oliwia.anna.majewska
14.10.10, 14:48
Bieda spowszechniała a ludzie zdurnieli. Poczytajcie komentarze pod tekstami o strajku pracowników marketów. Ile tam obrażliwych inwektyw. Polska jest pełna ludzi, którym nie odmawiam wielu zalet, ale jednocześnie uważajacych, że skoro zarabiają 2-3-4 tysiące na rękę, to są pępkiem polskiej gospodarki a cała reszta to mierzwa, lenie i sami sobie winni głupcy.
Ileś razy o tym pisałem. Polacy podzielili się na kilka grup społecznych i przepaście pomiędzy tymi grupami wciąż się pogłębiają. Co gorsza, bezustanna wojna polityczna sprawia że media zauważają wyłącznie podziały polityczne, który wcale nie pokrywają się z ekonomicznymi.
W Polsce zawiść czy zazdrość stereotypowo przypisywano biednym - że niby zazdroszczą zawistnie czy wręcz nienawistnie bogatym. Wszelkie komentarze, a są ich tysiące, pod jakimkolwiek tekstem o strajku kasjerek, strajku ochroniarzy, kwestii płacy minimalnej pokazują sytuację absolutnie odwrotną. To "bogaci" z 3 tysiącami na rękę gardzą ile mogą, nienawidzą najszczerzej jak tylko się da kasjerki z Reala i ochroniarza z Biedronki i czują się o 6 nieb ponad to wszystko.
Przykre to wszystko. Przykre to wypranie mózgów, gdzie ludzie nie dostrzegają że społeczeństwo bez silnej klasy średniej, a z wielkimi różnicami w zarobkach wiedzie nas w stronę Nikaragui czy Bangladeszu a nie Europy Zachodniej.