Dodaj do ulubionych

Dlaczego tak łatwo dzielic Polaków ?

11.10.10, 19:23
Jesteśmy dramatycznie podzieleni.
Zgadzam się ze stwierdzeniem , że również prezes PiS-u jest temu winien, a dokładnie jest współwinien. Ale jego współwina jest mizerna w porównaniu z wina władzy.
I rodzi się pytanie: dlaczego tak łatwo ten podział się tworzy ?
Czy to tylko "Kaczor" jest "aż tak" winien?
Czy obecni władcy Polski nie mają w tej materii nic do powiedzenia? Nie chcą , nie potrafią nic zrobić?
Dlaczego tak wielu ludzi w Polsce PO nie czuje sie u siebie? Nie czuje się pełnoprawnymi obywatelami?
Dlaczego tak wielu uważa, że obecny rząd , prezydent , to nie ich rząd, prezydent?
Czy "władcy" z nadania demokracji nie maja wyrzutów sumienia (zakładam ,ze wiedzą co to takiego) ,ze kilka milionów ludzi uważa sie za skrzywdzonych przez nich?
Nie rozumiem Tuska , Komorowskiego jak mozna spać spokojnie wiedząc ,ze tak wielu ludzi w Polsce uważa się za zignorowanych, wydrwionych , "skopanych" przez władzę.
Ta olewająca ludzi władza to nie jest moja ( w sensie emocjonalnym, nie prawnym) władza i ma nadzieję ,że nigdy nie zniżę się do zmiany zdania.
Obserwuj wątek
    • swarozyc Re: Dlaczego tak łatwo dzielic Polaków ? 11.10.10, 19:26
      odpowiedzi udzielil Jan stachniuk w swoich ksiazkach.
    • bercik38 Re: Dlaczego tak łatwo dzielic Polaków ? 11.10.10, 19:58
      Bo Polacy to zwykły zazdrosny motłoch bez względu na wykształcenie, pozycję czy zawód. Polacy nie potrafią ze sobą współpracować, każdy chce być szefem. Jak wiadomo szew to na jajach.
    • incognicka Polaków podzielił mafijny OS 11.10.10, 21:50
      podzielił na złodziei-oligarchów-uwlaszczeńców (reprezentowanych przez PO i Palokota oraz na na wywłaszczonych-okradzionych-zniewolonych. To co mamy obecnie to kulmunacja efektów tego podziału , bo ludziom głod zaglada w oczy. Będzie rewolucja jak nic.
    • gintrowa Re: Dlaczego tak łatwo dzielic Polaków ? 11.10.10, 22:52
      Bo Polacy to taki specyficzny naród - dużo w nas fobii, czujemy się "wybrańcami", lepszymi od innych, nawet katolicyzm musi przybierać rozmiary obsesji - Polacy, to taka wyrażka, pół...resztę sobie dośpiewaj bracie Polaku!
      • swarozyc bo katolak to... 11.10.10, 23:13
        To taka qrwa bez honoru, zasad moralnych, obludna, histeryczna, niekompetentna i
        odporna na racjonalne argumenty. Do tego biedna, zawistna i idaca na pasku swego
        glownego wroga - kosciola kat.
        • ddyzma5 Re: bo katolak to... 12.10.10, 09:35
          W taki prosty sposób znów wylądowaliśmy przy jednym z głównych tematów ideologicznych tego forum. Walki z kościołem katolickim.
          W Polsce są grupy interesów , którym jest na rękę taka sytuacja.
          Bardzo niski poziom elit politycznych, sprzyja jeszcze takiej sytuacji.
          Jak to się mówi „ w mętnej wodzie ryby dobrze się łowi ” .
          W taki sposób powstała sytuacja dezorientacji społeczeństwa, a ataki na kościół powodują nic innego, jak aktywację obrony przed tymi atakami.
          Problem lichwiarskich obcych grup interesów jest polska spójność oparta na kościele, którą stara się lichwiarstwo od lat rozbić.
          • babaqba Re: bo katolak to... 13.10.10, 19:26
            ddyzma5 napisał:

            > W taki prosty sposób znów wylądowaliśmy przy jednym z głównych tematów ideologi
            > cznych tego forum. Walki z kościołem katolickim. (...)

            Fakt, znów tutaj wylądowaliśmy, ale zauważ, że to kościół jest głównym aktorem polskiego dramatu: rządzi, dzieli, knuje, szkodzi i okrada. Jest ponadczasowy. Endecja niszczyła Polskę kilka lat przed wojną, wcześniej robiła to katolicka szlachta, w obecnych czasach szkodzą naszemu krajowi kreatury w rodzaju Kaczyńskich. I tylko główny animator jest zawsze ten sam, od setek lat, bez litości i przyzwoitości - kościół katolicki. Jest więc o czym mówić, jest z czym walczyć.

            " polska spójność oparta na kościele" to kłamstwo. Kościół zwalczał polskość, występował przeciwko Polsce i Polakom. Poucz się historii. Tylko w krótkim okresie schyłkowym PRLu kościół ubrał się w piórka opozycji. Niewykształceni historycznie Polacy dali się oszukać. Znowu.
            • ddyzma5 Re: bo katolak to... 13.10.10, 21:06
              babaqba napisała:

              >
              > Fakt, znów tutaj wylądowaliśmy, ale zauważ, że to kościół jest głównym aktorem
              > polskiego dramatu: rządzi, dzieli, knuje, szkodzi i okrada. Jest ponadczasowy.
              > Endecja niszczyła Polskę kilka lat przed wojną, wcześniej robiła to katolicka s
              > zlachta, w obecnych czasach szkodzą naszemu krajowi kreatury w rodzaju Kaczyńsk
              > ich. I tylko główny animator jest zawsze ten sam, od setek lat, bez litości i p
              > rzyzwoitości - kościół katolicki. Jest więc o czym mówić, jest z czym walczyć.
              >
              Nie sądzą aby można w obecnej konstelacji budować taką filozofię bazującą na patologiach w kościele. Również sięganie do historycznych przykładów nie jest tu niczym innym jak odwróceniem uwagi, może nieświadomym, od istoty sprawy.
              W Polsce jest bardzo destruktywny rozwój społeczny i gospodarczy, nie widzę tu żadnych elementów korygujących ten rozwój. Lichwiarstwo zdominowało wiele dziedzin w Polsce , i narzuca swoje „JA” . Dlatego akceptuje obecną rolę jaką odgrywa kościół w społeczeństwie polskim , a nawet ją popieram, choć jestem niewierzący.
              A więc patrząc z tej perspektywy, kościół ma z czym walczyć.
              W Polsce ktoś musi walczyć o normalność , tak jak to jest w innych krajach cywilizacji europejskiej.
              >
              > " polska spójność oparta na kościele" to kłamstwo. Kościół zwalczał polskość, w
              > ystępował przeciwko Polsce i Polakom. Poucz się historii. Tylko w krótkim okres
              > ie schyłkowym PRLu kościół ubrał się w piórka opozycji. Niewykształceni history
              > cznie Polacy dali się oszukać. Znowu.
              >
              W obecnej konstelacji nie jest istotna wcześniejsza rola kleryków .
              Poza tym , co innego nauka kościoła a co innego interesy kleru.
              Jak to się mówi, cel uświęca środki.
              Nie na patologiach przeszłości należy budować przyszłość, ale należy wyciągnąć najlepsze i najzdrowsze elementy tej przeszłości, i na tym bazować.
              Kościół obecnie jest reprezentantem wartości uniwersalnych, i to jest najistotniejsze.
              Kto tego nie widzi kastruje po prostu swoją świadomość.
            • remik.bz Re: bo katolak to... 14.10.10, 08:41
              babaqba napisała:
              Kościół zwalczał polskość, w
              > ystępował przeciwko Polsce i Polakom. Poucz się historii.

              Jesli juz sięgasz do historii , to taka"mała" uwaga.
              Akurat Kosciół w Polsce był i jest (jak słusznie zauważył Ddyzma) stróżem wartości uniwersalnych , ale również zawsze był pro-polski, patriotyczny. Przypomnij sobie role Kościoła w czasach zaborów (chociazby okres tuz przed powstaniem styczniowym) , przypomnij sobie rolę KK w czasie okupacji hitlerowskiej i w czasach komuny, podległości Moskwie. To właśnie przy Kościele istniała szansa na naukę patriotyzmu, na szerzenie polskiej kultury.
              Przypomnij sobie wreszcie stan wojenny , pomoc jaka kościół niósł milinom Polaków. Nie tylko pomoc materialna, równiez duchowa, popieranie kultury.
              Wiem o czym piszę , bo sam to przezyłem.
              Mowię z własnego doświadczenia a nie z "analizy prac naukowych mądrych, wykształconych młodziaków"
              To własnie w "obiektach" koscielnych mozna było za komuny spotkać się z polska kultura bez cenzury. Tam "poznałem" Miłosza , tam słuchałem Kaczmarskiego, tam śpiewlismy przy gitarach (i kieliszeczku- proboszcz udawał ,ze nie widzi) pisenki "zakazane" przez cenzurę (chociazby folklor lwowslki).
              A pomoc socjalna w tym okresie? A pomoc np prawna? Pod "skrzydłami" Kościoła działało wtedy wielu intelektualistów , (sam spotkałem prawnika-ateistę) , którzy pomagali prześladowanym przez system.
              Z tym porównaniem historycznym - to wybacz- ale chyba nie znasz polskich realiów i kierujesz się zachodnimi trendami.
              Może i w takiej Francji Kosciół był od zawsze ten "zły" (wg poprawności politycznej)- ale nie w Polsce.
              Powtarzam - ja jestem świadkiem dobrej pracy koscioła dla Polski.
              A dzisiaj Kościół wypełnia podobne zadanie jak za komuny. Przypomina o wartościach uniwersalnych i zło nazywa złem po prostu.
              I myslę ,ze dlatego jest tak zaciekle zwalczany przez tych dla których wykorzystywanie "zła"
              dla swoich celów (głównie "kasa") jest sposobem na zycie.
              • remik.bz Re: bo katolak to... 14.10.10, 08:43
                i jeszcza jedna uwaga. Piszę o Kościele jako instytucji. Nie o poszczególnych ludziach Kościoła, którzy jak to ludzie- często błądzą.
                • swarozyc Re: bo katolak to... 14.10.10, 21:35
                  Szkodliwość Kościoła katolickiego w Polsce poczęła być jaskrawo groźna dopiero po XVI wieku, po zwycięstwie kontrreformacji, kiedy ze szkół jezuickich masowo począł wychodzić polakatolik: nie Polak, lecz katolik, nie obywatel, lecz łacinnik, typ ludzki absolutnie niezdolny do rządzenia państwem, zwłaszcza państwem wielonarodowym. Od XVII wieku rozpoczyna się tragedia I Rzeczypospolitej.
                  W tej tragedii Kościół katolicki występuje jako demon zła. Groza widowiska polega na tym, że w oczach polakatolika demon ten uchodzi za opatrznościowego dobroczyńcę! Jemu właśnie polakatolik dziękuje za zasługi dla Polski!
                  O tych "zasługach" niechaj mówią fakty.
                  ***
                  Po wybuchu powstania na Ukrainie, do którego walnie przyczynili się Skargi, Hozjusze, Kuncewicze, Bobole, po klęskach wojsk koronnych, stanął w roku 1649 trudny pokój ze zwycięską Kozaczyzną Chmielnickiego. Ugoda zborowska punktowała, jako jeden z podstawowych warunków, przyznanie hierarchii prawosławnej czterech miejsc w senacie Rzeczypospolitej. W jej żywotnym interesie leżało, by przeobraziła się w Rzeczpospolitą trojga narodów.
                  Ale Rzym storpedował traktat zborowski. Nuncjusz papieski Jan de Torres zadbał o to, ażeby biskupi katoliccy, z urzędu zasiadający w senacie państwa polskiego, założyli stanowczy i skuteczny protest - "odgrażając się wyniść wszyscy z senatu." Tym biskupom, którzy się wyróżnili w owej akcji, nuncjusz złożył podziękowanie.1)
                  Znowu więc rozgorzała wojna. Potrzebne były pieniądze na wojsko. "Wszystkie sejmiki uznały, że duchowieństwo powinno bezwzględnie uczestniczyć w wydatkach na obronę państwa. Sprawa ta miała swoje głębokie uzasadnienie. Duchowieństwo tradycyjnie wolne od opodatkowania uchylało się od jakichkolwiek świadczeń na wojnę od początku powstania na Ukrainie. Jeszcze na sejmie koronacyjnym zdołało się oprzeć ostrym żądaniom w tej mierze."2)
                  ***
                  W roku 1768 sejm pod naciskiem Rosji przyznał różnowiercom równouprawnienie. Historyk Władysław Smoleński zanotował mimochodem, że "...Klemens XIV zachęcał do skasowania praw z roku 1768..." Zachęcał. Nieco więcej o tym papieżu wzmiankuje obcy autor. "W instrukcji dla nuncjusza Garampi w Warszawie papież pisał: >>Co szczególnie zatrważa nas, to nie tyle plany zagranicznych ministrów, ile lekkomyślność i obojętność katolików, a zwłaszcza biskupów. Napominamy bardziej patriotycznych spośród biskupów, by nie występowali tak mocno z powodu własnych, choćby najbardziej oczywistych i ciężkich uraz, lecz by przypomnieli sobie, że są w pierwszym rzędzie katolikami, a potem dopiero Polakami.<<"3)
                  Ciemnej szlachcie nie trzeba było więcej zachęt. W tymże roku zawiązuje się w Barze konfederacja "prawowiernych chrześcijan katolickich rzymskich."4)
                  Konfederacja Barska była imprezą wyłącznie katolicką, miłą Rzymowi i z jego poduszczeń podjętą, a dla państwa zgubną. Przyśpieszyła pierwszy rozbiór Polski. Później szereg barzan znajdzie się w ultrakatolickiej Targowicy.
                  ***
                  Przeciwko rozbiorowi katolickiej Polski protestowała Turcja, ale nie Watykan.
                  Pierwszego rozbioru, jak i następnych, papież nie potępił. Przeciwnie, rozgrzeszył Marię Teresę, która, pobożna katoliczka, miała pewne skrupuły, z którymi zwróciła się do Ojca Świętego. Cytuję Lelewela: "Le Saint Pere, en qui les Polonais croyaient toujours aveuglement, se hata de lui repondre au nom du ciel et de la terre >>que l´invasion et le partage etaient non seulement politiques, mais dans l´interet de la religion; que les Moscovites se multiplieraient d´une maniere prodigieuse en Pologne; qu´ils y introduiraient insensiblement la religion schismatique; et que pour l´avantage spirituel de l´Eglise, il etait necessaire que la cour de Vienne etendit sa domination en Pologne aussi loin qu´elle pourrait.<<"5)
                  Po polsku: "Ojciec Święty, któremu Polacy zawsze ślepo wierzyli, pośpieszył jej odpowiedzieć w imieniu nieba i ziemi, >>że inwazja i rozbiór były nie tylko właściwe politycznie, ale i w interesie religii; że w Polsce Moskale mnożą się w sposób niebywały; że wprowadzają tam po kryjomu religię schizmatycką; i że dla duchowego dobra Kościoła było konieczne, ażeby dwór wiedeński rozciągnął swe panowanie w Polsce możliwie daleko.<<"
                  ***
                  W roku 1773 sejm powołał Komisję Rozdawniczą dla przejęcia ogromnego majątku pojezuickiego, przeznaczonego na cele Komisji Edukacji Narodowej. Na czele Komisji Rozdawniczej stanęli dwaj znani grabieżcy: biskup Ignacy Massalski i biskup Andrzej Młodziejowski. W ciągu trzech lat swego istnienia ta komisja zdołała roztrwonić większą część powierzonych jej dóbr. Co więcej - Komisji Edukacji Narodowej prezydował aż do roku 1776 tenże biskup Massalski, przyszły wisielec.6)
                  ***
                  W lutym 1775 roku sejm rozbiorowy musiał zająć się finansami państwa, które bez wystrzału dało się okroić z trzech stron i utraciło między innymi takie źródła dochodu, jak Wieliczka, Bochnia i żupy samborskie. Przebogaty Kościół katolicki w Polsce, wolny od podatków, okazał się jak zwykle oporny wobec wszelkich zabiegów sejmu o "subsidium charitativum", czyli dobrowolną daninę kleru. "Ale dopiero po nowej prolongacie w marcu, pod naciskiem Stackelberga, duchowieństwo zdecydowało się na płacenie 600 000 rocznie." Była to sumka niewiarygodnie mała, skoro się zważy, że dochody jednego tylko biskupa krakowskiego wynosiły przed rokiem 1772 - 1 200 000 złp.7)
                  ***
                  W roku 1776 sejm podjął kolejną próbę naprawy Rzeczypospolitej. Komisja Kodyfikacyjna pod przewodnictwem Andrzeja Zamoyskiego opracowała i ogłosiła w roku 1778 projekt - Zbiór praw sądowych, znany jako Kodeks Zamoyskiego. Ale oto za kulisami sprawy zjawiają się trzej spiskowcy, którym wzmocnienie Polski nie odpowiada: ambasador Rosji Stackelberg, papież Pius VI i jego nuncjusz Archetti. Ten ostatni otrzymuje od Ojca Świętego tajną instrukcję, jak ma działać, by współpraca Kościoła katolickiego ze schizmatycką Rosją nie wyszła na jaw. Nuncjusz miał na swe rozkazy kilkanaście tysięcy ciemnych mnichów i zaagitował odpowiednio sejmiki równie ciemnej szlachty. Na sejmie 1780 roku wpłynął do laski marszałkowskiej wniosek, "aby prawa przez J. P. Zamoyskiego uformowane tak zostały umorzone, iżby się wspomnienie o uszy nasze ani potomków nie obiło."8) Na dany znak urobieni przez nuncjusza posłowie bez czytania nawet projektu Zamoyskiego "zaczęli drzeć kodeks i rzucać go z łoskotem na ziemię."9)
                  Władysław Smoleński w swej poczytnej książce Przewrót umysłowy w Polsce wieku XVIII pisze: "Projekt Zamoyskiego na sejmie roku 1780 upadł..." Upadł i tyle. Juliusz Bardach, Bogusław Leśnodorski i Michał Pietrzak w ich Historii państwa i prawa polskiego, PWN, 1977, ośmielili się ujawnić co nieco więcej: "Przeciw Zbiorowi praw wystąpiły jednak wszystkie wsteczne siły wśród szlachty i duchowieństwa, przy poparciu kurii rzymskiej i ambasady rosyjskiej." Każdy student historii i bez tego wie, że gdzie tylko wystąpią wsteczne siły, tam ani chybi znajdzie się i duchowieństwo. Z książki tej trójki historyków student nie dowie się, jaką cyniczną rolę odegrał w tej sprawie papież. Studentowi prawa wypadałoby przynajmniej powiedzieć o exequatur, które Zamoyski przewidywał w swym kodeksie, a które było rzeczą normalną w całej Europie.
                  ***
                  W roku 1792 najwyżsi dygnitarze Rzeczypospolitej zawiązali Konfederację Targowicką. Była to odpowiedź szlacheckiego narodu na trzeciomajowy zamach stanu. Papież Pius VI pobłogosławił Targowicę, nuncjusz ją pochwalił. Czterech biskupów podpisało akt tej konfederacji, piąty zarządził modły o jej powodzenie. Targowica zażądała przywrócenia zakonu jezuitów i oddania im z powrotem szkolnictwa. Miała w tym poparcie całego kleru katolickiego oraz większości szlachty. Niedługo jednak Rzym się cieszył. Zaborcy mieli własne plany.
                  ***
                  W roku 1825, gdy Warszawa stawiała pomnik Kopernikowi, na uroczystości odsłonięcia pomnika nie zjawił się żaden funkcjonariusz Czarnej Międzynarodówki. Kopernik był na indeksie papieskim aż do roku 1828. Rzecz jasna, że z tego powodu Kościół katol
                  • ddyzma5 Re: bo katolak to... 14.10.10, 22:28
                    Można by pisać, pisać i pisać. Tyle było w historii kościoła czarnych kart.
                    Krzyż był wielokrotnie nadużywany w historii przez grupy interesów kościelnych.
                    Ale co to ma wspólnego z dzisiejszymi realiami , ewentualnie z tematem ?
                    Kościół nie dzieli społeczeństwa ale wprost przeciwnie.
                    Wrogowie kościoła starają się rozbić społeczeństwo zintegrowane w okuł jego.
                    Dzisiaj wielu niewierzących czyta biblię dlatego, bo widzi w niej źródło wartości uniwersalnych.
                    Dzisiaj kościół spełnia doskonale rolę etyka w społeczeństwie polskim, dlatego jest to bardzo niewygodna instytucja dla wielu grup interesów.
                    Ja żyję w kraju w którym wielkie majątki są w rękach kościoła.
                    W nich kościół prowadzi działalność gospodarczą stwarzając mnóstwo miejsc pracy, jest jednym z największych pracodawców w Austrii. Kościół jest bardzo dobrym i bez przykładowym pracodawcą, bowiem jako pracodawca kierujący się wartościami etycznymi.
                    Konflikty socjalne między tym pracodawcą praktycznie nie istnieją, a ludzie pracujący w takich firmach są dobrze wynagradzani. Narzucają one również samoczynnie innym podmiotą gospodarczym poziom stosunków między pracodawcą a pracownikiem.
                    Takiego pracodawcy nigdy nie może być za wiele, oczywiście dla dobra ogółu.
                    Taki pracodawca nie jest tylko dla wierzących katolików , ale dla każdego niezależnie od wiary.
                  • remik.bz Pytanie o dzisiaj Swarożyc 15.10.10, 08:40
                    Pisałeś długo i duzo o sprawach dawnych. Szkoda ,że jednostronnie , że "zapomniałeś" o roli Koscioła chociażby w krzewieniu oswiaty, nauki czy chociażby o roli Cystersów w dziedzinie krzewienia wiedzy agro-rolniczej.
                    Ale to w tym momencie nieistotne.
                    Dyskusja o dniu dzisiejszym , o podziale w społeczeństwie wykreowanym przez wyznawców religii w której kasa jest bogiem i o roli KK jako strażnika wartości, który próbuje jednoczyć a nie dzielić.
                    I z którym zwolennicy boga- pieniadza walczą z niskich pobudek.
                    Odnośnie tych wartości bronionych przez KK.
                    Wiesz Swarozyc , mieszkam , pracuję w Krakowie. mamy tu duzo szkół(również przedszkoli), gimnazjów , liceów tzw katolickich , prowadzonych przez księży , siostry zakonne.
                    I wiesz co? Dostanioe się do tych szkół jest piekielnie trudne , nobilituje i są olbrzymie przepychanki wśród rodziców aby tam dzieci posłać ( chociaz to drogie placówki).
                    Posyłają tam dzieci nie tylko "zdewociali katolicy" , ale równiez ludzie na codzień "walczący" z KK - przynajmniej werbalnie. Często sa to ludzie bardzo zamożni , "światowi".
                    Niedawno na pewnej imprezce spotkałem gościa - prezesa Ważnej Firmy, który drwił z religi , walczył jak Ty z KK - ale w ramach dyskusji . Chciał byc taki nowoczesny , trendy, nie żaden ciemnogród.
                    Później rozmowa zeszła na naukę dezieci. Okazało się ,że swe dzieciaki posłał do "Paulinów" (krakowskie liceum uznawane za najlepsze). Gdy go spytałem dlaczego to zrobił - odparł zdziwiony: to przecież moje dzieci , chce dla nich jak najlepiej. Gdy mu przypomniałem ,ze tam krzyże wisza na ścianach , o aborcji i małżeństwach homoseksualnych mówi się zgodnie z doktryna KK odpowiedział - niech pan popatrzy na tę kelnereczkę, chciało by sie z nia to i owo...
                  • swarozyc Re: bo katolak to... 15.10.10, 09:55
                    W roku 1825, gdy Warszawa stawiała pomnik Kopernikowi, na uroczystości odsłonięcia pomnika nie zjawił się żaden funkcjonariusz Czarnej Międzynarodówki. Kopernik był na indeksie papieskim aż do roku 1828. Rzecz jasna, że z tego powodu Kościół katolicki w Polsce zasłużyć się jej nie mógł.
                    Po wybuchu w roku 1830 Powstania Listopadowego rząd Królestwa Polskiego zwrócił się do papieża o błogosławieństwo i moralne poparcie. Prośbę, podpisaną przez marszałka sejmu Władysława Ostrowskiego, zawiózł do Rzymu Sebastian Badeni. Zbyto go niczym. Polski poseł nie wiedział, że ubiegł go ambasador Rosji i że papież stanął po stronie prawosławnego cara przeciwko katolickiej Polsce. Papież już był wysłał na prośbę cara brewe do biskupów w Polsce. Losy wojny jeszcze się ważyły i ostrożnie sformułowane brewe papieskie nie zadowoliło cara. Tymczasem Powstanie upadło i papież już nie potrzebował dyplomatyzować. Wykoncypował w brudnopisie nowy tekst i przesłał go ambasadorowi carskiemu w Rzymie hr. Gagarinowi do aprobaty. Gagarin poczynił pewne skreślenia i poprawki w papieskim tekście i tak wspólnie zredagowana encyklika Cum primum z dnia 9 czerwca 1832 roku została wysłana do Polski.10) Był to nikczemny paszkwil, w którym bohaterów Powstania zwie się siewcami podstępu i kłamstwa. Nazywał się ten papież Grzegorz XVI, o którym - zdaniem Ignacego Chrzanowskiego - "uczciwy Polak do dziś dnia spokojnie mówić nie może..."
                    Przy sposobności trzeba wspomnieć, że w historii katolickiego obskurantyzmu ten papież wyróżnił się jako szczególny ciemniak. W swoim Państwie Kościelnym zakazał wprowadzenia kolei żelaznej i oświetlenia gazowego, twierdził bowiem, że są to wynalazki szatana.11)
                    ***
                    Powstanie Styczniowe 1863 roku poruszyło opinię Europy i jej dyplomację. Znamy stanowisko Londynu, Paryża, Wiednia i Berlina wobec polskiego zrywu. Milczał papieski Rzym. Jeśli się mylę - proszę mi wskazać, w którym podręczniku naszej historii, w czyich szkicach historycznych, w jakiej monografii Roku 1863 jest coś o stanowisku papieża? W znanym opracowaniu tematu, mianowicie w sporej książce Pawła Jasienicy Dwie drogi, ani słowa o stanowisku Głowy Kościoła katolickiego wobec kolejnej tragedii katolickiej Polski. Możemy wymienić z nazwiska trzech księży uczestników Powstania, którym można przeciwstawić pięciu księży paradujących z carskim medalem "za usmirienije polskogo miatieża" na swych sutannach.
                    Głucho i w tym ważnym fragmencie naszych dziejów o jakichś zasługach Kościoła wobec Polski.
                    ***
                    W dobie niewoli największe niebezpieczeństwo wynarodowienia groziło Polakom w zaborze pruskim. Zawiedli się Wielkopolanie licząc na pomoc Kościoła w obronie przed germanizacją. Arcybiskup gnieźnieńsko-poznański i przy tym prymas, hr. Mieczysław Halka Ledóchowski, był człowiekiem, którego poza nazwiskiem nic z polskością nie łączyło. Tylko dlatego został prymasem, że władze pruskie miały pewność, iż "Monsignor Ledóchowski von Polen nur den Namen hat."12)
                    Zabronił śpiewania w kościołach Boże coś Polskę. Wyrugował język polski z seminarium duchownego. Zabronił księżom należenia do Towarzystwa Oświaty Ludowej.13)
                    Mimo że był jawnym germanizatorem, Kościół w Polsce nie omieszkał ogłosić go bohaterem sprawy narodowej, a to na tej podstawie, że oparł się antykościelnym ustawom majowym i uwięziony przesiedział dwa lata w pruskim więzieniu. Prawda zaś jest taka, że był bojownikiem nie polskości, lecz papiestwa.
                    W roku 1890 wraz z upadkiem Bismarcka skończył się w Niemczech jego "Kulturkampf" i rozpoczęła się kosztem Polski sielanka niemiecko-papieska. "Kiedy więc między pogodzonym z państwem niemieckim Kościołem katolickim a Polakami na Śląsku rwą się nici solidarności, następuje moment krytyczny. Dotychczas kler katolicki popierał odrodzenie narodowe, szukając w ludzie śląskim oparcia w walce z rządem pruskim, teraz solidaryzuje się z interesem państwa niemieckiego w walce z polskością. Olbrzymi - trudny dziś do wyobrażenia - wpływ kleru na lud Śląska rzucony został na szalę niemiecką w tej zażartej walce."14)
                    W tej walce po stronie niemieckiej stanął następca Ledóchow- skiego, też prymas, Florian Stablewski. Ten wprawdzie przyznawał się do polskości, ale czynem ją zdradzał, bo słowem i pismem zwalczał narodowe odrodzenie Śląska. Zwłaszcza artykuł Stablewskiego zamieszczony w klerykalnym Kurierze Poznańskim z dnia 9 października 1892 roku nosi wszelkie znamiona zdrady narodowej. Ten prymas napisał, że Śląsk nigdy do Polski nie należał, budzenie się tam polskości potępił i nazwał sięganiem Polaków po nowy łup. Artykuł ten w bibliotekach wrocławskich jest nie do dostania. Podchwycili go z miejsca Niemcy i wykorzystali nawet w rewizjonizmie antywersalskim, dostał się ten artykuł także do publikacji angielskiej. Oto angielski fragment artykułu prymasa: "We regard the attempt to draw Silesia into the sphere of the political endeavours of the Poles who were incorporated in the Prussian State since 1772 as inopportune and injustifiable. (...) the province has no political aspirations, and therefore every attempt to identify Silesia with the status at the annexation after 1772 is entirely injustified and fallacious. That implies no more nor less than an attempt at new booty."15)
                    Na moją prośbę o kserokopię tego artykułu Biblioteka Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu nie odpowiedziała.
                    ***
                    Wśród pomniejszych sług Kościoła, którzy kładli jego "zasługi" dla Polski, wymienić trzeba księdza Kazimierza Lutosławskiego. Pisałem już o nim. Żądny krwi heretyków teolog katolicki, kalumniator i potwarca, szkalujący Józefa Piłsudskiego, że jest "narzędziem międzynarodowego żydostwa", już w zaraniu II Rzeczypospolitej rozwinął katolicką dywersję w szeregach młodzieży harcerskiej. Dla niej napisał książeczkę pod tytułem Czuj duch, a w niej taką przestrogę: "Cóż by ci przyszło z wolnej ojczyzny, gdyby Kościół miał na tym stracić."16)
                    Bez komentarzy.
                    ***
                    Do watykańskiego wianuszka "zasług" dla Polski dowiązali coś niecoś dwaj ostatni Piusi - XI i XII. Pierwszy, jeszcze jako arcybiskup Achilles Ratti, był od 1919 roku nuncjuszem w Warszawie, a równocześnie komisarzem Watykanu ds. plebiscytów na Śląsku oraz na Warmii i Mazurach. Wyraźnie proniemiecką działalnością w tym charakterze wywołał w Polsce powszechne oburzenie. Został z Warszawy odwołany w roku 1921.17)
                    Już jako papież Pius XI zatwierdził wszczętą przez biskupów, a prowadzoną przez jezuitów akcję "Pro Russia" na wschodnich obszarach II Rzeczypospolitej. Była to próba nowej unii, robota znienawidzona przez ludność prawosławną i dla państwa wysoce szkodliwa. Następca jego, Pius XII, zaczął swą polską politykę od wysłania w roku 1939 ministrowi spraw zagranicznych Rzeczypospolitej depeszy z poradą, by Polska odstąpiła Niemcom Gdańsk. Później, łamiąc konkordat z 1925 roku, obsadzał Niemcami stanowiska kościelne w okupowanej Polsce. Do końca swego papieżowania pozostał germanofilem.
                    ***
                    W świetle tego, co wyżej zostało przypomniane, można by zadumać się nad jedną rzeczą: nad tym, że nasza czytająca publiczność zachowuje się jak stado mułów wobec kłamstwa, jeśli tylko to kłamstwo jest miłe dla polakatolickiego ucha.
                    Pan profesor Stanisław Grabski, ten od konkordatu z 1925 roku, nie musiał obawiać się ośmieszenia, kiedy napisał: "Ale między Rzecząpospolitą Polską przed rozbiorami, ani między narodem polskim po rozbiorach a Kościołem katolickim nie było żadnych zatargów. Nie tylko naród polski stał zawsze dzielnie przy Kościele katolickim, ale i Kościół katolicki w Polsce stał wiernie przy narodzie polskim w najcięższych, jakie przeżywaliśmy, terminach."18)
                    Z tym poglądem na Kościół katolicki nie zgodziłby się taki polakatolik jak Seweryn Goszczyński, który o katolicyzmie napisał w roku 1841: "Urządziwszy Polskę w swoim duchu, podniósłszy się nad nią władzą duchową, pojrzał na nią jak na swoją własność, zapragnął zmienić ją w ślepe narzędzie swojego bezwarunkowego samowładztwa. Stąd wynikło, że ją ociemnił jezuityzmem, duchem cudzo-ziemszczyzny sprowadził z dro
                    • remik.bz Prawie mnie przekonałeś Swarożycu 15.10.10, 10:22
                      Po przeczytaniu Twego wyczerpującego ( w sensie dosłownym ) postu zacząłem zastanawiać się czy to czasem ja nie zyję w błedzie.
                      I wtedy przypomniałem sobie obrazki zwłasnej mlodości, ze studenckich czasów, z czasów komuny i stanu wojennego.
                      Mialismy wtedy zespół muzyczny (poezja spiewana , trochę folku). Wystepowaliśmy publicznie , np w klubach studenckich. Ale , aby doszło do takiego występu trzeba było przedłożyć np teksty piosenek z pieczątka/zgodą cenzury.
                      Cenzura niemilosiernie wycinała nam wszystko co było podpadające. Tak robiono ze wszystkimi twórcami polskiej kultury. Okaleczano naszą kulturę , działano na szkode Polaków.
                      I wtedy dowiedzieliśmy sie ,ze w większości krakowskich kosciołów wrecz kwitnie nieocenzurowane zycie kulturalne ,ze występuja piosenkarze , poeci , kabarety , ze są wystawy malarskie , fotograficzne.
                      A wszystko prawdziwe, autentyczne , nie pod cenzurę.
                      Brałem udział z moim zespołem w wielu takich imprezach.
                      I wybacz Swarozycu , ale wobec tej skromnej zasługi koscioła w dziedzinie obrony polskiej kultury (pomijam inne zasługi) Twoje argumenty przeciwko KK robia się takie jakieś dla mnie mało ważne.
                      Może jestem egoistą , ale własne , prywatne doświadczenia wyzęj cenie niz teoretyczne wywody.
                      • ddyzma5 Re: Prawie mnie przekonałeś Swarożycu 15.10.10, 11:11
                        Moim zdaniem user „ swarozyc “ robi fundamentalny błąd w ocenie sytuacji. Dokonuje on oceny obecnej sytuacji, stosując przykłady z zbyt odległej historii . My przecież rozpatrujemy znacznie inne ramy czasowe i korzystamy z przykładów dotyczących tych ram czasowych.
                        To jest nic innego jak porażka intelektualna.
                        Przecież z powodu tego, że kiedyś w imię krzyża prowadzono barbarzyńskie wojny, nie wynika dla obecnych tu istotnych ram czasowych NIC.
                        Choć jestem niewierzący popieram w całej rozciągłości stanowisko i stosunek KK do obecnej sytuacji w Polsce, którą uważam za niesamowicie chorą i manipulowaną przez grupy interesów walczący o strefy wpływów.
                        Lichwiarstwo korzysta z niskiego poziomu świadomości, w wielu sprawach, społeczeństwa polskiego. I stara się narzucać społeczeństwu swoje modele myślenia , podporządkowujące i po cichu zniewalając społeczeństwo. Co do tego to chyba nie ma żadnych wątpliwości.
                        Obowiązkiem kościoła jest przeciwstawić się takiemu rozwojowi, co moim zdaniem kościół to czyni. I dlatego grupy interesów prowadzą walkę z KK.
                        Z broni jaka jest używana do taj walki przez te grupy interesów wynika, że mamy bez wątpienia do czynienia z lichwiarstwem.
                    • swarozyc Re: bo katolak to... 15.10.10, 21:22
                      "Urządziwszy Polskę w swoim duchu, podniósłszy się nad nią władzą duchową, pojrzał na nią jak na swoją własność, zapragnął zmienić ją w ślepe narzędzie swojego bezwarunkowego samowładztwa. Stąd wynikło, że ją ociemnił jezuityzmem, duchem cudzo-ziemszczyzny sprowadził z drogi czysto narodowej, nietolerancją zakrwawił, zeszpecił, rozdzielił, zesłabił, następnie upodlił, przywiódł nad przepaść zguby i w końcu przeklął."19)
                      Być może w tym ostatnim słowie brzmi reminiscencja z Kordiana, w którym Słowacki wkłada w usta papieża: "Na pobitych Polaków pierwszy klątwę rzucę".
                      • swarozyc bo katolak to... 18.10.10, 18:05
                        Kościół katolicki jest dziś dla nas codziennością i mało kto interesuje się tym, jak i dlaczego powstał dwa tysiące lat temu. Katolicyzm uważa się za trzon chrześcijaństwa. W roku 110 określił je wybitny Rzymianin Pliniusz Młodszy jednym zdaniem: Zaraza zabobonu. Dlaczego jednak ta "zaraza" wciąż trwa, urobiła swoją filozofię, ma swoją instytucję o statusie suwerennego państwa i wciąż usiłuje, choć bezskutecznie, powstrzymać i cofnąć naturalny rozwój człowieczeństwa?
                        Trwa - bo wciąż trwa małość ludzka. Były dwa tysiące lat temu, są wciąż i dzisiaj masy nieoświeconych prostaczków, którym ogólnie mówiąc, żyje się raczej źle, często nędznie, bezradośnie. Do tych mas dodać jeszcze trzeba jakiś odsetek ludzi wprawdzie wykształconych, ale z tego czy innego powodu źle i obco czujących się na tym świecie.
                        Razem jest to baza dla nawiedzonego proroka, który przychodzi z wizją innego, lepszego świata poza grobem. Taka jest geneza chrześcijaństwa, katolicyzmu i jego Kościoła, który wyrósł na gruzach kultury antyku jako jej zaprzeczenie, jej antykoncepcja światopoglądowa, czyli wspakultura. Jeszcze dziś, w roku 1994 we Wrocławiu, a nie na jakiejś zapadłej wsi można spotkać katolika, który zapytany o przyczynę tegorocznej suszy, odpowie bez namysłu, że jest to kara boska za nasze grzechy.
                        Na takich przesądach zbudowany został Kościół katolicki, zorganizowany na zasadach totalitaryzmu. W Italii powstało Państwo Kościelne papieży. Ugruntowano je na fałszerstwie. Mianowicie jeden z papieży sfałszował dokument cesarski, tzw. Donatio Constantini, mocą którego cesarz rzymski Konstantyn miał rzekomo darować Kościołowi rozległe ziemie Italii. Mieli więc o co walczyć pretendenci do tronu papieskiego. Był okres w historii Kościoła, gdy Ojców Świętych było równocześnie trzech, nawzajem się wyklinających. Wmieszał się do tej zabawy cesarz niemiecki, przepędził wszystkich trzech i mianował czwartego, swego wybrańca. Bajką jest nauka Kościoła o ciągłości sukcesji apostolskiej papieży.
                        Wokół tronu papieskiego długo kotłowało się, błyskał sztylet, na niebacznego czaiła się w kielichu wina trucizna. W wieku XI naliczyć można 28 papieży. Tyluż w wieku XII. Przeciętna życia na papieskim stolcu - 3 lata!
                        Historia Kościoła katolickiego w Polsce również obfituje w liczne fałszerstwa, mianowicie różnych przywilejów i nadań książęcych. Pazerność Kościoła na dobra ziemskie, tak jaskrawo ujawniona dzisiaj w III Rzeczypospolitej, ma swoją długą tradycję: "Bulla gnieźnieńska w swym obecnym wyglądzie jest falsyfikatem, powstałym po roku 1139..."1)
                        "Wiadomo dziś, że Lubiąż był kuźnią, w której podrabiano nie tylko dokumenty, lecz także liczne pieczęcie, które dziś jeszcze zdobią podrobione oryginały."2)
                        "Przypada zatem dokumentów podrobionych na Mogilno 3, na Tyniec 1, na Ląd 7, na Trzemeszno 1, na Jędrzejów 2, na Zagość 1, na Lubiąż 1, na Sulejów 3, na Lubin 1, na kapitułę krakowską 1."3)
                        "Autentycznych dokumentów książęcych przechowało się z XII wieku 3, podrobionych na imiona książąt zaś 17, a więc 6 razy tyle."4)
                        Pod koniec wieku XII dyplomatyka polska bądź Polski dotycząca obejmuje 150 pozycji, z czego 46 to dokumenty przez Kościół i w jego materialnym interesie sfałszowane.5)
                        Pole do nadużyć było szerokie, jako że w tych czasach cokolwiek się w Polsce czy o Polsce pisało, wychodziło spod ręki sługi Kościoła i w jego języku, łacinie. Za pierwszych Piastów Kościół w Polsce był narzędziem polityki państwa, choć nie zawsze użytecznym. Krzywousty przez trzy lata na próżno szukał wśród biskupów krajowych takiego, któremu mógłby powierzyć polityczne zadanie nawrócenia zdobytego świeżo Pomorza. W końcu władca Polski musiał prosić o to Niemca, biskupa Ottona z Bambergu.
                        Później, w okresie rozbicia dzielnicowego, Kościół usamodzielnił się i począł urastać do największej w kraju potęgi gospodarczej i do przyszłej roli państwa w państwie. Początkowym uposażeniem arcybiskupa gnieźnieńskiego było 149 osad wiejskich. W wieku XIV to arcybiskupstwo posiada już 11 miast i 330 wsi i nadal zwiększa stale swój stan posiadania.
                        Ważną rolę w bogaceniu się Kościoła odgrywały różne immunitety, zdobywane, podobnie jak i różne nadania, i prawem, i lewem. Już w XIII wieku 71% jednostek kościelnych w Małopolsce, Wielkopolsce i na Pomorzu było zwolnionych od główniejszych ciężarów prawa książęcego.6)
                        W następnych wiekach nie należało do rzadkości, że bogate jednostki kościelne, niektóre klasztory czy zgromadzenia zakonne lokowały nadmiar swej gotówki w kahałach żydowskich.
                        "Wilcze oko, popie gardło, co zobaczy, toby żarło" - porzekadło, które oddaje pewien stan rzeczy nie tylko wśród dołów Kościoła. Dwutysięczna już prawie historia Kościoła, często krwawa, często ciemna i ponura, jest zawsze uwikłana w najbardziej ziemskie sprawy. Z reguły występuje w tej historii sprzeczność między głoszoną etyką a praktykowaną swoistą moralnością. Na długo przed jezuitami św. Bonawentura, Doctor Seraphicus, tak tłumaczy stosowanie przez Kościół taryfy ulgowej wobec możnych tego świata:
                        "Po pierwsze, Bóg dał pierwszeństwo na tym świecie bogatym i możnym; honorując ich, postępujemy zgodnie z ustanowionym przez Boga porządkiem rzeczy. Po wtóre, liczymy się z ułomnością bogaczy, którzy jeśli się ich nie honoruje, wpadają w gniew, stają się jeszcze gorsi ku udręce nas samych i innych biedaków; powinniśmy przeto uważać i nie dawać ludziom ułomnym okazji do czynienia zła, lecz pobudzać ich do dobrego. Po trzecie, większa jest korzyść z jednego nawróconego na drogę cnoty bogacza, niż z wielu biednych; z nawrócenia bowiem bogacza wielu odnosi różne korzyści. Po czwarte, skoro większą pomoc materialną otrzymujemy od ludzi bogatych, słuszna, byśmy odpłacali im duchowo."7)
                        Kościół zawsze gotów jest płacić dobrem duchowym za dobra materialne. Jezuici mieli na Martynice własne przedsiębiorstwo handlu morskiego pod firmą Lavalette. Gdy firma ta wskutek strat poniesionych na morzu stała się niewypłacalna, wierzyciele zażądali od zakonu pokrycia jej długów. Generał zakonu jezuitów nie zaprzeczył odpowiedzialności za długi zakonnej firmy. Zaofiarował wierzycielom spłatę ich pretensji, ale nie gotówką, lecz walorami duchowymi, a mianowicie mszami zadusznymi.8)
                        Pomysłowych handlarzy dobrami ducha miały dość, i to z różnych powodów, nawet państwa katolickie z wyjątkiem, oczywiście, Polski. Jezuici zostali wypędzeni: z Portugalii w roku 1759, z Francji w 1764, z Hiszpanii w 1767, z królestwa Neapolu i z księstwa Parmy w 1768.
                        Szkocki myśliciel Tomasz Carlyle (1795-1881), protestant, powiedział o jezuitach: "Gdy spotkasz człowieka, wierzącego w zbawienność fałszu albo w przyzwolenie boskie na rzeczy etycznie wątpliwe, który wyobraża sobie, że aby służyć Bogu trzeba wezwać diabła na pomoc, wiedz, że to jest uczeń nieświętego Ignacego."
                        Zakon jezuitów wsławił się swoją elastyczną etyką. Cechowały ją trzy zasady:
                        a) Probabilizm - nauka, że jeśli o dopuszczalności lub niedopuszczalności zamierzonego przeze mnie działania istnieją dwa sprzeczne poglądy, z których żaden nie jest pewny, lecz tylko prawdopodobnie wiarygodny, wówczas wolno mi postąpić według tego, który - choć wydaje się mniej wiarygodny - jednak ma w sobie cokolwiek, co przemawia za jego wiarygodnością. Wystarczy, jeśli dopuszczalność tej wiarygodności przyjmuje choć jeden z uznanych autorytetów. Mogę spokojnie iść za nim, mimo że moje własne sumienie mówi mi co innego.
                        b) Intencjonalizm - zasada, że cel uświęca środki. Stosował ją Kościół zawsze, dopuszczali ją scholastycy. W roku 1309 papież Klemens V zażądał od króla angielskiego Edwarda II, by nakazał zastosowanie tortur w procesie heretyków, którymi nagle okazali się templariusze. Klemens ten (clemens znaczy łagodny) miał w swym okrucieństwie licznych w Kościele naśladowców. Zasadę intencjo-nalizmu wiąże się pospolicie z jezuitami, ponieważ oni ją szeroko stosowali.
                        c) Reservatio mentalis - jest to zastrzeżenie dokonane w myśli; dla osiągnięcia dobra wolno mi przysiąc kłamliwie zrobienie czegoś lub obiecać coś złe
                        • swarozyc Re: bo katolak to... 19.10.10, 17:56
                          c) Reservatio mentalis - jest to zastrzeżenie dokonane w myśli; dla osiągnięcia dobra wolno mi przysiąc kłamliwie zrobienie czegoś lub obiecać coś złego, jeśli równocześnie czynię w myśli zastrzeżenie, że tej przysięgi lub tej obietnicy nie dotrzymam.
                          W świetle pobieżnej choćby znajomości historii Kościoła katolickiego żałośnie wygląda kłamstwo biskupa Józefa Gawliny (późniejszego arcybiskupa in partibus), który w roku 1941 obwieścił publicznie, bo na piśmie, że Kościół jego kieruje się swoją starą zasadą:

                          In necessariis unitas,
                          In dubiis libertas,
                          In omnibus - caritas.

                          Po polsku:

                          w sprawach zasadniczych - jedność,
                          w wątpliwych - tolerancja,
                          we wszystkich - miłość.

                          Tą miłością specjalnie wyróżnił się krwiożerczy pogromca heretyków papież Pius V, za co też został świętym Kościoła.
                          Ale co tam Gawlina! "Ecclesia non sitit sanguinem": Kościół nie łaknie krwi: to jest dopiero załganie. Tak każdorazowo łgała Inkwizycja wydając heretyka nie na ścięcie, ale na spalenie. I tak łgałby Kościół do dzisiaj, gdyby mógł. Jak powiedział Fryderyk Nietzsche:
                          "Nie miłość bliźniego, lecz bezwład ich miłości bliźniego nie dozwala chrześcijanom dzisiejszym palić nas na stosie." A chcieliby. Jeszcze w naszym XX wieku pisze teolog katolicki, wspomniany wyżej opiekun młodzieży:
                          "W stosunku do heretyków, którzy błąd swój z uporem i ze szkodą innych dusz wbrew wyjaśnieniom Kościoła szerzą, sprawiedliwość wymagałaby najsurowszych kar; ich grzech jest taką winą, która zasługuje nie tylko na wyłączenie z obcowania wiernych przez wyklęcie, ale na osądzenie jak inne zbrodnie przeciw bliźniemu i przeciw porządkowi publicznemu; bo większą zbrodnią jest zatruwanie źródeł wiary i narażanie dusz ludzkich na chorobę i śmierć aniżeli zatruwanie studni (...) i z tego tytułu kara śmierci najzupełniej byłaby sprawiedliwa..."9)

                          Zamiast miłować nieprzyjacioły swe - Kościół zionie ku nim nienawiścią. Oto stosowna liturgia: katolickie wyklęcie - excommunicatio maior, celebrowane przez biskupa w asyście 12 księży z zapalonymi świecami. Formuła klątwy:
                          "Przeklęty niechaj będzie w domu i na dworze, przeklęty w mieście i na roli; przeklęty niechaj będzie siedząc, stojąc, jedząc, pijąc, robiąc i śpiąc; przeklęty niech będzie tak, iż w nim zdrowego członka nie będzie, od wierzchu głowy aż do stopy nożnej. Niechaj wypłyną wnętrzności jego, a ciało jego niech robactwo roztoczy. Niechaj będzie przeklęty z Ananiaszem i Zafirą, niechaj będzie przeklęty z Judaszem zdrajcą, niechaj będzie przeklęty z Abironem i Dathanem, których ziemia żywcem pożarła; niechaj będzie przeklęty z Kainem mężobójcą; niechaj mieszkanie jego będzie spustoszone, niechaj będzie wymazany z ksiąg żyjących i ze sprawiedliwymi niechaj nie będzie pisany i pamiątka jego na wieki niechaj zaginie. Niechaj na ostatnim sądzie przeklęty będzie z diabłem i z anioły jego i na wieki niechaj zginie, jeśli się nie upamięta. Fiat! Fiat."
                          Na hasło: Anathema! - księża rzucają świece na ziemię i depcą je nogami. Równocześnie rozlega się bicie w dzwony.10)
                          Kościół katolicki przyniósł do Polski nie tylko obcy język, absolutnie nie nadający się do wyrażania tego, co w polskiej, słowiańskiej duszy gra; przyniósł nie tylko obcego Boga, obce księgi święte; przyniósł również odrażające barbarzyństwo judejskie, którego próbkę mamy wyżej.
                          Jan Parandowski bohaterowi swej głośnej powieści Niebo w płomieniach przypisuje refleksję, ale tylko refleksję, do wypowiedzenia której zabrakło młodzieńcowi odwagi: "Wychowani w ponurym bałwochwalstwie, nauczeni klękać i odkrywać głowy przed symbolami, które są obce naszej ziemi - kiedyż wreszcie ustanowimy religię według naszego serca i uderzymy czołem przed świętością, której już ani rozum nam nie odbierze, ani uczucie nasze jej się nie powstydzi?"
                          Gdy Ciemnogród wszczął alarm, pisarz niestety pośpieszył wyjaśnić, że poglądy bohaterów jego powieści nie są jego poglądami.
                          Mieliśmy jednak w skatoliczonej Polsce ludzi o dużej odwadze cywilnej. Tadeusz Hołówko (1889-1931), bliski współpracownik Józefa Piłsudskiego, pisał: "Czas wreszcie głośno powiedzieć to, co wiemy wszyscy, że zależność Polski od Rzymu była i jest jednym z największych nieszczęść naszego narodu. (...) Upokarzający, najbardziej haniebny w dziejach polskich okres saski był okresem największych, bowiem wszechwładnych wpływów Kościoła rzymskokatolickiego - można powiedzieć prawdziwej okupacji przez zakon jezuitów.
                          (...) Dlatego i jako Polacy, i jako budownicy suwerennego państwa polskiego, nie mogącego się pogodzić z tym, aby w jego łonie działała potężna organizacja, kierowana i ślepo posłuszna jednostce, która jest obcą, a może być wrogą Polsce - musimy uznać Kościół rzymskokatolicki za instytucję szkodliwą dla państwa polskiego."11)
                          Kościół katolicki od wieków chronił swoje rezerwy - masy wiejskie - od zgubnej oświaty, polityki, zarazy socjalizmu i innych takich zdrożności, niebezpiecznych dla zabobonów ambony. O Klątwie Wyspiańskiego napisał Brzozowski: "Klątwa ukazuje nam, jak katolicyzm staje się tragedią w polskiej wsi, jak bezwzględnie druzgocze on dusze."12)
                          Podobnie, w perspektywie szerszej, widziała rolę Kościoła w Polsce dziewiętnastowieczna pisarka: "Nie dałabym się zabić za katolicyzm, biorąc pod uwagę los wszystkich państw katolickich z zadziwiającą skutecznością do anarchii wychowanych i uzdolnionych. (...)
                          Atmosfera klerykalna, pseudo-polskością przesiąknięta, duszniejszą jest dzisiaj od biura policji, od cenzury, od meternichowskich rządów."
              • ddyzma5 Re: bo katolak to... 14.10.10, 20:30
                remik.bz napisał:

                …………
                ……………..

                > I myslę ,ze dlatego jest tak zaciekle zwalczany przez tych dla których wykorzys
                > tywanie "zła"
                > dla swoich celów (głównie "kasa") jest sposobem na zycie.
                >
                Co do tego nie ma żadnych wątpliwości.
        • remik.bz Co "katol" ma wspólnego z torem wodnym... 12.10.10, 09:52
          Wprawdzie popisałeś się "kultura osobista", nie powinienem komentować ,ale co w końcu mi zalezy- to sobie wystawiasz swiadectwo.
          Nie bardzo rozumiem co katolicyzm ma wspólnego z wieloma sprawami , które dziela Polakow.
          Weź ostatni przykład. Rosyjsko-niemiecka rura może utrudnić żeglugę do Szczecina i Świniujścia. Chodzi o sprawy czysto gospodarcze.
          I tez mamy podział. Elektorat PiS-u chce reakcji rządu w tej sprawie, elektorat PO twierdzi ,ze "nie ma sprawy a "PiS" jest głupi"
          Katolicyzm teoretycznie nie ma tu nic do rzeczy.
          No chyba ,że tak jak napisał Dyzmam obok- katolicyzm postrzegany jest jako obrońca polskich interesów przed "lichwiarstwem zewnętrznym". W takim przypadku walka tych "lichwiarzy" z katolicyzmem poprzez ogłupienie infantylnej części społeczeństwa popierającej rząd - bylaby oczywistą oczywistośćią.
          • borrka Wypada pogratulowac dobrego samopoczucia ! 15.10.10, 10:32
            Infantylna wiekszosc i to u konca kadencji rzadu LOL versus mniejszosc swiadomych misji.
            Glupi narod proponowalbym wymienic na bardziej swiadomy (cos mi to odlegle przypomina).

            Ale odnosnie KK.
            KK zaplaci straszna cene za swoje zaangazowanie i to nieudolne zaangazowanie w biezaca polityke.
            Jestem wierzacy i uwazalem Kosciol za pewnego rodzaju autorytet i moralny hamulec - czesc ludzi troche sie liczy z naukami z ambony.
            To, co umownie okreslam, jako "dziwiszyzacja" polskiego katolicyzmu sprawi, ze setki tysiecy takich jak ja, od Kosciola sie odwroci.
            Od Kosciola jako organizacji, wiary bym w to nie mieszal.

            Zapewne mozna powiedziec, ze Kosciol, ktory przetrwal 2000 lat, przetrwa i frustracje niejakiego Borrki niejasnego pochodzenia.
            Tyle, ze Borrek miliony i to my stanowimy opinie publiczna Kraju.

            W dosc zamknietej, inteligenckiej spolecznosci, w ktorej zyje, ilosc osob sklonnych przyjac ksiedza z kolenda spadla juz o 30%.
            W przeciagu roku.
            To miara sukcesow obecnego kierownictwa KK w Polsce.
    • borrka To jest propaganda. 12.10.10, 10:39

      Nigdy nie widze Twych wypowiedzi w watkach dotyczacych konkretow - np. absurdalnych dzialan Anny Fotygi w polityce zagranicznej, za ktore powinna siedziec, na dobra sprawe.

      Nie widze Cie, gdy pisowskie ameby w rodzaju Hofmana, czy Brudzinskiego pozwalaja sobie okreslac rzad mojego Kraju, jako popaprancow, albo gdy Jaroslaw Kaczynski uzurpuje sobie role rzecznika i obroncy Kosciola.

      Aranzujesz dyskusje majace dowiesc podobienstwa nieuniknionych przeciez, bledow PO
      i kryminalnego anarchizowania zycia politycznego Kraju przez PiS.
      A to jest wprowadzanie ludzi w blad.
      • remik.bz Re: To jest propaganda. 12.10.10, 12:58
        borrka napisał:

        >
        > Nigdy nie widze Twych wypowiedzi w watkach dotyczacych konkretow - np. absurdal
        > nych dzialan Anny Fotygi w polityce zagranicznej,

        Może i masz racje. Rzecz w tym ,ze ja chętniej dyskutuje o problemach niz o jakichś pojedynczych wydarzeniach. Po prostu na "problem" składa się wiele wydarzeń. To daje mozliwości ciekawszej dyskusji.

        Nie widze Cie, gdy pisowskie ameby w rodzaju Hofmana, czy Brudzinskiego pozwala
        > ja sobie okreslac rzad mojego Kraju, jako popaprancow

        No cóż , emocje wzięły u nich górę nad rozsądkiem. Żaden , nawet ważny cel (np tor wodny do Szczecina) nie usprawiedliwia takiej formy .

        Aranzujesz dyskusje majace dowiesc podobienstwa nieuniknionych przeciez, bledo
        > w PO
        > i kryminalnego anarchizowania zycia politycznego Kraju przez PiS.

        Nie tyle aranżuje , co wskazuje moim zdaniem na piekielnie wazny problem- słaba pracę rządu i bezradność opozycji w waznych sprawach sprowadzonej do roli "wiejskiego głupka"
        Jesli dla Ciebie olbrzymi deficyt budżetowy, rosnący dług publiczny, brak realizacji unijnej doktryny powodziowej to tylko "nieunknione błędy"- no to sie nigdy nie zrozumiemy.
        ja po prostu wskazuje na fakt, że rząd nie radzi sobie z rządzeniem, że szuka tematów zastępczych (dopalacze, krzyz) , aby odwrócic uwagę od swej nieudolności.
        Pomaga przy tym niestety dzielic społeczeństwo, bo chce trwać. I to jest wielka wina rządu ten współudział w dzieleniu z niskich (moim zdaniem ) pobudek.
        Polska jest chyba jedynym krajem w świecie demokratycznym , gdzie rząd za cel istnienia obrał sobie walkę z opozycja odsuwając uwagę społeczeństwa od spraw ważnych a społeczeństwo na to się nabiera.
        W kazdym normalnym kraju gdyby opozycja spytała o ten przysłowiowy "tore wodny" to media z zapartym tchem czakałyby na odpowiedź rządu. W Polsce odpowiedź jest jedna "opozycja to głupki"
        A wyksztyałceni , inteligentni Polacy zamiast domagać się odpowiedzi na temat "toru" cieszą się ,że "opozycja to głupki".
        • ddyzma5 Re: To jest propaganda. 12.10.10, 13:19
          Zgadza się, w każdym cywilizowanym kraju opozycja spełnia bardzo ważną rolę kontrolną rządu.
          A rząd zamiast zająć się korygowaniem własnych błędów , to zajmuje się dyskredytowaniem opozycji. Na to poświęca najwięcej czasu. To jest patologia.
          Poza tym jeden z polityków niemieckich podczas burzliwych dyskusji w niemieckim TV powiedział, że nieoficjalnie rząd niemiecki wydał sto milionów euro na poparcie obecnego rządu w Polsce. A więc jeśli to odpowiada prawdzie, to Polski rząd uprawia prostytucje polityczną , co znaczy uzależnia się i podporządkowuje interesom niemieckim.
          W takiej konstelacji ciężko mi sobie wyobrazić dobrą pracę rządu polskiego dla naszego społeczeństwa.
          • przyjacielameryki Re: To jest propaganda. 12.10.10, 13:50
            ddyzma5 napisał:

            > Zgadza się, w każdym cywilizowanym kraju opozycja spełnia bardzo ważną rolę kon
            > trolną rządu.
            > A rząd zamiast zająć się korygowaniem własnych błędów , to zajmuje się dyskredy
            > towaniem opozycji. Na to poświęca najwięcej czasu. To jest patologia.
            > Poza tym jeden z polityków niemieckich podczas burzliwych dyskusji w niemieckim
            > TV powiedział, że nieoficjalnie rząd niemiecki wydał sto milionów euro na popa
            > rcie obecnego rządu w Polsce. A więc jeśli to odpowiada prawdzie, to Polski rzą
            > d uprawia prostytucje polityczną , co znaczy uzależnia się i podporządkowuje in
            > teresom niemieckim.
            > W takiej konstelacji ciężko mi sobie wyobrazić dobrą pracę rządu polskiego dla
            > naszego społeczeństwa.

            Ale co to ma do dzielenia społeczeństwa???? Wątek dotyczy przyczyn i odpowiedzialnych za podziały w społeczeństwie po 10.04.2010 r. Kto odpowiada za te podziały, kto sieje nienawiść, kto prowadzi działalność antypaństwową, kto psuje demokrację i państwo . . . . . . . . . . . . . ????????
            • ddyzma5 Re: To jest propaganda. 12.10.10, 14:10
              Ano to ma do czynienia, że za lewe pieniądze z obcego kraju prowadzi się w Polsce propagandę mieszającą w polskich głowach .
              A więc odbiera się polskiemu społeczeństwu wykreowanie z polskiego społeczeństwa własnych polityków , którzy by reprezentowali przede wszystkim interesy narodu polskiego.
              Ta destruktywna działalność na społeczeństwie polskim ma efekt uboczny prowadzący do błędnej oceny sytuacji. A to z kolei skłóca społeczeństwo między sobą.
              Polski obecny rząd cały czas wałczy o utrzymanie się przy władzy w sposób przeczący zdrowemu rozsądkowi. Walczy nie po przez własne osiągnięcia dla społeczeństwa polskiego, ale poprzez gnojenie wszelkimi metodami opozycji. A to jest oznaka nieudolności i prymitywizmu obecnego rządu, który nie jest w stanie przyczynić się do poprawy sytuacji społeczeństwa w kraju.
              • przyjacielameryki Re: To jest propaganda. 12.10.10, 14:30
                ddyzma5 napisał:

                > Ano to ma do czynienia, że za lewe pieniądze z obcego kraju prowadzi się w Pols
                > ce propagandę mieszającą w polskich głowach .
                > A więc odbiera się polskiemu społeczeństwu wykreowanie z polskiego społeczeństw
                > a własnych polityków , którzy by reprezentowali przede wszystkim interesy narod
                > u polskiego.
                > Ta destruktywna działalność na społeczeństwie polskim ma efekt uboczny prowadzą
                > cy do błędnej oceny sytuacji. A to z kolei skłóca społeczeństwo między sobą.
                > Polski obecny rząd cały czas wałczy o utrzymanie się przy władzy w sposób przec
                > zący zdrowemu rozsądkowi. Walczy nie po przez własne osiągnięcia dla społeczeńs
                > twa polskiego, ale poprzez gnojenie wszelkimi metodami opozycji. A to jest ozna
                > ka nieudolności i prymitywizmu obecnego rządu, który nie jest w stanie przyczyn
                > ić się do poprawy sytuacji społeczeństwa w kraju.

                Co Ty wypisujesz??? Jakie pieniądze z jakiego obcego kraju?? Gdzie dowody, dlaczego opozycja milczy - Ty wiesz a opozycja nie wie??? Żarty!!!!
                Kolejne absurdalne pomówienia! Polskie społeczeństwo już wykreowało Samoobronę, Ligę Polskich Rodzin, PIS i PO. Można dokonywać wyboru i to się dzieje więc nie wiem o czym mowa???
                Jednak rząd poradził sobie nieżle w czasie kryzysu, tylko w Polsce był wzrost PKB i gospodarka ma się nieżle. Niemniej jednak jest wiele problemów jak reforma finansów publicznych!!!
                Ale jakie propozycje i alternatywy padają ze strony największej partii opozycyjnej - w 2009 r. krzyczeli, że rząd powinien wpuścić więcej pieniędzy do gospodarki(jak inne kraje UE) co oznaczałoby jeszcze większe zadłużenie państwa i koniec taki jak w Grecji. Obecnie poza machaniem krzyżem jak maczugą, zadymami pod Pałacem na Krakowskim Przedmieściu, organizowaniem demonstracji antypaństwowych i sianiem nienawiści nie maja nic więcej do zaproponowania. W tej sytuacji PO staje się partia niezwykle obywatelską, wartościową, kompetentną i demokratyczną - w kontekście konkurencji!!!
                • ddyzma5 Re: To jest propaganda. 12.10.10, 14:59
                  przyjacielameryki napisał:

                  >
                  > Co Ty wypisujesz??? Jakie pieniądze z jakiego obcego kraju?? Gdzie dowody, dlac
                  > zego opozycja milczy - Ty wiesz a opozycja nie wie??? Żarty!!!!
                  > Kolejne absurdalne pomówienia! Polskie społeczeństwo już wykreowało Samoobronę,
                  > Ligę Polskich Rodzin, PIS i PO. Można dokonywać wyboru i to się dzieje więc ni
                  > e wiem o czym mowa???
                  >
                  Żyję ponad 30 lat w strefie języka niemieckiego i interesuję się polityką nie przepuszczając żadnej dyskusji politycznej w TV.
                  W ramach dyskusji o wydatkach państwa niemieckiego , które były przedmiotem dyskusji, jeden ze znaczących polityków rządu niemieckiego powiedział dobitnie i jednoznacznie , że nienależny zapominać iż wydaliśmy sto milionów euro na nieoficjalną pomoc obecnemu rządowi polskiemu.
                  Czy to była pomoc na cele propagandy wyborczej, czy na poprawienie bilansu wyników pracy rządu, tego nie wiem. W każdym przypadku jest to szkodliwe i niedopuszczalne, ponieważ pogwałca ten fakt zasady demokratyczne.
                  >
                  > Jednak rząd poradził sobie nieżle w czasie kryzysu, tylko w Polsce był wzrost P
                  > KB i gospodarka ma się nieżle. Niemniej jednak jest wiele problemów jak reforma
                  > finansów publicznych!!!
                  >
                  A jak się ma tu polskie społeczeństwo ?
                  Jaki ma profit z tego , i jak to przekłada się na standard życia w Polsce ?
                  Na opiekę medyczną , na poprawę życia emerytów i, i ,i ?
                  Gospodarka nie jest dla gospodarki ale jest po to , aby służyła społeczeństwu.
                  >
                  > Ale jakie propozycje i alternatywy padają ze strony największej partii opozycyj
                  > nej - w 2009 r. krzyczeli, że rząd powinien wpuścić więcej pieniędzy do gospoda
                  > rki(jak inne kraje UE) co oznaczałoby jeszcze większe zadłużenie państwa i koni
                  > ec taki jak w Grecji. Obecnie poza machaniem krzyżem jak maczugą, zadymami pod
                  > Pałacem na Krakowskim Przedmieściu, organizowaniem demonstracji antypaństwowych
                  > i sianiem nienawiści nie maja nic więcej do zaproponowania. W tej sytuacji PO
                  > staje się partia niezwykle obywatelską, wartościową, kompetentną i demokratyczn
                  > ą - w kontekście konkurencji!!!
                  >
                  To Ty nie bardzo wiesz co to takiego ta demokracja.
                  Demokracja PO polega na szukaniu sobie wroga i na zwalczaniu go.
                  • borrka Pomowienie. 12.10.10, 15:50
                    "W ramach dyskusji o wydatkach państwa niemieckiego , które były przedmiotem dyskusji, jeden ze znaczących polityków rządu niemieckiego powiedział dobitnie i jednoznacznie , że nienależny zapominać iż wydaliśmy sto milionów euro na nieoficjalną pomoc obecnemu rządowi polskiemu."

                    Gdybys byl osoba publiczna zostalbys skazany.
                    Pomowienie typu "jedna pani, drugiej pani".
                    • ddyzma5 Re: Pomowienie. 12.10.10, 16:07
                      borrka napisał:

                      >
                      > Gdybys byl osoba publiczna zostalbys skazany.
                      > Pomowienie typu "jedna pani, drugiej pani".
                      >
                      Załóżmy wiąc , że jestem osobą publiczną.
                      Synu , za co bym był skazany ?
                      Za mówienie prawdy ?
                      Człowieku, zakładając że był by założony przewód sądowy, wtedy miał bym okazję udowodnić to co słyszałem. Materiały filmowe z tej dyskusji przecież istnieją, a więc zastanów się co mówisz. To nie jest gadanie jak Ty napisałeś "jedna pani, drugiej pani", to są fakty.

                      • borrka Poki co... 12.10.10, 16:21
                        Nie jestes w stanie nawet udowodnic, iz taka wypowiedz miala miejsce.
                        Coz sadzic o jej prawdziwosci ?
                        Politycy myla sie, klamia, mowia bzdury.

                        Zarzut finansowania partii z osciennych zrodel jest jednym z najciezszych w polityce.
                        • ddyzma5 Re: Poki co... 12.10.10, 19:13
                          Nie mam żadnego interesu udowadniać tego, ani nikogo przekonywać o tym co słyszałem.
                          Czy Ty w to wierzysz czy nie, to już Twoja sprawa.
                          Ja w każdym razie mam znacznie większe zaufanie do słów wypowiedzianych przez polityków zachodnich, a polskich polityków uważam za klaunów demokracji. Wielu z nich bowiem pielęgnuje niechlubne polskie tradycje szlacheckie.
              • ddyzma5 Re: To jest propaganda. 12.10.10, 14:38
                Uprawianie takiej polityki przez inne kraje w stosunku do Polski , ma coś do czynienia z polityką niektórych tzw. bananowych republik, względnie z polityką kolonialną. Popiera się bowiem konkretną opcję polityczną.
                Świadomi Polscy tego stanu rzeczy, których nie brakuje, nigdy nie zgodzą się z tym, a więc jest to również element prowadzący bezpośrednio do skłócenia społeczeństwa.
        • borrka Pare faktow dla przypomnienia. 12.10.10, 13:47
          Twierdzenia "rzad sobie nie radzi" i "rzad sobie swietnie radzi" maja jedna ceche wspolna - sa rownie trudne do udokumentowania, badz obalenia.
          A wiec ich wartosc w dyskusji jest zerowa.

          Fakty sa takie:
          spoleczenstwo wg demokratycznych kryteriow odrzuca koncepcje Jaroslawa Kaczynskiego & Co.
          Nie chce ich.
          Panstwu dziekujemy.
          Mam osobiscie ku temu liczne powody, ale wystarczylby jeden.
          Traktowanie obywateli, jak przyglupow.
          A ja Kaczynskiego uwazam wprawdzie za psychopate, ale nie wmawialbym mu, ze szanuje Gierka i Oleksego, bedac zwolennikiem prawicy LOL.

          Rowniez nie zauwazam premiera Tuska na czele comiesiecznych Fakelzugow na Krakowskim Przedmiesciu.
          Jakby bywali tam panowie z innej bajki.

          Jestem liberalnym konserwatysta i obluda Jaroslawa Kaczynskiego budzi we mnie obrzydzenie.
          Jestem tez z Zoliborza.
          To mala dzielnica, nasi rodzice chodzili z Kaczynskimi do szkoly i w zyciu nie uwazali ich za religijne osoby.

          W reszcie, ten sam prezes Kaczynski rozpaczajacy nad deficytem budzetowym, za plecami trzyma gniadkowa sfore, by rzucila sie do gardla rzadowi za sama mysl o ograniczeniu tego deficytu.

          Ale zawsze najwazniejsze sa doswiadczenia osobiste.
          Pare razy w miesiacu jezdze pociagiem, badz lece samolotem miedzy Warszawa, a Poznaniem.
          Spotykam poslow PiS.
          To ostatnie kmioty i mnie to wystarczy.
          Szanuje swoja opinie.
          • remik.bz Re: Pare faktow dla przypomnienia. 12.10.10, 18:10
            borrka napisał:
            Ale zawsze najwazniejsze sa doswiadczenia osobiste.
            > Pare razy w miesiacu jezdze pociagiem, badz lece samolotem miedzy Warszawa, a P
            > oznaniem.
            > Spotykam poslow PiS.
            > To ostatnie kmioty i mnie to wystarczy.

            No cóz , Twoja sprawa.
            Ja w zyciu codziennym spotykam "wysoko postawionych w administracji i sektorze publicznym" ludzi z nadania PO, którzy pieniadze publiczne traktuja jak prywatne, jak łup, jak "działke". Mówiąc wprost -kręca lody .
            Ale to nie przeszkadza mi pić piwka z moimi przyjaciółmi , wyborcami PO. W koncu to nie ich wina ,że takich "uczciwych" wybrali dając sie omamic.
            W odróznieniu od Ciebie nie chce stosowac odpowiedzialnosci zbiorowej.
    • przyjacielameryki Re: Dlaczego tak łatwo dzielic Polaków ? 12.10.10, 11:40
      remik.bz napisał:

      Jesteśmy dramatycznie podzieleni.
      Zgadzam się ze stwierdzeniem , że również prezes PiS-u jest temu winien, a dokł
      adnie jest współwinien. Ale jego współwina jest mizerna w porównaniu z wina wła
      dzy.
      I rodzi się pytanie: dlaczego tak łatwo ten podział się tworzy ?
      Czy to tylko "Kaczor" jest "aż tak" winien?
      Czy obecni władcy Polski nie mają w tej materii nic do powiedzenia? Nie chcą ,
      nie potrafią nic zrobić?
      Dlaczego tak wielu ludzi w Polsce PO nie czuje sie u siebie? Nie czuje się pełn
      oprawnymi obywatelami?
      Dlaczego tak wielu uważa, że obecny rząd , prezydent , to nie ich rząd, prezyde
      nt?
      Czy "władcy" z nadania demokracji nie maja wyrzutów sumienia (zakładam ,ze wied
      zą co to takiego) ,ze kilka milionów ludzi uważa sie za skrzywdzonych przez nic
      h?
      Nie rozumiem Tuska , Komorowskiego jak mozna spać spokojnie wiedząc ,ze tak wi
      elu ludzi w Polsce uważa się za zignorowanych, wydrwionych , "skopanych" przez
      władzę.
      Ta olewająca ludzi władza to nie jest moja ( w sensie emocjonalnym, nie prawnym
      ) władza i ma nadzieję ,że nigdy nie zniżę się do zmiany zdania.


      Ale co Ty chcesz od obecnej władzy, od Tuska i Komorowskiego. Co takiego złego oni zrobili, co takiego złego robią żeby tak ich nienawidzić?????????? Przecież to J. Kaczyński podsyca na każdym kroku nienawiść, wykorzystuje krzyż do walki politycznej, wykorzystuje ciemnych ogłupiałych ludzi do realizacji swoich celów politycznych. Co winien jest Tusk czy Komorowski obłędnym, półprzytomnym opiniom i reakcjom Kaczyńskiego i wielu członków PIS. Dlaczego J.Kaczyński wybrał sobie Krakowskie Przedmieście przed Pałacem Prezydenckim na manifestacje, modlitwy i przemówienia, przemówienia obrażające obecnego prezydenta i premiera. Dlaczego J.Kaczyński firmuje swoja osobą nieprzytomne hasła antypaństwowe na transparentach uczestników modlitwy(raczej zadymy) przed Pałacem P. Najlepiej różnicę w podejściu do tragedii było widać w niedzielę - ci w Smoleńsku godnie, w zadumie uczcili pamięć ofiar katastrofy w tym bliskich a ci na Karkowskim Przedmieściu ziali nienawiścią i wznosili hasła antypaństwowe a na ich czele stał J.Kaczyński i przemawiał. To też wina Tuska i Komorowskiego. Kompletna żenada!!!! J.Kaczyński i PIS wzniecają niewyobrażalna nienawiść ale oskarżają o to Tuska i Komorowskiego. Ten podział społeczeństwa sam tak się wziął nie wiadomo skąd, a może to J.Kaczyński jest twórcą tego podziału(a jak wyglądały jego rządy, koalicja z Samoobroną, wyrzucanie najmądrzejszych ludzi z PIS-u itd.)?? Powtarzam pytanie - cóż takiego złego zrobili Tusk i Komorowski, za wcześnie Komorowski przejął obowiązki prezydenta po tragedii??????? Ale gdyby przejął póżniej też by go krytykowali, że nie dba o państwo!!!! Miał obiecać, że w miejscy krzyża na Krakowskim Przedmieściu powstanie pomnik???? Nie mógł, biorąc pod uwagę cały szereg uwarunkowań w tym opinie wszystkich a nie niektórych członków rodzin ofiar. Czy ŚP. Prezydenta L.Kaczyński nie został już wyjątkowo(zresztą większość Polaków uważa, że zbyt pochopnie) uhonorowany pochówkiem na Wawelu?????? Oczywiście pomnik będzie, ale nie natychmiast, już teraz. To musi zostać uzgodnione spokojnie w ciszy i w miejscy właściwym(odpowiednim dla wszystkich łącznie z opinia Warszawiaków i Polaków z całego kraju).
      Co takiego złego robi Tuski i Komorowski????? Byli żli bo wcześniej krytykowali śp. L.Kaczyńskiego, bo próbują dogadywać się z Rosją z która dogaduje się cała Europa. Owszem, krytykowali bo i mieli do tego prawo i przeważnie mieli rację. To był kiepski prezydent!! Ale nikt nie podważał wartości państwa, nikt nie walczył z państwem. J.Kaczyński nie potrafi zaakceptować tego że Polacy jednak wybrali dosyć wyrażnie Komorowskiego na Prezydenta, nie przyszedł na zaprzysiężenie nowego prezydenta, nie uczestniczy w obradach Rady Bezpieczeństwa Narodowego, uczestniczy natomiast w zadymach antypaństwowych, psuje państwo, jego działania są antydemokratyczne. To co wyprawia J.Kaczyński to nie jest demokracja to ANARCHIA!!!. PIS staje się sektą polityczną a J.Kaczyński przywódcą sekty. Jego nienawiść do Tuska i Komorowskiego wynika tylko i wyłącznie z zawiści że są lepsi, że są popularniejsi, że są szanowani w Polsce, w Europie i w świecie. Tusk ma opinię w UE jednego z lepszych polityków europejskich. Komorowski tez jest w UE i w Ameryce bardzo dobrze oceniany. J.Kaczyński zupełnie nie liczy się w UE i w świecie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!. Jak on chciałby realizować polski interes ?????? Przecież nikt nigdy nie traktowałby go poważnie!!!!!!
      Ja nie wiem, czy jeżeli sekta Kaczyńskiego dalej będzie prowadziła taką brutalną działalność antypaństwową to czy nie powinna wkroczyć prokuratura. Z anarchią należy walczyć, wiemy z przeszłości jakie szkody poczyniła!!!!!!!
      • remik.bz Re: Dlaczego tak łatwo dzielic Polaków ? 12.10.10, 14:54
        Odpowiem później , sorry.
      • remik.bz Re: Dlaczego tak łatwo dzielic Polaków ? 12.10.10, 15:50
        przyjacielameryki napisał:
        Ale co Ty chcesz od obecnej władzy, od Tuska i Komorowskiego. Co takiego złego
        > oni zrobili, co takiego złego robią żeby tak ich nienawidzić??????????

        To nie jest kwestia nienawisci (jestem bardzo daleki od tego), to kwestia "punktowania" władzy , która jest arogancka wobec części spoleczeństwa.
        Przypominam - dyskutujemy o podziałach w społeczeństwie a nie wśród polityków.
        Przeciwnicy PiS-u do znudzenia powtwrzaja "Kaczor", "Brudziński" ....
        A przecież tym ludziom ktos dał mandat do reprezentacji. Dał go w demokratycznych procedurach.
        Olewanie pytań tych naszych reprezentantów, walka z nimi - to olewanie wielu milionów Polakow, to walka z nami z elektoratem PiS-u.
        W imię czego ta walka? Co PO chce osiągnąć? Czy PO jest az tak infantylne iż myśli ,ze po dokopaniu Kaczorowi to nagle miliony pro-pisowców zagłosują na PO ?
        Rząd jest współodpowiedzilny za dzielenie Polaków włąsnie poprzez niebywałą arogancję i butę w stosunku do elektoratu PiS-owskiego.
        Przeciez my doskonale czujemy,ze rząd zamiast rządzić (również dla nas i naszych dzieci) to z nami walczy.
        A my mamy swe wartości , które są dla nas wazne (religia, katolicyzm, patriotyzm, tradycja, solidaryzm społeczny). Mamay zrezygnowac ze swych wartości ? Mamy bez słowa sprzeciwu dać się "wykonczyć"?
        W demokracji zaden zwolennik opozycji nie powinien miec takich dylematówjak my zwolennicy opozycji (konkretnie PiS) Fakt , zę czujemy się nie tylko olewani ale wręcz zagrożeni w swych wartościach - to juz wystarczy aby również rząd uczynic odpowiedzialnym za ten dramatyczny podział Polaków.
        Walka z elektoratem opozycji, brak toleraqncji dla ludzi popierających PiS to moim zdaniem gorsza sprawa dla kraju , dla demokracji niz korupcja, dług publiczny i mizerota słuzby zdrowia razem wzięte.
        Przyjacieluameryki, ja nie nienawidzę rządu , ja tylko nie mogę zrozumieć w imię czego ten "supereuropejski, nowoczesny, kompetentny " rząd zwalcza, ignoruje , olewa, kpi , drwi z wielu milionów obywatei ( i dziwi się ,ze im to nie pasuje).
        I ma tylko jedna odpowiedź- robi to ,aby miec władzę i kasę maksymalnie długo.
        • borrka Procedury demokratyczne ... 12.10.10, 16:01
          sluza realizacji celow wiekszosci, czyli wyborcow prawicowo-liberalnych.
          Gdy slysze "solidaryzm spoleczny" browning mi sie odbezpiecza.
          Dlatego jestem zadowolony, gdy rzad dokopie zwiazkowym awanturnikom.
          Niestety, tez sie ich boi.

          Nie chce by zdrowe byki szly na emerytury w wieku 55 lat, a duren , ktory nie ubezpieczyl domu, domagal sie bezczelnie pomocy.
          Musialbym zdechnac, by wyciagnac reke po socjalna pomoc.
          • ddyzma5 Re: Procedury demokratyczne ... 12.10.10, 16:13
            borrka napisał:

            > sluza realizacji celow wiekszosci, czyli wyborcow prawicowo-liberalnych.
            > Gdy slysze "solidaryzm spoleczny" browning mi sie odbezpiecza.
            > Dlatego jestem zadowolony, gdy rzad dokopie zwiazkowym awanturnikom.
            > Niestety, tez sie ich boi.
            >
            > Nie chce by zdrowe byki szly na emerytury w wieku 55 lat, a duren , ktory nie u
            > bezpieczyl domu, domagal sie bezczelnie pomocy.
            > Musialbym zdechnac, by wyciagnac reke po socjalna pomoc.
            >
            Typowa ocena "konia" z klapkami na oczach.
            • spokojny.zenek Re: Procedury demokratyczne ... 12.10.10, 17:36
              Nie. Ocena normalnego, pracujacego człwoieka któr ma juz dość pisowskiegop cwaniactwa i leserstwa, dość ma tych zdrowych jak koń trzydziestoletnich rencistów. Dość ma cwaniaczków na których musi pracować. Dosc ma całego tego złodziejskiego pisowskiego elektoratu pozbawionego moralnosci, pasożytującego na ludziach cięzko harujących od rana do wieczora żeby właśnym wysiłkiem zapewnić godne życie sobie i swojej rodzinie.


              • ddyzma5 Re: Procedury demokratyczne ... 12.10.10, 19:24
                Rozumie , że Twoje stanowisko jest stanowiskiem człowieka zgorzkniałego , który nie miał okazji żyć w normalnych stosunkach społecznych, takie jakie są w cywilizacji europejskiej.
                Chore systemy się uzdrawia , a nie likwiduje. Dokładnie tak , jak to jest w europie zachodniej.
                • spokojny.zenek Re: Procedury demokratyczne ... 13.10.10, 08:52
                  To było pewno do mnie?
                  Nie jestem zgorzkniały, to na pewno. Rozumiem natomiast ludzi, którzy maja juz dość cwaniactwa i leserstwa pasożytów żyjących za "socjal" a potem głosujących na PiS, którzy im gwarantuje nienaruszalnosć takiego trybu życia za cudze.
                  • ddyzma5 Re: Procedury demokratyczne ... 13.10.10, 09:55
                    spokojny.zenek napisał:

                    > To było pewno do mnie?
                    > Nie jestem zgorzkniały, to na pewno. Rozumiem natomiast ludzi, którzy maja juz
                    > dość cwaniactwa i leserstwa pasożytów żyjących za "socjal" a potem głosujących
                    > na PiS, którzy im gwarantuje nienaruszalnosć takiego trybu życia za cudze.
                    >
                    Z patologiami należy walczyć, do nich należą przecież nadużycia systemu socjalnego, który ma za zadanie przechwycić przypadki losowe.
                    Cwaniactwo w Polsce jest powszechne, dzieje się to tak , ponieważ wiele lat taki system egzystencji w Polsce był promowany. Na cwaniactwie wyrosły obecne „elity” polityczne, jak również wykształciła się tzw. klasa kapitalistów.
                    Poza tym żadna partia nie gwarantuje nienaruszalności trybu życia na rachunek podatnika.
                    A więc nie opowiadaj bajeczek propagandowych przeciwników politycznych Pis-u.
                    Tylko naiwny jest w stanie w to uwierzyć.
                    Weźcie się do roboty i stwórzcie taki system , w którym będzie się opłacać pracować, w którym nie będzie wyzysku i ukrytego niewolnictwa. I stwórzcie systemy kontrolne , które zajmą się tymi , co chcą nadużywać systemy socjalne.

                    A propos życia na obcy rachunek.
                    Nie martwi Ciebie to , że Polska żebrze pieniądze zachodniego podatnika ?

                    • spokojny.zenek Re: Procedury demokratyczne ... 13.10.10, 10:00


                      > Z patologiami należy walczyć,

                      bez wątpienia

                      > do nich należą przecież nadużycia systemu socjalnego,

                      bez wątpienia

                      > Cwaniactwo w Polsce jest powszechne, dzieje się to tak , ponieważ wiele lat tak
                      > i system egzystencji w Polsce był promowany.

                      Bez wątpienia


                      > Poza tym żadna partia nie gwarantuje nienaruszalności trybu życia na rachunek p
                      > odatnika.

                      Owszem, PiS obiecuje to swojemu elektoratowi i stad ta niesłychanie silna korelacja miedzy życiem na koszt innych a popieraniem PiS.

                      • ddyzma5 Re: Procedury demokratyczne ... 13.10.10, 10:39
                        spokojny.zenek napisał:
                        ……..
                        ……………..
                        >
                        > Owszem, PiS obiecuje to swojemu elektoratowi i stad ta niesłychanie silna korel
                        > acja miedzy życiem na koszt innych a popieraniem PiS.
                        >
                        Musiała ta wypowiedź być zapewne przekręcona , albo tendencyjnie źle zinterpretowana.
                        Tryb życia pasożytniczego nikogo jeszcze nie uszczęśliwił, i nie mogę sobie wyobrazić aby w interesie kogokolwiek była demobilizacja na rynku pracy.
                        • spokojny.zenek Re: Procedury demokratyczne ... 13.10.10, 11:10
                          W interesie PiS (podobnie zresztą, jak i innych partii) jest wygranie wyborów. Aby wygrać wybory trzeba dostać odpowiednio dużo głosów. Stąd właśnie PiS "zawalczył" o głosy elektoratu pasożytniczego. Silna korelacja między korzystaniem z pomocy państwa a popieraniem PiS jest faktem, mierzalnym naukowo i widocznym gołym okiem. Nie udawaj, że tego nie wiesz.
                          • ddyzma5 Re: Procedury demokratyczne ... 13.10.10, 14:18
                            spokojny.zenek napisał:

                            > W interesie PiS (podobnie zresztą, jak i innych partii) jest wygranie wyborów.
                            > Aby wygrać wybory trzeba dostać odpowiednio dużo głosów.
                            >
                            Nie mów że odkrywasz na nowo Amerykę.
                            O rzeczach oczywistych się nie pisze.
                            >
                            >Stąd właśnie PiS "zawalczył" o głosy elektoratu pasożytniczego. Silna korelacja między
                            > korzystaniem
                            > z pomocy państwa a popieraniem PiS jest faktem, mierzalnym naukowo i widocznym
                            > gołym okiem. Nie udawaj, że tego nie wiesz.
                            >
                            Ty chyba żartujesz.
                            Zastanów się nad własną wypowiedzią, akurat jest przecież odwrotnie.
                            Kto promuje lenistwo straci głosy u większości podatników, większość jest przecież pracująca.
                            • spokojny.zenek ciężko się z Toba rozmawia 13.10.10, 15:05
                              ddyzma5 napisał:

                              > Nie mów że odkrywasz na nowo Amerykę.
                              > O rzeczach oczywistych się nie pisze.

                              Wiem, ze sie nie pisze, skoro jednak sprawiasz wrażenie, że tego nie wiesz, to Ci przypominam.

                              > Kto promuje lenistwo straci głosy u większości podatników, większość jest przec
                              > ież pracująca.

                              Bardzo dowcipne, ale niemające nic wspólnego z rzeczywistością .W marketingu (w tym politycznym) są określone "targety". PiS nastawił sie właśnie na taki target - osoby korzystające z pomocy Państwa. Tak po prostu jest - w jakim celu udajesz, ze tego nie widzisz?
                              Nastawił się zreszta słusznie - o czym swiadczy właśnie ta bardzo silna korelacja między korzystaniem z pomocy Państwa a popieraniem PiS z jednej strony oraz wytwarzaniem dochodu narodowego i niechęcią do PiS z drugiej strony.

                              • ddyzma5 Re: ciężko się z Toba rozmawia 13.10.10, 16:03
                                spokojny.zenek napisał:

                                >
                                > Wiem, ze sie nie pisze, skoro jednak sprawiasz wrażenie, że tego nie wiesz, to
                                > Ci przypominam.
                                >
                                No widzisz, źle oceniasz moje posty i dlatego jesteś w błędzie.
                                Twój pogląd nie musi być wcale trafny , jest to tylko ocena sytuacji widziana z Twojej perspektywy. To samo dotyczy się mojego poglądu.
                                >
                                > Bardzo dowcipne, ale niemające nic wspólnego z rzeczywistością .W marketingu (w
                                > tym politycznym) są określone "targety". PiS nastawił sie właśnie na taki targ
                                > et - osoby korzystające z pomocy Państwa. Tak po prostu jest - w jakim celu uda
                                > jesz, ze tego nie widzisz?
                                >
                                Ty ciągle zarzucasz mi , że ja coś udaje.
                                Ja nic nie udaje, poza tym jest naturalne i oczywiste, że ugrupowanie takie jak Pis, które pielęgnuje wartości etyczne. będzie trzymało również stronę ludzi słabych socjalnie.
                                >
                                > Nastawił się zreszta słusznie - o czym swiadczy właśnie ta bardzo silna korelac
                                > ja między korzystaniem z pomocy Państwa a popieraniem PiS z jednej strony oraz
                                > wytwarzaniem dochodu narodowego i niechęcią do PiS z drugiej strony.
                                Najwidoczniej Ty nie rozumiesz roli jaką spełnia pomoc socjalna, dlatego wyciągasz takie błędne konkluzje. Polska też dostawała pomoce , po to, żeby w końcu była bardziej wydajnym krajem i się bardziej usamodzielniła. Niestety wiele tych pomocy PO nawet nie mogła zagospodarować utracając do nich prawo.
                                Jak na razie według Eurostatu Polska jest największym ciężarem dla budżetu UE, a to ma swoje źródła w korupcji i niegospodarności. A więc marudzenie , że ludzie słabi socjalnie w Polce korzystają z pomocy, jest po prostu infantylne. Bowiem winni większych strat, strat, które pociągają za sobą utratę wielu miejsc pracy, należy szukać znacznie wyżej niż w środowisku słabym socjalnie. Te środowisko słabe socjalnie jest w wielu przypadkach zmuszone do korzystania z pomocy , a przyczyna tego są zaniedbania na górze, tych co siedzą przy korycie.
                                • spokojny.zenek Re: ciężko się z Toba rozmawia 13.10.10, 19:21
                                  ddyzma5 napisał:

                                  > No widzisz, źle oceniasz moje posty i dlatego jesteś w błędzie.
                                  > Twój pogląd nie musi być wcale trafny , jest to tylko ocena sytuacji widziana z
                                  > Twojej perspektywy.

                                  Nie bardzo rozumiem, o co Ci właściwie chodzi. W swoim pierwszym poście wziąłem w obronę jednego z dyskutantów, którego ostro, moim zdaniem niesłusznie, zaatakowałeś. Wyjaśniłem jego prawdopodobna motywację. Nie wiem, o jakiej "ocenie sytuacji" więc mówisz.


                                  > Ja nic nie udaje, poza tym jest naturalne i oczywiste, że ugrupowanie takie jak
                                  > Pis, które pielęgnuje wartości etyczne. będzie trzymało również stronę ludzi s
                                  > łabych socjalnie.

                                  Twiedzenie, że tak ostentacyjnie amoralne ugrupowanie jak PiS "pielęgnuje wartości etyczne" zakrawa na kpinę. Bądźmy poważni. Fakt, że w swojej retoryce oblicznej na "ciemny lud" rzeczywiscie wciąż powołują sie na wartości etyczne, na codzień jednak mają je za nic.

                                  > Najwidoczniej Ty nie rozumiesz roli jaką spełnia pomoc socjalna, dlatego wyciąg
                                  > asz takie błędne konkluzje.

                                  Zapewniam Cię, że doskonale wiem, jaką rolę spełnia praca socjalna. Tyle, że nie o tym tu dyskutuję.

                                  > środowisko słabe socjalnie jest w wielu przypadkach zmuszone do korzystania z pomocy

                                  Owszem, bez wątpienia. Dla uniknięcia wątpliwości podkreślę, że naprawdę nie uważam wszystkich korzystających z pomocy za pasożytów. Wręcz przeciwnie. Stwierdzam tylko niesporny przecież fakt, że w społeczeństwie są tacy, którzy generują dochód narodowy i tacy, którzy korzystają z pomocy państwa (z różnych powodów). Oraz że istnieje bardzo silna korelacja między przynależnością do jednej z tych grup a popieraniem PiS. Tylko tyle.





                                  > , a przyczyna tego są zaniedbania na górze, tych co siedzą przy korycie.
                                  • ddyzma5 Re: ciężko się z Toba rozmawia 13.10.10, 21:44
                                    spokojny.zenek napisał:

                                    >
                                    > Nie bardzo rozumiem, o co Ci właściwie chodzi. W swoim pierwszym poście wziąłem
                                    > w obronę jednego z dyskutantów, którego ostro, moim zdaniem niesłusznie, zaata
                                    > kowałeś. Wyjaśniłem jego prawdopodobna motywację. Nie wiem, o jakiej "ocenie sy
                                    > tuacji" więc mówisz.
                                    >
                                    Nie można oceniać sytuację na podstawie marginalnych zjawisk i budować na nich taką filozofię , jak by te zjawiska były normami.
                                    To są klapki na oczach konia.
                                    Jeśli z tym miałeś problem.
                                    Poza tym Twoje uzasadnienie obronne było by trafne, gdyby patologie były przede wszystkim własnością Pis-u. Tak jednak nie jest. Cwaniactwo i lichwiarstwo jest wszędzie w Polsce.
                                    >

                                    > Twiedzenie, że tak ostentacyjnie amoralne ugrupowanie jak PiS "pielęgnuje warto
                                    > ści etyczne" zakrawa na kpinę. Bądźmy poważni. Fakt, że w swojej retoryce oblic
                                    > znej na "ciemny lud" rzeczywiscie wciąż powołują sie na wartości etyczne, na co
                                    > dzień jednak mają je za nic.
                                    >
                                    Trzeba bardziej ogólnie spojrzeć na to środowisko, święci bowiem są tylko w niebie.
                                    Program jest jasny i przy nim koncentruje się wiele środowisk, nie tylko „ciemny lud”.
                                    A więc Ty również ograniczasz własne horyzonty, jak to robił user którego broniłeś.
                                    >
                                    > Zapewniam Cię, że doskonale wiem, jaką rolę spełnia praca socjalna. Tyle, że ni
                                    > e o tym tu dyskutuję.
                                    >
                                    Jak nie o tym ?
                                    Zajrzyj sobie do tematu źródłowego.
                                    To ma bezpośredni związek z tematem.
                                    >
                                    > Owszem, bez wątpienia. Dla uniknięcia wątpliwości podkreślę, że naprawdę nie uw
                                    > ażam wszystkich korzystających z pomocy za pasożytów. Wręcz przeciwnie. Stwierd
                                    > zam tylko niesporny przecież fakt, że w społeczeństwie są tacy, którzy generują
                                    > dochód narodowy i tacy, którzy korzystają z pomocy państwa (z różnych powodów)
                                    > . Oraz że istnieje bardzo silna korelacja między przynależnością do jednej z ty
                                    > ch grup a popieraniem PiS. Tylko tyle.
                                    >
                                    Niestety nie ma tyle miejsc pracy co jest chętnych do podjęcia pracy.
                                    Czasami na jedno stanowisko jest kilkudziesięciu kandydatów.
                                    A więc siłą rzeczy zawsze będą tacy co będą zmuszeni żyć z pomocy socjalnej.
                                    Kiedyś tym krzykaczom co najwięcej oburzali się mówiąc , że to z ich podatków są utrzymywani bezrobotni, zaproponowano, żeby ustąpili własne miejsce pracy dla tych co go niemieli.
                                    Efekt końcowy był taki , że ci krzykacze nabrali wody w usta.
                                    A więc z patologiami należy walczyć na każdej płaszczyźnie, nie tylko tej nadużyć socjalnych.
                                    Mam nadzieje , że rozumiesz co mam na myśli.
                                    Czasami nie zaszkodzi popatrzyć trochę dalej jak czubek władnego nosa ( interesów ).
                                    I nie zapomnij , że praca jest największym dobrem społecznym.
                                    • ddyzma5 Re: ciężko się z Toba rozmawia 13.10.10, 22:04
                                      Kiedyś jeszcze przed wielu laty, jeszcze w Polsce była komuna, jeden z wybitnych ministrów zachodnich powiedział „ nienależny walczyć z bezrobotnymi, walczyć należy ze zjawiskiem bezrobocia” . W tym prostym zdaniu jest zawarta cała socjalna filozofia świata cywilizacji.
                    • przyjacielameryki Re: Procedury demokratyczne ... 13.10.10, 16:56
                      ddyzma5 napisał:


                      > A propos życia na obcy rachunek.
                      > Nie martwi Ciebie to , że Polska żebrze pieniądze zachodniego podatnika ?


                      Mógłbyś sprecyzować o co ci chodzi z tym żebraniem???????
                      • ddyzma5 Re: Procedury demokratyczne ... 13.10.10, 18:31
                        przyjacielameryki napisał:

                        >
                        >
                        > Mógłbyś sprecyzować o co ci chodzi z tym żebraniem???????
                        >
                        Ja patrzę na rozwój sytuacji w Polsce z perspektywy zachodniej , i o dokładnie od 31 lat.
                        Tak samo jak wcześniej , tak i obecnie Polska pozycja na arenie międzynarodowej jest ukształtowana pozycją żebraka.
                        Pamiętam jak przed laty polska dyplomacja chełpiła się tym , że potrafi żebrać.
                        Takie stanowisko było prezentowane w polskich mediach, gdy polski dyplomata powrócił z konferencji ministrów spraw zagranicznych z Wiednia. Dosłownie powiedział że „ żebrać trzeba umieć ” chełpiąc się przy tym sumą wynegocjowaną w ramach pomocy przyznawaną krają byłego bloku komunistycznego.
                        Dla przykładu stanowisko Czeskie na tej konferencji było następujące . Czesi oświadczyli, że nie potrzebują jałmużny, potrzebują współpracy na zasadzie partnerskiej.
                        To było jeszcze przed ok. 15 laty.
                        Mniej więcej stanowisko takie utrzymywało się przez wiele lat.
                        Czyje pieniążki to były ?
                        Zachodniego podatnika.
                        Przed tygodniem w prasie zachodniej , jak co roku, były prezentowane wyniki wydatków i profitu krajów UE. A więc wkładu i korzyści. Jak zwykle Polska jest krajem , która jest na pierwszym miejscu pod wzglądem profitu z pieniędzy unijnych , a więc z pieniędzy podatników zachodnich. Bowiem to ten podatnik ponosi największy ciężar obciążeń finansowych.
                        Jednym słowem Polska jest krajem, który mało wkłada, a chce dużo korzystać .
                        Jednym słowem profit na rachunek innych. Kraje starej europy mają dość takiego niekończącego się podziału. Pomagać można do czasu , a nie cały czas. Tym bardziej , że wyniki tej pomocy są bardzo kiepskie, bowiem niejednokrotnie pomoce znikały w ciemnych kanałach skorumpowanej „elity” politycznej.
                        Sprowadził bym to do jednego, ta sama ilość pieniędzy w inwestowana w Polsce ma znacznie mniejszą siłę kreującą dobra ogólne.

          • remik.bz Re: Procedury demokratyczne ... 12.10.10, 18:03
            borrka napisał:
            Gdy slysze "solidaryzm spoleczny" browning mi sie odbezpiecza.

            No cóż , można i tak.
            A można i inaczej. Wprawdzie nie jestem z Twojej bajki , ale pamiętam,ze w dokrtrynie liberalnej (Twojej) kwestia pomocy społecznej też funkcjonuje.
            Może zamiast odbezpieczać browning warto by było przypomniec rzadowi o tym ,że w Polsce tez są biedni nie z własnej winy ?

            Nie chce by zdrowe byki szly na emerytury w wieku 55 lat

            Podpisuje sie .

            a duren , ktory nie u
            > bezpieczyl domu, domagal sie bezczelnie pomocy.

            Tez popieram ,ale z wyjatkiem powodzi, tej ostatniej.
            Uważam ,że jesli państwo (konkretnie rząd) nie kiwnęło palcem w sprawie unijnej dyrektywy powodziowej, a nawet wycofało to co w tej sprawie zrobił poprzedni, pisowski rząd- to niestety wszyscy musimy za to zapłacić.
            Państwo ma obowiazki wobec obywateli, np profilaktyke powodziowa.
            Nie bardzo widze mozliwosci ubezpieczenia domu postawionego legalnie na terenach zalewowych, niezabezpieczonych. Towarzystwa ubezpieczeniowe nie sa glupie.
            A chyba ni chcesz ustawowo zmuszac ubezopieczycieli do obowiazku ubezpieczania takich "watpliwych" nieruchomosci za symboliczne kwoty?

            Musialbym zdechnac, by wyciagnac reke po socjalna pomoc.

            No cóż , staropolskie przysłowie mówi "nie wywołuj wilka z lasu".
            Ja nie potepiam tych, którzy wyciągaja reke po taka pomoc jesli sa biedni nie z własnej winy, jesli szanse na godne zycie i godna starość odebrała im np komuna.
            Uwązam ,ze to my, dzisiejsi podatnicy mamy obowiazek im pomóc. Bo jesli nie my to kto ?
        • spokojny.zenek remik, po co sięgasz po tak plugawe chwyty? 12.10.10, 16:11
          remik.bz napisał:

          > przyjacielameryki napisał:
          > Ale co Ty chcesz od obecnej władzy, od Tuska i Komorowskiego. Co takiego złego
          > > oni zrobili, co takiego złego robią żeby tak ich nienawidzić??????????
          >
          > To nie jest kwestia nienawisci (jestem bardzo daleki od tego),

          Twoje posty wskazuja na co innego.

          > to kwestia "punk
          > towania" władzy , która jest arogancka wobec części spoleczeństwa.

          A ta arogancja polega na niepodejmowaniu rozmów z bydłem z Krakowskiego Przedmieścia?
          Bo moim zdaniem raczej na haniebnym pobłażaniu wobec pisowskiego bezczelnego bydlactwa.

          > Przypominam - dyskutujemy o podziałach w społeczeństwie a nie wśród polityków.
          > Przeciwnicy PiS-u do znudzenia powtwrzaja "Kaczor", "Brudziński" ....
          > A przecież tym ludziom ktos dał mandat do reprezentacji. Dał go w demokratyczny
          > ch procedurach.

          Nie dał im natomiast mandatu do rażącego naruszania reguł gry demokratycznej i uporczywego faulowania. Rozumiesz?


          > A my mamy swe wartości , które są dla nas wazne (religia, katolicyzm, patriotyz
          > m, tradycja, solidaryzm społeczny).

          I głosujecie na osobników, którzy te wartości maja ewidentnie gdzieś, co całym swpoim życiem udowadniają.

          > Mamay zrezygnowac ze swych wartości ?

          A kto wam każe??? Kto???
          Po co sięgasz po tak plugawe chwyty?



    • spokojny.zenek Bo wciąż nie brak takich, jak ty... 12.10.10, 14:16
    • swarozyc Re: Dlaczego tak łatwo dzielic Polaków ? 12.10.10, 20:25
      bo glupie i podatne na wplywy.
      • kaszebe12 Czy ,tylko , Polakow ? 13.10.10, 09:50
        Zyje na zachodzie i przygladam sie nasilajacemu sie oglupianiu obywateli...-Nie ma sensu zabawiac sie w uzywanie pompatycznych i nie majacych,juz , zadnego sensu slow "demokracja , wolnosc, rownosc,braterstwo,wybor,swiadomosc spoleczna " itp,itd...Jest zbednym i szkodliwym ciagle naduzywanie nazw partii X , czy Y, politykow Z , czy T...-bez sensu. Divide et impera jest baza sprawowania wladzy , a wszelkie pseudoprogramy,obietnice i pomysly polityczne sa zwyklym apanazem wirusa zwanego "pedem do wladzy"...
    • wyklety.powstan kapitalizm podzielil ludzi na zlodziei oligarchow 13.10.10, 16:17
      i okradzionych. I jest to zjawisko swiatowe.
      • kaszebe12 Re: kapitalizm podzielil ludzi na zlodziei oligar 15.10.10, 15:42
        Eee tam...-Mamy telewizje , futbol i tani alkohol...-Upadek Rzymu zaczal sie od okrzykow "Chleba i igrzysk ! "
    • kylax1 Bo Polacy sa katolykami. 19.10.10, 01:11

    • maui.mea pewnie datego.... intryga geopolityczna 19.10.10, 18:22
      www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101019&typ=my&id=my11.txt

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka