pieranka Re: Start Republiki Książki 07.12.10, 14:21 Tak! Bardzo podoba mi się ten ruch i myślenie daleko naprzód, to takie rzadkie w sprawach publicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
oma27 Start Republiki Książki 07.12.10, 15:32 Bez książki i czytania jesteśmy na poziomie całkowitej bezmyślności. To książka wywołuje refleksję, zatrzymujemy się na dłuższą lub krótszą chwilę, myślimy. Oby nie skończyło się na słowach, oby obietnice dotyczące dotacji do czytelnictwa bibliotecznego były realizowane. Tego sobie i Państwu życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
bibliotekar Start Republiki Książki 07.12.10, 21:51 Program zakupu książek się zawiesił, bo w 2008r. było na ten cel przeznaczone 28 mln zł. W 2009r. ministerstwo wymyśliło program Biblioteka+, więc na zakup zostało tylko 10 mln. No i proszę jaka "radość", minister w przyszłym roku łaskawie dorzuci 5 mln ... do tych 10 Odpowiedz Link Zgłoś
literka10 Start Republiki Książki 08.12.10, 10:43 Znakomite wiadomości, wspaniała inicjatywa. Nareszcie może coś się zmieni na lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
allegrocostuniegro Start Republiki Książki. Po co? 08.12.10, 17:35 Zacznę od tego, że kocham czytać książki i to od 6go roku życia. Ale.. 1) Musimy się pogodzić że czytalnie i wogóle biblioteki uniwersyteckie w postaci jakiej obecnie funkcjonują to przeżytek. Nadzieją jest Wirtualna Biblioteka Nauki. Podręczniki do nauki medycyny to przeżytek: rozwój medycyny jest zbyt szybki by publikacje z bieżącym rokiem wydania były aktualne. 2) Prawdziwy wkład w rozwój czytalnictwa a nie po prostu trzymania się starej formuły książek drukowanych to rozwój e-booków. Dziś wielkie domy wydawnicze nie lekceważą tego. Jeśli ktoś na prawdę dużo czyta, ma problem co z tymi kochanymi książkami zrobić, gdzie je przechować. Jeśłi dodamy do tego warunki lokalowe Polaków i studentów w szczególności to widzimy że książka w dawnej formie to przeżytek. Jeśli ktoś tak się przyzwyczaił do formy drukowanej - to ma pecha, podobnego do ludzi którzy w czasie wprowadzenia energii elektrycznej jako żródła światła, woleli lampy naftowe mówiąc że są bardziej ludzkie, przy nich jest lepszy klimat do rozmowy i do czytania. Ci którzy się podpisali pod akcją "Republika Książki" muszą sobie odpowiedzieć na pytanie zasadnicze: czy chcą propagować czytelnictwo czy kupowanie książek. To dwie różne rzeczy. Niestety widząc z jakiego środowiska wywodzą się sygnatariusze - będą lobbować na rzecz wzrostu sprzedaży (własnych) książek. To przecież niezłe źródło dochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
poussin Start Republiki Książki 09.12.10, 20:50 Ponoć w Danii, gdzie VAT na książki wynosi 23% czytelnictwo jest najwyższe, a u nas, przy stawce zerowej, zatrważająco niskie. Porównajmy więc PKB (wg Wikipedii): w Danii 38 207 USD na osobę, w Polsce 11 288 na osobę. Ponad trzykrotnie wyższy. Czy książki w Danii są trzy rzy droższe niż w Polsce? Wg wartości PPP w Polsce mamy PKB na osobę równy 18 072 USD, to nadal ponad dwa razy mniej niż w Danii. Wszystko to wygląda na godną PRL-u akcję dla zamydlenia oczu: będzie podwyżka cen, a w zamian dostaniemy hasłą i akcję, skądinąd bardzo szczytną. Tymczasem żadne propgandowe działania nie pomogą, dopóki po prostu nie będzie nas stać ma książki. Nas i bibliotek! Nie możemy utrzymać zerowej stawki VAT? A Wielka Brytania jakoś może... Poza tym nic dodać, nic ująć: wyborcza.pl/1,75475,8324988,VAT_em_w_czytelnika.html Odpowiedz Link Zgłoś