Dodaj do ulubionych

Ochmann: Na Białorusi spełnił się czarny scenar...

20.12.10, 16:42
Ci ludzie na ulicach Mińska raczej nie zrobią teraz rewolucji. Jest pewna stara prawda, która zawsze się sprawdza: rewolucje wybuchają nie wtedy, kiedy władza przykręca śrubę, lecz wówczas gdy władza zaczyna trochę poluzowywać, a ludzie uważają że robi to za wolno i daje za mało.
Obserwuj wątek
    • lubat Ochmann: Na Białorusi spełnił się czarny scenar... 20.12.10, 16:53
      A ja sądzę, że Europa wcale nie jest w szoku, ale w zakłopotaniu, w które wpędził ją nie Łukaszenko, bo ten zachował się przewidywalnie, ale ta pożal się Boże, opozycja.
      Opozycja zrobiła mianowicie wszystko, co było możliwe, by wygrał Łukaszenko, by pozbawić siebie i UE wszystkich atutów wobec reżymu, a w ostatecznym rachunku, by to Rosja była zwycięzcą w tej rozgrywce.

      Już samo wystawienie 9 kandydatów świadczy, że nikt nawet nie zachowywał pozorów, że chce walczyć o władzę. A w sam wieczór wyborczy nikt nie panował nad tłumami, a można było odnieść wrażenie, że celowo, licząc na rozlew krwi. Zawszeć to na trupach lżej się dorwać do władzy.

      A to, co naprawdę myśli Europa o wyborach na Białorusi, chyba najlepiej wyraził jeszcze przed wyborami Michał Kacewicz w Newsweeku: "Mińsk bez Łukaszenki? Lepiej nie"

      "Co by się stało, gdyby krytykowany ze wszystkich stron białoruski prezydent nagle ustąpił? Nie są na to gotowe ani Białoruś, ani Europa, ani Rosja."

      Tekst się kończy słowami:
      Dlatego 20 grudnia, dzień po wyborach, Białorusini, Rosjanie i Europejczycy z ulgą odetchną, gdy na ekranach telewizorów znów ujrzą dobrze znaną, wąsatą, zafrasowaną twarz „baćki”.

      www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/minsk-bez-lukaszenki-lepiej-nie,69471,1
    • kutnowianka Ochmann: Na Białorusi spełnił się czarny scenar... 20.12.10, 17:44
      Biedny ten naród na Białorusi. A może właśnie na Białorusi ziściły sie marzenia Lenina i Stalina, aby stworzyć nowego, radzieckiego człowieka. Wszystkie media na Białorusi są pod kontrolą Łukaszenki od lat. Pranie mózgu na codzień. Cóż znaczy te trochę popuszczenie pasa zaraz przed wyborami. Te godzinki dla opozycji wobec lat propagandy. Przecież na prowincji ludzie nawet nie orientyją sie w zadnej opozycji. Tam jest jeden program w telewizji i jeden i na zawsz Łukaszenka.
    • pan-samochodzik A wiecie że Białoruś to Litwa? Litwa Mickiewicza.. 20.12.10, 17:53
      Wiem, już tyle razy o tym piszę, ale chciałbym żeby Polacy w końcu zrozumieli i dowiedzieli się o tym o czym większość nie ma pojęcia: Białoruś to prawdziwa Litwa z którą byliśmy przez kilkaset lat w Unii. A dzisiejsza Litwa to Żmudź i Bałtowie którzy nie mówią językiem litewskim a dostali Litwę w prezencie. Jest to uproszczenie, ale bliższe prawdy niż to że jest to Litwa o której wszyscy myślą (prawie wszyscy).
      Językiem litewskim - ale litewskim z okresu Wielkiego Księstwa Litewskiego - był język staro-białoruski, zwany równiż ruskim (nie mylić z rosyjskim). Dlatego nasza szlachta i szlachta litweska nie potrzebowały tłumaczy ani przy gorzale, ani podczas sejmików i elekcji. Chyba nie wyobrażaliście sobie że mogliśmy współistnieć przez setki lat z Litwą która mówi dzisiejszym... litewskim?

      Litwą Mickiewicza była BIAŁORUŚ a nie Litwa dzisiejsza. Mickiewicz urodził się pod Nowogródkiem - nawet dzisiaj jest on na terenie Białorusi. Drugim językiem Mickiewicza był białoruski, a kultura którą przesiąkł była kulturą... białoruską którą nazywał litewską. Zresztą większość jego sąsiadów była białorusinami stanowiącymi w tamtych okolicach większość.
      Natomiast większość Polaków chyba wie, że Czesio Niemen urodził się i wychował na Białorusi. Z jego piosenek aż bije białoruska/litewska nuta i trzeba być głuchym by tego nie słyszeć (albo nie znać białoruskiej kultury).

      Czas byśmy zmienili podejście do Białorusinów (a może powinniśmy ich zwać Litwinami) bo jest to jedyny życzliwy nam sąsiad. Jeden Łukaszenka nie może zmienić rzeczywistości chociaż bardzo tego chce.
      Nie wiem czy wskrzeszenie Rzeczpospolitej Obojga Narodów - Polski i Białorusi/Litwy jest realne, ale jeśli się tego nawet nie rozważa, to na pewno samo się nie stanie.
      Nie mówię o wcieleniu jej do Rzeczpospolitej jak to zrobiła Rosja, ale o prawdziwej Unii równych narodów jaka trwała przez setki lat.
      Kiedy Białoruś była częścią Rzeczpospolitej Obojga Narodów, nie zatraciła swojego języka. Natomiast Rosja wyrugowała go w mniej niż 60. Białorusini o tym pamiętają...
      • slowianska_dusza Ale po co? 20.12.10, 23:55
        Po cholerę nam druga Rzeczpospolita Obojga Narodów skoro pierwsza zakończyła się likwidacją państwa polskiego? Lepiej skupmy się na kontaktach w ramach Unii i propagowaniem wejścia do niej Turcji. To inwestycja w przyszłość, a nie jakieś archaiczne, jagiellońskie mrzonki. Z Białorusi, Ukrainy trzeba wyciągać zdolnych, młodych ludzi do pracy u nas, żeby uzupełnić braki spowodowane demografią i wyjazdami naszej młodzieży.
        • ramboost Re: Ale po co? 21.12.10, 00:01
          Masz rację, Turcja do UE. A zaraz potem proponuję Afganistan.
          • slowianska_dusza Re: Ale po co? 21.12.10, 00:07
            Turcja jest bardziej świeckim państwem niż Polska. Leży bliżej Europy niż należący do Unii Cypr i czeka na wejście od lat 60-tych. Afganistan nie jest krajem europejskim, zacofanym w porównaniu z Turcją, nie wiem po co go wrzuciłeś.
            • ramboost Re: Ale po co? 21.12.10, 00:43
              slowianska_dusza napisał:

              > Afganistan nie jest krajem
              > europejskim, zacofanym w porównaniu z Turcją, nie wiem po co go wrzuciłeś.

              Masz rację, te 3% powierzchni Turcji leżące w Europie daje im prawo do nazywania się państwem europejskim.
              Może i Afganistan nie jest najlepszym przykładem, to może zamiast tego zakandydują do UE Syria i Irak z racji sąsiadowania z państwem w 3% europejskim.

              Kraj bardziej świecki? Gdzie każdy musi zadeklarować jakieś wyznanie? Hm...
              • slowianska_dusza Re: Ale po co? 21.12.10, 10:05
                ramboost napisał:

                3% powierzchni Turcji leżące w Europie daje im prawo do n
                > azywania się państwem europejskim.

                Jeśli mowa o procentach, to popatrz na mapę: 100% powierzchni Cypru jest na mapie dalej od Europy niż Turcja. A nikt nie powie, że państwo Cypr nie jest europejskie. NIe tylko należy do UE ale ma nawet euro. Chodzi o przynależność cywilizacyjną, kulturową, historyczną oraz związki gospodarcze, a nie granice geograficzne, które są sprawą umowną.
                • ramboost Re: Ale po co? 22.12.10, 01:16
                  slowianska_dusza napisał:

                  > ramboost napisał:
                  >
                  > 3% powierzchni Turcji leżące w Europie daje im prawo do n
                  > > azywania się państwem europejskim.
                  >
                  > Jeśli mowa o procentach, to popatrz na mapę: 100% powierzchni Cypru jest na map
                  > ie dalej od Europy niż Turcja. A nikt nie powie, że państwo Cypr nie jest europ
                  > ejskie. NIe tylko należy do UE ale ma nawet euro. Chodzi o przynależność cywili
                  > zacyjną, kulturową, historyczną oraz związki gospodarcze, a nie granice geograf
                  > iczne, które są sprawą umowną.

                  Idąc tym tokiem rozumowania Rosja też leży w Europie. Czyli Azja zaczyna się od Sachalinu?
                  A Cypr to takie maleństwo, że podawanie go jako przykładu też nie jest najlepsze. Odległość geograficzna jest też sprawą względną, bo inaczej Maroko i Tunezja dawno powinny być w UE, bo leżą bliżej. Cypr widocznie spełnił wymagania dotyczące członkostwa, i jest w UE. Turcja ich nie spełnia.
                  A co do tej "świeckości" Turcji, to problem ormiański jest nierozwiązany i chyba nie będzie, dopóki Turcy nie wytępią reszty chrześcijan, co się kłóci ideą humanizacji Europy.
                  Jedyne, co bym zaimportował do UE, to tureckie więzienia. Przestępczość by drastycznie spadła.
    • dar61 Ależ szok! 20.12.10, 18:00
      Szok:
      ...ministrów Sikorskiego i Westerwelle...

      "...ministrów Sikorskiego i WesterwelleGO..."

      "WESTERWELLEGO", redaktorze Węglarczyk!

      Serwoskażenia, wielkomocarstwowościowe sny...
      No, szok.
      • lubat Re: Ależ szok! 20.12.10, 19:14
        dar61 napisał:

        > Szok:
        > ...ministrów Sikorskiego i Westerwelle...
        >
        > "...ministrów Sikorskiego i WesterwelleGO..."
        >
        > "WESTERWELLEGO", redaktorze Węglarczyk!

        Tak, tak, a zaraz koło WesterplatteGO Martwa Wisła wpływa do Bałtyku;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka