Dodaj do ulubionych

Niebezpieczna choroba przepraszania

24.10.10, 19:35
Czarodziej Słowa z Prawa i Sprawiedliwości nie używa tak
niegodziwych słów jak:

Prezydent,Premier,Platforma Obywatelska,
liberał, socjal-liberał czy społeczeństwo obywatelskie.

Prezes - Twórca ma nowe słowo:

środowisko rządzące w Polsce.

--
krawat
Obserwuj wątek
    • imie_jaszczomp Re: Niebezpieczna choroba przepraszania 24.10.10, 20:06
      Dosyć mam tego przepraszania. Prezes BYĆ MOŻE byłby usatysfakcjonowany, gdyby prezydent przyszedł do niego na kolanach, we włosiennicy i z kluczem do Pałacu Prezydenckiego wysoko uniesionym nad głową (nisko pochyloną). Ale to też nie na pewno. Wreszcie trzeba przestać zwracać uwagę na JarKacza. Niech się zakiwa na amen.
      • jmb2 Re: Przepraszania nigdy za wiele 24.10.10, 21:26
        Proponuje uznać inną prawdę ... przepraszania nigdy za wiele a osoba która przeprasza nie musi czuć się z tego powodu winna! Nie wszystkich ludzi przecież stać na takie kulturalne zachowanie. By kogoś przeprosić i do tego za nie swoje winy trzeba też mieć i trochę odwagi i trochę inteligencji. Przeprosić i kontynuować swoje wczesniej zaplanowane działania! Nie dać się takiemu "delikwentowi" zbić z tropu!

        W historii kształtowania się demokracji Wielkiej Brytanii bardzo, bardzo dawno temu, był taki okres (który chyba zaczyna się teraz w Polsce) w którym ludzie "brali się za łby" i z byle problemem (dotkniecie, szturchnięcie, agresja słowna itd) szli do właściwych sądów ... szukać sprawiedliwości, po to by w sposób demokraty przywracać lub odzyskiwać szacunek jeden do drugiego.

        Po tych czasach u wielu brytyjczyków pozostało przekonanie, że "korona z głowy nikomu nie spadnie" nawet osobie która została nieumyślnie lub umuslnie przez kogoś dotknieta, szturchnieta jeżeli z wyprzedzeniem agresora przeprosi ... i przez to nie narazi się na jakiej tam dodatkowe obelgi osoby agresywnej (często chorej) czy niepotrzebne ciąganie po posterunkach policji, czy po sądach.

        Chodzi o to, że przez to tzw. "niby" przepraszanie (za nieswoje winy) obniżamy poziom agresji u takiej agresywnej osoby, która (tak jest zazwyczaj prawda) przecież tylko czeka aby się z kim ... można było pokłócić a i przez to znaleźć "winowajcę" swoich (często wyimaginowanych) problemów oraz w ten sposób rozładować nadmiar dręczących ją w sercu emocji.

        Przecież dla takich agresywnych osób to zawsze ktoś obcy jest winny ... ich osobistych problemów, tylko nie oni sami. Tacy ludzie sami w swoją pierś uderzyć się nie umieją albo z premedytacją nie chcą ... i wolą wciąż udawać ... lub walić głupa lub odracać kota ogonem i wszstko przeinaczać. A to nic innego jak zwykły brak dojrzałości emocjonalnej i infantylizm. Takich lepiej za wczasu przeprosić, bo szkoda czasu się z takimi szarpać ani to zysk ani to przyjemność a smród po takich nieprzyjemnych relacjach ciągnie się później też i za nami latami.
        • klara2010 Re: Przepraszania nigdy za wiele 24.10.10, 22:41
          To bardzo ciekawe, co piszesz, ale....w tej metodzie kryje sie niebespieczenstwo.
          Takie narcystyczne karly, zaczynaja mocniej wierzyc w "swoja gwiazde" i zwiekszaja cisnienie.
          Nastepuje eskalacja ich zadan.... z niektorymi NIE MA mozliwosci porozumienia .
          Oni chca niepodzielnej i wylacznej WLADZY nad wszystkim i wszystkimi. Dla nich jest tylko jedna prawda, ale taka, ktora jest im wygodna. Taki swoisty pragmatyzm.
          Czy przepraszanie Hitlera, czy Stalina mogloby cos zmienic na lepsze?????
          Podaje ciekawy link:
          wyborcza.pl/1,76842,8555361,Oto_mowa_nienawisci.htmlPozdrawiam
          • jmb2 Re: Przepraszania nigdy za wiele 25.10.10, 13:52
            Nic na to nie poradzimy a i powinniśmy umieć podjąć to "ryzyko" i ... przeprosić.

            I do tego musimy być niesłuchanie cierpliwi i wyrozumiali a na to stać tylko ludzi wielkich ... duchem ale to się w przyszłości podwójnie zwróci. Zwrócą to nasze dzieci wychowane w poczuciu wiary i ufności oraz w poczuciu bezpieczeństwa (a nie w poczuciu permanentnego i do tego wyimaginowanego zagrożenia). Zwrócą przez to, że będą projektować ... ufność do innych.

            Ci rodacy, którzy obecnie się nieustannie atakują wciąż działają na "paliwie" nieufności i lęków ... czasów II Wojny Światowej, i czasów powojennych. Takich ludzi już nie zmienimy, bo ten chorobliwy lęk zakorzenił się w nich zbyt głęboko. Zmienić możemy (kolejne młode pokolenia oraz tych starszych co chcą sami i do tego dobrowolnie zmienić swoje myślenie) poprzez nasz dobry ... życzliwy przykład osobisty. Cieszę się, że coraz więcej ludzi na forum wypowiada się w podobnym do mojego duchu.

            Ludzie nastawieni narcystycznie, już są i będą stale w sposób demokratyczny od władzy odsuwani. Takie są prawa demokracji. Ten proces zmian, na lepsze, w Polsce się już zaczął.
            Dlatego warto przepraszać.
            Z czasem oczyści to zmyt mocno już zatrutą (zbytnimi negatywnymi emocjami) atmosferę społeczną oraz i polityczną w Polsce i pozwoli nam wszystkim iść do przodu, i nie oglądać się wciąż za siebie (po to by się nieustannie wzajemnie mścić za naszą polską niezbyt ciekawą ale i też ciekawą historię).

            Każdy z nas coś "projektuje", tylko nie każdy z nas "ciągnie" innych ludzi w stronę pozytywną. Jest to widać w polskich mediach, częściej wielu z nas, zwykle ze złości, zemsty albo lenistwa oraz wygody ciągnie innych rodaków w tą ... negatywną stronę. Bo pozytywna strona życia, początkowo wymaga częstego zastanowienia i ... dużego wysiłku i stałego dostosowywania się także do potrzeb i wymagań innych ludzi do respektu i szacunku a komu z nas zwykłych ludzi, chciałoby się aż tak "przepracowywać".

            Cytat: pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_(psychologia)

            "Projekcja (od łac. proicere, wyrzucać przed siebie)
            — w psychologii (to) jeden z narcystycznych mechanizmów obronnych; (to) przypisywanie ... innym (ludziom) własnych poglądów, zachowań lub cech, najczęściej ... negatywnych.

            Przyczyną (takich zachowań) jest większa dostępność (nabyta w procesie wychowania) tych ( .... a nie innych!) poglądów, zachowań i cech u osoby, która je posiada (w swoim sercu), a tym samym łatwiejsze podciąganie (innych) pod daną (bliską nam, znaną nam, naszą) kategorię (myślenia).

            Przykład: Matka krzyczy na dziecko. Sądzi, że dziecko jest wyjątkowo agresywne.
            W rzeczywistości sama jest agresywna.
            Jak zwykle w przypadku mechanizmów obronnych; mamy tu dwa aspekty:
            - uniknięcie frustracji (matka nie musi się czuć winna za niesłuszne skarcenie dziecka)
            - zniekształcenie rzeczywistości (dziecko cierpi i nie rozumie, czemu jest karcone).

            Projekcja często uzasadnia agresywne zachowania poprzez ... podbudowywanie (przez siebie samych ale także przez innych ludzi) wiary w agresywne nastawienie całego świata i ... konieczność samoobrony. Staje się to wówczas typowym symptomem ... paranoi".


            Takim i podobnym ludziom trzeba tylko dać więcej czasu, po to by mogli sami siebie zrozumieć. Naszej historii przecież nie możemy już zmienić ale możemy zmienić teraźniejszość i naszą przyszłość. Dlatego dla lepszej przyszłości warto przepraszać, chociażby po to by z podniesioną głową i dumą ... razem iść do przodu, także z tymi, którzy kiedyś zbłądzili (bo każdemu się to może zdarzyć). Ludzkie życie to jedna, nieustanna i do tego wielka nauka, której kierunki trudno, nam wszystkim, jednoznacznie przewidzieć.

            Trzeba też umieć innym przebaczać, bo długotrwałe życie brane na zbyt serio ... bardzo boli.
            I po co nam ten bolesny "interes" ciągnąć za sobą jak on do tego i mocno śmierdzi, bo jest już przecież od lat przeterminowany. No, ale jak ktoś się sam przywiąże do drzewa to niech nie narzeka, że stoi w miejscu i niech nie oskarża za to innych, bogu ducha winnych ludzi.
            Bo jest to wtedy po prostu niezwykle przewrotne i dziecinne zachowanie. I czas już byśmy z tego dziecinnego zachowania wyrośli i zaczeli zachowywać się logicznie oraz odpowiedzialnie.
            Tak, jak przystało na dorosłych i dojrzałych Polaków. Po wypowiedziach na forum widać, że takich jest coraz więcej. Żeby coś w naszym życiu zmienić na dobre trzeba być też dobrej myśli i przez to samo zadbać o nasz Narodowy stan ... zdrowej psychiki !!! a poprzez nieustanne podkręcanie atmosfery społecznej i politycznej (przez ostatnie 30 lat w Polsce) ... ocierających się o tzw. paranoję jest u nas ... dostatek. Takim sfrustrowanym ludziom zwykle zależy na tym, by atmosferę społeczną zostrzać i ludzi konfliktować. Takimi emocjami się "żywią".

            Czas już byśmy zaczeli się od tego "dna degrengolady" odbijać, bo grozi nam nieustanne życie w ciągłym narodowym bólu i konwulsjach oraz nieustannej żałobie. Tragedie mają to do siebie, że lubią chodzić parami, seriami a kto jest w stanie to wszystko w Polsce jeszcze długo wytrzymać i komu to i po co?

            Jest takie powiedzenie: "To, na czym się skupiamy urasta do wielkich rozmiarów".

            Dotyczczas wielu z nas i to latami skupiało się na czymś zupełnie odwrotnym od stanu pożądanego ... skupiali się na wzajemnym zohydzaniu się i wzajemnym zniechęcaniu, i dlatego mamy to co teraz mamy. Nadszedł czas to zmienić i się w końcu z tym pogodzić.
            • klara2010 Re: Przepraszania nigdy za wiele 28.10.10, 10:16
              Dziekuje serdecznie za wspaniala odpowiedz.,
              Zastanawiam sie czy jestes w jakims duchownym zgromadzeniu, bo nie znam normalnie ludzi, ktorzy sa az tak wzniosli. Blagam, to nie kpina, naprawde. Chcialabym miec ludzi Twojego pokroju w swoim otoczeniu. Chyba ze to Pani Staniszkis poszywa sie pod ten nick?
              Widzisz do takich jak ja trzeba miec cierpliwosc swietego, bo nam czesto sie cos wydaje, jak np. przed momentem.
              Chcialabym bardzo, zebys nie byl Pania Staniszkis, chociaz zycze jej bardzo dobrze, niestety okropnie mnie wku.wia.
              Pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje za piekny i dobry list.
              • jmb2 Re: Przepraszania nigdy za wiele 29.10.10, 19:56
                cytat: ... "klara2010" ... Zastanawiam sie czy jesteś w jakims duchownym zgromadzeniu, bo nie znam normalnie ludzi, ktorzy są aż tak wzniosli. Błagam, to nie kpina, naprawdę. Chciałabym mieć ludzi Twojego pokroju w swoim otoczeniu. Chyba że to Pani Staniszkis poszywa sie pod ten nick?

                Zapewniam Cię Klaro2010, że nie jestem Panią Staniszkis.
                Swego czasu bardzo dawno temu, kiedy jeszcze chodziłem do szkoły podstawowej kupiłem sobie w księgarni książkę ... Jana Kamyczka "ABC dobrego wychowania".

                Porady jak i zasady zachowania, które w niej wyczytałem (już w tamtych czasach lata 60/70-te ubiegłego wieku) były na miarę dzisiejszego nauczyciela życia Briana Tracy, który też uważa, że ludzie którzy sami chcą się rozwijać zawsze szukają okazji, by także pomagać w tym innym ludziom a Ci, którzy nie odnoszą sukcesów pytają: "Co ja będę z tego mieć?" i ... czekają na przysłowiową "mannę z nieba".

                Do innych cenionych przeze mnie nauczycieli cennego życia, należy Andrew Matthews i jego ksiażka "Bądź szczęśliwy" oraz książka "Bądź przyjacielem i żyj wśród przyjaciół". Kiedyś, (dawno, dawno temu) kiedy chodziłem do szkoły średniej po lekcjach (wieczorem) z ochotą szedłem też na lekcje religii do Białego Kościoła a był też i u nas Kościół Czerwony (bo z czerwonej cegły) Chodziłem chętnie dlatego, że tam miłości, kultury i szacunku do siebie i innych ludzi uczył nas wspaniały ksiądz Forycki, którego chamska i zwykle przebiegła polityka nie interesowała.

                Potem tak jak każdy Polak, który się urodził dziesięć lat po II Wojnie Światowej a w dorosłe życie, po studiach, wchodził pod koniec lat siedemdziesiątych, solidaryzowałem się ze strajkującymi w sierpniu 1980 choć (według niektórych) nie powinienem ale i też dla równowagi ostrzegałem bliskich o nie "przeginanie pały" w zbytnim rozemocjonowywaniu się i byłem też za to wtedy notorycznie łajany, także przez tych co to nagle (zwykle z dręczącego ich poczucia winy) przy okazji zmian w polskim myśleniu i koniecznie chcieli się na prędce "wybielić" ... tracąc tak nijako przy okazji także poczucie rzeczywistości i ... swoją tożsamość. Jak widać ludzkie życie jest bardziej przewrotne niż by się to nam mogło wydawać.

                Zarówno wtedy jak i teraz starałem się trzymać jednego, szacunek do siebie oraz innych ludzi oraz kultura zachowania jest w cenie w każdym systemie i mimo ferworu walki umiałem sobie także wyobrazić to ... co z czego może wyniknąć.
                O ... o swojej młodości też starałem się mówić pozytywnie, entuzjastycznie i nie dlatego, że mi się tak bardzo podobała "polska komuna" tylko dlatego, że jak chcesz dobrze żyć i być człowiekiem w miarę zdrowym i psychicznie zrównoważonym to powinnaś / powinieneś ... umieć mówić o sobie i o innych ludziach pozytywnie. Powinniśmy umieć znaleźć w swoim życiu (najczęściej w dzieciństwie) coś z czego możemy się całe życie cieszyć. I to niezależnie od tego czy miało to miejsce w okresie wojny czy złego systemu tzw. komuny. Daje to nam takie zdrowe psychiczne "paliwo" na całe pozostałe nasze życie. Cieszę się z tego, że takie ciekawe dzieciństwo miałem (gdyż nie siedziałem z założonymi rękami tylko notorycznie po lekcjach szukaliśmy z kolegami nowych rozwiązań i projektowaliśmy nowe gry i zabawy ... mając tylko patyki lub puste puszki do dyspozycji co zapewne rozwijało naszą wyobraźnie) a że to miało miejsce wtedy, kiedy w Polsce rządziła tzw. Komuna to nie moja wina. Negatywny nastrój jednego zawiedzionego potrafi zarazić i razić wielu a czy wtedy zabawy na wsi i majówki nie były piekne? Procesy społeczne i ich zmiany mają to do siebie, że są takie jakie są. Gdyby mogłyby być one inne niż były to by zapewne tak było. Nic też nie pomoże notoryczne wściekanie się za to na innych rodaków, zwykle, bogu duch winnych ludzi a wiemy też, że agresja rodzi tylko kolejną agresję.

                Zapewne Ci co wtedy też tylko na "nienawiści" się skupiali prawdopodobnie robią to jakby z rozpędu do dzisiaj (prawdopodobnie wyspecjalizowali się oni w wąskim zakresie i na niczym innym znać się nie chcą) i dlatego też (być może) konsekwencją tego stanu rzeczy są ostatnie, kolejno następujące po sobie polskie tragedie. Jako skutki "prawa przyciągania" ... zło przyciąga zło a dobro przyciąga dobro. By coś w tym temacie można było pośród moich rodaków zmienić wielu z nas musiałoby zmienić swoje ... życiowe nastawienie i dać się tzw. "zegarmistrzowi życia" na nowo wyregulować pod aktualne, ludzkie, wymagania.

                Jeżeli mielibyśmy się cieszyć swoim życiem tylko wtedy, gdy ono jest tylko i to do granic bólu ... idealne to prawdopodobnie nie cieszylibyśmy się z naszego życia nigdy, bo nigdy nie będzie ono takie idealnie jakbyśmy wszyscy sobie tego życzyli a żyć pod dyktando ... "jedynie słusznych" polityków i ich poglądów na życie nie jest dobrym pomysłem.

                Piękno i bogactwo naszego świata zawiera się w jego ... różnorodności prawdą jest też to , że zawsze niezależnie od panującego aktualnie politycznego systemu znajdą się tacy ludzie, którzy będą starali się podporządkować sobie innych ludzi dla własnych wewnętrznych celów i potrzeb. I nie ma i nie będzie w tym nic złego dopóki tacy ludzie dają innym dobre słowo, nadzieję na lepsze jutro oraz najważniejsze .... wolność wyboru a przez to też i na siłę nie niszczą u innych ludzi poczucia pewności siebie i dzięki temu nie prowokują u nich totalnego zagubienie (w tym i tak już dość skomplikowanym jak dla przeciętnego człowieka życiu).
                Przepraszam, (bez poczucia winy) że mam swoje zdanie na ten i inny temat ale nic na to nie poradzę. Taki już jestem. Ten typ, mój typ tak już ma. Pozdrawiam też oraz życzę nam wszystkim Polakom wielu sukcesów.

                Powszechny sukces w Polsce będziemy mogli zauważyć od kiedy będziemy umieli się powszechnie i wzajemnie zacząć szanować. Nie ma ludzi złych są tylko (w sercu) nieszczęśliwi, którzy często przez ten sam fakt (z powodu nagromadzonej w sercu złości lub nienawiści) projektują na innych ludzi ... złe zachowania. I czasami (chociażby za to), że nie otrzymali kiedyś wystarczającej dozy miłości od innych warto ich dzisiaj serdecznie przeprosić.
    • anwad "GW" nawołuje do pogardy i nienawiści 24.10.10, 20:23
      Najwięksi psuje debaty publicznej nie czują potrzeby przepraszania. To oni wychowali chamską chuliganerię, która komentuje na ich forach.

      Uważajcie, kiedyś ta chuliganeria może wam się wymknąć spod kontroli. Wtedy będziecie płakali.
      • anwad Re: "GW" nawołuje do pogardy i nienawiści 24.10.10, 21:09
        Chuligani zazwyczaj są antysemitami, homofobami itp. Na swoim łonie pielęgnujecie tych, których pogardy i nienawiści możecie stać się ofiarami.
      • gupek-wioskowy Re: "GW" nawołuje do pogardy i nienawiści 24.10.10, 21:26
        weź człowieku 3 kroki w tył i poczytaj komentarze zwolenników PiSu. Pomyśl chwilkę, bo eskalujesz
    • lks17 Re: Niebezpieczna choroba przepraszania 24.10.10, 20:35
      uprzejmie proszę aby mnie nie przepraszano za stres jaki doznaję słuchając urągających logice i zdrowemu rozsądkowi słów Jarkaczy, Kłopotków, Ziobrów i im podobnych. Ja im sam wymierzę sprawiedliwość przy okazji najbliższych wyborów. I taka będzie moja - i mam nadzieję większości - słodka zemsta.
      • tojoo Re: Niebezpieczna choroba przepraszania 24.10.10, 20:49
        Ja też, ja też ! Szkoda, że tylko jeden "X" !
      • anwad Re: Niebezpieczna choroba przepraszania 24.10.10, 20:52
        Mądrzejsi od Ciebie dziś czują to: img683.imageshack.us/img683/1713/wstydpo2.jpg
        • tojoo Re: Niebezpieczna choroba przepraszania 24.10.10, 21:12
          Anno, nie płacz ! PO lukier, krzepi jak cukier !
          • nietakt64 Re: Niebezpieczna choroba przepraszania 27.10.10, 11:31
            ha, ha, ha ... dobre...
            I jak cukier jest NIEZDROWY !!!
    • m1r4640 Niebezpieczna choroba przepraszania 24.10.10, 20:46
      i znowu socjopata was zmanipulowal. Ta wasza cala "poprawnosc polityczna" w stycznosci z socjopata zawsze wychodzi wam bokiem!

      ps.
      Dalej czekam na prawdziwa partie liberalna!!!
    • gosc747 Niebezpieczna choroba przepraszania 24.10.10, 21:02
      >granica między demokracją a krwawą przemocą jest płynna i krucha
      To w końcu jest płynna czy krucha. Niech się dziennikarz zdecyduje.

      >nie zgadzam się z propozycjami, by Jarosława Kaczyńskiego otoczyć "koalicją ciszy".
      Dziennikarze są od pisania newsów a nie od zgadzania się.
    • danae.4 Re: Niebezpieczna choroba przepraszania 24.10.10, 21:02
      Szlag mnie zaczyna trafiać.....PIS z J.Kaczyńskim sprowokował tą "polską wojnę"....swoim postępowaniem zbezcześcił ŚMIERĆ BRATA i WSZYSTKICH, którzy zginęli.
      Teraz WSZYSCY z nim certolą się jak z JAJKIEM, nawet PREZYDENT GO PRZEPRASZA ( tylko za co?).
      ON rozstawia PIONKI na TEJ POLSKIEJ SZACHOWNICY (Kościół,Premiera,Prezydenta,Media,Partie)........postępuje jakby to ON był PREZYDENTEM i wszyscy- na których głosowałam - na to się GODZĄ !
      • xxsiedleckaxx Re: Niebezpieczna choroba przepraszania 24.10.10, 21:51
        danae.4.-jesteś okropnie głupi lub głupia-bez komentaża.
    • jo_laska_nebeska Re: Niebezpieczna choroba przepraszania 24.10.10, 21:06
      Brawo Panie Marku! Nareszcie głos rozsądku! Przestańmy wreszcie dawać się manipulować przez jednego chorego na władzę człowieka. A jedynym sposobem jest ZAPOMNIENIE O NIM! Pokażmy to przy wyborach! Pokażmy to jemu i jego dworowi. Dla nich nie ma miejsca w polityce i w Sejmie. Na budowach brakuje rąk do pracy!
      • pjpb Re: Niebezpieczna choroba przepraszania 25.10.10, 07:51
        Niezłe, niezłe... Wystarczy popatrzeć na media, aby dostrzec, że po trzech lat odsunięcia PiS od władzy media to przeoczyły i wciąż szczegółowo oceniają opzocycję, całkowitym milczeniem pomijając partię rządzącą. PO zaś od trzech lat nic nie robi (w szczególności - działania które jeśli podejmuje są wręcz sprzeczne z jej programem), uzasadniając to obawą przed powrotem do władzy PiS. Kto tu jest chory na władzę (szczególnie, że ostatnie wypowiedzi Kaczyńskiego w zgodnej opinii komentatorów tylko niemożność zdobycia władzy przez PiS zapewniają)?
        Mam dość partii rządzącej, która zajmuje się wyłączeni pijarem. Mam dość mediów, które zamiast kontrolowaćwładzę wyszukują co bardziej absurdalne wypowiedzi przedstawicieli opozycji. Mam wreszcie dość dyszących żądzą mordu obserwatorów tychże igrzysk, wierzących jednocześnie, że w Polsce nie będzie dobrze dopóki ktoś PiSmaków do ostatniego z władz do szczebla sprzątaczki nie wykurzy i się dziwiących mordowi Łódzkiemu.
    • gupek-wioskowy Niebezpieczna choroba narcyzmu 24.10.10, 21:19
      osobowości narcystyczne nie zniosą krytyki, prędzej wysadzą kraj, czy pół świata w powietrze. Albowiem narcyzm jest szeroko w świecie polityki rozpowszechnionym zaburzeniem, które prowadzi nieuchronnie do destrukcji, uniemożliwia dialog, a ty samym demokrację, która opiera się na kompromisie. Dlatego w USA, Niemczech i pewnie każdym kraju demokratycznym istnieje silna krytyka w postaci kabaretów politycznych, satyry, opowiadanych dowcipów etc.... i jeśli polityk nie potrafi jej znieść, to się po prostu nie nadaje do zawodu. Takie socjo-ogrodnictwo na poletku polityki.... a przepraszanie "w imieniu" nie ma sensu. Bo to prowadzi do zgody na odpowiedzialność zbiorową. Komorowski powinien przestać zachowywać się jak ofiara, bo narcyz ma w sobie coś z sadyzmu, potrafi doskonale bawić się z ofiarą. Do czasu jednak, ale na tej scenie ma ta zabawa konsekwencje dla nas, a my za to płacimy. Kwaczor prowokuje mówiąc o wprowadzeniu cenzury w internecie. Prowokuje do agresji. Paradoksalnie Janusz Palikot jest wentylem bezpieczeństwa w naszym kraju. Bo para musi mieć ujście, a jej zduszanie prowadzi do wybuchu. Nawet głośna dyskusja jest próba porozumienia i wymiany poglądów. Kaczyński ostatnio twierdził, że trzeba uruchomić ruchy społeczne i ma efekty. Praw fizyki się nie zmieni. Natury człowieka tez nie. Wywalczyliśmy sobie wolność słowa i tego nie damy sobie odebrać. A że komuś się nóż w kieszeni otwiera na widok niektórych polityków? Jak się jest królem, to się o tym wie i umie się temu zapobiegać, to się nazywa inteligencja społeczna, a jak się nie jest królem, to do domu bigos gotować, a nie ludźmi rządzić.....
      • wlekawa Re: Niebezpieczna choroba narcyzmu 24.10.10, 21:31
        Absolutnie się zgadzam. Nie dla psa kielbasa. To tak jak z ewangelią o perłach i świniach. To bardzo pouczająca ewangelia. Świnia na perłach i tak się nie pozna.
      • klara2010 Re: Niebezpieczna choroba narcyzmu 24.10.10, 22:15
        Doskonale powiedziane. Zgadzam sie 100%
    • odnowiony_normalnie Nareszcie ktoś opisał co się właściwie zdarzyło! 24.10.10, 21:24

      Po raz drugi Polska dała się zaszantażować Jarosławowi Kaczyńskiemu.

      Będą następne przypadki, czy w końcu Tusk weźmie Kaczyńskiego za twarz i zmusi do przestrzegania prawa i nor obowiązujących w krajach Unii Europejskiej.
    • leniuch102 Wyborcza - ostatni bastion nienawiści 24.10.10, 21:39
      Nawet do najbardziej zajadłych polityków dotarło, że dalsza nagonka, dalsze kłamstwa pobudzą następnych niestabilnych do sięgnięcia po broń.
      Tylko gazeta, która w poniedziałek porównuje boguducha winnych polityków do faszystów, a we wtorek do stalinistów, chce kontynuować ten sport.
      Czyżby Agora SA zauważyła dobroczynny wpływ tragedii na sprzedaż dzienników papierowych?
      Czy dlatego red. Milewicz mimo śmierci polityka PiS próbuje przelicytować p. Bartoszewskiego ("bydło nazwać bydłem") nazywając prawicę "piraniami"?
      To droga donikąd, która podreperuje finanse zdychającej gazety na króciutką metę. Przyczyny jej schyłku są głębsze i dają się streścić w powiedzeniu "nie da się oszukiwać wszystkich przez cały czas".
      Red. Beylin chyba go nie zna.
      • pn-ski to jest powazny zarzut 25.10.10, 12:00
        "Nawet do najbardziej zajadłych polityków dotarło, że dalsza nagonka, dalsze kłamstwa pobudzą następnych niestabilnych do sięgnięcia po broń."

        Taki byl plan. Kaczynski, nie uznajac legalnie wybranej wladzy, nie odgrywa roli opozycji, która jest potrzebnej do prawidlowego funkcjonowania demokracji. On chce te wladze obalic.
        Nie mogac wygrac w demokratycznych wyborach wzial sie za podjudzanie, na wszelkie sposoby stara sie demokratycznie wybrane wladze zdeprecjonowac. O prezydencie mówi "pan Komorowski", o pozostalych politykach partii rzadzacej, z premierem na czele, ze "powinni zniknac ze sceny politycznej". Wykorzystuje tragiczne wydarzenia, których sam jest posrednim sprawca, zeby przerzucic odpowiedzialnosc na rzad.

        "w poniedzialek (GW) porównuje boguducha winnych polityków do faszystów, a we wtorek do stalinistów..."
        Tacy "boguduchawinni" to oni nie sa, próby rozmontowania demokratycznego panstwa w celu przejecia wladzy to jest powazny zarzut. A to jest to, co Kaczynski w moim mniemaniu robi.
    • askold Niebezpieczna choroba przepraszania 24.10.10, 21:45
      Autor popełnia oczywiste nadużycie. Nie przypominam sobie ani jednej wypowiedzi, która obciążałaby demokrację za morderstwo łódzkie. Pozostaje jeszcze debata. Ze zdziwieniem notuję fakt, że autor dostrzega w Polsce cokolwiek co przypominało mi debatę. Żyjemy jednak chyba rzeczywiście w różnych Polskach. Ja żadnej debaty w Polsce nie dostrzegam. Są wrzaski, krzyki, wzajemne obrzucanie się błotem, zachowania histeryczne - jest wszystko tylko nie debata. GW jest zresztą jednym z uczestników tego pojedynku, a nie arbitrem. Debaty już dawno jej nie ma. Przeto toniemy powoli w błotku marazmu, niezdolni do ruchu, uściśnięci w "braterskim" klinczu. Co do postaci symbolicznych... . Doprawdy, żal mi Adama Michnika, że otacza go dwór pochlebców, aż tak marnej jakości. Niezasłużył na to. Z drugiej strony - sam ich wybrał, bądź zaakceptował. W ubiegłym tygodniu odbyła się uroczystość nadania tytułu i nagrody dziennikarza dwudziestolecia. Nad sceną, na której kręcili celebryci dziennikarscy różnej kategorii, górował duży telebim. Figurowała na nim roztyła (przepraszam), z opadłymi w dół kącikami ust, postać Adama Michnika. Prowadzący dokonywali cudów zręczności aby nieodwrócić się do telebimu tyłem, a obdarowany nagrodą Jerzy Baczyński rozpoczął podziękowania od...laudacji na rzecz Redaktora. I to jest symbol dzisiejszej, przynajmniej mainstreamowej Polski. Kiedyś nosiłem plecaki z bezdebitami autorstwa Adama Michnika. Odpokutowałem za to (choć oczywiście nie mam zamiaru porównywać się z zasługami Redaktora). Długo byłem z tego dumny ale teraz jak na to wszystko patrzę to jest mi już tylko cholernie przykro... . No to cóż, nie przepraszajmy, nie podejmujmy żadnych prób zbliżenia ani porozumienia. Może rzeczywiście trzeba aby wszystko to co nazywamy życiem społeczno - politycznym przegniło do końca. Ale ostrzegam - będzie to proces bardzo bolesny - dla wszystkich.
    • klara2010 Niebezpieczna choroba przepraszania 24.10.10, 21:54
      Drogi Panie Redaktorze Beylin,
      Wzruszenie mnie ogarnelo, gdy czyytalam panski Artykol. Napisal Pan DOKLADNIE co ja czuje. Bardzo, bardzo Panu dziekuje.
      Ja tez uwazam, ze pis-owcy z ich szeffem na czele, probuja zastraszyc, zaszantazowac Rzad, Wladze w Polsce i ogol spoleczenstwa, tym samym zniszczyc demokracje.
      Ta FARSA przepraszania, zaczela sie od bredzenie Steniszkis w tvn24, ktorej NAPRAWDE nie mozna sluchac. W przedziwny sposob "wyprowadzila dowod naukowy", ze przepraszanie Jk i jego paki jest koniecznym warunkiem utrzymania w Polsce "zagrozonej" liberalnej Demokracji.
      To babsko ma jakis tytul naukowy.!.. nie jest to najlepsza rekomendacja polskiej nauki.
      No, a potem zaczela sie farsa na calego. Myslalam, ze zemdleje, jak Pani Olejnik wydusila z Prezydenta te przeprosiny. Musze przyznac, ze podenerwowalo mnie to, Prezydent mnie tez reprezentuje, glosowalam na niego i oczekuje ze nie pozwoli tej sforze szczekaczy sie szantazowac, czy ponizac. Oni sa organiizacja poza-systemowa, to jest fakt. sami sie tak ustawiaja. Kwestionuja praworzadnosc wyporow Wladz, publicznie i demonstracyjnie odmawiajac jakichkilwiek kontaktow, dialogu z Prezydentem, Premierem, domagajac sie ustapienia Rzadu, ministrow, doradcow prezydenckich, zdejmowania programow satyrycznych z anteny, bredzac o "ludobojstwie" lodzkim, oskarzajac Prezydenta, Premiera , Ministrow, Poslow o "spowodowanie " katastrofy smolenskiej. Obrazanie i obciazanie odpowiedzialnoscia za te katastrofe Premiera Roski., prowadzenie odrebnej polityki zagranicznej z tlukiem Fotyga na czele, nieprawdopodobnie szkodzacej Polsce, krzyki o kondominium, o brak suwerennosci..itd.. TO SA FAKTY. Oni szkodza Polsce i Polakom. To jest organizacja poza-systemowa. Nalezy sie zastanowic, jak szybko podatnicy powinni przestac na nia placic, a nie wydawac nastepne finanse na ochrone dla rozrabiaczy.
      Panski Artykol, powinien byc publikowany WSZEDZIE, bo to prawda, ze wolnosc slowa i DEMOKRACJA w naszym Kraju jest zagrozona. To nie czas , prosic na kolanach o przebaczenie za urojone w totalitarystycznych lbac, grzechy!
      Dzisiaj w Radio Zet, ten koszmarny Blaszczk oskarzal Prof. Nalecza, ze mial jakoby powiedziec "dla Putina, to nalezalo poswiecic Lecha i reszte...". Twierdzil, ze sluchacze tak zrozumieli! Ja slyszalam ten program, nawet nie przyszlo mi do glowy, wyciagnac tak absurdalne wnioski. Moze sluchacze z wariatkowa, albo z osrodkow specjalnych dla intelektualnie chaleneged ludzi?..bo nikt, przy mnimum itelektu, nie mogl dojsc do tak karkolomnego wytlumaczenia.
      Potrafia tylko powolywac komisje, teraz chca komisji do kontroli Internetu, druga sledcza z pisowcem na czele do badania ludobojstwa w lodzi....
      Boze, Chron nas od maniakow i oszolomow!
      Pozdrawiam Pana bardzo serdecznie!
      • jo_laska_nebeska Re: Niebezpieczna choroba przepraszania 24.10.10, 22:07
        Pani Klaro, to nie Pani Olejnik wycisnęła z Pana Prezydenta przeprosiny - to Pani Kolenda-Zalewska - strasznie się na niej zawiodłam.
    • trajkotek co ma piernik? 24.10.10, 22:06
      szukam związku tytułu z treścią...
      "Uległy przekonaniu, że morderstwo w Łodzi obciąża demokrację i debatę" to naiwne uogólnienie, my czytelnicy Wyborczej, a jest nas w tym kraju wielu, wielu, wielu nie dalismy się wkręcić!
      cała ta sprawa ma odwrócić uwagę opinii publicznej od problemu przesladowania mniejszości seksualnych i etnicznych w Polsce.
      Jaki związek z polityką może mieć bowiem TAKIE morderstwo?
      Wciąż te same teorie spiskowe. W kwietniu też chciano NAM wmówić, że katastrofa tupolewa jakiś związek z polityką miała ...
      Ludzie umierają, to normalne.
    • narodpolski Niebezpieczna choroba przepraszania 24.10.10, 22:16
      Zamiast komentarza. Oto trzy teksty z "Wyborczej" dotyczące trzech głośnych zamachów. Interesuje mnie opinia red. Beylina, bo w trzech tekstach Gazeta wskazuje winnych trzech różnych nagonek i obarcza ich odpowiedzialnością za śmierć ofiary. Rozumiem, że od dzisiaj mam uważać iż endecja nie ponosi odpowiedzialności za zabójstwo Narutowicza?:)))

      JAURES, 1914: (…) W Paryżu przywódca francuskich socjalistów Jean Jaures budzi się wyjątkowo wcześnie. Po śniadaniu czyta gazety. Zaczyna od "L'Humanite", w której codziennie publikuje polityczny artykuł. (…) Przed dwoma tygodniami usiłował... przeforsować uchwałę zobowiązującą socjalistów wszystkich krajów europejskich do zorganizowania jednoczesnego strajku generalnego w proteście przeciw wojnie. (…) Francuska prawica nienawidzi Jauresa. Nacjonalistyczne gazety wyzywają go od sprzedawczyków i niemieckich agentów. Przed dwoma tygodniami "Paris- -Midi" pisał: "Czy nie uważacie, że generał, który w przededniu wojny da rozkaz kapralowi i czterem żołnierzom postawić pod ścianą obywatela Jauresa, aby wpakować mu do głowy trochę ołowiu, wypełni jedynie swój podstawowy obowiązek?".(…) ”O 21.40 podchodzi młody socjalistyczny dziennikarz Rene Dolie. Rozmawia z Jauresem, pokazuje mu fotografię swej córeczki. Ten wpatruje się w zdjęcie, uśmiecha się. Ktoś z zewnątrz odsuwa firankę i przystawia do głowy Jauresa rewolwer. Huk wystrzału, zaraz drugi. Jaures zastyga i powoli przewraca się na lewy bok” (…) ”Na posterunku policjanci przesłuchują zabójcę. Chętnie odpowiada na pytania. Nazywa się Raoul Villain, ma 29 lat, pochodzi z Reims. Jest zwolennikiem nacjonalistycznej organizacji domagającej się odebrania Niemcom utraconych Alzacji i... Lotaryngii. W prasie nacjonalistycznej od pewnego czasu czytywał artykuły o wrogu ojczyzny, niemieckim agencie Jeanie Jauresie. Ponieważ zbliża się wojna opowiada nie bez dumy Villain, postanowiłem uwolnić ojczyznę od zdrajcy, pożyczyłem od kolegi rewolwer i przyjechałem do Paryża zastrzelić Jauresa. Spełniłem tylko swój patriotyczny obowiązek, dodaje zadowolony”.(…)
      wyborcza.pl/1,86176,1600097.html
      NARUTOWICZ, 1921. (...) Bryłki śniegu uderzały w wyprostowaną, nieruchomą postać prezydenta. Policja nie interweniowała. (...) W strzelaninie zginął robotnik, zwolennik PPS, ranni byli po obu stronach. Policja nadal pozostała obojętna. (...) Stroński pisał w komentarzu "Ich prezydent": "Wybór ten, zdumiewająco bezmyślny, wyzywający, jątrzący, wytwarza stan rzeczy, z którym większość polska musi walczyć". (...) Po śmierci prezydenta czołowy publicysta prawicy redaktor dziennika "Rzeczpospolita" prof. Stanisław Stroński, którego komentarz "Ich prezydent" rozpoczął kampanię nienawiści przeciw Narutowiczowi, opublikował artykuł "Ciszej nad tą trumną!". Domagając się powagi i milczenia w obliczu śmierci, w istocie bronił polityki narodowej prawicy i próbował wyciszyć powszechne oskarżanie jej o spowodowanie zabójstwa prezydenta. (...) Wyjaśniając wtedy powody odejścia z wojska, (Piłsudski) przywołał śmierć pierwszego prezydenta i wskazał sprawców tej śmierci, prawicę narodową (...). ŹRÓDŁO: wyborcza.pl/1,76842,7774630,Trzy_kule_dla_prezydenta.html?as=1&startsz=x

      (...) Gdy Blida biła się o Śląsk, Rywin przyszedł do Michnika, wyszła na jaw afera starachowicka, odkryto, że Andrzej Pęczak, łódzki poseł SLD, jeździ mercedesem z firankami; prezent-łapówka. Lewica się skompromitowała. Żeby uratować twarz, dokonała przedwyborczej rzezi. Leszka Millera odesłała w niebyt, a niepokorną Blidę na listę kandydatów do Senatu. (…) Zabrakło trzech tysięcy głosów. Tyle co nic. Niechęć do "komuchów" wzięła górę nad jej etosem. (…) Nowa ekipa zamówiła model komputerowy "układu" i nić po nici rozplątywała "szarą sieć" związków polityki i biznesu. Znalazła w niej "śląską Alexis" - zbiła fortunę na węglu. (…) Czasem oglądały razem wiadomości. Nic przyjemnego. Z mediów są...czyły się słowa o spisku i postkomunistycznym zagrożeniu. Wrogowie polityczni byli hańbieni na wizji. Znajoma wiceprezydent Katowic spędziła noc na dołku, siedziała w zimnej celi bez skarpetek - w jednej chwili straciła mandat, mieszkanie, emeryturę, dobre imię. Służbom towarzyszyły kamery, pokazywały ludzi rzucanych na ziemię. (…) 24 kwietnia 2007 leciała "Misja specjalna" na temat mafii węglowej. Program czasem poprzedzał nagonki lub aresztowania. Ale siostry nie włączyły telewizji. Rozmawiały o Zameczku. Zanim przejęła go kopalnia Michał, należał do rodu Rheinbabenów. (…) Kasia spała na górze. Nie obudził jej strzał, tylko wrzask, dudnienie kroków, kogut karetki pogotowia. Zbiegła po schodach boso, w nocnej koszuli (…) wyborcza.pl/1,75480,4891738.html?as=1&startsz=x
      • trajkotek ha, ha 24.10.10, 22:30
        młody człowieku, CO WOLNO WOJEWODZIE, TO ...
        czytaj i nie myśl za wiele, bo zostaniesz myśliwym
    • trajkotek zakaźna choroba przepraszania 24.10.10, 22:27
      własnie chciałem przeprosić za zbrodnie Polaków w czasie 2 wojny światowej, za księży pedofili, za faszyzm na stadionie - i co? mam się powstrzymać???


      Wszystkie Ryśki to fajne chłopy

      _________________
      trajkotek pozdrawia
    • drakmaj Niebezpieczna choroba przepraszania 24.10.10, 22:32
      Droga Redakcjo!!
      Nie musicie wciąż udowadniać, że GW to najbardziej "parszywa" gazeta w tym kraju.
    • drmuras Sami daliście PISowi amunicję 24.10.10, 23:08
      Poprzez swoje tzw. dziennikarstwo skupione na obnażaniu nijakosći i kultu fałszywej wielkości kaczyńskich daliście PISOWI amunicje do wypowiadanie tego rodzaju twierdzeń. Gdzie drwa rąbią tam wióry lecą i waszym wiórem wbrew być może przewidywaniom został idiota z Częstochowy. Gdyby było odwrotnie wówczas oj to by się działo chyba przez tydzień czcionka tylko czerwona 24 pkt. Rozumiem obecne okopanie się na pozycji. Zmiana była by przyznaniem się do winy. Zastanawiam się kiedy to się skończy? Jak poleje się więcej krwi? Jak jakieś biuro inny idiota wysadzi w powietrze?
      Przecież PO które jest proponowana przez was alternatywą jest niewiele lepsze. Może mniejszy czubek jest szefem ale tak naprawdę róznica jest jak coca coal a coca cola light.
      Za dwa lata po podwyżkach cen prądu ( pakiet z kioto ) i dalszego kryzysu wywioza na taczkach i jednych i drugich ....
    • trajkotek Niebezpieczna propaganda 25.10.10, 00:04
      Daleko zaszło to myślenie wyprowadzane od czynu człowieka zaburzonego, niezwiązanego z polityką ani życiem publicznym, człowieka, o którym nie wiadomo nawet, czy ma poglądy polityczne, czy tylko agresywne instynkty.
      ... JUŻ EKSPERCI WYBORCZEJ DOKONALI BADANIA STANU PSYCHICZNEGO ZABÓJCY.
      Ciekawe, czy gdyby "zaburzony" dokonał zabójstwa kogoś z PO, to też ocena czynu byłaby podobna?
      Na pewno nie. Ci sami komentatorzy, którzy nie widzą związku tego, co się stało z propagandą antypisowską mówiliby o krwi na rękach Kaczyńskiego.
    • dzzz1 Re: Niebezpieczna choroba przepraszania 25.10.10, 01:46
      Tekst żałosny i tendencyjny. Obłuda do potęgi n - krzywdzą naszych to wielkie oburzenie vide przytoczone wyżej artykuły na temat śmierci Blidy a jeśli wrogów to nic się nie stało. Cały sens istnienia rządu, usłużnych dziennikarzy opiera się na byciu antyPIS, jak daleko da się zajechać na tej strategii, czy udawanie że nie ma poważniejszych problemów ( kulejąca opieka zdrowotna, rosnące zadłużenie, podatki, brak reform ZUS, KRUS, przerośnięta administracja i cała masa nie spełnionych obietnic) spowoduje że się same rozwiążą. Mając pełnie władzy, wszystkie jej instrumenty oraz poparcie większości społeczeństwa nie robi się NIC poza walką z PIS. Czy ta pogardzana przez was ciemnota ze wsi i małych miast ściany wschodniej, która na nich w większości głosuje, stanowi tak ogromne zagrożenie dla Polski. Podobnie jak u Orwella warunkiem koniecznym trwania władzy była obecność wroga choćby był wyimaginowany. A jeśli fakty nie pasują do obrazka tym gorzej dla faktów eh...
    • terleo Niebezpieczna choroba przepraszania 25.10.10, 09:02
      A co na to wszystko @drzejowski? Jeszcze śpi? Bez niego świat jest nudny, nijaki, za normalny...
      MISZCZU! Do dzieła! Naród czeka!
    • grisza14 Wyjatkowo podly tekst Beylina 25.10.10, 11:35
      ale u tego pana to chyba juz nikogo nie dziwi? Ciekawe ile czsu zajmie autorowi zorientowanie sie, ze przechadza sie we wlasnych fekaliach?
    • anna22290 Niebezpieczna choroba przepraszania 25.10.10, 15:23
      to przepraszanie nie wiadomo z jakiego powodu to tez jakis chory objaw ,ja PIS Kaczynskiego tak nienawidze sama od siebie ze mam nadzieje ze za mnie nikt tego nie robil ,uwazam ze tylko Polska miala pecha bo faktycznie morderca sie pomylil a tak bylo blisko szsczescia ,bo juz 3-ciego Kaczynskiego chyba nie ma
    • seawolf2 Niebezpieczna choroba przepraszania 25.10.10, 16:28
      Komorowski- wspólnik Kaczyńskiego, ZDEMASKOWANY!!!
      Czytam, czytam Beylina w Wyborczej i za cholerę nie moge zrozumiec, o co mu chodzi. To juz wolę Kuczyńskiego, czy Wołka, ich teksty sa proste, jak konstrukcja cepa. PiS jest jak KPP, albo NSDAP, co tam kto woli, Jarosław, to Gomułka, albo Hitler, też co tam komu bardziej akurat w danej chwili pasuje, pisowcy to faszyści maszerujący po mieście z pochodniami, znakami szczególnymi faszyzmu, jak wiadomo ( a wiadomo , dzięki panu Nałęczowi, niestrudzonemu mistrzowi w wykrywaniu faszystów wśród wynalazców ognia otwartego, poczynając od ludów jaskiniowych) „lżacy, albo i poszturchujący dziennikarzy TVN , oraz Żydów”, płynnie przechodzących od „negowania wielkości Miłosza” do bicia „Niemców, Rumunów, Rosjan, oraz (kogo, no??? – oczywiście, zgadliście!) , Żydów” , oczywiscie wykorzystujący nikczemnie tragedię smoleńską, by po trupach dojść do władzy (co prawda, osobiscie, na podstawie prostej obserwacji , wydaje mi się, że do władzy po trupach smoleńskich doszedł właśnie nie kto inny, jak pan Prezydent Komorowski( oby żył wiecznie!), oraz PO, która obsadziła już dokładnie wszystkie stanowiska i urzędy w Polsce, ale, co tam moja , pisowska, dzieląca Polaków opinia!).
      To wszystko jest jasne, nad niczym sie tu nie ma co zastanawiać, zwłaszcza, że oni od 5 lat piszą ten sam tekst, łatwo więc o rozbiór logiczny ( co prawda logika nieco chora, ale za to nieskomplikowana)- raz sie rozebrało i chwatit. Starczy na 5 lat, a jak sie wydaje i na długie lata przed nami. No chyba, że Jarosław wreszczie zniknie z życia politycznego a może i w ogóle z życia ( o co , zdaje sięw tym wszystkim chodzi) i znękane umysły wreszcie odsapną i zaczna pisac o czyms innym. To znaczy o Ziobrze.
      Natomiast tekst Beylina wywołał u mnie zadumę i zastanowienie- o co w tym bełkocie chodzi? Czy ja jestem za głupi, nie łapię mądrości etapu?
      „PiS oraz całkiem liczni komentatorzy „wprowadzili” zabójstwo w Łodzi do systemu, uczynili tę zbrodnię logicznym rezultatem polskiej demokracji. Ba, jak wyjawił prezes PiS, strzały do Rosiaka to „atak na wielką część społeczeństwa, to jest atak na ludzi, którym się w gruncie rzeczy odmawia praw obywatelskich”. Atak na lud wykluczony z systemu. W ten tragiczny wtorek państwo, jego elity, duża część mediów dały się zaszantażować. Uległy przekonaniu, że morderstwo w Łodzi obciąża demokrację i debatę. A przecież nikt w Polsce nie wzywa do uśmiercania polityków PiS, knajackie czy chamskie metafory to nie apele o zabójstwo. Zachowywaliśmy się zbiorowo tak, jakbyśmy przyznawali - za Kaczyńskim - że granica między demokracją a krwawą przemocą jest płynna i krucha. Ba, że taka przemoc leży w naturze demokracji, na ogół niezbyt eleganckiej i estetycznej.
      Otóż nie leży.
      Fundamentem władzy w demokracji jest opinia ludzi równych w wolności, a nie terror. Powinni o tym pamiętać politycy przepraszający dziś za ekscesy słowne przy okazji morderstwa, bowiem stają się bezwiednymi wspólnikami Jarosława Kaczyńskiego i jego myślenia o demokracji. Zamiast więc brnąć w nonsensy o śmiercionośnym systemie, należałoby raczej zastanawiać się, jak sprawić, by coraz więcej ludzi czuło się równymi w wolności.”
      NO, @#$#@, dalej nie rozumiem! Czy ktoś mógłby dokonać egzegezy tego odjechanego w czwarty wymiar tekstu!?
      No dobrze, jedźmy powoli, po kolei. Komorowski jest bezwiednym wspólnikiem Kaczyńskiego, OK, własciwie , nawet wierzę, że Pan Prezydent ( oby żył wiecznie!) wiele rzeczy mówi i robi bezwiednie, mózg nie nadąża, przynajmniej takie robi wrazenie. Nie powinien przepraszać, OK, to nawet się zgadza z oburzeniem Palikota, który powiedział , że on nie przeprasza i w ogóle nikt nie ma prawa za niego przepraszać, A ZWŁASZCZA Prezydent. Zastanawia, nawiasem mówiąc to ZWŁASZCZA. Co Palikot chciał powiedzieć, czy tez być może wyrwało mu sie w chwili wzburzenia ( a wiadomo, z obfitości serca usta mówią)? Dlaczego użył tego określania? Jakby chciał wskazać na odpowiedzialnośc Komorowskiego za coś. Tak, jakby mówił: „Po tym, co zrobiłeś/ powiedziałeś/ pozwoliłeś/ umówiliśmy się nie masz prawa, zwłaszcza ty!”.
      No, ale to taka dygresja. Jest wiele wypowiedzi Palikota, Komorowskiego, Tuska, Niesiołowskiego, którymi mógłby sie zainteresować prokurator, ale tego nie robi. Ale jak można wytłumaczyć Palikota mówiącego o zastrzeleniu i wypatroszeniu przywódcy opozycji, o tym, że rok będzie udany, jak Kaczyński jeszcze w tym roku będzie miał do czynienia z siłami ostatecznymi, że Kaczyńskiego należy wyeliminować z życia WSZYSTKIMI METODAMI? Cóż, zapewne można wytłumaczyć, skoro to zrobiono. Bo, przecież „ nikt w Polsce nie wzywa do uśmiercania polityków PiS”. No, nikt, po prostu słyszeliśmy i widzieliśmy jakies zwidy, czas odstawić wreszcie te dopalacze!
      Beylin demaskuje chore koncepcje Kaczyńskiego, jakoby „ zbrodnia zaczęła się od walki politycznej z PiS i prezydentem Lechem Kaczyńskim oraz od protestów przeciw obecności krzyża przed Pałacem Prezydenckim. Trzeba tylko dopowiedzieć: winna jest wolność opinii i krytyki. Daleko zaszło to myślenie wyprowadzane od czynu człowieka zaburzonego, niezwiązanego z polityką ani życiem publicznym, człowieka, o którym nie wiadomo nawet, czy ma poglądy polityczne, czy tylko agresywne instynkty.”

      Tak jest!!! Ten , nieszczęsny , a jak się potem jednak okaże, jednak szczesliwy ex- kapuś i cinkciarz wcale nie chciał zabić pisowca, w ogóle nie wiadomo, czy miał jakies poglądy polityczne!!! Co prawda, cos tam krzyczał, ze nienawidzi PiSu, Kaczyńskiego, ze chciał zabić Kaczyńskiego, ale kto by tam słuchał wariata, wiadomo, że słuchał Radia Maryja ( Mazowiecki to wykrył, a właściwie wydedukował, Sherlock Holmes dla ubogich, a właściwie dla idiotów) i chciał zabić Tuska, tylko się przejęzyczył pod wpływem wzburzenia, oczywiście wzburzenia polityką Jarosława. Wyciągać z tego wnioski, ze był to mord polityczny, to po prostu nikczemność. Mord?! Co za mord, zwykłe zabójstwo, zdarza się. A i gardła nie poderżnięto, tylko dwa razy zraniono, jakie tam znowu poderżnięcie ( diagnoza Daukszewicza!). Tak mówić moga tylko jątrzący i dzielący Polaków podli pisowcy nikczemnie wykorzystujący tragedię.
      Zapewne była to , tak pożądana w demokracji Beylina „opinia ludzi równych w wolności”. No, a jeśli tak, to przecież powinniśmy zrobić wszystko, by „ coraz więcej ludzi czuło się równymi w wolności” w taki sam sposób, jak wolny ( od hamulców, od skrupułów, od przyzwoitości) poczuł sie Palikot, Niesiołowski („celem PO jest zabicie PiS”- słowa wypowiedziane po aferze hazardowej), Kutz, Bartoszewski, Wajda, oraz, jako ostatnie, logiczne stadium, Ryszard C. , były cinkciarz i współpracownik UB z Częstochowy, który osiągnął tej wolności stadium najwyższe i ostateczne, niczym nirwana.

      niepoprawni.pl/blogs/seawolf
      seawolf.salon24.pl/
      P.S. Przed sobotnią konwencją przedwyborczą PLATFORMY OBYWATELSKIEJ w Krośnie Odrzańskim na forum lokalnej gazety pojawił się wpis, że jest okazja, aby „ich wszystkich się pozbyć" /tych z PO/. Dzięki numerowi IP policjanci trafili do mieszkania, z którego kierowano groźbę. Zajmuje je Adam Przybysz - radny... Platformy Obywatelskiej! Tak , zdaje sie wygląda jątrzenie I dzielenie Polaków w praktyce.
      • klara2010 Re: Niebezpieczna choroba przepraszania 28.10.10, 10:05
        Pozdro drugi wilku morski,
        Czego Ty nie rozumiesz?
        Zacytuje fragment Twojego tekstu:
        "Komorowski- wspólnik Kaczyńskiego, ZDEMASKOWANY!!!
        Czytam, czytam Beylina w Wyborczej i za cholerę nie moge zrozumiec, o co mu chodzi. To juz wolę Kuczyńskiego, czy Wołka, ich teksty sa proste, jak konstrukcja cepa."
        Czy Ty szukasz "drugiego " , albo nawet "czwartego" dna?
        Chociaz mysle, ze uwzgledniajac glebie Twoich poszukiwan, to sadze, ze tracisz Twoj cenny czas na Forach jak ten. Ty powinienes zajmowac sie problemami wiekszego kalibru, jak np. w koncu rozwiazac zagadke: czy poczatek jest poczatkiem konca, albo odwrotnie, czy koniec jest koncem poczatku, albo.... Wiesz o czym mowie. Powazne zagadnienia, glebokie. Tam znajdziesz nawet i 7-me dno.
        Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka