wybitniemadry 26.05.10, 20:48 pan scott dal kompletnea plame z robin hoodem, tego gowna nie mozna ogladac, tragedia, nudna idityczna kopia gladiatora, Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
teyoo Obcy w Hollywood 27.05.10, 09:30 "W jego dramacie ścięty na jeża Crowe bardziej przypomina gniewnego Maximusa z "Gladiatora" A to niby zaleta? Cała postać to klon Maxa, a "Robin" - "Gladiatora". Pan Scott zjada własny ogon, od wielu lat nie zrobił nic godnego uwagi - od 2000 roku zjazd po równi pochyłej. Przypisywanie mu etykietki 'wizjonera' to mocne nadużycie. Żeby nie było - lubię tego reżysera - ale nie przesadzajmy. Cały tekst to nachalna reklama nowego "Robin Hooda", którego już sam trailer wzięłam za 'fake';) a potem, gdy dowiedziałam się, że to prawdziwy zwiastun, nie mogłam przestać się śmiać (scena lądowania w "Normandii" jak z "Szeregowca Ryana";).. Odpowiedz Link Zgłoś
mc-matt Obcy w Hollywood 28.05.10, 17:52 Pompatyczny, przewidywalny, sztampowo hollywoodzki Robin Hood to nic wyjątkowego w dorobku reżysera... Za takiego gniota Ridley Oscara nie dostanie, nie ma nawet co liczyć na nominację... Odpowiedz Link Zgłoś
teaforme Bardzo dobry 29.05.10, 04:05 To niewatpliwie najlepszy film historyczny od czasow Kingdom of Heaven, takze R.Scotta. Film wcale nie przedstawia znanej hstorii Robbin Hooda, a raczej to co sie z nim dzialo, zanim zostal rozbojnikiem z Sherwood. Film ten tylko epizotycznie mowi o sheryfie, a wlasciwie go marginesuje. A juz dzisiaj premiera nowego hitu, Prince of Persia (Ksiaze Persi) przygodowy film Bruckheimera (tego od Pirates of the Caribbean). Odpowiedz Link Zgłoś
buczysyn Re: Bardzo dobry 29.05.10, 09:16 marginesuje? - gdzieś ty się polskiego uczył. A co do filmu - do połowy jest nawet niezły, całkiem zgrabne dialogi, miłe postacie, ale od połowy (taniec z marion) zaczyna się pompowanie balona, aż do finału z lądowaniem pod klifami w Dover i szarżą na kucykach. A miało być tak piękinie. Odpowiedz Link Zgłoś