Dodaj do ulubionych

Kupiła podróbkę torebki. Dostała 1000 euro kary

06.06.10, 15:28
Szczypinska tez taka kupila
Obserwuj wątek
    • piotrns Pierwszy raz słyszę 06.06.10, 15:37
      o jakimś Louisie Vuittonie i nie miałbym zielonego pojęcia, że to jest
      podrabiana torebka. Trochę napaćkanych wzorków i tyle. Czy wszyscy na świecie
      mają obowiązek znać na pamięć zastrzeżone wzory różnych produktów?
      • mam.4 Re: Pierwszy raz słyszę 06.06.10, 16:35
        piotrns napisał(a):

        > o jakimś Louisie Vuittonie i nie miałbym zielonego pojęcia, że to jest
        > podrabiana torebka. Trochę napaćkanych wzorków i tyle. Czy wszyscy na świecie
        > mają obowiązek znać na pamięć zastrzeżone wzory różnych produktów?

        Sprobuj kupic z ciekawosci i sama sie przekonasz na ile twoje argumenty beda
        mialy u nich wziecie. Gwrantuje, ze drugi raz ochota na takie robienie interesu
        ci przejdzie.
        • euro67 Nie ma obowiazku znajomosci znakow towarowych! 06.06.10, 17:20
          To wielkie nauzycie prawa!
          Po pierwsze nikt nie ma obowiazku znajomosci PRYWATNYCH ZNAKOW
          TOWAROWYCH! Nie mozna absolutnie tego wymagac od jakiegokolwiek
          konsumenta.
          Po drugie badziewie sprzedawna na plazy nie jest warte wiecej niz
          owe 7 euro.
          Sprawa bylaby do wygrania w Strasbourgu, tylko komus musialoby sie
          chciec przejsc cala droge prawna i uzyskac taki wyrok!
          • krzych.korab Jak sprowadzili zakazany towar do kraju o tak 06.06.10, 17:39
            rygorystycznym prawie ?. A może to tylko pomysł na dodatkowy zarobek dla miast ?
            • ajmax Czy piwo Heineken na plaży w Jesolo to oryginał? 06.06.10, 22:22
              Kurna, jak to sprawdzić?
              Wzywać straż miejską do każdego kufelka?
          • von.g Re: Nie ma obowiazku znajomosci znakow towarowych 06.06.10, 17:48
            To jest kolejny przyklad gdzie prawo jest pisane pod firmy i koncerny przeciwko
            zwyklym ludziom.

            W anglii np skazano wlasciciela baru , za to ze klient korzystajac z otwartego
            hot spota sciagnal lewe mp3.
            • alpepe Re: Nie ma obowiazku znajomosci znakow towarowych 06.06.10, 21:02
              w Niemczech też to wkrótce będzie mieć miejsce.
          • aleatoria Re: Nie ma obowiazku znajomosci znakow towarowych 06.06.10, 18:07
            Dokładnie, zwłaszcza że większość markowych torebek jest tak brzydka, że ja bym
            za oryginał nie dała 7 euro. Ja np. nie wiedziałam, że torebki z logiem LV to
            jakaś marka, dopóki nie przyjechałam do Japonii, gdzie każda Japonka ma co
            najmniej kilka torebek z Louis Vitton i nie wyobraża sobie dostać nic innego na
            urodziny. Osobiście wstydziłabym się pokazać w mieście z takim jarmarcznym
            paskudztwem, ale co kraj to obyczaj.
            • darr.darek Re: Nie ma obowiazku znajomosci znakow towarowych 06.06.10, 19:28
              aleatoria napisała:
              >Dokładnie, zwłaszcza że większość markowych torebek jest tak brzydka
              >że ja bym za oryginał nie dała 7 euro. Ja np. nie wiedziałam, że
              >torebki z logiem LV to jakaś marka,dopóki nie przyjechałam do Japoni

              Musicie ich zrozumieć. Lewicowcy rządzący w EU w normalnym przypadku szafowaliby
              strasznymi karami na kupców odważających się sprzedawać podróbki wszelakiego
              markowego badziewia - bo kapitalistów trzeba karać surowo i oni to już od czasów
              Lienina wiedzą.
              Tyle, że tutaj mamy do czynienia ze sprzedawcami "biednymi" (na zasiłkach) i co
              gorsza z czarnym kolorem skóry. No i nowoczesna lewica chcąca czymś się
              odróżniać od narodowych socjalistów miała tu zagwozdkę, bo przecież nie będzie
              "biednych" i Czarnych karała surowo. Własciwie, to nawet tych handlarzy nie
              zaczepiają, bo oni mają "gestykulację z gorącym temperamentem" i jeszcze by z
              tego wyniknęło jakieś rasistowskie zabicie handlarza, jak w "nazistowskiej" Polsce.

              Jednak "koncerny" (od wytwarzania zszytych szmatek za kilkaset euro) nie po to
              lobbują u ustawodawców sowitymi łapówkami, aby nikogo nie karać. Toteż karani
              surowo są ci co kupują. Kupisz nieopatrznie kawałek szmaty i ... kajdanki, bo
              nie wiedziałeś, że "normalnie" za ten kawałek szmaty trzeba grubą forsę płacić.


        • von.g Re: Pierwszy raz słyszę 06.06.10, 17:37
          No ale przedmowca ma racje. Przepis jest glupi bo zaklada ,ze wszyscy znaja
          znane marki i potrafia odroznic falsyfikat. Ale niby na jakiej podstawie?
        • arius5 I tak miała szczescie. 06.06.10, 17:46
          Kupowanie na ulicy to albo podrobka, albo z kradziezy.
          Za to drugie dostała by z 20 tys euro kary.
          Widze, ze macie jakis problem zeby zrozumiec o co tu chodzi ?
          • w_r_e_d_n_y p.... kotka za pomoca mlotka 06.06.10, 19:20
            arius5 napisał:

            > Kupowanie na ulicy to albo podrobka, albo z kradziezy.
            > Za to drugie dostała by z 20 tys euro kary.
            > Widze, ze macie jakis problem zeby zrozumiec o co tu chodzi ?

            pierniczysz bez ladu i skladu, bo nie wysciubiles nosa poza ta pipidowe w ktorej
            sie urodziles
            we wszystkich miejscowosciach wczasowych na calym swiecie, kupuje sie rozne
            pamiatki, bibeloty jak i calkiem "powazny" towar nie tylko w firmowych sklepach,
            ale i na bazarach, stoiskach przydroznych, od handlarzy obwoznych itd. itp.
            to calkiem normalne, ostatecznie z tego (turystow) te miejscowosci zyja

            turysta nie musi - i w wiekszosci, nie ma takiej mozliwosci - znac wszystkie
            zastrzezone marki
            qvra, to juz nawet loda, czy innej pierdolki nie bedzie mozna tak kupic, bo
            ch... wie czy to nie bedzie przestepstwo
            • monsiu46 Re: p.... kotka za pomoca mlotka 06.06.10, 22:18
              To prawda! Świat kompletnie już idiocieje, a w szczególności Unia Europejska.
              Za dużo urzędników chcących wykazać jak są niezbędni w stanowieniu prawa.Przez
              tych durnowatych oszołomów więźniowie odsiadujący wyroki za ciężkie przestępstwa
              mają lepiej niż Bogu ducha winne dzieci w Domach Dziecka. Świat idiocieje !!!!
          • zz26 Re: I tak miała szczescie. 06.06.10, 20:04
            arius5 napisał:

            > Kupowanie na ulicy to albo podrobka, albo z kradziezy.

            aha czyli kazdy uliczny handlarz to oszust albo zlodziej?
            to czemu ich jeszcze nie aresztowali?
        • truten.zenobi Re: Pierwszy raz słyszę 06.06.10, 18:12
          na ile twoje argumenty beda
          > mialy u nich wziecie. Gwrantuje, ze drugi raz ochota na takie robienie interesu
          > ci przejdzie.

          pewnie masz rację ale dla mnie to głupota!
          po prostu jest to kolejny dowód na to że ochrona praw autorskich i patentowych
          sięga absurdu.

          co do Twoich gwarancji to powiem więcej nie tylko na zakupy ale także na
          odwiedzanie tak pojebanego kraju ochota mi przeszła...
        • smiki48 Re: Pierwszy raz słyszę 06.06.10, 18:29
          > Sprobuj kupic z ciekawosci i sama sie przekonasz na ile twoje
          argumenty beda
          > mialy u nich wziecie. Gwrantuje, ze drugi raz ochota na takie
          robienie interesu
          > ci przejdzie.
          wątpię, ponieważ w Europie istnieje jeszcze taka instytucja jak sąd.
          I to przed sądem pan burmistrz MUSI udowodnić, ze ja miałem pełną
          świadomość, że kupowałem podróbkę.
    • krawiec6661 Ja bym od razu rozstrzelał 06.06.10, 15:38
      Co za zwyrodnialstwo, kupic i jeszcze nosić podrabianą torebkę... nie
      mówiąc już na jakie straty gigantyczne narazila biedną korporację naszą
      kochaną... Powtarzam - zwyrodnialstwo! Zesłałbym ja do przymusowej
      pracy gdzies w chinskiej fabryce Adidasa, tak na 10 lat. A straty
      moralne prezesa jak musial patrzec na takie psucie wizerunku jego
      drogiej firmy? Ludzie sa bez sumienia...
    • dobredowcipy Kupiła podróbkę torebki. Dostała 1000 euro kary 06.06.10, 15:44
      3333 euro kary - to jakiś symbol?
    • naczelny_rabin_iranu Kupiła podróbkę torebki. Dostała 1000 euro kary 06.06.10, 15:47
      W gospodarce wolnorynkowej konsument kupuje co chce bez konsultacji z biurestwem, ale rozumiem to przecież Eurosojuz.
      • joanna_can To nie Eurosojuz 06.06.10, 15:53
        Naiwni powinni dawno otworzyc oczy i rozejrzec sie. "Gospodarka
        wolnorynkowa" jest mitem. A kary za kupowanie podrobek sa nie tylko
        w Europie.
        • azali.ja kto ma pojecie, ze to prodrobka, 06.06.10, 16:02
          kobiety teraz powinny calkowicie bojkotowac badziewie tego "slynnego
          producenta".
          • mara571 chyba jednak nie zbojkotuja 06.06.10, 17:27
            a to, ze to podrobka mozna latwo rozpoznac po cenie i miejscu sprzedazy.

            • zz26 Re: chyba jednak nie zbojkotuja 06.06.10, 17:34
              mara571 napisała:

              > a to, ze to podrobka mozna latwo rozpoznac po cenie i miejscu sprzedazy.

              ach doprawdy?
              to powiedz mi jak rozpoznasz oryginalne piora wycieraczek firmy valeo

              masz w sklepie za 100 w drugim za 50 a u handlarza ulicznego 45
              • mara571 Re: chyba jednak nie zbojkotuja 06.06.10, 17:48
                nie mam pojecia, czy takowe potrzebuje, ale..
                Najpierw sprawdze jakie mam, nigdy nie zmieniam tego co mi firma dala.
                Krok drugi to sprawdzenie w internecie ile kosztuja. Krok trzeci telefon do moje
                warsztatu z pytaniem, ile oni sobie zycza.
                Decyzje znasz.
                • remik.bz A co zrobisz w Beskidzie Niskim ? 06.06.10, 17:58
                  mara571 napisała:

                  > nie mam pojecia, czy takowe potrzebuje, ale..
                  > Najpierw sprawdze jakie mam, nigdy nie zmieniam tego co mi firma dala.
                  > Krok drugi to sprawdzenie w internecie ile kosztuja. Krok trzeci telefon do moj
                  > e
                  > warsztatu z pytaniem, ile oni sobie zycza.
                  > Decyzje znasz.

                  Sorry ,ze się czepiam ,ale jestem ciekaw co zrobisz jesli wycieraczki "polecą"
                  Ci np w Beskidzie Niskim , dajmy na to w Zdyni , do domu masz 200km , a deszcz
                  jak wszyscy diabli. Miejscowy sklepik (szwarc, mydło i powidlo" oferuje Ci cos
                  co da się załozyc (nawet nie wiesz od czego, ale sprzedawca to zrobi) po 40 zł ?
                  Sprawdzasz w internecie czy dzwonisz do swego mechanika ?
                  • mara571 Re: A co zrobisz w Beskidzie Niskim ? 06.06.10, 18:04
                    wycieraczki rzadko psuja sie tak przypadkowo. Mieszkam w regionie, gdzie sporo
                    pada. Wiec widze, kiedy przyszedla pora na wymiane.
                    W Beskidzie Niskim pozostaje mi tylko zakup na stacji benzynowej i nadzieja, ze
                    oni nie handluja podrobkami.
                    • remik.bz Re: A co zrobisz w Beskidzie Niskim ? 06.06.10, 18:11
                      mara571 napisała:

                      > wycieraczki rzadko psuja sie tak przypadkowo. Mieszkam w regionie, gdzie sporo
                      > pada. Wiec widze, kiedy przyszedla pora na wymiane.
                      > W Beskidzie Niskim pozostaje mi tylko zakup na stacji benzynowej i nadzieja, ze
                      > oni nie handluja podrobkami.

                      Sorry ,ale dalej bede "upierdliwy".
                      Dojeżdżasz do najblizszej stacji (ledwo, ledwo,stwarzając zagrozenie, bo deszcz
                      jak wszyscy diabli) a tam mówią "psze Pani, do Pani modelu to tylko w sklepie
                      lub serwisie firmowym , najbliższy jest w Rzeszowie. Ale tu niedaleko w Zdyni
                      jest taki sklepik (szwarc , mydlo, powidlo, sprzedawca cos pani dobierze...."
                      Jedziesz do Rzeszowa (a deszcz jak wszyscy diabli) , czy sprawdzasz w internecie
                      , albo łączysz się ze swym mechanikiem....?
                      Sorry , juz nie bedę.
                      • mara571 wybrales sobie niedobry przyklad 06.06.10, 18:17
                        bo w wycieraczkach sa standardy.
                        Ale jak chcesz dalej to ci powiem: przerywam podroz i czekam na poprawe pogody.
                        W Niemczech mam szanse: dzwonie do klubu, gdzie jestem czlonkiem i mowie czego
                        potrzebuje. Sadze, ze przywioza, jesli bede na zadupiu.
                        • remik.bz Re: wybrales sobie niedobry przyklad 06.06.10, 18:28
                          mara571 napisała:

                          > bo w wycieraczkach sa standardy.
                          > Ale jak chcesz dalej to ci powiem: przerywam podroz i czekam na poprawe pogody.
                          > W Niemczech mam szanse: dzwonie do klubu, gdzie jestem czlonkiem i mowie czego
                          > potrzebuje. Sadze, ze przywioza, jesli bede na zadupiu.

                          Nie znasz się na wycieraczkach ,na mechanice- a ja tak. Zapewniam Cie ,ze często
                          mozna zastosowac "jedne wycieraczki za drugie".
                          No i nie dyskutujemy o Niemczech tylko o najpiekniejszym miejscu w Europie czyli
                          o Beskidzie Niskim . Mam szczera nadzieje ,ze jeszcze długo , długo nie dojdzie
                          tam do takiej sytuacji jaka opisałas posługujac sie niemieckim przykladem.
                          • mara571 Re: wybrales sobie niedobry przyklad 06.06.10, 18:42
                            masz racje, ze sie na automechanice nie znam. Zakladam, ze ty tez nie masz
                            pojecia o mojej specjalnosci, bo jest dosc rzadka.
                            Wiem, ze Beskid Niski jest jednym z najpiekniejszym zakatkow Europy, w czasie
                            studiow wedrowalismy tam przynajmniej raz w miesiacu.
                            Cieszy mnie, ze sa jeszcze tacy ludzie w Polsce, ktorzy sa zakochani w swojej
                            malej ojczyznie.

                            PS. W moich samochodzie sa niestety dwie rozne wycieraczki.
                            • remik.bz Re: wybrales sobie niedobry przyklad 06.06.10, 18:54
                              mara571 napisała:
                              PS. W moich samochodzie sa niestety dwie rozne wycieraczki.

                              Nic nie szkodzi. Na pewno da sie załozyc wkłady piór (nie całe wycieraczki)od
                              Żuka (to taki dostawczy samochód z lat 1970-90). Najwyzej coś sie "przytnie" i
                              do autoryzowanego serwisu dojedziesz i dzieki temu serwis nie bedzie szukał
                              ciebie na "zadupiu".
                              A takie piora produkuja jeszcze rzemieslnicy (troche Zukow chodzi w
                              rolnictwie)więc nie sa to "podróby".
                              Pozartowalismy trochę.
                              Pozrdrawiam
                              • mara571 tez pozdrawiam 06.06.10, 19:00
                                • ajmax Kurna, zdenerwowałeś się wycieraczkami. 06.06.10, 22:41
                                  Przed dalszą jazdą chcesz walnąć lufę. Grozi Ci zabranie prawa
                                  jazdy, więc walniesz nie byle co. Co najmniej przyzwoitego
                                  whiskacza. Idziesz do baru 'U Jarka i Lecha', prosisz blue... niech
                                  będzie red label. Zwiodła Cię nazwa baru, myślisz, że jest OK. Ale
                                  tu obsługuje pan Zdzisio, który ma układy. Szukasz po Internecie,
                                  czy Zdzisio jest autoryzowanym dystrybutorem. Może i nawet jest, ma
                                  fakturę na jedną skrzynkę sprzed pięciu miesięcy. Ale pod tą
                                  skrzynkę podłożył już 60 następnych skrzynek - alternatywnych,
                                  chociaż wyglądają tak samo. Walisz jednego, drugiego, trzeciego.
                                  Wsiadasz i jedziesz dalej. Zatrzymują Cię do kontroli, chuchasz i
                                  co? Władza zna Zdzisia i od razu czuje podróbę. I masz kłopoty.
                            • bespowrotnie A co jak okaże się ze twój mechanik dał Ci podróbk 06.06.10, 19:53
                              ę za 50 i skasował 150zł. Bo przecież tego nigdy nie sprawdzisz i nigdy na nikt
                              do tego dojdzie, nawet jeżeli ty w wyniku złej widoczności wywołanej brakiem
                              odpowiedniego odprowadzania strumieni wody spowodujesz wypadek. Nigdy, nic nie
                              udowodnisz.

                              PS. dzwoniąc do swojego mechanika tylko przedstawisz się jako osoba nie
                              roztropnie wydającą kasę, z której łatwo skosić kasę. Uwierz mi w tych ochronach
                              majątkowych praw intelektualnych, kulturalnych, autorskich przechodzimy
                              niesamowitą niezrozumiałą społeczną paranoję na tle historii. Albo utkniemy w
                              paranoi prawa chroniącego wszystkich i wszystko, będziemy społecznie płacić w
                              podatkach za ochronę wszystkiego i wszystkich, bo nawet krowie gó... może mieć
                              wg niepowtarzalny autorski zapach. Albo stonujemy zapędy i pozwolimy konsumentom
                              decydować i określać ile za co można dać. Prawda jest taka, ze cena jest zawsze
                              taka jaką ktoś jest wstanie dać. I tak wystarczy drobny konflikt zbrojny, a
                              najdroższa torebka świata będzie w cenie kilkudziesięciu fiolek z morfiną.
                              • mara571 Re: A co jak okaże się ze twój mechanik dał Ci po 06.06.10, 20:24
                                nie rozumiesz zasady dzialania ADAC i AvD.
                                Kase to ja wydaje tylko raz na rok i to niewiele.
                                • milu100 Re: A co jak okaże się ze twój mechanik dał Ci po 06.06.10, 22:28
                                  mara571 napisała:

                                  > nie rozumiesz zasady dzialania ADAC i AvD.

                                  a co to takiego jest, powyżej nie było o tym mowy, pewnie coś w
                                  niemczech, ale mowa tu o Polsce :)
                        • rafixo Re: wybrales sobie niedobry przyklad 06.06.10, 18:38
                          dobre...
                          a tak na serio, kto sprawdza czy dana rzecz jest oryginalna czy też nie? No
                          chyba, że wszystko się kupuje w firmowych salonach, ale tutaj też niekiedy nie
                          ma pewności. Bo człowiek jest tylko człowiekiem i w firmowym salonie też może Ci
                          wcisnąć podróbkę zakupioną np. na alledrogo...
                          • kamel_65 Re: wybrales sobie niedobry przyklad 07.06.10, 00:13
                            Zgadza się. Przecież już było kilka głośnych spraw, że ludzie kupowali w sklepie
                            komputerowym blaszaki z oryg. Windowsem, a potem okazywało się, że tak naprawdę
                            to były piraty.
                            Klient ma być w d... bity, bo sprzedawca go w jajo zrobił?
                        • zz26 Re: wybrales sobie niedobry przyklad 06.06.10, 19:37
                          bo w wycieraczkach sa standardy.
                          > Ale jak chcesz dalej to ci powiem: przerywam podroz i czekam na poprawe pogody.
                          > W Niemczech mam szanse: dzwonie do klubu, gdzie jestem czlonkiem i mowie czego
                          > potrzebuje. Sadze, ze przywioza, jesli bede na zadupiu.

                          widizsz ksiezniczko ale nie kazdy moze sobie pozwolic na kilka godizn przerwy w
                          podrozy bo np. ma male dizekco w domu a opiekunka nie bedzie siedziala cala noc
                          tylko dlatego ze mamusia nie potrafi isc do sklepu kupic nowych wycieraczek
                          tak samo nie kazdego jest stac aby z taka pierdoła jaka jest wymiana pior
                          wycieraczek dzwoni po mechanika który zainkasuje 30 za wycieraczki 200 za
                          robociznę i 250 za dojazd
                          kazdy normalny by poszedl do kslep-u kupic wycierackzi a jak sie okaze ze
                          sprzedawca to oszust i da podroby to ty chcesz zeby to kierowca placil kare bo
                          przeciez "mogl zadzownic po mechanika"
                          rozumiem ze swoja piekarnie gdzie kupujesz chleb dokladnie sprawdzilas?
                          oddałaś bochenek na badnai i zrobilas sledztwo czy przypadkiem nie wykradli
                          receptury?
                          i na koniec tak jak ty nie znasz sie na wycieraczkach tak ktos inny mzoe nie
                          znac sie na torebkach
                          zreszta widze ze masz sluzbowy samochod typu
                          wiec mozesz sobe pozwolic aby z taka prosta rzecza jaka jest wymiana pior
                          wycieraczek dzwonic po mechanika w koncu nie ty placisz ciekawe czy gdybyś miala
                          z wlasnej kiesznei zaplacic to tez taka madra bys byla.
                          swoja droga mechanik musi cie bardzo lubic taki klient to skarb z kazda rzecza
                          leci pewnie plynu do spryskiwaczy tez nie nalejesz? tez z tym lecisz do
                          mechanika? bo przeciez wszedzie moga byc podroby


                          • mara571 Re: wybrales sobie niedobry przyklad 06.06.10, 20:21
                            > widizsz ksiezniczko ale nie kazdy moze sobie pozwolic na kilka godizn przerwy w
                            > podrozy bo np. ma male dizekco w domu a opiekunka nie bedzie siedziala cala noc
                            > tylko dlatego ze mamusia nie potrafi isc do sklepu kupic nowych wycieraczek

                            pudlo, dzieci juz dorosle, wnukow jeszcze nie mam.

                            > tak samo nie kazdego jest stac aby z taka pierdoła jaka jest wymiana pior
                            > wycieraczek dzwoni po mechanika który zainkasuje 30 za wycieraczki 200 za
                            > robociznę i 250 za dojazd
                            > kazdy normalny by poszedl do kslep-u kupic wycierackzi a jak sie okaze ze
                            > sprzedawca to oszust i da podroby to ty chcesz zeby to kierowca placil kare bo
                            > przeciez "mogl zadzownic po mechanika"
                            pudlo: czlonkowie ADAC i AvD palca roczna skladke i za dojazd mecanika nie
                            placa. Dzieki temu pare tysiecy malych warszatow samochodowych ma dochody i
                            prace. Wczesniej rozwazalismy wariant ze stacja benzynowa. Beskidu Niskiego nie
                            znasz, wiec bredziscz o sklepach. Rozmawialismy z remikiem, ktory jest stamtad.
                            > rozumiem ze swoja piekarnie gdzie kupujesz chleb dokladnie sprawdzilas?
                            > oddałaś bochenek na badnai i zrobilas sledztwo czy przypadkiem nie wykradli
                            > receptury?
                            Pieczywo kupujemy w piekrni istniejacej od szescdziesietu lat. Jest bardzo
                            dobre, nie mam pojecia, czy receptury sa opatentowane, chyba nie.
                            > zreszta widze ze masz sluzbowy samochod typu
                            pudlo. Nigdy nie mialam samochodu sluzbowego i w instytucjach w ktorych
                            pracowalam sluzbowe autko bylo tylko dla najwyzszego szefa.
                            Auta sa wylacznie na naszym utrzymaniu.
                            > swoja droga mechanik musi cie bardzo lubic taki klient to skarb z kazda rzecza
                            > leci pewnie plynu do spryskiwaczy tez nie nalejesz? tez z tym lecisz do
                            > mechanika? bo przeciez wszedzie moga byc podroby
                            Mechanik mnie lubi, nawet odwozi mnie do dworca jak zostawiam samochod do
                            inspekcji, testow kontrolnych przed rejestracja itd. Stalego klienta sie szanuje.
                            Plyn do spryskiwaczy dolewa moj syn, bo on wiecej jezdzi niz ja, kolo wymienilam
                            4 razy w zyciu. Raz mialam dwojke malych dzieci w srodku malucha.
                            • remik.bz Intencje kupujacego 06.06.10, 20:55
                              Tak całkiem na poważnie.
                              Moim zdaniem najwazniejsze sa intencje kupujacego (chociaz prawo byc moze
                              traktuje to inaczej). Bo sprzedajacy podróbke zawsze jest winny.
                              Jesli kupujacy swiadomie kupuje "pdróbke" aby udawała oryginał- jest winny .
                              Jesli kupuje przypadkowo , w innym celu niz "udawanie oryginału" - nie mam mowy
                              o jego winie.
                              Torebki , ubrania , buty , okulary - niestety częściej służą zaspokojeniu
                              próżnosci ludzkiej niz celom praktycznym. I stąd problemy. Ale to tylko problemy
                              "kasy" producenta (czy podrabiacza)
                              Z urzadzeniami technicznymi jest inaczej. Stworzenie podróbki udajacej oryginał
                              to nie tylko problem kasy, to równiez często problem bezpieczeństwa ludzi.
                              I dlatego jest inna waga swiadomego zastosowania podróbki przez kupujacego czy
                              nie daj Boze oszukania kupujacego przez sprzedawce w takim wypadku.
                              Nie sadzę ,aby ktos rozsądny świadomie decydował sie na kupno np podróbki pily
                              łańcuchowej Husqvarna ( o ile takie istnieja).
                              Pewnie nie istnieja , gdyz nikt by ich nie kupował mimo niekiej ceny. Niezawodny
                              , sprawdzony od lat hamulec Husqvarny jest wazniejszy od pochwlenia sie sąsiadom
                              ,ze "ja mam a oni nie".
                              Ale pomyslmy co by sie stało , gdyby istniały podróbki takich pił i gdyby
                              hamulec w podróbce nie zadziałał ?
                              Szpital to jeszcze najlepsza opcja.

                              PS Mieszkam , pracuje w Krakowie. Ale Beskid Niski kocham i każda wolna chwile
                              tam spedzam , najczęściej w gronie przyjaciół.
                              • mara571 Re: Intencje kupujacego 06.06.10, 21:57
                                widzisz remik, podrabiane produktow markowych to juz gigantyczny problem
                                gospodarczy. W samych Wloszech to domena mafii, ktora jak zwykle najszybciej
                                reaguje na "potrzeby rynku". Oni nawet podrabiaja zywnosc np. szynke parmenska.
                                Jeszcze wiekszy problem jest z Chinczykami. Przed miesiacem rozmawialam w
                                pociagu do Hamburga z adwokatem, ktory pracuje w kancelarii specjalizujacej sie
                                w tropieniu przemytu podrobek. Jechal sluzbowo do urzedu celnego w porcie.
                                On sam czesto jezdzi do Chin i widzi postep: sa juz agencje detektywistyczne,
                                ktore tropia "kopistow". Mechanizm wyglada tak: firma XY dostaje oficjalne
                                zlecenie od marki ZX. Uzgodnione sa wszystkie szczegoly: wzory, materialy, ilosc
                                i jakosc. Firma ZX wykonuje wieksza ilosc i wszywa podrobione metki albo wariant
                                drugi: w poblizu dziala corka spolka firmy ZX, ktora produkuje rownolegle na
                                dostarczonych wzorach kopie orginalu z gorszych materialow.
                                Druga droga: do Europy i USA wysyla sie ludzi na zakupy. Na przyklad studentow
                                ze stala wiza EU. Sama widzialam mlodych Cinczykow na cle we Franfurcie, kiedy
                                wyjmowali z jednej walizki nastepna i nastepna, na zasadzie matrioszki. Lecieli
                                docelowo do Mediolanu. Jak dostarcza orginaly do Chin ruszy produkcja podrobek.
                                Trzecia droga: chyba firma NEC zarzucona zostala reklamacjami klientow, ktorych
                                drogie DVD-odtwarzacze z twardym dyskiem byly slabej jakosci. Po kontroli
                                reklamowanych odtwarzaczy okazalo sie, ze w srodku sa niskiej jakosci elementy
                                made in China. Agencja detektywistyczna znalazla relatywnie szybko fabryke w
                                Chinach, ktora na budynkach miala logo Japonczykow. A oni niczego w Chinach
                                wtedy nie produkowali.
                                Glowny problem polega na tym, ze dla Chinczykow dokladnie kopiowanie czegos jest
                                od tysiecy lat sztuka. Rzad tez nie walczyl do niedawna z tym problemem, a nawet
                                oficjalnie zezwolil na skopiowanie niemieckiego Transrapidu, po tym jak Niemcy
                                wybudowali krotki odcinek w Szanghaju.

                                A tak naprawde winni jestesmy wszyscy: dalismy sobie wmowic, ze jakis znaczek
                                oznacza, ze jestemy lepsi od innych, jestsmy w stanie rauszu konsumpcyjnego i
                                kupujemy rzeczy, ktorych de facto nie potrzebujemy.
                                Wiele z nich sluzy nam krotko i wyrzucamy je kiedy sie zepsuja. W Polsce moze
                                jeszcze nie tak duzo, ale musialbys widziec niemieckie ulice na wieczor przed
                                odbiorem przez miejskie sluzby zbiorka starych mebli czy innych sprzetow. Albo
                                co ludzie przywoza w sobote do punktu zbierajacego rzeczy niepotrzebne. W
                                Stanach przed przeprowadzka rodziny organizuja garage sale, mozesz spokojnie jak
                                jestes tylko na rok albo 2 za bezcen kupic rzeczy niezbedne w malym
                                gospodarstwie domowym.
                                Masz racje z Husqvarna, to dotyczy bardzo wielu narzedzi eletromechanicznych w
                                tym najczesciej kupowanach wiertarek.
                                PS. Musze wyznac, ze lepiej sie czuje w Beskidzie Zywieckim.

                            • zz26 Re: wybrales sobie niedobry przyklad 06.06.10, 22:15
                              pudlo, dzieci juz dorosle, wnukow jeszcze nie mam.

                              ale inni maja a ty uwazasz z lepeij zeby kilka godiz nstali na deszczuniz
                              zaryzykowali kupno wycieraczek ktory byc moze moglyby byc podrobione bo nikomu
                              ufac nie wolno

                              "pudlo: czlonkowie ADAC"

                              w polsce adac nie dziala

                              "Pieczywo kupujemy w piekarni istniejacej od szescdziesietu lat. Jest bardzo
                              > dobre, nie mam pojecia, czy receptury sa opatentowane, chyba nie."

                              aha a jaksie okaze ze receptura jest kradziona to ty pierwsza zaplacisz kare?



                              "Mechanik mnie lubi, nawet odwozi mnie do dworca jak zostawiam samochod do
                              > inspekcji, testow kontrolnych przed rejestracja itd. Stalego klienta sie szanuj
                              > e. "

                              oczywsice ze sie szanuje a szczegolnie takiego ktory przyjedzie z wymiana
                              zarowki dlakazdego mechanika tkai klient to skarb i o niego dba bo za 50 zlotych
                              robocizny robi cos co mu zajmie minute

                              "plyn do spryskiwaczy dolewa moj syn, bo on wiecej jezdzi niz ja"

                              rozumiem ze uprzedizlas go aby kazdy zakupem plynu wpierw poprzedzil badaniami
                              aby nie kupil podroby? bo plyny to jest dosc czesta rzecz ktora sie podrabia


                              "Najpierw sprawdze jakie mam, nigdy nie zmieniam tego co mi firma dala. "

                              to ja zrozumialem jako samochod firmowy moj blad
                              • mara571 Re: wybrales sobie niedobry przyklad 07.06.10, 09:30
                                Bardzo rzadko jezdze po Polsce samochodem. A juz nigdy w nocy poza autostrada
                                A4. Za duzo pijanych kierowcow i za duze ryzyko.
                                Nie przyjmujesz do wiadomosci, ze rozmawialismy z remikiem o bardzo specyficznej
                                sytuacji w Beskidzie Niskim: teren slabo zaludniony ze slaba infrastruktura i
                                sklepami typu szmalc, widlo i powidlo.
                                Tam moze sie okazac, ze nie mozesz kupic wycieraczek poza stacja benzynowa,
                                gdzie pelnego wyboru nie ma.

                                Przyjmij nareszcie do wiadomosci, ze jak kupujesz w sklepie, dostajesz paragon
                                nikt cie za zakup nie bedzie scigal: za towar tam oferowany odpowiedzialny jest
                                wlasciciel sklepu. Jakby mi wtrynili podrobke to zanioslabym do niemieckiej
                                Federacji Konsumentow.
                                Plyn do wycieraczek mozna zrobic samemu, nie trzeba kupowac. Trzeba widziec
                                tylko jak wymieszac wode destylowana z plynem do mycia okien. I tez zima nie
                                zamarznie.

                                A z ta piekarnia to masz jakas obsesje.
                  • jop Re: A co zrobisz w Beskidzie Niskim ? 06.06.10, 19:10
                    > Sorry ,ze się czepiam ,ale jestem ciekaw co zrobisz jesli wycieraczki
                    > "polecą" Ci np w Beskidzie Niskim

                    Te rozważania są raczej teoretyczne, by wycieraczki sypią się stopniowo, ale w
                    razie awarii uniemożliwiającej dalszą bezpieczną jazdę ja po prostu zadzwonię po
                    Assistance.
              • dr.hab Re: masz w sklepie za 100 w drugim za 50 06.06.10, 18:35
                Pan ma najwyraźniej kłopoty ze zrozumieniem słowa napisanego, proszę Pana. Wróćże Pan do arykuliku i przeczytaj raz jeszcze: za 7 Euro! Per analogiam do Pańskich nieszczęsnych Valeo- to tak, jakby sklep oferował je Panu za 1zł, inny za 50gr a handlarz ulicznik za 45gr. Pan, panie Cwańszy, rzecz jasna dalej nie orientowałby się, co jest co, prawda?
                Dużo szczęścia w życiu winszuję, będzie Panu potrzebne.
                • remik.bz Pozwole sobie na zlosliwość 06.06.10, 18:43
                  dr.hab napisał:

                  > Pan ma najwyraźniej kłopoty ze zrozumieniem słowa napisanego, proszę Pana. Wróć
                  > że Pan do arykuliku i przeczytaj raz jeszcze: za 7 Euro!

                  Równiez ja pozwole sobie na zlosliwość , ale w stosunku do Pana.
                  Otóz jak Panu wiadomo nie kazdy jest "mocny" w firmach torebkowych i nie każdego
                  te firmy obchodza. A tania torebka moze sie przydac do róznych celów.
                  Czy gdybym przypadkowo kupil te torebke za 7 Euro (bo tania jak Pan słusznie
                  zauważył) do swoich prywatnych celów (no aby schować zakupiona wczesniej
                  wiertarkę i komlet kluczy imbusowych) to tez należy mnie karac ?
                  Pisze te zlosliwośc dlatego ,ze nie rozumiem dlaczego odpowiedzialnoscia za
                  ewidentne oszustwo obarcza sie kupujacego a nie sprzedawcę.
                • nessie-jp Re: masz w sklepie za 100 w drugim za 50 06.06.10, 18:50
                  > że Pan do arykuliku i przeczytaj raz jeszcze: za 7 Euro! Per analogiam do Pańsk
                  > ich nieszczęsnych Valeo- to tak, jakby sklep oferował je Panu za 1zł, inny za 5
                  > 0gr a handlarz ulicznik za 45gr.

                  Ale twoja analogia jest totalnie nietrafiona, bo jeśli nie znasz danej marki, to
                  nie masz żadnej wiedzy o tym, ile ona jest "warta" w innych punktach sprzedaży,
                  niż ta plaża i ten kolo, który ci torebkę wpycha.

                  A torebka za 7 euro do najtańszych nie należy
                  • mara571 sam handel na ulicy jest nielegalny! 06.06.10, 18:54
                    • nessie-jp Re: sam handel na ulicy jest nielegalny! 06.06.10, 18:58
                      Gdzie?
                      • mara571 Re: sam handel na ulicy jest nielegalny! 06.06.10, 19:03
                        w wiekszosci cywilizowanych krajow swiata.
                        Mozesz miec zgode na handel obwozny i zarejestrowana firme.
                        Czy przybysze z Afraki, ktorzy na wloskich plazach sa wyjatkow u..., cos takiego
                        maja?
                        Watpie.
                        • nemo123 Re: sam handel na ulicy jest nielegalny! 06.06.10, 21:41
                          a byłeś kiedyś na plaży we Włoszech?

                          tam co kilkanaście minut chodzi gość i drze japę: LODY, LODY...
                          i teraz będzie dobre... on tak najnormalniej legalnie sprzedaje...

                          • kamel_65 Re: sam handel na ulicy jest nielegalny! 07.06.10, 00:18
                            We Władku masz to samo - "Zimne piwo", "Zimne piwo"...
                            Znaczy, że on sprzedaje to nielegalnie...
                        • nessie-jp Re: sam handel na ulicy jest nielegalny! 06.06.10, 21:51
                          mara571 napisała:

                          > w wiekszosci cywilizowanych krajow swiata.

                          W większości krajów świata, nieważne, czy cywilizowanych czy nie, legalność
                          sprzedaży nie zależy od tego, czy odbywa się na ulicy, na plaży, w kiosku, w
                          parku, w samochodzie, w domu czy w Internecie. W Polsce np. zupełnie legalnie
                          można kupić na plaży i przy niej bardzo dużo rzeczy.

                          > Czy przybysze z Afraki, ktorzy na wloskich plazach sa wyjatkow u..., cos takieg
                          > o
                          > maja?

                          Nie mam pojęcia, nie wiem, gdzie leży Afraka, nie wiem, skąd twoje przekonanie,
                          że turyści mają obowiązek pytać sprzedawcę o to, z jakiego kraju przybył, żeby
                          stwierdzić, czy może legalnie sprzedawać na plaży.

                          Od pilnowania legalności sprzedaży są właściciele terenu i to ich należy karać
                          za zezwalanie na sprzedaż podróbek.
                          • mara571 Re: sam handel na ulicy jest nielegalny! 06.06.10, 22:12
                            Naturalnie chodzilo o Afryka. Przepraszam.
                            Oczywiscie legalnosc sprzedazy zalezy od miejsca w ktorym sprzedaz jest
                            dokonywana. To miasta i gminy o tym decyduja i slusznie, bowiem sa ustawowo
                            zobowiazane do utrzymania porzadku i czystosci. I dla pokrycia kosztow pobieraja
                            oplate np.targowa.
                            W calej Europie w niedziele na wielu placach dzialaja targi staroci. tez pobiera
                            sie oplate od miejsca i nie wymaga zgloszenia firmy i ksiegowosci, jesli ludzie
                            przychodza, aby sprzdac rzeczy im niepotrzebe lub pozostalosci z likwidacji
                            mieszkania babci.
                            Emigarnci z AFRYKI nie przyjmuja tych regul do wiadomosci. Innych takze. Trzeba
                            bylo widziec co zrobili z centrum Genui na poczatku lat 90-tych.
                            Ten problem mamy juz w Polsce i tylko dlatego, ze CALA EUROPA nie zrozumiala, ze
                            emigracja trzeba i nalezy sterowac. Bo nie ulega watpliwosci, ze w obecnej
                            sytuacji demograficznej Europy jest konieczna.
                            • nessie-jp Re: sam handel na ulicy jest nielegalny! 06.06.10, 22:24
                              > W calej Europie w niedziele na wielu placach dzialaja targi staroci. tez pobier
                              > a
                              > sie oplate od miejsca i nie wymaga zgloszenia firmy i ksiegowosci, jesli ludzie
                              > przychodza, aby sprzdac rzeczy im niepotrzebe lub pozostalosci z likwidacji
                              > mieszkania babci.

                              No i świetnie, ale co MNIE kurczę obchodzi, czy to placowe zostało zapłacone,
                              czy nie??? Od każdego, kto sprzedaje na pchlim targu guziki po babci, mam
                              uzyskiwać zaświadczenie o odprowadzeniu opłat, niezaleganiu z podatkami i
                              składkami ZUS oraz niekaralności?

                              Ty chyba nie rozumiesz, o czym piszesz.

                              To nie jest wina KLIENTA, że właściciel terenu (miasto, hotel, prywatny
                              dzierżawca) przymyka oko na złodziejów i nielegalnych handlarzy! To właściciel
                              terenu ma psi obowiązek dbać o porządek na swoim terenie i nie wpuszczać tam
                              przestępców!

                              Jeśli ktoś tu miał kogoś ukarać pieniężnie, to chyba turystka
                              • mara571 Re: sam handel na ulicy jest nielegalny! 06.06.10, 22:53
                                nie chcesz zrozumiec co pisze.
                                jak kupujesz stanik od babci na Marszalkowskiej to musisz wiedziec, ze ona tam
                                stoi nielegalnie. Pal licho te pare groszy, co ona zarabia, ale faktycznie gosc,
                                ktory jej dostarcza towar nie placi ani grosza podatkow.
                                Klient faktycznie nie jst od scigania przestepstw gospodarczych, ale o jednym
                                nie powinien zapominac: nieznajomosc prawa nie chroni od konsekwencji jego
                                nieprzestrzegania. To jedna z najstarszych zasad prawa. W innym przypadku
                                zlodziej zlapany po raz pierwsz moglyby sie bronic stwierdzeniem: nie
                                wiedzialem, ze nie wolno wyciagac portfeli z cudzych kieszeni.
                                Juz tlumaczylam, ze jak plaza jest dzierzawiona lub hotelowa handlarze raczej
                                nie wchodza.
                                • nessie-jp Re: sam handel na ulicy jest nielegalny! 06.06.10, 23:10
                                  mara571 napisała:

                                  > nie chcesz zrozumiec co pisze.
                                  > jak kupujesz stanik od babci na Marszalkowskiej

                                  A ty swoje!

                                  Jeśli na Marszałkowską przyjeżdża Włoch z Sycylii, to NIE MA ZADNEGO OBOWIĄZKU
                                  wiedzieć, że ta babcia tam sprzedaje nielegalnie!

                                  Rozumiesz?

                                  Ma pełne prawo zakładać, że jeśli ktoś sprzedaje jakieś towary, obok stoi
                                  policja i nie reaguje, to jest to LEGALNA sprzedaż.
                                  • mara571 on to swietnie wie, 06.06.10, 23:19
                                    bo takze na Sycylii sa place targowe i targi staroci.
                                    A obywatelka Austrii wiedziala doskonale, ze handel byl nielegalny.
                                    • nessie-jp Re: on to swietnie wie, 07.06.10, 00:08
                                      mara571 napisała:

                                      > bo takze na Sycylii sa place targowe i targi staroci.

                                      No właśnie, są. Więc jednak można handlować "na ulicy", prawda?

                                      Więc ponawiam pytanie
                            • kamel_65 Re: sam handel na ulicy jest nielegalny! 07.06.10, 00:21
                              I tu leży sedno sprawy.
                              Skoro gmina czy miasto nie robią tego co do nich należy - czyli walki z
                              podróbkami - to dlaczego nieświadomy klient ma być karany za to, że władze nie
                              ruszyły własnej d... do roboty?
                        • greg0.75 Re: sam handel na ulicy jest nielegalny! 06.06.10, 21:59
                          ale to chyba dotyczy działalności gospodarczej, a nie sprzedaży okazjonalnej?
                          • mara571 wyjasnilam powyzej 06.06.10, 22:13
                • zz26 Re: masz w sklepie za 100 w drugim za 50 06.06.10, 19:48
                  doktorku habilitowany

                  "Pan do arykuliku i przeczytaj raz jeszcze: za 7 Euro!"

                  czytam i ci mowie na bazarze masz torebki za 30 zlotych i sa to rozne nazwy firm
                  z reguly lokalne nie kazdy ma obowiazek znac taka firme jak Louis Vuitton gdyby
                  ktos mi powiedizal ze to kosztuje daj my 100 euro bym powiedzial: panie drogo,
                  za taka szmate 100 euro?
                  ja rozumiem gdyby kobieta kupila jakas ogolnie znana firme jak nike adidas a nie
                  jakas firma o ktorej w zyciu nie slyszalem moze to dlatego mam tkaie nastawienie

                  wyobraz sobie ze na jarmarku ulegas zprosbomozny zeby kupic jakis obrazdo
                  salonudla swietego spokoju kupujesz byle co za 100 zlotych od jakiegos handlarza
                  a potem sie okazuje ze ten obraz namalowal slawny artysta z republiki zielonego
                  przyladka i jest wart 10000 to czyja bylaby wina ze kupiles ten obraz? twoja? bo
                  nie wiedizales ze to jakis slawny artysta?
                  kobieta mogla nie wiedziec ze firma LV wogle istnieje a tym bardziej ile
                  kosztuja jej wyroby

                  • armanda81 Re: masz w sklepie za 100 w drugim za 50 06.06.10, 20:11
                    Zgadzam się. Większość Polek i Polaków nie ma pojęcia o istnieniu
                    marki Louis Vuitton. Sama znam ją stąd, że jakieś 10 lat temu we
                    Włoszech kupiłam taką torbę-podróbę tylko dlatego, że pasowała mi
                    wielkością i kolorem, wyglądała na praktyczną i była tania. Dopiero
                    w Polsce koleżanka, która jest bogata i interesuje się modnymi
                    markami, wyjaśniła mi, że to jedna z najdroższych firm. Sama bym się
                    nie domyśliła, bo te torby, nawet oryginalne, nie wyróżniają się ani
                    jakością, ani wzornictwem. To typowy przykład sztucznie wypromowanej
                    marki. Pewnie dlatego producent jej tak broni...
            • remik.bz Re: chyba jednak nie zbojkotuja 06.06.10, 17:50
              mara571 napisała:

              > a to, ze to podrobka mozna latwo rozpoznac po cenie i miejscu sprzedazy.
              >

              Naprawde tak łatwo poznac?
              To powiedz mi czy np piwo lane "Zywiec -porter" sprzedawane w kafejce "Juhas" w
              Porebie Wielkiej kolo Mszany Dolnej po 7,00 zl za duzy kufel o pojemnosci 1 l to
              cena rażąco wysoka , rażąco niska czy normalna ?
          • arius5 Re: kto ma pojecie, ze to prodrobka, 06.06.10, 17:48
            Kazdy, oprocz chyba przygłupich Polakow.
      • ondskan Re: Kupiła podróbkę torebki. Dostała 1000 euro ka 06.06.10, 16:13
        naczelny_rabin_iranu napisał:
        > W gospodarce wolnorynkowej konsument kupuje co chce bez konsultacji
        z biurestwem, ale rozumiem to przecież Eurosojuz.

        Nieprawda - nie możesz nabywać rzeczy nielegalnych. Piraconych
        programów, heroiny, przedmiotów kradzionych, leków bez recepty, broni
        bez pozwolenia. Podrabiane przedmioty to także w tej kategorii - są
        nielegalne.

        Dlaczego mam być karany za zakup trawska, a Ty masz być bezkrany za
        zakup podrabianych torebek, lub piraconych płyt.
        • smiki48 Re: Kupiła podróbkę torebki. Dostała 1000 euro ka 06.06.10, 18:36
          > Nieprawda - nie możesz nabywać rzeczy nielegalnych. Piraconych
          > programów, heroiny, przedmiotów kradzionych, leków bez recepty,
          broni
          > bez pozwolenia. Podrabiane przedmioty to także w tej kategorii -

          > nielegalne.
          to prostszy przykład. Jest upał, idziesz ulicą w obcym kraju. Jest
          kiosk z anpojami. kupujesz jeden z nich, niczym się nie
          wyróżniający, a później płacisz mandat 1000 Eu, bo okazuje się, że
          ta woda źródlana to podróbka. A ty nie wiesz, że źródełko
          Puszczalskiej Czarownicy spod Pagórka Sabatu Czarownic jest
          zastrzeżoną marką.
          • mara571 kiedy kupisz w kiosku kary nie zaplacisz 06.06.10, 18:44
            tylko wlasiciel bedzie mial problem.
            Kupiles w "dobre wierze".
            • zz26 Re: kiedy kupisz w kiosku kary nie zaplacisz 06.06.10, 19:56
              mara571 napisała:

              > tylko wlasiciel bedzie mial problem.
              > Kupiles w "dobre wierze".

              a jak kupuje od ulicznego handlarza to juz to robie w zlej wierze?
              chcesz powiedizec z ekazdy uliczny handlarz ktory niema kioksu to od razu oszust?
              jak widizsz babcie co handluje kwiatami pewnie od razu na policje dzwonisz?
              pewnie te kwiaty ukradla i napewno niema otwartej dzialalnosci gospodarczej i
              nie odprowadza skladek zus
              i nie prowadzi ksiegowosci
            • ondskan Re: kiedy kupisz w kiosku kary nie zaplacisz 06.06.10, 19:57
              Ponadto możesz mandatu nie przyjąć - wówczas sąd zadecyduje, czy
              działałeś w złej wierze, czy też sam jesteś ofiarą 'pasera'.
      • soso_soso podwojna moralnosc 06.06.10, 16:57
        Ci, ktorzy tu pisza o eurosojuzie i oburzaja sie, ze nie ma wolnego
        rynku wykazuja podwojna moralnosc.

        chcialbym widziec ich mine, kiedy po przyniesieniu do domu
        'oryginalny' szampan okazal sie siarowym sikaczem z rozlewni w
        Pszczynie, komputer Toshiba bialoruska cegla w pieknym opakowaniu,
        zlote kolczyki plastikowym smieciem a lekarstwo dla dziecka zwyklym
        placebo.

        Kupujac na plazy podrobke chcemy szpanowac bo wiemy, ze torebka dolce
        gabana jest z papieru a nie ze skory i jest szyta tak, ze za trzy dni
        rozleci sie.
        Kupujac na plazy nabijamy kabze producenta falszywek, jakiegos Rysia
        Sobiesiaka by jego corka mogla robic 'szoping' na Florydzie i kupowac
        oryginalne produkty.
        Kupujac na plazy wykazujemy skrajny brak myslenia i skarzenie sie
        tutaj na kary jest juz podwojna hipokryzja bo jezeli pracujemy na
        przyklad w firmie szyjacej cos fajnego ale co ma jakosc i kosztuje to
        na pewno nie chcemy, by wypieral nas z rynku handlarz plazowy i nie
        chemy zyc na bezrobociu kiedy nasza dobra skadinad firma zbankrutuje.

        pzdrw

        soso
        • kosmiczny_swir 10/10 06.06.10, 18:05
          Haslo "eurosjouz" stalo sie po prostu modne. Jak cos jest zle, to winny jest
          "eurosojuz". Tak samo jak w komunistycznej propagandzie zawsze winny byl
          imperialny kapitalizm.

          Nawiasem mowiac, tutaj mamy czysty kapitalizm. Panstwo wloskie dziala na rzecz
          kapitalistow, wlascicieli marki Louis Vitton, wiec mowienie o jakimkolwiek
          rodzaiju socjalizmu swiadczy tylko o poziomie debilizmu u danej osoby.
          • mara571 9/10 06.06.10, 18:12
            bo mam jedna uwage LV ma korzenie francuskie, ale Wlosi tez maja sporo
            luksusowych marek.
            • kosmiczny_swir Re: 9/10 06.06.10, 19:32
              Mowisz jakby Francuz nie mogl byc kapitalista. Zdarzaja sie jednak i francuscy
              kapitalisci.

              Kapitalisci, niezaleznie do narodowsci chca wykorzystac panstwo do swoich interesow.
        • truten.zenobi Re: podwojna moralnosc 06.06.10, 18:19
          > Kupujac na plazy podrobke chcemy szpanowac bo wiemy,

          dlaczego zakłądasz że chciała kupić podróbkę? a może: spodobało jej się "tanie
          badziewie" - co prawda z daleka widać że plastik i karton ale wakacje może być

          > Kupujac na plazy wykazujemy skrajny brak myslenia i skarzenie sie
          > tutaj na kary jest juz podwojna hipokryzja

          dlaczego uważasz że kupowanie "taniej tandety" z myślą o "jednorazowym" użyciu
          "brak myślenia"?
          • smiki48 Re: podwojna moralnosc 06.06.10, 18:39
            > dlaczego uważasz że kupowanie "taniej tandety" z myślą
            o "jednorazowym" użyciu
            > "brak myślenia"?
            wielu ludzi kupuje np. prezerwatywy z myślą o jednorazowynm użyciu.
            Podobnie jest z innymi rzeczami. A gwiazdy bodajże nie pokażą się w
            tej samej kreacji dwukrotnie. Czyli też kupują je do jednorazwoego
            użytku.
            • mara571 z gwiazdami nie trafiles 06.06.10, 18:47
              one nic nie kupuja: kreatorzy mody wypozyczaja im ta suknie na jeden wieczor w
              celach reklamowych.
            • truten.zenobi Re: podwojna moralnosc 06.06.10, 19:23
              co innego jednorazowe użycie prezerwatywy, co innego kupno kreacji na jeden
              wieczór a coś jeszcze innego kupno torebki jednorazowej...

              torebka jednorazowa ma być tania i wystarczająco wytrzymała by zanieść zakupy do
              domu (lub jak w tym przypadku donieść parę drobiazgów na plażę)
              czyli niska cena nie jest ostrzeżeniem że coś jest nie tak. wszak dostaję
              dokładnie to za co zapłaciłem!
        • tty0 Re: podwojna moralnosc 06.06.10, 19:23
          > chcialbym widziec ich mine, kiedy po przyniesieniu do domu 'oryginalny'
          szampan okazal sie siarowym sikaczem z rozlewni w Pszczynie, komputer Toshiba
          bialoruska cegla w pieknym opakowaniu, zlote kolczyki plastikowym smieciem a
          lekarstwo dla dziecka zwyklym placebo.

          W normalnym kraju zgłasza się wtedy na policję oszustwo. We Włoszech raczej
          bałbym się to zrobić, bo jeszcze ja dostanę wysoką karę za zakup "podróbki".
      • tampa Re: Kupiła podróbkę torebki. Dostała 1000 euro ka 06.06.10, 18:41
        W gospodarce wolnorynkowej, durniu, istnieje szacunek dla prawa.
    • olias Kupiła podróbkę torebki. Dostała 1000 euro kary 06.06.10, 15:48
      Europa głupieje na potegę. Nie znam jakichś tam marek. nie wiem co
      ile moze kosztowac i gdzie bezpiecznie kupować. za chwilę zakup wina
      będzie też obarczony zagrożeniem (francuska podróbka francuskiego
      wina). będzie jak za komuny - wyjazd do innych krajów z zapasem
      konserw i sucharów.
      • arius5 Rozumiem, ze dla ciebie to problem 06.06.10, 15:56
        Polacy sa przyzwyczajeni do kupowania gowna na bazarach, nauczcie sie kupowac w
        sklepach porzadne rzeczy.
        • tetratec Re: Rozumiem, ze dla ciebie to problem 06.06.10, 16:00
          Nic ci do tego co kupuję.
        • azali.ja nie mamy zamiaru kupowac goowna w firmowych 06.06.10, 16:04
          sklepach, wolimy kupowac to goowno na bazarach. na pohybel mafijnym
          firmowcom. pelny bojkot ich badziewia.!
          • mara571 czy ty aby nie pracujesz na bazarze? 06.06.10, 18:31
            tajemnica niektorych towarow markowych to ich jakosc.
            Chyba od 6-7 lat wsiada do pociagu, ktorym jezdze Japonka. Od poczatku ma do
            kazdej garderoby jedna jedyna torbe wlasnie LV.
            I torba nadal wyglada jak nowa.
            • azali.ja kupuje na bazarze, markami sie brzydze i 07.06.10, 00:22
              omijam je z daleka. na bazarach znacznie lepsza (bo polska) jakosc
              towarow niz globalistyczne chinskie badziewie w markowych sklepach
              za ciezka kase. na pohybel markom i galeriom handlowym!
        • wyksztalciuch_z_zomo Re: Rozumiem, ze dla ciebie to problem 06.06.10, 16:04
          arius5 napisał:

          > Polacy sa przyzwyczajeni do kupowania gowna na bazarach, nauczcie sie kupowac w
          > sklepach porzadne rzeczy.

          Tylko jedno male ale: niech polacy zaczna byc wynagradzani za swoja prace
          chociaz w polowie tak jak inni obywatele UE to przestana kupowac podrobki od
          nigeryjczykow na X lecia i stac ich bedzie na oryginalne buty,ciuchy,kosmetyki
          etc..., qrwa jakby na zachodzie ludzie zarabiali po 400-600 euro to by w workach
          po cemencie i butach z pocietych opon zapie...li!!!! wiec nie obrazaj polakow .
          • jop Re: Rozumiem, ze dla ciebie to problem 06.06.10, 17:48
            Między Vuittonem za tysiące euro a bazarową podróbką za 7 jest jeszcze cały
            wachlarz możliwości, np. niezłe i niedrogie polskie marki, bez problemu na
            kieszeń średnio zarabiającego Polaka.
        • krawiec6661 Re: Rozumiem, ze dla ciebie to problem 06.06.10, 16:06
          a) masz misję uczenia ludzi dobrego smaku, wyrafinowania i poszanowania
          wlasności intelektualnej korporacji X
          b) chcesz się po prostu pokazać jako miłośnik dobrych rzeczy, żeby
          sobie leczyć kompleksy
          c) Denerwuje cię, że ktoś nosi Adibasa

          Wypełniajcie!
        • zz26 Re: Rozumiem, ze dla ciebie to problem 06.06.10, 16:14
          arius5 napisał:

          > Polacy sa przyzwyczajeni do kupowania gowna na bazarach, nauczcie sie kupowac w
          > sklepach porzadne rzeczy.

          odezwal sie swiatowqiec ktory kupuje tylko i wylacznie w markowych sklepach
          tylko po to zeby moc potem partzec z gory na innych i mowic "ha jestem lepszy"
          ech
          czlowiek ze wsi wyjdzie ale wiec z czlowieka nigdy

          gdybys niew= byl tkaim zadufanym w sobie kretynem o moze bys zauwazyl ze nikt
          nie neguje walki z podrabianym i rzeczami tylko z tym ze obecna metoda oznacza
          ze kazdy kupujacy musi znac wszysktie marki danej rzeczy
          maszsmaochod naprawiasz go w autoryzowanymserwisie tylko oryginalnymi czesciami?
          cyz chcesz zaoszczedzic i jedizesz dowarsztattu gdiz ego napraiwaja zamiennikami?
          kazda firmaco robi zamienniki ma konkurenjce w postaci chinskih podrobek moze
          tobie tez sie kara nalezy?
          np za piora wycieraczek?



          • soso_soso Re: Rozumiem, ze dla ciebie to problem 06.06.10, 17:05
            Jek kupujesz na plazy to odpowiadasz sam za to co robisz. Jak
            naprawiasz samochod w warsztacie to warsztat odpowiada za to co ci do
            samochodu wlozy.

            pojal?

            pzdrw

            soso
            • zz26 Re: Rozumiem, ze dla ciebie to problem 06.06.10, 17:16
              soso_soso napisał:

              > Jek kupujesz na plazy to odpowiadasz sam za to co robisz. Jak
              > naprawiasz samochod w warsztacie to warsztat odpowiada za to co ci do
              > samochodu wlozy.
              >
              > pojal?

              niezbyt dlaczego w jednym przypadku wine ma poniesc konsument w drugim nie?

              w czym warsztat jest lepszzy od ulicznego handlarza?

              jak naprawisz samochod w warsztacie to twoim obowaizkem jest sie upewnic ze
              wszyaktie czesci sa legalne
              tak samo jak ty uwazasz ze moim jako klienta obowiązkiem jest sie dowiedziec czy
              towar sprzedawany przez ulicznego handlarza jest oryginalny
              ja pierwszy raz wzycviu slysze o tej firmie i cena 7 euro za torebke nie bylaby
              dlamnie podejrzana skad mam wiedziec ze to jakas eksluzywna firma?
              moze chleba w piekarni tez nie powinienem kupować bo a nóż ta receptura jest
              zastrzezona przez jakas eksluzywna piekarnie i normalnie zamiast 2 zlotych
              kosztuje 30?

              • mara571 w dalszym ciagu nic nie kapujesz 06.06.10, 17:43
                wiekszosc ludzi doskonale wie, ze kupuje podrobki.
                Kupowanie drogich markowych rzeczy jest snobizmem wielu bogatych, ktorych
                biedniejsi nasladuja.
                Jeszcze mozna, jesli sie rozejrzec po sklepach kupic towary dobre gatunkowo,
                niekoniecznie bardz tanie, ale nadajace sie do uzytku przez dluzszy czas .
                Miloscnicy podrobek nie zdaja sobie sprawy, jak sa smieszni.
                Mysle tu przede wszystkim o kobietach, kiedy dumnie noszona w reku podrobka
                torby LV nijak nie pasuje do taniutkich butow z bazaru lub od Deichmanna.
                • nessie-jp Re: w dalszym ciagu nic nie kapujesz 06.06.10, 18:57
                  mara571 napisała:

                  > wiekszosc ludzi doskonale wie, ze kupuje podrobki.

                  Nie w przypadku Vuittona. Ta firma po prostu tak długo olewała ochronę własnych
                  znaków towarowych, że jak się teraz obudzili, to się okazuje, że już mało kto
                  kojarzy, że "LV" to coś innego, niż bazarowa ceratka we wzorki.

                  Dlatego istnieje w prawie autorskim wymóg OCHRONY znaku towarowego, żeby do
                  takich paradoksów nie dochodziło. Zapytaj 100 kobiet na jakimś bazarku w Polsce,
                  z czym im się te wzorki kojarzą
                  • armanda81 Re: w dalszym ciagu nic nie kapujesz 06.06.10, 20:39
                    W Polsce ta marka w ogóle nie jest znana. Nie reklamuje się, nie ma
                    sklepów firmowych. Przeciętna Polka, którą stać na wczasy pod
                    Wenecją z oferty "last minute", ma pełne prawo nie wiedzieć, że
                    kupuje podróbę torebki, której oryginał kosztuje więcej niż te
                    wczasy.
                • zz26 ty nie kapujesz 06.06.10, 20:01
                  mara571 napisała:

                  > wiekszosc ludzi doskonale wie, ze kupuje podrobki.

                  wieksozsc to nie wszyscy masz jakis dowod ze ta kobieta wiedziala?
                  moze nie znala firmy lv?
                  chyba ze wystarczy ze wieksozsc tak robi ale wtedy uwazaj bo moga przyjsc cie
                  aresztowac za oszustwo podatkowe w koncu wiekszosc polakow oszukuje przy
                  zeznanaich jak sie da wie ci ty pewnie tez oszukujesz

                • azali.ja wiekszosc ludzi gardzi markami 07.06.10, 00:24
                  i kapitalistyczna korporacyjna holota.
                • kamel_65 Re: w dalszym ciagu nic nie kapujesz 07.06.10, 00:36
                  Ale skąd klient ma wiedzieć, że produkt firmy LV/XY czy Terefere, który kupuje
                  przy plaży, na bazarku jest podróbką?
                  Nie można od razu zakładać, że każdy produkt kupiony na plaży (okulary, piwo,
                  lody) czy na bazarku (chleb, wędliny) to podróbki.

                  A sklepy firmowe mają to do siebie, że ich producenci to cwaniaki. Ich towar
                  jest produkowany w Chinach czy innym kraju, gdzie koszt wyprodukowania jest
                  niski, a potem sprzedają go za 200% prawdziwej ceny.
            • nemo123 Re: gdy kupujesz lody na plaży pewnie sprawdzasz? 06.06.10, 19:18
              czy markowe...

              w sumie podrabiana marka lodów czy torebek...
              1000 euro kary się należy

              ciekawe jaką karę dostał sprzedawca?
        • remik.bz Gdzie tak dobrze nauczyles sie po polsku ? 06.06.10, 16:15
          arius5 napisał:

          > Polacy sa przyzwyczajeni do kupowania gowna na bazarach, nauczcie sie kupowac w
          > sklepach porzadne rzeczy.

          Skoro nie piszesz "my" tylko "wy" (nauczcie się), to oznacza ,ze nie jestes
          Polakiem.
          Gdzie tak dobrze nauczyłes sie po polsku ?
          • azali.ja Re: Gdzie tak dobrze nauczyles sie po polsku ? 06.06.10, 16:20
            widac on jest niewolnikiem mafijnej koproracji i broni jej
            interesow..
            • mara571 niekoniecznie trzeba byc niewolnikiem korporacji 06.06.10, 18:08
              jop napisal pozyzej:
              Między Vuittonem za tysiące euro a bazarową podróbką za 7 jest jeszcze cały
              wachlarz możliwości, np. niezłe i niedrogie polskie marki, bez problemu na
              kieszeń średnio zarabiającego Polaka.

              Ja tez stosuje ta zasade. Szkoda moich niemalych pieniedzy, na ktore ciezko
              pracuje, aby je wydawac zarowno na bardzo drogie marki. Za podrobke wstydzilabym
              sie.
          • smiki48 wiesz co to jest wolność? 06.06.10, 18:45
            to jest możliwość dokonywania samemu wyborów. Gdyby wszyscy musieli
            korzystać z pewnych ściśle określonych zachowań, to jest duże
            prawdopodobienweo, że byłabyś starą panną, bo nie mieścisz się we
            wzorcach i związek z tobą byłby prawnie zakazany.
        • gdl4519 Re: Rozumiem, ze dla ciebie to problem 06.06.10, 16:21
          Ja filmy kupuję w sklepach,ale w napisach roi się od ortograficznych błędów.Nie
          wiem dlaczego mam za coś takiego płacić kilkadziesiąt zł.
          Zacznę kupować pirackie,bo są tańsze i wówczas jakoś przełknę te byki.
        • dabljuzi Re: Rozumiem, ze dla ciebie to problem 06.06.10, 19:08
          arius5 napisał:

          > Polacy sa przyzwyczajeni do kupowania gowna na bazarach, nauczcie sie kupowac w
          > sklepach porzadne rzeczy.

          Odezwal sie knur zza zmywaka
        • w_r_e_d_n_y ty masz problem sam ze soba 06.06.10, 19:43
          arius5 napisał:

          > Polacy sa przyzwyczajeni do kupowania gowna na bazarach, nauczcie sie kupowac w
          > sklepach porzadne rzeczy.

          sr.anie w banie
          gdyby tak wszyscy zrobili, to te miejscowosci wczasowe juz dawno by poszly z
          torbami i dalej musialbys gnic w tej swojej pipidowie, zamiast wyjezdzac za
          granice na wakacje
          bazary, stoiska przydrozne, male sklepiki, handel obwozny itd. to domena takich
          miejscowosci wczasowych i jestem pewien, ze generuja gro dochodu z turystyki
        • gnago Re: Rozumiem, ze dla ciebie to problem 06.06.10, 19:58
          JAKA PŁACA TAKIE ZAKUPY jasne
      • krawiec6661 Re: Kupiła podróbkę torebki. Dostała 1000 euro ka 06.06.10, 16:03
        Najgorsze, że tym głupim prawem i zwyczajami napchano już ludziom głowy
        i sami chcą więcej... Nowy wspaniały świat coraz bliżej, spełniają się
        różne kolejne czarne wizje futurystów.
    • pensioner63 Czy są kary za handel podrobionymi relikwiami? 06.06.10, 15:50
      Jedni ludzie chcą mieć markowe torebki. Inni chcą mieć talizmany i relikwie
      aby ich zabezpieczały przed nieszczęściami i złymi duchami. Czy handel
      talizmanami i świętymi relikwiami też jest karany w Unii Europejskiej?

      W wielu krajach muzułmańskich są surowe kary za łamanie monopolu Allaha. W
      Polsce teoretycznie akceptuje się drugie przykazanie Pana Boga zakazujące
      fałszywych bogów ale w praktyce ludzie chcą mieć swego osobistego boga zwanego
      w Polsce świętym patronem do którego się modlą i mieć na sobie przedmiot
      zapewniający im nadprzyrodzoną moc.
    • biniou Czy murzyn tez zaplaci grzywne? 06.06.10, 15:54
      Rozumiem, ze to taka wenecka wersja naszego Maxwella. Ciekawe czy
      murzyn zaplacil jakas grzywne, czy placa tylko klienci...
      Aresztowanie murzyna to bylby przeciez juz wstretny rasizm,
      zaslugujacy na manifestacje dyzurnych lewakow i "antyfaszystow".

      Swoja droga, murzynstwo sprzedajace podrobki na europejskich
      plazach to istna plaga. Najlepszym rozwiazaniem byloby odeslanie
      ich do Afryki.
      • mam.4 Re: Czy murzyn tez zaplaci grzywne? 06.06.10, 16:40
        biniou napisał:

        > Rozumiem, ze to taka wenecka wersja naszego Maxwella. Ciekawe czy
        > murzyn zaplacil jakas grzywne, czy placa tylko klienci...
        > Aresztowanie murzyna to bylby przeciez juz wstretny rasizm,
        > zaslugujacy na manifestacje dyzurnych lewakow i "antyfaszystow".
        >
        > Swoja droga, murzynstwo sprzedajace podrobki na europejskich
        > plazach to istna plaga. Najlepszym rozwiazaniem byloby odeslanie
        > ich do Afryki.

        Lub niekupowanie u nich.
      • nemo123 Re: Czy murzyn tez zaplaci grzywne? 06.06.10, 21:54
        ani kupujący, ani sprzedawca z Afryki nie przyklejali metki LV; kara i to 100
        000 euro powinna trafic do producenta... ale tutaj pewnie odwaga policji się kończy
    • tetratec Debilizm 06.06.10, 15:56
      Wie ktoś jak wygląda przepis na podstawie którego nakładane są takie kary? Za
      co dokładnie to jest kara?
      • ondskan Re: Debilizm 06.06.10, 16:19
        Nie znam tego prawa, ale to zapewne jest traktowane mniej więcej jak
        paserstwo.

        Nabywasz przedmiot, który jest nielegalny, ponieważ ma na sobie
        zastrzeżone znaki handlowe.

        Sytuacja mniej więcej taka, jak nabywanie kradzionego przedmiotu u
        pasera.
        • remik.bz Re: Debilizm 06.06.10, 16:31
          ondskan napisał:

          > Nie znam tego prawa, ale to zapewne jest traktowane mniej więcej jak
          > paserstwo.
          >
          > Nabywasz przedmiot, który jest nielegalny, ponieważ ma na sobie
          > zastrzeżone znaki handlowe.
          >
          > Sytuacja mniej więcej taka, jak nabywanie kradzionego przedmiotu u
          > pasera.

          Nie masz racji. U pasera całkowicie swiadomie kupujesz kradziony towar.
          W tym przypadku tej swiadomości może nie byc.
          Nikt nie ma obowiazku znać setek tysięcy zastrzezonych znaków handlowych.
          Ścigany i karany winien byc wyłącznie sprzedawca.
          I niska cena w tym przypadku to tez pojecie subiektywne.
          Dla mnie np 7 Euro za jakąs tam torebke to troche drogo. Za dobre piwo moze
          bym i dał tyle,ale za byle torebke?
          Wyniesienie konsumpcji na ołtarze skutkuje tym ,ze istnieje przekonanie (patrz
          reklamy) ,że ludziom najbardziej na tym w zyciu zalezy aby cos jak najtaniej kupic.
          • ondskan Re: Debilizm 06.06.10, 17:07
            O świadomości czynu może zadecydować sąd, a każdy ma prawo mandatu nie
            przyjąć.

            Mogę się mylić, ale traktowanie takiego czynu jako paserstwo nie wymaga
            chyba żadnych zmian w istniejącym prawie. Nie jestem prawnikiem, tym
            bardziej włoskie prawo jest mi obce, ale "na chłopski rozum" tak mi się
            wydaje.
            • remik.bz Re: Debilizm 06.06.10, 17:42
              ondskan napisał:
              Mogę się mylić, ale traktowanie takiego czynu jako paserstwo nie wymaga
              > chyba żadnych zmian w istniejącym prawie. Nie jestem prawnikiem, tym
              > bardziej włoskie prawo jest mi obce, ale "na chłopski rozum" tak mi się
              > wydaje.

              Ja tez nie jestem prawnikiem i traktowanie takiego czynu jako przestepstwo
              kupujacego wydaje mi sie bardzo , bardzo niebezpieczne.
              Kupujac cokolwiek i gdziekolwiek musiałbys sprawdzać czy to jest "oryginał", czy
              znak zastrzezony , sprawdzac czy wogole jest znak.
              A w codziennym zyciu jest to po prostu niemozliwe.
              Ponizej opisałem moja przygode" z okularami.
              Ja naprawde nie czyje sie winnym ,ze ktos sprzedał mi "podróbe" firmy o isnieniu
              której nie miałem nawet pojecia.
              Mądrze ktoś napisał tu na forum : co z remontem samochodu? Jedziesz do zakładu
              mechanicznego (legalnego) i mechanik mówi :poszła pompa paliwa , nowa kosztuje
              300 zł. Sprawdzasz w takiej sytuacji czy to oryginał z zastrzeżonym znakiem, czy
              podróba (nie mylic z zamiennikiem)?
              A jak kupujesz skarpetki powiedzmy za 12 zł z jakims "misiem" wydzierganym z
              boku to tez sprawdzasz co to za firma , czy aby nie podróba?
              Powtarzam jesli w takiej sytuacji dochodzi do oszustwa to winic nalezy
              sprzedawce, nie kupujacego.
              • ondskan Re: Debilizm 06.06.10, 20:07
                Poniekąd masz rację - wymaganie od konsumenta, aby znał wszelkie
                zastrzeżone znaki firmowe jest nadużyciem.

                Jeżeli jednak faktycznie nie zdawałeś sobie sprawy, że dokonujesz
                paserstwa, nie powinno być do Ciebie problemem stwierdzić w sądzie,
                że jesteś ofiarą, a nie sprawcą i tym samym obciążyć zeznaniami
                sprzedawcę, który jakby na to nie spojrzę - oszukał Cię, jeżeli nie
                zdawałeś sobie sprawy z tego, że kupujesz podróbkę.

                Może takie działanie wydawać się krzywdzącym w stosunku do
                konsumentów, ale jeżeli kupujący zachowają uczciwość, jest to bardzo
                skuteczny środek walki z handlem nielegalnym towarem. Zatrzymują Cię
                - masz 2 wyjścia. Przyjąć mandat, lub stwierdzić, że sprzedawca Cię
                oszukał. Jestem przekonany, że 90% społeczeństwa obciąży
                odpowiedzialnością sprzedawcę.


                Podobny sposób myślenia wykorzystano kilka lat temu do walki ze
                sprzedażą suszu konopi indyjskich. Kiedy zostajesz zatrzymany z
                niewielka ilością używki, masz 2 wyjścia. Możesz poddać się karze,
                lub wskazać dilera, który udostępnił Ci zakazaną substancję.
                Sam nie popieram takiej metody działania, jednak uważam, że jest
                skuteczna. Nie dziwie się więc, że zdeterminowana władza sięga po nią
                w pewnych sytuacjach.
                • remik.bz Re: Debilizm 06.06.10, 20:27
                  ondskan napisał:
                  > Jeżeli jednak faktycznie nie zdawałeś sobie sprawy, że dokonujesz
                  > paserstwa, nie powinno być do Ciebie problemem stwierdzić w sądzie,
                  > że jesteś ofiarą, a nie sprawcą i tym samym obciążyć zeznaniami
                  > sprzedawcę,

                  Problem w tym ,ze ja nie czuje sie ofiara kupując przypadkowo "podróbe' okularów.
                  Poprosilem o najtańsze okulary , bo przy takim słoncu nie dało sie prowadzić
                  auta. Mnie kompletnie nie interesowała "firma".
                  I nie czułem sie oszukany przez sprzedawce . Sprzedał rzeczywiscie najtańsze.
                  Zgadzam sie ,ze jesli ktoś swiadomie kupuje "podróbe" aby udawać ,ze ma
                  "oryginał" - jest współodpowiedzialny. Ale jesli ktos zupełnie przypadkowo
                  kupuję taki towar w celu nie majacym nic wspolnego z nazwa firmy (np te torebke
                  , bo byla najtańsza w okolicy, a trzeba było schować gdzieś np przemoczone
                  ubranko dziecka)- to tu wogóle nie powinno byc mowy o 2 opcjach, nie powinno być
                  zadnego sadu. Opcja winna byc tylko jedna- zawsze winny jest sprzedawca, ktorego
                  kupujacy moze nawet nie pamietać.
          • tty0 Re: Debilizm 06.06.10, 20:43
            W polskim prawie jest coś takiego jak "paserstwo nieumyślne". Trzeba jednak
            udowodnić, że kupujący na podstawie okoliczności zakupu mógł podejrzewać, że
            towar jest kradziony (np. po był po wyjątkowo niskiej cenie, bez paragonu itp.).
            Z tego co pamiętam, jest w kodeksie karnym zapis, że nie popełnia przestępstwa
            ten, komu podczas zdarzenia nie można przypisać żadnej winy. Tyle że wina może
            wynikać z nieostrożności lub zaniedbania, nie musi koniecznie oznaczać "umyślności".
      • trevik Re: Debilizm 06.06.10, 16:40
        Nie sadze, aby mozna bylo nalozyc na kupujacego wprost kare za
        naruszenie znaku handlowego, ale jak pamietam we Wloszech jest
        obowiazek zbierania paragonow - ci sprzedawcy ich zapewne nie
        wystawiaja,

        T.
      • opinia_publiczna_online Re: Debilizm 06.06.10, 17:46
        > tetratec napisał:
        > Wie ktoś jak wygląda przepis na podstawie którego nakładane są takie
        > kary? Za co dokładnie to jest kara?

        Prawdopodobnie za kupowanie (handel) w miejscu niedozwolonym.
        I brak paragonu :-)
    • azali.ja to jest szalenstwo! 06.06.10, 15:58
      wiekszisc normalnych ludzi nie ma pojecia o przekletych "slynnych"
      producentach firmowych torebek i kupuje towary, ktore im sie
      zwyczajnie podobaja. Kobieta powinna pozwac do sadu wladze Jessolo.
      • mam.4 Re: to jest szalenstwo! 06.06.10, 16:42
        azali.ja napisała:

        > wiekszisc normalnych ludzi nie ma pojecia o przekletych "slynnych"
        > producentach firmowych torebek i kupuje towary, ktore im sie
        > zwyczajnie podobaja. Kobieta powinna pozwac do sadu wladze Jessolo.

        Zamiast dawac dobre rady wyprobuj to na sobie.
      • xdt Re: to jest szalenstwo! 06.06.10, 23:41
        He he dokładnie ,właśnie przed chwileczką rozmawiając o tym z żoną dowiedziałem
        się ,że jest coś takiego jak Bulgari.Co oznacza ,że niechybnie zapłaciłbym 1000
        za brak znajomości tematu.
    • kb6 Kupiła podróbkę torebki. Dostała 1000 euro kary 06.06.10, 16:09
      Wszyscy mamy święty obowiązek znać nazwy wszystkich wielkich firm. Obudzeni w nocy powinniśmy je wyrecytować jednym tchem. Kupując cokolwiek szczegółowo oglądać wszelkie nalepki i napisy.
      Dzisiaj kupiłam na bazarze truskawki po 6 zł. W porządnym osiedlowym sklepie są po 16 zł. Oj, to chyba podróby...!
    • remik.bz Kupilem okulary za 40 zł 06.06.10, 16:13
      To jakaś paranoja.
      Skąd do diabla statystyczny klient ma wiedzieć ,że cos jest "podróbą" , skad
      ma znać te jakies tam sławne firmy?
      W ubiegłym roku w czsie jazdy samochodem zatrzymałem się na stacji benzynowej
      ,aby kupić jakies okulary sloneczne. Byle jakie , bo słońce mocno "dawało w
      kość".
      Kupiłem pierwsze lepsze , kierując się zasadą "aby nie spadały z uszu i były
      ciemne"
      Zapłaciłem 40 zł (wydawalo mi się drogo , ale tańszych nie bylo). Nastoletnia
      córka powiedziała mi potem ,ze to podróba jakiejśc znanej firmy i ze jestem
      "trendy".
      A co mnie to obchodzi?
      Ja chcialem miec tylko komfort prowadzenia samochodu. We Włoszech pewnie by
      mnie za to wsadzili na 10 lat za kratki.
      To jakas paranoja.
    • bariwo73 Mogliby mi naskoczyć :) 06.06.10, 16:13
      Jaki to ja mam obowiązek odróżniać to co oryginalne od tego co podrobione? Mam
      wyręczać w tym Policję ??? To Policja jest od ścigania przestępców, a nie ja od
      przyglądania się i tropienia czy dana torebka nie wygląda na podrobioną. Bo
      sprzedane przez osobę o ciemniejszej karnacji skóry i za psie pieniądze? A może
      to arabski szejk, który anonimowo zaczyna dzielić się majątkiem ???

      Każdy prawnik wyciągnąłby nie z tych niezawinionych kłopotów w 5 minut.
      • azali.ja policja Wloch chce sobie dorobic na zagranicznych 06.06.10, 16:17
        turystach, ot co.
        • mam.4 Re: policja Wloch chce sobie dorobic na zagranicz 06.06.10, 16:53
          azali.ja napisała:

          > turystach, ot co.

          Jezeli juz to nie sobie tylko panstwu.
      • jwoj Re: Mogliby mi naskoczyć :) 06.06.10, 16:23
        handlarz dostał pewnie trylion euro grzywny skoro za niewinność kobieta dostała
        tysiąc.Mogła nie wiedzieć że torebka jest podrabiana,psim obowiązkiem faszystów
        jest jej udowodnić winę a dopiero później nakładać grzywny.
        • zz26 Re: Mogliby mi naskoczyć :) 06.06.10, 16:29
          "psim obowiązkiem faszystów
          > jest jej udowodnić winę a dopiero później nakładać grzywny."

          tak bylo kiedys teraz to ty masz udowdnic niewinnosc albo idziesz siedziec
        • miguel1977 A pieniądze nie były przypadkiem podrobione? 06.06.10, 16:32
          Może policjant też był podrobiony (przebieraniec)?

          Kochani, przed wyborami koniecznie sprawdźcie, czy kandydaci na prezydenta nie
          są podróbkami. Chociaż... nieeee... takich oryginałów jak u nas w kraju nie ma
          na świecie.

          Idę napić się podrabianej coli. Nazwa co prawda jest inna, ale kojarzy się z
          oryginałem i tak samo smakuje.
        • jkredman nadchodzi ACTA 06.06.10, 16:47
          strzeżcie się - będziecie odłączani, będziecie bulić, zostaniecie puszczeni w skarpetkach,

          nikt nie będzie się pytał o winę, wina dawno została wykazana, jest oczywista i bezdyskusyjna,

          "Podzielono świat na części,
          Jakby był za duży glob,
          Ten wziął więcej kto silniejszy,
          Ja do granic swych mam krok,"
    • uleczka_k Kupiła podróbkę torebki. Dostała 1000 euro kary 06.06.10, 16:29
      Dlaczego turysta ma płacić za to, że jakieś państwo jest nieudolne w
      egzekwowaniu swoich przepisów?
    • jkredman sprzedawcy nie aresztowano i nie ukarano 06.06.10, 16:32
      bo byłby to akt rasizmu - omijaj Włochy dalekim kręgiem, ten kraj niewiele już
      ma wspólnego z cywilizacją europejską, a o zasadach prawa rzymskiego już
      zapomnieli /we Włoszech nie ma kupna w dobrej wierze/, interesy prowadzone z
      Włochami mogą się okazać niebezpieczne i mogą Cię narazić na poważne kłopoty
      /czy certyfikat można podrobić, ależ oczywiście, czy we Włoszech odpowiadałbyś
      za nabycie wyrobu z podrobionym certyfikatem - wygląda na yo że tak/,
      berlusconizm doprowadzi ich do zguby
      • vidi.vici sprzedawcy sa na wabvia, turysci sa zwierzyna 06.06.10, 16:40
        na ktora policja poluje we wloszech
    • szary212 Niech im wędkę dadzą, matoły 06.06.10, 16:40
      - jakąś szansę inną na utrzymanie rodziny, a nie ładują biednym ludziom,
      którzy sobie stoisko ustawili i zapieprzają w upale cały boży dzień, kary za
      sprzedaż podróbek; Niech im taka Prada da prace sprzedawcy w swoim butiku; a w
      ogóle to ciekawe ile płaci Chanel chińskim szwaczkom, bo tam szyje się sporo
      ich rzeczy - czy tyle co francuskim? Jakim prawem te szmaty i torby tyle w
      ogóle kosztują? To jest dopiero skandal, a nie to, ze Austriaczka - ofiara
      metkowego snobizmu - sobie torebke kupiła. Cały kraj afrykański możnaby
      wyżywic za jedna durną snobistyczną kieckę. To zwyczajnie NIEMORALNE. To niech
      sprzedają te torebki za mniej, i nie będzie snobizmu; w outletach w USA takie
      rzeczy oryginalne np. Donna Karan, czy YSL, kosztują 10%-20% rynkowej
      oryginalnej wartości, a i tak ktoś na tym zarabia - czyli można sobie
      wyobrazić jaka jest rzeczywista wartość takiego towaru. Chrońmy prawa
      autorskie, ale budujmy pomników kieckom i butom! Wystarczy, że robi to Carrie
      z Sex and the City.
      • zz26 Re: Niech im wędkę dadzą, matoły 06.06.10, 17:26
        szary212 napisała:

        > - jakąś szansę inną na utrzymanie rodziny, a nie ładują biednym ludziom,
        > którzy sobie stoisko ustawili i zapieprzają w upale cały boży dzień

        wedke?
        a samemu to nie laska

        to moze dresiarozm tezmamy znalezc prace za 15000 tys miesiecnzie bo oni inaczej
        beda krasc? dajimwekde bo oni za 2000 pracowac nie beda

        "ciekawe ile płaci Chanel chińskim szwaczkom, bo tam szyje się sporo
        > ich rzeczy - czy tyle co francuskim?"

        niewiem czy ale gdyby chinskie szwackzi zarbaaily tyle co frnacuskie to w tym
        kraju nawet lekarz by chcial szyc zamaist leczyc
        poza tym gdyby mieli placic tylesamo co francuskim to by firmetryzmali we
        francji achinskie szwaczki zamiast 8 godzin dziennie szyc by mogly pracowac na
        polu ryzowympo 16 godzin na dobre po kostkach w wodize za pol darmo zastnawo sie
        co dla nich jest lepsze

        nie ma to jak popienic sie ponarzekac a samemu gowno zrobic co ?

    • archimago7 Kupiła podróbkę torebki. Dostała 1000 euro kary 06.06.10, 16:59
      W takim razie nie trzeba do tych dupków jeździć na wakacje.
      Widać turyści im nie potrzebni to niech spadają na drzewo.
      To w ogóle jakieś nieporozumienie ,żeby karać kupujących .
      Kto ogląda metki w czasie urlopu. przedmiot ładny, tani, to się kupuje.
      Parszywi makaroniarze to niby walczą z podróbkami ,ale tak naprawdę to chcą
      kasiorę z turystów ściągnąć do spółki z handlarzami.
      Powinni zamiast tego magazyn lewego towaru wykryć i towar spalić.
      • piotrns Włochy to było jedno z potencjalnych 06.06.10, 17:31
        miejsc na tegoroczne wakacje, ale niniejszym je skreślam... Bałbym się kupić
        ciastka w kawiarni, bo receptura może być skradziona.
        • mara571 nie klam, bo do Wloch sie nie wybierales 06.06.10, 18:51
          w kawiarni nic ci nie grozi: za wszystko opowiada wlasciel.
          Czy tak trudno pojac roznice pomiedzy normalnym legalnym handlem a ulicznymi
          nielegalnymi transakcjami handlowymi?
          • nessie-jp Re: nie klam, bo do Wloch sie nie wybierales 06.06.10, 19:03
            > Czy tak trudno pojac roznice pomiedzy normalnym legalnym handlem a ulicznymi
            > nielegalnymi transakcjami handlowymi?

            Po pierwsze, w artykule mowa jest o sprzedaży na plaży, a nie na ulicy. We
            Włoszech na plażach nie sprzedają lodów, ciastek, napojów, okularów słonecznych?

            A jeśli nie wolno takich rzeczy na plażach sprzedawać, to czy są o tym wyraźnie
            informowani turyści, pochodzący z NORMALNYCH krajów, gdzie nie ma zakazu handlu
            na plaży?

            A jeśli wszystko powyższe jest prawdą, to jakim cudem wspaniała włoska policja
            dopuściła do tego, żeby handlarz na tej plaży handlował torebkami? Przecież
            stali tam, widzieli i nie reagowali na ohydne łamanie prawa?
            • mara571 Re: nie klam, bo do Wloch sie nie wybierales 06.06.10, 19:25
              plaza i ulica sa miejscami publicznymi.
              We Wloszech sa plaze niestrzezone i bezplatne i platne, strzezone.
              Porzadku na nich pilnuja dzierzawcy, placisz za wstep, parasol, lezak, masz do
              dyspozysji toalete i najczesciej maly bar z lodami, napojami itp.
              Dzierzawca placi miastu podatki i oplate za dzierzawe. taka plaza jest dosc
              droga. Taniej jest kiedy nalezy do hotelu. Zrozumiale, jest, ze dzierzawca goni
              handlarzy, czasami wzywa policje.
              Handel wszystkim co mozliwe odbywa sie na tych drugich plazach. O zgode na
              handel obnosny czy zarejestrowana firme mozesz pytac przybysza z Afryki na prozno.
              • nessie-jp Re: nie klam, bo do Wloch sie nie wybierales 06.06.10, 21:29
                > Taniej jest kiedy nalezy do hotelu. Zrozumiale, jest, ze dzierzawca goni
                > handlarzy, czasami wzywa policje.

                Natomiast kompletnie niezrozumiałe jest, dlaczego ten dzierżawca wypędza
                klientów i zmusza ich do płacenia haraczu, zamiast pogonić handlarzy!

                Gdyby było tak jak opisujesz, to po pierwsze należałoby ukarać ogromną grzywną
                dzierżawcę plaży za to, że pozwolił tam handlować nielegalnymi towarami.
                Nieprawdaż? Klient, który płaci za wstęp na plażę ma prawo wymagać, aby nie
                napadali go tam oszuści!
                • mara571 musisz raz jechac i sam zobaczyc 06.06.10, 22:20
                  to kwestia lokalizacji.
                  W takim Rimini 100% hotele i dzierzawy. Na dzika plaze musisz jechac pare
                  kilometrow. W Viareggio calosc pod kontrola, ale za portem tylko dzikie plaze
                  itd, itd.
                  Na plazach strzezonych Afrykanow obwieszonych towarem raczej nie spotkasz.
          • ramboost Re: nie klam, bo do Wloch sie nie wybierales 07.06.10, 03:02
            Ale ja się wybierałem. Ale po tym artykule mi przeszło.
    • szybiarz powinno się ukarać wszystkich Włochów.. 06.06.10, 17:00
      ...za to że "kupują podróbkę" swojego premiera, starca, który udaje
      młodzieńca, dobrze że u nas nie ma tego przepisu bo by nam dowalili
      za Ibisza
    • 1stanczyk Dla tych wszystkich pretensjonalnych clownów 06.06.10, 17:03
      co chcą albo lubią "wyglądać" na bogatszych niż są, jest okazja aby sobie, za
      parawanem "euro-kołchozu", poszczekać na walkę ze zwykłym złodziejskim
      oszustwem polegającym na kradzieży własności jaka jest marka i model.

      Kupiła podróbkę torebki. Dostała 1000 euro kary
      • zz26 Re: Dla tych wszystkich pretensjonalnych clownów 06.06.10, 17:29
        1stanczyk napisał:

        > co chcą albo lubią "wyglądać" na bogatszych niż są, jest okazja aby sobie, za
        > parawanem "euro-kołchozu", poszczekać na walkę ze zwykłym złodziejskim
        > oszustwem polegającym na kradzieży własności jaka jest marka i model.

        nie widzisz roznicy miedzxy cleowuym kupieniem podrobki akupieniem z niewiedzy?
        masz samochod mozesz powiedziec jakiej firmy masz piora wycieraczek?
        bo malo znane firmy tez sa podrabiane i jesli twoje piora kosztowaly 25 zlotych
        zamist 40 to znaczy ze masz podrobe jestes pretensjonalnym clownem
        • 1stanczyk Znam ta niewiedze: kiedy kupujesz zegarek 06.06.10, 18:24
          czy bransolet Cartier za 100$ albo torebkę Chanel za 50$ i tłumaczysz się, że
          nie wiedziałeś to najzwyczajniej traktujesz tego któremu "wciskasz kit" jako durnia.

          To się później nie dziw, że będziesz miał najwyższy z możliwych mandat.

          Po prostu nikt nie lubi uchodzić za durnia (nawet wtedy kiedy ma świadomość że
          nim jest)

          Re: Dla tych wszystkich pretensjonalnych clownów
          • nessie-jp Re: Znam ta niewiedze: kiedy kupujesz zegarek 06.06.10, 19:06
            1stanczyk napisał:

            > czy bransolet Cartier za 100$ albo torebkę Chanel za 50$ i tłumaczysz się, że
            > nie wiedziałeś to najzwyczajniej traktujesz tego któremu "wciskasz kit" jako du
            > rnia.

            To wymień teraz, bez wchodzenia w Google, piętnaście (15) marek zastrzeżonych
            przez producentów torebek.

            Następnie to samo zrób z zegarkami. 15 poproszę. Bez Google.

            I jeszcze okulary. 15 różnych marek.
      • remik.bz Re: Dla tych wszystkich pretensjonalnych clownów 06.06.10, 18:24
        1stanczyk napisał:

        > co chcą albo lubią "wyglądać" na bogatszych niż są, jest okazja aby sobie, za
        > parawanem "euro-kołchozu", poszczekać na walkę ze zwykłym złodziejskim
        > oszustwem polegającym na kradzieży własności jaka jest marka i model.
        >
        > Kupiła podróbkę torebki. Dostała 1000 euro kary

        Masz pewnośc ,że Ty w zyciu nie kupiles nigdy nieswiadomie zadnej podróbki ?
        Wiesz , tu na tym forum wszyscy dyskutuja o jakiejś firmie torebkowej, o ktorej
        ja np nigdy w zyciu nie słyszałem . I nie musze słyszec.
        Intereseuja mnie wazniejsze rzeczy w zyciu niz jakies firmy od torebek.
        Jesli ktoś sprzedaje podróbki - to jest winien. Ale nie jest winien kupujący nie
        majacy nawet pojecia , co kupuje.
        PS ciekwae czy gdybym przypadkowo kupil te torebke (bo tania) aby schowac do
        niej zakupine wczesniej przewodniki turystyczne, mapy i komplet strun do gitary
        ( na tych rzeczach bardzo by mi zalezało , wiec trzeba je gdzies upchac), to tez
        by mnie ukarano ?
        • 1stanczyk "Masz pewność ,że Ty w zyciu nie kupiles nigdy nie 06.06.10, 22:01
          "Masz pewność ,że Ty w zyciu nie kupiles nigdy nieswiadomie zadnej podróbki?"

          Ale co to ma wspólnego z tematem, że handlowanie podróbkami (sprzedawanie ale
          najczęściej rownież i kupowanie) jest zwykłym złodziejstwem.

          Nawet gdybym się na tym handlowaniu dorobił majątku to w żaden sposób nie
          zmienia tego jak to się nazywa i czym to jest w swojej istocie (podobnie zresztą
          jak "ściąganie" filmów czy muzyki z Internetu).

          To jest po prostu kradzież taka sama jak każda inna.

          A to czy i jak jest karana zależy już tylko od oceny prawodawcy.

          1000€ to jest pikuś.

          W Turcji kupując archeologiczna "pamiątkę" na targu w postaci takiego czy innego
          kamyczka możesz spędzić kilka miesięcy w wiezieniu i wydać na adwokata kilka
          tysięcy € !


          Re: Dla tych wszystkich pretensjonalnych clownów
          • nessie-jp Re: "Masz pewność ,że Ty w zyciu nie kupiles nigd 06.06.10, 22:07
            > Ale co to ma wspólnego z tematem, że handlowanie podróbkami (sprzedawanie ale
            > najczęściej rownież i kupowanie) jest zwykłym złodziejstwem.

            Ale przecież nie na ten temat jest artykuł i dyskusja pod nim!

            Człowieku, czy ktokolwiek neguje tutaj winę handlarza? (Z wyjątkiem totalnych
            dziwadeł-oszołomów, ale wiadomo, tacy zawsze się znajdą).

            Dyskusja toczy się o tym, czy wolno obarczać jakąkolwiek winą osobę, która
            nieświadomie kupuje tani i dość bylejaki towar, który okazuje się być podróbką
            wielkiej i drogiej firmy.

            Masz pewność, że nigdy ci się to nie zdarzyło?
          • zz26 Re: "Masz pewność ,że Ty w zyciu nie kupiles nigd 06.06.10, 22:22
            Ale co to ma wspólnego z tematem, że handlowanie podróbkami (sprzedawanie ale
            > najczęściej rownież i kupowanie) jest zwykłym złodziejstwem.

            zawezasz temat handlowanie podrobkami to zlodizejstwo jesli ktos kupuje
            swiadomie podrobke jest zlodziejem ale nie kazdy kto kupuje podrobke jest tego
            swiadom
            a z artykulu wynika ze kazdy kto kupuje podorbke z automatu bez procesu jest
            zlodziejem
            jak tobie sie kiedys zdarzylo kupic podrobke to oglosisz publicnzie ze jestes
            zwyklym zalosnym zlodziejem czy powiesz zgodnie z prawda "nie wiedzialem"?
          • remik.bz Nieswiadome kupowanie podróbek to kradzież ? 07.06.10, 08:12
            1stanczyk napisał:
            Ale co to ma wspólnego z tematem, że handlowanie podróbkami
            (sprzedawanie ale
            > najczęściej rownież i kupowanie) jest zwykłym złodziejstwem.

            A no "to ma wspólnego z tematem ", że ukarano kupujacą podróbke.
            Nie wiemy czy kupila tę podróbę świadomie czy przypadkowo , nie
            wiedząc o fakcie podrobienia.
            Nie zgadzam się z Toba ,ze kupowanie podróbek też jest złodziejstwem.
            Jeśli kupujesz podróbę świadomie , aby udawała oryginał- to tak.
            Jesli przypadkowi i w innym celu niz udawanie oryginału -
            absolutnie - nie.
            Powtórzę jeszcze rtaz mój przykład z okularami.
            Prowadziłem samochód w ostrym słońcu. Na stacji paliw poprosiłem o
            jakies najtańsze okulary. I dostałem najtańsze ( i tak moim zdaniem
            drogie- 40 zł, ale tańszych nie było). Firmę , znak towarowy
            olewałem, zależało mi wyłącznie , aby były ciemne i "trzymały się
            uszu".
            Później dowiedziałem się , że to podróbka jakiejś firmy o istnieniu
            której nigdy nie słyszałem i mam ja totalnie w nosie.
            Dlaczego (bo tak wynika z Twego postu) uważasz mnie , kupującego za
            złodzieja?
    • wyksztalciuch_z_zomo nie tylko za podrobki scigaja... 06.06.10, 17:44
      kazdy kto chociaz raz byl w Turcji wie jak to wyglada...na ulicach stoja
      uliczni handlarze i wciskaja turystom podrobki ciuchow i kosmetykow wszystkich
      marek swiata. Z rozbawieniem obserwowalem nieraz wycieczki stricte turystyczne
      z krajow calej UE ktore kupowaly co is da od handlarzy tureckich za groze z
      wypiekami na twarzy ze tak tanio:PP
      ale nie o tym... w wielu krajach azji sa zlokalizowane fabryki czolowych
      producentow i czesto albo towar "wycieka " bokiem z tasmy produkcyjnej (po
      naszemu jest jumany przez pracownikow ) i trafia na rynek za smieszne ceny a
      jest 100% oryginalny albo zaklad wykonuje wiecej niz bylo zamowione przez
      zleceniodawce i puszcza jako koncowki produkcyjne (zamiast 10000 szt tluka 11
      tys i maja zarobek na boku) ..w takie "nadwyzki " zaopatruje sie w Turcji moja
      znajoma prowadzaca sklep z odzieza w jednym z wawskich centrum handlowych
      (czyli zadna podrobka ,wszystko oryginal,placi podatki clo etc...) ,oczywiscie
      towar firmy XYZ ma taniej w sprzedazy niz w ich firmowych sklepach...i to
      wystarczylo by wpadla do niej kontrola ktora stwierdzila ze nie ma prawa tym
      handlowac bo tego typu rzeczy jakie posiada nie sa przeznaczone konkretnie na
      rynek polski i musiala odpruć metki ze wszystkiego co tej firmy miala na
      skladzie inaczej zagrozili jej pozwem sadowym itd... nazwe firmy sobie
      daruje...powiedzmy ze z top 10 odziezowej branzy europejskiej
      • gyor Re: nie tylko za podrobki scigaja... 06.06.10, 17:54
        35 piec lat temu w turcji za jakies grosze kupilem podrobki niemieckich sztuccow
        rewelacyjnej jakosci, rewelacyjnej
        mam jej do dzis, sa nie do zdarcia

        co nie znaczy, ze wszystkie podrobki sa tak dobre
        i co nie znaczy, ze zawsze i wszedzie kupuje
        to bylo pierwszy i (chyba) ostatni raz
      • mara571 nie wszyscy beda mieli szczescie na lotnisku 06.06.10, 18:59
        bo jak laduje samolot z Turcji niemieccy celnicy przystepuja do dziela:
        szukaja u Turkow zywnosci, a u Niemcow podrobek.
    • minkat Bzdura. 06.06.10, 17:59
      Bylam w tym roku we Wloszech- Neapol- kilku afrykanczykow z podrobami, a trzy
      metry dalej carabinieri. Rzym, Genua, Pisa- to samo.

      Kobieta miala pecha, bo ktos chcial zrobic pokazowy proces. Normalnie to
      wloska policja sie tym nie interesuje.

      A co do podrobek- to zalosne. Nie rozumiem kogo noszacy podrobki chca oszukac?
      Siebie? Podreperowac poczucie wlasnej wartosci podrabianym Gucci? Wmowic
      innym, ze ich stac na Chanel? I nie zapominajmy o tym, ze wiekszosc tych
      torebek zostala uszyta przez chinskie dzieci/chinskich wiezniow.

      Ja tam wole ladne torebki no name, ale jak kiedys bedzie mnie stac na
      prawdziwego Vuittona to sobie nie odmowie.
      • wyksztalciuch_z_zomo Re: Bzdura. 06.06.10, 18:10
        minkat napisała:

        > Ja tam wole ladne torebki no name, ale jak kiedys bedzie mnie stac na
        > prawdziwego Vuittona to sobie nie odmowie.

        moja kobita stanowczo stwierdzila ze podrabianych torebek nie kupuje ( i to
        wiele wiele lat temu) a wywalac kosmiczna kase na oryginaly jej szkoda (dzieki
        bogu...) , w efekcie obstaluje sobie torebki na indywidualne zamowienie placac
        500-700 zlp za torebke(..wiem bo to ja za nie płace..:PPP)i majac pewnosc ze ma
        1 niepowtarzalna :)
    • plorg Ciekawe... 06.06.10, 18:17
      ... czy to ci sami sprzedają i wlepiają kary za kupowanie.
      Taka mała kooperacja?
    • vomitorium1 Kupiła podróbkę torebki. Dostała 1000 euro kary 06.06.10, 18:25
      raz kupiłem podrobionego oscypka
      (do dziś mnie mdli)
    • giuseppe53 Jak Włosi kopiowali było "good" a teraz jest be... 06.06.10, 18:28
      To wcale nie było tak dawno temu. Mentalność Kalego po prostu.
      Wolą utrzymywać imigrantów z pieniędzy podatników.
    • giuseppe53 Jedźcie na urlop do Maroka - pomożecie 06.06.10, 18:33
      i tamtejszym i pokażecie coś myslicie o metodach włoskiej mafii.
      O pogrzebie Prezydenta nie wspominając.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka