Dodaj do ulubionych

Najodważniejszy z odważnych

17.07.10, 18:55
Lampka dobrego wytrawnego wina i np.

"Rozmowa z diabłem doktora Lutra w
Warburgu 1521".

dobrze,że mamy przyjaciela Leszka Kołakowskiego

red.Adama Michnika


Łącze wyrazy wysokiego szacunku i poważania
Obserwuj wątek
    • andkaz2010 Najodważniejszy z odważnych to tytu ryzykowny... 17.07.10, 19:37
      'Najodważniejszy z odważnych' to tytuł ryzykowny

      Tytuł ryzykowny, ale Leszek Kołakowski należał do tych o których można
      bezpiecznie mówic w superlatywach. Dodam pare słów o nim jako wykładowcy.
      Jak przyznawał, był historykiem filozofii a nie filozofem. Miał jednak
      niezastąpiony talent prezentowania rzeczy zawiłych, którymi filozofowie sie
      parali bez ich upraszczania wynalezionym na tę potrzebę własnym językiem.
      Robiło to w sumie jego przemyślenia autentycznie nowatorskimi. Zaprzeczał tym
      nihil novi sub solem - co dawało odkrywcze nadzieje innym.

      Jego wyjazd z Polski był niepowetowaną stratą dla pokoleń studentów.
      Nie mówiac o krzywdzie wyżądzonej urodzonemu pedagogowi
      zmuszonemu do wykładania w językach obcych. Pociesza, że egzamin ten zdał bo
      go wszędzie zapraszano.

      Wyrazy poszanowania //Andkaz2010 Lipec 2010
    • 4dagome1 Najodważniejszy z odważnych 18.07.10, 07:37
      dzisiaj Zydzi stosują holokaust na Palestynczykach .Są zagrożeniem dla pokoju
      na świecie ,
    • minstrel515 Najodważniejszy z odważnych 18.07.10, 11:00
      Dziękuję Panie Redaktorze.
    • frutas2010 Najodważniejszy z odważnych 18.07.10, 17:48
      Michnik pisze ten artykuł, a przecież jest on zwykłym złodziejem.

      Gazeta Wyborcza powstała za pieniądze obywateli polskich po upadku komuny, a
      Michnik ten złodziej ją ukradł razem z kilkoma innymi osobami.


      I teraz są właścicielami gazety, ale gdyby społeczeństwo nie dało na pierwszą
      w Polsce nie zależna od komuny gazetę to by teraz mieli gó...!



      To tyle...

      Jak nie wierzycie to poczytajcie trochę na ten temat.
    • majka-50 Najodważniejszy z odważnych 18.07.10, 22:21
      Panie Redaktorze,

      Mam nadzieje, ze nie przejmuje sie Pan wpisami glupcow... Dziekuje
      za piekne wspomnienie Profesora i Mistrza.
      Smutno mi, ze prawie przy kazdym temacie pojawiaja sie wpisy
      antysemickie. Czy naprawde musimy to tolerowac??
    • 3737aa Najodważniejszy z odważnych 20.07.10, 05:28
      "Najw humanisty uczonego epoki".Hm,a.m. tworzy potworki semantyczne.
      L.K. - odwazny (wazne wsrod
      psiejGW@michnikowszczyzny-jaruleszczyzny-tischneryszczyzny)i dobry socjolog
      ale do filozofa (jak Kotarabinski, Lukasiewicz, Bochenski, Krapiec,...)to mu
      daleko.
      Pisal z jajem ale po to by wyrzucic z siebie swoj agnostycyzm;leniuch- nie
      studiowal ani Biblii ani Arystotelsa ani...wiec walczyl z karykaturami
      Dogmatow Wiary ...nie wiedzial roznicy miedzy dowodem kosmologicznym i
      ontologicznym ...

      Chwalebny antykomunista ...mysle ze zalapie sie nie do
      Judaszo-Michniko-Jaruzelo-Wielguso-...
    • agora_do_wora Odwaga czy łajdactwo? 21.07.10, 12:42
      Udział w nagonce na przedwojennych profesorów to też powód do chwały? A
      gdyby był w młodości nazistą, a potem krytykiem nazizmu - to też pisano
      by na jego cześć peany? Stalinowcom wszystko się wybacza...
    • czareczek2 Gnida! 25.07.10, 09:40
      Do końca życia przyjaźnił się z Heleną Wolińską, komunistyczną prokurator,
      która odpowiada za śmierć gen. "Nila". Czy porządny człowiek mógłby tak
      postępować?
      • prawie_bezrobotny Re: Gnida i inni 26.07.10, 10:21
        wspomnienie – rocznica śmierci Kołakowskiego
        Michnik wspomina Go ciepło, wiele innych osób też. Drugi nurt wyrzuca mu grzechy młodości i obstawanie przy niektórych z nich („do końca życia przyjaźnił się z Heleną Wolińską, komunistyczną prokurator, która odpowiada za śmierć gen. "Nila"”), nawet przestępstwa („udział w nagonce na przedwojennych profesorów”), jak też merytoryczną ignorancję („nie wiedział różnicy między dowodem kosmologicznym i ontologicznym” [nie wiem, czy miało być, „nie widział” albo że „nie widział o”]).
        Powstaje pytanie o wartość naszych ocen i wyroków, które ferujemy. Lub choćby tylko o ich zasadność. Jedno wydaje mi się pewne – czego mnie nauczono w dzieciństwie i czego staram się trzymać – że ocenianie człowieka pod względem moralnym wymagałoby szczególnych kompetencji po stronie oceniającego. M. in. musiałby ktoś taki mieć wgląd do duszy ocenianego. Tymczasem może być tak (i nierzadko tak właśnie bywa) – że okno duszy jest zbyt wysoko jak na wzrost sędziego.
        A co do filozoficznych kompetencji Profesora: daj nam boże, aby z dziesięciu takich jak On się u nas znalazło. Choćby nawet nie odróżniali dowodów kosmologicznych (że szereg przyczyn nie może być nieskończony) od ontologicznych (z samego pojęcia). Prof. Kołakowski w sam raz na tyle znał i Tomasza i Anzelma, jak również ich sposób argumentowania, by się na ten temat miarodajnie wypowiadać. Pisał o nich już w latach 50/60 (w skrypcie do historii filozofii średniowiecznej).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka