sewa1
24.12.10, 09:28
Szanowny Panie, bardzo dziękuję za ten artykuł. Niewielu ludzi potrafi dziś mądrze pisac o Europie. Króluje tani pesymizm (Karstew) oraz powierzchowne analizy (Buras).
Biadolejnie Karstewa jega samego kwalifikuje, byc może, na wcześniejszczą emeryturę. Poczucie niepewności oraz permanentnego napięcia są tak naprawdę siłą napędową Europy. Naszym potencjałem nie jest praca 24h na dobę tylko ferment kulturowy który prowadzi do wzrostu cywilizacyjnego. Napięcie i obawy towarzyszą Europie od samego początku powołania Wspólnoty. Przez lata, dzisiejsza UE wypracowała mechanizmy instytucjonalnego zarządzania konfliktem, który jest nieodłączną cechą jej funkcjonowania. Kultura kompromisu powoduje jednak, że ów konflikt, stan permanentnego napięcia pomiedzy krajami członkowskimi prowadzi do wrostu, a nie do rozpadu. Pewnie, towarszyszy nam poczucie zwątpienia i niepokój co będzie dalej ale to dlatego, że wytyczamy nowe szlaki i nie jesteśmy pewni co i jak.
Pewnośc to mają na Białorusi i w Korei Pd ale nie o to nam przecież chodzi, prawda?