Dodaj do ulubionych

Au revoir, drogie forum - To by było na tyle...

12.11.10, 10:53
To jest być może ostatni mój post na forum GW i w związku z tym trochę mi smutno, no bo jak ma niby być? "Gazecie Wyborczej" towarzyszyłem od samego początku, od pierwszych jej numerów; cieszyłem się i nadal cieszę z ogromnej pozytywnej roli, jaka odegrała w kwestii odbudowy w Polsce wolnej prasy. Byłem jeszcze na początku stulecia jednym z pierwszych uczestników forum GW – początkowo pod innymi nickiem, a potem, od wielu już lat, pod obecnym. Wypowiadałem się na milion różnych tematów, broniłem lub atakowałem Redaktorów GW w tysiącu różnych spraw; wspólnie (jak lubię się łudzić) udało się nam doprowadzić do tego, że Polska wygląda dziś całkiem inaczej, tj. dużo lepiej niż w 1989. Warto było. No i starczy.

Od kilku lat niestety obserwowałem stopniowe stygnięcie głębokiego romansu. Coraz mniej bowiem w GW było dyskusji i ścierania się przeciwstawnych poglądów, a coraz więcej „jedynie słusznych” wyjaśnień. Coraz mniej analiz problemowych, a coraz więcej arbitralnego kaznodziejstwa. Coraz więcej relacji z wydarzeń, dopuszczających do głosu tylko jedną ich stronę – tę „właściwą”. Coraz częściej szukałem i nie znajdowałem informacji o faktach z jakiegoś powodu redaktorom GW nie pasujących do ich wizji świata; coraz częściej znajdowałem zarazem płomienne wezwania, rezolucje, dyskusje i tyrady na tematy nikogo poza redaktorami oraz ich wąskim kręgiem towarzyskim nie obchodzące (dziwne to skądinąd w epoce wolności informacji szczęśliwie na tyle już rozwiniętej, że o faktach można dowiedzieć się z dziesiątek innych źródeł, a oczywistym skutkiem takiego postępowania może być co najwyżej spadek zaufania czytelników, którzy naprawdę bardzo, ale to bardzo nie lubią czuć się manipulowani). Coraz częściej szczęka mi opadała na widok artykułów sponsorowanych udających rzetelne informacje lub analizy; a przecież z pewnością dostrzegałem tylko tę niewielką ich część, która traktowała o tematach w jakiś tam sposób mi znajomych (głównie militarnych i dotyczących miejsc mojego zamieszkania) – ile musiało być ich w sumie?! Coraz częściej opadały mi ręce na widok błędów logicznych, składniowych i ortograficznych, za które „za moich czasów” czwartoklasiści dostawali czerwone dwóje z wykrzyknikiem. Najdłużej trzymał się i trzyma serwis informacyjny, nadal chyba najszybszy i najbardziej wyczerpująco obiektywny w Polsce – ale i w nim coraz częściej „słuszne” interpretacje zaczynają przesłaniać fakty. Jak każdy obojętniejący kochanek, chciałbym wierzyć, że w tym narastającym rozczarowaniu nie było mojej winy. Ale w rzeczywistości – kto wie…? Może to ja po prostu zatrzymałem się na etapie wiary w niecelowość stawiania murów po to, by potem heroicznie walczyć o ich zburzenie, oskarżając jednocześnie przeciwników o ich podtrzymywanie z drugiej strony – a nowe czasy wymagają nowych postaw? Nie wiem; zresztą nieważne, bo to już nie mój problem.

Przysłowiową słomką przepełniającą puchar, pod których załamał się grzbiet wielbłąda, była kwestia wczorajszych zamieszek w Warszawie. Przyznam, że nie mogłem uwierzyć własnym oczom, od kilku tygodni obserwując jawne podżeganie przez GW do przemocy ulicznej „w słusznej sprawie” politycznej i do rozbijania siłą legalnej demonstracji. Było i jest to tym bardziej zdumiewające, że głównym agitatorem w tym względzie był p. Seweryn Blumsztajn – człowiek który sam ongiś wiele wycierpiał od komunistycznych władz w obronie wolności słowa i prawa obywateli do legalnego organizowania się oraz demonstracji; a prywatnie miły, ciepły i łagodny człowiek. Nie wiem czym sobie tłumaczyć takie szawłowe nawrócenie a rebours – ale tego, że mrówczą pracą redaktorów GW zostałem przepchnięty na tę samą stronę barykady co łysole w glanach z mieczykami Chrobrego, wybaczyć niestety Gazecie nie mogę (i nie grzeszę tutaj, bo nakaz wybaczania obejmuje na szczęście tylko ludzi, a nie prasę ;-) Nie jest to bowiem moje miejsce, bardzo źle się w nim czuję i sam nigdy w życiu bym go nie wybrał – gdyby nie oczywisty dla obywatela demokratycznego państwa imperatyw moralny obrony praw ludzi mi wrogich do głoszenia poglądów mi nienawistnych. Bowiem model państwa, którego władze – od pierwszej do czwartej – orzekają arbitralnie , o czym i w jaki sposób obywatelom wolno mówić, już przerabialiśmy i trzeba powiedzieć, że okazała się on być całkiem do chrzanu; a ja nikogo usiłującego go restytuować, swoją obecnością wspierać nie zamierzam.
Obserwuj wątek
    • kapitan.kirk Re: Au revoir, drogie forum - To by było na tyle. 12.11.10, 10:54
      Przykro mi bardzo, ale niestety nie widzę dla siebie miejsca na forum gazety, która na pierwszych stronach nawołuje do ulicznych zamieszek, a gdy te rzeczywiście wybuchają, oskarża o nie zaatakowanych – za to, że swoją fizyczną obecnością na świecie i „niewłaściwymi” poglądami wywołali słuszny, święty gniew napastników. To już było Panie Redaktorze, 42 lata temu; sam pan wtedy obrywał pałami i gazetowymi wyzwiskami od ludzi wyznających tych samych idoli, których czczą do dziś wspierani przez Pana bojówkarze.

      Nie widzę dla siebie miejsca na forum gazety, która nazywa po imieniu tylko bandziorów z przeciwnego obozu, zaś bandziorów „swoich” określa po prostu jako jakichś tam „ludzi”, którzy z jakiegoś tam powodu kogoś tam podobno zaatakowali albo nie (ot, takie tam „obywatelskie nieposłuszeństwo”); która o ciężkim pobiciu w pociągu osób podejrzewanych przez bandytów o zbrodnię udawania się na legalną demonstrację ma do powiedzenia tylko tyle, że napad „popsuł dobre wrażenie” (dzisiejsze „Metro” na pierwszej stronie).

      Nie widzę dla siebie miejsca na forum gazety, która ślepnie coraz bardziej na jedno oko; która nie podobających się jej z jakiegoś powodu ludzi, „niewłaściwe” poglądy, wierzenia, idee, pomniki, narody, zawody, osądy, fakty naukowe etc. ochoczo wrzuca do własnoręcznie utkanego, a niezwykle pojemnego wora z napisem „faszyzm” i która coraz częściej ucieka od dyskursu opartego na faktach w stronę argumentów typu „a twojemu dziadkowi śmierdzi z gęby”.

      Wreszcie, last but not least, nie widzę dla siebie miejsca na forum gazety, która tak dotkliwie walczy o wychowanie swoich czytelników, że traci z oczu swoją misję informacyjną. Jeśli bowiem będę chciał przeczytać sobie gazetę poświęconą w połowie aborcji, tudzież pedofilii i złodziejstwu wśród księży, to kupię sobie „Nie”, które przynajmniej pisze o tym zabawniej. Jeśli z jakiegoś powodu zainteresują mnie wywody o wyższości moralnej bojówkarzy pod czerwono-czarnymi flagami nad demonstrantami z flagami biało-czerwonymi, poczytam sobie „Mać Pariadka” albo przynajmniej „Krytykę Polityczną”, które przynajmniej nie udają gazet liberalnych. Jeśli mam zapoznawać się z faktami, opiniami czy naukami etycznymi tylko z tej jednej strony medalu, którą redakcja uzna z jakiegoś powodu za właściwą ideologicznie, to mogę to robić bez firmowania swoim udziałem gazety, która coraz rzadziej zajmuje się rzetelnym opisywaniem sporów, a za to coraz częściej uzasadnianiem, dlaczego jej stanowisko w sporze jest jedynym właściwym. Droga Gazeto: wiara w to, że „lud” łyknie gładko każdą dawkę „właściwej” ideologii, jest tylko złudzeniem, na którym przejechała się już niejedna gazeta, niejedno medium, niejeden władca czy system polityczny. Bowiem klienci, droga Gazeto, gdy tylko poczują kpiny z własnej zdolności do rozumowania i kojarzenia faktów, bezlitośnie głosują nogami, zaś forumowicze internetowi rękami – tak jak ja korzystam obecnie z przysługującego mi w tym względzie prawa głosu.

      Przykro mi rozstawać się z Forumowiczami, no ale cóż robić. Dziękuję wszystkim tym, którzy darzyli mnie sympatią i których ja darzyłem uczuciem analogicznym – za inspiracje, jak też częste ciepłe i mądre słowa. Dziękuję wszystkim swoim oponentom – będę miał Was (a szczególnie kilkoro ;-) w głębokim sentymencie; acz niekoniecznie o tym samym znaku bieguna elektrycznego ;-) Dziękuję twórcom, adminom i moderatorom forów, dzięki którym kompleksowe forum GW mimo wszystko nadal jest chyba najbardziej liberalnym, otwartym i uczciwym środowiskiem tego rodzaju w Polsce. Ze względu na tych których żegnam, życzę zarazem, aby stan ten trwał jak najdłużej.

      Bardzo możliwe, że jeszcze przez jakiś czas będę się logował, pojawiał tu i ówdzie, wtrącając słówko w jakiś bardziej fachowy temat etc. W końcu forum GW przez wiele lat było jednym z moich nałogów; skądinąd najmniej chyba z nich szkodliwym i kosztownym ;-) A z nałogu nie wychodzi się łatwo ani szybko; jednak tak czy inaczej trzeba, zarówno ze względów zdrowotnych, jak i w celu ochrony godności osobistej. Ponieważ jednak z GW na dopalacze przestawić się już nie zdążyłem, pozostaje jedynie jak najściślejsza abstynencja ;-)

      Pozdrawiam wszystkich ciepło i szczerze (czyli jak zwykle) w ten piękny wiosenny wieczór ;-)
      • przyjacielameryki Re: Au revoir, drogie forum - To by było na tyle. 12.11.10, 11:15
        Kapitanie, jestem dosyć mocno zaskoczony Pana decyzją! Niezależnie od jakości niektórych artykułów czy sensowności wypowiedzi publicystów nie powinien Pan rezygnować z uczestnictwa w forum. Forum to wymiana opinii i poglądów i nie powinna tego zakłócać lepsza czy gorsza praca GW. A niech sobie piszą co chcą!!!! Natomiast Pana opinie i analizy są niezwykle wartościowe i ważne dla wszystkich Polaków czy uczestników forum bo są szalenie kompetentne, obiektywne i napisane pięknym językiem bez grama agresywności. Ja zawsze wyszukuję Pana posty bo dzięki pańskim wyjaśnieniom czy sprostowaniom dowiedziałem się bardzo dużo n/t wielu ważnych poruszanych tu problemów i tematów, to pomogło mi lepiej zrozumieć współczesną naszą i światową rzeczywistość. Dla mnie jest to niezwykle ważne a takich ludzi jak ja jest bardzo dużo. Kapitanie, nie Pan nie opuszcza forum!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • otumaniony.zomowiec Szkoda. Samą decyzję mógłbym jeszcze zrozumieć... 12.11.10, 22:10
      ...ale nie rozumiem uzasadnienia; "linia" GW (niezależnie od tego jak ją oceniać) ma się nijak do moderacji forum - ba, można odnieść wrażenie, że moderatorzy wręcz hodują tu różnych anty-gazetowych trolli...
    • landaverde Re: Au revoir, drogie forum - To by było na tyle. 14.11.10, 06:42
      kapitan.kirk napisał:
      > "Gazecie Wyborczej" towarzyszyłem od samego początku, od pierwszych jej numerów;
      > cieszyłem się i nadal cieszę z ogromnej pozytywnej roli, jaka odegrała w kwestii odbudowy
      > w Polsce wolnej prasy.

      Proponuję zweryfikować ten pogląd. Przykładowe materiały do refleksji podaję w sygnaturce.

      "W wolnej Polsce nikt nigdy nie próbował niczego na mnie wymóc ani w TVP, ani w gazetach i rozgłośniach regionalnych, dla których pisałem i mówiłem, ani w Expressie Wieczornym, ani naturalnie w BBC. Jedyne takie doświadczenie wyniosłem z Gazety Wyborczej. Adam Michnik czynił to jednak ze swoistym wdziękiem.

      Podczas kampanii prezydenckiej 1990 żądał, bym ośmieszał Wałęsę, a Mazowieckiego chwalił. Klarowałem, że to nie robota dla reportera, że zaś on w komentarzach może pisać, co chce – bez efektu. Pewnego listopadowego dnia odbyliśmy chyba dwugodzinną rozmowę, spacerując po przedszkolnym ogródku przy Iwicznej, gdzie mieściła się wtedy GW. Było zimno, siąpił deszcz, a redakcja niemal w komplecie przylepiła się do okien czekając chyba, aż się pobijemy.

      Michnik był jednak raczej spokojny, bo się jąkał, a gdy jest naprawdę zdenerwowany lub podniecony – jąkać się przestaje. Ja swoje, on swoje. Nagle trochę się ożywił i zwrócił się do mnie niemal ciepło, po ojcowsku: – K-k-krzysiu, jeśli ty-ty-ty chcesz tu robić wo-wolną gazetę, to-to-to-to po moim trupie.

      Nie groził mi, nie był agresywny ani złośliwy, ani też fałszywie zatroskany. Po prostu mnie informował o sytuacji. Uświadomił mi, że nie jestem gotów, by w walce o wolność słowa w Wyborczej posunąć się do morderstwa ;). Kwadrans później znów chwilowo zgodził
      się, bym nadsyłał z kampanii relacje czysto reporterskie. A parę tygodni później Gazeta wszczęła długotrwały proces rozstawania się ze mną."

      Źródło: Z Michnikiem spacer po ogródku – Krzysztof Leski
    • benek231 Nie badz mieczak, Kirk :O) 14.11.10, 07:40
      Dziwie sie, ze taki duzy chlopak a spodziewales sie po GW bezstronnosci i obiektywnosci. Oni tez maja swoje sympatie i antypatie. Te drugie dosc typowe dla ludzi pochodzenia zydowskiego. Na przyklad typowy przedstawiciel tego srodowiska bedzie przeciwko legalizacji demonstracji ugrupowan ktore uznal za faszystowskie. Maja lekki przechyl na tym punkcie, ale pewnie nie dziwisz sie temu. Podobnie z legalizacja ugrupowan gloszacych pochwale faszyzmu, odnosnymi wydawnictwami itp. Ja mam odmienny poglad na te historie, ale jestem w stanie zrozumiec te niechec. Uwazaja, ze jak faszysci nie beda mogli sie pokazywac to po jakims czasie p prostu znikna. Ja mam inne zdanie. Ponadto - co wazniejsze - uwazam, ze wolnosc slowa, zrzeszen, i publikacji dotyczy takze faszystow. Nie mozna zabronic czlowiekowi posiadania i gloszenia pogladow nawet jesli sa glupie. Chocby z racji bycia suwerennym czlowiekiem ma do nich prawo.

      Nie zaskoczyla mnie zatem rola aktywisty w jaka weszla Gazeta, bo oni tak to po prostu widza. Podczas gdy dla mnie te przerozne kontr-demonstracje i blokady to dziecinada w wydaniu doroslych ludzi nie bedacych w stanie zrozumiec, ze ci z ONR i MW otrzymali zgode wladz na demonstracje bo ich takze dotyczy prawo o wolnosci slowa itd. Urzadzanie kontr-demonstracji zas jest przynajmniej proba okrojnia tego prawa. Szczegolnie gdy dochodzi do aktow przemocy - rekoczynow i obrzucania ich kamieniami. Co jest prawa lamaniem i z wolnoscia slowa niewiele ma wspolnego. Co - pod nieobecnosc bezwzglednej interwencji policji - zaowocowac moze jedynie eskalacja przemocy przy wszelkich innych okazjach tego typu.

      Jak widzisz, moglem powyzsze przedstawic na tym forum bez wiekszych obaw o skasowanie bo, co tu duzo mowic, jest to jednak najlepszy w Polsce portal dyskusyjny. Co stwierdzam z cala stanowczoscia nalogowca uczestniczacego w tym pieknym przedsiewzieciu od samego jego poczatku. Wyobraz sobie Kirk, ze ja nigdy nie oswiadczylem, ze rezygnuje z tej zabawy. Za bardzo ja lubie.
      • fanpanajurka Re: Nie badz mieczak, Kirk :O) 14.11.10, 09:03
        Żegnaj,
        możesz iść przez wieś.
        W zbożu patriot stoi!
      • benek231 PS... Nie badz mieczak, Kirk :O) 14.11.10, 16:53
        Uscislenie.

        >>Podobnie z legalizacja ugrupowan gloszacych pochwale faszyzmu, odnosnymi wydawnictwami itp. Ja mam odmienny poglad na te historie, ale jestem w stanie zrozumiec te niechec. Uwazaja, ze jak faszysci nie beda mogli sie pokazywac to po jakims czasie po prostu znikna. >>
        >
        >
        *Pominalem najwazniejsze w tym wszystkim, a jest nim sprowadzenie antyfaszystowskiej postawy do rangi pryncypium, ktorym zwlaszcza wladze winny sie kierowac. W jego mysl faszyzm (nazizm) powinien byc zakazany we wszystkich jego formach gdyz jest to zlo i patologia. Kropka.

        Osobiscie zgadzam sie z pryncypium co do patologicznej natury faszyzmu, niemniej nie podpisuje sie pod zakazem - na gruncie pryncypium wolnosci slowa, oraz czystego pragmatyzmu.
    • kapitan.kirk Re: Au revoir, drogie forum - To by było na tyle. 15.11.10, 09:12
      Dzięki za miłe słowa i niegłupie argumenty :-) Sęk jednak w tym, że ewolucja GW w stronę faszyzmu jest niestety coraz wyraźniejsza. Niezależnie bowiem od tego, jakimi określeniami pp. Redaktorzy lubią posługiwać się wobec siebie i swoich przeciwników ideowych – faszyzmem jest jawne, bezkarne nawoływanie do przemocy i w ogóle łamania prawa w demokratycznym państwie w imię „wyższych celów”; faszyzmem jest głoszenie konieczności pozbawienia jakiejś grupy ludzi podstawowych praw obywatelskich (do demonstrowania, publikacji etc.) z powodu ich „niewłaściwych” poglądów; faszyzmem jest wreszcie obwinianie o przemoc ofiar przemocy, na mocy odwiecznego argumentu, że to właśnie ich „złe” poglądy lub zachowanie prowokują Dobrych Ludzi do agresji wobec nich. A miejsce jako tako jeszcze uczciwego człowieka (jak czasem lubię o sobie myśleć) jest z pewnością z dala od faszyzmu. Obecność na forum w charakterze „etatowego” oponenta to też nie dla mnie. W sensie praktycznym bowiem, owa faszyzacja przejawia się m.in. w przyciąganiu do forum GW coraz większych mas ludzi tyleż szczerze ją popierających, co przepełnionych pogardą i nienawiścią do inaczej myślących. A o ile nie miałem nigdy nic przeciwko kopaniu się z koniem, a nawet z kilkoma końmi, to w przypadku gdy w grę zaczyna wchodzić cały coraz bardziej dziki i rozmnażający się w postępie geometrycznym tabun, zajęcie to przestaje być zabawne. Być może jest to zresztą właśnie lenistwo wynikające z kryzysu wieku średniego (w końcu czas by już nań był ;-)

      Pozdrawiam zatem jeszcze raz i życzę wszelkiego powodzenia

      P.S. Przez zboża nie zwykłem chadzać; alergia ;-)
      • gringo68 powodzenia Kapitanie :) 15.11.10, 09:40
        dobrze się ciebie czytało, zwłaszcza na FW i niniejszym, kiedy punktowałes merytorycznie popłuczyny po najlepszym z ustrojów, pracowników ambasady wiadomego kraju i innych tzw. "użytecznych idiotów" ;)

        może się jeszcze kiedyś spotkamy where no man has gone before ;)
      • sygne Proszę nie znikać 15.11.10, 21:35
        Pana posty były jednym z nielicznych już powodów, dla których warto było zaglądać na to forum. Czy nie myślał Pan o tym, żeby przenieść swoje komentarze albo nawet założyć bloga na innym forum, np. w salonie 24?
        PS . Może zdąży Pan przeczytać ten post zanim go usuną za reklamę konkurencji. Gdyby zdecydował się Pan przenieść gdzie indziej, proszę dać znać na forum gazety. Myślę, że sporo osób byłoby zainteresowanych tym, żeby móc Pana czytać dalej. Ja na pewno.
        • benek231 Ja bede uciekac, a wy mnie trzymajta :O) 15.11.10, 21:50
          sygne napisała:

          > Pana posty były jednym z nielicznych już powodów, dla których warto było zagląd
          > ać na to forum. Czy nie myślał Pan o tym, żeby przenieść swoje komentarze albo
          > nawet założyć bloga na innym forum, np. w salonie 24?
          >
          >
          *Co racja to racja. Na S24 bedzie mu w sam raz. Tam jest o wielu wiecej doswiadczajacych umyslowej niezbornosci. Kirk tym sie wyroznia, ze u niego te niezdolnosc do utrzymania logicznej ciaglosci wywodu, od poczatku do konca, wychwycic moga jedynie nieliczni (np. nie podoba mu sie GW to wyprowadza sie z najlepszego w Polsce portalu dyskusyjnego).
          Nie powiem, kilka razy posadzilem Kirka na dupie ale przyznaje, ze interesujacy moze byc z niego polemista.

          Na S24 nie bedzie mial najmniejszych szans z Sadurskim. :)
          • sygne Sadurski 15.11.10, 21:55
            Jakoś Sadurski woli pisać na salonie24 niż na "najlepszym w Polsce portalu dyskusyjnym" (chyba że coś przegapiłam)
      • landaverde Polemika z głupstwem nobilituje je bez potrzeby 16.11.10, 08:11
        kapitan.kirk napisał:

        > Sęk jednak w tym, że ewolucja GW w stronę faszyzmu jest niestety coraz wyraźniejsza.

        Ten pogląd też proponuję zweryfikować - to nie jest żadna ewolucja, oni się po prostu coraz mniej kamuflują. Jedyna ewolucja jaka tu miała miejsce, zresztą już dosyć dawno temu, to wypłukiwanie wszelkiej wolnej myśli, niezgodnej z polityczną linią Gazety.

        > Obecność na forum w charakterze „etatowego” oponenta to też nie dla mnie.

        Szkoda, bo mógłbyś w ten sposób pofolgować 'nałogowi' bez firmowania swoim udziałem gazety. ;-) Chciałem Cię właśnie namawiać byś jednak od czasu do czasu tu zajrzał i wytknął GW przynajmniej co jaskrawsze przegięcia. Zupełnie przypadkiem przeczytałem ostatnio kilka twoich wymian zdań ("Kopernik czy Chrystus Król") z przepełnionymi pogardą i nienawiścią i doświadczenie to było odprężające, jak wzięcie głebszego oddechu. Niewiele jest tu osób wypowiadających się z pozycji zdrowego rozsądku i odznaczających się uczciwością i precyzję myślenia.

        Zdaję sobie sprawę z tego, że 'kopanie się z końmi' jest na dłuższą metę męczące, ale sugeruję po prostu nie wdawać się w dyskusje. I wbrew pozorom tych 'koni' aż tak bardzo nie przybywa, to w gruncie rzeczy wciąż to samo środowisko. One po prostu stadnie atakują. Widocznie doszły do wniosku, że akurat Twoje wypowiedzi muszą zakrzyczeć i/lub rozmyć w jałowej dyskusji. Bo jak zapewne zauważyłeś, o rzeczową dyskusję tu nie chodzi. Wielu z nich nie prezentuje nawet własnych poglądów (jeśli takie mają), prezentują aktualną linię Gazety, to jest zwyczajna agitka. Nie jest to więc, moim zdniem, forum dyskusyjne - to 'forum' spełnia taką funkcję, jaką onegdaj spełniało ZMW czy ZSMP.
    • przyjacielameryki Re: Au revoir, drogie forum - To by było na tyle. 15.11.10, 16:15
      Wielka szkoda Kapitanie!!!! Pozdrawiam i życzę wszelkiej pomyślności!
    • maaac Nowa "Kataryna" 15.11.10, 21:26
      No cóż śmieszysz mnie Kapitanie.

      Gazeta zawsze miała swoje poglądy, faszyzm im się nigdy nie podobał. Nie wiedziałeś tego?

      Nie nawoływali również do przemocy tylko do OKREŚLONEGO zachowania wobec ONRowców. Mnie się pomysł GW nie podobał. Osobiście uważam, że nie należy blokować takich demonstracji tylko dobierać się osobiście tym organizacjom do 4liter. Jednak blokowanie to nie rozróby.

      Nie zauważyłeś, że jakoś "przypadkiem" nasza Policja nie potrafi aresztować ani jednego "patrioty", a zamyka zawsze "lewaków"? Jakoś dziwnie tak wszyscy widzą, słyszą co "patrioci" robią, a Policja nie potrafi zdobyć na to dowodów. "Dziwne" nie? Może wina GW, że zamiast naciskać na rząd, że warto by się przyjżeli tej "dziwnej" niemocy Policji woleli wzywać do demonstracji. Jednak mamy formę krytyki/nacisku na GW - forum.

      I tu dochodzimy do sedna ośmieszania się przez ciebie Kirk. GW jako gazety nie musisz kochać. Możesz ją krytykować ile chcesz. Jaki ma sens obrażanie się na forum? Przecież to dziecinada. Zrozumiałbym, jakby był to wyraz protestu za to co się dzieje NA nim. Jednak co do tego jak wygląda forum ma GW jako gazeta/wydawnictwo prasowe?

      No chyba, że zaproponowano ci blogowanie na jakimś prawicowym forum i to wymaga takiego hamletyckiego gestu dla "uwiarygodnienia się". Jeśli tak to intelektualnie rozumiem twoją decyzję, ale moralnie współczuję ci.
      • fanpanajurka Re: Nowa "Kataryna" 15.11.10, 23:05
        "P.S. Przez zboża nie zwykłem chadzać; alergia ;-) "

        Nie uchodzi, nie uchodzi...
        Oficer w stopniu kapitana jest uczulony na patrioty!
        To podporucznika, chyba jeszcze od Jaruzela macie?
        No bo, żeby oficer łgał... to się nawet w pale młodego policjanta nie mieści! :-D
      • otumaniony.zomowiec Co do Kataryny, to głównego bloga trzyma nadal... 16.11.10, 00:52
        ...na agorowym "blox.pl" (zgodziła się nawet na wykorzystanie swego nicka w kampanii reklamowej serwisu); na "S24" ma tylko jego kopię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka