onika.1.0
22.12.10, 10:39
Nie zgadzam się z tym zdaniem "I mam wrażenie, że pod wieloma względami gospodarujemy opioidami znacznie rozsądniej niż kraje Zachodu"
Powiedziałabym nawet, że wcale nie gospodarujecie - o ile opiaty nie są podawane w szpitalu.
Chory nie reagujący już na traumal - jego rodzina od tygodni szuka lekarza, któremu chciałoby się wypisać receptę na opiaty. Nie wiem ile w tym prawdy, ale podobno traumalu też nie można już zapisać, bo wg informacji lekarza prowadzącego - pacjent może dostawać recepty tylko przez 6 m-cy, a później lek nie jest już refundowany. Chory na raka języka, po chemii, z przerzutami jest na zwykłych lekach przeciwbólowych - i w tym akurat przypadku Polska nie różni się od Afryki...
A rodzące kobiety wciąż jeszcze słyszą - musi boleć!
Zawsze była przepaść między pacjentem, lekarzem i jego zwierzchnikami. Zarządzający służbą zdrowia (ale nie tylko) żyją w jakiejś innej rzeczywistości - nie są zwykłymi pacjentami (ani ich rodziny i znajomi), nie stoją godzinami w korkach, bo jadą w obstawie z "kogutem",
nie tłoczą się w pociągach, bo mają samochody służbowe...