: "Szczepionka" na raka prostaty wprowadzona w 01.05.10, 12:40
      KGB-owski śmieć w akcji. Zajmij się "szpitalami" w Rosji pod rządami bandyty putina.

      eva15 napisała:

      > Przypuszczalnie kolejna cudowna szczepionka lecząca kieszeń producentów.
      > Pacjent - wystarczy, że wybuli raptem 90 tys. dol. i już może stać się
      > królikiem doświadczalnym.
    • aum "Szczepionka" na raka ...Na coś trzeba umrzeć 01.05.10, 19:31
      Czy na raka prostaty, czy raka płuc, czy inną chorobę, ale trzeba umrzeć.
      • gresiek Re: "Szczepionka" na raka ...Na coś trzeba umrzeć 02.05.10, 02:23
        aum napisała:

        > Czy na raka prostaty, czy raka płuc, czy inną chorobę, ale trzeba
        umrzeć.

        powiedz to prosto w oczy umierajacemu na raka czlowiekowi,
        najlepeiej jakiemus nastolakowi, ktory juz sie dowiedzial co to jest
        zycie a jeszcze nie zdazyl go posmakowac
    • kancermeister Wysoka śmiertelność na raka prostaty to wynik 02.05.10, 02:50
      ...zasad wiary głoszonych przez niektóre chrześcijańskie wyznania, w tym Kościół Rzymskokatolicki. Zgodnie z nimi masturbacja, która zapobiega zaleganiu wydzieliny prostaty i martwicy komórek tego gruczołu, jest grzechem śmiertelnym.

      Co ciekawsze, Biblia nigdzie nie twierdzi, że masturbacja jest wykroczeniem, które musi być zmyte krwią (a takowe uznaje się w chrześcijaństwie za grzech śmiertelny). Często przytaczana historia o Onanie jest opisem stosunku przerywanego, który ów praktykował, aby nie dać potomka wdowie po swoim bracie (prawo lewiratu), za co został ukarany śmiercią. Sam stosunek przerywany jak i masturbacja jest wykroczeniem przeciw czystości rytualnej, zmywanym wodą, a nie krwią (por. Kpł 15, 16-18).

      Tak więc każdy mężczyzna, chory na przerost prostaty (który może prowadzić do raka) powinien przede wszystkim spróbować masturbacji. Jeżeli tego nie robi, bojąc się grzechu śmiertelnego, a nie ma zbędnych 93 tys. UD$ na terapię, w końcu umrze i cierpiąc na przerzuty może się co najwyżej pocieszać nagrodą wieczną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka