xdevx Świetny tekst... 08.07.10, 15:17 ... naprawdę gratuluję! Też miałem kilka podobnych rozmów, z których - podobnie jak autor - starałem się dowiedzieć dlaczego ta druga strona myśli tak jak myśli. Nie udało mi się dojść jednak do "porozumienia": rozmowa o "specjalnej roli Polski w historii", o "umowach z Bogiem" itd. wygląda dla mnie tak jakby ktoś do rozmowy o współczesnej polityce wplątywał baśnie braci Grimm albo powieści Tolkiena i na nich budował swoją wizję otaczającej nas rzeczywistości. Dla mnie to za dużo, nie umiem rozmawiać z fantastami na takie tematy :) Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Świetny tekst... 08.07.10, 16:42 Ciekawe byłoby ustalenie gdzie znajduje się ideowa centrala tych bredni. I choć nie ulega wątpliwości, że przekazuje je Radio Maryja, nie jestem aż tak przekonany, że tworzą to ludzie z najbliższego otoczenia Rydzyka. To raczej wolni strzelcy których padre dopuszcza czasem przed sitko. Odpowiedz Link Zgłoś
eurypides77 Ciekawy tekst - przypomina mi moje rozmowy 08.07.10, 17:03 z moim przyjacielem (z którym przyjaźnię się jeszcze od czasów podstawówki; teraz mamy po 33 lata), też o imieniu Rafał zresztą. Ja jestem gejem, ateistą, czytelnikiem "Krytyki Politycznej", wyborcą lewicy (a w najgorszym wypadku PO), zwolennikiem prawa do aborcji i eutanazji, regularnie biorącym udział w Manifach i Paradach Równości. On jest hetero, głęboko wierzący (działa w rozmaitych organizacjach chrześcijańskich), słuchaczem "Radia Maryja", wyborcą PiSu, przeciwnikiem aborcji i eutanazji w każdej postaci, regularnie biorącym udział w rozmaitych mszach i patriotycznych obchodach. Raz na miesiąc-dwa spotykamy się na rozmowy przy szachach i dobrym winie. Czasami mnie wkurza, czasami ja jego. W sumie dziwne to, jak się o tym dobrze pomyśli, ale cieszy mnie że mam taką możliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
drabinahaha1 Re: Ciekawy tekst - przypomina mi moje rozmowy 08.07.10, 17:40 Ja jestem PiSowcem, i mam wielu znajomych głównie ze środowisk POwskich, gejów też znam paru i lubię, nie ma problemów. Byłem kiedyś oświeconym wyznawcą Michnika (jak wy) ale do czasu do którego nie zrozumiałem że ćwiczy mnie i tresuje jak psa, by wychować na prawdziwego europejczyka wyzutego z wszelkich oznak polskości, których nienawidzi, bo jego dziadkowie zgineli w holokauście a ojciec zosta skazany za zdradę Polski i szpiegostwo. Trudno taki kraj kochać i Michnik go nie kocha, on go nienawidzi, a wszelkie oznaki polskości uważa za faszyzm ale to jego paranoja, którą umiejętnie wciska na łamach GW. Poza tym chce bym wyzbył się wszelkich oznak polskości a tymczasem sam najchętniej zatrudnia ze względu na pochodzenie z narodu wybranego i tylko martyrologię żydowską uważa za godną by ja kultywowac, Jednym słowem oszukał mnie. A ja jestem Polakiem, kocham ten kraj i nie zamierzam się tego wstydzić. Odpowiedz Link Zgłoś
wyszynekwanda Pranie.pl 08.07.10, 17:41 Swietny eksperyment. Obaj panowie mają odmienne od siebie, dość precyzyjnie określone poglądy i odnoszą sie do siebie z szacunkiem i zrozumieniem. O to chodzi - pomimo różnic wykazali próbę zrozumienia swoich poglądów. Zamykanie sie we własnych światach i brak otwartości na drugiego człowieka są przyczynami powstawania barier. Znamienne jest jak wiele ich łączy - status majątkowy, zawód, wiek, podejście do używek, miejsce zamieszkania,dawna znajomość i sympatia - jak rozumiem sprzed nawrócenia jednego z nich. Pomimo to, jak ciężko było tak po prostu siąść i pogadać. Jakie szanse mamy na porozumienie nie mając ze sobą tych wszystkich cech wspólnych? Są jakiekolwiek czy to jest już Rubikon? Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze_merlin Pranie.pl 08.07.10, 17:51 Moja pierwsza refleksja po przeczytaniu tego artykulu jest stwierdzenie faktu, ze tak jak w codziennym zyciu to czlowiek "niewierzacy" stara sie zrozumiec racje drugiej strony. Stara sie nikogo nie urazic, stara sie w jakis sposob sprowokowac dyskusje i argumentami przekonac te druga strone. Nie znam sytuacji gdzie to ta druga strona szukalaby dyskusji w celu zrozumienia postepowania swoich "przeciwnikow". Znam natomiast wiele sytuacji czy to z telewizji (prasy) czy z zycia prywatnego gdzie najmniejsza wyrazona watpliwosc wywolywala u tej drugiej strony wrecz agresje. To wszystko nie baloby az tak niebezpieczne gdyby ograniczalo sie tylko do sfery wyrazania pogladow. Niestety dzialalnosc kk i jego aktywistow przeklada sie na realna ingerencje ideologii kosciola w zycie prywatne ludzi takze tych niewierzacych. Moze pare przykladow: Alicja Tysiac - zadnej aborcji a zycie i zdrowie matki jest niewazne, badania prenatalne - dostep utrudniany, przeprowadzrnia endoskopii u kobiety w ciazy - smierc matki i dziecka, bo zaden lekarz tego badania nie zrobil ze strachu, ze zostanie oskarzony w razie poronienia, przesladowanie nieletniej, ktora chce usunac ciaze w wyniku gwaltu, religie w przedszkolach - indokrynacja od najmlodszych lat. Ze nie wspomne o ciaglym narzucaniu swojej wiary ludzim, ktorzy tego nie pragna. Ile osob chodzi do kosciola, na religie dlatego ze jest to wewnetrzna potrzeba a ile dlatego ze musi? Mysle, ze nalezy postawic pytanie, czy ciagle glaskanie po glowce, bo sie ktos obrazi jest wlasciwym postepowaniem i czy twarde nie , nie byloby czasami bardziej na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
zmichalg1 Dziwi mnie ten gość 09.07.10, 09:50 Aż dziwię się, że gość o podobnych poglądach zdecydował się na wywiad (nawet autoryzowany) w Gazecie. Czy naprawdę nie ma on świadomości tego, że wśród czytelników GW (a u mnie na pewno) w najlepszym wypadku zyska łatkę... okazu zoologicznego na wymarciu? Odpowiedz Link Zgłoś
frusto 10 lat traktowania jak pariasa.. 09.07.10, 11:11 Śmieszne. Czy ty nie wiesz, że Ziemkiewicz był przez salon traktowany w ten sposób przez ostatnie 10 lat? Nie czytałeś nigdy wspomnień Ziemkiewicza, jak traktowano go jak pariasa, który nie istnieje, niedotykalnego? Teraz, to go naprawdę mało interesuje co o nim myśli "salon" i czytelnicy GW. Bo, prawdę powiedziawszy, w głębi serca Ziemkiewicz chyba nie wierzy, że czytelnicy GW myślą w ogóle. Spójrzcie zresztą tutaj: po tylu latach ignorowania Ziemkiewicza, wyśmiewania go, traktowania jak oszołoma i wariata jeden artykuł w którym ktoś przeprowadza z nim w miare normalną rozmowę - i już czytelnicy mówią "z jednej strony widzimy chęć zrozumienia i taką ludzką postawę, a z drugiej oszołomstwo". Cholera mnie brała, jak czytałem te wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
vladexpat Pranie.pl 09.07.10, 12:34 Dyskusja pomiędzy liberałem i człowiekiem idei/wiary jest niezwykle trudna. Z jednej strony liberał, niejako z definicji, dopuszcza możliwość, że jego interlokutor ma rację. Na tym bowiem liberalny światopogląd polega. Z drugiej strony ideowiec wie, że inni racji mieć nie mogą, bo ideowość polega na przekonaniu o swojej racji. Zatem rozmowa będzie będzie równoległa i będzie miała, co najwyżej, nieliczne punkty styczne. A wnioski? Jeżeli liberał przekona ideowca to ten przestanie być ideowcem i odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
b.ojciec Pranie.pl 09.07.10, 15:28 Jak widać z artykułu, z głęboko wierzącym katolikiem dyskutować się nie da, bo nie może on z definicji zmienić poglądów. Bóg chrześcijański jest jedynym prawdziwym bogiem, bo jest jedyny. Wyznawcy wszystkich innych religii oraz ateiści błądzą, a więc ciężko grzeszą i czeka ich piekło. Co najwyżej można ich nawracać, ale dopóki się nie nawrócą są ludźmi 2 kategorii. Wynika z tego, że rzeczą słuszną i najważniejszą jest, aby swoją wyższą ideologię i moralność narzucić tym gorszym nawet siłą. W obecnym systemie nie zbrojną, ale polityczną. Co do artykułu: właściwie to jest chybiony, bo rozpaczliwie wstawiane przez dziennikarza GW teksty o możliwości dogadania się są właśnie tylko takimi rozpaczliwymi próbami zasypywania ziejącej przepaści. Z wyznawcą żadnej ideologii dyskutować się nie da, bo rezygnacja z jakiegokolwiek elementu tej ideologii musi być poprzedzona zwątpieniem tyle, że wyznawca wątpliwości nie ma żadnych. W dodatku tę drugą, gorszą, kategorię ludzi traktuje w najlepszym wypadku z pobłażaniem, które nazywa tolerancją. Jakże więc może dyskutować z kimś, kogo pobłażliwe toleruje tylko wiedząc, że jest "śpiącym", "bładzącym", a przez to jemu - obudzonemu - nie dorównuje. Odpowiedz Link Zgłoś
makova_panenka Re: Pranie.pl 09.07.10, 20:39 Tzw. "głęboko wierzący katolicy" są szaleńczo zafascynowani Islamem, jego bezkompromisowym charakterem i uporem jego wyznawców którzy nie cofną się przed niczym w imię religii. W tej optyce o wiele łatwiej zrozumieć o co im generalnie chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
b.ojciec Re: Pranie.pl 12.07.10, 14:34 Obie te religie są "jedynie słuszne", więc żadnych kompromisów. Początkowo tylko kościół katolicki miał "lepszego boga" i z jego imieniem na ustach mordował wyznawców "gorszych" bogów. Nawet islam na początku tego nie robił. Wydaje mi się, że chrześcijaństwo wymyśliło wojny religijne, no i, oczywiście, nawracanie "ogniem i mieczem". Przypomniało mi się: "Zabijcie wszystkich, Bóg swoich pozna" - to się działo w Europie. I zabili 20 tys. ludzi, jeśli dobrze pamiętam. W dodatku doskonale wiedzą, czego ich bóg chce, co jest znakiem, karą, plagą zesłaną na "brzydkich". Ja bym się nie odważył tak doskonale wiedzieć, czego Bóg chce. "Brzydkich" zresztą wybiera się wg aktualnych potrzeb politycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
ajsrod Pranie.pl 16.12.10, 15:11 Gratulacje za nagrodę pressu za "rozmowę z pojebem". I pomyśleć, że ten psychol ma doktorat. Szok. Odpowiedz Link Zgłoś