Dodaj do ulubionych

Zagnać dżina do butelki

26.12.10, 17:07
problemem jest TYLKO I JEDYNIE jedna religia - > islam

inne religie potrafia normalnie koegzystowac z agreyswnym kapitalizmem, mcświatem, ateizmem, i z czym tylko sobie chcesz.

tylko jedna religia nie potrafi.
A jak zauważył pan politolog działanie w pojedynkę jest skazane na porażkę
Obserwuj wątek
    • panbramkarz Zagnać dżina do butelki 26.12.10, 17:46
      No tak amerykanie juz zapomnieli jak ich "religia" nie mogla wspolistniec z religia indian i z samymi indianami.
      Nie popieram terroryzmu uwazam ze nalezy go zwalczac ale ameryka jest ostatnim krajem ktory powinien zabierac glos w sprawie wolnosci i demokracji a jak zwykle swoje zdanie chca narzucic innym. Ale czego mozna sie spodziewac po kraju ktory sam powstal dzieki terrorowi zastosowanemu w stosunku do prawowitych wlascicieli ziemi zwanej amerykanska toc to jeszcze w sumie nie az tak dawno ci "obroncy" placili za skalpy indian. A wiekszosc terrorystow sami wyszkolili a teraz sa zdziwieni.
    • unhappy Re: Zagnać dżina do butelki 26.12.10, 18:12
      ktopyta napisał:

      > problemem jest TYLKO I JEDYNIE jedna religia - > islam

      A skąd. Problemem są głupi ludzie. Tak jak islamskie cymbały we Francji, które atakowały opalające się topless panie, tak jak kretyni z Hiszpanii, którzy podali do sądu nauczyciela, bo zbyt beztrosko odniósł się do absurdalnych żądań islamskiego ucznia, żeby nie mówił o szynce na lekcji. Tak jak katolicy szantażujący otoczenie krzyżem na krakowskim przedmieściu w Warszawie.
    • microb66 Zagnać dżina do butelki 26.12.10, 18:23
      Generalnie świrów i nawiedzonych nie brakuje, kwestia sztandaru, Boga, idei pod jaką się podczepią, lub podczepią bombę.
    • tow_rydzyk KK: Chcesz bytu hipotecznego? - uiszczaj oplaty 26.12.10, 20:40
      “...poruszamy się na różnych poziomach racjonalności” – ks. Kloch do racjonalistow
      “Jezeli chcesz szybko zostac milionerem-zaloz nowa religie”- Ron Hubbard zalozyciel scjentologii. Zawsze mnie zastanawialo jak myslacy czlowiek w 21 wieku moze tracic czas (niekiedy i cale zycie) “studiujac” bezpodmiotowa, kompletnie oderwana od rzeczywistosci pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią”, ktora wyrosla z religijnego folkloru o duchach, ciezarnych dziewicach, zmartwychwstancach, wodochodziarzach, rogatych i skrzydlatych facetach(?), piekle, gadąjących wężach i (mojej jedynej ulubionej przypowiesci biblijnej) o zamianie wody w wino. “Teologia” jest eufemizmem, ktory wydaje sie brzmiec wzniosle, prawie szacownie ale dla kazdej nawet srednio wyksztalconej osoby termin ten zawiera w sobie tyle “naukowosci” ile mozna jej znalezc w astrologii, alchemii, numerologii czy scjentologii. Nie jest to dziedzina, od ktorej - tak jak w medycynie, naukach scislych czy nawet humanistycznych - mozna sie spodziewac wielu istotnych dla rozwoju naszej cywilizacji rozwiazan i odkryc. Czy rzeczywiscie nasi duszpasterze wraz ze swoja religijna trzodka po cichu licza na to, ze Szwedzka Akademia Nauk przyznawa “Teologicznego Oscara” za dokladne rozpracowanie anatomii i biomechaniki skrzydla aniola? Panowie w sutannach (i w turbanach) nie ujawniajcie waszego “zawodu” zwlaszcza w kregu ludzi swiatlych, korzystajacych z dobrodziejstw wspolczesnej rewolucji naukowo-technicznej i informacyjnej. Oszczedzicie sobie wiele wstydu i niepotrzebnych pytan, na ktore nie bedziecie w stanie odpowiedziec. Nawet przecietny 5-klasista z dostepem do internetu z latwoscia moze obnazyc wasz obskurantyzm i dyletantyzm (o ile wy go nie obnazycie wczesniej). "Wyjasnianie" wszystkich niezrozumialych zjawisk "tajemnica" albo "niezbadana wola" antropomorficznego boga (czy bogow) rezydujacego “na wysokosci” jest przejawem kompromitujacego was infantylizmu. Przywoluje pamiecia nieformalna rozmowe z ksiadzem (po cywilu) sprzed paru lat, ktory przyznal mi sie, ze akceptuje teorie ewolucji kwestionujaca 6-dniowa “teorie” stworzenie swiata i wiele innych aspektow biblijnej narracji. Bronil on utylitaryzmu religii. Kazde wyznanie ze swoimi obrzadkami i uproszczonym jezykiem i kodem moralnym -w jego pojeciu- utrzymuje spojnosc spoleczna szczegolnie wsrod ludzi prostych, ubogich i slabo wyksztalconych. Religia godzi ich z rzeczywistoscia bez wzgledu na to jaka ona jest. Dla niego Biblia to nie pozbawiona urokow metafora literacka, ktora towarzyszyla mu od urodzenia, do ktorej jest przywiazany raczej na poziomie emocjonalnym niz intelektualnym. Oczywiscie -podobnie jak slynna pani Agnes Gonxha Bojaxhiu - i on czasami ma watpliwosci w istnienie jakiegokolwiek boga ale wyswieconemu ksiedzu trudno jest sie do tego przyznac przed samym soba i zwlaszcza przed innymi. Ujela mnie odwaga i szczerosc tego czlowieka.
      “Kto ma ksiedza w rodzie tego bieda nie ubodzie”– ludowe przyslowie.
      Skoro o pragmatyzmie mowa. Czy nalezy sie temu dziwic, ze ci mezczyzni zainwestowali caly swoj potencjal intelektualny w religijny przemysl uslugowy? Badz co badz jest to "kariera zawodowa", ktora oferuje bezplatny dach nad glowa, opierunek, samochod, pomoc domowa (oczywiscie zenska) calodobowo zaspakajaca ich wszelkie potrzeby, nieograniczony dostep do dzieci no i najwazniejsze stosunkowo monotonna ale nieskomplikowana i nie wymagajace szczegolnych, konkretnych kwalifikacji zawodowych zajecie. Przyjrzyjmy sie blizej na jakich zasadach komercyjnych operuje przemysl religijny. Tajemnica jego sukcesu jest idealny, wymarzony przez kazdego produkt: NIESMIERTELNOSC. Nie wiadomo kto wpadl na ten genialny pomysl na robienie pieniedzy i sprawowania nieograniczonej wladzy nad ludzmi. Ta przyslowiowa "zlotodajna zyla", ktora religijni “dilerzy” sprzedaja na slowo nie dajac nam ani pokwitowania ani gwarancji, ta JEDNORAZOWA oferta "handlowa" oparta na sprzedazy biletow do nieba (oczywiscie w JEDNA STRONE) cieszy sie nieslabnaca popularnoscia mimo niemoznosci zweryfikowania jej ze szczesliwymi klientami. (Innym towarem jest tzw. “rozgrzeszenie” rowniez cieszace sie duzym wzieciem ale KK musi konkurowac w tej dziedzinie z ziemskimi organami scigania i sadownictwem.) Na prozno mozemy szukac listow dziekczynnych od “szczesliwych klientow” na witrynach i forach internetowych reklamujacych rozne korporacje religijne. A szkoda bowiem ta powszechnie stosowana w swiecie biznesu praktyka podniosloby ich reputacje nie mowiac juz o potwierdzeniu jakosci i wiarygodnosci udzielanych uslug. System taki upraszcza relacje miedzy petentem i uslugodawca na korzysc tego ostatniego gdyz z zasady wyklucza mozliwosc skladania reklamacji, zazalen I PRAWA DO REFUNDACJI. Po prostu genialne! Praca przecietnego przedsiebiorcy religijnego sprowadza sie do nudnego i rutynowego klepania, nie zmienionych od prawie 2000 lat (1500 lat w przypadku Islamu) tekstow bedacych w istocie plagiatem innych przed-chrzescijanskich mitologii. Jedyna trudnosc polega na dobraniu mniej lub bardzie pasujacych fragmentow z tzw. swietego pisma w zaleznosci od wymagan klienta a dokladniej tego co klient (a wlasciwie jego najblizsi) chcialby uslyszec. Zazwyczaj doswiadczony przedsiebiorca religijny znajdzie cytat uzasadniajacy kazda okolicznosc: od modlow do “wszechwiedzacego i wszechmocnego boga” o sprzyjajace warunki meteorologiczne do modlow w intencji ofiar katastrofy lotniczej spowodowanej przez te same warunki pogodowe, o ktore sie poprzednio modlil. Nasz klient-nasz pan.
      Najwazniejsi potentaci tego biznesu podzielili swiat na sfery komercjalnych wplywow. Ich glowne “biura podrozy” (w JEDNA STRONE) znajduja sie w Teharanie/Mecce, Watykanie i Jerozolime. Do dzis jestesmy swiadkami walki o zmonopolizowanie swiatowego rynku religijnego: W Irlandii Pln., na Balkanach, na Bliskim Wschodzie, Afganistanie , Kaszmirze...gdzie zainteresowane strony w jednym reku trzymaja swoje jedynie sluszne i podyktowane przez (oczywiscie) tego prawdziwego boga “swieta ksiege” a w drugiej kalasznikowa lub bombe (czasami jadrowa). No coz my, ktorzy nie doznalismy blogoslawienstwa religijnej schizofrenii -w imie tzw. politycznej poprawnosci-musimy sie temu przygladac z powaga i szacunkiem. A juz ci, ktorzy nie potrafia powstrzymac sie od smiechu musza byc przygotowani na podzielenie losu autora slynnych dunskich karykatur, ktory do dzisiaj korzysta z 24-godzinnej ochrony policyjnej.
      Pragne tym tekstem wniesc cos konstruktywnego do szerokiej dyskusji nad rola religii we wspolczesnej Polsce. Nikomu niczego nie narzucam. Bede bronil do upadlego prawa religijnych entuzjastow do swobodnego zrzeszania sie w kolkach zainteresowan, w ktorych w swoim gronie, bez ograniczen bede oni mogli uprawiac swoje zgodne z prawem rytualy. W panstwie demokratycznym zasluguja oni na te same prawa i obowiazki jak pozostale apolityczne organizacje bezdochodowe jak np: zwiazek milosnikow UFO, hodowcy krolikow ozdobnych, towarzystwo milosnikow gry w warcaby. Nadszedl czas i potrzeba podniesienia swiadomosci spolecznej o wadze i roli nauki i oswiaty we wspolczesnym swiecie. Mowmy o tym odwaznie, bez ogrodek jak ma to miejsce na Zachodzie w celu CALKOWITEJ sekularyzacji zycia politycznego w Polsce. Budujmy Polske w imie humanizmu i ogolnoludzkich zasad moralnych bez zadnych przymiotnikow (socjalistycznych, katolickich). Pragne, aby zwlaszcza mlodzi Polacy zyli w poczuciu wiary we wlasne sily, bez poczucia winy, strachu, kompleksow czy wstydu. Wazne jest aby byli oni zdolni do samodzielnego myslenia i podejmowania odwaznych, racjonalanych, prawych decyzji godnych wyzwan 21 w.
      • kretu23 Od szklanych domów 27.12.10, 00:39
        to juz jeden w Polsce byl. Chyba mu nie wyszlo. Tekst ponizszy ladnie wyglada, ale niestety nic z niego poza "przeslaniem" nie wynika. Gdzie sa konkretne propozycje? Od okreslen w stylu "Budujmy" itp. mlody Polak zapewne poczuje sie razniej (przeczytawszy ponizszy tekst), natomiast oprocz lepszego samopoczucia to chyba nie za wiele sie z tego tekstu dowie. Skoro uczestnik dyskusji tak bardzo pragnie i lubi pragnac, to moze oprocz jakze moralnie szczytnych celow zacznie i pragmatycznie pragnac podajac konkretne przyklady?
        Nie przepadam za wyidealizowanymi i niesprecyzowanymi pogladami, jakkolwiek nie bylyby one sluszne, lub tez, o ile o ich slusznosci autor bylby przekonany. Nie jest problemem wyprodukowanie dowodu o nizszosci religii i innych form i rodzajow antropomorfizacji, problem w tym ze wiara sama w sobie jest irracjonalna, wiec argumentacja racjonalna jest skazana na niepowodzenie. Poza tym nikt nie lubi jezeli probuje mu sie udowodnic ze jego swiatopoglad jest gorszy czy tez absurdalny, bo stawia to pod znakiem zapytania cale jego istnienie i prowadzi do konfrontacji, wczesniej czy pozniej nieuniknionej. W imie humanizmu i ogolnoludzkich zasad moralnych raczej nic sie nie zrobi bo to wyswichtana bajka.
        • tow_rydzyk Dziekuje za komentarz i pozdrawiam 27.12.10, 02:44
          Szanowny Rodaku,

          Podejrzewam sie, ze zwracam siie do "nawroconego" aczkolwiek zmartwiles mnie troche stwierdzeniem ze budowanie lepszego swiata : "W imie humanizmu i ogolnoludzkich zasad moralnych raczej nic sie nie zrobi bo to wyswichtana bajka."

          Intencja mojego tekstu nie jest narzucanie komukolwiek jakichkolwiek opcji filozoficzno moralnych. Nie przesadzaj, prosze. Przeciez to nie jest traktat naukowy. Jest to skromny wpis forumowy, ktorym pragnalem podkreslic role/wage oswiaty, nauki i zdolnosci - zwlaszcza mlodych Polakow - do samodzielnego i krytycznego myslenia na miare 21 stulecia.
          Przeczytaj moj poprzedni wpis jeszcze raz bardziej uwaznie.

          Postep naukowo-cywilizacyjny oparty jest na konfrontacji (porownywaniu pogladow) wiadomo o tym od czasow Sokratesa. Doswiadczyli tego miedzy innymi Spinoza, Kopernik czy Darwin...

          BTW
          Szklane domy istnieja,
          Lacze Noworoczne pozdrowienia z Nowego Jorku
    • jszania Ziemia tez byla plaska przez tysiace lat 27.12.10, 17:07
      "Religia jest obecna od tysięcy lat zarówno w społeczeństwach pokojowych, jak i wojennych, materialistycznych, jak i takich, w których kwestie duchowe są ważne. Traktowanie jej wyłącznie jako przesądów ludzi ciemnych, niewykształconych - jak to czynią radykalni ateiści - to absurd."
      • tow_rydzyk jszania, "Wejdz na dach-bedziesz blizej bogow" 28.12.10, 01:46
        jszania napisał:

        > "Religia jest obecna od tysięcy lat zarówno w społeczeństwach pokojowych, jak i
        > wojennych, materialistycznych, jak i takich, w których kwestie duchowe są ważn
        > e. Traktowanie jej wyłącznie jako przesądów ludzi ciemnych, niewykształconych -
        > jak to czynią radykalni ateiści - to absurd."

        Po takim argumencie nie pozostaje mi nic innego jak zyczyc Ci wspanialego zycia pozagrobowego w katolickiej czesci nieba...jestem pewien , ze z niecierpliwoscia nan czekasz....
        • jszania moj post ponownie, wersja dla niepelnosprytnych 28.12.10, 09:11
          argument z artykulu:
          "Religia jest obecna od tysięcy lat zarówno w społeczeństwach pokojowych, jak i wojennych, materialistycznych, jak i takich, w których kwestie duchowe są ważne. Traktowanie jej wyłącznie jako przesądów ludzi ciemnych, niewykształconych - jak to czynią radykalni ateiści - to absurd."

          jest rownie idiotyczny jak teza, ze Ziemia jest plaska, ktora to teza byla przez tysiace lat uwazana za prawdziwa.

          nie podejrzewalem, ze moj poprzedni post mozna zinterpretowac tak, jak to zrobil tow_rydzyk.
          • tow_rydzyk jszania : Przepraszam 28.12.10, 15:15
            jszania napisał:

            > argument z artykulu:
            > "Religia jest obecna od tysięcy lat zarówno w społeczeństwach pokojowych, jak i
            > wojennych, materialistycznych, jak i takich, w których kwestie duchowe są ważn
            > e. Traktowanie jej wyłącznie jako przesądów ludzi ciemnych, niewykształconych -
            > jak to czynią radykalni ateiści - to absurd."
            >
            > jest rownie idiotyczny jak teza, ze Ziemia jest plaska, ktora to teza byla prze
            > z tysiace lat uwazana za prawdziwa.
            >
            > nie podejrzewalem, ze moj poprzedni post mozna zinterpretowac tak, jak to zrobi
            > l tow_rydzyk.


            Przepraszam, moja wina....nie zwrocilam uwagi na cudzyslow :-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka