babilas
05.09.10, 09:41
wo:
(...) Pamiętam jeszcze, jak zaczynał się w Polsce kult celebrytów - bo przecież wcale nie zaczął się
on razem z demokratycznymi przemianami. To gruchnęło jakąś dekadę później (...)
Tak naprawdę pierwszymi polskimi celebrytami sensu lato byli uczestnicy pierwszych edycji Big
Brothera. To byli celebryci z awansu społecznego, krew z krwi i kość z kości. Dla większości Polaków
- typowi next-door-people. Poza tym nagle się okazało, że nie trzeba umieć czegokolwiek, żeby mieć
godzinę w telewizji w prime-time. I potem się to przyjęło. Dodę więc poczęli Gulczas do spółki z
Manuelą (a sprawczym duchem świętym był, owszem, Gini).