Dodaj do ulubionych

Pożar w straży

31.05.10, 10:08
no oczywiście, gdyby to trafiło na górników lub służbę zdrowia, to
byłby strajk za strajkiem, rząd byłby posrany ze strachu, a że straż
nie może strajkować to mają ich gdzieś...a szkoda
Obserwuj wątek
    • heraldek_2 Gdy kogos ciezka robota w rece parzy to idzie..... 31.05.10, 10:21
      ....sobie do strazy.....
      • cataractus Re: Gdy kogos ciezka robota w rece parzy to idzie 31.05.10, 12:15
        Gdyby było jak mówisz, to problem by nie istniał, ale myślę, że jednak nie wiesz
        jaki to ciężki kawał chleba praca takiego strażaka.
        • von_seydlitz po prostu trzeba zapłacić jeśli to Państwo Prawa.. 31.05.10, 12:22
          A nie szukać wymówek.
    • artur_sulkowski Pożar w straży 31.05.10, 11:10
      22.05.2010 Szczecno k. Kielc - byłem swiadkiem jak do auta, które
      znalazło się w rowie przyjechało aż 4 (cztery) jednostki straży
      pozarnej!!! Pewnie wystarczyłby jeden, góra dwa,
      Aż roiło się tam od strażakow, może stąd się biorą te nagdodziny...
      A co było gdyby w tym czasie byli potrzebni gdzie indziej?
      • k.lalinea Re: Pożar w straży 31.05.10, 11:18
        zapytaj dyspozytora, który posłał tam cztery wozy.
      • mol_chemiczny I tak mieli dyżur, co najwyżej benzynę zmarnowali 31.05.10, 11:58
        I tak mieli dyżur, co najwyżej benzynę zmarnowali.

        artur_sulkowski napisał:

        > 22.05.2010 Szczecno k. Kielc - byłem swiadkiem jak do auta, które
        > znalazło się w rowie przyjechało aż 4 (cztery) jednostki straży
        > pozarnej!!! Pewnie wystarczyłby jeden, góra dwa,
        > Aż roiło się tam od strażakow, może stąd się biorą te nagdodziny...
        > A co było gdyby w tym czasie byli potrzebni gdzie indziej?
      • marlenqa Re: Pożar w straży 31.05.10, 12:34

        No nie stąd są nadgodziny, bo na pewno nikt z wolnego tam nie
        pojechał tylko strażacy, którzy mieli tego dnia służbę. A tak
        nawiasem mówiąc to na pewno nie wszystkie cztery samochody były PSP.

        artur_sulkowski napisał:

        > 22.05.2010 Szczecno k. Kielc - byłem swiadkiem jak do auta, które
        > znalazło się w rowie przyjechało aż 4 (cztery) jednostki straży
        > pozarnej!!! Pewnie wystarczyłby jeden, góra dwa,
        > Aż roiło się tam od strażakow, może stąd się biorą te nagdodziny...
        > A co było gdyby w tym czasie byli potrzebni gdzie indziej?
      • cataractus Re: Pożar w straży 31.05.10, 13:02
        Jest to częsty widok i na dodatek uzasadniony - braki w wyposażeniu. Jedna
        jednostka nie ma wszystkiego co jest w takiej sytuacji potrzebne. Poza tym na
        pewno nie wszystkie wozy były PSP, któryś był ochotniczy.
    • mark6 a kto im płaci kiedy siedzą i nic nie robią? 31.05.10, 11:33
      Płacenie strażakom za "nadgodziny" to jakiś chory pomysł.
      Jest to specyfika ich służby , ze czasami NIC nie robią a czasami muszą
      dłużej pracować.
      • mol_chemiczny A Ty byś chciał być w gotowościprzez cały dzień za 31.05.10, 11:58
        A Ty byś chciał być w gotowości przez cały dzień częściowo za darmo? To samo lekarze: już widzę, jak się rwiesz do noclegów na kozetce, i to bez gwarancji ciągłego snu, co drugi dzień zamiast w domu z rodziną. Po prostu ideał szczęśliwego życia... Wszędzie na świecie w każdym zawodzie płaci się za gotowość do pracy. Gdy stanie produkcja w zakładzie z powodu awarii, nikt nie obniża pensji, gdy nastąpi wybuch w kopalni, nikt za ten przestój nie potrąca.
        • mark6 o czym wilmożny gaworzy? 31.05.10, 12:12
          "A Ty byś chciał być w gotowości przez cały dzień częściowo za darmo"

          w jakiej "gotowości" i za jakie "darmo"???
          Poza tym tak trudno wykumać, że każdy zawód ma swoją specyfikę.
          Kominiarz będzie brudny ale to zaakceptował podejmując taką pracę
          tak jak strażak, który CZASAMI będzie pracował po "godzinach pracy".
          Gdy "stanie produkcja" to robotnik dostanie pensję bo taką miał
          UMOWĘ z pracodawcą.
          pozdrawiam
          • cataractus Re: o czym wilmożny gaworzy? 31.05.10, 12:54
            W dzisiejszych czasach to czy ktoś godzi się na specyfikę danej pracy zależy w
            90% od zarobków jakie za to dostanie. Reszta to ludzie z powołania i ci którzy
            nie mieli innego wyboru.

            Strażak to ciężka praca, nie tylko gasi pożary. Strażacy pomagają przy wszelkich
            katastrofach, wypadkach i Bóg wie co jeszcze. Spadło drzewo na drogę: jedzie
            straż, wypadek samochodowy: jedzie straż, rozlało się jakieś chemiczne świństwo:
            jedzie straż, idiota spadł z rusztowania: jedzie straż... Można wymieniać w
            nieskończoność.

            Strażak nie pracuje za stawkę godzinową, mają obowiązek przebywać przez
            większość czasu w remizie w stanie gotowości, te 40h/tydzień liczą im tylko za
            godziny spędzone na akcji i szkoleniu. W zamian za gotowość, dostają co prawda
            więcej dni urlopu, ale co z tego skoro obecnie strażacy nawet nie mają jak tego
            wykorzystać?
      • ohot Re: a kto im płaci kiedy siedzą i nic nie robią? 31.05.10, 12:53
        Bzdury wypisujesz !
        To jest specyfika dyżurów w jakiejkolwiek działalności, że płaci się za samą
        gotowość do pracy. Czas fachowca jest cenny. Dlaczego ? Bo taniej jest trzymać
        specjalistę na dyżurze, niż ponosić koszty awarii : zatrzymanie produkcji,
        pożar, wypadek itd. Proste ?
        Ponadto jest umowa o pracę na 40h. Reszta to nadgodziny i trzeba płacić, albo
        oddawać jako dni wolne zgodnie z Polskim prawem.
      • hellulah Re: a kto im płaci kiedy siedzą i nic nie robią? 31.05.10, 13:27
        Co to według Ciebie znaczy nic nie robią? muszą być gotowi do podjęcia
        działań gaśniczych w ciągu iluś tam sekund i wiesz żebyś się nie
        zdziwił, tak się dzieje. Spróbuj sam żyć na wiecznym stand-by'u i
        posmakuj, jak to jest, a nie pitol człowieku.
    • ben-oni Pożar w straży 31.05.10, 11:40
      Ale dlaczego tak jest?? ... bo w Polsce jest za mało strażaków. Ale PO lubi
      oszczędzać, zwłaszcza na bezpieczeństwie obywateli.
      • denea Re: Pożar w straży 31.05.10, 13:08
        Nie tylko strażaków jest za mało... Mogę się założyć, że niedobór
        ludzi jest generalnie w służbach podległych MSWiA, czyli w tzw
        mundurówkach. Za to burdel wszędzie podobny ;)
        Dziwi mnie raczej, że Wybiórcza o czymś takim napisała :) No, no,
        coś podobnego - strażaków w naszym bogatym, sprawnym państwie jest
        za mało, do tego luka w prawie... ktoś zaspał, że to puścili, czy
        co ? Nie ma normalnego manipulowania faktami i lamentu o emeryturach
        po 15 latach ? LOL
    • tornson Koniec z kretyńskim oszczędzaniem i popupilystyczn 31.05.10, 11:43
      ideologią taniego państwa (tanie = bubel), państwo musi być skuteczne nie tanie.
      Na bezpieczeństwie nie wolno oszczędzać, zamiast wydawać kasę na jakiś
      amerykański złom, na jakąś rurę z Morza Czarnego, brudne wojny kolonialne.
      Zamiast tego czas w końcu zadbać o organizacje które naprawdę aktywnie strzegą
      naszego bezpieczeństwa. Zatrudnić więcej strażaków i tyle!
    • chronoxs Ciekawe co na to PIP który tak lubi 31.05.10, 11:44
      kontrolować prywatne firmy ( szczególnie małe).
    • krzynia.c Może rozwiazaniem była by Gwardia narodowa 31.05.10, 11:48
      Ale taka z prawdziwego zdarzenia,nie na bazie Obrony Cywilnej bo ta to tylko z
      nazwy istnieje.W USA funkcjonuje i nawet się sprawdza tylko że tutaj jest
      Polska i to jest to.
    • lakman A myślałem, że to służba, ... 31.05.10, 12:09
      ... w której nie ma nadgodzin. "Służy się bowiem 24 godz./dobę, a pracuje 8
      godz." - tak mawiał mój tata, który w mundurze spędził blisko 40 lat. Cóż,
      czasy się zmieniły. Tylko czy na lepsze?
      • wicehrabia.julian Re: A myślałem, że to służba, ... 31.05.10, 12:17
        lakman napisał:

        > ... w której nie ma nadgodzin. "Służy się bowiem 24 godz./dobę, a pracuje 8
        > godz." - tak mawiał mój tata, który w mundurze spędził blisko 40 lat.

        twój tatko chyba nie był strażakiem, cuda typu pracowanie 8 godzin możliwe są
        tylko w wojsku, w straży nie ma na to czasu, zwłaszcza jeśli zawieje lub popada,
        do tego dochodzą specjalizacje
        • tetetka5 Re: A myślałem, że to służba, ... 31.05.10, 12:31
          podobna sytuacja była kilka lat temu w służbie więziennej. W mojej jednostce rekordziści mieli nawet po tysiąc godzin, za które oczywiście nikt nie miał zamiaru zapłacić. Łącznie w służbie było wtedy około 3 mln nadgodzin. Co zrobili nasi przełożeni, aby je zlikwidować? Wpadli na prosty pomysł, zmniejszyli liczbę posterunków i wysyłali funkcjonariuszy na odbiór nadgodzin. W efekcie w mojej jednostce, w której przebywało wtedy około 1,5 tysiąca bandziorów, w nocy służyło zaledwie 17 osób! Jednak "wierchuszka" o sobie nie zapominała. Wtedy w mediach ukazała się informacja, że 4 dyrektorów generalnych i ich zastępców, odchodząc na emerytury, odebrało łącznie 0,5 mln zł za niewykorzystane urlopy. Rekordzista miał tego urlopu 328 dni, co uwględniając, że maksymalny wymiar urlopu w SW wynosi 39 dni, oznaczało ,że biedak przez ponad 8 lat nie brał urlopu-taki był pracowity. To jest Polska właśnie, gdzie prawo jest tylko dla maluczkich niestety
          • buraque Re: A myślałem, że to służba, ... 31.05.10, 12:44
            tetetka5 napisał:

            > Rekordzi
            > sta miał tego urlopu 328 dni, co uwględniając, że maksymalny wymiar urlopu w SW
            > wynosi 39 dni, oznaczało ,że biedak przez ponad 8 lat nie brał urlopu-taki był
            > pracowity.

            jak to możliwe? niewykorzystany urlop przepada po trzech latach
      • hellulah Re: A myślałem, że to służba, ... 31.05.10, 13:40
        Zmyślasz człowieku. Akurat jeszcze za komuny i jeszcze po komunie
        strażacy za nadgodziny dostawali ekstra kasę, opłacało się dyżurować
        48 na 24 (dwa dni w pracy i dzień w domu), czasami wynikało to z
        niedoborów kadrowych, a czasami np. dowódca pozwalał dorobić przed
        emeryturą (bo liczyły się zarobki z ostatnich iluś tam miesięcy do
        podstawy). Pensja zasadnicza była jaka była, ale nadgodziny
        podciągały ją do przyjemnego poziomu. Jeśli Twój ojciec służył za
        free to ja nie wiem, gdzie, może w ochotniczej?

        A przy okazji to praca strażaka jest ciężka i obarczona ryzykiem.
        Mądrale forumowe, zazdrosne o te nigdy nie spłacone nadgodziny, niech
        sobie powdychają opary palących się plastików, niech sobie
        powyciągają spalone ciała z samochodów, albo poszukają dzieci
        ukrywających się przed ogniem w szafkach kuchennych. Powodzenia
        życzę. Trochę szacunku dla ludzi, którzy oby nie musieli faktycznie
        jeździć do akcji innych niż ściąganie przysłowiowego kotka z drzewa.
    • fajny30lat Podziękowanie 31.05.10, 12:22
      Dziękuję Wam Drodzy Strażacy za ciężką pracę.
    • needmoney Jak zwykle pokrzywdzeni mundurowi ;-) 31.05.10, 12:32
      Jak zwykle pokrzywdzeni mundurowi ;-) w tym kraju wszystkim żyje się dostatnio tylko budżetówka a szczególnie mundurowa jest zawsze pokrzywdzona jak im ciężko jak marnie zarabiają i tylko czekają na wcześniejszą emeryturkę a frajerzy tzn. pozostali niech zap. do 70 roku życia ...
      • buraque Re: Jak zwykle pokrzywdzeni mundurowi ;-) 31.05.10, 12:41
        needmoney napisał:

        > frajerzy
        > tzn. pozostali niech zap. do 70 roku życia ...

        nie masz pojęcia o czym piszesz, chciałbyś by ratować cię z pożaru przyszedł
        dziadek lat 60? kogo twoim zdaniem może uratować taki człowiek? chyba sienie i
        to z trudnością
        • needmoney Re: Jak zwykle pokrzywdzeni mundurowi ;-) 31.05.10, 13:55
          buraque napisał:

          > chciałbyś by ratować cię z pożaru przyszedł
          > dziadek lat 60? kogo twoim zdaniem może uratować taki człowiek?
          Chciałbym żeby państwo które ich utrzymuje znalazło im jakieś pożyteczne zajęcie niech sprawdzają gaśnice w szkołach, prowadzą szkolenia p.poż. itp.
          A poza tym to do jakiej ciężkiej pracy nadaje się 60 latek albo 65 - 70 i więcej ?
      • ben-oni Re: Jak zwykle pokrzywdzeni mundurowi ;-) 31.05.10, 12:53
        Kto cie takich bzdur nauczył?? Balceron czy Mikke?? To dowiedz sie nieuku, że
        specjalne przywileje emerytalne (wczesniejsze przechodzenie na emeryture) w
        słuzbach mundurowych jest W KAŻDYM CYWILIZOWANYM KRAJU ŚWIATA. Tylko durnym
        Polaczkom wmawiają liberałowie, że to "wybryk i marnotrawstwo". Żołnierz,
        policjant czy strażak w wieku 60 lat nie nadaje się do służby z powodów czysto
        fizycznych. Mundurowi winni być w pełni sprawni fizycznie a nie stanowić grupę
        chorych na prostatę sklerotyków.
    • swiatowy_kryzys strażaków jest o 3-4 tys. za mało 31.05.10, 12:45
      ale jakoś naboru w lubelskim nie widzę, a jak jest to na 2-3 stanowiska
      • cataractus Re: strażaków jest o 3-4 tys. za mało 31.05.10, 13:13
        Na strażaka można się zgłosić w każdej chwili. Nabory są dodatkowo organizowane
        na wszelkie stanowiska administracyjne.
        Same kryteria naboru na strażaka są dość wymagające, poza tym dużo plusują ci,
        którzy przez kilka lat (udokumentowanych) byli w OSP.
    • ryszard-2 Pożar w straży 31.05.10, 12:50
      W straży zaczyna się to co wcześniej w wojsku.Wy nie pracujecie , wy
      służycie.No i wojsko służyło nie licząc godzin pracy.Jak przyszło
      do wywiązania się z podjętych zobowiązań przez państwo w stosunku do
      służących,to zmieniono przepisy emerytalne.Bo jak się już nie służy
      to emerytury powinny być jak dla reszty społeczeństwa.O nadgodzinach
      też nie było mowy bo kto służy ten ma czas nienormowany.Strażacy
      uważajcie bo obudzicie się z ręką w nocniku.
    • krzyhoho Pożar w straży 31.05.10, 13:01
      Ja nie wiem czy w tym kraju zawsze musza decyzje podejmowac kretyni?
      Rozwiazanie problemu jest banalnie proste! Trzeba zlikwidowac
      przyczyne a nie zapobiegac skutkom bo to nie rozwiazuje problemu.
      Wystarczy zatrudnic 3-4 tys. nowych strazakow i problem sie juz nie
      poglebia!!! Tymczasem wszystkie rozwiazania jaki sa tu opisane
      robione sa kosztem strazakow bo przeciez swojej diety zaden decydent
      nie odda ale innym zabierac to łatwizna!
    • omega271 Węgorzewo 31.05.10, 23:02
      300 - 400 nadgodzin? to pryszcz, u Nas w Węgorzewie na 30 strażaków
      z podziału średnia nadgodzin przekroczyła magiczny próg 1000. nie
      wspomnę o zaległych urlopach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka