renek.2
18.11.10, 09:38
Dlaczego ustawodawca poprzez Ustawę o emeryturach i rentach ogranicza możliwości podniesienia standardu życia rodzin, które korzystają z rent rodzinnych. Ograniczenie wysokości tzw. dorabiania do tego rodzaju renty jest niezrozumiałe. W ten sposób tworzy się klasa rodzin ubogich.
Renta rodzinna dzielona jest na wszystkich członków rodziny. Rodzic dorabiający do renty, gdy przekroczy określony ustawą próg 70% a nieprzekraczający 130% ma potrącenia ze swej części renty.
Pracodawca wymaga od niego takiego wkładu pracy za jaki mu płaci, a pracownik (rencista z rentą rodzinna) w rzeczywistości ma mniej o kwotę potrącaną przez ZUS.
Oczywiście można zrobić manewr, zawiesić rentę,( wówczas ZUS dokonuje nowego podziału ale tylko na dzieci (dziecko)) albo pracować "na czarno". Jest to kombinacja i dodatkowe czynności dla dwu stron - rencisty i ZUS,US. Renta w takim przypadku pomniejszona jest o kilka procent (np.5%).
Dobrze jesli jest to pewna, stabilna umowa z pracodawcą. Jednak najczęściej jest to praca na czas określony, zlecone itd.
Proponuję rozważenie tej kwestii przez ustawodawcę. Renta rodzinna jest przyznawana dla członków rodzinnych po śmierci męża, ojca, żywiciela rodziny. Traktowanie na równi z rentą inwalidzką, chorobową jest niesprawiedliwe. Dlaczego rodziny, które poprzez nieszczęśliwe zdarzenie losowe nie mają prawa do godnego życia??? Wystarczy znieść "granice" o których piszę powyżej i życie dla tej części społeczeństwa stanie się prostrze a Skarb Państwa jeszcze na tym skorzysta.