grek.grek
07.12.10, 11:23
O, nie tylko rozum, ale nawet cały rozumek.
ten wynik, to nie jakiś odpływ od PiS, ci co odpłyneli od PiS to w ogóle do urn nie poszli, albo oddali nieważne głosy.
na PSL głosowali baaaardzo liczni członkowie partii wraz z max zmobilizowanymi bardzo licznymi swymi rodzinami i pociotkami oraz baaaardzo liczne osoby, wraz z baaaardzo licznymi baaardzo zmobilizowanymi rodzinami, które dzięki przyczepieniu się do peeselowskich wójtów, sołtysów, radnych, burmistrzów i innych takich - mają pewną i świetnie płatną robotę na trudne czasy. A wszyscy wiedzą, że jak PSLowcy idą na stołki i zaszczyty, to można by rzecz - idą baaardzo szeroką ławą. elektorat tym bardziej się zmotywował, i został zmotywowany, żeby dać sygnał w polskę, że jeszcze PSL nie zginął póki my żyjemy, co będzie/jest niezwykle istotne na rok przed wyborami parlamentarnymi, które jesli PSL przegra i nie wejdzie do sejmu, to moga się zacząć schody, bo to pozory, że dół bez sukcesów góry może radzić sobie bezproblemowo. skąd kasa jednak płynie...
PSL siedzi w biskupich i proboszczowych tyłkach tak głęboko, ze trudno jedno od drugiego odróznić, ofiarnie chłopek wiejski przegłosowuje wszystkie ustawy dłubane podług katolickiej doktryny, obrażającej rozsądek człowieka wspólczesnego i czyjąś głowę pod topór położy, byle by swoje 6 miliardów kler dostawał na zbytki corocznie i nie musiał się martwić ewentualnym podatkiem wyznaniowym czy mytem od tacy. [ zauwazyliście, jak PSL bronił KRUSU ustami ministra sawickiego ? - "jak chcecie ruszyć KRUS, to musicie też ruszyć fundusz kościelny... i co, łyso wam ? hehe, zatem nie straszcie, nie straszcie, bo...sami wiecie" - cwana gapa, wie jak zamykać gęby kłapaczom, wystarczy się pod sukienkę biskupa schować ]. Do tego rąbie uczciwycych podatników KRUSem i w zasadzie na tym się kończy jego działalność polityczna. I na pie,rdoleniu 3 po 3, z piechocińskim, mistrzem świata w tym sporcie, na czele.
Pozbycie się z polskiej polityki, na szczeblu centralnym - ważniejszym od samorządowego, bo machającym szmalcem i stanowiącym prawo, PSL byłoby wielkim zwycięstwem postępowej, liberalnej, myślącej Polski. ale trzeba mobilizacji, wyższej frekwencji oraz dobrej kampanii PiS na wsi, która zachęci do głosowania tych biedniejszych rolników, którzy tym razem, imo, olali sprawy albo dali wyraz frustracji własnej wrzucając nieważne kartki. wtedy żadne mobilizacje PSL nie pomogą. kto raz wypada z sejmu ten do niego nie wraca.
Jest nadzieja