tomaszszyfr
18.05.10, 12:12
Jak wynika z wypowiedzi pana Bartoszewskiego wobec szanownego gremium Komitetu Wyborczego Bronisława Komorowskiego problemem numer jeden polskiej polityki jest "kot". Biedne zwierzę nawet w najśmielszych kocich snach nie domyślałoby się takiego prestiżu politycznego w związku z kampanią wyborczą. Wprawdzie Papież Benedykt XVI lubi też te sympatyczne zwierzęta, ale o tym chyba nie wiedział pan Bartoszewski, bo na pewno poinformowałby Kardynałów, a Ci musieliby poważnie potraktować informację profesora i nie wiadomo, co z tego mogłoby wyniknąć.