eva15
06.07.10, 01:10
Komorowski załapał się na żyrandol i pałac i w tym będzie się chętnie wyżywał
nadrabiając dziejowe niesprawiedliwości, których mu - coraz większemu
arystokracie, w międzyczasie spokrewnionemu już z belgijską rodziną królewską
(o czym ta jednak nie wiedziała i zaprosiła na ślub następcy tronu zamiast
Komorowskiego A. Kwaśniewskiego) - podła historia odmówiła. Można
przypuszczać, że Komorowski - hrabia z piarowego odzysku - będzie się cieszył
jak dziecko z żyrandola i pałacu i wystawiał palec z herbem, by wszyscy
widzieli, jak mu rośnie. Wczoraj jeszcze drobny szlachic-gołota dziś już
europejski arystokrata, oszałamiający sukces. Możliwe że z okazji wyborów
parlamentarnych w PL okaże się, że ród Komorowskich dał początek angielskiej
rodzinie królewskiej (sądząc po urodzie nie jest to niemożliwe).
Tak wygląda główna rola przypisana Komorowskiemu w tym narodowy dramacie
zwanym wolnymi wyborami, resztę (tą najważniejszą) zrobi PO. Sądząc po
występach Komorowskiego świadczących o jego inteligencji jest on idealnym
kadydatem PO/Tuska. Coś tak, jak Wuff dla Merklowej.