Dodaj do ulubionych

Tacy sami, a ściana między nami

08.09.10, 21:26
Bieda biedą ale jak się teraz POwodzi ! Donald obiecał i co słowa dotrzymał.
Obserwuj wątek
    • marudabig Tacy sami, a ściana między nami 08.09.10, 22:01
      ... cha ; dobry tekst , trafne spostrzeżenia ... tylko czy aby naszym " wszechwładnym"
      starczy czasu na przeczytanie ... ale tam oni nie potrafili by wyciągnąć z tego jakichkolwiek
      konstruktywnych wniosków - głazy oziębłe ( matoły )
      • stefan_26 Re: Tacy sami, a ściana między nami 09.09.10, 18:45
        Wychowałem się na Bałutach, ale związałem się z Poznaniem i nie żałuję. Łódź no future.
        • altmagus Re: Tacy sami, a ściana między nami 09.09.10, 20:50
          Chcieli, wierzyli w socjalizm z ludzką twarzą.
          A teraz o zbawieniu wiecznym jedynie marzą.

          Obrzydza Obrzycę troll Obrzyca.
          Nawiedzona lewica i prawica.

          Poczuliśmy się wolnym Narodem.
          Rwiemy rzeką co mlekiem i miodem.
          Na lewym brzegu kradną komuchy.
          Na prawym brzegu kradną czarnuchy.
          U źródeł rzeki jeszcze socjalizm.
          Z nurtem na zachód płynie pluralizm.

          Wałęsanie rybek w toni otmęcie.
          By solidarnie na każdym zakręcie.
          Wyrywał ławicę lewy lub prawy.
          Dla uwłaszczenia i zamknięcia sprawy.
          To czarny kapuś, to lewy ubowiec.
          Prezydent, poseł i samorządowiec.

          W zakolach rzeki spokojne przystanie.
          Oni nadają, im nic się nie stanie.
          Związki w imieniu nędzy pracowników.
          Wspierają komuchów albo kleryków.
          Pasą się lewe szczupaki na rybkach.
          Rosną zasoby przy „ojcach grzybkach”.

          Święcona woda przerywa spływanie.
          Od kiedy w Toruniu kler ma przystanie.
          Gdy olej opałowy napędem lewizny.
          Na głównym nurcie powstały płycizny.
          Mącą wodę rybkom, leją gnojowicę.
          Zamiast dużej rzeki trafili w Obrzycę.

          Przez bliskość brzegów układ uszczęśliwiony.
          Zarasta nurt, nad wyraz rosną glony.
          Dominuje marny, podły gatunek.
          Do historii ma zajadły stosunek.
          AKa czy wehrmacht, wiarę, układ ćwiczy.
          Przerosły chwast, badyl w matni Obrzycy.

          www.obrzyce.eu/content.php?sid=89add7bb4b10d6eac97dee21f4e5515c&tr=cl&cms_id=46&lang=pl
          • ciotka-ltd Blagam, tylko bez rymow czestochowskich 09.09.10, 21:12
            Pisz po swojemu, pisz jak potrafisz, ale prosze nie torturowac czytelnika straszliwymi wierszydlami. Moze cos chciales przez ten 'poem' nam przekazac, ale jest to tak potworne literacko, ze mialam dosyc po pierwszych 4 czy 5 wersach.#Ludzie, na mily Bog, dobry gust nic nie kosztuje!
            • alumagus Re: Blagam, tylko bez rymow czestochowskich 09.09.10, 22:31
              masz rację, niech się uczy

              Kto mu uwierzy, gdy zamiast pacierzy same nagrania w Radiu Maryja do odsłuchania!

              Buty kaczki opluwaczki!

              Namówił Kropa, by w Łodzi Bałuty
              na kacze łapy zrobił sobie buty.
              Na butach wyraźne mają być płetewki,
              niech wiedzą kto idzie ćpuny i kurewki.

              Łódź Bałuty, Łódź Bałuty,
              szyje kaczorowi buty,
              a na butach wycieraczki,
              zgarniają plwociny kaczki.

              W butach chorągiewki dyplomatyczne,
              idzie w obstawie w blokowiska liczne.
              Na nosie buta blacha jest dodana,
              by spieprzaj dziada załatwić z glana.

              Łódź Bałuty, Łódź Bałuty,
              szyje kaczorowi buty,
              ma swego „gwoździa” każdy but,
              kamerkę i antenki drut.

              Pluje, klnie, człapie bez do jazdy prawa,
              jeszcze w pojazdach wlecze się obstawa.
              Buty ma z cholewami, a tors z –koszulkom-,
              Donek, vel komdonek złodziei –globulkom-.

              Łódź Bałuty, Łódź Bałuty,
              szyje kaczorowi buty.
              Pistolecik co cholewa,
              nóż i jeszcze pała z drzewa.

              Slogan na dzisiaj leci z hełmofonu.
              Lecą odsłuchy do każdego domu.
              My chcemy władzy, my chcemy wroga,
              ojca Redyka i kaczki półboga.

              Łódź Bałuty, Łódź Bałuty,
              szyje kaczorowi buty.
              Pod butami zdjęcia Tuska.
              Niech się z butem w błocie pluska!

              deser.gazeta.pl/deser/1,83454,4944779.html
              www.youtube.com/watch?v=RJUvRgyI9yQ
              www.youtube.com/watch?v=ulVDM0a49Lw
            • zbyszek.bejach Re: Blagam, tylko bez rymow czestochowskich 11.09.10, 09:18
              ciotka-ltd napisała:

              .#Lud
              > zie, na mily Bog, dobry gust nic nie kosztuje!
              Faktycznie jesteś ciotka, ale taka głupia w papilotach. Nic na tym świecie nie jest za darmo oprócz nieszczęścia. Albo sama albo ktoś inny za twój dobry gust zapłacił.
      • beatrix13 a gdzie te 3 mln mieszkań od PiS 09.09.10, 22:53
        naobiecywali bliźniacy i ani 1 nie zbudowali
    • kamyk_wj Re: Tacy sami, a ściana między nami 08.09.10, 22:03
      Dobry człowieku, czy wszystko Ci się z Donaldem kojarzy?
      Problem skrajnej biedy jest ponadpartyjny, nie wydaje mi się, aby jakikolwiek rząd (może poza Kuroniem na początku lat 90. ) miał ochotę się tym zajmować. A sprawa jest poważna, marnuje się mnóstwo ludzkiego potencjału, ludzie kradną miast pracować, a ich dzieci się tego uczą. Zamiast pomstować na PO pomyśl, co możesz zrobić pożytecznego dla biednych w swoim otoczeniu.
      • kozicedolne Re: Tacy sami, a ściana między nami 09.09.10, 00:34
        Pomagam biednym tylko ten problem wynaga rozwiazania SYSTEMOWEGO a nie akcji charytatywnej. Tu nie chodzi o parę biednych rodzin. To jest problem na skalę kraju.
        • kamyk_wj Re: Tacy sami, a ściana między nami 09.09.10, 08:39
          Jedno drugiego nie wyklucza. Potrzebne są nowatorskie rozwiązania systemowe. I trzeba pomagać ludziom biednym w swoim otoczeniu, choć niekoniecznie poprzez datki pieniężne.
          • lucusia3 Re: Tacy sami, a ściana między nami 10.09.10, 01:40
            Tyle, że oni nie bardzo chcą, żeby im pomagać. Im się bardzo dobrze - na ich poziomie żyje. Jest pomoc pieniężna, datki z Kościoła, żywienie w jadłodajni, wyprawki dla dzieci, zapomogi od gminy/dzielnicy. Oni są rewelacyjni w wyszukiwaniu możliwości żebrania.
            Ja próbowałam pomóc kilku takim biednym rodzinom- uczciwie, dając zatrudnienie. Niestety, panowie, to w ogóle szkoda mówić. Pracują, o ile już, to tylko do pierwszej kasy jaką zobaczą.
            Panie, idą do pracy, jak im się chce - a to głowa ja straaasznie bolała - żadnej informacji, że nie przyjdzie, dopiero ja się dodzwoniłam do paniusi czemu jej nie ma, u innej nie ma mowy o żadnej pracy, bo miała straszny stres, bo nieomal ją samochód przejechał i jest bardzo roztrzęsiona, itp. Kolejna sprawa - żadna z takich osób w życiu nie przyjdzie na umowę o pracę, bo stracą zasiłki,pomoce itp. One jeżeli już coś by mogły zrobić to wyłącznie na czarno. No i najlepiej w godzinach 10/11-17. Wcześniej i później też niechętnie.
            Chciałam dziecku z takiego środowiska pomóc, by zdolne mogło chodzić do prestiżowej szkoły. Nawet dyrektorka zrobiła bardzo miły gest i przyjęła je troszkę poniżej punktacji. Cóż z tego, kiedy starsze rodzeństwo - po zawodówkach, nigdy nie pracujące tak długo pracowało nad delikwentką: że się zamęczy, nie będzie miała czasu na żadne rozrywki tylko nauka, będą się z niej wyśmiewać, jak jej coś nie pójdzie, aż sama zdecydowała, że rezygnuje. Teraz już raczej nie ma szans na maturę.
            Już mi się miłych gestów odechciało. Dzieciom mogę dać w prezencie szminkę - to je naprawdę cieszy i są wdzięczne, a do pracy szukam wyłącznie osób już pracujących, ewentualnie takich, które straciły pracę z przyczyn wyższych i to bardzo niedawno. Najlepiej za poleceniem kogoś,kto je zna.
            Bieda jest zadowolona ze swojej sytuacji. Ma być na papierosy i piwko, reszta nieistotna. A praca jest zbyt męczącym sposobem na zdobywaniem środków do życia.
            • miki-dwa Re: Tacy sami, a ściana między nami 10.09.10, 03:39
              Niestety, moje obserwacje są podobne. Mieszkam w bloku obok czteropiętrowego budynku socjalnego /były hotel pielęgniarski/ obserwuję życie tych ludzi słucham rozmów. to przerażające ale masz rację większość tych ludzi nie ma ochoty na żadne zmiany i na pracę również. Uważają, że im się należy, to "należy się" słyszę ciągle. Ci ludzie naprawdę są przekonani, że im się wszystko należy.
      • hanishl Re: Tacy sami, a ściana między nami 09.09.10, 14:43
        kamyk_wj napisał:

        > Dobry człowieku, czy wszystko Ci się z Donaldem kojarzy?
        Zamiast pomstować na PO pomyśl, co moż
        > esz zrobić pożytecznego dla biednych w swoim otoczeniu.

        forsal.pl/artykuly/448014,rybinski_budzet_oparty_na_pr.html
      • ilpadrino666 Boże Miłosierny! BIEDA! 09.09.10, 21:06
        Prof. Bartoszewski z taczkami!!! Boże do czego to ludzie doprowadzą!
      • wicur Re: Tacy sami, a ściana między nami 09.09.10, 22:14
        kamyk_wj napisał:

        > Dobry człowieku, czy wszystko Ci się z Donaldem kojarzy?
        > Problem skrajnej biedy jest ponadpartyjny, nie wydaje mi się, aby jakikolwiek r
        > ząd (może poza Kuroniem na początku lat 90. ) miał ochotę się tym zajmować. A s
        > prawa jest poważna, marnuje się mnóstwo ludzkiego potencjału, ludzie kradną mia
        > st pracować, a ich dzieci się tego uczą. Zamiast pomstować na PO pomyśl, co moż
        > esz zrobić pożytecznego dla biednych w swoim otoczeniu.

        Nie zgadzam sie z takim nastawieniem. Idac do wyborow wybralismy ludzi, ktorzy mieli sie zajmowac problemami spolecznymi. Minely trzy lata a postepu nie widac. propaganda sukcesu uprawiana obecnie zawali sie jak juz raz pozostawiajac przepasc.
    • tenochtitlan3 Polska... 08.09.10, 22:08
      Ten kraj to jedna wielka patologia. Ale skoro ludzie nie strajkują i nie wszczynają rewolty to chyba znaczy, ze wszystko jest w porządku?
      To cała polska mentalność chłopa pańszczyźnianego, który stara się ocalić przede wszystkim swoje życie kosztem swojej godności.
      W takiej sytuacji przypomina mi się zawsze fragment Archipelagu Gułag Aleksandra Sołżenicyna o historii grupki japońskich jeńców wojennych osadzonych w łagrze, którzy wygrali z reżimem sowieckim i wrócili do swego kraju. W przeciwieństwie do nacji słowiańskich, które wyzdychały na Syberii.
      Kto czytał ten wie o co chodzi, a kto nie czytał ten niech sobie przeczyta bo warto.

      • nocozabrednie Re: Polska jak cała ludzkość 08.09.10, 22:25
        tenochtitlan3 napisał:

        > Ten kraj to jedna wielka patologia. Ale skoro ludzie nie strajkują i nie wszcz
        > ynają rewolty to chyba znaczy, ze wszystko jest w porządku?
        > To cała polska mentalność chłopa pańszczyźnianego, który stara się ocalić prze
        > de wszystkim swoje życie kosztem swojej godności.
        > W takiej sytuacji przypomina mi się zawsze fragment Archipelagu Gułag Aleksandr
        > a Sołżenicyna o historii grupki japońskich jeńców wojennych osadzonych w łagrze
        > , którzy wygrali z reżimem sowieckim i wrócili do swego kraju. W przeciwieństwi
        > e do nacji słowiańskich, które wyzdychały na Syberii.
        > Kto czytał ten wie o co chodzi, a kto nie czytał ten niech sobie przeczyta bo
        > warto.
        ------------------------------------------------------------------------------------------------------------
        Przeczytaj tenochtitlan3 "Opowiadania kołymskie" Warłama Szałamowa to przestaniesz marzyć o Japończykach (albo jak Wałęsa o Polsce jako drugiej Japonii) i ich wzajemnym poświeceniu. Chociaż lepiej mieć nadzieję niż jej nie mieć. U Szałamowa takie bajki o idealiżmie nie istnieją. Jest tylko twarda rzeczywistość i ludzie obnażeni do granic swej godności. Godności, której w przytłacającej większości nie mają w naszym rozumieniu. Szczerość aż do bólu. Pozdrawiam.
        • tenochtitlan3 Re: Polska jak cała ludzkość 08.09.10, 23:01
          Opowiadania kołymskie Szałamowa też czytałem, dobrze że wspomniałeś ten tytuł bo wart jest również polecenia. Brutalność życia i obnażenie najniższych ludzkich instynktów są tu całkowicie na miejscu.
          Zwracam jednak uwagę, że Sołżenicyn nie pisał bajki, to całkowicie autentyczne wspomnienia więźnia łagrów. Historia o żołnierzach japońskich jest przykładem na to, ze można ocalić godność i życie zarazem. Przynajmniej innych... tyle że wymaga poświęceń ze strony jednostki.
          Również pozdrawiam.
          • bumcykcykhopsiup Re: Polska jak cała ludzkość 09.09.10, 22:44
            murakami tez o tym pisal, i z w jego wersji z godnosci nie zostalo nic. zostalo jedynie zycie najbardziej bezwzglednych japonczykow
            • nocozabrednie Re: Polska jak cała ludzkość 10.09.10, 07:18
              bumcykcykhopsiup napisał:

              > murakami tez o tym pisal, i z w jego wersji z godnosci nie zostalo nic. zostalo
              > jedynie zycie najbardziej bezwzglednych japonczykow
              -------------------------------------------------------------------------------------------------------------
              Jaki tytuł ma książka z opisem życia tych Japończyków? Chętnie się z nią zapoznam, jeśli oczywiście jest książką historyczną lub też psychologiczną. Pozdrawiam.
              • bumcykcykhopsiup Re: Polska jak cała ludzkość 11.09.10, 23:26
                to powiesc, z wplecionymi wspomnieniami uczestnika wojny rosyjsko-japonskiej.
                tytul "przygoda z owca"
      • mara571 piszesz po prostu polityczne glupoty 09.09.10, 22:15
        pod niezwykle ciekawym wywiadzie.
        Tez jestem zdania, ze sama pomoc materialna nic rodzinom w tych enklawach nie pomoze.
        I ze nawazniejsze jest skoncetrowac sie na dzieciach.
        Samo zjawisko tworzenia sie gett nedzy jest nie jest domena krajow trzeciego swiata, ale dotyczy dzisiaj calego swiata. Zamozna powojenna Europa zachodnia dlugo nie znala takich dzielnic do momentu pojawienia sie migrantow z calego swiata. W ostatnich 20 latach dolaczyli do migrantow niewykwalifikowani robotnicy, ktorzy stracili prace po przeniesieniu produkcji przemyslowej do Chin.
        W porownaniu z "bogata" Europa biedni Polacy maja bardzo niskie zasilki i co wazniejsze mieszkaja w tragicznych warunkach. Niestety w Polsce w zadnym momencie historycznym od czasu odzyskania niepodleglosci nie udalo sie rozwiazac problemu mieszkaniowego.
        Ale sadze, ze mozna tych dzieciom pomoc. I nie tylko tym dzieciom wprowadzajac na wzor francuski i skandynawski szkoly, ktore funkcjonuja 8 godzin, z zajeciami po przerwie obiadowej, odrabianiem zadan w szkole pod kierunkiem doswiadczonych nauczycieli, zajeciami sportowymi czy zwyczajnymi pracami recznymi.
        Niedawno przy okazji remontu dotarlam do ksiazek i zabawek moich dzieci (w swietnym stanie), ktorych juz nie potrzebuja. Pewnie nikt nie uwierzy, ale mimo poszukiwan, nie znalazlam zadnej instytucji, ktora moglaby mi powiedziec, komu to moge dac.

    • nufatek Tacy sami, a ściana między nami 08.09.10, 22:25
      najdziwniejsze ze te dzieci mialy szanse w tym znienawidzonym ustroju ktory dla ich dobra.............
      • klara551 Re: Tacy sami, a ściana między nami 09.09.10, 16:49
        A guzik prawda. za PRL było tak samo,tyle,że dzieci z takich rodzin,jeżeli same nie walczyły o swoją przyszłość,to kończyły 2 letnie szkółki ponoć uczące zwodu. Za PRLu było tylko to,że nie było MOPSów,a obowiązkowa praca. A teraz co widzi dziecko z takiej rodziny? Za mieszkanie zapłacą,do opału dopłacą,zasiłek dadzą,więc po co się starać i uczyć,a potem pracować ? Trzeba znowu wprowadzić zasadę,jak chcesz komuś pomóc ,to daj mu wędkę a nie rybę.Zasiłki owszem,ale w zamian praca,choćby zamiatanie ulic,sprzątanie tych zaniedbanych kamienic.Przykładem co się dzieje ,gdy tylko pomaga się materialnie jest Afryka,co w znacznej części jest na utrzymaniu reszty świata.
        • ranny_rys Re: Tacy sami, a ściana między nami 09.09.10, 22:18
          Oczywiście ze za PRL u było lepiej, jak sie dziecko chciało uczyć to dostawało od panstwa wszystko. Łącznie z extra punktami za pochodzenie na oblegane kierunki typu medycyna prawo w ramach wyrównania szans. Nie wspominając o darmowych koloniach, obozach, kółkach zainteresowań itd itp.
          Teraz to sobie moga pomażyć, może jeden na tysiąc wybitny, który zawsze w każdych warunkach by sobie poradził.
          • lucusia3 Re: Tacy sami, a ściana między nami 10.09.10, 01:43
            Oni w większości wcale nie chcą sobie radzić. Taki sam procent wybijał się wtedy, jak i teraz.
            Mentalność jest dziedziczona.
          • ksaniak Re: Tacy sami, a ściana między nami 10.09.10, 09:40
            No - ekstra punkty za pochodzenie na medycynę to świetny pomysł... Tylko ja nie chciałbym się leczyć u kardiochirurga, który zdobył dyplom nie dlatego, że był najlepszy, ale dlatego, że dostał punkty "za pochodzenie".
            • ranny_rys Re: Tacy sami, a ściana między nami 10.09.10, 12:53
              Punkty były tylko przy egzaminie na studia. By taki dzieciak miał szanse z dziećmi z rodzin inteligenckich np ordynatora, czy dziekana. Potem musiał i tak studia skończyć, zrobić specjalizacje....
            • zbyszek.bejach Re: Tacy sami, a ściana między nami 11.09.10, 09:27
              A jesteś pewna/pewny, że twój lekarz nie skończył medycyny dzięki punktom na początku edukacji ?
          • anmanika Re: Tacy sami, a ściana między nami 10.09.10, 14:57
            ranny_rys napisała:

            > Oczywiście ze za PRL u było lepiej, jak sie dziecko chciało uczyć to dostawało
            > od panstwa wszystko. Łącznie z extra punktami za pochodzenie na oblegane kierun
            > ki typu medycyna prawo w ramach wyrównania szans. Nie wspominając o darmowych k
            > oloniach, obozach, kółkach zainteresowań itd itp.
            > Teraz to sobie moga pomażyć, może jeden na tysiąc wybitny, który zawsze w każdy
            > ch warunkach by sobie poradził.

            jeżeli było tak dobrze to dlaczego mieliśmy odsetek procent ludzi z wyższym wykształceniem?
            • jurek.1954 Re: Tacy sami, a ściana między nami 12.09.10, 11:52
              Ten odsetek to były prawdziwe studia. Dzisiaj mamy magistrów jak psów, ale poziom tej edukacji budzi wiele wątpliwości. W zdecydowanej większości tytuł mgr po prostu się kupuje, udając, że sie studiuje. Dzisiejszy mgr nie dorównuje naturzyście w PRL-u. Porównanie ilości wykształconych ludzi w epoce PRL i obecnie, jest którko rzecz ujmując zupełnie bez sensu.
    • berlinczyk6 Balcerowiczowi podziekowac 08.09.10, 22:26
      i jeszcze jeden panegiryk o nim upublikowac..
      • ggrdl Serdczenie mu dziękuję! 09.09.10, 13:17
        Jestem szczerze wdzięczny Balcerowiczowi za jego reformy. Ten artykuł tylko mnie utwierdza w tym poglądzie.
        • czlowiek.epoki Re: Serdczenie mu dziękuję! 09.09.10, 16:43
          moge jeszcze zrozumiec te wdziecznosc, ale utwierdzania juz nie. mozesz rozwinac te ciekawa mysl?
          • profesor_wbydlo Re: Serdczenie mu dziękuję! 09.09.10, 23:06
            proste: zeby mogl dalej krasc

            im wiecej biedy tym lepiej dla kosciola i innych zlodziei.
            ostatnie zblizenie stanowisk na szczeblu miedzy KK i PO sa tego dowodem.

            Bieda to:
            tania sila robocza
            spokoj na ulicach
            latwa kontrola na spoleczenstwiem (biedny to albo juz glupi albo zaraz zglupieje oraz glodny a takimi latwiej manipulowac)
            tandetne towary szybciej schodza z magazynow bo biedny nie wybrzydza
            wbrew pozorom wiecej gotowki w budzecie bo wprawdzie biedny placi mniej podatkow ale mozna go latwo oszukiwac praktycznie wszedzie. Poza tym biednych mozna latwo rozmnazac sprzedajac albo tandentne prezerwatywy albo przestajac dosypywac brom do wody. Wiecej biednych to wiecej dochodow. Jak za duzo to znowu dosypywac brom, nie szczepic, nie przyjmowac do lekarzy.
    • frog1 Tacy sami, a ściana między nami 08.09.10, 22:32
      Tyle że w Polsce za obowiązującą uchodzi właśnie ideologia neoliberalna (do innych poglądów strach się przyznać, żeby nie zostać zakrzyczanym inwektywami w stylu "tęsknota za PRL"). Zgodnie z duchem tej ideologii systemowa pomoc jest zbędna, a najsłabsi nie mają głosu - w końcu ktoś musi być hołotą, żeby elitą mógł być ktoś.
      • tytanya Re: Tacy sami, a ściana między nami 08.09.10, 22:45
        Słuszna uwaga.

        frog1 napisała:

        Tyle że w Polsce za obowiązującą uchodzi właśnie ideologia neoliberalna (do innych poglądów strach się przyznać, żeby nie zostać zakrzyczanym inwektywami w stylu "tęsknota za PRL"). Zgodnie z duchem tej ideologii systemowa pomoc jest zbędna, a najsłabsi nie mają głosu - w końcu ktoś musi być hołotą, żeby elitą mógłbyć ktoś.

        • beatrix13 Re: Tacy sami, a ściana między nami 09.09.10, 23:05
          tytanya napisała:

          > w końcu ktoś musi być hołotą, żeby elitą mógł być ktoś
          ........................
          reszta Polski a warszawka
    • snowbird1 Czy ktos z was przeczytal artykul? 08.09.10, 23:03
      A w nim pisze wyraznie, ze "zasieg biedy od 2005 roku
      sie zmniejsza". Czyli cos pozytywnego sie jednak
      dzieje. Was to nie obchodzi bo polowa z was
      jest z pisu, polowa z sld i w ogole jestescie
      populisci i cokolwiek by nie bylo dobrego to
      i tak bedzie liberalizm ... tralalalla, tralalala.
      • nocozabrednie Re: Czy ktos z was przeczytal artykul? 09.09.10, 07:30
        snowbird1 napisał:

        > A w nim pisze wyraznie, ze "zasieg biedy od 2005 roku
        > sie zmniejsza". Czyli cos pozytywnego sie jednak
        > dzieje. Was to nie obchodzi bo polowa z was
        > jest z pisu, polowa z sld i w ogole jestescie
        > populisci i cokolwiek by nie bylo dobrego to
        > i tak bedzie liberalizm ... tralalalla, tralalala.
        ----------------------------------------------------------------------------------------------------------
        A sam przeczytałeś? Jakoś pewnie do "zasieg biedy od 2005 roku sie zmniejsza", a dalej to nie łaska? Masz tu choćby taki fragment, jaśli na reszcie tobie nie zależy:

        <<- Najbiedniejsi nie korzystają proporcjonalnie ze wzrostu gospodarczego, bo nie są atrakcyjni na rynku pracy. Nie mają kwalifikacji albo mają umiejętności przestarzałe, niepotrzebne. Są to często ludzie w złym stanie zdrowia albo kobiety z dziećmi, które muszą się maluchami opiekować, więc nie mogą pracować. To, co dzieje się w gospodarce i społeczeństwie na poziomie makro, właściwie nie ma na nich wpływu. Te obszary żyją jakby własnym rytmem.

        Jest taka ciekawa teoria francuskiego socjologa Loica Wacquanta, że odpowiednim formom kapitalizmu odpowiadają określone formy biedy. Obecnemu etapowi - neoliberalnemu kapitalizmowi - odpowiada, jego zdaniem, "zaawansowana marginalizacja". Trudno z taką biedą walczyć, bo ona ma charakter strukturalny. Ludzie nie mogą wyjść z biedy, bo oferuje się im zatrudnienie niestałe, niezabezpieczone socjalnie, za płacę, która nie pozwala na zaspokojenie podstawowych potrzeb.>>


        • nikodem_73 Re: Czy ktos z was przeczytal artykul? 09.09.10, 16:58
          No - można to ująć "biedni nie stają się mniej biedni tak szybko jak by chcieli". Zaś resztę artykułu poprzez "zatem trzeba zabrać tym co mają więcej, bo wtedy wyjdzie w statystykach, że rozbieżność w dochodach nie jest już taka duża".

          U licha ciężkiego - skąd jakieś dziwaczne przeświadczenie, że niska różnica zarobków i stałość zatrudnienia gwarantuje brak nędzy?

          Ludzie zarabiają za mało? A czemu nikt nie zastanowi się jak np. biedny ma zacząć działalność gospodarczą jeżeli miech w miech ma dostarczać państwu minimum 400 zł? Zatrudnienie u kogoś to nie jest dla nich opcja - to konieczność. Przecież oni na legalu nawet rowów nie mogą kopać (jeżeli brakuje im innych kwalifikacji) bo zarobią najwyżej na ZUS i podatki. A skoro samozatrudnienie nie jest alternatywą to ci, którzy już firmy posiadają mogą korzystać z faktu, że na rynku pracy jest wielu chętnych.

          Żyjemy w państwie deklarowanego liberalizmu, gdzie państwo, pod hasłami pomocy najbiedniejszym, przeszkadza im w próbach usamodzielnienia się. Usankcjonowane prawnie działania są antyskuteczne - zamiast nie przeszkadzać ludziom wydobyć się z biedy uzależnia ich od państwowych datków. Datków na które pieniądze są zabierane tym, którzy już z biedy wyszli.

          Ludziom nie należy dawać (pod różnymi postaciami) socjalu - trzeba im pozwolić aby dbali o siebie i swoich najbliższych. Naprawdę wystarczy aby państwo przestało się wpieprzać gdzie tylko może.

          Pani profesor narzeka, że biedni nie są atrakcyjni na rynku pracy. A pewnie. Tylko kto powiedział, że oni muszą tam być atrakcyjni? Że niby jak? Niewolnictwo wróciło?

          A proponowane rozwiązania to nic innego jak tworzenie/rozbudowywanie postawy roszczeniowej - "państwo ma mi dać bo jestem biedny".

          I gwoli ścisłości - obecnie obowiązującym systemem w Polsce jest "oligarchiczny kapitalizm" - dokładnie ten sam system co w końcówce PRL. Jedyne co się zmieniło to oligarchia.
          • mara571 drogi liberale, absolutna wiekszosc ludzi 09.09.10, 22:39
            nigdy nie bedzie w stanie prowadzic "dzialnosci na wlasny rachunek".
            Z wielu powodow.
            Ale wiekszosc z nich jest w stanie dobrze wykonywac swoje obowiazki jako pracownicy najemni.
            Istnieje jednak niewielka grupa, ktora NICZEGO nie potrafi.
            Przed laty moja mama szukala osoby, ktora moglaby sprzatnac raz na tydzien dom. Przyslano jej kobiete po trzydziestce, ktora nie miala pojecia jak prawidlowo i czym myje sie okna, jaka jest kolejnosc sprzatania, czym sie czysci meble, jak wiesza sie firanki, jak sie prasuje itd, itd. Potem uczyla ja gotowania.
            Dzisiaj ta pani ma kilka takich domow do sprzatania i jest w stanie zarobic na siebie i swoja corke.
          • ranny_rys Re: Czy ktos z was przeczytal artykul? 09.09.10, 22:53
            Typowe wywody korwinisty :) Weż sie człowieku do roboty, przestań narzekać że Państow Ci zabiera, zarób te kilkadziesiąt tysiecy miesiecznie, bedziesz mógł bez problemu "zoptymalizować podatki" i wszystko pakować pod siebie. Kto wie może zostaniesz nawet oligarchą.
      • oszolom-z-radia-maryja lata 2005-07 czas zmiejszania biedy 09.09.10, 12:43
        zasypywania rónic między regionami. To były lata rządów PiS na ktore tak mocno plujecie
        • piss-kup [...] 09.09.10, 16:38
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • zbyszek.bejach Re: lata 2005-07 czas zmiejszania biedy 11.09.10, 09:34
          oszolom-z-radia-maryja napisał:

          > zasypywania rónic między regionami. To były lata rządów PiS na ktore tak mocno
          > plujecie
          Np wykorzystanie środków unijnych, które były pieniędzmi za darmo w Pokarpackiem ostoi PiS było najmniejsze w Polsce
    • nufatek Tacy sami, a ściana między nami 08.09.10, 23:09
      Teraz te koce wysylane do stanow przez Urbana przydadza sie w Polsce. Nie tego chcialem.
    • idepozapalki Pomoc nie wystarczy 09.09.10, 11:17
      Słowo "pomoc" to za mało. Potrzebny jest program pomocy, która będzie miała swoje zasady. Strukturę, która pozwoli uniknąć ładowania kasy w osoby, które i tak ją przepiją.

      prof. Wielisława mówi o biedzie dzieci i konieczności pomocy im, najmłodszym. Ale nie wspomina, że często jedyna droga takiej pomocy to wyrwanie tych dzieci z tego środowiska. Nie jestem fanem takiego rozwiązania, ale co zrobić, kiedy każdy grosz otrzymany "na dziecko" rodzice przepiją? Dziecko nie tylko nie przestaje być biedne, staje się nawet biedniejsze.

      Pomoc powinna odbywać się w ramach programu "coś za coś". Np jeśli zaczynamy obejmować pomocą daną dzielnicę i wypłacamy rodzinom zasiłki socjalne, powinniśmy oczekiwać, że oni coś w ramach tego zrobią. Np zadbają o podstawową czystość dookoła kamienicy. Jeśli dostali zasiłek związany z dzieckiem - muszą udowodnić, że spożytkowali go faktycznie na rzeczy związane z dzieckiem. Inaczej następnego nie dostaną.

      prof. Zwraca uwagę na anteny satelitarne i wideo. Oraz na brak pieniędzy na pójście do kina. Alleluja! Niech no Pani prof. wyobrazi sobie, że ja chociaż nie zarabiam i nie jestem biedny, to do kina nie chodzę, bo mam pilniejsze wydatki. Nie uważam tego za element niezbędny mi do egzystencji.

      Zamiast używać terminu "pomoc socjalna" powinniśmy skoncentrować się na pomocy "celowej". Pakietach pieniędzy które mają stymulować tych ludzi, pobudzać ich do czegoś innego niż do wydania kasy na satelitę czy też przepicia w monopolowym. Jeśli np matka pobiera zasiłek na dziecko, to formą zasiłku, oprócz czystej gotówki powinny być też pewne artykuły i produkty, które może przekazać jej urząd. Plusy są dwa: wtedy beneficjentem faktycznie jest dziecko, a poza tym te produkty można dzięki większej ilości kupić w dużo niższej cenie.
      • idepozapalki Re: Pomoc nie wystarczy 09.09.10, 11:19
        w czwartym akapicie miało być "zarabiam i nie jestem biedny" zamiast "nie zarabiam i nie jestem biedny"

        sorry za błąd
      • darooshka Re: Pomoc nie wystarczy 09.09.10, 12:05
        Problem w tym, że trudno udowodnić, że dany artykuł faktycznie dostanie dziecko. Bo jak rodzice potrzebują na alkohol to wszystko sprzedadzą. Moim zdaniem ci ludzie powinni być kontrolowani pod względem alkoholu we krwi. Jak pijesz dzień w dzień to radź sobie sam. Prawda jest taka, że zasiłki z opieki często dostają właśnie alkoholicy (mają też mieszkania i finansowane opłaty za media a osoby, które naprawdę potrzebują pomocy nie dostają jej. Wiadomo, że nie stanowi to 100% ale tak jest. Pijak nie zarabia (taka myśl nawet przez głowę mu nie przeszła) i ma wszystko. Kobieta samotnie wychowująca dziecko i zarabiająca tyle, że ledwo wiąże koniec z końcem i z wielu rzeczy musi zrezygnować dla siebie i dziecka przekroczyła magiczny "mopsowski" próg o 5 złotych musi sobie sama radzić. Więc jak to jest z tą pomocą potrzebującym? Na alkohol jest a na jedzenie już nie?
    • mario8448 O jakiej pomocy my mówimy? 09.09.10, 11:58
      Pomoc w enklawach biedya dobre dobre :) naprawdę interesujące trzeba to trzeba tamto łatwo lekko i przyjemnie się to czyta tylko nikt nie pisze jak to zrobić bo że trzeba to jasne. Jeśli chodzi o pomoc społeczną to niestety ogranicza się ona jedynie do pomocy finasowej a kwestia pracy socjalnej polegająca na pracy z klientem i wyprowadzenia go na prostą to mit. Osoby wychodzące z enklaw biedy będące kolejnym pokoleniem nie są w stanie tak po prostu przekonać się do tego że można inaczej często trzeba je poprowadzić za rękę, przypilnować (dosłownie), zmotywować. Nic prostszego pod warunkiem że taki pracownik socjalny nie ma kilku takich rodzin każda ma podobne problemy podzielone na poszczegolnych członków rodziny. To tylko Ci trudniejsi + Ci z mniejszymi problemami w miarę samodzielni. I tak każda rodzina to godziny pracy paierkowej: wywiady, oświadczenia, zaświadczenia itp, itd... a kiedy czas na przypilnowanie i prace socjalną? Naprawdę życze powodzenia temu kto to wszystko obejmie bo na pewno nie pomoc społeczna nie w obecnym kształcie i zasadach działania. W rzeczywistości to wygląda tak że każdy robi swoje w papierach sie zgadza, zasiłek dostali? dostali, nie zabijają się jest ok. Tu jest potrzebna zakrojona na szeroką praca u podstaw a nie tylko pomoc doraźna i pilnowanie na co wydali kase. Dzieci podopiecznych pomocy społecznej coraz częściej przejmują styl życia rodziców i one korzystają z pomocy społecznej opierając jedynie na tym swoją egzystencję. Jakoś to się toczy bo nie znają innego życia bo i po co coś zmieniać przecież pomoc społeczna da, jak nie da albo się za dużo wymaga to przyjedzie TV i bedzie że zostawieni sami sobie i nikt się nie interesuje :) Coż nic się nie zmieni dopoki nie zmieni się system pomocy społecznej i będzie można skuteczniej egzekwować pewne sprawy bo nikt nikomu nie pomoże jeżeli nie będzi on chciał pomóc sobie sam.
    • malyfiutek Bieda się pogłębia. Tacy sami, a ściana między ... 09.09.10, 12:14
      państwo zabiera każdemu przeciętnie ponad połowę dochodu żeby m.in. "walczyć z biędą, a patafiany pier**lą o "neoliberalnym kapitalizmie" buahaha
    • oszolom-z-radia-maryja Bieda się pogłębia. Tacy sami, a ściana między ... 09.09.10, 12:41
      to jest wina rzadzących polską w ciągu ostanich 20 lat (z małymi wyjątkami). Oto ile kosztuje nas tzw transformacja ustrojowa. Te wszystkie opisane działania sa potrzebne ale to tylko półśrodki. Ci biedniu musza miec pracę za którą będa w stanie utrzymac swoje rodziny a poolitykja jesty taka że wszystko po kolei jestl ikwidowane niszczone.-patrz przemysł stoczniowy. A edukacja powinna bć skoordynowana z rynkiem pracy bo lada moment a bieda zostaną oragnięci ludzie po wyzszych studiach humanistycznych
      • lodzermensh Przestań pisać bzdury 09.09.10, 12:55
        W co drugim hipermarkcie są ogłoszenia, że szukają ludzi na kasę. Miasto też robiło akcje, że chciało dać pracę przy sprzątaniu. jeśli w takiej beidnej rodzinie pracowałyby dwie osoby, to nawet jeśli każda z nich zatrabiałaby po 1300-1400 zł, po odjęciu podatków wystarczyłoby do skromnego życia. tylko trzeba chcieć pracowac. A łtwiej jest tego nie robić. Ciągnąć socjal, nie płacić czynszu, a często pić całymi dniami. Więc to nie rząd powinien dać im pracę. Co najwyżej zmusić do pracowania
        • mikado111 Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 14:38
          lodzermensh napisał:

          > W co drugim hipermarkcie są ogłoszenia, że szukają ludzi na kasę. Miasto też ro
          > biło akcje, że chciało dać pracę przy sprzątaniu. jeśli w takiej beidnej rodzin
          > ie pracowałyby dwie osoby, to nawet jeśli każda z nich zatrabiałaby po 1300-140
          > 0 zł, po odjęciu podatków wystarczyłoby do skromnego życia.

          To może zgłosisz się na ochotnika do takiej pracy? Albo zrób sobie eksperyment, i spróbuj sobie pożyć za 1000 PLN miesięcznie. Nie przez miesiąc, ale co najmniej przez pół roku. Dopiero wtedy możesz się wypowiadać na ten temat.

          Jednym z powodów, dla których Polska pod względem społecznym coraz bardziej przypomina Meksyk, jest to, że tak wielu ludzi godzi się na pracę na niewolniczych warunkach. Gdyby Polacy solidarnie żądali godnej płacy, to bandyci zwani pracodawcami musieliby się do tego dostosować, bo przecież sami na siebie nie potrafią uczciwie zarobić, muszą mieć pracowników.
          • nikodem_73 Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 17:01
            Hmmm... Jeżeli życie za 1000 zł to coś tak straszliwie okropnego, to jak można żyć nic nie zarabiając?
            • mikado111 Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 18:19
              Ano tak, że utrzymanie się w stanie pozwalającym na pracę kosztuje znacznie, znacznie więcej niż utrzymanie się przy życiu złomiarza czy klienta pomocy społecznej. Żeby dostać pracę chociażby na kasie w markecie, trzeba się jakoś ubrać, zadbać o wygląd i higienę, mieć telefon komórkowy (tak, tak, bez tego żaden potecjalny pracodawca nie będzie z Tobą rozmawiał), opłacić sobie dojazd do pracy itp. Trzeba też lepiej się odżywiać, bo praca za najniższą krajową to najczęściej ciężka harówa przez 12 godzin dziennie. W przypadku kobiet z dziećmi dochodzą jeszcze koszty ewentualnej opieki nad potomstwem, których z 1000 PLN za cholerę nie da się pokryć.

              Polecam też post poniżej podpisany pseudonimem affera123:
              forum.gazeta.pl/forum/w,904,116279978,116309647,Leniwa_to_ty_jestes_umyslowo.html
              • nikodem_73 Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 21:32
                Zaraz, zaraz - czyli po prostu zakładasz, że pójście do pracy wymaga podniesienia poziomu życia.

                Na wstępie - chciałbym zauważyć - złomiarz pracuje. Tyle, że na czarno. Gdyby musiał płacić ZUS i podatki to zbieranie złomu by mu się troszkę nie opłacało.

                Co do pracy "na kasie" to odnoszę nieodparte wrażenie, że w większości sieciówek ubrania są dostarczanie przez pracodawcę (jakoś nie mogę uwierzyć, że ludzie sami i dobrowolnie kupują sobie stroje z logiem pracodawcy). Telefon komórkowy to obecnie jednorazowy wydatek rzędu 100 zł + starterpack (+kilka-kilkadziesiąt zł miesięcznie na doładowania).

                Dojazd? Zdaje się, że istnieją bilety miesięczne?

                Reasumując - lepiej wg Ciebie żyć z jałmużny niż z niskopłatnej pracy? Bo niby co - "za 700 zł to ja robić nie będę"? Za 700, bo to norma, że w takich wypadkach każdy odlicza wszelkie koszty od pensji.

                Przy upowszechnianiu się takiej postawy możemy się spodziewać, że ilość "nieopłacalnych" będzie rosła, a ich wyobrażenie o "godnym życiu" zawsze będzie odbiegać od tego co rynek może im zaoferować za ich umiejętności. I im więcej będzie się ładować w pomoc społeczną, redefiniując wciąż na nowo pojęcie biedy (choćby taki HDI mówi wprost, że bieda to połowa mediany zarobków), tym większa grupa stwierdzi, że pracować im się "nie opłaca". Zauważ, że gdyby pomoc społeczna rozdawała po 50 tys. zł miesięcznie to generalnie NIKT nie poszedłby do pracy. No bo po co.
                • domarilla Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 23:00
                  Posłuchaj i uwierz: każda praca jest pracą dla społeczeństwa, dla poczucia własnej wartości i wynika z potrzeby integracji ze społeczeństwem i godnego życia. Jeśli dochód z pracy nie zaspokaja podstawowych potrzeb człowieka i nie pozwala mu spełniać własnych marzeń, to nie ma po prostu racji bytu.
                • czarny_jaro Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 23:02
                  Z tymi biletami miesięcznymi to pojechałeś po bandzie PRL się skończył mieszkam 30km od miasta wojewódzkiego przy głównej trasie dojazdowej jest raptem 4 autobusy PKSna dzień i co będziesz czekał 5 godznin żeby jeździć na miesięcznym> Zostaje tylko komunikacja prywatna ta nie zna pojęcia "miesieczny"
                • mgla_jedwabna Re: Przestań pisać bzdury 10.09.10, 00:11
                  Nie, nikt tu nie zakłada, że pójście do pracy wymaga podniesienia poziomu życia. Była mowa o tym, że pójscie do pracy oznacza podwyższenie kosztów życia, a to co innego.

                  Podwyższone koszty to:

                  - koszt opieki nad dziećmi - nawet dzieci w wieku szkolnym są tu barierą, bo takie np. ośmiolatek spędza w szkole 5 godzin, a jego mama "na kasie" conajmniej 8. Do tego czas dojazdu, który często będzie dłuższy od czasu dojścia dzieciaka do szkoły rejonowej.

                  - koszt wyżywienia. Oprócz zwiększonego zapotrzebowania na kalorie dochodzi również brak oszczędności związanych z przygotowywaniem jedzenia w domu (kto siedzi na kasie, nie ma czasu lepić pierogów), robienia tańszych, choć czasochłonnych zakupów itd.

                  - dojazd do pracy to też pewien koszt. Biletów miesięcznych za darmo nie rozdają, a dla kogoś, kto miałby np. dojeżdżać z okolic podmiejskich za 100 zł miesięcznie to blisko 10% wypłaty.

                  Ponadto dochodzą koszty, które trudniej wymierzyć walutą, takie jak stres, poniżenie (zapytajcie kasjerek itp., jak traktują je klienci i przełożeni), pogorszenie więzi rodzinnych ("niedopilnowane" dzieci), brak czasu na uczestnictwo w życiu społecznym i kulturalnym. To ostatnie to nie fanaberie, jak chciałby pewien przedmówca, który chwali się tym, ze nie chodzi do kina. To nie fanaberie, tylko aktywność stymulująca rozwój osobisty, uświadamiająca chociażby, że jest jeszcze inne życie, niż to w biedzie, umacniająca tożsamość (narodową i nie tylko), podtrzymująca więzi społeczne, co z kolei zapobiega patologiom i tak dalej.

                  Naprawdę zasatanawiam się, co jest lepsze dla takiej rodziny "na zasiłku": ojciec nieobecny 14h/dobę (zmiana w pracy + dojazd) czy ojciec odprowadzający dzieci do i ze szkoły? Matka, która po powrocie z pracy gapi się tępo w telewizor (bo nie ma siły na nic innego) czy matka, która zawsze chętnie wysłucha swego dziecka? Tu nie ma prostych i oczywistych odpowiedzi, jakie sugerują co poniektórzy.
              • ala-bezkota Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 22:19
                Lepiej jest siedzieć nic nie robić, po zasiłki do OPSu biegać. Po co na kasę, skoro to taki wysiłek?
                • joasia_krk Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 22:30
                  Nie. Nie lepiej siedzieć i nic nie robić. Lepiej zarobić tyle, żeby się dało za to utrzymać. Dobrze też po prostu znaleźć pracę na rynku, na którym jest kilkanaście procent bezrobotnych, którzy nic nie mogą znaleźć. Że nie powiem o ukrytym bezrobociu. Nie każdy jest w stanie utrzymać rodzinę za minimum socjalne i do tego nie ma miejsc pracy. W tym jest problem.
            • domarilla Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 22:52
              Odpowiem Ci lakonicznie: przynajmniej się nie brudzisz i nie zużywasz energii, nie niszczysz odzieży i obuwia które jeszcze posiadasz. Nie wydajesz też pieniędzy na dojazdy do pracy i na powroty, ani na zwiększone zapotrzebowanie kaloryczne Twego organizmu.
          • old-amsterdam Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 18:48
            Dwie osoby zarabiające po 1000 zł netto,to 2000 netto na rodzinę. Opłaty to ok. 700 zł. Pozostaje 1300 zł. Ty mi chcesz powiedzieć, że za taka sumę nie da się godnie żyć?! Bochenek chleba kosztuje mniej niż 2 złote, 20 dag przeciętnej wędliny - 3 złote, kawałek mięsa - około 4 zł. Do tego warzywa i owoce za około 5 zł. Razem - 14 zł x 30 dni = 420 zł. Tyle kosztuje wyżywienie na przeciętnym poziomie dwuosobowej rodziny. Za czasów komuny ludzie byli tak biedni, że często nie wystarczało im np. na owoce dla dzieci. Widziałem wtedy dzieci, które nie dostawały pomarańcz nawet na święta. Dzisiaj nawet bardzo biedne dzieci dostają je za darmo np. w szkoleczy świetlicy środowiskowej. Jeśli umie się gospodarzyć zarobionymi pieniędzmi, to 2 tys. złotych jest nie tylko wystarczające, ale nawet pozwala sporo zaoszczędzić.
            • hermina5 Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 19:03
              >Bochenek chleba kosztuje mniej niż 2 złote

              Gdzie ? Chyba natanszy chlebopodoby odpowiednik chleba z Tesco - wata + sól. Chleb kosztuje 2,60 -3,50 cżłowieku. Od razu widac, ze nie robisz zakupów. Zycie to nie tylko zarcie - jak pracujesz, to za coś musisz do tej pracy dojechac i wrócić, w coś sie ubrać, umyć , miec komórkę i doładowanie, bo szef uwielbia dzwonic na zmiany - specyfika marketów, kolego. I co, dalej tak rózowo?

              Widziałem wtedy dzieci, które nie
              > dostawały pomarańcz nawet na święta

              No i co w tym takiego dziwnego - POMARANCZY, nie pomarańcz wtedy po prostu w Polsce nie było - ja też nei dostawałam nawet na swieta.



              • old-amsterdam Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 21:18
                W sprawie pomarańczy masz rację. Przepraszam, zwykła literówka. W pozostałych sprawach racji nie masz. Pomarańcze oczywiście były w tamtych czasach, jadałem je regularnie. Problem w tym, że ci, którzy czegoś nie mają, uważają to za stan naturalny i trudno im wytłumaczyć, że inni zyją inaczej. W sklepach, w których wtedy kupowali biedni, pomarańczy nie było, bo klienci (biedni) nie mieli na nie pieniędzy. Jesli w istocie chleb kosztuje 2,60, to zwiększa to rachunek o 18 złotych (nie wiem, kupuję chleb po 15zł za kilogram, ale pamiętam, że wiosną kupowałem chleb jakiemuś biedakowi i kosztował dokładnie 1,6 zł). Bilet miesięczny na wszystkie trasy kosztuje około 90 zł x 2 = 180 zł (z tego,co wiem, biedni jeżdżą autobusami marketów albo kupują bilety trasowane, więc płacą taniej albo wcale, a poza tym, niektóre zakłady same dowożą pracowników), komórka - 1 zł + doładowanie 20 - 50 zł, mydło - 2 zł, ręcznik - 5 zł (na wagę w markecie). Rata pożyczki na sprzęty gospodarstwa domowego (przypuszczam, że tym mnie za chwilę zaatakujesz) - około 200 zł (około 5000 kredytu na 2 lata). Razem - 440 zł. 700 + 420 + 440 = 1560 zł. Zostaje 440 zł na czarną godzinę. 2000 zł to całkiem spora suma pieniędzy, tylko trzeba umieć sensownie je wydać. Tymczasem nasi biedni, zamiast gotować kaszę, która kosztuje grosze albo lepić pierogi z mięsa z rosołu i mąki z wodą, kupują półprodukty (kilkakrotnie droższe i kilkudziesięciokrotnie mniej zdrowe), bo są za leniwi na to, żeby samodzielnie w kuchni przygotować posiłek. Poza tym, zapewne zapomniałem policzyć koszty papierosów iinnych używek, bez których ci "biedni" nie wyobrażają sobie życia. Ja nie jestem biedny, ale szkoda byłoby mi pieniędzy na codzienne kupowanie papierosów. Nie wiem, ile kosztują tanie papierosy. Zakładam, że to około 5 zł. 5 x 30 dni x 2 osoby = 300 zł x 12miesięcy = 3600 zł. Za to można kupić dziecku kurs językowy na cały rok w bardzo dobrej szkole (albo sobie, a następnie np. wyjechać na Zachód i zarobić w euro na mieszkanie dla rodziny). Szkoda, że ci "biedni" nie zostali nauczeni myśleć i liczyć w ten sposób.
                • joasia_krk Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 21:31
                  To miło, że organizujesz ludziom jeden posiłek dziennie to rzeczywiście godne życie. A może jakąś zupę by zjedli na obiad i jakieś śniadanie? Do tego tylko biedni palą papierosy. I przy 12 godzinach pracy będą mieli jeszcze czas na przygotowanie obiadu? Widać też, że kolega nie był nigdy w sytuacji, gdy rodzina nie miała co do garnka włożyć i jadła sam stary chleb. Ładnie to tak podliczać rzeczy, i nie uwzględniać mnóstwa innych wydatków (jeśli są dzieci, ich szkoła, poprawa sprzętu domowego, kredyt za mieszkanie jeśli takowy dostali kiedyś, itd.). Do tego biedni to same patologie, prawda? Wóda i papierosy. Aż szkoda słów na takiego bałwana.
                  • darr.darek z LEWYM ideologiem nie pogadasz 10.09.10, 00:52
                    On ci tylko napisał, że za 2000zł/m-c można żyć biednie, jak na poziom "przeciętnych Polaków", ale całkiem godnie.
                    Takie przeliczanie produkt po produkcie ma sens, bo pokazuje czarno na białym, że da się godnie żyć, o ile biedny nie wpieprzy się na własne życzenie w jakieś gó..no lichwiarskiej pożyczki czy nadmiernych używek. Sam nie palę, ale najtańsze papierosy to dziś chyba 8zł i ok. 6000zł rocznie na dwoje palaczy w rodzinie. A co ciekawe, licząc akcyzę, vat od akcyzy i koszty utrzymania monopolu, to socjalistyczne "opiekuńcze" państwo zabiera z fajek i wódy jakieś 80% ceny dla siebie.

                    Lewicowcy, jako grupa słabo rozgarniętych, nie potrafią zrozumieć, że tak własnie licząc produkt po produkcie to w PRL za Jaruzela życie z dwóch średnich (czyli dobrych, ponad połowa ludzi miała mniej) płac w rodzinie było dużo biedniejsze niż dziś z dówch minimalnych pensji. Mało tego, za Gierka również było biedniej niż dziś z minimalnych pensji.
                    Mógłbym przytaczać dokładne ceny z PRL w relacji do płac, ale dla najbardziej "wrzeszczących" to i tak jak rzucanie grochem o ścianę. Zakrzyczeliby i żadnego mądrego wniosku nie przyswoiliby.

                    No i jeszcze ciekawe są te ciągłe powroty do najniższych kwot wydatków, byle udowodnić jakąś nieistniejącą tezę. Utrzymanie komórki - cena doładowania 50zł na 3 mies. i rozmawiając z żoną, dziećmi i znajomymi nigdy nie wygadałem na prywatnej więcej niż te 17zł/m-c. Ze służbowej to w ogóle mikro-rachunki, bo ceny połączeń "biznes" są groszowe.
                    Co ciekawe, wiele razy czytałem zwierzenia ludzi zarabiających biednie piszących o astronomicznych (w moim postrzeganiu) dla nich kwotach abonamentów na 50-90zł/m-c za komórę. Stare przysłowie ? Dlaczegoś biedny - boś głupi, dlaczegoś głupi - boś biedny.

                    Podobnie z argumentem cen ubrań, gdy nawet w hiperach leżą sterty dżinsów po 20zł.
                    Niewiele lepsze w PEL kosztowały 20dolarów - całą mies.pensję.
                    O co ? Ludziska w socjaliźmie mieli sobie we łby strzelać, że tak biednie ? Przetrwali. A nawet wychowali sporo potomków. Szkoda, że część z nich taka głupia.



                    • joasia_krk Z Prawym i Sprawiedliwym też nie 10.09.10, 01:36
                      Takie przeliczanie miałoby sens jeśli weźmiesz statystyczną próbkę rodzin i to przebadasz co i ile kosztuje oraz ile wydaje. Tutaj mamy przykład wybrania paru produktów i twierdzenia, że tyle im wystarczy. Lepsze byłyby rzeczowe badania niż wyliczanie biednym ile powinni mieć i ile inwestować w Funty z tego 1300 zarobku po odliczeniu ile powinni wydać. I jako kolejny wmawiasz że każdy biedny pije, pali i ćpa. Daj z tym sobie spokój.
                      • darr.darek ech, wy, LEwi, niewiele rozumiecie 10.09.10, 11:19
                        joasia_krk napisała:
                        >Takie przeliczanie miałoby sens jeśli weźmiesz statystyczną próbkę rodzin i to przebadasz (..)
                        >Lepsze byłyby rzeczowe badania niż wyliczanie biednym ile powinni mieć i ile inwestować w Funty

                        Jakież znowu lewicowe "badania"? Jakie "inwestowanie" w funty?
                        Czy ta wasza nowomowa to już tak na zawsze będzie od czasów Bieruta ?

                        Nie ma żadnych "badań" jeśli chodzi o realnie istniejącą płacę rynkową w gospodarce. Jest WYNIK podaży i popytu na pracę najemną!
                        Ta rynkowa cena za pracę, czyli płaca, ustala się przede wszystkim poprzez ŚREDNIĄ WYDAJNOŚĆ pracy w danym kraju. A ta średnia wydajność pracy w danym kraju powstaje poprzez setki lat żmudnego poprawiania wydajności w firmach prywatnych. I choćby rozniosła wszystko wojna, to ten mały i duży kapitalista stara się znów odbudować jakość i wydajność tworzenia towarów i usług w swoim biznesie.
                        Rozumiesz już dlaczego dziesiątki lat programowego niszczenia kapitalistów w krajach socjalizmu marksistowskiego miało gorsze skutki niż kilkuletnie wojny?

                        70-80 lat temu w "bogatych" Niemczech płaca robotnika w relacji do towarów i usług była niewiele wyższa niż dzisiejsze 1000zł na rękę. Praca też cięższa, dłuższa i przez 6 dni w tygodniu. Najczęsciej ten robotnik traktował jako normalne, że żona pracuje tylko w domu i nie zarabia drugiej pensji.
                        Podobnie było we Francji, w UK. Sporo lepiej w USA - płaca nawet 3-krotnie wyższa w relacji do produktów.
                        Wg lewaka powinny wówczas zaistnieć jakoweś "badania", że Niemiec, Francuz czy Anglik żyje w nędzy (wg dzisiejszych polskich standardów) i należy ... coś z tym zrobić :)
                        A tacy zwykli Niemcy nie tylko nie postulowali żadnych "badań", ale nawet czuli dumę ze swojego poziomu życia w relacji do poziomu "wschodniej nędzy" u "podludzi". Obywatel Hitler nocujący w miejskich noclegowniach czuł się kimś lepszym niż polski chłop śpiący z rodziną w drewnianej, krytej strzechą chacie.


                        • joasia_krk Re: ech, wy, LEwi, niewiele rozumiecie 10.09.10, 12:30
                          Dlaczego osoba o nie twoich pogladach to od razu Lewak i członek Pisu. Nie masz dziecko argumentów i miotasz się w obrazach. Jakie lewicowe badania debilu? Ano były takie badania i to nie lewicowe ale GUS wykonuje co jakiś czas. Moja rodzina kiedyś była nawet obiektem takich badań (ok 10 lat temu). Wszystko jest robione i są statystyki dla rządu wykonywane. Dlaczego poznanie stanu społeczeństwa to lewactwo? Może warto wiedzieć czego brakuje, co poprawić? Co jest przeszkodą w rozwoju społeczeństwa?
                          Wiedza to lewactwo? Może nauka, fizyka, filozofia to też lewactwo przecież pogłębia naszą wiedzę o społeczeństwie i świecie.
                          Możę wróć na drzewo chłopie, tam nie będziesz nic wiedział i miał pełne swobody razem z braćmi PO-owcami.
                          • darr.darek Re: ech, wy, LEwi, niewiele rozumiecie 10.09.10, 13:58
                            joasia_krk napisała:
                            > Dlaczego osoba o nie twoich pogladach to od razu Lewak i członek Pisu.
                            >(..)pełne swobody razem z braćmi PO-owcami.

                            Nawet w tym się mylisz.
                            Kogoś kto ciągle pisze o socjalistycznych i typowo lewicowych rozwiązaniach nazywamy właśnie socjalistą i lewicowcem. Nieładnie można nazwać lewakiem(sugeruje skrajnego lewicowca).
                            Nie mam w zwyczaju przejmować mody od dzieciarni ogłupionej obowiązującą aktualnie propagandą. Dlatego nie widzę potrzeby nazywania socjalisty pisowcem. Tym bardziej, że socjaliści z PiS okazali się JEDYNYMI w historii III RP socjalistami, którzy ... zmniejszyli obciązenia fiskalno-składkowe pracownikom. Ja z żoną sporo na tym już zarobiliśmy, licząc nie tylko zmniejszenie tych obciążeń, ale nawet zwroty podatków na poczet utrzymania dzieci.

                            Nie widzę też potrzeby bratania się z lewicowcami z PO. Przecież forsują niczym SLD coraz silniejsze narzuty fiskalno-składkowe i coraz silniejszą ingerencję hołoty urzędniczej w życie rodziny (wraz z bolszewickim odbieraniem dzieci przez urzędnika). O innych ich lewicowych nastawieniach nie wspomnę.
                            Tak, gdybym miał wybierać tylko między lewicowcami z PO a tymi z SLD wybrałbym jednak PO. Cholera jest lżejsza od dżumy.

                            >Nie masz dziecko argumentów i miotasz się w obrazach. Jakie lewicowe badania debilu?

                            Widzisz, kretynko, nawet nie rozumiesz słowa pisanego.
                            Ja chciałem tylko dać ci do zrozumienia, że badać sobie można wszystko. Najlepiej za prywatne pieniądze.
                            Jednak żadne badanie, czy za prywatne czy za moje, podatnika pieniądze, nie zmieni DOBROBYTU ludności w danym kraju. Ten dobrobyt może się brać TYLKO i wyłącznie ze żmudnej pracy ludzkiej. Efektywnej pracy przy tworzeniu towarów i usług. Nie z pracy badania dobrobytu.
                            Z kolei, żmudna praca ludzka tylko wtedy daje większy dobrobyt, gdy przedsiębiorstwa są nadzorowane przez właścicieli tysięcy i milionów tych dużych i małych firm świadczących usługi i wytwarzających towary. Począwszy od właścicieli GM czy Fiata w Polsce, skończywszy na właścicielu firmy sprzątającej czy jednoosobowej firmy handlowej.
                            Ale co może o tym wiedzieć ktoś plujący naokoło inwektywami i siejący pomieszanie socjalistyczno ... liberalne (nie ma takiego pomieszania:).


                            • joasia_krk Re: ech, wy, LEwi, niewiele rozumiecie 10.09.10, 14:33
                              Ktoś Cię dziecko nie nauczył rozumienia tekstu pisanego? Podobno wymagają na maturze. Ja piszę o socjalistycznych rozwiązaniach ? Gdzie? Przecież nie chcę zwiększać socjału, a nawet napisałam o zabieraniu. Nie chcę ludziom opisywać ile powinni na co wydać i jak inwestować. Za to old-amsterdam chętnie im rozdziela. To już ich sprawa jak wydają. Odnisołam sie to bezsensu segregowania ich pieniędzy o której pisał old-amsterdam i kazania im wydawania na bułkę i kiebłasę bo im wystarczy. Piszę o problemach w prawie i wykorzystywaniu pracowitych ludzi - czy to jest lewactwo? Piszę o tych co chcą sie rozwijać i nie mogą przez socjalistyczne prawo. To też socjaliste ze mnie czyni?

                              Nie piszę, że badanie zwiekszy dobrobyt. Skad te wnioski ? Ale badania i nauka są jednak dobrą sprawą. I nie muszą być straszne koszta tego postępowania, instytuty socjologii, biosocjologii robią to np. za free w ramach swojej pracy.

                              Uważam co pisałam też że praca i rozwój wolnosciosobistej są ważne. Tak jak wolność gospodarcza. To prawda prowadzi, to do rozwoju, z czym sie cały czas zgadzam. Przeciwna jestem jednak niewolnictwu jakie panuje z braku mozliwości rozwoju w wielu miejscach. Powtarzam poraz kolejny dlaczego opis nieludzkich zjawisk z pierwszej ręki to lewactwo?
                              Ale skad możesz o tym wszystkim wiedzieć przecież masz opinię wyuczoną i nigdy nie widziałeś nic na włąsne oczka.
                            • joasia_krk Re: ech, wy, LEwi, niewiele rozumiecie 10.09.10, 14:42
                              "...fiskalno-składkowe pracownikom. Ja z żoną sporo na tym już zarobiliśmy, licząc nie tylko zmniejszenie tych obciążeń, ale nawet zwroty podatków na poczet utrzymania dzieci. " Kolega lubi socjalizm jak widzę. A osoby, które są przeciwne nazywa socjalistami, bez wskazania gdzie ich socjalizm sieznajduje.
                              Ja tu prosze u pana znalazłam socjalistyczne poglady? Ulgi i zwolnienia dla wybranych to liberalizm?
                              • darr.darek Re: ech, wy, LEwi, niewiele rozumiecie 10.09.10, 21:07
                                joasia_krk napisała:
                                > "...fiskalno-składkowe pracownikom. Ja z żoną sporo na tym już zarobiliśmy, lic
                                > ząc nie tylko zmniejszenie tych obciążeń, ale nawet zwroty podatków na poczet u
                                > trzymania dzieci. " Kolega lubi socjalizm jak widzę. A osoby, które są przeciwn
                                > e nazywa socjalistami, bez wskazania gdzie ich socjalizm sieznajduje.
                                > Ja tu prosze u pana znalazłam socjalistyczne poglady? Ulgi i zwolnienia dla wyb
                                > ranych to liberalizm?

                                Ulgi podatkowe przy bardzo wysokich podatkach są DUŻO lepsze niż brak tychże ulg przy tym wysokim opodatkowaniu. To podstawowe wnioski u mądrych ludzi !
                                Oczywiście, najlepsze jest, gdy państwo zajmuje się WYŁĄCZNIE sprawami państwa konserwatywno-liberalnego, czyli policją, sądami i obronnością. Wtedy nie trzeba rozważać takich idiotyzmów jak ulgi i zwroty (socjalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym ustroju).

                                Kto sprawił, że w ogólnym opodatkowaniu podatkowo-składkowym zaledwie mała część tych wpływów idzie na policję, sądy i armię ? Dlaczego pewnie ponad 80% wpływów podatkowo-składkowych idzie na głupoty ideologiczne czerwonej hołoty ideologicznej ?
                                Dlatego, bo jest pełno takich głupich osób, które wierzą w propagandę i ciągle powtarzają za propagandą, że państwo musi COŚ zrobić z: pracodawcami, płacami, rynkiem pracy, kodeksem pracy, handlem, usługami, szkołą, wychowaniem, prasą, innymi mediami i ... szkoda mi wymieniać jakim czerwono-ideologicznym gó..nem jeszcze.





                                • joasia_krk Re: ech, wy, LEwi, niewiele rozumiecie 10.09.10, 21:41
                                  Wykazałem Panu małą sympatię do socjalizmu i podziały na tych co dostają ulgi i nie. Super gdyby były małe podatki i brak ingerencji, należy też korzystać z tego co siema w tej chwili. Ale czynie widzi Pan tutaj trochę hipokryzji podczas tej małej debaty?
                                  Państwo powinno coś zrobić, oczywiście: a mianowicie dać przedsiębiorcom spokój, ukrócić przepisy, więc coś jednak trzeba zrobić, niech się rynek rozwija. Przepisów powinno być mniej (minimum najlepiej) i powinny być jaśniejsze. Teraz pisałam są blikowane inicjatywy rozwoju. Pisałam też o sytuacjach patologicznych - nasz socjalizm jak widać nie ma rozwiązań (na przykładach, które pokazałam). Więc jednak potrzebna jest choćby obrona przed osobami, które żerują na innych. A s...ów znajdziesz niezależnie od ustroju. Minimalna ingerencja państwa powinna istnieć moim zdaniem choćby w obronie godności ludzkiej, a gospodarkę niech zostawią w spokoju.
                                  • darr.darek Re: ech, wy, LEwi, niewiele rozumiecie 11.09.10, 00:50
                                    joasia_krk napisała:
                                    > Wykazałem Panu małą sympatię do socjalizmu i podziały na tych co dostają ulgi i
                                    > nie. Super gdyby były małe podatki i brak ingerencji (..)
                                    > Państwo powinno coś zrobić, oczywiście: a mianowicie dać przedsiębiorcom spokój
                                    >, ukrócić przepisy, więc coś jednak trzeba zrobić, niech się rynek rozwija. Prz
                                    > episów powinno być mniej (minimum najlepiej) (..)
                                    > Więc jednak potrzebna jest choćby obrona przed osobami, które żerują na innych.
                                    > A s...ów znajdziesz niezależnie od ustroju. Minimalna ingerencja państwa powi
                                    > nna istnieć moim zdaniem choćby w obronie godności ludzkiej

                                    Może i nie jest naszym poglądom tak daleko do siebie. Tylko ja patrzę na to "w skrócie", bo wiem czym skutkuje danie politykierom choćby małej szczeliny, że jednak mogą i mają prawo USZCZĘŚLIWIAĆ ludzi, zamiast prostego wymogu, że tylko i wyłącznie zajmowanie się sądami, policją i armią, a za udowodnione działanie na szkodę Państwa jak choćby zadłużanie budżetu lub zajmowanie się czymkolwiek innym (poza wymienionymi) surowe kary Trybunału Stanu (włącznie z rozstrzeliwaniem rządzących za działanie na szkodę Państwa).

                                    Pani ciągle wierzy w bełkot lewicy, że ona jest od "dbania godność, równość i dupokrację czy coś tam jeszcze" i ... wątpię czy się z tego Pani wyzwoli. W każdym bądź razie, przekręciarze rządzący mogą na takich jak Pani liczyć. Zawsze mogą powiedzieć, że nie tylko głupi motłoch ich popiera wiedziony propagandową papką z telewizorni:
                                    - o, proszę, nawet wielu "myślących" ludzi uzasadnia, że my strasznie jesteśmy im potrzebni do dbania o ich ... co tam ... aha, godność i jakieś tam inne pierdoły.


                                    wyborcza.biz/biznes/1,100896,8357221,To_nie_jest_przyjazne_panstwo__to_nieprzyjazne_dranstwo.html
                                    Cytat:
                                    Porozmawiajmy o faktach. W 1990 roku rocznik ustaw miał 20 centymetrów. Teraz ma 2 metry. Rządzący generują biegunkę legislacyjną. Sejm wyrzuca z siebie potworne ilości ustaw koszmarnej jakości. Żeby to obsłużyć, zatrudnia się tysiące ludzi, którzy muszą się w tym jakoś rozeznać, czyli te procedury zaaplikować społeczeństwu i gospodarce. W 1990 roku było 159 tys. urzędników w kraju. Teraz mamy ich ponad 430 tys. Za rządów PiS liczba urzędników w administracji publicznej wzrosła o 50 tys. Za rządów PO o kolejne 50 tys. To nie jest przyjazne państwo, to nieprzyjazne draństwo.

                                    Ode mnie:
                                    TO NIE KONIEC z radosną działalnością rządzących !!!
                                    W Grecji jest 780.000 urzedników, w przeliczeniu na ludność niemal PIĘĆ i PÓŁ raza więcej niż w Polsce.
                                    Jakiś unijny, wielki politykier powiedział parę lat temu, że:
                                    - będziecie (Polska) musieli zatrudnić 4 razy więcej urzędników niż teraz macie.

                                    Już rozumiesz o czym mówi mądry człowiek z zalinkowanego wywiadu ?
                                    On też wie, że jego głos to głos na czerwonej puszczy. Małe szanse, że coś zmieni.


                                    • joasia_krk Re: ech, wy, LEwi, niewiele rozumiecie 11.09.10, 01:59
                                      Ja też widzę, że naszym poglądom nie jest aż daleko od siebie. Ale opisując pewne zjawiska zostałam tutaj uznana za socjalistkę i potem trzeba się trzeba docierać z ludźmi. Jako że miałam do czynienia w moim bliskim otoczeniu z patologiami to je opisałam i potem się trzeba z tego tłumaczyć. Część osób mimo, że jest liberałami nie miało bezpośredniej styczności z łamaniem podstawowych praw jednostki, z którymi nasz durny system system sobie nie radzi a co więcej JE TWORZY, może dlatego old-amsterdam i inni tak twierdzili, że mam jakieś rozdwojenie socjo-liberalne? Dlatego tak zajadle z tym walczę.

                                      Proszę mi nie wmawiać, że wierzę w bełkot lewicy. Jedyne co mam z nimi wspólnego to niechęć do religii. Mogą na mnie rządzący liczyć? To powodzenia szmaciarzom życzę. Ale skoro jest Pan mądrzejszy od wszystkich i wie lepiej ode mnie co mam w głowie.

                                      Co do urzędasów to znam statystyki i to co do tego PiS, PO i UE zrobiły i nie trzeba mi tego tłumaczyć.
                        • joasia_krk To wy jesteście lewacy 10.09.10, 12:33
                          Poza tym to wy jesteście lewacy. Czyż wyliczanie ludziom pieniędzy przez was, oraz mówienie w co powinni inwestować nie jest bardziej lewackie niż poznanie i wiedza oraz przykłady zamiast chorej nienaukowej generalizacji i sprowadzania wszystkich mało zarabiających do pijaków i palaczy?
                • anna-pendel Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 23:04
                  Stary Amsterdam jak zbankrutuje, to będzie już miał wyszykowaną kalkulację na życie w biedzie. Będzie miał o wiele łatwiej. Życzę powodzenia.
                • ranny_rys Rodzina chce uciec z patologicznej dzielnicy 09.09.10, 23:30
                  Ile w Łodzi wynajęcie kawalerki z łazienką w mieszkaniu? Bo rata za mieszkanko na lat 30 pewnie z 1k. O duperelach typu dentysta, albo buty na zime bo latem można na bosaka nie wspomne. PRL mieszkanie z czasem dawał.
            • domarilla Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 23:03
              A co proponujesz dla osób samotnych posiadających mieszkanie na utrzymaniu. Słyszałeś chyba o pannach, kawalerach, wdowach i wdowcach?
          • domarilla Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 22:48
            No i wreszcie ktoś rozsądny. Dzięki. Popieram w 100%.
            • old-amsterdam Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 23:29
              Piszesz sama do siebie? I znowu bezsensowne mnożenie trudności. W dodatku łatwych do rozwiązania. Akurat na utrzymanie mieszkania dostaje się zasiłek wpłacany bezpośrednio na rachunek właściciela mieszkania. Przypominam też, że mieszkanie można sprzedać i kupić sobie mniejsze lub wynająć część.
              • joasia_krk Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 23:53
                Jak spojrzysz wyraźnie ku górze, po kropeczkach to nie odpowiada sama sobie.
        • joasia_krk Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 21:23
          Powiedz ludziom w małych miasteczkach, gdzie nie ma w cale lub jest jeden zakład pracy. Pochodzę z jednego małego miasteczka i wiem jak ludzie są traktowani: w zakładzie pracy jak śmieci, inspekcja pracy przyjeżdża co miesiąc, a i tak nikt nic nie robi z nadużyciami. Mali przedsiębiorcy i osoby, które chcą coś otworzyć są traktowani coraz gorzej w urzędzie. Socjał jest niebezpieczny, ale jakikolwiek zasiłek też niełatwo dostać więc ja bym się tym aż tak bardzo nie przejmowała bo urzędnicy w moim miasteczku to tak utrudniają, że prawie nikt nie ma. Dobrze, że pracuję w Krakowie. Nie każdy biedny bezrobotny pije i bierze tylko kasę w MOPSU, to tylko jakieś procenty patologicznych przypadków. Mnóstwo osób chce uczciwej pracy, ale lodzermensh najwyraźniej taką ma lub ktos go utrzymuje wiec nie musi sie przejmować. Bezrobocie jest duże w Polsce (a liczone są tylko osoby poszukujące w Urzędach Pracy), więc skala niezatrudnienia jest jeszcze większa. Więc nie ma ot tak milionów miejsc pracy wolnych za 1300 zł, których nikt nie chce, jak można by to wywnioskować z tekstu przedmówcy.
          • old-amsterdam Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 21:44
            Cieszę się, że przynajmniej w sprawie dużych miast podzielasz moja opinię. Rozumiem, że teraz będziesz wymyślać i mnożyć problemy na poziomie małych mieścin. A jak się nie da przekonać innych w ten sposób, to zawsze można powiedzieć, że ci ludzie nie pracują, bo pracodawcy w Polsce oferują nieludzkie warunki. To nic, że w większości przypadków to kłamstwo. Ważne, żeby przekonać innych i siebie, że nie da się w Polsce pracować. Jak już przekonasz, to masz przynajmniej komfort psychiczny. Przecież to nie twoja wina! To oni! Powoli zaczynam zgadzać się z apologetami komunizmu. Oni mają rację! Za komuny wszyscy mieli pracę, a jeśli ktoś nie chciał pracować, to na mocy ustawy można było go do tego zmusić, a nawet wsadzić do więzienia za nieróbstwo. I może to jest metoda? Wprowadźmy sankcje karne dla "niebieskich ptaków", rozpoczynające się od kilku miesięcy więzienia. I skrupulatnie tę karę wykonujmy. Zaraz okaże się, że praca jest, być może nawet w nadmiarze.
            • joasia_krk Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 21:55
              Tak, bo problemy małych miasteczek są nieważne. Wykorzystywanie pracowników i niepłacenie im nawet przez 3 miesiące no norma w Polsce - ale dla kolegi to pestka, bagatelka. W Polsce da się pracować, czego nie twierdziłam, ale Pan geniusz wie więcej przecież o warunkach w polskich zakładach pracy. Może jest z Inspekcji? O komunie nie warto wspominać. Niestety teraz prawa są nagminnie łamane, ale czy to ważne przecież ja do siebie przekonuję i tworzę kult jednostki. Prawda jest taka, że prawo utrudnia w Polsce na uczciwy własny biznes i nie pozwala na respektowanie praw pracownika a także przedsiębiorców. Ale czy to ważne to przecież pijaki i nieroby.
              • old-amsterdam Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 22:08
                Joasiu, jesteś z PiSu? I zapewne jesteś facetem? Bardzo ambitnym facetem, który myśli, że jak będzie dobrze służył partii w młodzieżówce, to go prezes wynagrodzi dobrym miejscem na listach wyborczych? Nie męcz się. Do tego czasu, to w PiSie nie pozostanie nawet Jarosław Kaczyński. No chyba, że jesteś z młodzieżówki SLD? Ale oni dostają zazwyczaj 10 - 13 % głosów. To załapują się na mandaty tylko ci najważniejsi. Ty możesz im co najwyżej rozwieszać plakaty na mieście.Tak czy inaczej, nie warto robić z siebie idioty dla wątpliwych korzyści politycznych.
                • joasia_krk Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 22:23
                  Kolejna faza obrażania. Nie jestem z Pissu :-), ani żadnej partii. Jestem zwolenniczką wolności osobistej, modelu friedmanowskiego wolnego rynku, nieingerencji państwa w życie obywatela. Widzę co socjał robi w Polsce i to opisuję (od 20 lat się zbytnio sytuacja pracowników, małych przedsiębiorców, nie poprawia, nie jest lepiej niż za komuny w wielu dziedzinach). A kolega tylko obrażać potrafi. To że nie mam twoich przekonań to jestem z Pisu lub SLD? Jesteś strasznie żałosny, twierdząc takie rzeczy na podstawie moich wpisów czy czegoś co stuka w Twojej główce. Nie jestem facetem, ale najwyraźniej mam większe jaja niż Ty. Do tego musisz mieć strasznie małego stosujac tylko język obrażania.
                  • old-amsterdam Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 22:41
                    Buhaha! Wolności osobistej i Friedmanowskiego modelu wolnego rynku, powiadasz. To uzgodnij to z twoim drugim "ja", które wcześniej pisało na tym forum. Rozdwojenie jażni, schizofrenia czy zwykła, pospolita głupota? Ja stawiam na to ostatnie, ale oczywiście mogę się mylić.
                    • joasia_krk Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 22:54
                      Jakie drugie ja? Opisywałam obecny stan, sytuację istniejącą, to co widzę wokół siebie w małym miasteczku rodzinnym i tutaj w Krakowie. To, że jestem zwolenniczką czegoś innego (wolnego rynku) nie znaczy, że nie mogę się odnieść do obecnego stanu rynku pracy i bezrobotnych i jakoś spróbować znaleźć rozwiązanie, sugestię zmiany w obecnym systemie, ponieważ nie widzę jakoś możliwości nagłej transformacji do wolnego rynku (UE na to nie pozwoli). Poza tym obelg małemu fallusku już zabrakło? I przeszliśmy na pospolitą głupotę? Weak.... weak... (jak mawiał Cartman).
                      • old-amsterdam Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 23:32
                        Spadaj trollu! Musisz być koszmarnie brzydką, starą, sfrustrowaną babą, jeśli używasz tak seksistowskich i wulgarnych argumentów. Albo wyjątkowo agresywnym trollem. Won z forum! Zgłaszam twój post do usunięcia.
                        • joasia_krk Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 23:48
                          Podałam swoje argumenty, przedstawiłam sytuację. Wobec czego zostałam obrażona. Nie pozostałam dłużna. Przy czym przedstawiałam dalej argumenty. Ty dalej obrażasz. Teraz z braku argumentów obrażasz i chcesz skasowania moich postów bo nie jesteś w stanie znieść porażki. Gratuluję.
                      • borsuk112 Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 23:37
                        sorki Asiu. muszę przyznać rację Amsterdamowi. masz rozdwojenie jaźni. socjalistka, obrończyni uciśnionych i wyznawczyni twardego wolnego rynku a"la Korwin-Mikke. dobre. ile masz lat?
                        • joasia_krk Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 23:51
                          Jakie rozdwojenie? Obrona praw ludzi w moim otoczeniu, którzy ciężko pracują i im się nikt nie wypłaca to już socjalizm? Pokazywanie tego co widzę to też socjalizm? Chęci znalezienia rozwiązań wolnorynkowych w socjalistycznej Polsce i Unii to też socjalizm. Ile mam lat? Próbujemy obrażać, prawda? Podaj zdania, które pokazują że jestem socjalistką?
                          • borsuk112 Re: Przestań pisać bzdury 10.09.10, 00:43
                            joasia_krk napisała:

                            > Jakie rozdwojenie? Obrona praw ludzi w moim otoczeniu, którzy ciężko pracują i
                            > im się nikt nie wypłaca to już socjalizm? Pokazywanie tego co widzę to też socj
                            > alizm? Chęci znalezienia rozwiązań wolnorynkowych w socjalistycznej Polsce i Un
                            > ii to też socjalizm. Ile mam lat? Próbujemy obrażać, prawda? Podaj zdania, któr
                            > e pokazują że jestem socjalistką?


                            Powiedz ludziom w małych miasteczkach, gdzie nie ma w cale lub jest jeden zakład pracy.

                            Ładnie to tak podliczać rzeczy, i nie uwzględniać mnóstwa innych wydatków (jeśli są dzieci, ich szkoła, poprawa sprzętu domowego, kredyt za mieszkanie jeśli takowy dostali kiedyś, itd.)


                            to tylko 2 z wielu wybrane na szybko.

                            nie piszę o ludziach, którym się nie płaci za pracę. to jest sk...syństwo i masz rację, że z tym państwo akurat powinno coś zrobić. chodzi mi o jedną rzecz. czemu większość z tych ludzi nie jest mobilna i nie przeprowadza się w miejsca, gdzie akurat ta praca jest, tak jak np. Ty? (i nie pisz mi bzdur, że nie stać, że przywiązani do miejsca itp.)
                            jedna z najbardziej liberalnych i pewnie bliskich Tobie gospodarek, czyli gospodarka USA budowała swoje podwaliny na mobilności. ludzie żyli tam, gdzie była praca i tak pozostało do tej pory. tylko wtedy przemieszczali się "wozami Drzymały, a teraz zamieniają domy z basenami.
                            poza tym poczytaj dokładniej posty Amsterdama. podaje on przykład, że na używkach można zaoszczędzić, aby np. nauczyć się języka i zarabiać w Euro, albo w Funtach. sam jestem palaczem, ale gdyby mnie dotknęła bieda (a może to się stać w każdej chwili, ponieważ wypadki chodzą po ludziach i z dnia na dzień mogę się stać nie zdolny do pracy w swoim zawodzie), wyzbyłbym się nałogu. kombinowałbym jak zapewnić przetrwanie rodzinie. gdybym sobie nie radził, to oczekiwałbym oczywiście pomocy od państwa, ale w formie możliwości zarabiania, a nie kasy, ponieważ źle bym się czuł ze świadomością, że społeczeństwo składa się na mnie, a ja nie daję nic w zamian. spójrz na większość osób niepełnosprawnych w dzisiejszych czasach. są silniejsi psychicznie i sobie sami radzą. lepiej niż zdrowe, 30 letnie chłopy z małych miasteczek mający wszystko w dupie. to dlatego, są od dłuższego czasu w rękach dobrych specjalistów. nie generalizując oczywiście.
                            kolejna sprawa. jako skrajna liberałka, pewnie jesteś za niskimi podatkami (choć pewnie Twoje socjalistyczne alter ego by je podwyższyło). skąd zatem z niższych podatków wziąć pieniądze na specjalistów zajmujących się ludźmi z enklaw opisanych w artykule?
                            Kaczor niby socjalista, a obniżając podatki najbogatszym dał przyszłościowo w tyłem najbiedniejszym.
                            tyle z mojej strony.

                            • joasia_krk Re: Przestań pisać bzdury 10.09.10, 01:19
                              Jeżeli to są argumenty za socjalizmem to gratuluję. W obecnej sytuacji w Polsce, która nie jest zbudowana jak USA, w małych miasteczkach, które podałam jako przykład (i z tego znanego mi punktu będę opisywać) bezrobotnych stanowią głównie osoby z rodzinami. W naszych warunkach ciężko jest się przeprowadzić całą rodziną (weź się przeprowadź z domu własnosciowego z babcią dziadkiem, psem i tym co masz, i może sąsiadami, których znasz od 40 lat,, to nierealne; śmiech na sali). Za to młodsi (choć nie aż tak młodzi) jak ja wyjeżdżają na studia i w mieście w którym studiują zostają. Inni jadą za granicę i tam pracują. Część osób, która jest młodsza i ma już rodzinę, a nie posiada wykształcenia gnije w miasteczkach. Nie mamy dobrych warunków jak wspomniana gospodarka USA kiedyś (która teraz ginie właśnie przez rozwijany socjał), ciężko jest rozwinąć własną przedsiębiorczość przez: socjalistyczne przepisy, które powodują, że tych zakładów pracy czy przedsiębiorstw nie ma. Obecnie małe miasta to co tu dużo mówić osiedle i sklepy, które nawzajem z siebie żyją co na pewno nie jest dobre. Czy występowanie w obronie osób, które są pracowite a łamane są ich prawa to też socjał? Znam mnóstwo uczciwych osób, które urabiają się w wymienionym gdzieś wcześniej zakładzie pracy za pieniądze wypłacane z takim opóźnieniem, że i Państwowa Inspekcja przyjeżdża co chwila i nic nie mogą zrobić. Jakie to przepisy mamy, że ciężko wystartować własny biznes, a jak pracujesz w wielkim molochu to cię gnoją na każdym kroku. Dlatego uważam za konieczne przepisy dające swobodę gospodarczą oraz takie, które są proste, jasne i obronią cię gdy pracodawca traktuje cie jak psa w Wietnamie. Tu jest większa wolność, jeżeli już pracujesz to powinieneś czuć się wolny a nie jak niewolnik. To chciałam pokazać.

                              Amsterdam, ten pienacz, który zaczął mnie obrażać, a jak sie nie moze dogadać to chce kasować posty. Nie mam słów do niego już.
                              >podaje on przykład, że na używkach można zaoszczędzić, aby np. nauczyć się języka i zarabiać w Euro, albo w Funtach.
                              Nie wszyscy zarabiający marną kasę to palacze, alkoholicy i narkomani. Dajcie z tym spokój. Dlaczego chcecie wmówić, że Ci którzy zarabiają 1300 powinni przestać pić i zacząć inwestować w Funty. Z takim kapitałem ciężko coś odłożyć, a i zyskać coś na inwestycjach na niepewnym rynku też jest ciężko. Może za to zwrócą się do Goldman-Sachs po pomoc w inwestycji z kapitałem 300 zł miesięcznie?

                              Jak najbardziej jestem za szukaniem pracy gdy się potrzebuje pieniędzy. Sama zarabiam niedużo to też umowy zlecenia biorę dodatkowo. I jakoś żyję. Niestety poza dużymi miastami gorzej jest właśnie z inicjatywami, które jak opisałam są często blokowane przez złe prawo. Potrzebne jest prawo jasne, dające swobodę obywatelską, wolność gospodarczą ale i broniące praw upadlanych obecnie ludzi.
                        • joasia_krk Re: Przestań pisać bzdury 10.09.10, 00:16
                          Trochę mnie lat panie Mikołaju niż pan. Ale już skończyłam studia techniczne w Krakowie "witch was alweys my passion" :-)))
                          • borsuk112 Re: Przestań pisać bzdury 10.09.10, 00:46
                            joasia_krk napisała:

                            > Trochę mnie lat panie Mikołaju niż pan. Ale już skończyłam studia techniczne w
                            > Krakowie "witch was alweys my passion" :-)))


                            no i gratulacje. przynajmniej wie Pani, że mieszka obecnie w moim ukochanym mieście, skoro zadała sobie pani trud wyszukania w necie mojej skromnej osoby. co oczywiście nie zmienia tego, co napisałem w odpowiedzi na post wyżej:)
                            • borsuk112 Re: Przestań pisać bzdury 10.09.10, 01:03
                              do tej dyskusji dodam mądry post, który przeczytałem poniżej, Pani Joasiu:

                              Re: Bieda się pogłębia. Tacy sami, a ściana międz

                              jan_dreptak 09.09.10, 18:43 Odpowiedz cytującOdpowiedz

                              W polsce wg szacunków pracuje ok 300-500 tys nielegalnych pracowników głównie ze wschodu, przyjeżdżając tutaj do pracy muszą zarobić na kwaterę i jedzenie i jeszcze zostaje im tyle, że opłaca im się przyjeżdżać. Opisywani "biedni" mają mieszkania zapłacone z naszych podatków i dodatkowo zasiłki ale im jakoś się nie opłaci pracować.

                              Skoro pół miliona obcych może sobie znaleźć robotę to pół miliona naszych jakoś nie potrafi ??? a może nie chce!!
                              • joasia_krk Re: Przestań pisać bzdury 10.09.10, 01:31
                                Trochę przesadzamy. W zakładzie w moim mieście też pracują osoby z zagranicy. Co do sytuacji w Polsce to tak naprawdę zwykle pracodawcy dają lub opłacają im kwatery. Płacą im mniej niż polskim pracownikom (minimum socjalne ich nie obowiązuje), ale i tak im się opłaca bo u siebie zarabialiby mniej. I pracodawca oszczędza bo i zwolnienia dostaje od państwa i nie płaci wielu podatków. Jeszcze przykładowa akcja o której słyszałem i PIP interweniował (ale i tak nic z tym nie zrobił) to 1. Zwolnienie polskich pracowników 2. Ogłoszenie, że szukamy nowych. Jak przychodzą odsyłamy. 3. Idziemy do wojewody, że nie możemy znaleźć pracowników (zgodnie z prawem to ta instancja), a mamy chętnych z Chin (przykładowo). Dostajemy pozwolenie. 4. Dajemy im mieszkanie w bloku zakładowym w słabych warunkach sanitarnych, Płacimy im mniej, a i tak mają więcej niż w kraju rodzinnym. Do dzisiaj zagraniczni pracownicy biegają po wsiach i kradną ludziom kury i inne zwierzęta. Pracodawca szczęśliwy jak nic, ZUSów, rodzinnych itd płacić nie musi, wystarczy wojewodę przekonać mimo tego iż Polacy chcą pracować. To jest częsta praktyka. Sytuacja niby ta sama co pisze jan_deptak. Ale z bliska trochę inaczej to wygląda.
                                • jan_dreptak Re: Przestań pisać bzdury 10.09.10, 09:15
                                  Szanowna Pani, trochę zachowuje się Pani jak Wielki Jarosław, to znaczy mówi prawdę z tym, że niekoniecznie,

                                  wyrobienie zezwolenia na pracę dla cudzoziemca wymaga masy formalności, kosztuje 1317 zł za 6 miesięcy, dodatkowo należy opłacać ZUS i pdatek co najmniej od najniższej krajowej, zakwaterowanie i wyżywienie nawet w podłych warunkach też nie jest za darmo,

                                  Realia, przynajmniej z mojego punktu widzenia są takie, że niepijącemu(!!!!!!!!!) pracownikowi, którego jedynymi kwalifakacjami jest chęć do pracy i chociaż minimalna ilość szarych komórek trzeba zapłacić minimum 2500 do ręki, czylo ok 4000 brutto z zusem,
                                  • joasia_krk Re: Przestań pisać bzdury 10.09.10, 09:57
                                    Szanowny Panie. To dlaczego pracodawcom to sie opłaca. Wskazuje to na pańską ignorancję. Redukuje pan problem do tego że to wina naszych nierobów. Do tego obrażanie i wyzwiska od kaczek. Załosne. (Kolejny człowieczek, który nazywa każdego kto nie ma jego poglądów człowiekiem z Pissu). Prosze sie wybrać do jednego z takich zakładów (można zadzwonić o adresy do Inspekcji pracy na pewno setki takich sie znajdą). Najwidoczniej formalności nie są przeszkodą dla pracodawców. przecież w pojedynkę tego nie załatwiają. Opłaty też są śmieszne i często nie płacą tych opłat wyżej wspomnianych, można być z nich zwolnionym jak się uprze. Zakwaterowanie pewnie, że nie jest za darmo ale jest wyjątkowo tanie (jak się w jednym pokoju gnieździ od 4 do 10 chińczyków i mają jedna toaletę na budynek). Opłaca sie w dużym zakładzie wywalić polaków zarabiajacych 1300 na zbity pysk i płacić ok. 800 jak dobrze kojarzę tym z zagranicy. Bo takie są realia.

                                    2500 na rękę (400 brutto). Już widać ile Pan zarabia i z jakiego poziomu patrzy. Tyle nie zarabia asystent z tytułem doktora w Polskiej Akademii Nauk. Doktorant nie zarabia tam zwykle minimum socjalnego bo go nie obowiązuje. Ale jakoś kwalifikacje ma olbrzymie i chęć do pracy. I zwykle taki doktorant nie pije, wbrew jan_dreptak, old-amsterdam , borsuk112 przecież taki doktorant, asystent, wpisuje się z tym zarobkiem w pijaków, palaczy i ćpunów.

                                    Wasze generalizacje są smutne, wyliczanie ludziom pieniędzy także, a jak wam sie pokaże sytuację z bliska (którą macie tylko gdzieś z opinii czyjejś), z poziomu osoby, która to naprawdę widziała, to nazywacie go człowiekiem z Pissu (a fuj). Zamiast obrażania dowiedz sie jaka jest naprawdę sytuacja, zamiast obrażać i generalizować.
        • domarilla Re: Przestań pisać bzdury 09.09.10, 22:45
          Nie wiem, co robisz w życiu, ale zapytam: to dlaczego Ty nie sprzątasz? Wtedy miałbyś okazję przekonać się, czy potrafiłbyś z tego wyżyć i utrzymać mieszkanie. Należę do ludzi, którzy sprzątają tylko u siebie i po sobie, ale kiedy przypadkiem uzbiera mi się trochę porządków do zrobienia, to jestem cała brudna i zakurzona. Środków higieny też nie rozdają za darmo, a nawet po sprzątaniu u siebie trzeba wszystko prać, wyszorować się porządnie, a to też są koszty i praca. Nie wyobrażam sobie żebym niszczyła codziennie własne ubrania, obuwie i wydawała majątek na higienę nie zarobiwszy nawet na nowe rzeczy. Jeśli coś radzisz innym- najpierw pomyśl czy sam byś to robił.
      • ala-bezkota Re: Bieda się pogłębia. Tacy sami, a ściana międz 09.09.10, 22:16
        >Ci biedniu musza miec pracę za którą będa w stanie utrzymac swoje rodziny a poolitykja jesty taka że wszystko po kolei je

        --
        Najłatwiej zwalać na rządzących. Niech dadzą, zrobią, znajdą.. a ty biedny poleż, poczekaj, aż manna z nieba spadnie. W Polsce są szkoły darmowe, ponadpodstawowe Trzeba trochę się rozejrzeć, chcieć cokolwiek. Comiesięczne zasiłki z OPSu nie rozwiążą problemu biedy, a niestety nauczą ludzi bierności. Jeśli ktoś chce to znajdzie sposób.
        • joasia_krk Re: Bieda się pogłębia. Tacy sami, a ściana międz 09.09.10, 22:48
          To idź będąc bezrobotnym otwórz mały własny interes. Powodzenia życzę. Wszelkie opłaty zjedzą Cie żywcem w ciagu kilku mięsiecy. Że o papierkowej robocie, którą rządowi obiecują zmniejszyć od lat nie wspomnę. Dlatego ludzie bezrobotni raczej szukają pracy niż coś otwierają na początek, muszą więc na kogoś liczyć, albo że ktos otworzy zakład albo jeśli nie to że dostana jakieś pieniądze. Politycy powinni też coś zrobić: jasne prawo broniące praw pracowniczych i ludzkich warunków pracy. I prawo, przepisy będące zachętą do otwarcia własnego biznesu. Uważam też, że w sytuacji gdy są już miejsca pracy na rynku to nie powinno być żadnej pomocy! Jeżeli nikt nie chce godziwej pracy zamiast socjału to zabrać im kasę. To na pewno zachęci.
    • lodzermensh Jaka bieda? To z reguły zwykłe lenistwo 09.09.10, 12:50
      Taka jest prawda że ludzie w tych enklawach żyją na własne życzenie. Często "nie shańbią" się pracą za minimalną krajową. Choć sprzątanie ulic więcej nie jest warto. Wola żyć na garnuszku państwa, żebrać. Kilka tygodni temu Joński zaproponował takim wiecznym bezrobotnym prace przy sprzątaniu miasta. Za 1400 zł. I na 20 chyba 2 się zgodziło. Dla reszty się to "nie kalkulowało". Tu trzeba rozwiązań systemowych, by takich ludzi zmusić do pracy, wymagać od nich przynajmniej odrobiny rozsądku i społecznej postawy, a nie się nad nimi litować i narzekać, że jedni się bogacą a inni nie. Bardzo dobrze, że się bogacą, za PRLu było równanie w dół. I nigdy więcej czegoś takiego.
      • iluminacja256 Re: Jaka bieda? To z reguły zwykłe lenistwo 09.09.10, 13:24
        Ale o czym ty mówisz - nie dalej jak kilka tygodni temu wybuchła właśnie awantura o to, ze Łódź jest sprzatana na czarno - bez zadnych umów, bo to się nie opłacało firmie najmującej pracowników!

        Za 1400 zł. I n
        > a 20 chyba 2 się zgodziło. Dla reszty się to "nie kalkulowało".

        Skoro zaproponował tę pracę ludziom z wyzszym wykształceneim to jakos mnie to nei dziwi - nie ma to jak mieć na rekę 800 zł po odciagneiciu podatków.
        • maga164 Re: Jaka bieda? To z reguły zwykłe lenistwo 10.09.10, 16:59
          W tych enklawach nie ma ludzi z wyższym wykształceniem, studiowanie jest bardzo drogie.
      • minigry.amor.pl A mówiłem... 09.09.10, 13:37
        > Kilka tygodni temu Joński zaproponował takim wiecznym bezrobotnym prace
        > przy sprzątaniu miasta. Za 1400 zł.

        A mówiłem, że porządnym ludziom Joński nie pomaga, a jedynie żulom. I tym samym tylko żule powinny na niego głosować.
      • baumann Re: Jaka bieda? To z reguły zwykłe lenistwo 09.09.10, 13:49
        Zgadza się, częśc żyje na własne zyczenie ALE mam wrażenie że wszyscy gdy słysza o biedzie to automatycznie mówią: wiadomo lenie, alkoholicy, żule itd..A tak nie jest zawsze!!
        Biedzie trzeba się przyjrzeć a nie ferować wyroki ot tak..niedawno była tu rozmowa o kontenerach dla biednych..I normalnie erupcja liberalnego myślenia! Jak tylko ktos osmielił się skrytykowac pomysł fawel był od razy zakrzyczany..Tymczasem właśnie jest tak że w tym kraju pomaga się alkoholikom (bo to choroba sic!) a nie samotnym matkom albo ludziom którzy zarabiają 1317 brutto..
        PS Tym naprawde bieednym nikt nawet nie daje 1317 tylko umowe na czarno a później won..
        • darooshka Re: Jaka bieda? To z reguły zwykłe lenistwo 09.09.10, 15:37
          Bo tak właśnie jest, że alkol ma (dlaczego nie skierują go na leczenie a jak już przestanie pić to niech dają, pomagają, niech sprawdzają czy nie wrócił do nałogu). Ale jakoś nikt na to jeszcze nie wpadł.
          • affera123 Leniwa to ty jesteś...umysłowo 09.09.10, 17:00
            Kiedyś dziennikarz zapytał takiego "żula", dlaczego mimo biedy kupuje i spożywa "alkohol", a tak naprawdę chodzi raczej o tzw. bełta czyli tanie wino. I facet, szczerze, odpowiedział mu tak: "bo panie redaktorze, wino kosztuje 3 złote, a jak wypiję butelkę, to dwa dni śpię i nie czuję głodu i zimna, i tej całej beznadziei". Rzecz działa się na śląsku na jednym z takich osiedli, gdzie co drugi mieszkaniec to bezrobotny, dawny pracownik zlikwidowanej kopalni. Więc pomyśl czasem, jak coś napiszesz. I trochę więcej wrażliwości. Nie każdego stać na popełnienie samobójstwa, bo nie daje sobie rady w życiu. Są tacy, którzy zabijają się całkiem świadomie, ale na raty.
            • hela6 Re: Leniwa to ty jesteś...umysłowo 09.09.10, 18:28
              A Ty naiwna niestety.
              Artykuł musiał być bardzo lyryczny i chwytający za serce .

            • nikodem_73 Re: Leniwa to ty jesteś...umysłowo 09.09.10, 21:45
              Piłem w życiu wina po 3 zł - nie trzyma po nich dwa dni. Kichy za to czyszczą bezbłędnie.

              I jestem ciekaw, czy może pan redachtor spytał był "a co zrobił pan aby wyjść z tej beznadziei?"

              Bo jakoś tak się śmiesznie składa, że część z owych "żuli" potrafi wzgardzić np. noclegiem w schronisku dla bezdomnych gdyż... tam trzeba być trzeźwym.

              No sorry, ale jeżeli ktoś od życia oczekuje tylko tyle aby mieć pełną michę, ogłupiacze i najprostsze rozrywki w zamian oferując... hmmm... nic, to niby co mamy zrobić? Zagwarantować mu to? A niby dlaczego? W imię źle pojętego humanitaryzmu? A chcesz się założyć, że nawet gdyby temu "żulowi" zagwarantować michę i bełta to i tak byłby niezadowolony? No tak - jest spore prawdopodobieństwo, że stwierdziłby "ale po tych winach za 3 zł mam okropne rozwolnienie - jest mi źle bo chcę te po 6 zł". Tak to już jest zrobione, że potrzeby zawsze (w większym lub mniejszym stopniu) przewyższają możliwości.

              To nie jest kwestia wrażliwości, lecz oceny sytuacji. Jesteś taka megawrażliwa? Idź - rozdaj swoją pensję ubogim (niekoniecznie żulom). Nikt Ci nie broni. Najłatwiej jest dzielić cudze.
              • maga164 Re: Leniwa to ty jesteś...umysłowo 10.09.10, 17:02
                Gdy organizm jest wyniszczony to bełt mocniej trzepie, dlatego osoby odchudzające się uważają na alkohol.
            • borsuk112 Re: Leniwa to ty jesteś...umysłowo 10.09.10, 00:07
              affera123 napisała:

              > Kiedyś dziennikarz zapytał takiego "żula", dlaczego mimo biedy kupuje i spożywa
              > "alkohol", a tak naprawdę chodzi raczej o tzw. bełta czyli tanie wino. I facet
              > , szczerze, odpowiedział mu tak: "bo panie redaktorze, wino kosztuje 3 złote, a
              > jak wypiję butelkę, to dwa dni śpię i nie czuję głodu i zimna, i tej całej bez
              > nadziei". Rzecz działa się na śląsku na jednym z takich osiedli, gdzie co drugi
              > mieszkaniec to bezrobotny, dawny pracownik zlikwidowanej kopalni.

              dobre. jabol trzyma 2 dni. nieźle się uśmiałem:))))) to mniej więcej jak jeden idiota pod artykułem zalegalizowania stowarzyszenia na rzecz wolnych konopi, w komentarzach pod artykułem napisał:
              "Tak, ku*wa, zalegalizujcie narkotyki, jak pojawią się tabuny upalonych pacanów na ulicy to zobaczycie, jakie to "ziółko" jest nieszkodliwe."
              całe szczęście zbieram takie kwiatki, zapisuję na kompie i czasami, jak teraz, się przydają.

              druga sprawa. czy ten pan górnik powiedział co zrobił z 50-ma tysiącami co to je dostał jako rekompensatę? zainwestował, czy przepił? wierz alkoholikom. powodzenia:)

              trzecia sprawa. czy pan "dziennikarz" zadał temu panu pytanie ile by mu musieli zapłacić żeby znów zjechał pod ziemię. z tego co wiem, to ci byli, komunistyczni, gierkowscy górnicy traktują dzisiejszych, tych co pracują za 4 tys. na rękę jak frajerów.

      • hanishl lodzermensh jeszcze jest na zielonej wyspie 09.09.10, 16:33

      • riopoker Re: Jaka bieda? To z reguły zwykłe lenistwo 09.09.10, 21:38
        bredzisz debilu
    • swieddlow Bieda się pogłębia. Tacy sami, a ściana między ... 09.09.10, 14:16
      To POlityka jedynie słusznej partii sprawia, że nic sie w tej materii nie dzieje. Grunt, że Tusk i jego ośiecona kompania ma się dobrze. POgoda dla PObogaczy chciałoby sie powiedzieć.
    • javall Bieda się pogłębia. Tacy sami, a ściana między ... 09.09.10, 15:17
      Szkoda, ze tekst ten jest w necie publikowany tylko w dziale "Lodz".
      Czyzby redakcja Wyborczej sadzila, ze dotyczy to tylko Lodzi ?
      Moze lepiej nie dawac ludziom okazji aby na zbyt szerokim forum
      oceniali sytuacje ?
      Wywiad jest bardzo wazny ! Powinien znalezc sie wsrod glownych
      tematow w czesci krajowej. Moze zamiast informacji o wewnetrznych
      klopotach w PiS, moze zamiast wyglupow Palikota, zamiast nowych
      peanow na czesc Tuska i Platformy.
      Tak, napewno zamiast !
    • piss-kup Re: Tacy sami, a ściana między nami 09.09.10, 16:23
      Welcome to Piss-Scian(em)a. Tylko u nas tylko na wschod od Wisly przezyjesz niezapomniane uczucie oddawania stolca (czasami kalem zwany) do plastykowych workow i toreb...we wlasnym mieszkaniu.
    • ubiquitousghost88 Polska bieda się pogłębia. Od lat 30-tu... 09.09.10, 17:11
      ...Wiedzieli cwaniacy, jak z tego procesu przynajmniej własną dupę uratować.
      Nawet Nobla ćwokowi nie pożałowali...
    • affera123 "Podziwiam" tych meneli 09.09.10, 17:19
      Geniusze ekonomii i mistrzowie przetrwania przez pokolenia. Nie pracują, ale mają za co pić, "wychowują" dzieci, mają gdzie mieszkać... Tylko pozazdrościć zaradności...rozumiem jeszcze, że działaliby na trzeźwo, ale to cwaniaczki kute na cztery łapy, robocopy rzeczywistości, niezniszczalna materia, do tego potrafią zrobić coś zniczego i żyć bez pieniędzy. Ja już bym pewnie nie żyła, bo choć nie piję, nie palę, pracuję od rana do nocy i skończyłam jakieś tam szkoły, to ledwo wiążę koniec z końcem i nie mam najmniejszych szans np. na własne mieszkanie wypracowane uczciwie, choćby i po 20 latach, ale zawsze. Nie dla mnie bonusy od państwa, za które całowałabym po rękach, bo to jest Polska promenelska, gdzie tylko awanturny żul i bandzior w jednej osobie ma dostęp do maksimum pomocy od naszej kochanej ojczyzny. Nie potrzebuję jedzenia, ubrań, ale chociażby tańszych kolonii dla córki i dofinansowania zajęć pozalekcyjnych, czy to tak dużo? Moja sąsiadka nie dostała pomocy z MOPS-u (lat 80, niepełnosprawna od 10-go roku życia, z bardzo niską emerturą - pracowała wiele lat jako salowa), bo chodzi schludnie i czysto ubrana, a mieszkanie ma wysprzątanie, mimo że po uiszczeniu podstawowych opłat za prąd, gaz itp. brakuje jej pieniędzy na jedzenie (o lekach już dawno zapomniała). Panie z ośrodka stwierdziły z rozbrajającą szczerością, że pomoc należy się w pierwszej kolejności patologii, pijakom, narkomanom i ich rodzinom, a sąsiadka może sobie pójść do księdza, jeśli jest wierząca.
      • darr.darek O !!! To TO !! 10.09.10, 15:47
        affera123 napisała:
        > Geniusze ekonomii i mistrzowie przetrwania przez pokolenia. Nie pracują, ale ma
        > ją za co pić, "wychowują" dzieci, mają gdzie mieszkać... Tylko pozazdrościć zaradnosci
        > i...rozumiem jeszcze, że działaliby na trzeźwo, ale to cwaniaczki kute na cztery łapy
        >(..)
        >choć nie piję, nie palę, pracuję od rana do nocy i skończyłam jakieś tam szkoły, to l
        > edwo wiążę koniec z końcem i nie mam najmniejszych szans np. na własne mieszkan
        > ie wypracowane uczciwie, choćby i po 20 latach, ale zawsze. Nie dla mnie bonusy
        > od państwa, za które całowałabym po rękach, bo to jest Polska promenelska, gdz
        > ie tylko awanturny żul i bandzior w jednej osobie ma dostęp do maksimum pomocy
        >(..)
        > Panie z ośrodka stwierdziły z rozbrajającą szczerością
        > , że pomoc należy się w pierwszej kolejności patologii, pijakom, narkomanom i i
        > ch rodzinom, a sąsiadka może sobie pójść do księdza, jeśli jest wierząca.

        Wspaniały komentarz dla opisu nędzy działań lewicy !

        Dopóki ludzie nie wyzwolą się z tego bełkotu propagandowego, to będą wciąż i wciąż utrwalać ten czerwony cyrk głosując na kolejne władze spośród wyznawców lewicowych ideologii.
        I niech nikt nie plecie, że PO nie jest lewicowa. Jest równie lewicowa jak SLD, PiS, PSL, SO itd., bo realizuje czynnie przydzielony nam program lewicowy. Przydzielony przez następnych EUropejskich ideologów, tym razem już nie z Moskwy, ale bynajmniej nie wrogich towarzyszom z Moskwy.

        Pani, która to opisuje płaci na ten czerwony cyrk, płaci na to, by m.in. niezłapany podpalacz-zabójca z Kamienia Pomorskiego mógł z resztą menelstwa przenieść się z dawnego niepasującego hotelu i zamieszkać w nowym, ładnym budynku.
        Niestety, tak jak jakieś 95% ludzi w Europie ta pani nie jest w stanie do końca wyzwolić się lewicowych schematów myślenia i chciałaby prosić, by i jej zafundowano różnorakie korzyści, mimo że nie należy do menelstwa.

        A co ona powinna zrobić ? Powinna powiedzieć dobitnie wszystkim lewicowcom i socjalistom polskiej sceny politycznej:
        - odpier..cie się od moich ciężko wypracowywanych dochodów.
        Z rynkowej płacy dla słabiej (niż mediana) zarabiającej osoby 2000zł faktyczna płaca płacona przez pracodawcę to ok. 2500zł z narzutami. Koszt utrzymania kadrowej od przelewów na fiskusa i zus to koszt, który o co najmniej 10% obniża tą rynkową płacę. Bez tego na rynku ten biedniejszy pracownik zarabiałby już 2750zł a ten ze średnią krajową ok. 4300zł.

        Wracając do tego 2500zł. Z tego ten biedny pracownik dostaje jednak na rękę ok. 1400zł. A z tego z kolei przy zakupie towarów i usług płaci VAT wg różnych stawek, średnio ok. 14% ceny zakupu. Czyli w cenach netto wydaje już tylko 1200zł (z 2500zł realnie zapłaconych przez pracodawcę na poczet comiesięcznego zatrudniania tego pracownika). Znów dygresja, że gdyby przedsiębiorstwo nie musiało się bawić w liczenie VAT, to cena końcowa byłaby niższa. Przedsiębiorstwa prowadzą księgowość w cenie netto, a kalkulacja VAT to już charytatywna działalność liczenia opodatkowania na rzecz fiskusa.

        Dodatkowo pracownik płaci akcyzy i VAT od akcyzy od: paliwa, fajek, alkoholi i ... realnie uśredniając wydatki na te towary, to z tego 1200zł netto na zakupy, faktycznie wydawane jest tylko 1000zł na realną wartość zakupu. Ci co dużo jeżdżą, dużo palą i więcej piją płóacą na państwo trochę więcej, inni mniej.

        1000zł REALNEGO wydatku z 2500zł rynkowego zarobku pracownika najemnego.

        Gwoli ścisłości dodam jeszcze, że poza pracownikami najemnymi w sferze wytwórczej realnej istnieją też sfery dużo słabiej opodatkowane.
        A może jakiś lewicowiec chciałby zakwestionować wyliczenia ? Może jakiś z PO, która chce nam jeszcze zwiększyć VAT ?

    • aekielski Bieda się pogłębia. Tacy sami, a ściana między ... 09.09.10, 17:53
      Ciekawy artykuł,ciekawa dyskusja. Obserwuje tych biednych ludzi i widzę wśród nich takich co się pogodzili z tą biedą i nie mają zamiaru z niej wychodzić. Wepchnięci w biedę swoje żale gaszą alkoholem,żyją z dnia na dzień. Są też tacy,którzy walczą i chcą z biedy wyjść. Niestety dokonanie tego samodzielnie graniczy z cudem. Pomoc państwa praktycznie nie istnieje. Nacisk należy położyć na pomoc tej drugiej grupie. Niestety,pomoc,to pożyczka,która w efekcie wpycha biedaka z powrotem w biedę.
    • hela6 Bieda się pogłębia. Tacy sami, a ściana między ... 09.09.10, 18:23
      A jakież to umiejętności są tak przestarzałe że nie można ich w żaden sposób wykorzystać?
      Praca fizyczna na przykład?
      No bez przesady.
      Ludziom trzeba pomóc ale nie dając tylko pomóc zorganizować się.
      Moje dziecko ani ja nie mieliśmy swojego pokoju co nie przeszkadzało w czytaniu najpierw dziecku przez rodziców a potem samodzielnemu.
      Dziś dzieciaki nie maja biurek ale na komputer miejsce się znajdzie. O czym to świadczy? O chowaniu analfabety.
      • jan_dreptak Re: Bieda się pogłębia. Tacy sami, a ściana międz 09.09.10, 18:43
        W polsce wg szacunków pracuje ok 300-500 tys nielegalnych pracowników głównie ze wschodu, przyjeżdżając tutaj do pracy muszą zarobić na kwaterę i jedzenie i jeszcze zostaje im tyle, że opłaca im się przyjeżdżać. Opisywani "biedni" mają mieszkania zapłacone z naszych podatków i dodatkowo zasiłki ale im jakoś się nie opłaci pracować.

        Skoro pół miliona obcych może sobie znaleźć robotę to pół miliona naszych jakoś nie potrafi ??? a może nie chce!!
        • mgla_jedwabna Re: Bieda się pogłębia. Tacy sami, a ściana międz 10.09.10, 00:22
          Pracownicy ze wschodu mieszkają po 4 w pokoju, a dzieci/współmałżonków zostawili w domu. Poza tym przyjeżdżają z perspektywą "pomęczę się rok-dwa, a potem odżyję". Do tego dla nich te pieniądze mają inną wartość, ponieważ są przeznaczone na pokrycie kosztów życia tam, gdzie są one dużo niższe (na tymże wschodzie). Tak więc Ukrainiec pracujący na budowie w Polsce jest w stanie ze swojej pensji utrzymać żonę i troje dzieci (na Ukrainie), Polak - nie, i nie ma to nic wspólnego z pracowitością tego Polaka.
          • borsuk112 Re: Bieda się pogłębia. Tacy sami, a ściana międz 10.09.10, 01:11
            mylisz się kotku. różnica w wartości nabywczej naszych walut wcale nie jest taka duża.


            Tak więc Ukrainiec pracujący na budowie w Polsce jest w stanie ze swojej pensji
            > utrzymać żonę i troje dzieci (na Ukrainie), Polak - nie, i nie ma to nic wspól
            > nego z pracowitością tego Polaka


            jak to nie????
            jakoś na zachodzie są pracowici nasi rodacy. trzeba tylko chcieć. porównaj te dwie sytuacje i wyciągnij wnioski.
            • joasia_krk Re: Bieda się pogłębia. Tacy sami, a ściana międz 10.09.10, 01:48
              Wartość PKB per capita w Polsce jest większa trzykrotnie niż na Ukrainie. Nominalna natomiast dwukrotnie. Jeżeli to nie jest duża różnica? Jest nawet widoczna w skali logarytmicznej jako niezły skok.
    • r.bienkowski1 Bieda się pogłębia. Tacy sami, a ściana między ... 09.09.10, 18:49
      Cóż, panie Michnik, Jacek Kuroń już dawno napisał "Rzeczpospolitą dla moich wnuków", edukacja i jeszcze raz edukacja. Mi bank da kredyt, im parabank z lichwiarskim procentem.

      • madznun Re: Bieda się pogłębia. Tacy sami, a ściana międz 09.09.10, 21:39
        CI da, mi dasie skończony?
    • nektarist Bieda się pogłębia. Tacy sami, a ściana między ... 09.09.10, 19:15
      Nijaka polityka ekonomiczna POpaprańców z Tuskiem i tym nowym niby prezydentem doprowadzi do jeszcze większych obszarów biedy. Zajmują się oni bowiem tylko i wyłącznie zwalczaniem konkurencyjnej partii. Na reformy nie ma tu miejsca. Nie będą się nikomu narażać. Temat zastępczy działa wybornie, a oni POdzielili stołki i profity. I jeszcze patrzą co tu jest więcej do zabrania.
    • aboutblank "Bogaci mało wiedzą o biednych" 09.09.10, 19:40
      Bo nie chcą wiedzieć i mają biednych w d..e. Mają to gdzieś, że jest część społeczeństwa, która żyje w nędzy i głodzie. Ważne, że oni mają luksusy - zdobyte najczęściej przez różne mniej lub bardziej legalne manipulacje. Właśnie kosztem tych, którzy dzisiaj przymierają głodem.
      Oczywiście część z tych biednych jest w takim stanie na własne życzenie - alkoholizm, nieróbstwo itd. Ale nie wszyscy. Są też chorzy, którzy nie mają znikąd pomocy ani materialnej ani medycznej. Umierają w cierpieniu i nędzy.
      Równolegle bogaci pławią się w luksusach, rozbijają się drogimi samochodami (przy okazji zabijając innych, niewinnych użytkowników dróg), organizują tak kosztowne imprezy, że koszt jednej mógłby pełnowartościowo wyżywić ponad 100 osób przez rok.
      Tak wygląda obraz Polski.

      W krajach cywilizowanych sytuacja jest inna. Bogaci zdobyli fortunę poprzez przedsiębiorczość, wysokie kwalifikacje i rozsądek. Wiedzą ile trudu kosztuje zdobycie majątku. Dlatego też wspierają naukę, medycynę, kulturę i sztukę. W wysokorozwiniętych krajach najbogatsi zakładają fundacje wspierające różne obszary życia, nauki, sztuki itd.
      W takich środowiskach egoistyczne marnotrawienie kasy wyłącznie na własne cele nie jest dobrze widziane. Bo tamci bogaci mają klasę, a nie są nowobogackimi burakami ze słomą w butach jak w Polsce.
    • kr-ok Re: Tacy sami, a ściana między nami 09.09.10, 20:05
      Donald rządzi 2 lata przypominam Ci jakbyś nie pamiętał ,więc nie obarczaj go za to że w Polsce jest bieda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka