kochanic.a.francuza 16.10.10, 13:01 Bardzo mary i bardzo Polakom potrzebny artykul. Pozdrawiam autora. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
finrod_cz Z dala od autostrady 16.10.10, 13:10 Bardzo mądry komentarz. Chyba go przetłumaczę na czeski i (oczywiście z cytacją żródła) opublikuję go u nas w Republice Czeskiej. Taki sam problem mają nasi Romowie - państwo i ludzie patrzą na nich właśnie takimi oczami, jak większość Polaków na tych ludzi z busika - w sensie "jak można"... ale i oni mieli problem że nie zrozumieli, czemu jest komórka za 400 Kč miesięcznie, jak reklamują tylko za 1 Kč (Ostrava, chyba dwa lata temu, to zjawisko pojawiło się masowo w komunicie romskiej), nie rozumią listom, które do nich są przesyłane. Świat rozumieją podobnie do tych ludzi opisanych w artykułe, ale ten świat ich nie rozumie totalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ninjasurfer Z dala od autostrady 16.10.10, 13:10 szukanie usprawiedliwień i sentymentalizm nic i nikomu tu nie da. Bezmyślność, brak wyobraźni nie wybiera. Dotyczy i tych "zdesperowanych" i tych którzy nie mają na co narzekać. Wyprzedzanie we mgle, na zakręcie, na podwójnej ciągłej, przed przejściem dla pieszych itd to przecież norma. I dla 20 letnich Uno i dla tegorocznych BMW. Bo w Polsce na drodze obowiązuje hierarchia wyznaczna prędkością pojazdu. Kto jedzie szybciej ten jest ważniejszy. Ten kto kogo wyprzedzi jest wyżej. Kompleksy, niska samoocena i zazdrość. To źródła problemów. Z nich tworzy się motywacja do podejmowania każdego ryzyka. I szczeście w nieszczęściu że z naprzeciwka jechała cięzarówka a nie seicento z dwójką dzieci odwożonych do szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Dziwi mnie bezmyśność dziennikarzy i komentujących 16.10.10, 14:53 Nie wiadomo jak było a już się feruje wyroki, winny kierowca busa. To samo było z samolotem pod Smoleńskiem, gdzie parę godzin po wypadku okazało się że winni są piloci, tak też jest tutaj. Przecież kierowca wyprzedzane scanii uciekł z miejsca wypadku. Nikt rozsądny nie wyprzedza we mgle gdy pojazdy się poruszają ze zbliżoną prędkością. Czyż nie mogło być tak że np. wyprzedzana scania zwolniła prawie do zera, bo np. wyprzedzała rowerzystę, albo kierowca musiał się zatrzymać z innego powodu, i np. się włączała do ruchu. W wtedy bus się zbliżył i ponieważ była znaczna różnica prędkości zdecydował się na manewr wyprzedzania. A kierowca scanii wtedy znacznie przyśpieszył i nie dał się wyprzedzić. Czy były ślady hamowania scanii? Przecież widział że idą na czołówkę, wypadek się zdarzył na wysokości kabiny kierowcy scanii. Co z tego że miał pierwszeństwo, właśnie takie myślenie doprowadza do wypadku, ja mam przepisy za sobą i nie ustąpię na krok, chociaż ktoś inny znalazł się w poważnych tarapatach, człowiek jest tylko człowiekiem i każdy z nas popełnia błędy, i wiele razy się zdarza że uprzejmość i reakcja innych kierowców ratuje nas przed wypadkiem. I gdyby pracowali w mediach myślący ludzie można by z tego wypadku zrobić lekcję poglądową jak powinien się zachować kierowca scanii, i być może by uratowano ileś ludzkich istnień. Bo przyczyny wypadku są zawsze złożone. Równie dobrze inną przyczyną wypadku mogło być zakrztuszenie się silnika busa. Odpowiedz Link Zgłoś
q-ku warto szukać bezmyślności tylko u innych? 16.10.10, 15:00 "krztuszenie się silnika busa" winne wyprzedzaniu we mgle? Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: warto szukać bezmyślności tylko u innych? 16.10.10, 19:48 Winne wypadkowi. Nagła utrata mocy, nie spotkało cię nic takiego, to uważaj bo może cię spotkać w najmniej sprzyjającym momencie. Odpowiedz Link Zgłoś
q-ku nigdy nie wyprzedzam w niekorzystnych warunkach 17.10.10, 18:25 i nigdy nie ryzykuje głupio przeciążonym samochodem, nigdy nie zabieram więcej osób niż dowód rejestracyjny pozwala (i nigdy nie mam nieserwisowanego samochodu na czas) Odpowiedz Link Zgłoś
amen-666 Re: Dziwi mnie bezmyśność dziennikarzy i komentuj 16.10.10, 18:33 Przykro mi, ale winny był kierowca busa. We mgle się nie wyprzedza niezależnie od tego, ile osób się wiezie i w jakim celu. Z tym, że gdyby wiózł przepisowo 5 osób, to zginęłoby 5, i być może nie dowiedzielibyśmy się o tym wcale, bo śmierć 5 osób w jednym pojeździe to jeszcze nie jest fakt medialny (tyle wsiada do średniej wielkości samochodu osobowego, a o wypadkach samochodów osobowych pisze się najwyżej w mediach lokalnych). A tak - panie dziennikarki z warszawki odkryły, że gdzieś tam, całkiem zresztą niedaleko od stolicy, ludzie dojeżdżają do pracy na czarno w zatłoczonych busach, no i teraz, wstrząśnięte, piszą o tym w kółko, bo w końcu za to im płacą. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Dziwi mnie bezmyśność dziennikarzy i komentuj 16.10.10, 19:51 A podali chociaż widoczność. Jak trafisz na traktor to będziesz za nim też jechał? Odpowiedz Link Zgłoś
pn-ski Re: Dziwi mnie bezmyśność dziennikarzy i komentuj 16.10.10, 23:42 "panie dziennikarki z warszawki odkryły, że gdzieś tam, całkiem zresztą niedaleko od stolicy, ludzie dojeżdżają do pracy na czarno w zatłoczonych busach" Trzeba o tym pisac. O biedzie i pracy na czarno. Chlopak, który kupil busa bo postanowil zarabiac na dowozeniu ludzi do pracy, to powinien byc pozytywny bohater. Tacy ludzie, z inicjatywa, zwykle do czegos dochodza, moze za pare lat mialby juz jakas firme transportowa. Od czegos przeciez trzeba zaczynac. Niestety, nie udalo mu sie - zabraklo doswiadczenia, wyobrazni, cierpliwosci, nie wiem jeszcze czego. W transporcie sa nieublagane reguly, których lamanie konczy sie tragicznie. Mialem takiego busa, wiec wiem, ze przy 17 pasazerach nie da sie czegokolwiek wyprzedzic na dwupasmowej drodze, jesli nie ma kilometra widocznosci i wolnego lewego pasa. Zwlaszcza, jesli sie wyprzedza dluga ciezarówke. Szkoda mi i tego chlopaka, i tych ludzi, zupelnie niepotrzebna smierc, w tak glupi sposób. Symbolicznie jest to dla mnie tez zderzenie zacofanej gospodarczo wsi z nowoczesnoscia, na tej granicy miedzy Polska A i Polska B. Odpowiedz Link Zgłoś
divak2 Jakby gościu nie trafił na ciężarówkę, tylko... 17.10.10, 23:19 Jakby gościu nie trafił na ciężarówkę, tylko zmasakrował roczną Yariskę, 5-letnie Clio, 10-letnie Uno albo 14 letniego forda fiestę, to byście taką jatkę usprawiedliwiali biedą kierowcy dostawczaka? Tak naprawdę wyprzedzając bez widoczności (we mgle czy pod górkę, obojętnie) człowiek ma duże szanse zostać killerem. Natomiast życie wybiera czy taki ktoś zabija siebie, czy tych co jadą w przeciwnym kierunku. Tak naprawdę każdy może być pozamiatany przez takiego dostawczaka. Przywalanie na takie rzeczy "bo ktoś jest biedny" to jest przyzwolenie na zabijanie i brzydki relatywizm moralny (Kali komuś, ktoś Kalemu). A jak busowi zakrztusił się silnik... to kiedy był ostatnio w warsztacie (olej, filtry i inne takie głupoty)? Odpowiedz Link Zgłoś
bardyd Z dala od autostrady 16.10.10, 13:16 Świetny artykuł, życie nie zaczyna się i nie kończy na dużych miastach,tylko o wiele trudniej jest sobie radzić w zaściankach .Pozdrowienia dla autora tekstu i proszę o więcej tego typu publikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
kosztorysik Chyba od więzienia a nie mandatu 16.10.10, 13:28 CYT: "Tylko śmierć uratowała go od mandatu." Chyba od więzienia za zabicie 17 osób na mandacie by się nie skończyło. Odpowiedz Link Zgłoś
bomamcoco Nie tak. 16.10.10, 14:04 Nie do końca. Ludzie zgineli,bo kierowca tego dostawczaka(nie żadnego "busa",do diaska!Zwykłego dostawczaka,furgonetki,blaszaka) był durniem,był piratem drogowym bez krzty wyobraźni.Spowodował wypadek,zabił 18 osób,w tym siebie. To,że byli biedni,nie ma nic do rzeczy. Gdyby w wypadku uczestniczył luksusowy,klimatyzowany autokar pełen bogatych turystów,czy autor sugerowałby,że zgineli bo byli bogaci? Przy całej tej sytuacji odbywa się masowe,typowe dla naszego kraju,odwracanie kota ogonem. Jak zwykle przy takich przypadkach,z hukiem i pompą ogłoszono "akcję".Akcję kontrolowania busów.Busów-nie furgonetek dostawczych! Busy przepełnione jeźdżą od lat.Policja "nagle" dostrzega problem."Nagle" zaczynają się kontrole,"nagle" ujawnia sie przypadki przepełnionych busów,"nagle"pojawia się stado "ekspertów" którzy mają tylko jedno rozwiązanie:zakazywać i karać.A już rozwalaja swoją beznadziejnością panowie z różnych Nadzorów i Zarządów Transportu,który jawnie i bezszczelnie mówią :wiemy o tym od lat,ale nic nie możemy zrobić. A dlaczego ludzie w ogóle wsiedli do tej furgonetki? Bo byli biedni? Też nie,a przynajmniej nie tylko dlatego. Jechali bo nie mieli innej możliwości. Jechali,bo PKS i PKP maja w ....głębokim poważaniu połączenia lokalne. Jechali,bo żyjemy w kraju w którym nic,nigdzie i nikomu się nie opłaca-bo wszystko ma przynosić natychmiastowy zysk. Linie kolejowe muszą być dochodowe,bo inaczej zlikwidować. Autobusy muszą być wypełnione do ostatniego miejsca,bo inaczej zaorać.Bo gmina,województwo,Państwo nie może dopłacać z budżetu,bo je nie stać. A koszty społeczne? A faktyczne odcinanie miejscowości,a nie rzadko i całych gmin od reszty kraju? A wykluczenie mieszkających tam ludzi? Odebranie im możliwości znalezienia jakiejś pracy? Na to Państwo stać? Te,demonizowane i wyklinane busy,pojawiły sie tam dlatego,że było,jest i będzie zapotrzebowanie na transport lokalny.Skoro państwowe PKS i PKP nie chcą świadczyć usług transportowych,pojawia sie coś co zapełnia lukę. Lukę,której nie powinno być,gdyby istniała jakakolwiek polityka transportowa w Polsce. Gdyby liczył sie nie tylko krótkotrwały bilans wpływów i wydatków z budżetu,ale jakakolwiek wizja rozwoju,planowanie,przewidywanie skutków i zapobieganie negatywnym następstwom. Ale do tego potrzeba polityków,dla których liczy się coś więcej niż tylko święty Skarb Państwa i najbilższe wybory. I te powtarzające się w prasie co chwilę artykuły-także w Gazecie Wyborczej-o tym jacy to ci Polacy niezaradni,bo pracy szukać nie chcą z dala od miejsca zamieszkania,jacy mało mobilni w porównaniu z Zachodem...,po prostu winni,że żyją! Nie chcą??? Czy nie mogą,bo nie mają czym wyjechać ze swojej miejscowości? Co dzieje się w Warszawie z komunikacją miejską,do której tak zachęcaja władze miasta? Likwiduje się połączenia,zmienia częstotliwość kursowania,zmienia trasy-po to by jak najbardziej zagęścić tabor. Jak najbardziej wykorzystać miejsce,wtłoczyć jak najwięcej ludzi do autobusów i tramwajów. Bo to się "opłaca",to jet dobre,tak trzeba. Nie stać nas na "muchowozy",nie wszyscy muszą siedzieć a w ogóle kiedyś to było jeszcze gorzej i ludzie sobie radzili. Norma w warszawskim ZTM wynosi podobno 6 osób na metr kwadratowy.To proszę przeprowadzić eksperyment-załadować autobus ludźmi zgodnie z tą normą,rozpędzić do 80 km/h i gwałtownie zahamować.A potem prozmawiać z ludźmi,którzy byli w tym eksperymencie "towarem na pace".I którzy codziennie takim towarem są,tylko przy zapełnieniu znacznie przekraczającym normy. Ale,skoro jeszcze nie było wypadku,to nie ma problemu,prawda? Będzie wypadek,to się zrobi "akcję" i sie skontroluje. Jak z Filipem Zagończykiem w metrze. Jak z oblodzonymi dachami. Jak z ludzmi pracującymi na wysokości,bez uprawnień. I tak dalej i tak dalej. Kiedyś było przysłowie "Polak mądry po szkodzie".Aby na pewno? Może raczej: "przed szkodą i po szkodzie Polak zawsze głupi,bo bez wyobraźni"? Odpowiedz Link Zgłoś
szopad Re: Z dala od autostrady 16.10.10, 14:23 Moze mi ktos wyjasnic co ma bieda do wyprzedzania tira we mgle? Bieda nie robi z ludzi idiotow. Zwlaszcza ze gosc ktory prowadzil mial busa i prawo jazdy, wiec nie widze zadnego usprawiedliwienia jego debilizmu w biedzie zbieraczy jablek. Wspolczuje ludziom ktorzy musieli wsiasc do tego busa, ale wine za wypadek ponosi kierowca busa a nie bieda. Gdyby nie bieda, ofiar smiertelnych byloby moze 6 a nie 18 ale to tylko roznica w skali ale tragedia nadal jest taka sama. Bo jesli przepelnienie busa nie bylo przyczyna wypadku, to wine ponosi kierowca a nie bieda. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Nie byłeś przy wypadku, nie widziałeś. 16.10.10, 14:59 Nie wiadomo jak było a już się feruje wyroki, winny kierowca busa. To samo było z samolotem pod Smoleńskiem, gdzie parę godzin po wypadku okazało się że winni są piloci, tak też jest tutaj. Przecież kierowca wyprzedzane scanii uciekł z miejsca wypadku. Nikt rozsądny nie wyprzedza we mgle gdy pojazdy się poruszają ze zbliżoną prędkością. Czyż nie mogło być tak że np. wyprzedzana scania zwolniła prawie do zera, bo np. wyprzedzała rowerzystę, albo kierowca musiał się zatrzymać z innego powodu, i np. się włączała do ruchu. W wtedy bus się zbliżył i ponieważ była znaczna różnica prędkości zdecydował się na manewr wyprzedzania. A kierowca scanii wtedy znacznie przyśpieszył i nie dał się wyprzedzić. Czy były ślady hamowania scanii? Przecież widział że idą na czołówkę, wypadek się zdarzył na wysokości kabiny kierowcy scanii. Co z tego że miał pierwszeństwo, właśnie takie myślenie doprowadza do wypadku, ja mam przepisy za sobą i nie ustąpię na krok, chociaż ktoś inny znalazł się w poważnych tarapatach, człowiek jest tylko człowiekiem i każdy z nas popełnia błędy, i wiele razy się zdarza że uprzejmość i reakcja innych kierowców ratuje nas przed wypadkiem. I gdyby pracowali w mediach myślący ludzie można by z tego wypadku zrobić lekcję poglądową jak powinien się zachować kierowca scanii, i być może by uratowano ileś ludzkich istnień. Bo przyczyny wypadku są zawsze złożone. Równie dobrze inną przyczyną wypadku mogło być zakrztuszenie się silnika busa. Odpowiedz Link Zgłoś
sir_fred Re: Nie byłeś przy wypadku, nie widziałeś. 16.10.10, 15:32 Przy widoczności 100 m, cała akcja to moment i jakie manewry mogą tu wykonać wielotonowa scania i przeciążony stary bus. Ano żadne. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszet Z dala od autostrady 16.10.10, 14:51 Ja taką biedę też znam, pomagałem i pomagam jej żyć. Namawiałem by skończyła szkołę średnią i udało się, ale po jednej oblanej maturze nie chciała próbować dalej. Niestety nic to nie zmieniło, nadal nie ma i nie szuka pracy. Wegetuje od pierwszego do pierwszego. Nie sądzę by najtęższe umysły wymyśliły jak to zmienić, a najlepsze chęci i empatia tego nie zmienią. Bieda jeśli nie jest schorowana i stara na ogół ma dzieci i im trzeba pomagać zdobywać wykształcenie, a przede wszystkim przekonywać, że jest ono potrzebne, konieczne. Kto może niech pomaga konkretnej rodzinie, ale nie tylko dając gotówkę, czy prezenty. Pomoc najważniejsza polega na przekonywania do kształcenia, na uczeniu załatwiania różnych spraw, często tylko na wysłuchaniu żalów. Pisanie artykułów i ogólne rozdzieranie szat nic nie zmieni. Szybki rozwój kraju tak by praca zbliżyła się do tych ludzi może im pomóc. Gadanie nie pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
amen-666 Re: Z dala od autostrady 16.10.10, 18:15 Czy uważasz, że gdyby cała ta "bieda", a przynajmniej jej młode pokolenie, skończyło dobre studia, to coś by się zmieniło? Przecież w swoich okolicach i tak nie znajdą pracy, bo jej nie ma, a jeśli wszyscy ruszą na Warszawę (jedyne miasto, gdzie w tej chwili istnieje względnie normalny rynek pracy), to efekt może być opłakany: gdy na każdego wysoko wykwalifikowanego inżyniera/informatyka/menedżera itp. będzie przypadało dziesięciu czekających za bramą, to zgodnie ze swiętą zasadą popytu i podaży ich praca przestanie być dobrze płatna. Poza tym naprawdę nie wszyscy mają predyspozycje umysłowe, żeby skończyć szkołę średnią lub wyższą. W zbrodniczym PRL ci ludzie pracowali we własnych gospodarstwach rolnych, dojeżdżali do pobliskich miasteczek, gdzie mieli normalną stałą pracę, czy zajmowali się - jak jedna z bohaterek artykulu - chałupnictwem. Potem przyszły "nowe czasy", małe gospodarstwa rolne przestały się opłacać, przemysł na prowincji skasowano w całości, a to, co zostało, przeniesiono do Chin. Sorry, ale w takich warunkach dobre chęci "biedy" do nauki niczego nie zmienią. Najwyżej będzie jeszcze więcej wykształconych, bezrobotnych frustratów. Model kapitalizmu, jaki wybrała Polska, z góry zakłada, że znaczną część społeczeństwa będą stanowić "junk people" żyjący na skraju nędzy z zasiłków i dorywczych zajęć. Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Z dala od autostrady 18.10.10, 10:05 Tyle tylko, że ta "normalna stała praca" za PRL nie miała żadnego sensu ekonomicznego - istniała tylko po to, żeby dofinansować ludzi, niezdolnych do pracy rzeczywiście potrzebnej i wydajnej. W PRL pracowali wszyscy - bo każdy pracował na poziomie 30% normalnego pracownika. Pozostałe 70% dofinansowywało "państwo" - czyli wszyscy pracujący. I kółko się zamykało. Odpowiedz Link Zgłoś
q-ku wniosek jest jeden - uczyć ludzi 16.10.10, 14:59 edukować bo nadal masa Polaków jest kompletnie niewykształcona i nic nie rozumie ze współczesnego świata Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk_wj Dokładnie tak! 16.10.10, 16:00 Szkoły mają tu coś do zrobienia, ale nie to jest najważniejsze. Bieda, lekceważenie życia i zdrowia swojego i innych, to są rzeczy, które tkwią w głowach ludzi. Casem się denerwuj, czytając narzekania uczestników forum na marnotrawstwo pieniędzy na różne kursy i szkolenia ze środków unijnych. Otóż, według mnie, to najlepszy w obecnie sposób na poprawę rozeznania ludzi w świecie, i to z paru powodów. Poza tym, że się czegoś nauczą (brałem udział w wielu szkoleniach; nawet na najgorszych czegoś się dowiedziałem), to poznają nowych ludzi i inne spojrzenia na świat. Nawet jeśli nie będą mogli zastosować bezpośrednio nabytej wiedzy, to coś z tego zostaje. Odpowiedz Link Zgłoś
jep23 Z dala od autostrady 16.10.10, 15:24 Opinie łaczące wypadek z biedą odczytuję w ten sposób:gdyby nie bieda każdy wsiadłby rano do swojego samochodu i pojechał zbierać jabłka.I oczywiście nikomu by nie przyszło do głowy wyprzedzać we mgle... Jeśli 6 osób wraca z dyskoteki w maluchu i ląduje na drzewie to z czym to powiązać? Nic się nie zmieni. Problem tkwi w głowach. Odpowiedz Link Zgłoś
nufatek Z dala od autostrady 16.10.10, 16:04 Caly ten kraj.... ........Za tej przekletej komuny nie bylo takich kraks . Bo? wlasnie ludzie mieli prace . Wspanialy jedynie sluszny system tego nie potrafi.Cos do dupy kochani, mialo byc a wyszlo...............W kraju w gdzie zginal czlowiek a liczy sie tylko koles szansa na przezycie jest minimalna Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk_wj Za komuny nie było takich kraks 16.10.10, 16:40 bo nie było busów. Na jezdni mijały się 2 samochody raz na kwadrans. Wcześniej też nie było kraks, bo nie było samochodów. I pociągów. I prądu. Odpowiedz Link Zgłoś
maciekz70 Re: Za komuny nie było takich kraks 16.10.10, 22:11 Obudź się kretynie.Nie żyłeś w tamtych czasach szczeniaku to nie pieprz głupot.Gdyby nie ta wredna komuna to byś u pana dziedzica gnój przerzucał,jak twój tatuś,a nie wypisywał debilizmy w internecie bo byś czytać nie umiał. Odpowiedz Link Zgłoś
widokzkuchni Re: Za komuny nie było takich kraks 16.10.10, 23:20 Jak się czyta takie komentarze to rece opadają :-/ I jeszcze taki cymbał który wierzy że gdyby nie komuna itd. wyzywa ludzi od kretynów. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk_wj Coś odreagowujesz? 17.10.10, 08:34 Jakieś kompleksy związane ze swoim pochodzeniem społecznym? Nie przejmuj się, w demokracji masz szansę na poprawę swojego statusu. Za komuny byłem zupełnie dorosłym człowiekiem. Komunie zawdzięczam biedę i opresję. Moi rodzice, dziadkowie i pradziadkowie byli piśmienni, dzięki czemu i ja potrafię nie tylko czytać, ale i czytać ze zrozumieniem. Czego i Tobie życzę. Obrażanie ludzi jest brzydkie, a używanie słów obraźliwych nie przystoi szanującemu się człowiekowi. PS. Możesz nie odpisywać, osoby próbujące mnie obrazić wpisuję na czarną listę i następnych ich postów po prostu nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
maciekz70 Re: Coś odreagowujesz? 17.10.10, 09:05 Możesz nie widzieć.Nie obchodzi mnie co o mnie myślą demagodzy twojego pokroju.Jeśli komunie zawdzięczasz jedynie biedę i opresje to znaczy,że twoi przodkowie należeli do paru górnych procent społeczeństwa.Co nie zmienia faktu,że miliony ludzi zawdzięczają komunie poprawę swojego położenia.Może dlatego właśnie tak tej komuny nienawidzisz bo uniemożliwiła ci wyzyskiwanie choćby niepiśmiennych chłopów.A odreagowuje kłamstwa takich jak ty demagogów.Tak się składa,że też pamiętam tamte czasy i potrafię dostrzec ich złe i dobre strony. Odpowiedz Link Zgłoś
drattewka Re: Za komuny nie było takich kraks 17.10.10, 14:40 maciekz70 napisał: > Obudź się kretynie.Nie żyłeś w tamtych czasach szczeniaku to nie pieprz głupot. > Gdyby nie ta wredna komuna to byś u pana dziedzica gnój przerzucał,jak twój tat > uś,a nie wypisywał debilizmy w internecie bo byś czytać nie umiał. Nie ubliżaj ludziom maciuś. Jeżeli te 70 ma oznaczać twoją datę urodzin, to ty też gó... wiesz o komunie i zawzięcie cytujesz niejakiego M. Rakowskiego, który też uważał, że przed komuną to byli tylko hrabiowie i ich sługi, ciemni jak smoła. Maciuś, gdyby nie komuna, to nie musielibyśmy nikogo gonić, ani cywilizacyjnie, ani gospodarczo. A chłopak ma rację. Jak byłem dzieckiem, to na Wilczej w Warszawie graliśmy w piłkę, od czasu do czasu uciekając przed nadjeżdżającym samochodem. A z bratem liczyliśmy kolory samochodów przejeżdżających Marszałkowską w ciągu godziny i bardzo rzadko łącznie dochodziliśmy do 100. W porównaniu ze światem, to wszyscy byliśmy w małej zacofanej wiosce. Tyle, że mało kto gdziekolwiek się spieszył, a już do pracy to chyba najmniej. Odpowiedz Link Zgłoś
maciekz70 Re: Za komuny nie było takich kraks 17.10.10, 15:38 Widziałem więcej niż ci się wydaje.A także słuchałem opowieści moich dziadków o przedwojennej Polsce.I rozumiem to co widziałem,słyszałem i przeczytałem.A nie powtarzam tego co do łba wbili mi różni demagodzy.A najbardziej wkurzają różne szuje,które za komuny pokończyły studia,dochrapały się stanowisk,a teraz na nią plują. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk_wj Re: Za komuny nie było takich kraks 17.10.10, 19:11 Dzięki za moralne wsparcie. A najbardziej to diękuję za "chłopaka". Od bardzo dawna już nikt tak mnie nie nazywał:-) Trochę się odmłodziłem. Odpowiedz Link Zgłoś
zwyklak Z dala od autostrady 16.10.10, 17:05 Bardzo madry artykul, Panie Piechota, baaardzo madry. Wczesniej z zainteresowaniem nad madrymi reflrksjami przeczytalem tez artykul Pani Klich. ...I z ogromna obawa o zrozumienie takich ludzi jak Pan i Pani Klich przez dziennikarzy takich jak Pan Konrad Niklewicz przeczytalem kategoryczny sprzeciw Pana Konrada Niklewicza wzgledem artykulu p. Klich. Widze po komentarzach, ze i Pan doczeka sie podobnej, prostackiej (czyz nie jest prostactwem p. Niklewicza stawianie tez jakich NIE MA w art. p. Klich?) "interpretacji" panskiego artykulu. Pana refleksje powinny dawac do myslenia. Do myslenia o mentalnosci pewnej czesci ludzi (wcale nia tak malej!) i NASZEJ, ludzkiej odpowiedzialnosci za pozniejsze tragedie tych ludzi. Nasza odpowiedzialnosc, to moja odpowiedzialnosc jako czlowieka myslacego o konsekwencjach. Czy te tragedie sa konsekwencja glupoty ludzi wsiadajacych do busa, podpisujacych podkladane im pod nos "tanie kredyty", komorki za zlotowke? Czy na tym polega rozliczenie z tragedii, by prosto ustalic kto ponosi bezposrednia wine za "zlapanie 18 leszczy"? Bezposrednia moze i tak. Tyle, ze p. Piechota, p. Klich i mam nadzieje, ze wiecej dziennikarzy nadal beda pisac o winie posredniej. O zwyklej ludzkiej posredniej winie. O winie, ktora nie musi byc juz i natychmiast rozliczana. O winie, ktora powinna byc tematem do refleksji wlasnie. Wiecej refleksji, to wiecej zrozumienia. Wiecej zrozumienia, to mniej takich, ktorzy bezwzglednie "lapia leszczy". Odpowiedz Link Zgłoś
villianna Świetny artykuł 17.10.10, 11:48 Też uważam, że to świetny artykuł. Z początku zwątpiłam w GW. Dzień po tragedii na stronie wyborczej zawisła ankieta, do jakiej dyskusji powinien nas skłonić wypadek. Zaostrzenie przepisów, zmiany zasad szkolenia kierowców. Ani słowa o dyskusji na temat warunków życia biedniejszej części społeczeństwa. Cieszę się, że jednak ktoś podjął ten trudny temat, choć pewnie jak zwykle większa część społeczeństwa siedząca wygodnie przed laptopami w ich M2 na kredyt w dużej aglomeracji, nadal będzie kiwała potakująco głową czytając wypociny pana Niklewicza. Od dawna publikowane są artykuły o pogłębiających się w Polsce nierównościach społecznych, coraz większych różnicach społecznych. Dla większości czytających to osób to są tylko liczby. Nie skłaniają ich do refleksji, że za murem grodzonego osiedla wyrasta nam trzeci świat. Nie ulega wątpliwości, że kierowca popełnił karygodny błąd wyprzedzając we mgle i ten błąd przypłacił życiem. Takich błędów ludzie popełniają dziennie kilkanaście. Codziennie ktoś wyprzedza na trzeciego, wymusza pierwszeństwo, zasiada pijany za kółkiem. Giną ludzie. Co jednak wyróżnia tą tragedię, od tych codziennych wypadków. Że zamiast jednej, dwóch ofiar śmiertelnych tych ofiar było osiemnaście. I to nie osób, które wbrew swojej woli zostały wciśnięte do przerobionego busa, by w nieludzkich warunkach, na jakiś skrzynkach jechać na przymusowe roboty. Nie. Oni jeszcze prosili kierowce by ich ze sobą zabrał. Z pewnością wiedzieli, że w takich warunkach nie powinno się jeździć, że gdyby policja ich złapała byłyby problemy. Woleli jednak po raz kolejny zaryzykować swoje zdrowie i życie dla paru złotych. Oto wizja bogatego Mazowsza, które musi płacić janosikowe innym. Oto ci leniwi Polacy, którzy siedzą na bezrobociu tylko i wyłącznie ze swojej winy. Bo niby nie potrafią pojechać za pracą. Oto to bogate społeczeństwo, które jest w stanie zaryzykować życie dla kilku złotych za zbieranie jabłek. Co robi nasz rząd by wesprzeć takich ludzi? Obniża podatki bogatym, podnosi vat, który uderzy we wszystkich. Chce zlikwidować ulgi na dzieci, becikowe. Nie pomyśli o sobie, ile milionów można by uzyskać dzięki nie finansowaniu z budżetu durnych spotów i plakatów partii politycznych. Na zaciśnięciu pasa przez posłów, kancelarię premiera i prezydenta. Na odcięciu od budżetowego koryta kościoła katolickiego. Nie, lepiej wyciągnąć ostatnie zaskórniaki od tych, którzy ich niewiele mają. W końcu Polak potrafi, najwyżej pojedzie w nieludzkich warunkach, w przeładowanym busie zbierać jabłka. Odpowiedz Link Zgłoś
miedzymorze Re: Świetny artykuł 18.10.10, 11:05 > Oto wizja bogatego Mazowsza, które musi płacić janosikowe innym. Oto ci leniwi > Polacy, którzy siedzą na bezrobociu tylko i wyłącznie ze swojej winy. Bo niby n > ie potrafią pojechać za pracą. Oto to bogate społeczeństwo, które jest w stanie > zaryzykować życie dla kilku złotych za zbieranie jabłek. To nie Mazowsze, tylko łódzkie, które z janosikowego korzysta. pozdr, mi Odpowiedz Link Zgłoś
adam.2x Nowe Miasto vs. Smoleńsk 16.10.10, 17:24 Mysląc o tych dwóch katastrofach, nasuwa mi się reflleksja. W obu przypadkach naruszono rażąco przepisy i zdrowy rozsądek. W przypadku busa, podłożem była koniecznosć przetrwania ludzi, zapomnianych przez Boga i społeczeństwo, biednych bez srodków dla których te podróże dawały im choć parę groszy niezbędnych do życia. W przypadku Smoleńska mielismy do czynienia z olbrzymią pychą ludzi którzy mieli wszystko a chcieli jeszcze więcej używając grobów pomordowanych w Katyniu jako rekwizytu dla widowiska telewizyjnego. Teraz wymaga się pomnika dla tych zabitych w Smoleńsku a o ofiarach z Nowego Miasta już jutro wszyscy zapomną. ------------------------ Pierwsza tajemnica lądowania w Smoleńsku: "oficer powinien być mniej lękliwy" - Lech Kaczyński, Gruzja 2008. Odpowiedz Link Zgłoś
w1958 Twórca "zielonej wyspy" jest odpowiedziany 16.10.10, 18:11 Fakt ,że bienych ludzi nie stac na bilet PKS lub PKP to jest wina Tuskoidów ,którzy sami nachapali się kasy na lewych interesach a zwykłych ludzi sprowadzili do poziomu Bangladeszu. Życie robotnika w Polsce Tuska jest warte tyle co kilogram jabłek. Odpowiedz Link Zgłoś
piegrza Re: Twórca "zielonej wyspy" jest odpowiedziany 17.10.10, 10:23 w1958 napisał: > Fakt ,że bienych ludzi nie stac na bilet PKS lub PKP to jest wina Tuskoidów , > którzy sami nachapali się kasy na lewych interesach a zwykłych ludzi sprowadzil > i do poziomu Bangladeszu. > Życie robotnika w Polsce Tuska jest warte tyle co kilogram jabłek. Tylko, że tego PKS, czy PKP już nie ma. Polikwidowali bo się nie opłaca. Dziwne że opłaca się jeszcze mieć w tym Państwie kolesiów Obywateli. Odpowiedz Link Zgłoś
4kiero4 Z dala od autostrady 16.10.10, 18:19 już nie mogę czytać o tych tragediach --- tania-pozyczka.blogspot.com Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 A takiemu Wałęsie Nobla dali, żeby móc robić... 16.10.10, 19:34 ...z ludźmi to , co właśnie robią... Odpowiedz Link Zgłoś
turpin Rozumiem Cię Redaktorze 16.10.10, 23:31 - śp Mietki, Mariolki i Mirki w osiemnastu do busa, ty do klawiatury. Każda ożygana sirota po pereleu na swój sposób stara się jakoś utrzymać na powierzchni. Odpowiedz Link Zgłoś
maciekz70 Re: Rozumiem Cię Redaktorze 17.10.10, 09:09 Szczególnie gdy ciągnie ją w duł szuja twojego pokroju. Odpowiedz Link Zgłoś
sener1986 Z dala od autostrady 17.10.10, 08:05 ..... za wypadek odpowiada Jaroslaw Samo Zlo. Odpowiedz Link Zgłoś
flat-ower Z dala od autostrady 17.10.10, 10:02 Sorry, nie czuję się współwinny: nie wyprzedzam bez widoczności, nie wyprzedzam na trzeciego i nie ładuję do samochodu więcej pasażerów niż można To jest sprawa kultury - nie sztuka kupić furę, trzeba umieć się nią posługiwać. I gadanie o zacofaniu, braku wiedzy, biedzie mnie nie przekona. Jak ktoś jest niedorozwinięty to trudno. Było skrobać a nie rodzić zgodnie z powiedzeniem kościoła "co rok to prorok" !!! Odpowiedz Link Zgłoś
piegrza Z dala od autostrady 17.10.10, 10:20 Artykuł jak artykuł. Pomieszanie z poplątaniem. To chyba jest jakiś artystyczny esej. Czemu to ma służyć? Wzięciu wierszówki? Żadnych konkretów. Odpowiedz Link Zgłoś
drattewka Re: Z dala od autostrady 17.10.10, 14:23 piegrza napisał: > Artykuł jak artykuł. Pomieszanie z poplątaniem. To chyba jest jakiś artystyczny > esej. Czemu to ma służyć? Wzięciu wierszówki? Żadnych konkretów. To ma służyć pokazaniu jaki z tego redaktora czuły, przesiąknięty empatią człowiek. Sam miód i dobroć. Tylko po co te słowa "my wszyscy"? Pewnie jak pisał ten artykuł niejedna kropla łez spadła mu do kieliszka, kiedy myślał jaki to ja jestem czuły, jak ja dostrzegam tę krzyczącą niesprawiedliwość społeczną, czy reszta tego zakłamanego świata dostrzeże w ogóle moje poświęcenie i te zdolności do takiej analizy przyczyn wypadku...ach. Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz Z dala od autostrady 17.10.10, 10:43 Brawo za artykuł! Nie znoszę takich "młodych kreatywnych" jak Pan Niklewicz. O wie lepiej, bo właśnie wrócił do domu z kolejnego "clubbingu" i musi zarobić na następny. Nie nauczyli go w szkole, że istnieją przyczyny "bezpośrednie" i "pośrednie". Oczywiście, że przyczyną bezpośrednią była decyzja o wyprzedzaniu. Ale tacy ludzie jak Pan Niklewicz nie zastanawiają się nad tym, dlaczego 18 ludzi wsiadło do tego auta, dlaczego kierowca postanowił wyprzedzać! Na to tacy, jak Pan Niklewicz mają jedną odpowiedź "Jego problem, ich problem..." - tacy idioci! Mogli przecież nie wsiadać! Mogli nie jechać! Można było nie wyprzedzać! Zapewne - ale ten wypadek jest jednak czymś innym niż rozwalenie Ferrari w Warszawie przez celebrytów dziennikarstwa polskiego. Ci ludzie jechali do pracy za "psie" pieniądze - a nie po to aby się pobawić i popisać! Dla wielu z nich ta praca to była kwestia nadziei na jutrzejszy obiad Panie Niklewicz! Wiem Pan, po co jest Państwo? Aby chronić słabszych! Silny sam sobie poradzi - w razie czego da w pysk (nawet piórem). A słaby chce zawołać - "ratunku, Policja". Problem w tym, że nasze Państwo (i Pan również) nie lubi słabych - ostatnich niech gryzą psy! Słabi czasem śmierdzą, czasem nie potrafią ładnie się wysławiać, nie napiszą błyskotliwego artykuliku... Nie, Panie Niklewicz - to nie byli idioci. To byli ludzie postawieni przez sytuację pod ścianą! Oni nie jechali bez potrzeby, tylko po to aby się przejechać Ferrari - jak Zientarski i jego pasażer. Trzeba by naprawdę ograniczonym, aby nie zauważać tej różnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
pochodnia_nerona Re: Z dala od autostrady 17.10.10, 12:01 Nie zgadzam się z autorem. Bieda to jedno (czasem na własne życzenie, często nie, to prawda), a instynkt samozachowawczy to drugie. Ludziom wyłącza się mózg, kiedy znajomy mówi im, że podwiezie do pracy taniej, niż PKS czy prywatny przewoźnik. Lampka w mózgu powinna się zapalić, kiedy ktoś wsiada do tego busa i widzi tłum ludzi, niezabezpieczony w żaden sposób. I kiedy we mgle dochodzi do wyprzedzania, to alarm powinien wyć na całego, a cały bus powinien powiedzieć kierowcy, żeby się opanował. Ja też jestem osobą niezamożną. Mam komputer z internetem, ale też niezapłacone rachunki, żadnych oszczędności, mieszkam z mamą, bo nie stać mnie na wynajęcie mieszkania. Tyle mojego, że dostałam pracę, choć płaca na początku będzie nędzna i będzie trzeba dojeżdżać do sąsiedniej miejscowości. Jednak szarpnę się na bilet miesięczny u normalnego przewoźnika, bo mimo wszystko cenię sobie życie. Nie widzę też sensu tłumaczenia wszystkich głupich i karygodnie idiotycznych zachowań biedą i brakiem wykształcenia. Co nie oznacza, że nie są one problemem. Ale to zupełnie inny problem od tego, który spowodował ten wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
alba20 ulga 01.11.10, 14:44 Przeczytałam Pana artykuł z opóźnieniem, ale wróciło zaufanie do "G.W." Po tym wypadku nasuwały mi się refleksje podobne do Pańskich. Także znam takich ludzi (również we własnej rodzinie), wsie, miasteczka (w Kotlinie Kłodzkiej i na Mazurach). Ani tam dojechać bez własnego samochodu, ani się wydostać, bo rzeczywiście PKS nie jeździ, a szyny rozebrano. Żal ludzi. Pracują w poniżeniu za parę groszy (np. wuj- mistrz ze zlikwidowanej huty szkła- jako pomocnik grabarza). Nadzieja byłaby w edukacji, ale tu w ramach oszczędności zamiary łącznia szkół, więc teraz nawet gimnazja się oddalą. Dziękuję Panu serdecznie za mądry i rozsądny tekst, a także za cykl "Witajcie w Polsce". Odpowiedz Link Zgłoś