Dodaj do ulubionych

Łowią ludzi na stary dług

12.07.10, 10:31
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • lmblmb błąd w prawie 12.07.10, 10:33
      Oj, błąd w prawie. Zdawało mi się, że po tych dwóch latach to już sąd
      automatycznie odrzuca.
      • ibnalqq Re: błąd w prawie 12.07.10, 10:45
        Źle ci się zdawało. W przeciwieństwie do terminów prekluzyjnych przedawnienie
        jest uwzględniane tylko na zarzut dłużnika. Poza tym wcale nie jest tak, że
        spełniając dwukrotnie to samo świadczenie wszystko jest w porządku i żadne
        roszczenie nam nie przysługuje. A sędzia powinna mieć (niestety) postępowanie
        dyscyplinarne.
        • a.rd Skandal! 12.07.10, 11:22
          Polska to jest jednak dziki kraj.

          Gdzie jest panstwo, ktore ma chronic uczciwych obywateli a scigac
          oszustow, zlodziei i kretaczy?!! Gdzie jest rzad i policja???
          Na wakacjach czy zajety zdobywaniem i dzieleniem kolejnych stolkow?
          • usz_misiatek Re: Skandal! 12.07.10, 14:38
            > Gdzie jest panstwo, ktore ma chronic uczciwych obywateli a scigac
            > oszustow, zlodziei i kretaczy?!! Gdzie jest rzad i
            policja???
            > Na wakacjach czy zajety zdobywaniem i dzieleniem kolejnych stolkow?

            Jak to gdzie? Waruja przy skrzynkach pocztowych emerytow i wylapuja
            wezwania do zaplaty.

            Co za idiota.
          • mario-radyja może to komuś pomoże: 12.07.10, 16:05
            pokazywarka.pl/prokura-kruk-dlug/
            W terminie 14 dni powinniśmy wnieść ZARZUTY od nakazu zapłaty na formularzu
            urzędowym SP (dostępny w sądzie). Ważne aby pilnować tego terminu. Prokura
            żeruje właśnie na niewiedzy - większość osób pewnie "oleje sprawe" . Dług za
            świadczenie usług telekomunikacyjnych przedawnia się po 2 latach. (no chyba że
            się do niego przyznamy, spłacamy w ratach itd... to wtedy przerywamy bieg
            przedawnienia.)

            W uzasadnieniu piszemy :

            Zakres zaskarżenia nakazu lub wyroku zaocznego : W całości

            Zarzuty i wnioski pozwanego : Wnoszę o uchylenie nakazu zapłaty oraz oddalenie
            pozwu z uwagi na upływ terminu przedawnienia.

            Żądanie zwrotu kosztów procesu : Wg norm przepisanych

            Uzasadnienie :

            Roszczenie z tytułu umowy oświadczenie usług telekomunikacyjnych świadczonych
            przez firmę OPERATOR TEL. KOM było wymagane do dnia xx.xx.xxxx r., zgodnie z
            art. 750 k.c. w zw. z art. 751 k.c. termin przedawnienia roszczenia upłynął
            xx.xx.xxxxr. W związku z powyższym wnoszę o uchylenie nakazu zapłaty oraz
            oddalenie pozwu z uwagi na upływ terminu przedawnienia.

            Po takim zabiegu sąd wyznaczy rozprawę, ale nie musimy się niczego obawiać
            PROKURA sama cofnie pozew, a my jesteśmy uwolnieni od długu (no może nie do
            końca - możemy im zapłacić ale oni nie mogą nas do tego zmusić czyli komornik
            nam nie straszny).
            • anonym_anonym jak tak to wszyscy chcą upraszcząc procedury ... 12.07.10, 17:51
              a teraz jak obrywają sami to wielkie halo. Kto wymyślił te wyroki zaoczne jak za
              Stalina ?
              • unhappy Re: jak tak to wszyscy chcą upraszcząc procedury 12.07.10, 18:24
                anonym_anonym napisał:

                > a teraz jak obrywają sami to wielkie halo. Kto wymyślił te wyroki zaoczne jak z
                > a
                > Stalina ?

                Wyrok zaoczny oznacza, że nakaz zapłaty zostaje wydany ZAOCZNIE. Ale tak
                naprawdę to NIC nie zmienia. Sąd oczywiście tego o czym tutaj dyskutujemy nie
                powinien puszczać w trybie nakazowym bo przywołana przez powoda uchwała (III CZP
                101/07) nie dotyczy tej sytuacji ale różnica jest praktycznie żadna - pozwany ma
                2 tygodnie na reakcję. Praktyczna różnica wynika z wielkości wpisu.
            • unhappy Re: może to komuś pomoże: 12.07.10, 18:06
              mario-radyja napisała:

              A tak wyglądają zeskanowane oryginały (oczywiście sprawa inna, w której prokura
              domagała się paru tysięcy ale schemat identyczny)

              bzdet.net/pozew
              Oczywiście przegrali i zwracali pozwanemu koszty :)
              • unhappy Re: może to komuś pomoże: 12.07.10, 23:10
                unhappy napisał:

                > bzdet.net/pozew

                Dorzuciłem zarzuty - już dawno miałem to zrobić ale czasu nie było. Od razu się
                zastrzegam, że zarzuty zostały stworzone przez dwóch nieznających się na prawie
                kolesi, którzy wiedzę prawniczą imitowali sobie przy pomocy googli oraz
                nieocenionych porad z forum Dłużnicy i Windykacja :D
            • mariander Re: może to komuś pomoże: 12.07.10, 22:14
              Mysle ze jest to typowy przyklad na istnienie
              prokuratorsko-sedziowskiej-adwokackiej mafii.Dlaczego sedzia poprostu nie
              odrzuci wnioku prokury dlatego ze np:dlug jest przdawniony?Jesli ja zloze
              wniosek ze:P Kowalski jest idiota,a P Kowalski w ciagu 14 dni sie nie odwola
              -bedzie np:na wakacjach to juz tak ma zostac?Przeciez chodzi oto aby prosci
              obywatele placili adwokatom za pisanie wnioskow,a sedziowie zawsze bea miec
              duzo,duzo pracy.Paranoja
              • mario-radyja już to ktoś tlumaczył: 13.07.10, 02:32
                Dług per se istnieje w nieskończoność, lecz po paru latach
                (najczęściej 3) nie można zmusić osoby świadomej swoich praw
                do spłacenia go. Ale powiedzmy, że jesteś winny coś swojemu
                bratu i jest ci przykro, że się migałeś od spłaty. Możesz
                oczywiście zmienić zdanie i oddać mu pieniądze i sąd ci w tym
                nie przeszkodzi.

                Mnie denerwują dwie rzeczy:
                - że sędzia może dostać dyscyplinarkę za uświadomienie staruszka, jakie ma prawa.
                - według tego co tu ktoś powiedział na forum, poinformowanie
                windykatora o przedawnieniu lub wyrażenie chęci do negocjacji
                może być przez sąd potraktowanie jako przerwanie przedawnienia.

                To jest absurdalne, bo oznacza, że człowiek powinien zachować
                buddyjski spokój i milczenie, gdy mu ślą coraz bardziej
                dramatyczne pogróżki, wydzwaniają do domu i czekać na pismo z sądu, które tak
                jak mówisz, może przyjść, gdy nie ma nas dłużej w domu.
            • jacek_dp Re: może to komuś pomoże: 13.07.10, 09:59
              Ciekawe jest to, że Fundusz Prokura jako dowód istnienia długu przedkłada
              dokument sporządzony przez siebie a nie faktury czy umowę.
              W pozwie jest kwota długu z odsetkami ale nie ma kwot niezapłaconych faktur i
              nie ma wyliczeń odsetek. Sąd i pozwany nie mają zatem możliwości zweryfikowania
              kwoty długu. Po kilku latach pozwany może już nie być w posiadaniu spornych faktur.

              Czy pozwany może się domagać w czasie procesu przedłożenia przez powoda
              oryginałów lub notarialnie poświadczonych kopii faktur czy umów? Czy umowa cesji
              wierzytelności jest ważna jeśli nie towarzyszą jej dowody istnienia długu?

              "Celem wykazania istnienia oraz obowiazku spelnienia swiadczenia ciazacego na
              stronie pozwanej powod przedklada wyciag z ksiag funduszu podpisany przez osoby
              upowaznione do skladania oswiadczen w zakresie praw i obowiazkow majatkowych
              funduszu i opatrzone pieczecia towarzystwa zarzadzajacego funduszem
              sekuratyzacyjnym, ktoremu art 194 ustawy z dn 27.5.2004 r o funduszach
              inwestycyjnych nadaje walor dokumentu urzedowego, co potwierdzil sad najwyzszy w
              uchwale z dn 29.11.2007.Osnowa wyciagu dokladnie precyzuje zrodlo i rodzaj
              przyslugujacej powodowi wierzytelnosci wraz z potwierdzeniem faktu dokonanych
              cesji."
              • unhappy Re: może to komuś pomoże: 13.07.10, 10:26
                jacek_dp napisał:

                > Ciekawe jest to, że Fundusz Prokura jako dowód istnienia długu przedkłada
                > dokument sporządzony przez siebie a nie faktury czy umowę.

                Robi to z bardzo konkretnego powodu - żeby dłużnik myślał, że nie może podnieść
                zarzutu przedawnienia - skoro nie ma faktur to i terminów wymagalności :)

                Lepiej - w pozwie twierdzą (a w pozwie twierdzić można wszystko), że ich
                papiórki mają moc dokumentu urzędowego - ROTFL :D

                > W pozwie jest kwota długu z odsetkami ale nie ma kwot niezapłaconych faktur i
                > nie ma wyliczeń odsetek. Sąd i pozwany nie mają zatem możliwości zweryfikowania
                > kwoty długu.

                Mają - pozwany musi zażądać od powoda UDOWODNIENIA, że dług istnieje. Nie da się
                tego zrobić bez przedstawienia faktur. Ichnia bumaga NIE MA mocy dokumentu
                urzędowego - jest tylko oświadczeniem powoda. Poza tym, podniesienie w tej
                sytuacji zarzutu przedawnienia oznacza, że to powód musi ten zarzut obalić. A
                nie zrobi tego na podstawie swoich papierków tylko umowy cesji, kopii faktur
                i/lub dowodu na przerwanie biegu przedawnienia (o ile pozwany na niego się
                powołuje).

                Ponieważ w pozwie można napisać WSZYSTKO to powód celowo pisze bzdury żeby
                utrudnić pozwanemu rozpoznanie sprawy i skuteczne spuszczenie powoda na drzewo :)

                > Po kilku latach pozwany może już nie być w posiadaniu spornych fak
                > tur.

                Zazwyczaj nie jest :)

                > Czy pozwany może się domagać w czasie procesu przedłożenia przez powoda
                > oryginałów lub notarialnie poświadczonych kopii faktur czy umów?

                Oczywiście. To one właśnie dowodzą istnienia długu a nie to co sobie powód w
                jakiś papierkach napisze.

                > Czy umowa cesj
                > i
                > wierzytelności jest ważna jeśli nie towarzyszą jej dowody istnienia długu?

                A skąd. Pozwany powołuje się na stosunek podstawowy i bez tego to umową cesji
                mogą sobie w piecu napalić :)
                • jacek_dp Re: może to komuś pomoże: 13.07.10, 10:54
                  Interesujące. Skoro jest tak jak napisałeś to na jakiej podstawie Sąd nakazał
                  zapłatę długu? Powód nie przedstawił przecież w pozwie dowodu na istnienie długu
                  a jedynie oświadczył, że dług istnieje.

                  Podstawą do nakazu płatności w trybie nakazowym jest przecież udowodnienie przez
                  powoda istnienia długu?
                  • unhappy Re: może to komuś pomoże: 13.07.10, 12:18
                    jacek_dp napisał:

                    > Interesujące. Skoro jest tak jak napisałeś to na jakiej podstawie Sąd nakazał
                    > zapłatę długu? Powód nie przedstawił przecież w pozwie dowodu na istnienie dług
                    > u
                    > a jedynie oświadczył, że dług istnieje.

                    W pozwie możesz napisać prawie wszystko - to co wpiszesz będzie rozpoznawane na
                    sprawie o ile do niej dojdzie. Na moje, oczywiście nieprawnicze oko sąd powinien
                    to zrzucić do upominawczego ale różnica jest praktycznie żadna - pomijając
                    wysokość wpisu.

                    > Podstawą do nakazu płatności w trybie nakazowym jest przecież udowodnienie prze
                    > z
                    > powoda istnienia długu?

                    Nawet to nie wystarczy :) Ja sam się dziwię, czemu sąd nie zrzucił tego do
                    upominawczego ale pojęcie o prawie mam takie jakie wygooglam :)

                    Żeby nie było - kolega skontaktował się z prawnikiem i zapłacił za to 70 zł.
                    Prawnik przysłał zarzuty ale:

                    1. Nie wiedział jaka jest wysokość wpisu - wprowadził kolegę w błąd podając
                    wysokość wpisu jak przy trybie upominawczym.
                    2. Napisał zarzuty nie na formularzu tylko standardowo.

                    No to musieliśmy usiąść i udawać prawników sami :)
                • jacek_dp Re: może to komuś pomoże: 13.07.10, 10:58
                  Jeszcze jedno pytanie. Prawo wymaga od podmiotów gospodarczych przechowywania
                  faktur przez 5 lat. Powiedzmy że firma X sprzedała wierzytelność firmie Kruk i
                  po upływie 5 lat zniszczyła oryginały faktur (w tym niezapłaconych). Kruk ma
                  tylko umowę cesji, chyba że przy okazji cesji zostały sporządzone kopie
                  poświadczone. Jeśli nie ma oryginałów ani kopii to czy sama umowa cesji może być
                  w sądzie dowodem istnienia długu?
                  • unhappy Re: może to komuś pomoże: 13.07.10, 12:24
                    jacek_dp napisał:

                    > Jeszcze jedno pytanie. Prawo wymaga od podmiotów gospodarczych przechowywania
                    > faktur przez 5 lat. Powiedzmy że firma X sprzedała wierzytelność firmie Kruk i
                    > po upływie 5 lat zniszczyła oryginały faktur (w tym niezapłaconych). Kruk ma
                    > tylko umowę cesji, chyba że przy okazji cesji zostały sporządzone kopie
                    > poświadczone. Jeśli nie ma oryginałów ani kopii to czy sama umowa cesji może by
                    > ć
                    > w sądzie dowodem istnienia długu?

                    A jak powód udowodnił by istnienie długu? Pozwanemu przysługują wobec tego co
                    kupił dług wszystkie prawa jakie miałby wobec pierwotnego wierzyciela - w tym
                    prawo (dość logiczne) do wykazania, że dług istnieje. Czyli - pan mi pokaże
                    fakturę a ja panu pokażę, że została zapłacona.
                    • mariander Re: może to komuś pomoże: 17.07.10, 10:59
                      W powyzszych dialogach studentow prawa oraz absolwentow nie moglem znalesc
                      wyjasnienia:co stoi na przeszkodzie,aby sedzia automatycznie odrzucil wniosek
                      prokury z racji przedawnienia.Logicznie rozumujac to prokura powinna przedstawic
                      ze pozwany nie zaplacil jakiejs faktury,a nastepnie domadac sie wyegzekwowania
                      tej naleznosci,a nie odwrotnie -pozwany musi przedstawic rachunek zaplaty lub
                      zaplacic zadana kwote.Wiec dalej mysle ze jest to poprosty MAFIA I JEJ MACKI
                      • unhappy Re: może to komuś pomoże: 18.07.10, 01:35
                        mariander napisał:

                        > W powyzszych dialogach studentow prawa oraz absolwentow nie moglem znalesc
                        > wyjasnienia:co stoi na przeszkodzie,aby sedzia automatycznie odrzucil wniosek
                        > prokury z racji przedawnienia.

                        To by wiele uprościło. I tak kiedyś było :)

                        > Logicznie rozumujac to prokura powinna przedstawi
                        > c
                        > ze pozwany nie zaplacil jakiejs faktury,

                        Ekstra! Jak udowodnić brak zapłaty? Masz jakiegoś pomysła? Pożyczyłeś mi kasę,
                        masz na to papier na którym stoi, że za rok ci oddam. Jak byś w sądzie
                        udowodnił, że nie zapłaciłem?

                        > a nastepnie domadac sie wyegzekwowania
                        > tej naleznosci,a nie odwrotnie -pozwany musi przedstawic rachunek zaplaty lub
                        > zaplacic zadana kwote.Wiec dalej mysle ze jest to poprosty MAFIA I JEJ MACKI

                        Tia... mafia i jej macki.
        • antenka_beretowa Re: błąd w prawie 12.07.10, 11:27
          ibnalqq napisał:

          > Źle ci się zdawało. W przeciwieństwie do terminów prekluzyjnych przedawnienie
          > jest uwzględniane tylko na zarzut dłużnika. Poza tym wcale nie jest tak, że
          > spełniając dwukrotnie to samo świadczenie wszystko jest w porządku i żadne
          > roszczenie nam nie przysługuje. A sędzia powinna mieć (niestety) postępowanie
          > dyscyplinarne.
          ______________________________________
          Prekluzyjnie (niestety) zakapuj na sędziego konfidencie :-D
          • antekguma1 Ciągle to samo 12.07.10, 13:13
            Czyżby ludzie którzy powinni zapobiegać takim praktykom, przez tworzenie odpowiedniego prawa, mają udziały w tych złodziejskich firmach?

            gospodarka.gazeta.pl/firma/1,31560,5140394.html
            • pensioner63 Dziki Wschód 12.07.10, 14:00
              a.rd napisał:
              > Polska to jest jednak dziki kraj.
              > Gdzie jest panstwo, ktore ma chronic uczciwych obywateli a scigac
              > oszustow, zlodziei i kretaczy?!! Gdzie jest rzad i policja???

              To prawda, że Polska stałą się Dzikim Wschodem gdzie niektóre sądy są na
              usługach oszustów z firm windykacyjnych. Natomiast nie sądzę, że jest to wina
              rządu. Również policja zajmuje się bandytami itp. Prokuratura powinna ścigać
              oszustów z firm widykacyjnych. Sejm powienien ewentualnie zauktualizować prawo
              aby nie pozwalało na takie praktyki. Sędziowie nie powinni współdziałać z
              oszustami tylko karać oszustów i chronić obywateli.

              Ale ten ziemski padół nie jest idealny - dlatego staruszki wysyłają pieniądze o.
              Rydzykowi i dają księdzu na tacę aby im załatwili przepustkę do nieba i
              szczęście wieczne.
            • pensioner63 Stary dług to ciągle dług 12.07.10, 14:12
              Z drugiej strony pomyślałem, że stary dług to ciągle dług. Prawo przewiduje
              przedawnianie się długów i innych roszczeń lub przestępstw aby nie było spraw
              sądowych o rzeczy z dawnych czasów gdy nie ma już metody aby wydać sprawiekliwy
              wyrok, bo pamięć ludzka się zatarła, a dokumenty dawno zginęły. Fakt, że
              cwaniakowi, któremu przedawnił się dług prawnie nic nie można zrobić, nie daje
              moralnego prawa aby odsądzać od czci i wiary firmy windykacyjne. Powiedziałby -
              trafiła kosa na kamień.
              • pompompom Re: Stary dług to ciągle dług 12.07.10, 18:22
                pensioner63 napisał:

                > Z drugiej strony pomyślałem, że stary dług to ciągle dług. Prawo
                przewiduje
                > przedawnianie się długów i innych roszczeń lub przestępstw aby nie
                było spraw
                > sądowych o rzeczy z dawnych czasów gdy nie ma już metody aby wydać
                sprawiekliwy
                > wyrok, bo pamięć ludzka się zatarła, a dokumenty dawno zginęły.
                Fakt, że
                > cwaniakowi, któremu przedawnił się dług prawnie nic nie można
                zrobić, nie daje
                > moralnego prawa aby odsądzać od czci i wiary firmy windykacyjne.
                Powiedziałby -
                > trafiła kosa na kamień.
                Problem w tym, że wezwania przychodzą do osób, które już uregulowały
                swoje zobowiazania. ZAPŁACIŁY i teraz rzekomo mają płacić raz
                jeszcze plus odsetki. Dobrze jak mają kwity potwierdzające zapłatę.
                Nie ma bowiem nakazu trzymania rachunków przez całe życie (US - 5
                lat , a te z TPSy, za energię to chyba dwa lata). Skoro przez 8 lat
                dany wierzyciel się nie upominał znaczy się sprawa zamknieta i nie
                ważne, że on ma burdel w papierach. To jego sprawa, a nie klienta.
              • guino Re: Stary dług to ciągle dług 12.07.10, 23:22
                Tak, tak.Ale niektore z tych długow,jak wynika z artykulu, sa nieprawdziwe. Jak
                napisał autor: bałagan w papierach.
                Sama miałam problemy z tele 2.Wysyłali mi upomnienie przez jakieś 5 miesięcy.
                Mieszkam zagranicą, ale jak byłam w domu na święta,to zadzwoniłam i poprosiłam o
                bilingi- jeden rachunek był na jedno połączenie plus cena upomnienia 10 PLN, a
                wg moich wyliczeń nikogo nie było wtedy w domu. I co się dowiedziałam? Że minęło
                6 miesięcy i firma Tele 2 nie ma obowiązku po tym czasie przechowywać
                danych!Danych do faktur! No nie wiem! Moze to się komuś wydać bałaganem, ale dla
                mnie to nierzetelnosc!
        • jkredman jeżeli żąda się powtórnego uregulowania długu 12.07.10, 12:28

          to jest to po prostu wyłudzenie, a Sąd nie powinien się bezczynnie przyglądać
          jak cwaniak chce wyrolować jakiegoś nieporadnego prawnie staruszka,


          taka sprawa po umorzeniu powinna trafiać do Prokuratora - cwaniak nie może
          podlegać ochronie systemu prawnego, bo jeżeli tak jest to ten system trzeba
          rozpieprzyć a strażników wysłać do kamieniołomów,

          • lahdaan Re: jeżeli żąda się powtórnego uregulowania długu 12.07.10, 14:18
            Dokładnie, zaraz po skierowaniu wniosku do sądu o egzekucję przez windykatora, tenże sąd powinien wszcząć postępowanie w sprawie wyłudzenia. Przecież sędzia widzi w dokumentach, że dług jest przeterminowany!
            • demaskator30 Re: jeżeli żąda się powtórnego uregulowania długu 12.07.10, 14:30
              nie ma czegos takiego jak "dług przeterminowany" zarzut przedawnienia nie
              skutkuje umorzeniem długu tylko niemoznością jego skutecznego egzekwowania ,
              ale dług nadal istnieje jeżeli zostalismy np. wpisani do Krajowego Rejestru
              Dłużników to dalej w nim będziemy figurować i z wszelkiego rodzaju kredytami
              będzie kłopot
              • pbe64 Re: jeżeli żąda się powtórnego uregulowania długu 13.07.10, 09:44
                Chyba muszą być jakieś legalne sposoby, żeby zakończyć tego typu sprawy. Gdyby
                teraz ktoś wysłał do mnie pismo o nieuregulowanych fakturach sprzed 15 lat, to
                pomimo, że płacę wszystko w terminie nie byłbym w stanie tego udowodnić. Po
                prostu niszczę wszystkie tego typu dokumenty po 5-6 latach.
                Jak w takim razie można udowodnić swoją niewinność w takim przypadku? Przecież
                nikt nie przeznacza jednego pokoju w domu na archiwum wszystkiego co
                otrzymał/zapłacił przez całe życie.
                • p.s.j Re: jeżeli żąda się powtórnego uregulowania długu 13.07.10, 09:56
                  > Gdyby
                  > teraz ktoś wysłał do mnie pismo o nieuregulowanych fakturach sprzed 15 lat, to
                  > pomimo, że płacę wszystko w terminie nie byłbym w stanie tego udowodnić. Po
                  > prostu niszczę wszystkie tego typu dokumenty po 5-6 latach.

                  Proste: powiedzieć (napisać) "podnoszę zarzut przedawnienia dochodzonej
                  wierzytelności" i wygrywasz sprawę niejako z automatu.
                  • mariander Re: jeżeli żąda się powtórnego uregulowania długu 17.07.10, 11:41
                    Dlaczego Sedzia nie moze odrzucic automatycznie takigo wniosku skoro jest
                    przedawniony.Jaki przepis prawa stoi na przeszkodzie?Amoze nie ma takiego
                    przepisu?A moze z kolega windykatorem ,adwokatem odgrzebali zyle zlota?Mysle ze
                    Polska bezprawiem stoi.
            • jedyny_pis_na_smietniku_histor Re: jeżeli żąda się powtórnego uregulowania długu 12.07.10, 14:31
              A poszkodowany powinien dodatkowo złożyć pozew o zadośćuczynienie za straty moralne.
              • sehhorstmajorkontrwywiadu Re: jeżeli żąda się powtórnego uregulowania długu 12.07.10, 15:38
                Można też zawiadomić organa ścigania o popełnieniu przez windykatora przestępstwa:
                - naruszenia miru domowego
                - gróźb karalnych
                i itp.

                Gdy do mnie dzwoni ktoś z nieznanej mi firmy, zawsze pytam:

                "A skąd masz moje dane osobowe? Od kogo?"
                • hrabia_komuruski Re: jeżeli żąda się powtórnego uregulowania długu 13.07.10, 01:55
                  jesli prokurator jest w zmowie zawiadamianie tylko pogorszy sytuacje.
                  jesli sedzia jest w zmowie to potraktuje cie jako pieniacza.
                  w ogole co za kretynska sugestia w artykule ze emerytka ma w ogole
                  cos wyjasniac ?? Z jakiej racji ma tracic swoj czas i niby co
                  wyjasniac ?? Ze zlodziej=windykator popelnil blad albo wrecz chce
                  wyludzic ??? Niech sobie sam wyjasnia.

                  Po prostu nie odbierajcie telefonow od obcych - niech sie nagra na
                  poczte albo wysle polecony. Jeszcze mi sie nie zdazylo zeby
                  zlodziej=windykator sie nagral albo wyslal list. Albo rozlacza sie
                  po kilku dzwonkach a jak przerzuce na poczte glosowa nigdy nie
                  zostawi wiadomosci.
                  Gwarantuje.
            • tbernard Jaki przeterminowany? 13.07.10, 08:17
              Po co mieszasz? Poprzednik pisał o przypadkach, gdy należność została
              uregulowana i przez zupełny przypadek komuś zachowało się pokwitowanie na to.
              Firma która sprzedała dług miała bałagan i sprzedała dane osoby która nie miała
              już zobowiązań. Powinna być ścigana wtedy nie firma windykacyjna, lecz ta co
              bezprawnie nieistniejący dług sprzedała. Powodem ścigania powinien być zarzut
              prowadzenia fikcyjnej księgowości, czyli niezgodnej z rzeczywistością.
              Trochę inna sprawa jest w przypadku, gdy dłużnik zapłacił należność firmie
              pierwotnej po sprzedaniu długu. Ciekaw jestem jak prawo takie przypadki reguluje.
        • leny84 Re: błąd w prawie 12.07.10, 21:46
          Stronie wystepujacej bez adwokata sad udziela pomocy prawnej z
          urzedu. pozdrawiam.
        • tbernard Re: błąd w prawie 13.07.10, 08:22
          > A sędzia powinna mieć (niestety) postępowanie
          > dyscyplinarne.

          A za co?
      • antypis-pl PRESCO PILA a mafia 12.07.10, 13:55
        PRESCO PILA mafijne pieniadze wzbogacone na kontaktach z szemranym szwajcarskim
        funduszem.
        nastepnie przeniesiona dzialalnosc spolki matka do Luksemburga. Wybieraja sie
        na gielde. Pralnia pieniedzy !!!! czy ABW lub CBS sie tym zajmie ?
        • antypis-pl Re: PRESCO PILA a mafia 12.07.10, 14:05
          zwiazki tez z Karboną , a tu w radzie nadzorczej Waldemar pawlak, skadinad
          znany. Jest tez troche szulerow ze swiata duzego dawnego rzemiosla, aferzystow
          dzialajacych niegdys na rynku finansowym, typu Longin Blachut (dawnej
          ubezpieczenia szemrane). zarzad wojciech andrzejewski i krzysztof piwoński. CBS
          !!! wez sie do roboty !!!!!!!!
        • m.godwin Re: PRESCO PILA a mafia 12.07.10, 14:19
          > czy ABW lub CBS sie tym zajmie ?

          Na razie tylko prokuratura. Ode mnie chcieli w tym roku wyłudzić pieniądze. Na bezczelnego. Nie mam zwyczaju kontaktować się z mafią, więc sprawę oddali do sądu. Przerżnęli w dziesięć minut, wyrok już prawomocny. Nie z "paragrafu o przedawnieniu" - nawet nie miało się co przedawniać, żadnego długu nie było. Przerżnęli z takiego powodu, że do sądu wysłali fałszywe papiery z podrobionymi podpisami, co dało się bez problemu wykazać przed sądem.

          Do sądu występuje firma z Luksemburga - żeby wzajemne pozwy trzeba było słać do luksemburskich sądów, a to już utrudnienie. Ale pozew składa jakiś "słup" z Piły występujący jako pełnomocnik. To nim się na początek zajmie polski prokurator, a czy przestępstwo "wyczerpuje znamiona zorganizowanej przestępczości międzynarodowej", to się okaże w trakcie.

          • antypis-pl swietnie! 12.07.10, 14:39
            ogladalismy wlasnie papiery tych kretaczy. wokol zastanawiajaco duzo dziwnych
            postaci sie kreci, majacych w przeszlosci niejasny styk z firmami finansowymin
            np. piotr bykowski i nne takie szaare postacie z poznania .
      • unhappy Re: błąd w prawie 12.07.10, 14:31
        lmblmb napisał:

        > Oj, błąd w prawie. Zdawało mi się, że po tych dwóch latach to już sąd
        > automatycznie odrzuca.

        Kiedyś tak było, że dłużnik nie musiał podnosić zarzutu przedawnienia bo był on
        podnoszony z "automatu". Teraz już tak nie jest.
      • kamelia04.08.2007 raczej błąd w wiedzy 12.07.10, 14:33
        lmblmb napisał:

        > Oj, błąd w prawie. Zdawało mi się, że po tych dwóch latach to już sąd
        > automatycznie odrzuca.
        >
        >


        oj, brak w wiedzy. Błędu w prawie nie ma, a z automatu to sie nic nie dzieje, to
        strony maja pilnowac swoich sprawa, a sąd jest od rozstrzygania zgodnie z
        obowiazujacymi przepisami prawa.

        I jeszcze - sąd nie odrzuca, a oddala, to jest kolosalna róznica
    • budyn_ver2.0 Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 10:40
      Też mi się trafiła taka sytuacja - firma widykacyjna, ściąga domniemaną
      należność nie mając żadnych dokumentów a na argument o przedawnieniu roszczeń
      mówią, że przecież mogę zapłacić (mimo przedawnienia) bo to niewielka kwota.
      Kuriozum!
      Zgodnie z Art. 118 Ustawy Kodeks Cywilny (Dz. U. 1964 nr 16 poz. 93 wraz z
      późniejszymi zmianami) roszczenia podmiotów gospodarczych przedawniają się z
      upływem trzech lat od daty, w której stały się one wymagalne. Dla faktury jest
      to termin płatności. Po trzech latach wystarczy podnieść zarzut przedawnienia
      (najlepiej na piśmie) i to zasadniczo powinno kończyć sprawę...
      Wszystkim naciąganym na zapłatę nienależnych i/lub przedawnionych długów życzę
      wytrwałości i powodzenia.
      • karmarys Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 12:21
        niestety nie znam się na prawie za bardzo ale na zdrowy rozsądek jeśli ktoś chce
        od nas pieniędzy, które mu się nie należą (bo przedawnienie) to czy to nie jest
        próba wyłudzenia czyli jakby przestępstwo??
        • sverir Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 14:00
          > niestety nie znam się na prawie za bardzo ale na zdrowy rozsądek
          > jeśli ktoś chce od nas pieniędzy, które mu się nie należą (bo
          > przedawnienie) to czy to nie jest próba wyłudzenia czyli jakby
          > przestępstwo??

          Nie, to nie jest próba wyłudzenia czyli jakby przestępstwo. Przedawnienie długu
          nie oznacza, że on wygasa. Innymi słowy: dług nadal jest, ale sądownie nie uda
          się go ściągnąć.
          • rydzyk_fizyk Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 16:10
            Przede wszystkim można taki dług uznać - i po to te firmy kuszą rozłożeniem na raty.
          • jednorazowy3 Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 17:54
            A dlaczego nie można tego po prostu olać tylko składać coś w sądzie. Jak nie złożę to co mi zrobią?
            • avadoro Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 23:10
              Przyślą komornika. Zapłacisz dług, odsetki i koszty komornicze. I raczej trudno będzie to odkręcić w sądzie, jak miną te dwa tygodnie.
      • jkredman i dodatkowo zawiadomić prokuraturę 12.07.10, 12:32
        a jak masz kwit z zapłatą, to obowiązkowo pisz zawiadomienie o podejrzeniu
        popełnienia przestępstwa i nie zgadzaj się na umorzenie śledztwa ze względu na
        znikomą szkodliwość - niech ścigają cwaniaczków,

        i publikacja danych tych cwanych windykatorów - właścicieli, kierowników i
        wykonawców,
    • oelefante Sądy olewają prawo, stąd taka patologia 12.07.10, 10:49
      Jak to możliwe, że dług jest ewidentnie przedawniony, a zatem go nie ma, a sądy
      wydają wyroki/nakazy itp. itd.? Przecież to nie powinno być tak, że ja, jako
      dłużnik muszę powiedzieć sądowi, że dług jest przedawniony. On nie przedawnia
      się dlatego, że ja coś powiem, a dlatego, że tak stanowi prawo. A zatem sądy nie
      stosują prawa w Polsce.
      Polska tak naprawdę nie jest pańśtwem. Państwa powstają po to, by chronić
      obywateli przed agresją ze strony innych ludzi. Polska tego nie robi. Dane
      bandytów są utajniane, dane producentów trującej żywności są utajniane, sądy
      nakazują zapłatę długów, których nie ma....
      Przydałby się jakiś rozbiór. Może zaborcy zrobiliby tutaj porządek.
      • altintop6 Re: Sądy olewają prawo, stąd taka patologia 12.07.10, 11:15
        Wręcz przeciwnie - sądy stosują się dokładnie do prawa, jakie w
        kwestii przedawnienia obowiązuje. Czyli - tylko na zarzut dłużnika.
        Inna rzecz, że to prawo pochodzi sprzed prawie 50 lat i dzisiaj jest
        kompletnie nieżyciowe. Wtedy bowiem chodziło o to, że ktoś może
        chcieć się bronić mimo przedawnienia. A dzisiaj hieny wykorzystują
        każdy przepis prawny, żeby łowić naiwnych i nie znających się na tym
        ludzi (a jest ich bardzo dużo) A to, że zapłaci tylko 5-10% jest
        wkalkulowane w założenia biznesowe takiej firmy kupującej długi.

        Rynek usług prawniczych powinien zareagować w ten sposób, że jakaś
        kancelaria powinna brać takie sprawy, w każdej sprawie występować z
        odpowiedzią na pozew i za pisemko z jednym zdaniem "podnoszę zarzut
        przedawnienia oraz wnoszą o zasądzenie od powoda kosztów zastępstwa
        adwokackiego" kasować takie kwoty, że te pozwy - wyłudzenia
        przestaną się wreszcie opłacać.
        • 1ndjamena Re: Sądy olewają prawo, stąd taka patologia 12.07.10, 11:51
          Altintop słusznie pisze, sądy robią to co muszą. Nie tylko dlatego, że przedawnienie jest na zarzut, ale też dlatego, że zapłata roszczenia przedawnionego (ale uwaga-musi istnieć) jest spełnieniem świadczenia należnego, a nie nienależnego. Po prostu zobowiązanie jest naturalne. I to wcale nie jest tak, że jak na ręce sędziego kładą fakturę sprzed dziesięciu lat, to przedawnienie ZAWSZE nastąpiło. Bo jego bieg też może być przerwany np uznaniem roszczenia.
          • jkredman a powtórne żądanie zapłaty świadczenia zapłaconego 12.07.10, 13:02
            PROKURATOR, a jak po otrzymaniu listu coś zakołatało w sercu, albo nie
            przespałeś nocy - to do lekarza, orzeczenie i żądanie odszkodowania w związku z
            bezprawnym nękaniem
        • oelefante ok, a czy nie mamy tu do czynienia z wyłudzeniem? 12.07.10, 15:28
          A raczej z jego próbą? Jeśli ktoś przychodzi z żądaniem zapłacenia tego, co
          zapłacone, to jest to wyłudzenie, prawda?
      • sverir Re: Sądy olewają prawo, stąd taka patologia 12.07.10, 14:01
        > Jak to możliwe, że dług jest ewidentnie przedawniony, a zatem go nie
        > ma,

        Przedawnienie nie oznacza wygaśnięcia długu.
      • bmc3i To wina sedziow, naruszajacych kodeks post. cywiln 12.07.10, 14:39
        oelefante napisał:

        > Jak to możliwe, że dług jest ewidentnie przedawniony, a zatem go nie ma, a sądy
        > wydają wyroki/nakazy itp. itd.? Przecież to nie powinno być tak, że ja, jako
        > dłużnik muszę powiedzieć sądowi, że dług jest przedawniony. On nie przedawnia
        > się dlatego, że ja coś powiem, a dlatego, że tak stanowi prawo. A zatem sądy ni
        > e
        > stosują prawa w Polsce.
        > Polska tak naprawdę nie jest pańśtwem. Państwa powstają po to, by chronić
        > obywateli przed agresją ze strony innych ludzi. Polska tego nie robi. Dane
        > bandytów są utajniane, dane producentów trującej żywności są utajniane, sądy
        > nakazują zapłatę długów, których nie ma....
        > Przydałby się jakiś rozbiór. Może zaborcy zrobiliby tutaj porządek.


        Zgodnie z kpc, sedzia wydaje nakaz zaplaty w postyepowaniu upominawczym lub
        nakazowym, jesli z przedstawionych przez wnioskodawce o wydanie nakazu
        dokumentow wynika ze roszczenie nie budzi watpliwosci. Zgodnie z tym samym
        kodeksem, Sąd odrzuca wniosek, lub jesli wniosek o wydanie nakazuy zawiera taki
        wniosek, kieruje do powodztwo do postepowania zwyklego, gdzie sparawa toczy sie
        normalnynm trybem procesowym. Jesli roszczenie jest przedwanione, widac ze
        powodztwo nie jest "nie budzace watpliwosci", a wiec sedzia nie powinien wydawac
        nakazu zaplaty, lecz zgodnie z kpc, skierowac sprawe do postepowania zwyklego.
        Sedziowi jednak ida na latwize, i rutynowo przyklepuja nakazy. Wystarczy jakas
        faktura, jakas umowa przelweu, i leci. Kto by sie tam przsejmowal kodeksem
        postepowania cywilnego. W koncu to firema windykacyjna wiec na pewno ma racje, a
        nie jakis prywatny Kowalski.


        Minister sprawiedliwosci zas chowa glowe w piasek i udaje ze nie widzi problemu.
        • carlfrost Re: To wina sedziow, naruszajacych kodeks post. c 12.07.10, 18:37
          to że roszczenie jest przedawnione nie oznacza jeszcze że budzi wątpliwości,
          przedawnienie Sąd bierze pod uwagę jeżeli strona zgłosi zarzut przedawnienia
          więc sędziowie żadnego błędu tutaj nie robią
          • bmc3i Re: To wina sedziow, naruszajacych kodeks post. c 13.07.10, 10:11
            carlfrost napisał:

            > to że roszczenie jest przedawnione nie oznacza jeszcze że budzi wątpliwości,
            > przedawnienie Sąd bierze pod uwagę jeżeli strona zgłosi zarzut przedawnienia
            > więc sędziowie żadnego błędu tutaj nie robią

            Robia, bo przedawnienie bierze sie pod uwage dopieroi gdy strona sie na niego
            powola w przy rozstrzyganiu materialnym, natomiast jet automatyczna
            okolicznoscia powoduijaca skierowanie sprawy do postepowania zwyklego, gdyz jest
            jedna z "najsilniejszych" "watpliwosci" powodujacych skierowanie sprawy do post
            zwyklego.
      • kamelia04.08.2007 Re: Sądy olewają prawo, stąd taka patologia 12.07.10, 14:46
        oelefante napisał:

        > Jak to możliwe, że dług jest ewidentnie przedawniony, a zatem go nie ma, a sądy
        > wydają wyroki/nakazy itp. itd.?

        dług istnieje nawet po 20 latach, upływ czasu go nie kasuje, od spełnienia swiadczenia dłuznik moze sie uwolnic poprzez podniesienie zarzutu przedawnienia. Chodzi tu o to, by wierzyciel pilnował swoich spraw, a nie wyciagał po dekadach odgrzewane koltety, kiedy nikt nic nie bedzie pamiętał. Przepis ten ma dyscyplinowac zainteresowanego, by pilnował swoich wierzytelności.



        > Przecież to nie powinno być tak, że ja, jako
        > dłużnik muszę powiedzieć sądowi, że dług jest przedawniony. On nie przedawnia
        > się dlatego, że ja coś powiem, a dlatego, że tak stanowi prawo.

        Pierdzielisz jak potłuczona/-y, nie rozumiesz elementarnych spraw. Dłuznik swiadczenie powinien zawsze spełnic, taka jest zasada, nawet po tych 20 latach. Jesli jednak przez długi okres czasu wierzyciel sie nie dopominał, to dłuznik może podniesc zarzut przedawnienia i w ten sposób uwolnic sie od swiadczenia.
        Chyba to logiczne, że trzeba powiedziec, że wierzytelnosc sie przedawniła, by liczyc na oddalenie sprawy, sąd to arbiter, a nie wrózka i nie bedzie sie domyslał o co ci chodzi.

        > A zatem sądy ni
        > e
        > stosują prawa w Polsce.

        owszem, stosują, tylko ty nie kumasz elementarnych spraw
      • p.s.j Re: Sądy olewają prawo, stąd taka patologia 13.07.10, 10:22
        dług przedawniony nadal jest (w polskim prawie, sądy nie mają tu wolnej ręki)
        istniejący. Po prostu dłużnik może bronić się zarzutem przedawnienia, i jeśli
        się na to powoła, to takiego długu nie można egzekwować sądownie.
    • aekielski Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 10:57
      Piszecie: wszystko zgodne z prawem. Pytam:jakim prawem,kto je zna i widział.
      Prawo jest traktowane nie tylko przez firmy ale i sądy, jak coś czego nie ma.
      Tworzy się prawo odnośnie do potrzeb i okoliczności. Wszystko po to by wykiwać
      każdego na kim można zarobić. Jak można ściągać długi z przed 8 lat, to można
      też z przed 800 lat. Złodzieje wszystkich krajów łączcie się!
      • altintop6 Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 11:19
        > Pytam:jakim prawem,kto je zna i widział.

        Kodeks cywilny i kodeks postępowania cywilnego. Oba z 1964 roku.
        • jkredman wykorzystywany w celu popełnienia przestępstwa 12.07.10, 12:44
          bo wyłudzenie to przestępstwo

          panie ministrze /nie/sprawiedliwości zamiast zajmować się komentowaniem zadań które należą do Prokuratora Generalnego /np. śledztwa w sprawie katastrofy Smoleńskiej o zabójstwa Olewnika/ zajmij się pan taką zmianą przepisów aby cwaniacy nie mogli ich wykorzystywać na szkodę obywateli,

          do roboty, skończył się czas usprawiedliwień i zaniechań
      • jkredman na podstawie litery prawa, ale niekoniecznie 12.07.10, 12:48
        zgodnie z prawem,

        niezrozumiałe, niespójne, wewnętrznie sprzeczne i niesprawiedliwe prawo -
        łamie podstawowe prawa obywatelskie
      • kamelia04.08.2007 Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 14:52
        aekielski napisał:

        > Piszecie: wszystko zgodne z prawem. Pytam:jakim prawem,kto je zna i widział.


        ignorantia iuris nocet. Kodeks cywilny nie jest tajny, kodeks postepowania cywilnego też nie. Jedno i drugie mozna znaleźc w internecie, kupic w ksiegarni za 8 zł, albo bywają dołaczane do gazet.
        To, ze ty go na oczy nie widziałes, to nie znaczy, ze go nie ma, ja widziałam i znam - i dlatego nie doszukuje sie sensacji tam gdzie jej nie ma.

        reszta twoich wywodów jest podobnie durna:

        > Prawo jest traktowane nie tylko przez firmy ale i sądy, jak coś czego nie ma.
        > Tworzy się prawo odnośnie do potrzeb i okoliczności. Wszystko po to by wykiwać
        > każdego na kim można zarobić. Jak można ściągać długi z przed 8 lat, to można
        > też z przed 800 lat. Złodzieje wszystkich krajów łączcie się!
        • mario-radyja Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 15:44
          > ignorantia iuris nocet.

          Jak powiedział znajomy prawnik, żyjemy w państwie prawa tylko co z tego, skoro
          ludzie prawa nie znają. Może dlatego, że nie zostali go nauczeni. Może w liceach
          czy gimnazjach powinny był oddzielne przedmioty na temat znajomości prawa, a nie
          WOS, geografia, PO czy co tam jeszcze.

          W jakimś zakresie jest to pozostałość PRLu, bo państwo chciało, żeby obywatele
          byli bydłem i nie znali swoich praw.
          • kamelia04.08.2007 Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 16:00
            mario-radyja napisała:


            > Jak powiedział znajomy prawnik, żyjemy w państwie prawa tylko co z tego, skoro
            > ludzie prawa nie znają. Może dlatego, że nie zostali go nauczeni. Może w liceac
            > h
            > czy gimnazjach powinny był oddzielne przedmioty na temat znajomości prawa,


            słuszny postulat, jestem za, w niektórych liceach zawodowych takie cós
            jest/było, w ogólniakach nie ma w ogóle. Tez uważam, ze PO powinno byc nt.
            pierwszej pomocy, a WOS zamienic sie w przedmiot nt. prawa.



            > W jakimś zakresie jest to pozostałość PRLu,

            niekoniecznie, we Francji, państwie bynajmniej nie demoludowym tez nie ma
            takiego przedmiotu, a na maturze sie zdaje między innymi filozofię.
          • rozterka47 Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 19:08
            ignorantia iuris nocet.
            >
            > Jak powiedział znajomy prawnik, żyjemy w państwie prawa tylko
            co z tego, skoro
            > ludzie prawa nie znają. Może dlatego, że nie zostali go nauczeni.
            Może w liceach czy gimnazjach powinny był oddzielne przedmioty na
            temat znajomości prawa, a nie WOS, geografia, PO czy co tam jeszcze
            .
            Można nauczać podstawowych informacji na temat prawa w ramach WOS-u ,
            lub wprowadzic je zamiast religii , pozytek bedzie wiekszy.
            >
      • p.s.j Re: Łowią ludzi na stary dług 13.07.10, 10:27
        > Piszecie: wszystko zgodne z prawem. Pytam:jakim prawem,kto je zna i widział.

        z kodeksem cywilnym. akurat TE przepisy nie zmieniły się zasadniczo od lat
        sześćdziesiątych.
    • ethebor Procesy o nękanie można też robić hurtowo 12.07.10, 11:13
      Sprytna firma ogłosi, że zbiera nieuczciwe wystawione roszczenia (najlepiej te
      z dowodami zapłaty) i hurtowo zacznie nękać firmy roszczeniowe. Właśnie po
      symboliczne 10 tys od sprawy. Podzieli się po połowie z klientem to wszyscy
      będą zadowoleni.
      Swoją drogą łamana jest podstawowa zasada prawa o domniemaniu niewinności.
      Pytanie też jak szybko przedawniają się roszczenia. Chyba nie można wymagać
      trzymania kwitów w nieskończoność. Choć ja trzymam dowody zapłat bardzo długo,
      a od kilku lat używam bankowości elektronicznej - każda transakcja jest w
      systemie i na przysyłanych pocztą wyciągach.
      • altintop6 Re: Procesy o nękanie można też robić hurtowo 12.07.10, 11:21
        Dokładnie tak, jakby ktoś był odważny i zobaczył w tym biznes to
        masę firm windykacyjnych puściłby łatwo z torbami. Czysty zysk.
        Tylko trzeba zaryzykować no i w jakiś sposób zebrać dużo takich
        spraw od ludzi, żeby się opłacało.
        • jkredman może jakiś pozew zbiorowy 12.07.10, 12:58
          po liście windykatora - wizyta u lekarza i uskarżanie się na bóle serca i i inne
          podobne
      • sedaluk Re: Procesy o nękanie można też robić hurtowo 12.07.10, 11:32
        Mimo ze nie mam z tym nic wspolnego to tak na zdrowy rozum- firmy win-
        dykacyjne wiedza bardzo dobrze, ze sprawa jest przedawniona ale licza
        ze wystraszeni ludzie zaplaca, albo nie odpowiedza na wezwanie sadowe
        i pozwanie sie uprawomocni. Moze ktos wyjdzie tu z praktycznymi
        propozycjami, jak w przyszlosci temu zapobiec? Bo zawsze znajdy sie ludzie,
        ktorzy sie sami nie obronia.
        • jednorazowy3 Re: Procesy o nękanie można też robić hurtowo 12.07.10, 17:58
          > i pozwanie sie uprawomocni.

          Czyli w sądzie z takim przedawnionym długiem jest się bez szans?
          • avadoro Re: Procesy o nękanie można też robić hurtowo 12.07.10, 23:16
            jednorazowy3 napisała:

            > > i pozwanie sie uprawomocni.
            >
            > Czyli w sądzie z takim przedawnionym długiem jest się bez szans?
            Jak nie odpowiesz na wezwanie, to chyba tak. Trzeba od razu reagować.
      • lamerka Re: Procesy o nękanie można też robić hurtowo 12.07.10, 15:31
        Domniemanie niewinnosci w postepowaniu cywilnym?
        Cos dzwoni, ale nie wiesz, w ktorym kosciele.
      • p.s.j Re: Procesy o nękanie można też robić hurtowo 13.07.10, 10:31
        > Sprytna firma ogłosi, że zbiera nieuczciwe wystawione roszczenia (najlepiej te
        > z dowodami zapłaty) i hurtowo zacznie nękać firmy roszczeniowe.

        To nie Ameryka. Nie ma cywilnoprawnego odszkodowania "za straty moralne" tylko
        dlatego, że ktoś cię niesłusznie pozwał.

        > Swoją drogą łamana jest podstawowa zasada prawa o domniemaniu niewinności.

        ...obowiązująca w procesie karnym. Co to ma do rzeczy?

        > Pytanie też jak szybko przedawniają się roszczenia.

        Zasadniczo po 10 latach, aczkolwiek przy świadczeniach okresowych (np. przy
        wszelkich abonamentach itp.) już tylko 3 lata.
    • gonzales.wroclaw Absolutnie żadnych pism do firmy windykacyjnej!!!! 12.07.10, 11:34
      Autor tekstu świadomie lub nieświadomie wprowadza w błąd. Wysłanie pisma do firmy windykacyjnej z informacją o tym, że dług jest przedawniony może (ale nie musi) zostać uznane przez sąd za uznanie długu, a tym samym pozbawienie się przez dłużnika prawa do podniesienia zarzutu przedawnienia. Zarzut ten można podnieść tylko podczas postępowania przed sądem, a nie przed firmą windykacyjną. Natomiast uznanie długu może nastąpić przed każdym zainteresowanym podmiotem, w tym firmą windykacyjną.
      • 1zorro-bis I to jest polskie prawo??! 12.07.10, 11:41
        to gorzej niz na "dzikim zachodzie"!
        • 1ndjamena Re: I to jest polskie prawo??! 12.07.10, 11:55
          1zorro-bis napisał:

          > to gorzej niz na "dzikim zachodzie"!
          Wcale nie-gonzales straszy. Podniesienie zarzutu przedawnienia NIGDY nie bedzie interpretowane jako uznanie długu, to jakaś bzdura. Z rad praktycznych-jak piszecie do firm windykacyjnych (lepiej nie dzwonic) to pismem poleconym, zostawiając sobie kopię pisma i potwierdzenie nadania.
          • gonzales.wroclaw Re: I to jest polskie prawo??! 12.07.10, 12:09
            Osobiście znam przypadki, kiedy sąd przyjął taką właśnie interpretację jak ta przedstawiona przeze mnie. Stąd też zasada - jedyna korespondencja z sądem, żadnej z windykatorami. Ale każdy robi jak uważa.
            • jkredman a najlepiej z Prokuratorem 12.07.10, 12:55
            • 1zorro-bis Re: I to jest polskie prawo??! 12.07.10, 13:41
              ale dochodzi w tym kraju do jakiejs paranoi, nie uwazacie?
            • mario-radyja pułapka na nieświadomych?! 13.07.10, 02:52
              Ale co ma w takim razie robić człowiek, żeby się od niego odczepili? Siedzieć
              cicho i w stresie czekać na pismo z sądu?

              Może odpisać windykatorowi, że nie uznaje długu oraz zwraca uwagę na
              przedawnienie roszczenia wobec kogokolwiek ono by nie było?

              Może w tym przypadku, który opisujesz dłużnik w liście zawarł np. sugestię czy
              prośbę o rozłożenie na raty, co by faktycznie przerwało przedawnienie.

              Aha, mam wrażenie, że windykatorzy biegają po forach pomocy prawnej i namawiają
              ludzi, żeby pisali do windykatorów prośbę o rozłożenie na raty. Taka pułapka na
              nieświadomych konsekwencji...
              • unhappy Re: pułapka na nieświadomych?! 13.07.10, 10:38
                mario-radyja napisała:

                > Ale co ma w takim razie robić człowiek, żeby się od niego odczepili? Siedzieć
                > cicho i w stresie czekać na pismo z sądu?

                Oczywiście, że tak. Dyskusja z windykacją to po prostu strata czasu i pewne ryzyko.
          • m.godwin Re: I to jest polskie prawo??! 12.07.10, 14:30
            > Z rad praktycznych-jak piszecie do firm windykacyjnych (lepiej nie
            > dzwonic) to pismem poleconym, zostawia jąc sobie kopię pisma
            > i potwierdzenie nadania.

            A jaka jest gwarancja, że skan podpisu nie znajdzie się jako faksymilka pod innym dokumentem, tak jak to się odbywa w "firmie windykacyjnej z Piły"? Lepiej nie dzwonić, lepiej nie pisać, lepiej nie tykać nawet długim kijem. W sądzie zawsze się z takimi wygra. Tam też najlepiej składać wnioski o zadośćuczynienie za nękanie.



      • luki.wawa Re: Absolutnie żadnych pism do firmy windykacyjne 12.07.10, 13:02
        "Autor tekstu świadomie lub nieświadomie wprowadza w błąd. Wysłanie pisma do
        firmy windykacyjnej z informacją o tym, że dług jest przedawniony może (ale nie
        musi) zostać uznane przez sąd za uznanie długu, a tym samym pozbawienie się
        przez dłużnika prawa do podniesienia zarzutu przedawnienia. Zarzut ten można
        podnieść tylko podczas postępowania przed sądem, a nie przed firmą windykacyjną.
        Natomiast uznanie długu może nastąpić przed każdym zainteresowanym podmiotem, w
        tym firmą windykacyjną"

        Też jestem tego zdania że najpierw to niech firma udowodni iż jest stroną w
        postępowaniu, udowodni że ma zasadny dług. Niech wniesie pozew i poniesie koszty
        sądowe. A jak otrzymujemy pozew z sądu to odpisujemy proste zdanie, mówiące o
        oddaleniu pozwu gdyż jest przeterminowany oraz zasadności samego długu (często
        firmy windykacyjne nie mają żadnej dokumentacji w tej sprawie, a jedyna
        informacja to kwota i dane dłużnika). I szybko się skończy biznes gdyż koszty
        sądowe nie pokryją zysków.
        Najgorszy jest scenariusz że ktoś płaci i albo wysyła do firmy windykacyjnej
        pismo - w którym najczęściej uznaje dług. W takim przypadku nie ma już argumentu
        o przedawnieniu i jesteśmy przegrani.
        • mariander Re: Absolutnie żadnych pism do firmy windykacyjne 17.07.10, 11:57
          Odpowiedz:co stoi na przeszkodzie (jakie przepisy prawa aby Sedzia automatycznie
          odrzucil taki wniosek) dlatego ze jest przterminowany,poniewaz pozwany nie musi
          posiadac rachunkow np.wlaty za telefon po dwoch latach?
    • somekindofhope Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 11:45
      Klasyczny przykład niskiej kultury prawnej w polskim społeczeństwie. Nie ma co
      wymagać od ludzi, żeby wiedzieli, że zobowiązania się przedawniają, ale warto
      zapytać, dlaczego nie mają nawyku korzystania z pomocy prawnej. Prawników
      wszak mamy multum i kształcimy z roku na rok kolejne ich tysiące. Może by tak
      obywatel skorzystał z pomocy prawnej zamiast dawać się robić w bambuko ?
      Windykacja o stanie świadomości prawnej Polaków doskonale wie i właśnie ją
      testuje.
      • sedaluk Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 12:02
        Tu jest pies pogrzebany-jest duzo prawnikow ale malo adwokatow,
        a ci na rynku raczej stoja na uslugach takich firm.
        Czy jest mozliwosc poinformowania sie o takich problemach ?
        Kiedys, dawno temu, byly ponoc takie instytucje.
        Ostatnio znajomemu w Niemczech umarla matka. Po jakims czasie zglosil
        sie starszy mezczyzna-z miasta-i zapytal czy sa problemy i w razie trudnosci
        udzieli porady, aby tylko uniknac jakis niepotrzebnych
        procesow.
        • sverir Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 14:15
          > Tu jest pies pogrzebany-jest duzo prawnikow ale malo adwokatow,
          > a ci na rynku raczej stoja na uslugach takich firm.

          Nie przesadzaj. Takie firmy mają "na usługach" swoich prawników i rzadko
          korzystają z pomocy zewnętrznych kancelarii.
        • carlfrost Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 18:46
          chyba kpisz 9.000 adwokatów i 23 tysiące radców prawnych to według ciebie mało,
          głupot o staniu na usługach firm windykacyjnych nawet nie skomentuje, jakby
          każdy kto dostaje nakaz zapłaty wyszedł przed budynek dowolnego Sądu w dowolnym
          mieście i rozejrzał się w prawo i w lewo to na pewno zauważy szyldy
          kilku/kilkunastu kancelarii adwokackich i radcowskich, wystarczy pójść zapytać
          ewentualnie umówić się odżałować te 50 czy 100 złotych i jeżeli oczywiście
          roszczenie faktycznie jest przedawnione to problem z głowy. Problem w tym że
          ludzie uważają że prawnicy "stoją na usługach" no to po co tam iść.
      • jkredman czy jkak Ci się włamują do domu to lecisz 12.07.10, 12:53
        do prawnika, czy odpierasz atak, albo zawiadamiasz Prokuraturę,

        po drugie - gdzie masz tych prawników i za ile człowieczyna z maleńką emeryturką lub najniższym wynagrodzeniem ma latać do prawników,

        jak sobie wyobrażasz w tym kraju odzyskanie kosztu porady od nieuczciwego windykatora /tylko porada na miarę tych ludzi których te nieuczciwe windykatornie chcą naciągnąć/

        niezrozumiałe, niespójne, wewnętrznie sprzeczne i niesprawiedliwe prawo - łamie podstawowe prawa obywatelskie
        • agatazieba Re: czy jkak Ci się włamują do domu to lecisz 12.07.10, 14:00
          akurat tu prawo jest dość spójne. szwankuje informowanie ludzi o nim.
        • sverir Re: czy jkak Ci się włamują do domu to lecisz 12.07.10, 14:15
          Zmienisz zdanie na temat instytucji przedawnienia, jak przedawni się Twoje
          roszczenie o wypłatę zaległej pensji.
          • unhappy Re: czy jkak Ci się włamują do domu to lecisz 12.07.10, 14:38
            sverir napisał:

            > Zmienisz zdanie na temat instytucji przedawnienia, jak przedawni się Twoje
            > roszczenie o wypłatę zaległej pensji.

            I przez trzy lata nie złoży pozwu co przerwie bieg przedawnienia? Nie mam
            pewności zresztą czy roszczenie o wypłatę nie jest umocowane prawnie inaczej niż
            zwykła należność za fakturę. Inaczej: jeśli przedsiębiorca przez trzy lata nie
            wniósł pozwu to jest idiotą i bardzo dobrze, żeby nieuczciwy dłużnik będzie
            śmiał mu się w twarz
            • sverir Re: czy jkak Ci się włamują do domu to lecisz 12.07.10, 15:04
              > Inaczej: jeśli przedsiębiorca przez trzy lata nie wniósł pozwu to
              > jest idiotą i bardzo dobrze, żeby nieuczciwy dłużnik będzie śmiał mu
              > się w twarz

              Idiotą bym go nie nazwał, podobnie jak idiotą nie nazwałbym dłużnika
              nabierającego się na sztuczki firm windykacyjnych. Tu przecież nie o to chodzi.
              Kwestia nazywania tego łamaniem praw obywatelskich.

              • unhappy Re: czy jkak Ci się włamują do domu to lecisz 12.07.10, 18:06
                sverir napisał:

                > > Inaczej: jeśli przedsiębiorca przez trzy lata nie wniósł pozwu to
                > > jest idiotą i bardzo dobrze, żeby nieuczciwy dłużnik będzie śmiał mu
                > > się w twarz
                >
                > Idiotą bym go nie nazwał, podobnie jak idiotą nie nazwałbym dłużnika
                > nabierającego się na sztuczki firm windykacyjnych.

                Zupełnie inne jest oczekiwanie wobec świadomości prawnej przedsiębiorcy a
                zupełnie inne w przypadku konsumenta.
                • sverir Re: czy jkak Ci się włamują do domu to lecisz 13.07.10, 07:27
                  > Zupełnie inne jest oczekiwanie wobec świadomości prawnej
                  > przedsiębiorcy a zupełnie inne w przypadku konsumenta.

                  Niby tak, ale - paradoksalnie - konsumentem może być adwokat a przedsiębiorcą
                  sprzedawca w kiosku. I co wtedy? Nadal większa świadomość przedsiębiorcy?
                  • unhappy Re: czy jkak Ci się włamują do domu to lecisz 13.07.10, 10:38
                    sverir napisał:

                    > > Zupełnie inne jest oczekiwanie wobec świadomości prawnej
                    > > przedsiębiorcy a zupełnie inne w przypadku konsumenta.
                    >
                    > Niby tak, ale - paradoksalnie - konsumentem może być adwokat a przedsiębiorcą
                    > sprzedawca w kiosku. I co wtedy? Nadal większa świadomość przedsiębiorcy?

                    Oczywiście, że tak. Shit happens :)
                    • sverir Re: czy jkak Ci się włamują do domu to lecisz 13.07.10, 13:42
                      No, pozostaje mi podziwiać konsekwencję:)
          • jkredman ależ niewypłacane wynagrodzenia przedawniają się 12.07.10, 20:19
            i nikt nie potrafi skutecznie ich wyegzekwować od złodzieja który dla niepoznaki
            nazwał się twoim pracodawcą,

            spróbuj wpisać na listę dłużnika właściciela firmy który Ci nie wypłacił
            wynagrodzenia /o firmie nawet nie myśl bo ona już nie istnieje i twój wpis nie
            ma dla jej przyszłości żadnego znaczenia, a właściciel za ukradzione uruchomił
            kolejny biznes/
            • sverir Re: ależ niewypłacane wynagrodzenia przedawniają 13.07.10, 07:25
              Masz więc ochronę dłużnika jaką chciałeś mieć.
      • luki.wawa Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 14:33
        Widzisz adwokatów jest w cale nie tak dużo, mamy najgorsze wskaźniki w
        porównaniu do innych krajów europy. Wiec taka kancelaria woli zajmować się firmą
        w z której przynajmniej ma kilka set do kilku tysięcy ( nie piszę o dużych które
        chcą po kilkaset euro za godzinne). A od takiej sprawy za 200-500 ile można
        pobrać za usługę aby była adekwatna do kwoty spornej 30-50, nikt nie chce
        rozmawiać dla takich spraw. A dla takiego emeryta to spora kwota i poważny
        problem. Gdyż tacy ludzie wolą od razu zapłacić, gdyż w ich świadomości same
        słowo dłużnik to poważna sprawa. A do tego nie ma w szkołach nauki o prawie,
        gdzie będą omawiane podstawowe definicje prawa. A tym czasem na głupio kablówkę
        czy telefon umowa ma kilka stron. A instytucje rządowe pro -konsumenckie też
        praktycznie nie istnieją , istnieją najczęściej w postaci wydawców ulotek - ale
        to jest mała aktywność aby była zauważalna.

        somekindofhope napisał:

        > Klasyczny przykład niskiej kultury prawnej w polskim społeczeństwie. Nie ma co
        > wymagać od ludzi, żeby wiedzieli, że zobowiązania się przedawniają, ale warto
        > zapytać, dlaczego nie mają nawyku korzystania z pomocy prawnej. Prawników
        > wszak mamy multum i kształcimy z roku na rok kolejne ich tysiące. Może by tak
        > obywatel skorzystał z pomocy prawnej zamiast dawać się robić w bambuko ?
        > Windykacja o stanie świadomości prawnej Polaków doskonale wie i właśnie ją
        > testuje.
        • carlfrost Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 18:51
          > Widzisz adwokatów jest w cale nie tak dużo, mamy najgorsze wskaźniki w
          > porównaniu do innych krajów europy.

          uwzględniając łączną liczbę adwokatów i radców prawnych (którzy w opisywanych w
          artykule sprawach też mogą być pełnomocnikami) nie mamy najgorszych wskaźników w
          europie jesteśmy w środku stawki
      • avadoro Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 23:20
        Dlatego że prawnik za pół godziny rozmowy bierze stówke lub dwie i nie każdego na to stać. A jeszcze nie masz żadnej gwarancji, że powie Ci coś do rzeczy, a jak powie nie do rzeczy - pisz na Berdyczów, że Cię wpuścił w kanał.
    • jkredman a dlaczego nie doradzicie by Ci ludzie 12.07.10, 12:23
      po prostu zawiadomili prokuraturę o popełnieniu przestępstwa - wyłudzenie,

      w ogóle Sąd nawet nie powinien rozpatrywać pozwu o długi sprzed okresu
      przedawnienia, a być może oddalając pozwy skierować sprawę do prokuratury
      celem zbadania czy nie doszło do próby przymuszenia /nakłonienia/
    • alexandra74 Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 12:30

      poniżej zalinkowałam mój wpis z ub. roku na forum Dłużnicy i
      windykacja.


      forum.gazeta.pl/forum/w,726,96264656,101820598,Re_Intrum_Justitia_niezyjacy_dluznik_D.html
    • jkredman niezrozumiałe, niespójne, wewnętrznie sprzeczne i 12.07.10, 12:49
      i niesprawiedliwe prawo - łamie podstawowe prawa obywatelskie
    • gregroyx Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 13:02
      Abstrachujac od przedawnien, jesli rachunek byl zaplacony, powinien
      sie znajdowac tego dowod. U mnie wszystkie rachunki placi sie we
      wlasnym banku, z wlasnego konta na ktore wplywaja dochody. Placic
      mozna:
      1. osobiscie u urzednika bankowego, bank pobiera wtedy oplate za
      usluge,
      2. w automacie platniczym, koncowka internetowa w kantorze bankowym
      dostepna jest dla klientow zazwyczaj przez 24 godziny, usluga
      bezplatna,
      3. zleceniem dla banku na regularne oplaty, np. telefon,
      ubezpieczenia itp., usluga bezplatna,
      4. osobiscie przez internet, miesieczne polaczenie internetowe z
      bankiem kosztuje ok. 2,5 euro, ten typ uslug bankowych staje sie
      obecnie najpopularniejszy, bo wszystkie operacje klient zalatwia w
      domu przez wlasny komputer.
      Tak czy inaczej dowod kazdej operacji z ostatnich dwoch lat jest dla
      klienta dostepny bezplatnie, starsze, czyli wszystkie od momentu
      zalozenia konta w banku - odplatnie (oplata rzedu 2 e).
      W interesie polskich klientow, banki polskie powinny rozpropagowac
      tego typu uslugi, poniewaz zaoszczedziloby to klopotow wielu osobom
      i uniemozliwiloby dzialalnosc naciagaczom. O ile wiem bankowe uslugi
      internetowe sa w Polsce oferowane, ale wciaz dosc malo popularne.
      • lamerka Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 15:42
        Chyba nie zrozumiales artykulu: firmy windykacyjne probuja sciagac
        dlugi istniejace lub nieistniejace, a na pewno przedawnione, od osob
        starszych, ktore placa swoje rachunki w okienku pocztowym od zawsze.
        A co kilka lat wyrzucaja stare szpargaly, w tym potwierdzenia wplaty
        sprzed dajmy na to 8 lat.
        I to na tym zeruja te hieny.
    • milu100 Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 13:24
      No to już mnie poruszyło:

      "Sędzia: - Miałem ostatnio taką sprawę. Pozwany - starszy człowiek. Firma
      windykacyjna chciała od niego 900 zł. Osiem lat temu ponoć nie zapłacił raty
      za ubezpieczenie samochodu. Emeryt twierdzi, że zapłacił, ale rachunku już nie
      ma. Nie trzyma. Roszczenie dawno przedawnione. Widać, że człowiek kompletnie
      niezorientowany. Chciałem mu pomóc. Pytam: Nie uważa pan, że za długo to
      wszystko trwa? Oj, długo, panie sędzio, długo! Mówię protokolantce: Niech pani
      pisze: pozwany podniósł zarzut przedawnienia sprawy."

      dlaczego sędziowie w ogóle rozpatruja takie sprawy, czy jesli powod nie
      wniesie zarzutu przedawnienia to sędzia wiedząc, że sprawa jest przedawniona i
      tak będzie orzekał na jego niekorzysć? co to k... za prawo w tym kraju
      • sedaluk Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 13:38
        Widzisz-Sedzia nie moze stac po stronie biednych i zyciowo niezaradnych
        ludzi-jest to nawet logiczne-Justicja ma zawiazane oczy.
        Ale tacy ludzie maja a raczej powinni mie prawo do podstawowych
        porad prawnych-nieodplatnie. Bo jezeli chodzi o wielkie pieniadze to
        adwokaci sie sami znajdom.
        Sedzia nie ma obowiazku, a nawet nie moze udzielac porad prawnych, do
        tego w czasie procesu. W tym ostatnim przypadku musialo mu sie to ale
        zbrzydnac.
        • stern-75 Re: Łowią ludzi na stary dług 13.07.10, 08:17
          Przecież niezaradni mają prawo do takich porad, a sędzia może udzielać
          wskazówek. Tak sobie czytam i pomijając wpisy kolegów prawników, cała reszta
          strasznie bzdurzy (z szacunku nie będę Was okłamywał). ;)
      • malymiswawa Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 13:50
        widzicie bo panuje jakies dziwne przekonanie - tu na orum chyba 99% osob tak
        uwaza, ze jesli dlug sie przedawnil oznacza, ze go nie ma

        nic bardziej blednego i to jest robienie ludziom wody z mozgu

        przedawnienie oznacza, ze dlug jest (skoro go nie oddales to jest i juz) -
        przedawnienie oznacza jedynie tyle, ze mozesz powiedziec: tak nie oddalem mu 100
        zl ale to bylo tak dawno temu, a on nic z tym nie robil, ze sad nie powinien sie
        tym zajmowac

        i to wlasnie oznacza przedawnienie - mozliwosc uchylenia sie od przymusowej
        egzekucji dlugu

        nic wiecej, on dalej jest - dlatego sady te sprawy rozpatruja
        • jacek_dp Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 14:01
          Masz rację, niemniej istniejące prawo, które NAKAZUJE sędziemu wystawienie
          nakazu płatności, powoduje niepotrzebne sprawy sądowe, podczas gdy naprawdę
          ważne sprawy czekają na rozpatrzenie latami.

          Firmy windykacyjne wiedzą, że Sąd nie ma wyjścia i ślą pozwy. Wiedzą też że
          spora część osób otrzymawszy sądowy nakaz zapłaty ugnie się i zapłaci, nie
          wiedząc, że ma inne opcje.

          Byłoby miło, gdyby przy każdym sądzie działała bezpłatna kancelaria prawna,
          udzielająca porad osobom otrzymującym pisma procesowe.

          Na sądowym nakazie zapłaty jest informacja, że pozwany ma prawo złożyć Zarzut do
          pozwu. Mogłaby być także informacja, że jeśli nie jesteś pewien czy dobrze
          rozumiesz otrzymane pismo, powinieneś niezwłocznie skontaktować się z prawnikiem
          rezydującym w sądzie i udzielającym porad prawnych nieodpłatnie.

          W ten sposób, każdy obywatel niezależnie od wykształcenia i statusu majątkowego
          miałby zagwarantowaną równość z powodem dysponującym zapleczem prawnym.
        • demaskator30 Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 14:16
          dokładnie co wiecej jak ktoś zostanie wpisany do KRD to choćby podniósł zarzut
          przedawnienia przed sądem dalej bedzie dłuznikiem i np z kredytem w banku
          bedzie miał kłopot
        • gandalph Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 14:19
          malymiswawa napisała:

          > widzicie bo panuje jakies dziwne przekonanie - tu na orum chyba 99% osob tak
          > uwaza, ze jesli dlug sie przedawnil oznacza, ze go nie ma
          >
          > nic bardziej blednego i to jest robienie ludziom wody z mozgu


          Nie o to chodzi. Istota problemu polega na tym, że firmy windykacyjne liczą na
          to, że po upływie paru lat ofiara nie będzie w stanie udowodnić, że zapłaciła.
          Nikt przecież nie trzyma kwitów latami.
          Dług rzeczywiście istniejący a przedawniony, to zupełnie inna sprawa.

          >
          > przedawnienie oznacza, ze dlug jest (skoro go nie oddales to jest i juz) -
          > przedawnienie oznacza jedynie tyle, ze mozesz powiedziec: tak nie oddalem mu 10
          > 0
          > zl ale to bylo tak dawno temu, a on nic z tym nie robil, ze sad nie powinien si
          > e
          > tym zajmowac
          >
          > i to wlasnie oznacza przedawnienie - mozliwosc uchylenia sie od przymusowej
          > egzekucji dlugu
          >
          > nic wiecej, on dalej jest - dlatego sady te sprawy rozpatruja
      • mucha123443 co to k... za prawo w tym kraju 12.07.10, 14:01
        co to k... za prawo w tym kraju
      • kamelia04.08.2007 Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 14:30
        milu100 napisał:


        > dlaczego sędziowie w ogóle rozpatruja takie sprawy, czy jesli powod nie
        > wniesie zarzutu przedawnienia to sędzia wiedząc, że sprawa jest przedawniona i
        > tak będzie orzekał na jego niekorzysć? co to k... za prawo w tym kraju


        1. troche edukacji:
        powód - firma windykacyjna,
        pozwany - biedny emeryt.
        czyli powinno być: czy jesli pozwany nie wniesie zarzutu przedawnienia...

        2. zasadą w postepowaniu sądowym jest równośc stron (są pewne wyjatki, ale i tak
        nie do konca), sąd jest arbitrem, więc nie może byc adwokatem którejs ze stron,
        nawet jeśli ta strona jest biedna i pokrzywdzona. Na stronach ciazy obowiazek
        pilnowania swoich spraw i przedstawiania dowodów. Jak dla mnie sedzia ten
        naruszył te zasadę, ale niech mu juz bedzie

        3. sądy sie zajmuja takimi sprawami, bo to jest ich psi obowiązek, jesli nie ma
        niedopuszczalnosci drogi sądowej, sprawa nie jest do odrzucenia, została
        opłacona, to sąd musi rozpatrzec merytorycznie sprawę.
        Każdy ma prawo pójść do sadu ze sparwą, nawet jeśli nie ma racji.

        4. zarzut przedawnienia jest skuteczny, jesli zostanie podniesiony przez
        dłuznika w odpowiednim momencie. Dłuznik przeciez moze spłacic swiadczenie.
        Przedawnienie nie oznacza, ze dług sie automatycznie skasował, dług istnieje,
        tylko mówiac kolokiwalnie, dłuznik sie moze wyslizgać.
        Przepis ten sest jak najbardziej sensowny i słuszny
    • cillian1 Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 13:51
      dlaczego przychodzą do starszych, bo oni nie płacą przelewem, przez internet :D
      Do młodych nie przyłażą, zwłaszcza jak kasa wchodzi z przelewu :)
      • ninga Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 14:14
        Moim zdaniem jest to forma phisingu. zarzucając sieć, ileś osób się
        złowi Można się nieźle obłowić, pod warunkiem że nie będą to duże
        sumy.
        Z tym przedawnieniem też różnie bywa.
        Niedawno wezwali mnie do przedstawienia dowodu zapłaty, a jeżeli
        tego nie zrobię do zapłacenia kilkudziesięciu złotych. Dług nie był
        przedawniony, bo było kiedyś podobno wysłane wezwanie na które nie
        odpowiedziałam (nie pamiętam by było jakieś awizo). W każdym razie
        nie odebrałam tego wezwania, a oni - zgodnie z Kpa - zrobili
        stosowana adnotację traktując wezwanie jako doręczone. Tym samym
        było zahaczenie, że wszczęto postępowanie. Zapłaciłam jeszcze raz,
        bo więcej kosztowałby mnie czas i koszt wydruku zamkniętego konta (w
        tzw. międzyczasie zmieniłam bank internetowy).
        • mario-radyja ja mam inne podejrzenie 12.07.10, 15:55
          to jest trochę tak jak ze spamem. Spam pojawił się jako problem, bo automatyczne
          wysłanie emaila jest bardzo tanie. Przetworzenie tego spamu jest z kolei drogie
          dla odbiorcy. Gdyby wysyłanie poczty było drogie, a odbieranie tanie, nie byłoby
          tego problemu.

          Technologia pozwoliła firmom windykacyjnym względnie tanio wysyłać listy z
          roszczeniami z automatu, więc pomimo tego, że mały procent ludzi na nie
          odpowiada, model biznesowy im się opłaca.
          • it21 Re: ja mam inne podejrzenie 13.07.10, 08:09
            To całkiem możliwe, ale na marginesie warto dodać, że firmy windykacyjne
            praktycznie nigdy nie wysyłają wezwań do zapłaty listem poleconym, a to oznacza,
            że nie mają dowodu nadania takiego listu, ani dowodu potwierdzającego możliwość
            zapoznania się adresata z treścią korespondencji.
            Adresat może więc spokojnie twierdzić, że nigdy żadnej korespondencji, żadnych
            wezwań, z firmy X nie otrzymywał, a ma to pewne znaczenie procesowe, np.
            odnośnie kosztów.
    • szlachcic Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 13:53
      jakby ta banda miala placic kary za nieuprawnione wzywanie do
      zaplaty to by nie bylo problemu
      a tak jest bo to dziki kraj
    • antypis-pl PRESCO z Piły 12.07.10, 13:53
      mafijne pieniadze wzbogacone na kontaktach z szemranym szwajcarskim funduszem.
      nastepnie przeniesiona dzialalnosc spolki matka do Luksemburga. Wybieraja sie
      na gielde. Pralnia pieniedzy !!!! czy ABW lub CBS sie tym zajmie ?
      • agatazieba Re: PRESCO z Piły 12.07.10, 13:58
        zapytaj abw czy cbś czy się tym zajmą. skąd my mamy wiedzieć?

        jeśli podejrzewasz przestępstwo, zgłoś prokuraturze, tudzież wymienionym przez ciebie specjalnym policjom. zdaje się, że to, co sugerujesz, bardziej zaiteresuje abw.
    • badziewiak66 Wałki na zamówienie banków, mafiii i windykatorów 12.07.10, 14:00
      Winny jest tylko jeden !! Ustawodawca czyli sprzedajne poselstwo w ławach
      sejmowych!! Dlaczego sejm zmienił przepisy tak aby sąd uwzględniał
      przedawnienie na zarzut , a nie z urzędu ?!! Kto wypichcił taką ustawę i w
      czyim interesie ? Bankowcy poszli dalej !!. Na ich życzenie zmieniono zasady
      księgowania "złych długów w bankach" po to by można było je, na chwałę
      bilansu, opychać kolegom bankowcom co pozakładali firmy - krzaki w
      Luksemburgu. Firmy te nie oddają kosztów po przegranych sprawach bo dysponują
      jedynie adresem. Nadto koszta windykacji w Luksemburgu zasądzonych kosztów
      sądowych kilka razy przekraczają koszty zasadzone. Jak myślicie kto stoi za
      tym mafijnym procederem ???.
      • agatazieba Re: Wałki na zamówienie banków, mafiii i windykat 12.07.10, 14:32
        a przedawnienie było kiedyś uwzględniane z urzędu? pytam, bo nie wiem, a piszesz jakbyś znał proceder od podszewki.
        • agatazieba Re: Wałki na zamówienie banków, mafiii i windykat 12.07.10, 15:09
          już wiem, ktoś niżej napisał.
      • p.s.j Re: Wałki na zamówienie banków, mafiii i windykat 13.07.10, 10:38
        > Dlaczego sejm zmienił przepisy tak aby sąd uwzględniał
        > przedawnienie na zarzut , a nie z urzędu ?!! Kto wypichcił taką ustawę i w
        > czyim interesie ?

        Nie wiem, ale nastąpiło to w roku 1990.
    • rojberek Nie rozumiem dlaczego sądy wystawiają nakaz... 12.07.10, 14:04
      ... gdy same widzą, że dług jest przeterminowany? Czy sędziowie nie znają
      prawa? Pomagają wyłudzaczom?
      Przecież w ten sposób można każdemu wmówić, że czegoś kiedyś nie zapłacił np.
      po 10 latach.
      • sverir Re: Nie rozumiem dlaczego sądy wystawiają nakaz.. 12.07.10, 14:22
        > ... gdy same widzą, że dług jest przeterminowany?

        Choćby z tego powodu, że ktoś mógł swoim zachowaniem przerwać bieg
        "przeterminowania".

        > Czy sędziowie nie znają prawa?

        Znają i dlatego wydają nakazy.

        > Przecież w ten sposób można każdemu wmówić, że czegoś kiedyś nie
        > zapłacił np. po 10 latach.

        Analogicznie każdemu można wmówić, że zwróciło się coś 10 lat temu.
        • rojberek Re: Nie rozumiem dlaczego sądy wystawiają nakaz.. 12.07.10, 20:11
          > Analogicznie każdemu można wmówić, że zwróciło się coś 10 lat temu.

          Przecież to nie zmienia niczego w tym, że dług został już przedawniony? Czy
          naprawdę sądy nie mają się już czym zajmować tylko przyjmować ludzi, którzy
          muszą tylko wypowiedzieć formułkę "sprawa uległa przedawnieniu"? Czy tego nie
          można załatwić z automatu?
          Rozliczenie z fiskusem automatycznie przedawnia się po 5 latach i kropka i jakoś
          nie ma problemu.
          • sverir Re: Nie rozumiem dlaczego sądy wystawiają nakaz.. 13.07.10, 07:48
            > Przecież to nie zmienia niczego w tym, że dług został już
            > przedawniony?

            Zmienia, bo bieg przedawnienia mógł zostać przerwany. A poza tym dłużnik z
            jakiejś przyczyny może chcieć zrzec się zarzutu przedawnienia. Dlaczego sąd ma
            wyręczać pozwanego i decydować za niego?

            > Rozliczenie z fiskusem automatycznie przedawnia się po 5 latach i
            > kropka i jakoś nie ma problemu.

            Przedawnione zobowiązanie podatkowe wygasa, przedawnione zobowiązanie cywilne
            nie. W przypadku podatków nie ma więc po prostu czego dochodzić.
        • pbe64 Re: Nie rozumiem dlaczego sądy wystawiają nakaz.. 13.07.10, 10:12
          sverir napisał:

          > > ... gdy same widzą, że dług jest przeterminowany?
          >
          > Choćby z tego powodu, że ktoś mógł swoim zachowaniem przerwać bieg
          > "przeterminowania".
          Wydaje mi się, że sąd powinien z urzędu odrzucać takie pozwy jeżeli firma
          windykacyjna nie uprawdopodobni przerwania biegu przedawnienia.
          Jeżeli z jakiś powodów prawo na to nie pozwala, to wszystkie koszty w przypadku
          przegrania sprawy, również te poniesione przez pozwanego np. na adwokata,
          powinny być pokrywane przez firmy windykacyjne. Podejrzewam, że dla emeryta
          niewielką satysfakcję da wygranie sprawy jeżeli wcześniej musiał zapłacić
          adwokatowi.


          • sverir Re: Nie rozumiem dlaczego sądy wystawiają nakaz.. 13.07.10, 13:41
            > Wydaje mi się, że sąd powinien z urzędu odrzucać takie pozwy jeżeli
            > firma windykacyjna nie uprawdopodobni przerwania biegu przedawnienia.

            To byłoby całkiem niezłe, ale czasami o takich sprawach decydują szczegóły.

            > Jeżeli z jakiś powodów prawo na to nie pozwala, to wszystkie koszty
            > w przypadku przegrania sprawy, również te poniesione przez
            > pozwanego np. na adwokata, powinny być pokrywane przez firmy
            > windykacyjne.

            Przecież są.
    • mybox0 A czy sprzedanie długu którego nie ma... 12.07.10, 14:06
      A czy sprzedanie długu którego nie ma jest przestępstwem oszustwa?
      I drugie nasuwające się w związku z tym pytanie. Czy nie mogę bronić się twierdząc, że sprzedano windykatorowi lipny, wyssany z palca dług?
      Co jest dowodem, że dług istnieje? Skąd wziąłby się prawdziwy dług jeśli w podtytule artykułu jest napisane, że sprawa dotyczy rachunków uregulowanych w terminie?
    • ronin-teraz-zarejestrowany To i tak mały pikuś jeszcze..... 12.07.10, 14:10
      Ja dostałem kiedyś od jednej takiej firmy list z pogróżkami że nie zapłaciłem za materiały budowlane których nigdy nie kupowałem;)Więc im odpisałem jakie kroki prawne podejmę jeśli będą kontynuować taką korespondencje i sprawa się skończyła. Te firmy tylko czekają na takich jeleni, którzy nie pamiętają, nie wiedzą, nie znają się lub się im nie chce.
    • golem_t Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 14:18
      Pani Małgorzacie życzę powodzenia ale raczej nie sadzę aby się jej udało. W
      "NIE" był o tym procederze artykuł jakiś czas temu. Jego bohaterka nie tylko
      nie zapłaciła ale poszła do sądu i wygrała sprawę. Wtedy okazało się, że kwotę
      odszkodowania ma otrzymać od firmy zarejestrowanej w raju podatkowym - polska
      firma o tej samej nazwie, która domagała się spłaty była tylko "pośrednikiem".
      Czyli w praktyce nic nie dostała.
    • sverir Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 14:19
      Praktyka firm windykacyjnych to jedno, ale praktyka osób windykowanych to
      drugie. Nie jest przecież tajemnicą, że wiele osób ostrzeżonych o ewentualnym
      złożeniu pozwu przez firmę windykacyjną:
      1. Nie robi nic.
      2. Dzwoni i informuje, że z różnych przyczyn nie zapłaci - uważa sprawę za
      załatwioną.
      3. Pyta na forum, gdzie grono domorosłych ekspertów radzi "nie płać!".
      4. Już po otrzymaniu nakazu dzwoni do firmy windykacyjnej lub sądu i informuje
      o pomyłce - uważa sprawę za załatwioną.

      I często to wynika nie z niskiej świadomości prawnej, tylko z braku chęci do
      zadbania o własny interes.
      • luni8 Re: Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 14:38
        > I często to wynika nie z niskiej świadomości prawnej, tylko z braku chęci do
        > zadbania o własny interes.

        Zwykle z jednego, drugiego plus porady domorosłych ekspertów.
    • anna-888 Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 14:22
      Oszustow jak widac jest coraz wiecej. Ale niestety prawo im
      sprzyja,a ich metody sa coraz bardziej wyrafinowane!!
    • luni8 Łowią ludzi na stary dług 12.07.10, 14:36
      Tak pijecie na tych windykatorów że zapominacie o jeszcze jednym uczestniku.
      Mianowicie o firmie sprzedającej te długi.
      Dług przedawniony to nadal dług puki sąd nie uzna inaczej ale dług zapłacony to już próba wyłudzenia i to nie przez firmę windykacyjną tylko przez firmę która sprzedała to jako wierzytelność.

      Zwykłe oszustwo i tyle.
    • stawrogin19 Macie Waszą Wolną Polskę 12.07.10, 14:37
      W Polsce Ludowej, o czym mało kto dzisiaj pamięta, w pierwotnej wersji kodeksu cywilnego zapisano, że sąd uwzględnia upływ terminu przedawnienia z urzędu. Uzasadniano to tym, ze nie "wynik sprawy nie może zalezec od znajomości prawa przez stronę". W takiej sytuacji sąd stwierdzając upływ terminu przedawnienia roszczenia majątkowego z urzędu oddalałby powództwo, a firmy windykacyjne musiałyby obejść się smakiem. Zmianę tego, korzystnego dla gorzej wykształconych i mniej majętnych uczestników obrotu, stanu prawnego przyniosła "Wolna Polska", wolna oczywiście dla oszustów i naciągaczy, którzy bezlitośnie wykorzystują naiwność starszych i gorzej wykształconych ludzi. Dzisiaj sąd musi czekać, aż pozwany skorzysta ze swojego prawa podmiotowego i podniesie zarzut przedawnienia (to samo odnosi się do powoda, jeśli podnosi zarzut przeciwko zarzutowi pozwanego). Spodobała mi się postawa tego sędziego, który odpowiedz "oj długo to trwa, panie sędzio" odczytał jako wolę podniesienia zarzutu przedawnienia. Dobrze, że nie podał swojego nazwiska, bo mógłby mieć kłopoty z powodu złamania prawa. Dzisiaj, inaczej niż w Polsce Ludowej, sąd nie szuka prawdy materialnej, tzn. nie musi dociekać, jak to tam naprawdę było z tymi ratami, jaka jest ich wysokość, kiedy upływa termin przedawnienia etc. Dzisiaj sąd jest tylko obserwatorem, który ocenia argumenty przedstawione przez strony w trakcie przewodu i wydaje orzeczenie w oparciu o te argumenty. Poszły za tym istotne ograniczenia możliwości podejmowania przez sąd czynności procesowych z urzędu. A wszystko oczywiście w imię poszerzenia pola możliwego działania jednostek i ich organizacji, umożliwienia samodzielnego decydowania o własnych sprawach etc. Tak więc jeśli ktoś nie chce skorzystać np. z zarzutu przedawnienia, to ma prawo nie korzystac. A może być tak, ze nie korzysta z niego, bo o nim nie wie, a nie stać go na fachową pomoc prawną? Teoretycznie może tak byc, ale nie warto drążyć tej kwestii, gdyż może to naruszać wolność i prywatność jednostki.
      • sverir Re: Macie Waszą Wolną Polskę 12.07.10, 15:12
        Dzisiaj sąd jest tylko obserwatorem, który ocen
        > ia argumenty przedstawione przez strony w trakcie przewodu i wydaje orzeczenie
        > w oparciu o te argumenty.

        E, nie do końca prawda. Przecież nie każda sprawa kwalifikuje się na tryb
        uproszczony.
        • badziewiak66 zapytałem kiedyś sędziego czy czyta pozwy 12.07.10, 16:50
          złożone w postępowaniu upominawczym ( dotyczą przedawnionych długów ). Z
          rozbrajająca szczerością odrzekł , że dokładnie na pewno nie. Bo po co skoro
          60-70% ludzi nie odbiera poczty zapominając o fikcji doręczenia. W ten sposób ma
          sprawę z głowy. Gdyby się wgłębił w szczegóły w 90% nie mógł by wydać nakazu
          zapłaty, a to z kolei powodowało by konieczność skierowania sprawy do trybu
          procesowego, wyznaczenia rozprawy. Dla mnie rozpoznanie spraw w postępowaniu
          odrębnym jest sprzeczne z Konstytucją i narusza zasadę jawności. Orzekanie na
          posiedzeniu niejawnym bez udziału drugiej strony zawsze rodzi obawę, że sąd
          pójdzie na skróty , co też w praktyce jest obecnie rzeczą powszechną. Tak więc
          "złodziejski" proceder kwitnie w najlepsze , gdyż droga do oszustwa to
          autostrada wybudowana wspólnymi siłami posłów, prawników i "zaradnych"
          bankowców. Margaret Tchatcher powiedziała niedawno : W POLSCE NIE MA DEMOKRACJI
          BO DEMOKRACJA TO SPRAWIEDLIWE I SZYBKIE SĄDY. Na pytanie Najsztuba skierowane do
          Komorowskiego kiedy ta demokracja w końcu będzie wielce się zdziwił. Według PO
          mamy demokrację bośmy ich wybrali. Oto prawda o polskiej klasie politycznej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka