modraczek.2 brak odwagi 09.05.10, 01:03 A DLATEGO NIE PRZYLECIELI :) 4 lipca 2001 r. pod Irkuckiem z wysokości 853 m w ciągu kilkunastu sekund runął Tu-154 będący własnością rosyjskiej Vladivostokavii (nikt nie przeżył). Maszyna spadała bezwładnie przez kilkanaście sekund, mimo to jej szczątki - rozrzucone na obszarze 100 na 60 m - były w niewiele gorszym stanie niż wrak polskiego samolotu (zdjęcia na Niezależna.pl). Pięć lat później - w sierpniu 2006 r. - na terenie wschodniej Ukrainy rozbił się inny rosyjski Tupolew 154. Choć spadał z bardzo dużej wysokości (bezradni piloci wysyłali SOS, gdy maszyna była na 1100 i 900 m), szczątki konstrukcji i ciał rozrzucone były na długości 400 m, a zniszczenia samolotu porównywalne ze skutkami katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. (zwłaszcza biorąc pod uwagę, że jeszcze w powietrzu w rosyjskiej maszynie wybuchł pożar, a po upadku nastąpiła olbrzymia eksplozja, utrwalona na filmie przez świadków). W lutym 2009 r. trochę lżejszy i mniejszy od Tupolewa 154 boeing 737 tureckich linii lotniczych - w wyniku usterki wysokościomierza i błędu pilotów - uderzył o ziemię z prędkością 175 km/h paręset metrów od lotniska w Amsterdamie. Wcześniej, kilkadziesiąt metrów nad ziemią, w maszynie przestały pracować silniki (wyłączył je autopilot, wprowadzony w błąd działaniem wysokościomierza). Po upadku na błotniste pole samolot przełamał się na trzy części i stracił ogon, ale nie rozpadł się na kawałki (fotografia powyżej); zginęło jedynie 9 ze 135 osób na pokładzie. Tymczasem w podobnej - jeśli chodzi o tor lotu maszyny - katastrofie pod Smoleńskiem (jedyna zasadnicza różnica to obrót polskiego Tu-154 przed upadkiem o 180 stopni) zginęli wszyscy pasażerowie i cała załoga. Z samolotu zostało tylko kilka większych części, reszta konstrukcji została rozrzucona (jak już wspominaliśmy) na obszarze 700-800 m. Tylko 24 z 96 ciał udało się zidentyfikować bezpośrednio przez rodziny ofiar, jak powiedziała minister zdrowia Ewa Kopacz. W wypadku innych ciał najczęściej potrzebne były testy DNA. Dlaczego część osób znajdujących się w samolocie została - jak stwierdził Sergiej Szojgu, minister obrony cywilnej Rosji - spalona? Silniki Tu- 154 są na ogonie i - według zdjęć - brak jest śladów wybuchu silników. Samolot przy lądowaniu ma mało paliwa. Zdjęcia tuż po tragedii pokazują, że nie było dużego pożaru, co potwierdził rosyjski wicepremier Siergiej Iwanow podczas spotkania polskich i rosyjskich przedstawicieli rządu („Nie było pożaru ani wybuchu"). Odpowiedz Link Zgłoś
rozterka47 Re: brak odwagi 09.05.10, 04:21 modraczek.2 napisała: 4 lipca 2001 r. pod Irkuckiem z wysokości 853 m w ciągu kilkunastu sekund runął Tu-154 będący własnością rosyjskiej Vladivostokavii (nikt nie przeżył). Maszyna spadała bezwładnie przez kilkanaście sekund, mimo to jej szczątki - rozrzucone na obszarze 100 na 60 m były w niewiele gorszym stanie niż wrak polskiego samolotu (zdjęcia > na Niezależna.pl). Pięć lat później - w sierpniu 2006 r. - na > terenie wschodniej Ukrainy rozbił się inny rosyjski Tupolew 154. > Choć spadał z bardzo dużej wysokości (bezradni piloci wysyłali SOS, gdy maszyna była na 1100 i 900 m), szczątki konstrukcji i ciał > rozrzucone były na długości 400 m, a zniszczenia samolotu > porównywalne ze skutkami katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. (zwłaszcza biorąc pod uwagę, że jeszcze w powietrzu w rosyjskiej maszynie wybuchł pożar, a po upadku nastąpiła olbrzymia eksplozja, utrwalona na filmie przez świadków).W lutym 2009 r. trochę lżejszy i mniejszy od Tupolewa 154 boeing 737 tureckich linii lotniczych - w wyniku usterki wysokościomierza i błędu pilotów - uderzył o ziemię z prędkością 175 km/h paręset metrów od lotniska w Amsterdamie. Wcześniej, kilkadziesiąt metrów nad ziemią, w maszynie przestały pracować silniki (wyłączył je autopilot, wprowadzony w błąd działaniem wysokościomierza). Po upadku na błotniste pole samolot przełamał się na trzy części i stracił ogon, ale nie rozpadł się na kawałki (fotografia powyżej); zginęło jedynie 9 ze 135 osób na pokładzie. Tymczasem w podobnej - jeśli chodzi o tor lotu maszyny - katastrofie pod Smoleńskiem (jedyna zasadnicza różnica to obrót polskiego Tu- 154 przed upadkiem o 180 stopni) zginęli wszyscy pasażerowie i cała załoga. Z samolotu zostało tylko kilka większych części, reszta konstrukcji została rozrzucona (jak już wspominaliśmy) na obszarze 700-800 m. > silników. Samolot przy lądowaniu ma mało paliwa. (...) Kobieto przestań kopiować i wklejac bzdury niedouczonych dziennikarzy GP. Owa jedyna roznica czyli obrót o 180 stopni zadecydował o odmienności teh katastrofy od tamtych wypadków, katastrofy właśnie tym sie różniły , że tamte samoloty spadały na podwozie samolotu, ktore ma bardzo silną konstrukcję. A polski tutek na drzewie stracił pół skrzydła i całą siłę nośną na tym płacie, co spowodowało tzw. "beczkę" czyli własnie obrót o 180 stopni i upadek prawie na grzbiet maszyny czyli jej najdelikatnieszą konstrukcję. Odpowiedz Link Zgłoś
modraczek.2 Re: brak odwagi 09.05.10, 10:08 miło,ze czasami zerkasz do GP :), ale jesteś kolego w błedzie, nawet jeśli samolot upadła na najsłabszą część konstrukcji nie miało to dać prawa takiego efektu jaki dało, owszem pasażerowie mogli nie przeżyć, ale samolot nie rozleciałby się w drobny mak. Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski2 Wazne, ze budut towariszci Komorowski i Jaruzelski 09.05.10, 03:14 ale szycha z tego Komorowskiego! buchachacha Odpowiedz Link Zgłoś
amenominakanushi-pan-poczatku Re: Wazne, ze budut towariszci Komorowski i Jaruz 09.05.10, 13:26 A miał się do Jaruzelskiego tulić L.K. Żal ci? Odpowiedz Link Zgłoś
hanklo Znowu krecia robta Tuska. 09.05.10, 06:49 Ciagle jak sie czyta takie wiadomosci z gory wiadomo ze to robota Tuska i PO. Ale jak PIS obejmie wladze to i wulkan przestanie smrodzic i emerytury wzrosna o 100% Odpowiedz Link Zgłoś
hanklo Najwazniesze 09.05.10, 06:53 Najwazniejsze ze MY bedziemy.Wreszcie Swiat sie dowie ze i Polacy wylczyli w II WOjnie a nie tylko byli mordowani. Szkoda ze malo wymordowano ksiezy i teraz panosza sie i pedaluja mlodziez i dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
leo_benhauer "obudziła się w nocy i uznała że nie jedzie" 09.05.10, 07:05 wyborcza.pl/1,75478,7756643,Mieli_leciec__Na_szczescie_nie_polecieli.html czy wśród tych cudownie ocalonych jest klucz? Odpowiedz Link Zgłoś
drabinahaha1 Re: "obudziła się w nocy i uznała że nie jedzie" 09.05.10, 09:49 Schetyna miał lecieć ale Donek w ostatniej chwili zadzwonił i Schetyna nie poleciał Odpowiedz Link Zgłoś
drabinahaha1 Kolejny przywódca odwołał podróż do Moskwy. Wol... 09.05.10, 09:45 Boją się że pospadają, oczywiście przypadkowo Odpowiedz Link Zgłoś
edo5 Kolejny przywódca odwołał podróż do Moskwy. Wol... 09.05.10, 12:00 Włosi byli państwem faszystowskim, więc trudno nawet sobie wyobrazić ich udział w uroczystościach, Francja była podzielona i współpracowała z Hitlerem, a Stany Zjednoczone ? Ich udział w II wojnie światowej nie wielki przynajmniej w Europie. Jako koalicjant powinna Chociażby z szacunku dla około 400 tysięcy żołnierzy amerykańskich, którzy w II wojnie światowej zginęli. No ale , to trzeba mieć trochę szacunku i pamięci dla swoich żołnierz, których to cech trudno się dzisiaj doszukać w narodzie amerykańskim. I to wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
aquarius1973 smiechu warte gnioty... 09.05.10, 13:08 przez 1-2 dni nieobecnosci Sarkozego upadnie euro? -> smiech przez 1-2 dni USA bez Obamy upadna? pograza sie w jeszcze wiekszym kryzysie? -> nastepny gniot... Odpowiedz Link Zgłoś
anetkazm Re: smiechu warte gnioty... 09.05.10, 14:02 to nie gnioty, to rozsądek. po numerze z naszym Prezydentem i dowództwem nikt przy zdrowych zmysłach tam nie poleci. no wiadomo, ze poza partnerami w interesach;) Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Kolejny przywódca odwołał podróż do Moskwy. Wol... 09.05.10, 13:47 "Światowy kryzys" musi dawać tym złodziejom nieliche zyski, skoro tak skwapliwie pilnują interesu. Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 A może czegoś się bali 09.05.10, 16:25 np nieoczekiwanego wiatru z trująca substancją , która wytruje tylko gości zagranicznych . Albo jakiś inny wypadek podobny do smoleńskiego . Taki to mógł być pech . Odpowiedz Link Zgłoś