kniazwitold Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegral... 09.06.10, 18:42 Niech ci ludzie ida po porade do psychologa, bo to tu jest problem. A przy okazji widac, jakim idiotyzmem jest uznawanie bezksztaltnego zlepka komorek za "czlowieka", jezeli nie mozna nawet okreslic plci tego czegos. Odpowiedz Link Zgłoś
marla2727 Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegral... 09.06.10, 18:42 Ludzie czy Wy chodziliście do szkoły? ( tygodniowe dziecko to jest jeszcze zarodek. Ja straciłam dziecko w 16 tygodniu ( ciąża obumarła ) i nigdy nie zdecydowała bym się na pogrzeb bo grób to tylko zapalenie znicza i rozdrapywanie ran!! A jeśli chce się pomodlić za dziecko to jest kościół ,dom , park to wcale nie musi być grób!! Rozmawiałam nawet na ten temat z księdzem też uważał ze pomysł pogrzebu nie jest dobry . Więc postanowiłam poddać dziecko kremacji i rozsypać prochy w parku pamięci ( www.park-pamieci.pl/page_pl.php ) . Park ode mnie jest jakieś 80 km i jeśli mam ochotę to jadę. Myślę że jakbym codziennie chodziła na grób nienarodzonego zarodka to ciężko by mi było zajść w kolejną ciążę . Odpowiedz Link Zgłoś
baabcia Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegral... 09.06.10, 18:46 paranoja paranoją bo zaczynamy swirować niestety a kobiety za to placa straszna cenę, ale jeśli nie pochówek na cmentarzu - tu bym oczekiwał pełnej pomocy ksiezy - cos muszą wymysleć - bo co kobiety maja z tym zyciem umarłym zrobić - to jedno a drugie popatrzcie realnie co byście zrobili gdybyście trzymali na dłoni to cos - jak chcecie nazywajcie - no pytam co byscie zrobili? gdybym komus rzucial na ziemię pierwsze zdjęcie USG z ciązy i podeptała to widzę reakcje - na tym zdjęciu jest fasolka i nadzieja na dziecko; a jak wypadnie ta nadzieja to co? do kibla do śmietnika; nie ma co ukrywać że póki sie nie dyskutowało nie widziało to mało kto wyobrażal sobie co w trakcie poronienia z kobiety wypadło - teraz juz wiemy; dobrze jak to ze szpitala pojedzie do krematorium zinnymi szczatkami ludzkimi - chociaz wyobraxnia tu może zabic najwiekszego twardziela; ale jesli kobieta poroni w domu i ma to coś ... moze jednak dobrze by było móc to zanieść w asyście księdza na cmenatarz i znalazłoby sie iejsce dla nienarodzonych czy jak kto chce to nazwać; wyszło na to ze jak w brzuchu to swiete jak wypadnie to aj tam aj tam zawracanie głowy; słow daję ze nie wiem co doradzić tym którzy maja zdjecie usg i filmik i teraz na rece zawartosc brzucha; nie plećcie tu bzdur tylko moze zaapelujmy o jakies madre słowo do filozofa psychologa i ksiedza niech cos wymysla mnie nie chodzi o papiery ale o to co robic w takiej sytuacji; Przecież cała walka z aborcją wrzeszczał hasłem twoje dziecko poleciało do kanalizacji - i teraz skutek jest rewelacyjny - "wrzuć sobie sam do kibla jak poroniłas" i nie zawracaj głowy! Ciekawa jestem czy ktos z tych lekko kpiacych z problemu mial swoje dziecko na płycie i ogladał fasolkę potem tak sobie tu chlapnal lekko - nie ma problemu! Wobrażcie sobie że ja jestem za dopuszczalnością przerwynia ciązy w pewnych sytuacjach i wiele ma przmyslane na ten temat ale nie mam takich pomysłów - że poronienie to żaden problem; Słabo z ta edukacja i mysleniem słabo - hasełka się na transparentach i plakatach nosi i walka o racje trwa - a ludzie zaczynaja mieć przeciąg pod kopułką! Odpowiedz Link Zgłoś
baabcia Re: Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegr 09.06.10, 18:59 www.maluchy.pl/ciaza/?nr_tyg=9 www.maluchy.pl/ciaza/galeria.php sprawdziłam kiedy sie robi USG - no już rodzice maja w 8 tyg Wiem że kiedy ja byłam w ciązy na ogól nie wiedziały kobiety kiedy maleńka ciąza obumierał i roniły że to była ciąza - często wydawało się ze to miesiaczka - dziś wiedzą i jest to straszne przezycie do tego problem z "co z tym zrobić" Odpowiedz Link Zgłoś
kibic_rudego być zakonicą i nie dawać d nie będzie problemów 09.06.10, 19:43 baabcia napisała: > www.maluchy.pl/ciaza/?nr_tyg=9 > www.maluchy.pl/ciaza/galeria.php > sprawdziłam kiedy sie robi USG - no już rodzice maja w 8 tyg > Wiem że kiedy ja byłam w ciązy na ogól nie wiedziały kobiety kiedy maleńka ciąz > a > obumierał i roniły że to była ciąza - często wydawało się ze to miesiaczka - > dziś wiedzą i jest to straszne przezycie do tego problem z "co z tym zrobić" Odpowiedz Link Zgłoś
piotrtrsz Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegral... 09.06.10, 18:55 Wyrazy współczucia.Jeśli chcieli otrzymać akt urodzenia i zgonu mogli przyjechać do szpitala w Toruniu. Tu nikt nie pyta czy masz życzenie czy nie. Lekarze dają od razu papiery i mają w nosie twoje zdanie. Sam przeżyłem to 2 razy. Pozdrawiam Piotr. Odpowiedz Link Zgłoś
cojones 2,5 cm 09.06.10, 19:06 www.maluchy.pl/ciaza/?nr_tyg=9 Gratulacje, jeśli znaleźli to dziecko w masie krwotocznej. Te wariatki niedługo będą chciały co miesiąc grzebać podpaski, bo to mogło być dwutygodniowe dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
ee-tam Re: 2,5 cm 09.06.10, 21:17 tak sie akurat sklada, ze poronilam wlasnie w 9 tyg. i to sama w domu o 3 w nocy. plod/zarodek/dziecko/czlowiek (kazdy pod siebie niech wlasciwe wstawi) pewnie bylo mniejsze niz wskazywal na to 9 tydzien, bo ja wiedzialam juz od jakiegos czasu, ze ciaza przestala sie rozwijac. na pierwszej wizycie lekarz mial juz watpliwosci, wiec tak naprawde nie wiadomo ile plod/zarodek/dziecko/czlowiek zdazyl/o urosnac. sama moge jedynie powiedziec, ze na pewno nie bylo to 2.5cm. bo tak...znalazlam "to dziecko w masie krwotocznej", a w zasadzie krew pojawila sie dopiero pozniej, najpierw najzwyczajniej w swiecie rodzi sie taki plod/zarodek/dziecko/czlowiek i chociaz on sam nie jest duzy to calosc ma calkiem spore rozmiary bo w takim przypadku rodzi sie calosc z workiem i wodami plodowymi w nim. widzialam, polozylam na umywalce, obudzilam malzonka, przecielismy ten worek czy jak kto woli pecherz popatrzylismy, poobracalismy w dloniach i pewnie po jakis 30 minutach zastanawiania sie wrzucilismy do umywalki, bo naprawde nie wiedzielismy co innego mamy zrobic. z wlasnego doswiadczenia wiem, ze potrzebne bylyby jakies rozwiazania takiego problemu...dobrym pomyslem wydaje sie (zaproponowane juz przez kogos) stworzenie na cmentarzach miejsca dla tych nienarodzonych, bo przeciez jak przychodzi sie na ten swiat martwym to urodzic sie juz nie mozna...chyba...bo skoro ktos sie nie rodzi to i umrzec nie moze, znaczy wiec powinno uwazac sie sprawe za niebyla? echhh, zakrecilam sie nie potrzebnie i sama siebie zapedzilam w kozi rog, a chodzilo mi jedynie o to, ze: - przy poronieniu znalezienie plodu czy tez zarodka nie jest problemem, nawet mniejszego od 2 cm., powiem wiecej, ze prawie niemozliwym jest jego przegapienie. - cos ktos powinien wymyslic rozwiazujac jednoczesnie problem pochowku nieradzonych czy jak ktos woli martwych plodow. z uwagi na swiatopoglad i podejscie do tematu dobrym organem do tego wydaje sie byc kosciol (nie zeby wskazywac kogos palcem). - i po trzecie, pani urszuli pewnie jest ciezko i wspolczuje calym sercem, ale chodzenie po sadach jakos mi nie lezy, nawet jezeli mialo to na celu naswietlenie problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamabasia Re: Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegr 09.06.10, 19:11 Pochowac płód mogli juz dawno. Odpowiedz Link Zgłoś
monia_ko Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegral... 09.06.10, 19:20 nie wiem czy ktoś dostrzega tutaj problem pieniędzy:jeśli kos chce pochować taki płód, nic nie stoi na przeszkodzie,a wniosek o zgonie tej parze jest potrzebny w jednym celu - aby dostać pieniądze na pogrzeb, tylko czemu mamy za to płacić??? niestety w obecnych czasach ludzie na każdym kroku próbują "wyłudzić" pieniądze, czy ktoś sobie wyobraża jakie generowałoby to koszty gdyby wypłacano każdej kobiecie, która poroniła- obojętne w którym tygodniu 5 tys zł na pogrzeb??? już przed implantacją dochodzi do poronienia 50% zygot, a ponieważ życie zaczyna się od poczęcia, to czy taka rodzina też powinna dostać akt zgonu i mieć ufundowany pogrzeb?? niezły sposób żeby zarobić... i podobno ostatnio coraz więcej osób stara się o pieniądze na pochówek płodu,ciekawe czemu... Odpowiedz Link Zgłoś
mjanusz2 Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegral... 09.06.10, 19:26 Ludzie po co ten cały cyrk. W mojej rodzinie niedawno miała miejsce identyczna sytuacja. Bez żadnego nagłaśniania i problemów pochowali na cmentarzu w grobie i po sprawie(oczywiście poza żalem który pozostał). A może jakby sąd przyznał rację to następną sprawę załozyliby o jakieś odszkodowanie.Tylko nie wiadomo od kogo.Ale dzisiaj jak zapłacisz adwokatowi to pod coś pociągnąlby i może trochę kasy "by spadło" Odpowiedz Link Zgłoś
e.i.t.h.e.l Re: Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegr 10.06.10, 00:03 Ale dlaczego ja i inne osoby, które sobie tego nie życzą, mają płacić jakieś odszkodowania? Odpowiedz Link Zgłoś
rowno Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegral... 09.06.10, 19:32 No tak, sądy zawalone p r a w d z i w y m i sprawami, bo muszą tracic czas na takie pierdoły! Badań genetycznych im się zachciewa? Na czyj koszt??? Odpowiedz Link Zgłoś
kibic_rudego Jak p.o Wdowy po JPII sie dowie to będzie awantura 09.06.10, 19:39 wiec lepiej niech zarejstrują bo Watykan jest w potrzebie. Brak im kasy na płacenie za przyjemności księży w czasie pontyfikatu Wojtyly. Odpowiedz Link Zgłoś
aeromonas Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegral... 09.06.10, 19:48 Tym ludziom kościelna indoktrynacja zrobiła wodę z mózgu. Nie mieli żadnego dziecka. To był tylko zarodek. Równie dobrze mogliby pochować krew menstruacyjną, bo 30-50% wczesnych zarodków nie implantuje się w macicy, tylko ulega samoistnemu poronieniu. Poronienie to nie poród, a zarodek to nie dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
ez-ia Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegral... 09.06.10, 19:55 Jak się wyskrobiesz w 9-tym tygodniu - to grzech i więzienie za morderstwo. Jak poronisz - nie możesz z godnością ciałka pochować. O co k...wa tu biega?!!!! Zasrani hipokryci!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tplaszczyk Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegral... 09.06.10, 20:13 www.maluchy.pl/ciaza/?nr_tyg=9 Odpowiedz Link Zgłoś
izaw Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegral... 09.06.10, 20:25 Tak badani genetyczne. Wydać pieniądze na zmarłe płody, a dla żywych braknie. Chyba jednak chodzi o zasiłek za urodzenie dziecka... Odpowiedz Link Zgłoś
zozo00 Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegral... 09.06.10, 20:30 Ludzie czy w tym narodzie da sie okreslic granice absurdu???? Ciekawe czy Ojciec nienarodzonego zegna sie ze swoimi plemnikami chocby polowicznie to wszak to polowa nienarodzonego???? Odpowiedz Link Zgłoś
onlymama3d Kążdy mierzy swoją miarą 09.06.10, 20:31 Szkoda mi was wszystkich - którzy odbieracie rodzcom prawo do żałoby, do człowieczeństwa ich dziecku, oskarżacie o wyłudzanie pieniedzy - ŻAL MI WAS - MIERZYCIE SWOJĄ MIARĄ , wierzcie mi kiedys napewno tego pożałujecie, ale czy nie bedzie za póżno . życie jest jedno a splugawić go takimi kłamstwami - róbcie co chciecie - ja zyje na prawde i pochowałam swe 8 tyg, dziecko z MIŁOŚCI - SZKODA,że nie wiecie co to jest miłość ... Odpowiedz Link Zgłoś
onlymama3d Re: Wiadomo chodzi o KASĘ!!! 09.06.10, 20:33 żenadą jest ta wypowiedz - to ze ty byś tak czynił nie znaczy, że inni ttak robią . zadziwiające, że ja tego tak nie widze i nigdy bym nie pomyslała, ze chodzi o pieniadze - biedni z was ludzie Odpowiedz Link Zgłoś
jowita81 Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegral... 09.06.10, 20:44 Przecież jedną z formalności umożliwiających pochówek jest karta zgonu,a na jej podstawie USC wydaje akt zgonu.Tylko jeśli nie można określić płci 9 tygodniowego płodu,to jak jest możliwy normalny legalny pochowek ? Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegral... 09.06.10, 20:52 zamówić księdza (za 2000 tys. przyjdzie) i pochować w ogródku! No chyba ze nie mają! Ech.... polepszy im się jak będą mieć grobek??????? Odpowiedz Link Zgłoś
jslech Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegral... 09.06.10, 20:55 Do roku 1998 obowiązywały przepisy mówiące o ujmowaniu w dokumentach medycznych dla celów statystyki państwowej, płodów i noworodków o masie urodzeniowej powyżej 500 g bądź powyżej 22 tygodnia ciąży lub osiągające długość min. 25 cm. Żaden z obowiązujących przepisów prawnych nie uzależniają nabycia przez dzieci poczęte praw, od osiągnięcia przez nie określonego wieku lub masy ciała. Jedyna normatywna definicja pojęcia "dziecko" zawarta jest w ustawie z dnia 6 stycznia 2000 r. o Rzeczniku Praw Dziecka (Dz. U. z 2000 r, Nr 6, poz. 69). Zgodnie z przepisem art. 2 ust. 1 ustawy, dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletniości. Granica 22 tygodni trwania ciąży dotyczy tylko i wyłącznie dokumentacji medycznej. Dokument potwierdzający urodzenie dziecka dla USC nie jest dokumentem medycznym, dlatego rozróżnienie poronienie czy przedwczesny poród nie ma znaczenia. Mamy do czynienia z dwiema definicjami martwego urodzenia: inną definicją posługiwać należy się w zakresie spraw obejmujących dokumentację medyczną, a inną definicją posługiwać należy się w przypadku akt stanu cywilnego. Na podstawie ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego oraz rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie pisemnego zgłoszenia urodzenia powstaje obowiązek zgłoszenia każdego martwego urodzenia, bez względu na czas trwania ciąży. Dlatego nieuzasadnione jest powoływanie się przez szpital na niemożność zgłoszenia martwego urodzenia w sytuacji nieosiągnięcia przez płód 22. tygodnia ciąży, jako że obowiązek zgłoszenia wynika nie z konieczności wpisu w dokumentacji medycznej, ale z obowiązku mającego swe źródło w Prawie o aktach stanu. Przyjąć należy dalej, że skoro pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka nie stanowi dokumentacji medycznej, nie mają do niego zastosowania definicje zawarte w rozporządzeniu w sprawie dokumentacji medycznej i wprowadzające rozróżnienie na martwe urodzenie i poronienie. Na gruncie ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego nastąpiło rozróżnienie urodzenie dziecka żywego lub martwego. Przepisy tej ustawy nie zawierają natomiast pojęcia poronienia. Prawna granica między poronieniem a urodzeniem martwym istnieje natomiast na gruncie rozporządzenia o rodzajach dokumentacji medycznej. Za poronienie uważa się wydalenie lub wydobycie z ustroju matki płodu, który nie oddycha ani nie wykazuje żadnych innych oznak życia, jeśli nastąpiło to przed upływem 22 tygodnia ciąży. Urodzeniem martwym jest natomiast zgon, który nastąpił przed całkowitym wydaleniem lub wydobyciem z ustroju matki i po upływie 22 tygodnia ciąży. O zgonie świadczy fakt, że po takim wydaleniu dziecko nie wykazuje żadnych oznak życia. Ze względu na fakt, że zgłoszeń dokonuje się na podstawie zaświadczenia lekarza, rozróżnienie zawarte we wspomnianym rozporządzeniu znajdzie zastosowanie do spraw dotyczących akt stanu cywilnego. Granica 22 tygodni trwania ciąży dotyczy tylko i wyłącznie dokumentacji medycznej. Dokument potwierdzający urodzenie dziecka dla USC nie jest dokumentem medycznym, dlatego rozróżnienie poronienie czy przedwczesny poród nie ma znaczenia. Należy jednak wskazać, że rodzice mają prawo do zarejestrowania dziecka, które urodziło się (nawet wskutek poronienia) przed upływem 22 tygodnia ciąży. Wówczas pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka na podstawie dokumentacji medycznej może wypełnić: pracownik zakładu opieki zdrowotnej, w którym urodziło się dziecko lub do którego została przyjęta kobieta z dzieckiem bezpośrednio po urodzeniu poza zakładem opieki zdrowotnej, oraz lekarz lub położna, którzy byli obecni przy urodzeniu lub też lekarz położnik po przeprowadzeniu badania matki i dziecka (§ 2 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia Ministra Zdrowia z 2.2.2005 r. w sprawie pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka). W takim zgłoszeniu wskazuje się okres trwania ciąży w tygodniach.Ustawa z dn. 29 września 1986 r. (Prawo o aktach stanu cywilnego Dz. U. Nr 36, poz. 180 ze zm.) w art. 38 ust. 2 wyraźnie stanowi, że „jeśli dziecko urodziło się martwe, zgłoszenie takiego zdarzenia powinno nastąpić w ciągu 3 dni. W takim wypadku sporządza się akt urodzenia z adnotacją w rubryce „Uwagi” że dziecko urodziło się martwe, aktu zgonu nie sporządza się.” Żaden przepis w/w ustawy nie wprowadza ograniczenia, że zgłoszenie urodzenia dziecka, a tym samym wydanie aktu urodzenia martwo urodzonego dziecka nie dotyczy sytuacji, gdy ciąża trwała krócej niż 22 tyg. Oznacza to, że rodzice mają prawo (lecz nie obowiązek) dokonania rejestracji w USC. Pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka na podstawie dokumentacji medycznej może wypełnić: pracownik zakładu opieki zdrowotnej, w którym urodziło się dziecko lub do którego została przyjęta kobieta z dzieckiem bezpośrednio po urodzeniu poza zakładem opieki zdrowotnej, oraz lekarz lub położna, którzy byli obecni przy urodzeniu lub też lekarz położnik po przeprowadzeniu badania matki i dziecka (§ 2 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia Ministra Zdrowia z 2.2.2005 r. w sprawie pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka2). Zgodnie z treścią § 4 tego rozporządzenia dla każdego dziecka wypełnia się odrębne zgłoszenie w dwóch egzemplarzach i przekazuje do USC właściwego ze względu na miejsce urodzenia, w terminach: – 14 dni od dnia urodzenia – dla żywego urodzenia; – 3 dni od dnia urodzenia – dla martwego urodzenia. W takim zgłoszeniu wskazuje się okres trwania ciąży w tygodniach. Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegr 09.06.10, 21:02 czy poczęcie to już stosunek? Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Re: Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegr 09.06.10, 21:11 cillian1 napisał: > czy poczęcie to już stosunek? Jak byłam mała to myślałam, że to grzech pierworodny :) Bo za nic nie m ogłam sobie wytłumaczyć, czemu dziecko rodzi się z grzechem pierworodnym :) Odpowiedz Link Zgłoś
tesska a ja znam zupelnie inna historię 09.06.10, 21:01 rok temu poronilam i mialam zabieg w 11 tyg ciąży. Poronienie zatrzymane, płód nie rozijał sie od ok 7 tygodnia, miałam zabieg. na usg przed zabiegiem, trudno było określić wielkość płodu poniewaz ulegał już rozkładowi. A na oddziale po zabiegu szpitala przy Klinicznej w Gdańsku, pielegniarki zmusiły mnie do wypełnienia tego własnie druku, gdzie miałam sobie wybrac płeć mojego dziecka! Zdecydowac kto ma poch0ować to dziecko! wmawiano mi ze takie są przepisy i mam obowiązek to wypisac. Poinformowano mnie tez ze za tydzien mam sobie odebrac akt narodzin i zgonu w urzędzie miejskim. Nie poszłam i nic nie odebrałam. Pytanie czy faktycznie miałabym co pochować, bo w badaniu patologicznym nie stwierdzono nawet resztek płodu. Dlaczego ja musiałam to wypisywać? czyżby ktoś chciał być świętszy od papieża? Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: a ja znam zupelnie inna historię 09.06.10, 21:09 > Dlaczego ja musiałam to wypisywać? > czyżby ktoś chciał być świętszy od papieża? dobrze, że ci sprawy gamonie nie zrobili :) Odpowiedz Link Zgłoś
ango01 Re 09.06.10, 21:10 kielce.gazeta.pl/kielce/1,47262,7109052,Prawo_czy_obowiazek_pochowku_.html Odpowiedz Link Zgłoś
ee-tam Re: Re 09.06.10, 21:23 dziekuje bardzo, po takiej lekturze moje spuszczenie wody w umywalce wydaje sie rozsadniejszym rozwiazaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
binkaa Re: Re 11.06.10, 11:03 w razie poronienia nie chciałbym by gdzieś tam ktoś pochował płód nie życzyłabym sobie tego, żaden MOPS itp instytucje Odpowiedz Link Zgłoś
amikeo Re: a ja znam zupelnie inna historię 09.06.10, 21:17 8 tydzien ciąży, zmuszono mnie do odebrania od położnej druku urodzenia "dziecka" martwego. Nie poszłam do USC. W badaniu histopatologicznych wyszlo, że nie było nawet tkanek kostnych płodu. Rejestrując dziecko w USC automatycznie mamy prawo do urlopu macierzyńskiego (skróconego, bo tak jest w przypadku urodzenia martwego dziecka) oraz oczywiście przy pochówku do zasiłku pogrzebowego. Czysty ekshibicjonizm. I zysk. Odpowiedz Link Zgłoś
jogar Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegral... 09.06.10, 21:31 Tych ludzi niestety nalezy leczyć psychiatrycznie, innej rady nie ma. W ciagu tych kilkunastu mcy mogli sie juz postarac o nastepną ciążę. Jeżeli sie dalej odwołają to zacznę mysleć, że tak po ludzku chodzi im o pieniadze-czyt.zasiłki porodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt21 Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegral... 09.06.10, 21:48 Zle sie czuje w kraju w ktorym jacys pomylency chca zmieniac prawo pod panujaca religie. Nie wiem,a moze chodzi o kase za zmarlego czlonka rodziny?.... Jedno i drugie wymaga leczenia psychiatrycznego.... Odpowiedz Link Zgłoś
annab123 Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegral... 09.06.10, 21:54 Bardzo współczuje rodzicom straty dziecka. Dla nich jest to wielka tragedia. Dwa lata temu również przez to przeszlam. Płód nie rozwijał się prawidlowo, ale do poronienia samoistnego nie doszlo, niestety zmuszona byłam do wykonania zabiegu. Było to straszne i traumatyczne przezycie, które bardzo długo przeżywałam. Każdy musi sam sobie poradzic i to przeboleć, ale w rodzinnym gronie. Nawet przez chwilę nie pomyślałam o pochówku. Należy to przeboleć i spróbować jeszcze raz. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
anders76 Nie pochowają 9-tygodniowego płodu, bo przegral... 09.06.10, 21:55 Pewnie im nie pokazano tego "dziecka" i stad te pretensje. A wszystko co mozna zobaczyc to niewielka ilosc czerwonej substancji bez zadnych struktur. Ktos im musial solidnie w glowach namieszac. Odpowiedz Link Zgłoś