azazel66 do zachodnich montowni ile dopłacamy ?????? 09.07.10, 14:48 banków i marketów,ciemny neoliberalny ludku !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
valana Re: do zachodnich montowni ile dopłacamy ?????? 09.07.10, 20:00 azazel66 napisał: > banków i marketów,ciemny neoliberalny ludku !!!! A o co Ci chodzi? Żeby nie dopłacać do nikogo (co jest, w moim przekonaniu, stanem pożądanym), czy żeby dopłacać do wszystkich? Bądź tak dobry i sprecyzuj. Odpowiedz Link Zgłoś
el_fantasma Przesłanie Ministra Gospodarki jest jasne!!! 09.07.10, 15:08 Dla mnie Pan minister wyraził się bardzo jasno mówiąc "jeśli nie będzie wsparcia państwa, śląskie kopalnie zarządzą zwolnienia grupowe, co wywoła bezrobocie i niezadowolenie społeczne". Po prostu wszyscy rodacy niezadowoleni ze swoich zarobków, ze swojej pracy, ze zwolnień, oraz ci którym własna firma podupada, powinni pojechać do Warszawy. Koniecznie z oponą, wytłaczanką jajek, małyszówką i ewentualnie może być jakaś kukła łatwopalna. Wszystkie te rekwizyty należy użyć przed właściwym ministerstwem. Wtedy minister zobaczy, że inne grupy zawodowe też są niezadowolone i w trosce o ich byt i dobre samopoczucie pomoże im finansowo przez kilka, może kilkanaście lat. CZY W NASZYM KRAJU PRACUJĄ SAMI GÓRNICY? Co z tego że jest ich 100 tysięcy. Ludzi, którzy pracują za "psie" pieniądze, lub pracy nie mają wcale jest znacznie więcej. Czy tylko dlatego, że jeszcze nie zrobili "burdy" na ulicach to można im jeszcze dowalić dotowanie jeszcze kogoś? Czy nas z poza górnictwa (i jeszcze kilku zawodów) Pan Minister pyta o samopoczucie??? Jemu widać dopisuje bo łatwo dzielić cudze pieniądze. Zresztą co to za ministrowie? Boją się rolników, bo koalicja i zaraz następne wybory i może z bronami na ulice wyjdą, górników, bo przyjadą i rabanu narobią... i tak dalej. Gdybym tak wychowywał swoje dzieci (położy się na podłodze w sklepie i pokrzyczy to mu kupię co chce),to już dawno nie miałbym nic do powiedzenia. Zresztą przez te dokładania do różnych przywilejów, różnych nierentownych zakładów itd i tak nie zostaje na zabawki. Odpowiedz Link Zgłoś
pieronski_hanys Re: Przesłanie Ministra Gospodarki jest jasne!!! 09.07.10, 16:00 Polecam przeczytać moje wpisy w tym wątku. Polska (rząd PRL) znacjonalizowała górnośląski przemysł, więc jest za niego odpowiedzialna. Przez 20 lat nie poradziła sobie z prywatyzacją. Górnictwo podlega bezpośrednio rządowi Polski, dlatego górnicy idą do Warszawy - na Wiejską. Inną sprawą jest zamieszanie w spółkach węglowych, zbyt duża ilośc osób na stanowiskach kierowniczych, roszczeniowość górników - to wszystko wynika z lat zaniedbań, centralnego planowania, braku pomysłu na prywatyzcję. Właścicielem większości kopalń jest polski rząd, dlatego górnicy protestują w Warszawie. Jak było wcześniej? - pisałem wyżej. "Takie będą Rzeczypospolite jakie ich młodzieży wychowanie", a młodziez zatrudniającą się na kopalni wychowano w ten sposób, że żąda. Odpowiedz Link Zgłoś
el_fantasma Re: Przesłanie Ministra Gospodarki jest jasne!!! 09.07.10, 17:06 W sumie to nie chodzi mi o to, że ktoś w taki czy inny sposób protestuje, bo każdy ma do tego prawo (w pewnych granicach oczywiście), ale zdziwiła mnie motywacja Pana ministra. Niezadowolonych z nędznej płacy i nędznej wegetacji (bo trudno to czasami nazwać życiem) jest w kraju wiele rodzin. Tylko, że oni nie są zrzeszeni, nie idą razem "na Warszawę", więc nie ma się co bać. Natomiast jak przyjedzie kilka, czy kilkadziesiąt tysięcy górników, to mogą się do d..y dobrać. Z tego zdania zrozumiałem, że nie chodzi tu o przyszłość, o zdrowy rozsądek, o interes całego kraju. Tylko o strach przed protestami. Dzisiaj zatkam dziecku buzie lizakiem, żeby przestało płakać, a potem zobaczymy. I tak w nieskończoność. Tylko, że za tego lizaka płaci kto inny! Właśnie to ciągłe uleganie tak wychowało górników i nie tylko ich. Bo w kupie siła mości panowie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pablobodek Dopłacać do kopalń albo gasić protesty 09.07.10, 20:37 Pawlak czy rząd może popierać - ja, podatnik, nie popieram. Tak jak nie popierałem dopłacania do Guzikiewicza i innych zadymiarzy. Jeśli komuś mamy dać, to pytanie jest - Komu Zabrać ??? Socjal musi być absolutnym wyjątkiem !! Biedna kasjerka z marketu dopłaca do bogatego górnika, rzeszy działaczy związkowych i tłustych zarządów !! Balcerowicz musi wrócić !! Odpowiedz Link Zgłoś
adam.jerschina Dopłacać do kopalń albo gasić protesty 09.07.10, 21:46 Jestem autorem projektu reformy górnictwa węglowego po "Okrągłym Stole 1989" - A.Jerschina. Przykro mi czytać, że po 21 latach nadal moja Ojczyzna nie wie, co "z tym fantem zrobić". Ja wiem! Na pewno zaniechać dotacji! Zmusić GIG (jeśli jeszcze są tam inteligentni ludzie)do zróżnicowania kopalń na: dochodowe (jak Bogdanka, bo ma idealne, bezuskokowe zaleganie złoża), nierentowne ale cenne z uwagi na unikalne rodzaje węgla (antracytowe, koksujące specjalnego znaczenia), nierentowne ale ... Zaproponowałem w 1989 r. prywatyzację na zasadach akcjonariatu pracowniczego. To temat idealny dla min. Boniego. Aby nie nudzić, mój adres: adam.jerschina@onet.pl. Nadmienię, że mam praktyke w RFN i u p.Margharet Thatcher. Odpowiedz Link Zgłoś
komercyjny02 "Prywatyzacja za pomocą akcjonariatu 10.07.10, 00:37 pracowniczego"? Coś tak czuję, że górnicy nie wyciągną żywej gotówki na odkupienie "swoich" kopalń czy spółek. De facto trzeba by im te akcje sprezentować za darmo. Co bynajmniej nie ukróci roszczeń wobec państwa. Naprawdę, była PM wzięła na praktykę kogoś, kto nie umie poprawnie napisać jej imienia? Odpowiedz Link Zgłoś
rccc misie z PO chca prywatyzowac kopalnie?! 10.07.10, 00:36 teraz sa "nierentowne" ale PO prywatyzacji nowi wlasciciele beda osiagac ogromne zyski :) Jastrzebska Spolka Weglowa przynosi obecnie miliardowe zyski i przynosilaby jeszce wiecej gdyby jakis kretyn nie polecil swojego czasu zasypac kopalnie w Kaczycach. Odpowiedz Link Zgłoś
komercyjny02 Skoro JSW "przynosi miliardowe zyski", to może 10.07.10, 01:18 jednak zechciałaby sfinansować te niezbędne inwestycje: a) z własnych środków albo b) z komercyjnych kredytów bankowych albo c) z emisji nowych akcji. A nie rękę do państwa po kolejną darowiznę wyciągać. A może nawet, ale to już marzenie ściętej głowy, JSW zaczęłaby myśleć o płaceniu na tyle wysokich składek ZUS, by w pełni pokrywały one koszt utrzymania 40-letnich sprawnych emerytów do końca ich żywota? Odpowiedz Link Zgłoś
rccc pokazujesz swoim postem, ze nic nie wiesz o JSW 10.07.10, 01:58 gornicy z JSW wplacaja do skarbu panstwa wiecej pieniedzy, niz kiedykolwiek ich dostana z powrotem. No ale ktos przeciez musi zaplacic wysoka pensje gryzipiorkom z Warszawy, bo oni sa wydajni i z Warszawy :) Odpowiedz Link Zgłoś
komercyjny02 Jak zwykle u obrońców górnictwa - brak liczb! 10.07.10, 18:11 A tymczasem "listy 500" czy iluś tam największych przedsiębiorstw w Polsce takie liczby zawierają. Zatem nikt ci nie uwierzy! Narosłe i wciąż narastające zadłużenie spółek węglowych wobec otoczenia zewnętrznego jest praktycznie niespłacalne. Żyjesz nadal w latach 60. czy 70.czy co? To wtedy przedsiębiorstwa państwowe wpłacały do wspólnej kasy wszystkie zarobione pieniądze a "góra" decydowała ile z tej kasy ma wrócić i do kogo. Obecnie elementarną regułą dla wszystkich (tylko jakoś nie dla górników) jest SAMOFINANSOWANIE. Firma ma finansować swe koszty bieżące oraz inwestycje albo z własnych środków albo z komercyjnych kredytów! Nie inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
rccc jakie chcesz liczby? 10.07.10, 21:50 srednia dlugosc zycia gornika z Jastrzebskiej Spolki Weglowej? Jest mniejsza niz 65 lat! Chcesz im podniesc wiek emerytalny?! A jak chcesz liczby przygotowane przez gryzipiorkow to poszukaj sobie tutaj:www.jsw.pl/ Tam sie dowiesz dlaczego JSW przynosi Polsce takie olbrzymie zyski. [podpowiem tylko, ze chodzi o rodzaj bardzo potrzebnego i rzadko spotykanego wegla :)))] Odpowiedz Link Zgłoś
komercyjny02 Nie odsyłaj mnie na oficjalną stronę JSW 10.07.10, 22:58 "Jastrzębska Spółka Węglowa miała 340 mln zł strat w 2009 roku Mniejsza o 13 proc. sprzedaż węgla, spadek jego cen o jedną czwartą i przychodów o jedną trzecią; w efekcie 340 mln zł strat, wobec prawie 568 mln zł czystego zysku rok wcześniej - tak zamknęła ubiegły rok Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW). Wśród producentów węgla spółka była najbardziej dotknięta kryzysem na rynku stali i koksu. W piątek firma, której strata znacząco wpływa na ogólny wynik całego polskiego górnictwa w ubiegłym roku (pozostałe spółki osiągnęły zyski), ujawniła swoje zeszłoroczne wyniki. Jeszcze w połowie 2009 r. wydawało się, że strata JSW wyniesie ok. 0,5 mld zł. W ostatnich miesiącach roku udało się jednak zahamować narastanie strat i częściowo odrobić je. W planie kryzysowym na 2009 r. założono obniżkę kosztów o ok. 500 mln zł w stosunku do pierwotnych założeń. Zamrożono płace, wstrzymano przyjęcia pracowników, ograniczono inwestycje. W ciągu roku zdecydowano się na jeszcze bardziej radykalne oszczędności, obniżając koszty produkcji o kolejne 240 mln zł. "Jednak przy drastycznym obniżeniu wpływów ze sprzedaży taka obniżka kosztów była niewystarczająca dla pokrycia wszystkich wydatków spółki. Konieczne stało się wykorzystanie środków finansowych zgromadzonych w latach wcześniejszych" - wyjaśnił prezes JSW, Jarosław Zagórowski. Dzięki temu możliwe było terminowe regulowanie zobowiązań oraz kontynuacja strategicznych dla spółki inwestycji. W sumie na inwestycje wydano ok. 540 mln zł. Spółka nie straciła płynności finansowej, ale dysponuje teraz znacznie mniejszymi środkami. M.in. dlatego - w ocenie prezesa - 2010 r. będzie dla spółki równie trudny. Niemniej JSW zakłada w tym roku niewielki zysk. W ubiegłym roku, w odniesieniu do 2008 r., sprzedaż węgla spadła o 13 proc., czyli o ponad 1,7 mln ton. Z powodu spadku popytu od maja do sierpnia kopalnie JSW nie wydobywały węgla w piątki. Średnia cena węgla spadła o jedną czwartą, z ponad 431 do niewiele ponad 330 zł za tonę. Uśrednienie nie oddaje jednak w pełni skali kryzysu - dla węgla koksowego, w którym specjalizuje się JSW, spadek był o wiele większy; w porównaniu do cen z końca 2008 r. jego średnia cena spadła o połowę. Z danych spółki wynika, że spadek sprzedaży oraz cen węgla spowodowały zmniejszenie przychodów ze sprzedaży o 34 proc., czyli 1,9 mld zł. Finanse spółki uszczupliły też samorządy, które w wyniku decyzji administracyjnych i postępowań komorniczych wyegzekwowały w zeszłym roku od JSW prawie 56,5 mln zł z tytułu podatku od podziemnych wyrobisk górniczych. Zdaniem spółek węglowych i części ekspertów podatek ten jest nienależny. Spółka oczekuje rozstrzygnięć w tej sprawie w sądach. Na 2010 r. JSW zakłada odzyskanie rentowności, wzrost wydobycia węgla o blisko 30 proc., nieznaczne zwiększenie zatrudnienia i inwestycje za ok. 650 mln zł. Wydobycie węgla ma wzrosnąć z 11,4 mln ton w zeszłym roku do 14,6 mln ton w tym, czyli o ok. 28 proc. Płace w spółce, w ubiegłym roku zamrożone, wzrosną o wskaźnik inflacji. Liczba pracowników ma nieznacznie zwiększyć się, z niespełna 22,5 tys. w końcu zeszłego roku do 22 tys. 571 w końcu 2010 r. Firma przyjmie m.in. absolwentów górniczych szkół i uczelni oraz zatrudni nowych pracowników w miejsce odchodzących na emerytury. Skupiająca sześć kopalń JSW to największy w Europie producent węgla koksowego, stosowanego m.in. w koksownictwie i hutnictwie. źródło: forsal.pl/artykuly/397996,jastrzebska_spolka_weglowa_miala_340_mln_zl_strat_w_2009_roku.html Powtarzam proste pytanie: Dlaczego budżet ma się dokładać do inwestycji kopalń? Czy jakichkolwiek innych przedsiębiorstw? Odpowiedz Link Zgłoś
rccc "twoja" strona tez nie mowi calej prawdy 10.07.10, 23:58 ten artykul zapomina dodac, ze strata JSW byla spowodowana przez gryzipiorkow, ktorzy zle ulokowali (tzw instrumenty finansowe) pieniadze wypracowane przez gornikow. gdyby nie to, spolka bylaby na bardzo duzym plusie. Wniosek ===> problemem nie sa gornicy, ale zarzadzajace finansami ciezko pracujacych ludzi gryzipiorki [ i misie z PO sa w tym naprawde dobrzy :((( ] Odpowiedz Link Zgłoś
komercyjny02 Kolejne powtórzenia pogardliwego określenia 11.07.10, 01:54 "gryzipiórki", chcoćby nawet jeszcze i ze dwadzieścia razy (słownictwo twoje chyba nie jest zbyt szerokie) nie uczyni twych argumentów ani na jotę bardziej wiarygodnymi. 1 Górnictwo węglowe zaczęło wykazywać jakieś zyski bardzo niedawno temu. Wcześniej, przez wiele-wiele lat jechało na samych stratach. 2 Przez owe lata strat kopalnie nie płaciły oczywiście normalnego podatku od zysków (bo ich nie było), natomiast zaległości w podatkach lokalnych, podatkach od płac, jak też we wpłatach na ZUS - były im systematycznie darowane. 3 Górnictwo otrzymywało potężne zasilenia finansowe na koszt reszty gospodarki, na przykład w postaci pakietów akcji spółek spoza górnictwa (które były przez górnicze spółki szybko sprzedawane). 4 Dotychczasowa restrukturyzacja górnictwa węglowego, w tym zmniejszenie rozdętego onegdaj do prawie pół miliona zatrudnienia - odbyło sie również wyłącznie na koszt reszty społeczeństwa. 5 Warunki finansowego funkcjonowania kopalń są wyjątkowo nieprzejrzyste i zagmatwane. Wszelkie składniki kosztowe, które mogłyby pogorszyć obraz branży są wypychane poza sektor górniczy. 6 Ibidem płace górników, wśród których płaca zasadnicza stanowi tylko jeden z wielu składników. 7 Wyjątkowo złodziejski jest charakter obowiązującej górniczej ustawy emerytalnej. 40-letni, całkowicie zdrowi panowie otrzymują relatywnie wysokie świadczenie, na które nigdy nie było i nie będzie pokrycia we wpłatach kopalń do ZUS. A jednocześnie masowo zatrudniają się w agencjach ochroniarskich bądź w kopalniach w Republice Czeskiej. 8 Obrót węglem zdominowany jest przez menedżersko-związkowe mafie kopalniane. Nic dziwnego, że węgiel "na wyjściu" kosztuje tyle, ile kosztuje. Podobne mafie funkcjonuja w zaopatrywaniu kopalń. 9 Gdy pojawia sie jakikolwiek zysk, górnicze związki grożą protestami, o ile nie zostanie on rozdielony pomiędzy załogi. Gdy jest strata, związki nie dostrzegaja potrzeby partycypowania w niej. 10 Obecne domaganie się, by sektory pozagórnicze sfinansowały prace przygotowawcze do udostępnienia nowych złóż, to tylko kropla przelewająca czarę goryczy. Na szczęście udział tańszego a niegorszego węgla z importu rośnie... Jednak nie jesteśmy skazani na wasz monopol i dyktat. Odpowiedz Link Zgłoś
rccc dlaczego robi sie nagonke na gornikow? 11.07.10, 21:43 PO prostu rzadzacy sobie nie radza z zarzadzaniem kraju i szukaja "kozla ofiarnego". Sytuacja finansowa Polski sie pogarsza, choc tacy wybitni ekonomisci jak Rostowski sie do tego nie przyznaja. Wola dalej zadluzac caly kraj. Rzadzacy wiedza, ze wkrotce, tak jak w Grecji, beda problemy. Pamietajac o Solidarnosci (poczatkowa faza byly strajki stoczniowcow i gornikow), "wyeliminowano" juz "wichrzycieli" stoczniowcow. Teraz czas na gornikow? Gornictwo na poczatku "transformacji" pomagdalenkowej padlo ofiara roznej masci cwaniakow. Niestety nie dowiemy sie co sie dzialo, bo znowu ktos by zginal w stylu Papaly czy Olewnika. Caly obecny sysytem jest niewydolny. Ale nie z powodu ciezko pracujacych ludzi. Problemem sa mlodzi menadzerowie, ktorzy nigdy lopaty nie widzieli na oczy, ale lekka reka rozwalaja skladki emerytalne ludzi. Jesli chodzi o punkt 7 to poprostu sobie kpisz z ludzi. Zapytaj jakiegos lekarza jak wyglada gornik po 20 latach pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
komercyjny02 Nie, ja sobie nie kpię. 12.07.10, 06:34 Jak się po prostu prowadzi agencję ochrony, to się ma pewien wgląd w to, kogo się zatrudnia. Dlaczego górnicy (nie tylko oni, ale to insza inszość) tak się dali napuścić na nasze wspólne pieniądze? Odpowiedz Link Zgłoś
rccc Re: Nie, ja sobie nie kpię. 12.07.10, 15:05 To rzad defrauduje nasze pieniadze. Platforma potrzebuje wroga na ktorego moze zwalic wine za swoje bledy. Lecha Kaczynskiego juz nie ma, wiec poszukiwania trwaja. Znam osobiscie wielu emerytow gorniczych. Pracujacego w agencji ochrony nie znam zadnego. Odpowiedz Link Zgłoś
komercyjny02 Tak, rząd defrauduje pieniądze... 13.07.10, 08:52 ... by je potem rozdzielić pomiędzy święte krowy, takie jak, między innymi, górnictwo. Większość czterdziestoparoletnich ex-górników jednocześnie pobiera świadczenie oraz dorabia. To, że ty akurat wyprzesz się znajomości z takimi - nie ma znaczenia. Statystyki nie kłamią. A półanalfabeci-związkowcy, którzy próbują napuszczać naród na "gryzipiórków" i na rząd - to niby nie szukają wroga, co? Metoda "łapaj złodzieja" wiecznie żywa? Pięknie by ci się żyło jakby na świecie pozostali sami fizyczni? Odpowiedz Link Zgłoś
rccc jak mawial "klasyk": rzad sie sam wyzywi 13.07.10, 20:45 Dziwie ci sie, ze wierzysz rzadowi, ktory wyznaje zasade dziel i rzadz. Stocznie juz zalatwili. Teraz kolej na gornictwo? A potem kto? Dlaczego nie zaczac od odchudzenia przerosnietej i kosztochlonnej administracji? Co ona wytwarza? I ciekawe co sie jeszcze temu rzadowi oplaca? Chyba tylko zaciaganie dlugow - 400 miliardow za ostatnie 2 lata. Nie mow mi, ze to poszlo na gornictwo. Podsune ci jeszcze jeden idealny ekonomicznie pomysl - co ty na to?:w ramach oszczednosci moze by tak emerytow na kre? Odpowiedz Link Zgłoś
komercyjny02 Wierzę argumentom rozsądnym i podpartym liczbami. 14.07.10, 07:18 Nie będę więc dawał wiary krzykaczom i wiecowym zadymiarzom. Każde dziecko wie, że stocznie załatwiły się same, kiedy przez długie nie były w stanie sprzedać jednego statku za cenę opłacalną, gwarantującą osiągnięcie choćby minimalnego zysku. Oczywiście, że tak. Cząstka tej permanentnej, corocznej nadwyżki wydatków nad przychodami idzie w tej czy innej formie na górnictwo i na górników oraz ex-górników. Odpowiedz Link Zgłoś
rccc a ja patrze kto podaje te liczby - obecnemu rzadow 14.07.10, 13:06 rzadowi nie wierze. Myslalem, ze kryzys finasowy w USA pokazal kleske liberalnej polityki gospodarczej [tam tez "nie oplacalo" sie nic produkowac oprocz "papierow skarbowych", czyli dlugu eksportowanego do Chin] a tu mamy taki "kwiatek": komercyjny02 napisał: Każde dziecko wie, że stocznie załatwiły się same rccc: Gdyby Polska rzadzili madrzy ludzie i dbali o swoj kraj tak jak to robia obecnie Niemcy, to nie tylko stocznie i gornictwo by prosprerowalo ale mielibysmy juz dawno wybudowane autostrady. Odpowiedz Link Zgłoś
komercyjny02 Jeśli wam, związkowcom się opłaca - to ja 28.07.10, 22:34 NIE WIDZĘ PROBLEMU! Z tą waszą "opłacalnością" powinniście sobie sami sfinansować inwestycje w tych waszych kopalniach a nie prosić się rządu! Proste? Twoja wiedza o świecie budzi bardzo poważne wątpliwoście. Oto w "liberalnych Stanach" - w których, jak twierdzisz, "nic się już nie produkuje" - w 2005 r. wydobyto 933 mln ton węgla kamiennego. Dla odmiany w Niemczech - które stawiasz za wzór - w tym samym roku wydobyto ledwie 26 mln ton węgla kamiennego (dla porównania w Polsce, w roku 2004 - 101 mln ton). Jak widać, Niemcy jednak ograniczają wydobycie tam, gdzie sie ono nie opłaca. Owszem, Autobahnu można im tylko pozazdrościć. * * * Stocznie w Polsce maja się znakomicie: 1 „Galeon” (ze Straszyna k. Gdańska). Na "gadżet" produkcji "Galeona", czyli na duży, komfortowy jacht motorowy, trzeba wydać do 2,5 mln EUR. W ofercie są jachty długości do 23 metrów. "Galeon" ma stuprocentowe obłożenie mocy produkcyjnych. Ma przedstawicielstwa handlowe w Ameryce (North America LLC) oraz w Chinach (Hong Kong Performance Yacht Co. Ltd). Sprzedaje też w krajach skandynawskich, Niemczech, Włoszech, Chorwacji i Rosji. Ma w ofercie 20 typów otwartych i kabinowych łodzi i 14 typów jachtów. Przygotowuje już kolejne modele, z których premierowy jest 20- metrowy Galeon 700 Raptor. 2 „Profilaktor” (model „Atlantic Marine”), „Sportis”, „Delphia” - producent jachtów (nawet za 1,5 mld euro) i łodzi oraz żagli do żaglowców. 3 - 4 Inni producenci to "Sportis" i "Delphia". 5 „Skipper Yachts”, od 20 lat producent jachtów żaglowych i motorowych: niegdyś Pegaz 696, obecnie Skipi-Skippi 750. Branża odznacza się wysoką rentownością a rynek zagraniczny jest bardzo chłonny. Obserwuje się zapotrzebowanie na coraz większe jednostki, co wiąże się z osiąganiem coraz wyższych marż ze sprzedaży. Producent ma klientów niemal w całej Europie. 6 „Sunreef”; w gdańskim zakładzie "Sunreefu" powstają jednocześnie dwa superluksusowe jachty o długości powyżej 100 stóp. Polska jest jednym ze światowych liderów w produkcji łodzi — zarówno niewielkich motorówek, jak i pokaźnych, luksusowych jachtów żaglowych i motorowych. Na Zachodzie kojarzą się równie dobrze jak nasza wódka. Eksportują 80-90 proc. produkcji. Podpisali na przykład umowę na dystrybucję jachtów w salonach BMW. Nawiązali też współpracę z Mercedesem - wylicza Maciej Samet, dyr. ds. marketingu w "Galeonie". Sprzedaży w Polsce będą plany budowy luksusowych apartamentów z marinami, m.in. w Gdańsku i Sopocie. 7 „Remontowa SA” (to akurat nie producent jachtów, lecz była stocznia państwowa, a jednak radząca sobie). Naturalnie, w powyższych stoczniach nie ma po dwudzieścia związków zawodowych w jednym zakładzie. Ostatnio padły tylko DWIE, słownie dwie stocznie; takie, które nie dawały najmniejszych szans na to, że po latach dotowania, kiedykolwiek wydą na plus. Podobnie jak w KWK Bogdanka, która by sfinansować inwestycje - po prostu nie wypłaca dywidendy akcjonariuszom (sam za tym głosowałem na WZA). O mafiach związkowych handlujących węglem z niej pochodzących też coś nie słychać... I jak tu się dziwić, że "LW Bogdanka" zdobywa przyczółki rynkowe nawet na Śląsku? Odpowiedz Link Zgłoś
pieronski_hanys Nie zwalajcie winy na Górny Śląsk 12.07.10, 00:10 Przypomnę fakty, o którym wspominałem wcześniej: 1) Górny Śląsk w granicach Cesarstwa Niemieckiego = czas rozkwitu przemysłu ciężkiego (górnictwo węgla też, ale po to, by zapewnić energię do produkcji cynku, ołowiu i innych metali) w XIX wieku. Budowa kolei górnośląskiej, która połączyła G. Ślask z Europą Zachodnią. Względnie (jak na tamte czasy, Wiosnę Ludów, inne standardy higieniczne) dobre warunki mieszkaniowe dla mieszkańców: przy zakładach powstają tzw. osiedla patronackie - budowane przy zakładach przemysłowych, rozwija się transport, Górny Śląsk jest jednym z najbogatszych rejonów Europy - spełniający znaczą część światowego zapotrzebowania na węgiel, cynk, ołów. 2) Po przejściu części regionu przemysłowego (dzisiejszy GOP) i woj. śląskiego do Polski (wewnętrzny konflikt sterowany przez władze z Warszawy i Korfantego), region zyskuje autonomię gospodarczą i parlamentarną, w Katowicach powstaje pierwszy w Polsce wieżowiec, a wokół niego wyrasta osiedle w stylu architektury modernistycznej, rozwijają się legendarne osiedla Nikiszowiec i Giszowiec, powstaje Sejm Śląski (dzisiejszy sejm w Warszawie jest na nim wzorowany), autonomiczne woj. śląskie generuje znaczną część dochodu narodowego (dodatkowe dane na wikipedii), znajdujące się na jego terenie zakłady stanowią 70% polskiego przemysłu, Polska kwitnie dzięki temu, że woj. śląskie jest samodzielnie zarządzane. 3) po II wojnie światowej cały region przemysłowy (+ reszta Śląska bez opawsko-ostrawskiej części: Wrocław i dolnośląskie, Górny Śląsk: Opole, Nysa, Zabrze, Bytom, Gliwice itd.) trafia do Polski. Gospodarka jest centralnie planowana. Górnictwo jest znacjonalizowane (często bezprawnie), zarządza nim rząd PRL. Po 1989 pojawiają się nieśmiałe próby prywatyzacji kopalń, ale do dziś ten problem nie jest rozwiązany! Górnicy są rozpieszczeni PRLem - nieodpowiedzialnym okresem zarządzania górnictwem, który zniszczył nie tylko gospodarkę, ale i architekturę części miast! (przyjedźcie do 750letniego Bytomia z średniowiecznym układem ulic, pięknym rynkiem podobnym nieco do wrocławskiego i mnóstwem walących się kamienic). Do GOPu zjeżdża mnóstwo Polaków, którzy zaczynają zanurzać się w branży górniczej. Powstają spółki węglowe, ale nie są one do końca prywatne, nadal są kontrolowane przez rząd RP. Nikt nie potrafi sobie poradzić z tym problemem. Dziś rząd RP nadal dopłaca do górnictwa, a kopalnie niemieckie, czeskie, australijskie zarabiają! Dochodzi do takich paradoksów (pisał o tym swoboda_t), że Czesi kupują kopalnie Silesia w Czechowicach-Dziedzicach (okolice Bielska, Pszczyny i Cieszyna)! Czemu więc piszecie, że "my" jesteśmy temu winni? Kto znacjonalizował górnictwo? Kto nie potrafi sobie z nim poradzić? Kto przy okazji zniszczył wiele zabytków architektury, pozwalając sobie na bezmyślne wydobycie pod centrami miast? Nie tyle Polska (nie sposób obwiniać całego narodu), co rząd RP! PRLowski, kapitalistyczny - to bez różnicy. Były poczynione jakieś kroki, ale to jest nadal szukanie drogi we mgle! Za czasów XIXwiecznego Cesarstwa Niemieckiego był ordnung, za czasów autonomicznego woj. śląskiego miasta rozkwitały, gdy polski rząd zajął się zarządzaniem, okazuje się, że górnictwo jest nieopłacalne. Spójrzcie prawdzie w oczy. To nie górnicy są temu winni. Część kadry zarządzającej to oczywiście Ślązacy, ale kto ma z nimi zrobić porządek, jeśli nie rząd? Część związkowców to też szuje, którym zależy na własnym interesie i władzy, nie na ciężko pracujących górnikach. Przestańcie pisać, że my Ślązacy coś Wam odbieramy, bo nie my (a przynajmniej nie wszyscy) budowaliśmy ten system zarządzania górnictwem. Rząd spieprzył sprawę, teraz nie umie jej naprawić. Dziwne, że we wcześniejszych latach (XIX wiek, wcześniej silniejszy był Dolny Śląsk) był to jeden z najbogatszych regionów Europy. Niech Polacy nie szukają kozła ofiarnego wśród Ślązaków, bo Polska nie jest tu bez winy (że o nieprzyjemnie pachnących polsko-śląskich stosunkach w XX wieku ze względu na inny temat dyskusji nie wspomnę). Odpowiedz Link Zgłoś
komercyjny02 A ty znowu z tą historią 12.07.10, 11:29 Nikt rozsądny nie atakuje Górnego Śląska ani Ślązaków. Sam mieszkam w Katowicach; i właśnie dlatego, na podstawie całego szeregu faktów uważam, że utrzymywanie w Województwie Śląskim tylu kopalń w niezmienionych uwarunkowaniach prawnych i ekonomicznych przynosi także regionowi więcej szkód niż korzyści. Dopiero parę dni temu prezydent Rudy Śląskiej tłumaczył, ile jego miasto już "odpuściło" należności ze strony kopalń, choć się one miastu należały, choćby za popękane i zawalone budynki. I co, jakieś uznanie oraz wdzięczność? Skąd! Hałaśliwi związkowcy znów swoje: "miasto nie dość pomaga w utrzymaniu przy życiu (nierentownej) Halemby"! Odpowiedz Link Zgłoś
mat.9 Dopłacać do kopalń albo gasić protesty 11.07.10, 11:33 jestem przeciw! każdy wybiera sobie zawód świadomie i powinien wiedzieć jakie są konsekwencje takiej decyzji. nie zgadzam sie by dopłacać do nierentownych kopalń i to tyle pieniędzy, to zlegalizowana kradzież! rozgonic tę bandę szantażystów! Odpowiedz Link Zgłoś
grba Skąd czerpać energię elektryczną? 13.07.10, 21:28 Żeby w necie głupoty móc pisać... Odpowiedz Link Zgłoś
kuba_z_rosji wegiel z Rosji 15.07.10, 14:41 Dziwne rzeczy sie w ciemnogrodzie nad Wisla dzieja, mam przyjemnosc wysylac wegiel z Rosji do Polski jakosc wyzsza ceny bardzo dobre wszystkim sie oplaca gornicy w rosji wlasnie wywalczyli podwyzki zarabiaja juz chyba wiecej niz nasi panstwo nie doplaca do wydobycia a u nas. APEL: kupujmy wegiel za granica i wykonczmy tych jatrzacych palaczy opon. Przy takich warunkach Slaskie kopalnie nigdy nie beda dochodowe i rentowne wiec lepiej je zamknac i zaczac dokladac do czegos innego. Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Nie ludzmy sie - do kopaln bedzie sie zawsze 15.07.10, 21:53 doplacac tak samo jak nieodwracalnym jest przejecie kraju przez czrna mafie (KK). Odpowiedz Link Zgłoś
ka-wlad Dopłacać do kopalń albo gasić protesty 18.07.10, 15:39 w pierwszej kolejnosci trzeba zlikwidowac kominy placowe dla dyrekcji spolek weglowych oraz dla przywodcow zwiazkow zawodowych. Piniadze pompowane przez budzet w gornictwo przeciekaja przez palce kierownictwa spolek weglowych jak przez sito. Odpowiedz Link Zgłoś
jacekczarny11 Dopłacać do kopalń albo gasić protesty 18.07.10, 18:19 Chciałbym osobiście zaprosić osobę która napisała te bzdury na rekonesans w kopalni .Zamienimy się na wypłaty i przywileje oraz rodzaj pracy.Potem policzymy kto do kogo dopłaca .29 lat pracuję w kopalni jestem po zawale moje zdrowie to loteria a Twoje ? oby było takie jak moje wtedy porozmawiamy!!!Dopłaty? Do takich jak TY<WY NAJWIĘCEJ WIEDZĄ CI KTÓRZY POZNAJĄ KOPALNIĘ ..BO TAM KRĘCĄ SIĘ KÓŁKA MAM RACJĘ? Odpowiedz Link Zgłoś
konrad-7 Dopłacać do kopalń albo gasić protesty 19.07.10, 17:37 ....JEŻELI COŚ JEST NIERENTOWNE,NALEŻY ZAPRZESTAĆ PRODUKCJI/STOCZNIE/ LUB WYDOBYCIA/KOPALNIE/...A LUDZI PRZESZKOLIĆ I DOSTOSOWAĆ DO INNEGO ZAJĘCIA ..NIE MOŻNA W NIESKOŃCZONOŚĆ KOSZTEM SPOŁECZEŃSTWA DOTOWAĆ...TO JAKAŚ PARANOJA !!! ...ISTNIEJĄ ŚRODKI UNIJNE I GRUPY SZKOLENIOWE KTÓRE SIĘ TYM ZAJMUJĄ...DLACZEGO CIĄGNĄĆ TO W NIESKOŃCZONOŚĆ ??.... Odpowiedz Link Zgłoś
jerzytop Dopłacać do kopalń albo gasić protesty 20.07.10, 10:15 Nie wiem jakich przygłupów mamy w polskim rzadzie . Tak dla przypomnienia ,podobna liczba przacownikow była zatrudniona we flocie polskiej łacznie z rybołówstwem . I co sie z nimi stał . Pies z kulawa noga ani przygłup z rzadu nie zainteresował sie tym ludzmi ,ani tym co maja robic dalej . Tak jak my szykamy pracy u obcych to i SZANOWNY GÓRNIK ruszy swoja dupe w poszukiwaniu pracy u obcych .Od 20 lat dopłaty dopłaty i dopłaty . A moze by tak jeszcze raz społeczenstwo sie zrzuciło na odprawy po 100-150 tys dla tej pokrzywdzonej grupy zawodowej . Emerytura po 25 latach w wys 3-4 tys Marynarz po 35 latach 1200 zł KPINA Wegiel drozszy 2-3 razy niz na swiecie ILE JESZCZE CZASU TO BEDZIE TRWAŁO Pozdrawiam krwiopijcow narodu polskiego ze Ślaska Odpowiedz Link Zgłoś