w_pracy W czwartek u biskupów 26.10.10, 11:17 trzebaby im powiedziec co myślimy o szantażu ekskomuniką. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: W czwartek u biskupów 26.10.10, 11:28 w_pracy napisała: > trzebaby im powiedziec co myślimy o szantażu ekskomuniką. Jasne, potem powiedzcie sędziom co myślicie o szantażu więzieniem za przestępstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: W czwartek u biskupów 26.10.10, 13:12 A rządowi już powiedziałeś, co myślisz o szantażu Kodeksem Karnym? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Rząd chce płacić za in vitro 26.10.10, 11:52 8-10 tysięcy kosztuje zabieg teraz, gdy płaci się za to z prywatnej kieszeni. Kiedy będzie za to płacić państwo, cena szybko wzrośnie do 30 tysięcy. Skąd czerwoni złodzieje wezmą potrzebne na to 30 miliardów złotych? Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Rząd chce płacić za in vitro 26.10.10, 13:50 No jak to skąd - najpierw przyniesie pan deficyt, a później podniesie się to i owo. Akcyza, "składki" zdrowotne, VAT - tyle opcji, tyle możliwości... Odpowiedz Link Zgłoś
4kiero4 Rząd chce płacić za in vitro 26.10.10, 12:02 im więcej dzieci tym lepiej :) --- najlepsze-konto-bankowe.blogspot.com Odpowiedz Link Zgłoś
no.to.mamy.problem jude kasuje 26.10.10, 12:17 Pieprzona żydeo-cenzura. Kij wam w dupę. Mam nadzieję, że marsz narodowców dopisze! A jak będę miał psa, to nazwę go szechter. Odpowiedz Link Zgłoś
kasias33 Rząd chce płacić za in vitro 26.10.10, 13:08 Szpital Matki Polki zadłużony, a oni chcą in vitro finansowac, a kto bedzie leczyl nowonarodzone dzieci z in vitro, jak taki szpital pójdzie pod młotek, rzad powinien przede wszystkim ograniczac wydatki Odpowiedz Link Zgłoś
w.i.l A ludzie umierają w kolejkach po zabiegi 26.10.10, 13:11 ratujące życie. Może najpierw sfinansować im zabiegi? Odpowiedz Link Zgłoś
tleonek brakuje pieniędzy na leczenie ciężkich chorób 26.10.10, 13:22 hemofilia, SM, nowotwory, różne rzadkie choroby, które powodują, że ludzie strasznie cierpią, ale będzie na in vitro. Niech lewica, która tak o to walczy, pójdzie do tych ludzi i powiem im prosto w oczy, że potrzeba posiadania dzieci (skądinąd naturalna) jest ważniejsza niż ich życie i zdrowie!! Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 To niech rząd płaci. Ze swoich a nie publicznych. 26.10.10, 13:36 W kolejnym kroku proponuję zalegalizować operacje plastyczne. No w końcu nie ma oddzielnej ustawy na ten temat, więc będzie można pobić pianę. Już widzę tę informację w gazecie: "Program przygotowywany był od dłuższego czasu. W pracach nad jego kolejnymi wersjami brali udział m.in. wybitni specjaliści chirurgii plastycznej i przedstawiciele branży porno. Początkowo proponowano częściową refundację, ale to w myśl polskich przepisów o świadczeniach zdrowotnych nie jest możliwe. Dlatego ostatecznie zdecydowano się na całkowite pokrycie kosztów, a więc zarówno wkładów silikonowych, jak i całej procedury medycznej. Pytana, ile będzie to kosztować, Kopacz powiedziała: - Zrobiliśmy szacunek co do wszystkich małżeństw, które borykają się z tym problemem, czyli około miliona. Trudno powiedzieć, ilu ludzi weźmie udział w programie. To jest propozycja dla tych, którzy zgodnie ze swoim sumieniem chcą po taką metodę sięgnąć. Wiele par z tego miliona nawet nie myśli dziś o operacji plastycznej, bo wydatek 30 tys. zł - a tyle mniej więcej kosztuje jedna operacja, a przecież potrzeba ich najczęściej kilka - jest nie na ich kieszeń." I naturalnie będzie można pisać o tych brzydkich ludziach jakież to oni przechodzą katusze będąc brzydszymi, pojawią się głosy pożytecznych idiotów tokujących "ciekawe co byś zrobił gdyby to Twoje dziecko było brzydkie". Przepraszam bardzo, ale in vitro nie jest takim samym zabiegiem jak np. tracheotomia, czy reanimacja. Niech mi ktoś powie - z jakiej to okazji często biedni ludzie (bo to w tej grupie najliczniej płaci się podatki) mają się składać na zabiegi in vitro tych, których stać na wydanie 10 tysięcy za próbę? Jeżeli owi rządowi "liberałowie" (chłechłechłe) chcą komuś, z publicznych pieniędzy, fundować dziecko, to nie widzę powodów dla których nie mieliby fundować operacji powiększania piersi (naturalnie nie wszystkim - tylko kobietom młodym z miseczkami poniżej C co stwierdzi naturalnie komisja), penisów (też nie wszystkim - tylko do 30 cm - za każdy następny cm trzeba będzie płacić samemu), implantów łydek, ud, pośladków, liftingu, etc. etc. etc. To jest OBŁĘD. I to m.in. za moje pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
asiazlasu Re: Milion szans - Rząd chce płacić za in vitro 26.10.10, 14:09 W ankiecie na pierwszej stronie, ogromnie zwiekszyl sie procentglosowan na nie refundowanie in vitro . Naprawde myslicie ze to kaprys miec wlasne dziecko ? uwazacie ze taka dysfunkcja nie wymaga pomocy ? A moze gdy niedowladniejaca noga nie pozwoli chodzic to olac czlowieka, nie placic, niech kuleje albo siega do wlasnej kieszeni ? Nie upieram sie przy trwajacych latami zabiegach aby posiadac dziecko (znam kobiety od dziesieciu lat na leczeniu - obsesja, dramat, zero zycia malzenskiego, 30 kg nadwagi hormonalnej - to przesada. Kiedys trzeba potrafic zaakceptowac te niemoznosc). Ale trzy refundowane proby in vitro to rozsadne wyjscie. A potem, jesli bez rezultatu, to trzeba sprawe przemyslec, moze nawet z psychologiem. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Milion szans - Rząd chce płacić za in vitro 26.10.10, 14:57 Brak biologicznego, własnego dziecka najspokojniej w świecie można nazwać kaprysem. Jeżeli ktoś czuje taką głęboką potrzebę opieki nad dzieckiem - niech adoptuje. Że to niby nie jest to samo? A pewnie. Tyle, że fundowanie in vitro jest jak fundowanie ofiarom wypadku najnowszych i najbardziej wybajerzonych protez (np. bionicznych, które reagują na impulsy nerwowe). Można, ale jednak z jakiegoś powodu NFZ tego nie robi. Dlaczego? Tu chodzi o pieniądze. O koszmarnie wielkie pieniądze. To (wg słów pani Kopacz) milion potencjalnych klientów. 3 miliony potencjalnych zabiegów. To może być i 30 miliardów złotych do wzięcia w... ile? 10 lat? No bo kto niby będzie teraz z własnej kieszeni płacił 10 tysięcy za próbę, jeżeli "rząd" może za niego zapłacić? Będziemy mieli do czynienia z falą kolejnych problemów związanych z in vitro - albo będzie za mało nań pieniędzy (co będzie przyczynkiem do wzrostu korupcji wśród orzeczników), albo będzie pieniędzy dość, a to oznacza, że pan deficyt znowu sobie urośnie i trzeba będzie znowu podnieść jakieś podatki. Naturalnie nie dlatego, że rząd "funduje" komuś in vitro, ale dlatego, że przecież nie chcemy skończyć jak Grecja - to będzie wyraz "odpowiedzialności za kraj". Odpowiedz Link Zgłoś
asiazlasu Re: Milion szans - Rząd chce płacić za in vitro 26.10.10, 15:14 . Tyle, że fundowanie in vitro jest jak fu > ndowanie ofiarom wypadku najnowszych i najbardziej wybajerzonych protez (np. bi > onicznych, które reagują na impulsy nerwowe). 1978 To rok w ktorym ta metoda weszla w zycie w cywilizowanych krajach. Czyli 32 lata temu. Cos wspolnego z "najnowszymi i najbardziej wybajerzonymi protezami" ??? Moze by kiedys dobic do NORMALNOSCI ? no bo nie do czolowki, to stara technologia. PS Jest 12 000 narodzin rocznie w wyniku in vitro we Francji. Gdzie te miliony ??? Odpowiedz Link Zgłoś
asiazlasu Rząd chce płacić za in vitro 26.10.10, 14:32 mniej pomnikow, weekend'ow czterodniowych, uroczystosci, akademii, ekshumacji, spraw sadowych za obraze i nie konczacych sie sledztw a pieniadze na in vitro sie znajda. Odpowiedz Link Zgłoś
turbo-liberal Jestem przeciwko. 26.10.10, 14:53 Jeśli jesteś bezpłodny(a) to znaczy, że natura wyraźnie mówi, że masz spie...ne geny, których nie powinieneś(aś) przekazywać dalej. Fundując in-vitro produkujesz potomstwo, które dzięki twoim genom, będzie miało dużą szansę na choroby. Poza tym, w Wolsce jest i tak za dużo ludzi, a za mało roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
asiazlasu Re: Jestem przeciwko. 26.10.10, 15:06 turbo-liberal napisał: Poza tym, w Wolsce jest i tak za dużo ludzi, a za mało roboty. To nie jest prawda. Polscy socio-politolodzy przewiduja na najblizsze 15 lat koniecznosc wprowadzenia emigranckiej sily pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
sofi75 ten argument powtarzany jest 26.10.10, 15:15 do wyrzygania "Jeśli jesteś bezpłodny(a) to znaczy, że natura wyraźnie mówi, że masz spie...ne geny" Nie. Mniej niz 10% przypadkow nieplodnoscito przypadki uwarunkowane genetycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
mikrusek2007 Rząd chce płacić za in vitro 26.10.10, 15:06 Muszę zabrać głos, bo możliwe, że ta sprawa będzie mnie dotyczyć bezpośrednio. Do tych, którzy tak się obawiają, że in vitro będzie płacone z ich podatków: Nie ma co bać się na zapas - jak tak obserwuję niektóre refundowane przez państwo procedury, to mało kto ma cierpliwość i zdrowie z nich korzystać. Jeśli tylko ma pieniądze, robi badania i idzie do lekarza prywatnie. Podejrzewam, że refundowanie in vitro będzie obwarowane takimi utrudnieniami i będzie tak długo trwało, że wiele osób i tak zapłaci z własnej kieszeni. Do katola, który pisze, że w 99% przypadków lekarz z miejsca proponuje inseminację lub IVF: proszę więcej informacji. Tobie lekarz to zaproponował czy tylko o tym słyszałeś albo czytałeś? My wybraliśmy się do lekarza, który ma właśnie opinię takiego szybkiego do IVF, ale nawet on najpierw zlecił gruntowne badania, monitoring cyklu, pełna diagnostykę. Ani o inseminacji ani o IVF nie było na razie mowy. Wręcz powtarzał, że niewykluczone, że uda się naturalnie. No, na razie się nie udało i badamy się dalej. Nas akurat stać, żeby zapłacić za kilka podejść z własnej kieszeni, ale nie odmawiałabym tego prawa także tym, którzy nie mają pieniędzy. Argument, że nie ma na leczenie raka jest demagogiczny, bo nie przybędzie ich nawet wtedy, gdy IVF nie będzie refundowane. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Rząd chce płacić za in vitro 26.10.10, 15:15 Za to gdy IVF będzie refundowane to na pewno pieniędzy na raka ubędzie (choć zgadzam się, że szermowanie rakiem to demagogia). Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Rząd chce płacić za in vitro 27.10.10, 08:55 mikrusek2007 napisała: > Do katola, który pisze, że w 99% przypadków lekarz z miejsca proponuje insemina > cję lub IVF: proszę więcej informacji. Tobie lekarz to zaproponował czy tylko o > tym słyszałeś albo czytałeś? Lekarze, do których trafialiśmy z miejsca sugerowali inseminację albo IVF. Trafił się nawet taki jeden "katolicki" profesor, który zrobił nam wykład pt. "dlaczego Bóg nie ma nic przeciw metodom sztucznego zapłodnienia" - swoją drogą, to musi mieć niezły kontakt z "Szefem", skoro wie jakie są Jego myśli. > My wybraliśmy się do lekarza, który ma właśnie opinię takiego szybkiego do IVF, > ale nawet on najpierw zlecił gruntowne badania, monitoring cyklu, pełna diagno > stykę. Ani o inseminacji ani o IVF nie było na razie mowy. Wręcz powtarzał, że > niewykluczone, że uda się naturalnie. No, na razie się nie udało i badamy się d > alej. My przychodziliśmy ze stertą badań, wykresami cyklów, obserwacji - tylko jeden lekarz przejrzał to z zaciekawieniem, pozostali patrzyli na nas jakby wystawały nam z głów zielone czułki. Odpowiedz Link Zgłoś
mikrusek2007 Re: Rząd chce płacić za in vitro 27.10.10, 09:37 katol_kk napisał: > Lekarze, do których trafialiśmy z miejsca sugerowali inseminację albo IVF. Dzięki za odpowiedź. Widać każdy przypadek jest inny. Ale nadal nie widzę powodu, żeby podawać takie procenty, jak Ty podałeś. Tobie sugerowali in vitro, mnie nie. czyli jest 50%/50% :) Życzę powodzenia w staraniach o dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: Rząd chce płacić za in vitro 27.10.10, 10:01 mikrusek2007 napisała: > katol_kk napisał: > > Lekarze, do których trafialiśmy z miejsca sugerowali inseminację albo IVF > . > > Dzięki za odpowiedź. > > Widać każdy przypadek jest inny. Ale nadal nie widzę powodu, żeby podawać takie > procenty, jak Ty podałeś. Tobie sugerowali in vitro, mnie nie. czyli jest 50%/ > 50% :) Nie ma za co. Doświadczenie znajomych, którzy też przez to przechodzą są podobne, ale masz rację - to są doświadczenia jednostkowe. Natomiast nie mam złudzeń co do tego, jak będzie, kiedy in-vitro będzie dofinansowywane z budżetu. To są na tyle duże pieniądze, że wielu lekarzy zostanie zwiedzionych wizją szybkiego zarobku. Takie życie. > Życzę powodzenia w staraniach o dziecko. Dziękuję i nawzajem. W styczniu zaczynamy kurs adopcyjny ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Rząd chce płacić za in vitro, czas najwyższy! 26.10.10, 15:19 PISowskie zaskrońce szczerząc swe już nietrujące zębiska, przeciw drodze przyszłości. Ta sama chorowita banda, jest przeciw używania kondonów. Ale sami w kolejkach w burdelach, przyklejają se sztuczne wąsy, nawet ci z twarzami niby kartofle, jest kondon naraz dla nich Święty.. Odpowiedz Link Zgłoś
fiona68 jestem za in vitro 26.10.10, 19:28 po pierwsze niepłodność to choroba, o której powinno się mowić otwarcie a nie szeptać po kontach ze Kowalscy nie potrafią sobie dziecka zrobić i to może jej albo jego WINA. Skoro ci Kowalscy przez lata ze swojej pracy finansują leczenie i opiekę nad dziećmi swoich współobywateli, to dlaczego przechodząc dramat niepłodności nie mogą liczyć na wsparcie? Czyżby znowu równi i równiejsi? Być może w naszych waunkach ta refundacja jest mało realna, ale w takim razie, skoro nie mam dzicei a muszę walczyć o nie poprzez invitro to moja składka na przedszkola, szczepienia, profilaktykę i beckowe innych powinny być zniwelowane? Może skoro Państwa nie stać na leczenie bardzo poważnej choroby to może choć wyrównajmy ich szanse, poprzez np. ulgi w podatkach itp? Dlaczego ja całe życie mam płacić za becikowe innych a nie moge liczyć na pomoc? to nie jesg sprawiedliwy społecznie system, a niepłodność to nie nrkomania, to nie kwestia nabytego uzaleznienia ale choroba która nie ma nic wspólnego z błedami czy dezycjami z młodości! I wciąż w naszym kraju łatwiej powiedziec głośniej, ze ktoś jest alkoholikiem czy narkomanem niż ze jest niepłodny....to jest chore! www.fertilityfriend.com/home/222e62 Odpowiedz Link Zgłoś
polskinacjonalista Re: jestem za in vitro 26.10.10, 21:54 proponuję też zniwelować przyszłą emeryturę wypłacaną wg zasad solidaryzmu społecznego ze składek tych cudzych dzieciaków, na które teraz pani płaci Odpowiedz Link Zgłoś
cartahena Re: jestem za in vitro 26.10.10, 23:54 Jak zwykle cudowny argument o emeryturze sie pojawil. Na emeryture kazdy sam zarabia, a co bedzie za kilkadziesita lat to i tak nie wiadomo. Na przyklad moga byc tak rozwiniete technologie, ze "cudze dzieciaki", ktorych wyzywienie i wyksztalcenie jest teraz na glowie spoleczenstwa nie bedzie mialo z czego tego dlugu splacic, bo bedzie bezrobotne. Nie mowiac o tym, ze moga wyemigrowac lub niedozyc wieku doroslego na przyklad. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: jestem za in vitro 27.10.10, 08:03 > Na emeryture kazdy sam zarabia, tak mysla tylko naiwniacy, ktorzy nie maja pojecia o ekonomii lub sa millionerami Czytam was i czytam i sie wkurw.... Mowicie ze dzieci po IVF maja "slabsze geny", "wiecej chorob" itp, pomijam fakt, ze to nieprawda ale jak ktos ma raka to juz nie ma "slabszych genow" ? Tak sie martwicie o pieniazki? Inwestycja w IVF jest dla Panstwa korzystna: takie dziecko "zwroci sie", natomiast taka osoba z rakiem? albo wczesniak? hmm? Jest taki kraj Kostaryka: tam nie ma refundacji IVF, mozecie sie tam przeniesc i zabierajcie Cejrowskiego ze soba. Bon voyage! Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: jestem za in vitro 27.10.10, 09:05 aurita napisała: > Czytam was i czytam i sie wkurw.... > Mowicie ze dzieci po IVF maja "slabsze geny", "wiecej chorob" itp, pomijam fakt > , ze to nieprawda ale jak ktos ma raka to juz nie ma "slabszych genow" ? > > Tak sie martwicie o pieniazki? Inwestycja w IVF jest dla Panstwa korzystna: tak > ie dziecko "zwroci sie", natomiast taka osoba z rakiem? albo wczesniak? hmm? Mylisz procedury ratujące życie z procedurami, które będąc wątpliwymi moralnie i medycznie mają być refundowane z pieniędzy całego społeczeństwa. > Jest taki kraj Kostaryka: tam nie ma refundacji IVF, mozecie sie tam przeniesc > i zabierajcie Cejrowskiego ze soba. Bon voyage! Kogo jeszcze chciałabyś wygonić z tego kraju? Marzy Ci się nowy '56 r? Tacy jak Ty nawołują jednym tchem dla tolerancji a nie potrafią zaakceptować faktu, że ktoś może mieć inne poglądy i chcą takich wyrzucić z kraju. Zaproponuję Ci prostsze logistycznie rozwiązanie - zamiast wyganiać stąd połowę społeczeństwa taniej i prościej będzie jak Ty sobie wyjedziesz. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: jestem za in vitro 27.10.10, 10:34 > Mylisz procedury ratujące życie z procedurami, które będąc wątpliwymi moralnie > i medycznie mają być refundowane z pieniędzy całego społeczeństwa. IVF jest "moralnie watpliwe" tylko dla nielicznej czesci katolikow, dla wszystkich innych jest wielka zdobycza XX wieku, ba nawet Nobla za to przyznaja! IVF daje zycie!!! > Kogo jeszcze chciałabyś wygonić z tego kraju? wygonic? nikogo ale w tym kraju rzadzi DEMOKRACJA a nie KK, wiekszosc Polakow popiera IVF i refundacje, ci ktorym sie nie podoba nie powinni sie z tym meczyc Odpowiedz Link Zgłoś
katol_kk Re: jestem za in vitro 03.11.10, 01:48 aurita napisała: > IVF jest "moralnie watpliwe" tylko dla nielicznej czesci katolikow, dla > wszystkich innych jest wielka zdobycza XX wieku, ba nawet Nobla za to przyznaja > ! Pokojowego Nobla przyznali Obamie - głowie państwa prowadzącego najwięcej konfliktów wojennych na naszym świecie. Wystarczyłoby zrobić referendum - od razu widać by było tą nieliczną garstkę. Wmawia się ludziom, że większość jest za. A Wy lubicie w to wierzyć, bo tak Wam pasuje. > IVF daje zycie!!! Daje, a ile z tego życia jest skazane na zimowanie w azocie? > > Kogo jeszcze chciałabyś wygonić z tego kraju? > wygonic? nikogo ale w tym kraju rzadzi DEMOKRACJA a nie KK, wiekszosc Polakow p > opiera IVF i refundacje, ci ktorym sie nie podoba nie powinni sie z tym meczyc Kościół Katolicki to nie tylko biskupi i księża, to też zwykli ludzie, którzy do Kościoła należą. Stanowią większość w tym kraju, więc siłą rzeczy w ramach demokratycznych procedur rządzą tym krajem - a przynajmniej mają wpływ na to, kto u sterów tego państwa zasiada. Co do "większości" to śmiem wątpić, by w naszym kraju właśnie "większość" była zwolennikami lewicowych poglądów, jakie serwują nam najpopularniejsze media. Odpowiedz Link Zgłoś
cartahena Re: jestem za in vitro 27.10.10, 11:30 Alez ja jak najbardziej jestem za in vitro i za placeniem za nie przez NFZ. Tylko mnie wkurzaja argumenty dzieciatych, ze ich dzieci beda pracowac na emeryture bezdzietnych. A nie pytaja, dlaczego ktos jest bezdzietny. Na ogol mysla, ze z powodu checi wygodnego zycia i egoizmu. A to przeciez na ogol nie prawda. Wiele ludzi nie moze miec dzieci z powodow zdrowotnych i im in vitro moglo by pomoc. A takie dokopywanie, ze "moje dzieci beda Cie utrzymywac na starosc", to jest ponizej pasa, bo niedosc, ze ktos nie przezywa szczesia bycia rodzicem to jeszcze jest uwazany za cos w rodzaju pasozyta na zdrowej tkanc spoleczenstwa. Mimo, ze pracuje i placi podatki. Odpowiedz Link Zgłoś
summe-rtime brak kasy na leczenie chorych dzieci, 27.10.10, 08:24 ale rząd będzie produkował wiecej kalek in vitro. Brawo, to bardzo mądre rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: brak kasy na leczenie chorych dzieci, 27.10.10, 10:36 > ale rząd będzie produkował wiecej kalek in vitro. Brawo, to bardzo mądre rozwi > ązanie. rozumiem ze jestes za aborcja? w Polsce rodzi sie wiele chorych dzieci z powodu braku dostepnosci do badan prenatalnych oraz ustawy antyaborcyjnej. Widzisz ja jestem za IVF ale przeciwna aborcji. Jestem za ZYCIEM! Odpowiedz Link Zgłoś
mkopqaz Rząd chce płacić za in vitro 27.10.10, 11:24 Nie mam nic przeciw in vitro. Jestem przeciw całkowitej refundacji. Czy NFZ ma jakieś nadwyżki finansowe? To dlaczego nie płaci szpitalom za przeprowadzone już zabiegi? Nie podpisuje uczciwych kontraktów z przychodniami? Na rehabilitacje brak miejsc (w miesiącu rejestrują 30 osób), do specjalisty kilkumiesięczne oczekiwani. Na operację stawu biodrowego kilka lat. Przecież tę operację robi się przeważnie ludziom starszym - emerytom. Jak masz pieniądze zrobią szybko. Nie masz - czekasz latami. Przeważnie emeryt nie ma pieniędzy i się nie doczeka.On nie dorobi do płatnej operacji bo mu zdrowie na to nie pozwoli. A wielu młodych dobrze zarabia, stać ich na wiele. I im jeszcze funduje się darmowy zabieg in vitro. Niech żyje młodość a starzy do piachu - im szybciej tym lepiej. Pozdrowienia dla Pani Minister Kopacz. Odpowiedz Link Zgłoś