Dodaj do ulubionych

Milczanowski: "Olin" był agentem, to nie była ż...

29.09.10, 19:07
MILCZ Waść, wstydu oszczędź !
Obserwuj wątek
    • ogabignac Milczanowski: "Olin" był agentem, to nie była ż... 29.09.10, 19:09
      Jem wieprzowinę i nic z tego wywiadu nie zrozumiałem.
      Ale nie zniżę się do niejedzenia.
      • klamca.wyborczy Milczanowski to typowy frajer 30.09.10, 11:49
        milczonowski to mega frajer, dal sie jak dziecko wypuscic rosjanom

        niby taki fachowiec od sluzb hahahahahahahah, co za frajer
    • myslacyszaryczlowiek1 Prokurator, sędzia, policjant 29.09.10, 19:51
      nie przyjaźni się z przestępcami.
      Premier, ministrowie nie przyjaźnią się ze szpiegami i biznesami.
    • alakyr Naiwniak Milczanowski 29.09.10, 19:57
      Po prostu Rosjanie zrobili nas w konia ale zespołowi Wałęsa/Milczanowski to było na rękę bo można było walnąć w lewicę. A że wyszli po latach na idiotów....kogo to teraz obchodzi.
      • wredny.wielonickowiec Tak czy owak - jeśli kacapia próbowała w ten... 30.09.10, 00:26
        ...sposób zniechęcić do nas NATO, to dobrze, że nic z tego nie wyszło ;->
    • erte2 Milczanowski: "Olin" był agentem, to nie była ż... 29.09.10, 20:12
      Tak się składa że znam Anrzeja Milczanowskiego z dawnych lat. I raczej mu wierzę.
      • fanpanajurka Re: Milczanowski: "Olin" był agentem, to nie była 29.09.10, 20:15
        Jeszcze jeden z tych "nieprzemakalnych" jak ziobrowate zero.
        Plujesz mu w gębę, a on, że deszcz pada.
        Tfu!
      • cleryka Re: Milczanowski: "Olin" był agentem, to nie była 29.09.10, 21:17
        Może i uczciwy,ale bardzo głupi!Dlaczeho Zacharski ukrywa się poza granicami Kraju? Został wpuszczony w maliny przez agenta,a nie przewerbował agenta ruskiego.Milczanowski wpuścił się to musi teraz głupio gadac o Białej księdze,której wartośc jest żadna.
      • zbyszek.bejach Re: Milczanowski: "Olin" był agentem, to nie była 29.09.10, 21:22
        erte2 napisał:

        > Tak się składa że znam Anrzeja Milczanowskiego z dawnych lat. I raczej mu wierz
        > ę.
        Ja też go znam i niestety mu nie wierzę.
      • asraz Re: Milczanowski: "Olin" był agentem, to nie była 30.09.10, 07:41

        Kiedy Milczanowski trafi do pierdla. Tam jest miejsce dla głupków
        Ruski ośmieszyli naszych asów wywiadu i nieudolnego ministra.
    • r1111111 Milczanowski: "Olin" był agentem, to nie była ż... 29.09.10, 20:59
      ""Gazeta Wyborcza" opublikowała tekst "Czy Olin miał zatrzymać NATO?""

      Czy szykuje się nowy sojusz PO "Nasza Droga GW"?
    • menuet1 To jakaś rodzina z Maciarewiczem ??? 29.09.10, 21:16
      Ci Rosjanie to takie spryciule ,że nawet swojego zdrajcę honorują. Gdyby go posadzili to by potwierdzili ale nie sadzając też potwierdzają.
      Myślę ,że Stowarzyszenie Kawalerów Ostrogi to jednak tylko część naszych możliwości , no i Milczanowski , Maciarewicz , kaczyński , Błaszczak i inni podobni to chyba jedna i ta sama rodzina.
      A.kublik powinna jednak wziąść się za lepsze kryminały. Czytam sobie Doyle'a i stwierdzam ,że to wartościowsze od naszych spec służb. No ale Holmes nie walczył z Oleksym ! [ a poprzez niego z całą lewicą].
    • bogdan331 Milczanowski: "Olin" był agentem, to nie była ż... 29.09.10, 21:23
      andrzej m.=antek macierewicz.=antek bis!
    • jamci44 Milczanowski: "Olin" był agentem, to nie była ż... 29.09.10, 23:08
      Taa, żeby chronić cennego agenta Olina, to teraz rosyjskie służby chronią "zdrajcę", nie zauważając w swoich wyrafinowanych kombinacjach tego, że wyjdzie na to, że zmontowali prowokację mającą zachwiać wiarygodnością rządu polskiego w chwili skądinąd starań Polski o przyjęcie do NATO. Czyli co? agent Olin jest tak cenny, że trzeba go chronić nawet chroniąc do pucu "zdrajcę", czy też agent Olin jest tak bezwartościowy, żeby go właśnie przez chronienie zdrajcy wystawić, potwierdzając przewrotnie przez chronienie tego ostatniego istnienie Olina (co zdumiewająco łatwo rozgryza Milczanowski)? To teraz na kolejnym zapętleniu spirali zdrajca Jakimiszyn powinien jakoś w miarę spektakularnie dostać w czapę, żeby zaprzeczyć oskarżaniu Rosji o prowokację (jeśli dziś kogokolwiek takie oskarżenie rusza, skoro ostatecznie Polska i tak jest w NATO). Ale terazj uż nie byłoby to jednoznaczne potwierdzenie istnienia Olina, bo na tym wyższym piętrze gry stałby się on w całym palimpseście tylko żetonem bez realności. Realnym pionkiem za to stałby się znów Jakimiszyn-zdrajca, gdyby dziś komukolwiek w służbach rosyjskich zależało na ciągnięciu tej zamierzchłej gierki i zachowaniu twarzy.
      Krótko mówiąc, tak czy inaczej wygląda na to, że nasz słynny szpieg Zacharski został zrobiony w trąbę, a z nim prostoduszny Milczanowski, któremu wszystko tak naiwnie się układa, jakby się naczytał Forsythe'a.
      A może, horrendum, rzeczywiście istnieje agent-Olin-Oleksy (stokroć groźniejszy niż znany nam Narcyz, który lubi paplać)? Tylko gdzie są konkretne dowody zbrodniczej współpracy, poza pracą myślową (i trunkową) naszego pożal się boże Bonda, Zacharskiego, i natchnionego neofity (kontr)wywiadu Milczanowskiego?
      • fanpanajurka Re: Milczanowski: "Olin" był agentem, to nie była 29.09.10, 23:15
        jamci,
        daj spokój, bo się "propaństwowcowi" w głowie zakręci, jak Aloszy po stakanie Majorkowej whisky... :-D
        • jamci44 Re: Milczanowski: "Olin" był agentem, to nie była 29.09.10, 23:48
          a w ogóle to przyszło mi do głowy, bo też się naczytałem Forsythe'ów różnych, że bez twardych dowodów, a najczęściej nawet z takimi dowodami, o zdemaskowanych agentach nie grzmi się wszem i wobec, zwłaszcza z trybun parlamentarnych, chyba że akurat chce się zrobić jakąś robotę polityczną, a robienie roboty politycznej jest ponoć służbom zwyczajnie zabronione. Agentów albo się wsadza do więzienia (i ew. wtedy o tym ogłasza), albo przewerbowuje, albo wymienia na "swoich", albo kiedy nie ma pewności, się ich obserwuje do skutku takiego lub innego.
          Jak w Panu Tadeuszu według majora Rykowa mawiał do niego Suworow: "Pomnij Rykow kamrat, żebyś nigdy nie chodził na Lachów bez armat". Bo się nie rozproszą, nie pokłócą i nie stracą zdrowego rozsądku, jeśli go w ogóle mają.
    • anka28-5 Zacharski pracował dla ZSRR... 30.09.10, 09:20
      ...i następnego dnia po uwolnieniu przez Amerykanów - jak informowała "Wolna Europa" - poleciał do Moskwy odebrać najwyższe ich odznaczenie. Czy Milczanowski - ponoć buddysta - jest tak ciemny, zamiast być "oświeconym", że o tym nie wie, czy rżnie głupa...? W każdym razie dla mnie jego oddanie Zacharskiemu i powoływanie się przezeń na autorytet szpina pracującego dla ZSRR - to wszystko rodzi wątpliwości, kim jest właściwie Milczanowski... Antypatyczny facet !
    • aekielski Milczanowski: "Olin" był agentem, to nie była ż... 30.09.10, 11:58
      Niech Milczanowski da słowo harcerskie a uwierzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka