doomsday
04.06.10, 00:43
Tu jest link do rozmowy z dziennkarką Angela Lano, która byla na
jednym ze statków:
tv.repubblica.it/dossier/gaza-assalto-nave/angela-lano-
violenza-psicologica-ci-hanno-rubato-tutto/48264?video=&pagefrom=1
Dziennikarka znajduje się na lotnisku w Istambule. Opowiedziala min.
że zostala okradziona z wszystkiego. Zabrano jej kamere, filmy ,
wszystkie dokumenty, karty kredytowe i pokażną sumę w gotówce.
Lano powiedziala, że kobiet nie bili, ale byla świadkiem jak bili
wszystkich mężczyzn na statku i potem na lotnisku.
Luppichini: "19 morti e molti gettati in mare". Nel blitz
dell'esercito israeliano "ci sono stati almeno 19 morti e parecchi
cadaveri sono stati buttati in mare" ha riferito Manolo Luppichini
appena rientrato all'aeroporto di Ciampino, a Roma. Il regista
italiano riferisce la testimonianza di un'infermiera australiana,
Jenny Campbell, che era sulla Mavi Marmara. Luppichini ha poi
aggiunto particolari finora mai usciti da alcuna fonte presente
sulla nave. Per esempio, che per convincere il comandante della nave
greca '8000' a dirigersi sul porto di Ashdot, i soldati israeliani
hanno preso in ostaggio, per ore, "puntandogli un arma contro un
bimbo di 13 mesi, figlio del capomacchinista Ekren Oerean". O ancora
che vari testimoni in carcere gli hanno raccontato che a bordo della
nave sono stati trovati "diversi morti nei bagni uccisi con un colpo
alla nuca. Sono stati colpiti dagli elicotteri che hanno sparato
raffiche di mitra dall'alto". L'attivista ha raccontato di essere
stato picchiato nell'aeroporto dall'esercito israeliano: "Siamo
stati lasciati senza acqua, trattati come bestie"
Jenny Campbell, australijska pielęgniarka, któa znajdowala się na
tureckim statku Mavi Marmara, powiedziala, że widziala, jak
żolnierze izraelscy wyrzucali ciala zastrzelonych do morza.
Izraelskie wladze podają mniejszą od rzeczywistej liczbę ofiar,
ponieważ nie liczą tych wrzuconych do wody.
Na greckim statku kapitana zmuszono do skierowania statku na
izraelski port w ten sposób, że odebrano dziecko glównemu
inźynierowi statku. 13 miesięczne dziecko trzymano jako zakladnika
przez wiele godzin , przystawiając mu lufę karabinu do glowy.
Tlumaczylem za tym artykulem z wloskiej gazety:
www.repubblica.it/esteri/2010/06/03/news/italiani_picchiati-4531088/