Dodaj do ulubionych

Kościół szuka obcych

29.05.10, 05:25
Okładka książki budzi we mnie dziwne skojarzenia z aferami pedofilnymi w
Kościele.
Zresztą to dowód, że zjawisko to nie od dziś występuje. Z czasów
Oświecenia pochodzi wiersz, w którym szlachcic opowiada o swoim ideale
kobiecego piękna, a pleban odpowiada, że on woli "jeszcze gołą".
Obrońcy Kościoła przekonują iż wśród księży nie jest więcej pedofili niż
wśród nauczycieli W-F - ale panowie od gimnastyki uczą piłkę kopać, nie
zaś moralności.
Obserwuj wątek
    • a_dm Re: Kościół szuka obcych 29.05.10, 10:53
      Bardzo trafne jest spostrzeżenie, że sztuka chrześcijańska opiera się na
      wektorach moralnych, na czytelnym rozróżnieniu dobra i zła. Rozróżnienie takie w
      dzisiejszym, skomplikowanym świecie wydaje się anachroniczne, ale tylko d
      momentu, gdy zło nie dotknie nas osobiście. Wtedy "nagle" wektory się polaryzują
      i odkrywamy, czym jest zło.
      .
      "Mapa krytyki kościoła" ma natomiast charakter wyłącznie inwentaryzacyjny, autor
      w ogóle nie wchodzi w istotę wiary i Kościoła. Opisuje zewnętrzne skutki
      działalności Kościoła, jego wymiar "społeczny". O tym wszystkim, co jest na
      drugim i trzecim planie. To tak, jakby opisywać konia wyłącznie po jego
      odchodach i sierści na szczotce.
      Spór o Kościół jest sporem o Boga. Bez Niego Kościół jest tworem bezsensownym i
      żałosnym. Ale rzadko który ateista jest na ten spór gotowy. O ile łatwiej jest
      dyskutować o pedofilii, aborcji i "nauce społecznej". A to jest dyskusja zastępcza.
      Pozdrawiam !
      • janek-2007 Religia opium dla ludu 29.05.10, 14:16
      • prawie_bezrobotny Re: Kościół szuka obcych 29.05.10, 16:01

        Do A_dm.
        >Spór o Kościół jest sporem o Boga.
        Kom. To wy ‒ kapłani i magowie ‒ nam to wmawiacie od wielu pokoleń. Skutkiem czego większość z nas przyjmuje to twierdzenie jako prawdę oczywistą. Tak jak to, że istnieje taki właśnie Bóg, dzięki któremu ‒ tj. naszej wierze ‒ wam się powodzi dużo lepiej, niż przeciętnemu wiernemu. Wam ‒ bo Bóg, o ile istnieje, jest raczej daleko dajmy na to od powodzian, wy zaś dysponujecie naszymi ofiarami. Piszę naszymi, bo państwo w znacznym stopniu przez was zawłaszczone robi wam prezenty z naszych podatków. Bogu oczywiście na tym właśnie najbardziej zależy.
        >Bez Niego Kościół jest tworem bezsensownym i żałosnym.
        Kom. Tzn. bez naszej wiary w to, że wy właśnie reprezentujecie Boga i jego wolę. Istotnie ‒ macie coś z Niego. Też jesteście odporni na cierpienie innych ludzi.
        >Ale rzadko który ateista jest na ten spór gotowy.
        Kom. Pewnie że tak. Jak może być gotowy do dyskutowania o tym, czego istnienia nie uznaje? Już Parmenides z Elei ‒ ponad 2,5 tys. lat temu ‒ zauważył, że nie ma co rozprawiać o właściwościach tego, czego nie ma. A my dodajemy sobie (np. za teologią negatywną lub wozdychieńcami): jak coś jest niepoznawalne, to nie da się tego opisać. Jak tu zatem dyskutować?
        >O ile łatwiej jest dyskutować o pedofilii, aborcji i "nauce społecznej". A to jest dyskusja zastępcza.
        Kom. Niezupełnie zastępcza. Bo o konkretach dyskutuje się konkretnie. Ten skrzywdził tego lub tę. Jeden więc pyta: jak mógł? Drugi zaś odpowiada (roboczo): bo mu doskwierało ślubowanie itp.
      • outsider44 Re: Kościół szuka obcych 29.05.10, 18:59
        a_dm napisał:

        "Mapa krytyki kościoła" ma natomiast charakter wyłącznie
        inwentaryzacyjny, auto
        > r
        > w ogóle nie wchodzi w istotę wiary i Kościoła. Opisuje zewnętrzne
        skutki
        Ale rzadko który ateista jest na ten spór gotowy. O ile łatwiej jest
        > dyskutować o pedofilii, aborcji i "nauce społecznej". A to jest
        dyskusja zastę
        > pcza.
        Z pierwszą tezą mogę się zgodzić - z zastrzeżeniami, a drugą nie.
        Autor opisuje zewnętrzne skutki i działania ludzi Kościoła, ich
        poglądy lub tendencje. Dlaczego miałby przy tym zajmować się istotą
        wiary i samego istnienia Koscioła? To przecieżzupełnie inny temat.
        Teza druga jest nieuprawniona. Ateiści - jak ja sam i wielu moich
        znajomych - wcale nie skupiają się na pedofilii. Część z nich jest
        ateistami "technicznymi" - uznali, lub tak zostali wychowani - że
        nie ma żadnego Stwórcy - i wiecej się tematem nie interesują. Te
        różne bardziej agresywne wypowiedzi pochodzą, jak sądzę, od
        chwiejących się w swoich przekonaniach katolików - wówczas
        postępowanie księży ma dla nich znaczenie. Także od neofitów. Moi
        dziadkowie byli takimi neofitami, byli agresywnie antyklerykalni.
        Ja - w trzecim pokoleniu, jestem obojętny. To nie znaczy,że
        pochwalam pedofilię, ale nie podkreslam z tego powodu wpływu
        religii, celibatu, czy czego tam jeszcze.
        Pozdrowienia. Andrzej G.
      • kajolka Re: Kościół szuka obcych 29.05.10, 20:25
        Dlaczego dyskusja zastępcza? To są bardzo istotne sprawy.Jakże
        ksiądz, który czuje się namiestnikiem boga może uprawiać pedofilię?
        Jakim prawem ktoś kto w imieniu boga uzurpuje sobie prawo
        odpuszczania bądź nie grzechów - sam popełnia BEZKARNIE o wiele
        cięższe grzechy niż ta owieczka , która idzie do spowiedzi.Jakim
        prawem, gdzie jest jego sumienie? I to ma być nieistorna sprawa???
      • adrem63 Re: Kościół szuka obcych 01.06.10, 11:26
        a_dm napisał:
        > Spór o Kościół jest sporem o Boga. Bez Niego Kościół jest tworem
        > bezsensownym i żałosnym. Ale rzadko który ateista jest na ten spór
        > gotowy. O ile łatwiej jest dyskutować o pedofilii, aborcji
        > i "nauce społecznej". A to jest dyskusja zastępcza

        To niezupełnie tak. Wprawdzie każdy Kościół ma swojego Boga, ale
        ludzkie wyobrażenie Boga się zmienia. Sens tego sporu dzisiaj
        polega na tym, że powinien on być sporem o istotę Boga, o to co
        ludzi może złączyć w Kościele, a nie o to czy jest czy go nie ma.
        Tym ostatnim rodzajem sporu prawdziwi ateiści nie są zainteresowani,
        o wiele bardziej natomiast ludzie Kościoła.

        Nie wiem czy
        > łatwiej jest dyskutować o pedofilii, aborcji i "nauce społecznej",
        ale pewnością łatwiej jest chodzić po ziemi niż bujać w obłokach
        (komuś kto nie potrafi bujać:)

    • hammurabina Kościół szuka obcych 29.05.10, 18:28
      brawo, prawie-bezrobotny
      ten a-dm przemawia z typową dla duchownych wyższością. Wścieka mnie ta ich
      pogarda dla nas. Niech on tę pogardę zachowa dla tych idiotów których
      otumanili. Szkoda że nie zauważa poza ogłupiałymi dewotami i pryszczatymi
      oazówkami - coraz więcej pustej przestrzeni w kościołach. Tylko tak dalej.Z
      dystansu doskonale widać tą pychę, brak refleksji i elementarnej empatii.
    • dzi1a Re: Kościół szuka obcych 29.05.10, 20:32
      "Kleryków obowiazują ścisłe nakazy obyczajowe. Od wstąpienia do seminarium nie
      wolno uprawiać seksu ,po święceniach diakońskich na piątym roku niedozwolona
      jest także masturbacja"

      :)))
      • mnbvcx Re: Kościół szuka obcych 31.05.10, 21:26
        "Od wstąpienia do seminarium nie wolno uprawiać seksu"- to przed wolno?!!!
        wydawalo mi sie, ze seks przedmalzenski to grzech ciezki!
    • stangor Kościół szuka obcych 03.06.10, 12:01
      To co stworzyli kolejni papierze (na swoje potrzeby)to nie ten kościół jakiego
      oczekiwał Chrystus. Wymyślone lub zaporzyczone
    • stangor Kościół szuka obcych 03.06.10, 12:07
      To co stworzyli kolejni papieże (na swoje potrzeby) to nie ten kościół jakiego
      oczekiwał Chrystus. Większość obrzędów i nakazów została wymyślona przez
      kolejnych papieży lub zapożyczona
      od plemion pogańskich - ostatnie namaszczenie, posty, kadzidło, świece
      wotywne, przykazania kościelne, odpusty, czyściec itd. Siedem sakramentów
      zaczęto wpajać wiernym dopiero w 12 wieku czyli ok. 1140 lat po śmierci
      Chrystusa a zatwierdzono w 1439roku. Natura, Bóg (jak kto woli) obdarzyła nas
      wspaniałym narzędziem - rozumem. Tym różnimy się od zwierząt ale nie wszyscy
      potrafią z niego korzystać dlatego
      dają się tresować. Kościół Stawia życie po śmierci ponad życiem doczesnym
      dlaczego więc hierarchowie kościoła tak obsesyjnie zabiegają o profity życia
      tu na ziemi. Dlaczego ludzie w 21 wieku dają się tak łatwo manipulować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka