Dodaj do ulubionych

Choroba nieufności

04.06.10, 07:40
Wiarygodnosc i zaufanie do pani red.Ewy Milewicz.Kilka dni temu
napisala pani tekst o tym, jak Wiadomosci falszowaly i manipulowaly
informacjami na temat 16-o stronnicowej ankiety, jaka musza wypelnic
powodzianie ubiegajacy sie o pomoc.tekst pt Cyngiel przylapal
Wiadomosci stawial Wiadomosciom zarzut swiadomego mijania sie z
prawda,bo jakoby 100% dla pani wiarygodny Michal Boni poiwedziec
mial pani, ze to absurd wyssany z palca.
Tymczasem 2-3 dni po pani artykule, Gazeta Czestochowska opisuje
klopoty powodzian i owa slynna szesnastostronnicowa ankiete tudziez
cytuje niektore smakowite tejze ankiety pytania jak: Czy ktos w
rodzinie odbywa kare pozbawienia wolnosci, czy ktos w rodzinie
naduzywa alkoholu.
No i wychodzi, ze wprowadzil pania w blad, w moich oczach calkowicie
niewiarygodny Boni, a co gorsza nie reagujac na informacje pani
kolezanki z Czestochowy "spalila pani prawde" na oltarzu
wiarygodnosci pana Bniego.Wstyd.
Obserwuj wątek
    • jurek4491 Choroba nieufności 04.06.10, 07:43
      Wczorajszy " Moskowskij Komsomolec " dał wykładnię jak należy odczytywać i
      rozumieć stenogramy rozmów z kabiny pilotów co nie ulega żadnej wątpliwości że
      naciski były bezpośrednie bądz pośrednie. Taka sytuacja nie powinna mieć
      miejsca żeby po kabinie pilotów kręciły się watahy negocjatorów ,dyskutantów i
      innych rozmówców. Po ujawnieniu tych danych we wszystkich pisowskich
      programach informacyjnych i publicystycznych pojawiło się wielu sprzyjających
      PiSowi samozwańczych ekspertów od wszelakiego lotnictwa i pilotażu
      samolotów.Jest oczywistą oczywistością jak było ale żaden nie był w stanie z
      siebie wydukać że naciski były tylko międlili mydlili,mydlili międlili.O
      przepraszam ,znalazł się jeden zdaje się że to był ekspert od lotnictwa
      Wojciechowski który rozmawiał telefonicznie z Cholecką w INFO PiS i pozwolił
      sobie o zgrozo pochwalić obsługę naziemną lotniska za właściwe decyzje.Jak ona
      mogła się wk...rwić, zczerwieniała jak burak ćwikłowy , mało nie pękła ze
      złości, myślałem że wyskoczy zza tego swojego pulpitu na środek studia i
      zacznie wrzeszczeć ( jak on śmiał pochwalić kacapów ).PiSiory i Pospieszalsko
      -Radio Maryjni za wszelką cenę chcą wmanewrować w tą tragedie Rosjan a w
      szczególności tego człowieczka który siedział w tym baraku nazywanym wieżą
      kontrolną. Każdy średnio rozgarnięty małpiszon powinien wiedzieć o tym że
      jeżeli samolot leci trzy razy szybciej niż nakazuję tego przepisy to ten ludek
      siedzący na ziemi musiał by trzy razy szybciej myśleć, reagować i trzy razy
      szybciej podawać komendy więc niech mu nie zarzucają że polecenia były
      spóznione.Podejrzewam że Rosjanie znają również te fragmenty które są
      niezrozumiałe ale są jeszcze bardziej szokujące i dlatego celowo zostawili to
      nam dla świętego spokoju żeby nie było jazdy po nich że kręcą i kombinują.
    • lks17 Re: Choroba nieufności 04.06.10, 07:45
      A ty Grisza wiesz co to jest wstyd? Czyżbyś mądrzał i się uczłowieczał idąc w
      ślady prezesa?
    • klarneta8 Choroba nieufności-SEKTY nienawisci!!! 04.06.10, 07:48
      Przykre ale prawdziwe, ze nienawisc w Polsce podsycana byla i jest
      przez grupe ludzi, kt. chca opanowac umysly ludzkie nieuczciwymi
      pomowieniami.To juz jest syndrom genetyczny.
    • 4dagome1 Choroba nieufności 04.06.10, 07:57


      dzisiaj, 07:06

      Po katastrofie tupolewa obsługa wieży kontrolnej wpadła w panikę. - Zapanował
      chaos - to dramatyczna relacja osoby z załogi polskiego samolotu jak, który
      wylądował w Smoleńsku krótko przed tragedią.

      Szef kontrolerów wybiegł z wieży i miotając przekleństwami, krzyczał: `kurza
      twarz, co teraz ze mną będzie?! Boże, będę mieć kłopoty, wielkie kłopoty!'. W
      oka mgnieniu pojawili się wojskowi, którzy zabrali kontrolera, a polską załogę
      zamknęli na kilka godzin w jaku. Mogli odlecieć dopiero, gdy Rosjanie
      przywieźli nową obsługę wieży kontroli lotów.

      - Cały czas jeszcze jestem w szoku i nie mogę dojść do siebie - relacjonuje
      nam osoba z załogi polskiego jaka-40, który 10 kwietnia lądował w Smoleńsku
      tuż przed maszyną z prezydencką delegacją. Nasz rozmówca był już przesłuchany
      przez polską prokuraturę. Opowiedział śledczym, co widział i słyszał na
      lotnisku w Smoleńsku. Prawo zakazuje mu ujawniania swych zeznań, bo śledztwo
      trwa, ale zdecydował się o tym opowiedzieć Faktowi, bo nie może pogodzić się
      ze zrzucaniem winy na załogę tupolewa.

      - Ludzie muszą dowiedzieć się, jak to tam wyglądało. Bo teraz tylko wciąż
      słyszę, że winni są tylko polscy piloci. A tu, na lotnisku, z obsługą tego
      lotu, też działy się dziwne rzeczy, które trzeba wyjaśnić - tłumaczy nasz
      rozmówca.
      - Po wylądowaniu cześć z nas stanęła przy pasie lotniska i czekała na tupolewa
      - opowiada świadek. Piloci wrócili do samolotu i przez radio rozmawiali z
      załogą prezydenckiej maszyny. - Oni wiedzieli od nas, że jest mgła i bardzo
      złe warunki, ale nie byli spanikowani - wspomina. Po kilkunastu minutach
      usłyszeli dźwięk nadlatującego Tu-154.

      - Początkowo odgłos był całkowicie normalny, silnik pracował spokojnie. W
      pewnej chwili jednak dobiegł nas huk silnika, taki jak przy starcie, więc
      wiedzieliśmy od razu, że dzieje się coś złego. Po chwili usłyszeliśmy odgłos
      dwóch eksplozji, po nich jakieś głuche trzaski. I zapadła cisza. Byliśmy
      przerażeni, bo zdaliśmy sobie sprawę, że doszło do katastrofy.

      Członkowie załogi Jaka ruszyli do stojących przy płycie Rosjan z obsługi
      lotniska. - Krzyczeliśmy do nich, że jest katastrofa, machaliśmy rekami,
      pokazywaliśmy, by tam natychmiast jechali. Że samolot się rozbił! Żeby nas
      zabrali, bo może trzeba ratować rannych, pomóc w ewakuacji - opowiada świadek.

      - Rosjanie jakby niczego nie rozumieli. Dopiero gdy na nich nakrzyczeliśmy,
      wsiedli do samochodów i ruszyli w stronę, gdzie rozbił się samolot. Ale po
      chwili zawracali, bo tam było coś zagrodzone. Musieli jechać inną stroną. Gdy
      nas mijali, pytaliśmy, czy coś wiedzą, co z tupolewem? Jeden z nich przez
      otwarte drzwi auta rzucił nam: `Odlecieli'. Nic z tego nie rozumieliśmy.

      Gdy auta rosyjskiej obsługi w końcu odjechały, z wieży wybiegł kontroler,
      głośno przeklinając. - Krzyczał, że będzie miał straszne kłopoty, wielkie
      problemy. Łapał się za głowę, zakrywał rękami twarz, biegał w kółko i
      powtarzał, co z nim będzie, że takie straszne kłopoty będzie miał - opowiada
      nam członek załogi jaka. Kontrolera dobrze zapamiętał, bo wyglądał na bardzo
      starego człowieka, ze zniszczoną, nalaną, mocno czerwoną twarzą.

      - Boże, jacy ludzie tu pracują, pomyślałem - wspomina nasz rozmówca. - Po
      chwili przez okno wieży wyjrzał człowiek w zielonym mundurze. Wybiegł i zabrał
      tego kontrolera. Wojskowi zamknęli zaraz wieżę, a nam kazali wrócić do jaka.
      Nie było z nimi żadnej dyskusji. Kazali i już. Zamknęli nas na kilka godzin w
      samolocie - relacjonuje.

      Załoga jaka musiała pozostać w zamkniętej maszynie. Nie pozwolono im wyjść,
      nikt nie chciał niczego im powiedzieć o losie załogi i pasażerów
      prezydenckiego samolotu. - Rosjanie powiedzieli nam, że czekamy na nowego
      kontrolera, którego ściągają, byśmy mogli odlecieć. Dopiero jak go
      sprowadzili, dostaliśmy pozwolenie na wylot - mówi nam świadek.

      Polska prokuratura wystąpiła do Rosjan już dwukrotnie z wnioskami o pomoc
      prawną, bo nasi śledczy chcą przesłuchać kontrolerów ze Smoleńska i obsługę
      lotniska. Ale mimo ponagleń, na razie nie ma rosyjskiej odpowiedzi. Nie
      wiadomo też, gdzie jest szef zmiany kontrolerów, który zaledwie 3 dni po
      katastrofie oficjalnie odszedł na emeryturę. I zniknął...

      Magdalena Rubaj dla fakt.pl
      • zmichalg1 Re: Choroba nieufności 04.06.10, 15:30
        Zapomniałeś jeszcze napisać o ruskiej artylerii przeciwlotniczej, z która
        zestrzeliła prezydenckiego tupolewa oraz o tym, jak agenci KGB strzałami z
        pistoletów dobijali rannych.
        Przecież jest na youtubie filmik będący "stuprocentowym dowodem".

        Eh... radiomaryjni psychopaci... :-(
    • 4dagome1 Choroba nieufności 04.06.10, 08:20
      Polska powinna zrezygnować z wydobycia gazu łupkowego, bo grozi to...
      dewastacją środowiska naturalnego. Tę kuriozalną tezę wyartykułował pełniący
      obowiązki prezydent RP, marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Według polityka
      PO, przy wydobyciu stosuje się prymitywną metodę odkrywkową. To bzdura, gaz
      łupkowy wydobywa się metodą głębokich odwiertów w ziemi i nie trzeba do tego
      budować wielkich kopalń.
      • iq-ok Teraz nowy konik gaz łupkowy? 04.06.10, 09:55
        I tłumy złoczyńców dybiących na to nasze dobro.
        A co z geotermią? Już niemodna? Zasoby nam się wzięli i wyczerpali
        czy okazała się wielkim humbukiem (takim samym jak za dwa lata okaże
        się gaz łupkowy wokół którego wznieca się takie emocje)?
        • 4dagome1 Re: Teraz nowy konik gaz łupkowy? 04.06.10, 10:05
          tu chodzi o wypowiedz naszego wielkiego szu .ten gośc kandydat to jedna wielka
          chodząca pomyłka i wpadka taki czeresniak
          • iq-ok Re: Teraz nowy konik gaz łupkowy? 04.06.10, 10:25
            A mnie chodzi o kretyńską atmosferę wokół gazu łupkowego i
            wypływające z niej idiotyczne interpretacje wielu zdarzeń (w tym być
            może i niefortunnej wypowiedzi Komorowskiego).
            Już czytałem w ND, że wypowiedź ta dowodzi ponoć dbałości o
            rosyjskie interesy gazowe. Jak widać robienie wody z mózgów (w
            nowomowie to się nazywa "samodzielne myślenie") odchodzi na potegę.

            PS. Ale nie odpowiedziałeś co z geotermią? Czyżby potwierdziło się
            czarnowidztwo (czy raczej zdrowy rozsądek) tych co wątpili
            geotermalny geniusz naszego Prometeusza?
    • henryk-sikora Re: Choroba nieufności 04.06.10, 08:26
      Przy hipotetycznym założeniu, że Rosjanie przekazali by sledztwo w
      całości Polsce i zaprzestali własnego, skutkowało by tym, że
      śledztwo takie mogłoby się nigdy nie zakończyć. Ciekawe jak sobie
      wyobrażają Ci dyletanci domagający się, aby śledztwo prowadziła
      tylko strona polska. Gdyby Rosjanie nie prowadzili śledztwa to nie
      mieliby żadnego, kompletnie żadnego instrumentu, aby udzielać nam
      pomocy prawnej, a tylko w ten sposób mogliby nam, jako wyłącznym
      dysponentom śledztwa pomóc. Ponadto, Rosjanie byli i są zobowiązani
      (prawo rosyjskie ich obliguje do tego) prowadzić sledztwo w sprawie
      katastrofy która się wydarzyła na ich terytorium. Taki postulat jest
      czystą demagogią, łapaną chętnie przez kompletnych laików lub
      idiotów. Posługują się nim w pierwszym rzędzie w celu politycznym
      Ci, którzy chcą grać tragedią smoleńską politycznie z rządem
      polskim. Takie działanie, domagające przejecia sledztwa, jest
      populistycznym jest działaniem szkodliwym, wymierzonym w interes i
      prestiż państwa polskiego.
      • 4dagome1 Re: Choroba nieufności 04.06.10, 08:41


        - Dowódca Arkadiusz Protasiuk doskonale zdaje sobie sprawę z warunków pogodowych
        i zna smoleńskie lotnisko. Postępuje bardzo rozważnie. Najpierw wykonuje co
        najmniej dwa kręgi nad pasem (tzw. oblot), zanim zdecyduje się na podejście do
        lądowania. Zachowuje się profesjonalnie – osobiście komunikuje się z wieżą, mimo
        że zwykle robi to nawigator lub drugi pilot.

        - Piloci rozpoczynają ścieżkę zniżania 10 km od progu pasa startowego, na
        wysokości 500 metrów. Cały czas działają niezwykle ostrożnie, znają komunikaty
        pogodowe i wiedzą od załogi Jaka-40 o problemach lądującego wcześniej Iła-76.
        Autopilot co 2 km będzie zniżał maszynę o 100 metrów. Za 2 minuty, na wysokości
        właśnie 100 m, w odległości 2 km od pasa zdecydują, czy lądować i przejdą na
        ręczne sterowanie, tzw. final approach.

        - Po wyrzuceniu podwozia dochodzi do usterki steru wysokości, czyli “płetwy” z
        tyłu samolotu. Mogło to być spowodowane awarią hydrauliki samolotu lub bloku
        sterowania.

        - Autopilot i załoga o tym nie wiedzą. Schodzą nieco za szybko, pod zbyt dużym
        kątem. Kapitan Protasiuk nie może wiedzieć, dlaczego tak się dzieje, ale woli
        dmuchać na zimne. Już na 3 km przed progiem pasa decyduje się zrezygnować z
        lądowania. Kapitan przekręca gałki sterowania autopilotem, ustawiając maksymalną
        prędkość i wysokość. Autopilot sterujący ciągiem silników ustawia je na moc
        startową, a więc maksymalną.

        - Piloci nie widzą ziemi, a ogromne przyspieszenie “wcina” ich dosłownie w
        fotele. Wszyscy świadkowie potwierdzają, że dźwięk silnika był dziwny, inny niż
        wszystkich innych samolotów podchodzących do lądowania. Był to odgłos
        maksymalnych obrotów silników. W tym momencie prezydencki Tu-154M słyszał por.
        Artur Wosztyl, kapitan Jaka-40. Potwierdza, że był to właśnie ten
        charakterystyczny, świetnie pilotom znany szum silników na najwyższych obrotach,
        absolutnie nie takich, przy których się ląduje.

        - Kapitan Protasiuk poleca nawigatorowi ustawić autopilota tak, by następny
        way-point (punkt na trasie) znajdował się po przeciwległej stronie pasa. Jednak
        wbrew zamierzeniom nie będą się wznosić.

        - Nie działa ster wysokości. Na 18 s przed katastrofą system EGPWS “dostrzega”,
        że samolot nie wznosi się, a ustawiona jest najwyższa moc silników. Alarmuje
        pilotów, co rejestruje czarna skrzynka. System “mówi” wbrew wersji Rosjan:
        “Don't sink! Don't sink!”, (“Nie przepadaj!”), co zdarza się tylko, gdy samolot
        nie wznosi się po starcie lub na maksymalnej mocy silników. Nie jest prawdą, że
        komunikat systemu brzmiał: “Terrain ahead! Pull up!” (Ziemia przed tobą! Ciągnij
        w górę!), jak twierdzą Rosjanie. Smoleńskiego lotniska nie ma w bazie danych
        systemu, ten tryb ostrzegania był po prostu wyłączony. Inaczej dużo wcześniej,
        już na wysokości 666 m, zabrzmiałby komunikat systemu. W tej sytuacji działał
        tylko system EGPWS, który nie wymaga wiedzy o pozycji samolotu względem terenu i
        lotniska. Jednym z elementów tego systemu jest właśnie komenda: “Don't sink!”.

        - W tym momencie piloci przelatują nad wąwozem, zatem wskazówka
        radiowysokościomierza zdaje się iść w górę. Pokazuje pozorny wzrost wysokości.
        “Wcięci” przez olbrzymie przyspieszenie w swoje fotele, nie widząc ziemi w
        gęstej mgle, nie mogą zweryfikować tego własnymi zmysłami. Ostrzega ich jedynie
        system.

        - Tymczasem samolot powoli opada, przez 8-9 sekund. Czarna skrzynka nagrywa
        pytania pilota o wysokość i pozycję. Piloci dostrzegają ziemię.

        - Kapitan Protasiuk próbuje przejąć ręczną kontrolę nad maszyną. Przed nimi
        wzgórze. Są lekko przechyleni na lewo. Uderzają lewym skrzydłem w samotne
        drzewo. Końcówka skrzydła odpada i wbija się w ziemię, jest widoczna na nagraniach.

        - Uderzając w zbocze, gwałtownie przechylony samolot obraca się na grzbiet.
        Lecąc na maksymalnym ciągu silnika, maszyna uderza z dużą prędkością w ziemię
        słabszym elementem konstrukcji. Stąd większe od normalnych zniszczenia samolotu.

        - Nawet w ostatniej chwili życia mjr Arkadiusz Protasiuk próbował ratować
        maszynę i życie swoich pasażerów. Świadczy o tym fakt przekręcenia na prawo
        płaszczyzny steru kierunku, co widoczne jest również na zdjęciach. Próbował
        sterować samolotem, ale kluczowy ster wysokości dawno już nie działał.

        • henryk-sikora odpowiedź dla "4dagome1" 04.06.10, 09:34
          To jest Twój raport z katastrofy???
          • 4dagome1 Re: odpowiedź dla "4dagome1" 04.06.10, 10:03
            w przeciwienstwie do ciebie pisze na temat nie odnosze sie do cech osobistych
            twoje posty przypominają wywody sekretarzy PZPR przejrzałem wiele portali
            głównie niemieckich brytyjskich usa i wiele innych tam panuje przekonanie i
            wiedza ,że to był zamach sikorko
            • henryk-sikora Re: odpowiedź dla "4dagome1" 04.06.10, 11:18
              ręce opadają, podpisz się twoim nazwiskiem pod takim idiotyzmem!!!
              • 4dagome1 Re: odpowiedź dla "4dagome1" 04.06.10, 11:25
                henryk-sikora napisał:

                > ręce opadają, podpisz się twoim nazwiskiem pod takim idiotyzmem!!!
                ok>>>>>>podpisuje się tak samo prawdziwym imieniem i nazwiskiem jak twoje jest
                prawdziwe , nazywam się Bond .James Bond
                • henryk-sikora Re: odpowiedź dla "4dagome1" 04.06.10, 12:14
                  Moje jest prawdziwe, spotkajmy się to się wylegitymuje. Nie mam w
                  zwyczaju podpisywania się jakimś idiotycznym pseudonimem pod
                  słowami, które wypowiadam w przestrzeni publicznej. Jestem
                  odpowiedzialny za to co mówie i pisze!!!
        • m.moskwa 4dagome dziekujemy Ci za wyjasnienie przyczyn! 04.06.10, 09:57
          Mamma mia!! napraaawdeee??? To znaczy MY i tak wiemy ze to ruskie popsuli
          samolot, ale teraz dokladnie dzieki 4dagome1 wiemy co podpilowali! Zadamy krwi!
          Huraaaaaa!

          A teraz musze juz konczyc bo mam do ogladania kilka kaset video z "Archiwum X",
          4dagome, ty juz znasz je na pamiec.
          • 4dagome1 Re: 4dagome dziekujemy Ci za wyjasnienie przyczyn 04.06.10, 10:06
            m.moskwa napisał:

            > Mamma mia!! napraaawdeee??? To znaczy MY i tak wiemy ze to ruskie popsuli
            > samolot, ale teraz dokladnie dzieki 4dagome1 wiemy co podpilowali! Zadamy krwi!
            > Huraaaaaa!
            >
            > A teraz musze juz konczyc bo mam do ogladania kilka kaset video z "Archiwum X",
            > 4dagome, ty juz znasz je na pamiec.
            >>>>>>>>>>>>a gdzie tu napisane ,że to ruski popsuli myslec głową nie tyfałynem
        • rudy013 Re: Choroba nieufności 04.06.10, 12:49
          Cudne, ale bzdurne, choćby dlatego, że ślady na drzewach wskazują, że samolot
          się wznosił przed upadkiem. Padł na plecy, bo nie miał części skrzydła i stracił
          sterowność, ale przez kilka ostatnich sekund leciał lekko w górę (nawet względem
          terenu). Więc ster wysokości musiał być sprawny - udało im się wyrównać, tyle,
          że za późno.

          Nie wspominam już o takich drobiagach, jak metoda, motyw i możliwość wykonania
          ewentualnego zamachu - wszystkie dyskusyjne (metoda: skrajnie niebezpieczna i
          można wymyśleć tysiąc łatwiejszych, motyw: dyskusyjny, możliwość: bez masy
          teorii spiskowych uwzględniających współudział polskich mechaników się nie obędzie)
        • janek-2007 Zapomniałeś dodać kiedy stery przejął Błasik 04.06.10, 15:04
          Jestem laikiem ale wiem z książek że jak maszyna przestaje być
          sterowna to pilot o tym doskonale wie i na pewno by o tym reszcie
          załogi zakomunikował i oczywiście wieży kontrolnej co byłoby też
          nagrane w czarnych skrzynkach
          Wszystko wskazuje na to że zabili się na własne życzenie i mówienie
          że tak nie było oraz kreowanie głupot jest zwyczajnym świństwem bo
          obliczone na to że ciemny lud to łyknie
      • zmichalg1 Re: Choroba nieufności 04.06.10, 15:32
        Dokładnie tak.
        Podobnie jak śmieszne są pytania: "co rząd wie o przyczynach katastrofy".
        A to nie rząd ma to wiedzieć, a komisja badająca temat. Rząd powinien trzymać
        się z daleka, aby nie być podejrzanym o wywieranie nacisku.
    • grisza14 Choroba nieufności jest lepsza od choroby ufnosci 04.06.10, 08:32
      czyli inaczej mowiac pozytecznego idiotyzmu.
    • henryk-sikora odpowiedź dla "grisza14" 04.06.10, 08:33
      Tam gdzie były ankiety 16-stronicowe dla powodzian tam byli wójtowie
      lub burmistrzowie PiS-owscy, bo to wy kochanie scentralizowane
      panstwo, wy nie dowierzacie obywatelom i każdego traktujecie jako
      potencjalnego przestępce. Więc wyłącz tą starą zgraną śpiewke o tych
      formularzach, bo to jest w gestii samorządów a nie rządu. Tutaj
      rozmawiamy o śledztwie smoleńskiej katastrofy!!!!
      • grisza14 Nie moge sie wylaczyc, bo jedno klamstwo 04.06.10, 08:52
        rodzi kolejne i artykuly pani Milewicz nie maja dla mnie zadnej
        wartosci.Poczuwam sie jednak do obywatelskiego obowiazku zwalczania
        ich aby nie dopuscic do deprawowania i macenia w glowach niewinnej
        mlodziezy.O pzytecznych idiotow nie dbam.
        • henryk-sikora odpowiedź dla "grisza14" 04.06.10, 09:08
          Dla mnie nie mają żadnej wartości artykuły w "Naszym
          Dzienniku", "Gazecie Polskiej" i NIGDY tej prasy nie czytam, więc
          nie czytaj GW, po co się katujesz? Jesteś masochistą czy co??
          • grisza14 Re: odpowiedź dla "grisza14" 04.06.10, 09:21
            Chodzi o balamucenie niewinnej mlodziezy.Trzeba zapobiegac, bo
            zginiemy wszyscy razem.
            • henryk-sikora Re: odpowiedź dla "grisza14" 04.06.10, 09:33
              Bo zginiemy od czytania GW???:)) Ty masz poczucie humoru:),
              gratuluje. Młodzież nie jest taka głupia jak się Tobie wydaje,
              dzisiejsza młodzież jest nieporównywalnie lepiej wykształcona np. od
              pokolenia "S" i kitu nie pozwoli sobie wcisnąć i dlatego młodzi
              ludzie w zdecydowanej większości głosuja na PO.
          • 4dagome1 Re: odpowiedź dla "grisza14" 04.06.10, 10:13
            to skąd wiesz jakie są ? kazali ci nie czytac .ciekawe . Tworki?
            • 4dagome1 Re: odpowiedź dla "grisza14" 04.06.10, 10:16
              4dagome1 napisał:

              > to skąd wiesz jakie są ? kazali ci nie czytac .ciekawe . Tworki?
              przepraszam to mam być odpowiedz do h sikory
              • henryk-sikora odpowiedź dla "4dagome1" 04.06.10, 10:43
                Podpisz się swoim nazwiskiem to moge z Toba rozmawiać. Gdybys pisał
                pod nazwiskiem to pisałbyś mądrzej.
                • 4dagome1 Re: odpowiedź dla "4dagome1" 04.06.10, 12:09
                  henryk-sikora napisał:

                  > Podpisz się swoim nazwiskiem to moge z Toba rozmawiać. Gdybys pisał
                  > pod nazwiskiem to pisałbyś mądrzej.
                  Ciekawy temat do pracy naukowej >>>Dlaczego w te ruskie bajeczki wierza głównie
                  ci co uwierzyli w 2 Irlandię?A tu Grecja coraz bliżej podpis--James Bond
      • 4dagome1 Re: odpowiedź dla "grisza14" 04.06.10, 10:08
        henryk-sikora napisał:

        > Tam gdzie były ankiety 16-stronicowe dla powodzian tam byli wójtowie
        > lub burmistrzowie PiS-owscy, bo to wy kochanie scentralizowane
        > panstwo, wy nie dowierzacie obywatelom i każdego traktujecie jako
        > potencjalnego przestępce. Więc wyłącz tą starą zgraną śpiewke o tych
        > formularzach, bo to jest w gestii samorządów a nie rządu. Tutaj
        > rozmawiamy o śledztwie smoleńskiej katastrofy!!!!
        bzdura w czewie rządzi PO i były pytania o alkoholizm
    • tadek-1 Tutaj wcale nie chodzi o nieufnosc... 04.06.10, 09:46
      Tu wcale nie chodzi o nieufnosc. J.Kaczynskiemu i jego pisowsczykom chodzi
      tylko o jedno, zeby sledstwo odbywalo sie na terenie Polski. W momencie gdy
      sledztwo prowadza Rosjanie, pisowsczyki sami nie moga chachmecic i wakazac ze
      wbrew dowodom, z wypadkiem sp. Prezydent nie mial nic wspolnego. Niestety,
      byl jego glowna przyczyna.
    • radocha1 Re: Choroba nieufności 04.06.10, 10:57
      grisza14 napisał:
      Tymczasem 2-3 dni po pani artykule, Gazeta Czestochowska opisuje
      klopoty powodzian i owa slynna szesnastostronnicowa ankiete tudziez
      cytuje niektore smakowite tejze ankiety pytania


      Grisza, ty w ogóle odróżniasz RZĄD od SAMORZĄDU???/
      Bo mówisz o różnych ankietach i akcjach pomocowych.
      Te 16 stronicowe - to niektóre samorządy wymyśliły.
      I wyobraź sobie, że ani Boni ani rząd - jako władza WYKONAWCZA - nie
      może się wtrącać w samorząd mieszkańców
      • grisza14 Wiadomosci nie mowily, ze to rzad daje 16 stron 04.06.10, 11:57
        do wypelnienia a pani Milewicz napisala w swej laskawosci, ze 16-0
        stronnicowych ankiet wogole nie bylo.Rece opadaja.Drugi madry
        napisal, ze takie ankiety byly tylko w samorzadach rzadzonych przez
        PiS.Jeszcze inny baran napisze, ze ktos mu powiedzial, ze powodz
        sprowadzil albo Tusk, albo Kaczynski.Osobiscie uwierze chetniej w to
        pierwsze.
        • henryk-sikora odpowiedź dla "grisza14" 04.06.10, 12:54
          To chyba oczywiste, że Tusk z PO spowodowali powódź, Twoja wiara
          jest zasadna Ludwiku:):). Wczoraj jak była wielka burza w Warszawie
          to też widziałem na niebie Tuska rzucającymi błyskawicami:):).
    • czargi Choroba nieufności 04.06.10, 11:10
      To co mówi kaczorek i pis w sprawie przejęcia śledztwa przez stronę polską
      jest następną próbą mydlenia oczu naiwnym wyborcom.Oni doskonale wiedzą że
      jest to niemożliwe i niewskazane,wiedzą też,że takie"żądania" mogą trafić do
      tych którzy nie lubią "ruskich".Ma to też na celu odwrócenia uwagi od
      prawdziwej przyczyny katastrofy,którym była niewątpliwie presja na pilotów
      związana z koniecznością realizacji scenariusza wymyślonego przez znanego
      stratega.
    • wronskipacewicz tow. Milewicz w pełni ufa majorowi Putinowi 04.06.10, 11:24
      smolensk-2010.pl/2010-05-14-54-pytania-nadal-aktualne-aktualizacja-13-05-2010.html
      • boryska1 Re: tow. Milewicz w pełni ufa majorowi Putinowi 04.06.10, 12:15
        wina Rosjan ....tak bo im zależało na tym by wszyscy się dowiedzieli że w 1939
        razem z" hitlerem "napadli na Polskę ,wywiezli 1000 Polaków na Syberię i
        strzałem pojedynczym zabijali dziesiątki naszych oficerów ..pomyślcie trochę
        drodzy pisowcy ...a z badaniem w Polsce to byłoby tak jak z lojalką waszego guru
        • grisza14 Wydaje sie,ze red Milewicz ma prawo ufac Putinowi 04.06.10, 13:01
          Przeciez towarzysze radzieccy zawsze wspierali swoich polskich braci.
    • henryk-sikora odpowiedź dla "ozjasz.szechter.szlangbaun" 04.06.10, 12:18
      Zapomniałeś dodać jeszcze kilka przymiotników którymi mnie wcześniej
      raczyłeś obdarzyć:). A co do nazwiska, bardzo proszę, jeżeli jesteś
      z Warszawy to spotkajmy sie, wylegitymuje się moim dowodem
      osobistym, ale pod warunkiem, że Ty również. Ale Ty, podobnie jak
      cała masa innych tutaj, jesteś zbyt wielkim tchórzem, aby tak
      postąpić. Ty potrafisz tylko za węgła, tacy już jesteście narodowi
      socjaliści.
    • ryszard34-dwa Choroba nieufności 04.06.10, 13:25
      Niech w końcu wytłumaczy temu Polityczkowi z PISUaru, że to
      wydarzyło się na terenie suwerennego państwa i że okolic tego
      SMOLEŃSkA nijak nie da się przenieść do Polski by mógł w
      czymś tam grzebać i ewentualnie szukać HAKÓW !
    • henryk-sikora Re: odpowiedź dla "ozjasz.szechter.szlangbaun" 04.06.10, 13:26
      Takie zachowanie to wy narodowi socjaliści macie w genach. Jak
      jesteście w opozycji to kopem w jaja, a jezeli u wladzy to budujecie
      obozy koncentracyjne z komorami gazowymi i krematoriami. Jestem w
      stanie wszystko obstawić co mam, że w sprzyjających okolicznościach
      byłbyś karnym ss-manem.
    • franekwolusz Tacy jesteście kulturalni-pani Milewicz 04.06.10, 13:56
      Takim zdjęciem odpowiadają fani waszej GW i PO na
      forach.bibainfo.pl/pub/213.227.74.12/2007/09/20/030927/5890/rotfl.jpg.
      Gratuluję elektoratu, gratuluję czytelników, gratuluję obrońców Palikota.
    • conrad11 Choroba krótkiej pamięci 04.06.10, 14:30
      Czy Rosja to państwo demokratyczne? Czy tamtejsza prokuratura, instytucje i
      media są niezależne od woli Kremla?
      Odpowiedź na te pytania oczywiście brzmi - nie. Wielokrotnie oceniały to
      instytucje międzynarodowe, wielokrotnie opisywała także GW.
      Redaktor Milewicz unika odpowiedzi na te niewygodne pytania, bo musiałaby
      przyznać, że nigdy nie poznamy całej prawdy o katastrofie smoleńskiej. Zamiast
      tego Milewicz zasłania się epitetem - "chorobą nieufności", kolejnym po
      "godzeniu w sojusze" i "graniu tragedią". To pałkarska metoda wobec wszystkich
      tych, którzy będą stawiać pytania niewygodne dla władzy Tuska i Komorowskiego.
      Felieton Milewicz to w istocie deklaracja zgody na Priwislanskij Kraj, na
      słabe i zależne od wielkiego sąsiada państwo. Lepiej przyjąć bez szemrania, co
      daje nam Rosja niż walczyć o prawdę. Polscy prokuratorzy i tak nic by nie
      zrobili bez dobrej woli Rosji - twierdzi Milewicz. Tylko, że wtedy moglibyśmy
      żądać od Rosji wiarygodnych dowodów i weryfikować wyniki śledztwa, a w razie
      odmowy odwoływać się do międzynarodowych instytucji i światowej opinii
      publicznej. Czy naprawdę lepiej chować głowę w piasek?
    • trajkotek symptomy choroby 04.06.10, 17:24
      Ewa Milewicz zdradza symptomy choroby, na którą zapadła: "Ale przecież (...) czy [Rosja] jest dostatecznie wiarygodna, by dostarczyć Polsce rzetelnych przesłuchań swoich wojskowych kontrolerów, protokołów o stanie lotniska i radiolatarni?"
      Zaraziła się nią niewątpliwie od jej nosiciela - PiS.
      Oglądałem wiele razy historyczny i kultowy serial "Czterej pancerni i PIeS", stwierdzam z cała stanowczością, że Rosjanie zasługują na całkowite i bezwarunkowe zaufanie. Pani Ewo to można wyleczyć!


      __________________
      trajkotek pozdrawia
    • stefanwsk.1 Choroba nieufności 05.06.10, 23:40
      Rosjanie chronicznie pracowali przez dziesiątki lat aby im nie ufać. Czy to
      nie śmieszne,że polski rząd nie przypilnował aby choć ogrodzić miejsce
      katastrofy??? Rosjanie bronią swoich podejrzanych ,my nie.
      U nas pisze się w gazetach bezczelne insynuacje, że prezydent wydawał
      polecenia by lądować,że przymuszał ludzi aby jechali oddać hołd tym głupim
      ofiarom z Katynia, które psują stosunki z Rosją. Rosyjskie gazety i Rosjanie
      są dużo bardziej obiektywni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka