q-ku 03.01.11, 12:40 czyli dobry fachowiec, nie wstyd go pokazać w świecie, ale oszołom religijny. niech to szlag, co się w Polsce dzieje z tym oczadzeniem ideologicznym? Skąd się tego nabrało? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jarek.opolski Re: Rostowski - mister finansów, czyli konserwaty 03.01.11, 20:52 Nie żaden oszołom tylko prawdziwy i typowy konserwatysta vel. republikanin. Odpowiedz Link Zgłoś
q-ku Re: Rostowski - mister finansów, czyli konserwaty 03.01.11, 21:54 bardzo dyplomatycznie ująłeś to samo;-) nb. konserwatysta to nie musi być ultrakatolik Odpowiedz Link Zgłoś
oglaszam_wszem_i_wobec Nagroda Nobla czeka 15.01.11, 14:41 za osiągnięcia w dziedzinie ekonomii , dzieki nowatorskiej metodzie zamiatania wydatków państwowych pod dywan przy użyciu instrumentów pochodnych i wymianie dywana co 4 lata. Nobel murowany i pomnik na szczycie Himalajów Odpowiedz Link Zgłoś
oglaszam_wszem_i_wobec OFE i inne rarytasy 15.01.11, 14:49 bankier.tv/korwin-mikke-o-ofe-burza-w-szklance-wody-8264.html bankier.tv/korwin-mikke-cwaniacy-wykorzystuja-urzednikow-my-placimy-4785.html bankier.tv/korwin-mikke-czym-wiecej-urzednikow-tym-wieksza-biurokracja-4789.html www.youtube.com/watch?v=Ls4QtDckFt0 (Korwin-Mikke: W 2012 roku kryzys murowany!) bankier.tv/korwin-mikke-z-budzetem-jest-zle-8069.html Odpowiedz Link Zgłoś
mikado111 Re: Rostowski - mister finansów, czyli konserwaty 15.01.11, 14:57 jarek.opolski napisał: > Nie żaden oszołom tylko prawdziwy i typowy konserwatysta vel. republikanin. Myślałam, że konserwatyści/republikanie obniżają podatki i wspierają przedsiębiorców. Odpowiedz Link Zgłoś
s.im.123 Rostowski - mister finansów, czyli konserwatyst... 07.01.11, 18:24 ogromne pieniądze są przeznaczanie na wspieranie religii w państwie i to wbrew Konstytucji RP.Szuka się pieniędzy poprzez np.podniesienie VAT i fatalne przygotowanie zmian w OFE.Praktycznie to nikt nic nie wie,nawet minister finanasów,który w radio zaskoczony pytaniem odziedziczenie funduszy/prywatnych pieniędzy!/odpowiada,że "trzeba się nad tym zastanowić".Nie zrobiono żadnych symulacji obliczeniowych,które wykazałyby przyszłym emerytom,że na tej operacji nic nie stracą.Słowem wielka improwizacja i amatorszczyzna w wykonaniu ministrów. Odpowiedz Link Zgłoś
deepshitdiver Potwierdzam, 10.01.11, 19:18 Rostowski, to bardzo dobry, kreatywny księgowy. Odpowiedz Link Zgłoś
teacher Absolutnie najsolidniejszy facet! Nie ruszać go! 15.01.11, 13:06 Rostowski to najbardziej solidny człowiek i specjalista. Nie wielu ludzi wie, że obok Balcerowicza to jeden z ludzi, który pomagał wyprowadzać Polskę i zupełnego dna gospodarczego. W ciemno go popieram i daje mu każde pieniądze. teacher Odpowiedz Link Zgłoś
adam_l27 Zdolny księgowy. I tyle. 15.01.11, 15:00 42 miliardy deficytu oficjalnie. Reszta w innych pozycjach. Odpowiedz Link Zgłoś
grandmaster.b Re: Absolutnie najsolidniejszy facet! Nie ruszać 15.01.11, 15:01 Swoje możesz dawać, od moich razem z ministrem się odpier.... Odpowiedz Link Zgłoś
demosra Re: Absolutnie najsolidniejszy facet! Nie ruszać 15.01.11, 16:18 vincenta za Ural wysłac razem z balcerowiczem!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mortisnostre Chyba najlepszy ekonomista w Europie, tylko Polacy 15.01.11, 13:13 tego nie widzą i nie słyszą. Jego opinii nasłuchują najznamienitsi ekonomiści naszych czasów. Nie widzę powodu, żeby nie poddawać jego poczynań krytyce, ale RZECZOWO. Nie wszyskich naszych specjalistów na to stać. Nie mowie o Kołodce, bo on siebie tylko lansuje, ale Gilowska powinna wreszcie zdobyć się na obiektywizm i powiedzieć co myśli, a nie co myśli prezes PIS. Leszek Balcerowicz ma po części rację (reformy robić szybko), ale stanowisko Rostowskiego jest bardziej rozsądne i fachowe (reformy robić, mając racjonalną gwarancję, że uda się je przeprowadzić do końca). Odpowiedz Link Zgłoś
axial_force Okładanie opozycji w Polsce jest akurat 15.01.11, 13:23 modne od jakiegoś czasu i kto tego nie robi uznawany jest za katooszołoma, współudział w tym procederze chwały ministrowi nie przynosi, co najwyżej sugeruje jego oportunizm. Natomiast reformy przeprowadza się powoli po to by ci, którzy w ich wyniku stracą mogli się spokojnie rozejrzeć za nowym źródłem finansowania swojego nieróbstwa. Skutkuje to tym, że kto mądry zwiewa z Polski, a ci którzy zostają tyrają jak niewolnicy nie wykorzystując w pełni swojego potencjału do rozwoju kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
ketiw1 Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 13:29 Wyjeżdżać stąd czy nie wyjeżdżać. Oto jest pytanie. Jakkolwiek jasne dla mnie jest, że poziom życia u nas nie dogoni tego z krajów starej Unii za moich czasów (mam 30 lat), to zastanawiam się, czy poprawi się na tyle, bym mógł tu wytrzymać nie plując sobie w brodę, że nie wyjechałem zawczasu. Dwa największe problemy z mojej (żabiej) perspektywy to są w Polsce: Absurdalnie niskie pensje - Przy cenach powiedzmy niższych od zachodnich o jakieś 30% zarabiamy tak z 500% mniej. Przeciętny Szwed kupuje sobie metr domu za jedną pensję, Polak zaś 20-30 cm kwadratowych mieszkania w betonowym bloku w tym samym czasie. Dowiadywałem się o osiągalne dla mnie pensje w Irlandii (przypominam, że to kraj w którym "szaleje kryzys, a społeczeństwo biednieje w zastraszającym tempie). Pensje te, na analogicznych stanowiskach - 5 razy wyższe. zamiast 2tys złotych tutaj - 2,3 tys euro tam (mam dziecko i Irlandzkie prawo podatkowe faworyzuje mnie pozwalając zachować lwią część wynagrodzenia). Mieszkanie w Dublinie droższe niż w W-wie - przyznaję. Natomiast jedzenie, paliwo, kultura, sport itd drożej tylko trochę. Do tego benefity, pakiety od pracodawcy - darmowe przejazdy autobusem, ubezpieczenie, zajęcia sportowe, basen. Swoją realną przewagę w sile nabywczej tam wyceniam na jakieś 3,5 do 4 razy w porównaniu z Polską. Mniej więcej tyle samo wyższy standard życia. Brak solidnych źródeł wzrostu w Polsce - nie mam pojęcia, co mogłoby stanowić o sile gospodarczej Polski. Jakie fundamenty? Na razie jedziemy, jak mam wrażenie, na taniej sile roboczej, pracy na dwa etaty, godzeniu się na bardzo złe warunki zatrudnienia i życia. To czyni nas wydajnymi mróweczkami, dość atrakcyjnymi dla kapryśnych inwestorów. Dążąc jednak do podwyższenia wynagrodzeń (chyba wszystkim nam o to chodzi) jednocześnie podcinamy gałąź na której siedzimy. Nie mamy bogactw mineralnych, oprócz nieekologicznego węgla, mizernych ilości metali i hipotetycznego gazu łupkowego (dopóki na tym nie zarabiamy, nie biorę tego mocno pod uwagę) Naszą siłą nie jest też z pewnością kapitał zaufania społecznego, edukacja ani kultura. Wiem jak wygląda sytuacja w uniwersyteckich ośrodkach badawczych - totalny brak sprzętu, pieniędzy i zapału. Brakuje na kartki do drukarek nierzadko. Trzeba oszczędzać na wszystkim, próbki do analiz wysyłać na drugi koniec Polski lub za granicę. Co prawda co jakiś czas media chwalą naukowców za niesamowite odkrycia, mało kto sobie jednak zdaje sprawę, że w gospodarkach państw rozwiniętych takie "odkrycia" są na porządku dziennym. Nie jesteśmy krajem innowatorów i wynalazców, a przy utrzymaniu się skandalicznie niskich nakładów na naukę nigdy nie będziemy. Nasze rolnictwo jest skrajnie niewydajne (zbyt małe gospodarstwa), przemysł jest praktycznie rozmontowany, nauka nie kwitnie, ropy ani rzadkich metali nie mamy. Pytam więc - jakie mamy szanse na stały wzrost gospodarczy, nieprzerwany wzrost płac, wzrost poziomu życia, sensowne emerytury? Na czym można by oprzeć jakieś optymistyczne założenia? Na tym, że będziemy krajem chałupników i ciężko zasuwających handlarzy? Drodzy forumowicze, zwłaszcza Ci mądrzejsi ode mnie. Wyjeżdżać czy nie? Odpowiedzcie, proszę Odpowiedz Link Zgłoś
dezyderymarchewka Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 13:43 nie pytaj co Polska może ci dać, ale co ty możesz dać Polsce. Nie traktuj naszej Ojczyzny jak klient prostytutkę, który uważa, że powinno mu być z nią dobrze. Tak masz rację, poziom życia w Polsce jest niższy niż w Szwecji, ale też wyższy niż w Bułgarii czy Rumunii, o Ukrainie nie wspominając. To zasługa zaborów, dwóch wojen światowych i półwiecza komunizmu - wszystkie te plagi ominęły Szwecję, a doświadczyły Polskę, stąd różnica w poziomie życia. Rozważasz czy wyjechać? To tak jakbyś porzucił żonę dla ładniejszej kochanki - może początkowo będzie ci lepiej, ale kiedyś zatęsknisz i pożałujesz niemądrego wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
ff6 Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 13:54 Jasne ta biedna polska wiecznie miala zle przez wszystkich tylko nie przez sam narod. Zawsze jest kogo obwiniac byle nie siebie samego. Inne kraje nie mialy wojen zyly zawsze w spokoju i sielance. Daj sobie spokoj z ta ojczyzna chlopie ona i tak cie 'wydyma' chocbys nie wiadomo jak sie staral. Porownywanie wyjazdu do zdrady zony jest raczej prymitywne i na poziomie bezmozga. Wg ciebie kazdy powinien siedziec we wlasnym kraju i nie nazekac bo przeciez moglo byc gorzej? Jestes chlopcze pioneczkiem ktory sie nie liczy kompletnie w wielkim swiecie. Wyjedzie bedzie zyl na wyzszym poziomie i za czym wg ciebie ma niby zatesknic? Odpowiedz Link Zgłoś
stara.beata Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 21:17 "Raczej prymitywne i na poziomie bezmózga" jest negowanie faktów. Hiszpania przed wojną była pod względem zamożności obywateli była niżej niż Polska. Dziś przeciętny mieszkaniec Hiszpanii jest prawie 2 razy bogatszy od przeciętnego mieszkańca Polski. Tekst linka. Jeszcze więcej na skutek gospodarki socjalistycznej i kilkudziesięciu lat kolonialnego wyzysku przez sowietów straciły Czechy, które z jednego z najlepiej rozwiniętych przed wojną kraju, stały się jednym z najbiedniejszych państw Unii. Przypomnę jeszcze, że przed zaborami, mimo politycznego paraliżu, Rzeczypospolita była jedną z najpotężniejszych gospodarek ówczesnego świata. Podsumowując - żałosne tekściki typu "ta biedna polska wiecznie miala zle przez wszystkich tylko nie przez sam narod" są rzeczywiście "raczej prymitywne i na poziomie bezmózga" Odpowiedz Link Zgłoś
stara.beata Nie ten poziom, więc rezygnuję 15.01.11, 21:35 Nie da się ze świniami dyskutować o teorii względności, tak samo nie da się z ekonomicznymi dyletantami dyskutować o sytuacji ekonomicznej Polski. Jestem tolerancyjna i rozumiem, że przeciętny zabiegany, zapracowany obywatel nie ma czasu i sił, by dobrze orientować się w gospodarce swego kraju. Obrzydzeniem napawa mnie jednak fakt, gdy ekonomiczni dyletanci z własnej, nieprzymuszonej woli zabierają głos na forum w tej sprawie. Mam więc taką prośbę. Niech osoby, które nie rozumieją, że Rostowski podle kłamie mówiąc, że deficyt budżetowy w tym roku się zmniejszy, nie zabierają nawet głosu. Zapewniam wszystkich, że deficyt Polski w 2011 się zwiększy i to grubo ponad 40 mld zł. Miłośnikom "zielonej wyspy" polecam Grecję (też była zaznaczona na zielono na tej słynnej mapce) i Irlandię, chociaż ta druga przynajmniej oprócz długów ma zdrową ekonomię. My mamy tylko błyskawicznie rosnące długi. Tekst linka Odpowiedz Link Zgłoś
mikado111 Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 14:55 dezyderymarchewka napisał: > nie pytaj co Polska może ci dać, ale co ty możesz dać Polsce. Taak... Niech zap*dala po 14 godzin i 6 dni w tygodniu, w tym - przez 30% czasu na siebie i swoją rodzinę, a przez resztę na "Polskę", czyli: - zarobki krewnych i znajomych polityków, zatrudnionych na fikcyjnych stanowiskach w urzędach, których przybywa w tempie 50 tysięcy rocznie - emerytury 35-letnich mundurowych - opiekę zdrowotną i emerytury 2 milionów pseuodorolników z KRUS - premie dla prezesów spółek kolejowych - premie dla zarządu NFZ (sprzęt do szpitali i tak kupuje Owsiak) - coroczne podwyżki dla ministra Rostowskiego i jego kumpli (nie wiem jak w tym roku, ale w ubiegłym podnieśli sobie pensje o 3 tysiące na osobę) ... i wiele innych podobnych "patriotycznych" celów, które prowadzą ten kraj prosto ku świetlanej przyszłości. A tak poza tym, to Twój post miał być ironią, której nie załapałam, czy ktoś Ci płaci za pisanie takich bzdur i boisz się, że gdy wszyscy uczciwie pracujący wyjadą, to nie będzie miał kto robić na Twoje wynagrodzenie? Odpowiedz Link Zgłoś
mikado111 Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 15:38 >To zasługa zaborów, dwóch wojen światowych i półwiecza komunizmu To, co w Polsce najgorsze, czyli tzw. sarmackie tradycje - kult ciemnoty, prymitywna religijność, prywata, swoiście rozumiany indywidualizm, pogarda dla słabszych itp., nie są wynikiem zaborów, ale ich przyczyną. Mądrzy ludzie, od Frycza-Modrzewskiego po Staszica, pisali o tym, ale nikt ich nie słuchał. Po 1989 roku te "tradycje" odżyły z pełną siłą. Odpowiedz Link Zgłoś
ketiw1 Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 16:13 Nie muszę zbierać gruszek, szparagów ani myć naczyń. Potrafię robić strony i sklepy internetowe, mówię od dziecka płynnie po angielsku, trochę po szwedzku i norwesku. Oprócz tego posiadam wyższe wykształcenie, ze specjalnością dziennikarską, byłem copywriterem w agencji reklamowej, kierownikiem w fabryce w Norwegii (polska załoga), znam się na stolarce budowlanej i wykończeniówce. Wiem jak się żyje na Zachodzie i nie o to pytam. Pytałem o szanse na poprawę tutaj. Dlaczego nie mogę dostać u nikogo więcej niż 2tys netto? Dlaczego kiedy pracuję jako copywriter firmy nagminnie nie płacą w terminie, albo wykręcają się by nie płacić w ogóle? Dlaczego aby gdzieś dojechać muszę z powodu korków wyjeżdżać 2 godziny wcześniej, mimo, że to 7km. Dlaczego nie działa komunikacja kolejowa a inna działa tak, że nie wiem, czy jestem na Białorusi czy w UE? Dlaczego wszędzie leżą psie gówna na betonie, a w nocy szlajają się męty i złodzieje samochodów? Czy to się kiedyś zmieni? Czy mam mieć pieskie życie tylko dlatego, że to "MOJA OJCZYZNA" - w której moi kochani rodacy jadą po mnie porównując do zdrajcy i odmawiając mi szacunku (patrz posty powyżej) tylko dlatego, że chcę zapewnić lepszy byt rodzinie? Czy ja mam dla nich i dla nawiedzonych, antysemickich staruchów harować, tylko dlatego że to "mój kraj"? I w jakim sensie, on jest "mój". Bo mam go w paszporcie? Czy może dlatego, że potrzeba tu moich podatków i mojej harówy za ćwierć-darmo? Dlaczego "patrioci" polscy ciągle domagają się mojej krwi, lojalności, harówy i znoszenia niewygód? Co dostanę w zamian? Dumę narodową? Nie czuję jej. To nie moja zasługa, że Szopen pięknie komponował, a kosynierzy dzielnie walczyli. Chwała im, ale ja mam jedno życie i nie zamierzam go spędzić na sentymentalnych westchnieniach przegryzając suchym chlebem z cebulą. Chcę się rozwijać zawodowo, zbudować dom, mieć poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa, mieć parę groszy na letnie zwiedzanie świata. Czy to aż takie świństwo z mojej strony? Ktoś napisał, bym zastanowił się co ja mogę dać Polsce. Mogę jej dać talent, życie, mojego syna, uczciwą pracę. Ale jednak chciałbym coś w zamian. Jeśli mam wybierać pomiędzy lojalnością w stosunku do Polski i do Was moi krytyczni przedmówcy, to wybieram syna. Sorry... Odpowiedz Link Zgłoś
zbukov Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 16:59 kurna, twoje dylematy są cholernie bliskie moim. ja wybieram (póki co) pozostanie w Polsce. ale nie ukrywam, że głównie ze względów osobistych (moja żona nie wyjedzie dalej niż 100 km od swojej rodziny). ale napisałeś o naszych możliwościach i dumie narodowej - i tu moim zdaniem poszedłeś trochę zbyt pesymistycznie. Szopen może i nie jest naszą zasługą, ale na tym polega narodowość - Twój syn może będzie nowym Szopenem, mistrzem świata w siatkówce, genialnym wynalazcą, albo zwykłym porządnym inżynierem, biznesmenem, nieważne. ważne, że będzie Polakiem, który dzięki podatkom starego miał możliwość skończyć studia i robić dalej to, co jego przodkowie - mieszkać na terenie kraju zwanego Polską i starać się zadbać o własną rzyć. a w tym kraj da się żyć dobrze, trzeba tylko znaleźć swoją specjalizację i robić swoje. dobre zarobki wymagają siły przebicia, odrobiny bezczelności, a inne rzeczy (infrastruktura, podatki, emerytury) są kwestią czasu. im więcej nas wyemigruje tym dłużej to potrwa, ale to kwestia indywidualnej decyzji i bilansu zysków i strat. Odpowiedz Link Zgłoś
ff6 Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 13:55 Wyjezdzaj nawet nie masz co sie zastanawiac. Tym pozniej podejmiesz tym gorzej. Nie kalkuluj wszystkiego przez pryzmat zarobkow i pieniedzy. Na zachodzie zyje sie po prostu spokojniej i latwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
dezyderymarchewka Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 14:52 no pewnie, że na Zachodzie żyje się łatwiej i spokojniej. Pieniądze rosną tam na drzewach, nikt we Francji nie pali samochodów, we Włoszech nie ma żadnej mafii, w Hiszpanii nie ma żadnego bezrobocia, za to w Polsce ludzie masowo umierają z głodu na ulicy i zamiast samochodami jeżdżą wozami drabiniastymi. Coś ci powiem kolego - wyjeżdżaj sobie jak chcesz, życzę samych sukcesów, ale tam nigdy nie będziesz u siebie. Zresztą tam wcale nie jest tak różowo jak ci się wydaje, a sukces można też odnieść w tej pogardzanej przez ciebie Polsce. Pracowałem w Holandii i wiem coś o tym, wcale nie jest tak lekko, łatwo i przyjemnie. Dziś mam firmę w Polsce, zatrudniam ludzi, jestem exporterem. Pracuję tak ciężko, że nie jesteś sobie w stanie tego wyobrazić, prawie nie śpię z przepracowania, ale odniosłem sukces i jest mi w Polsce dobrze. Tutaj czuję się gospodarzem, jestem u siebie, a tam byłbym tylko emigrantem za chlebem. Nie ma w tym nic złego, możesz sobie zmywać naczynia w Irlandii, uprawiać szparagi w Niemczech albo sortować gruszki w Holandii - ciężko będzie ci się wybić na cokolwiek więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
mikado111 Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 15:15 >Dziś mam firmę w Polsce, zatrudniam ludzi, jestem exporterem A można zapytać, ilu ludzi zatrudniasz i ile im płacisz? Odpowiedz Link Zgłoś
dezyderymarchewka Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 15:32 mikado111 napisała: > A można zapytać, ilu ludzi zatrudniasz i ile im płacisz? a czemu nie zapytasz ile mi płacą moi kontrahenci? Ja płacę ludziom zawsze na czas, nawet gdy moi kontrahenci spóźniają się z płatnościami dla mnie, nawet gdy na jakimś przedsięwzięciu poniosłem stratę, nawet gdy poniosłem dodatkowe, nieprzewidziane koszty, nawet gdy mnie ktoś oszukał i nie zapłacił za towar itd itp Czemu TO cię nie interesuje tylko zarobki pracowników? Czemu nie spytasz ile godzin dziennie pracuję (kosztem rodziny), ile ryzykowałem zaczynając to wszystko, ile kilometrów przejechałem rozkręcając biznes i ucząc się go (nie mając żadej gwarancji, że mi się powiedzie). Ile zarabiają pracownicy? Tyle na ile się godzą i na ile mnie stać, to rynek decyduje o zarobkach, a nie moje widzimisię. Ja nie robię tego złośliwie płacąc im mniej niż oni by chcieli, a praca u kogokolwiek nie jest przymusowa. Odpowiedz Link Zgłoś
mikado111 Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 15:52 Ponieważ wielu przedsiębiorców żyje w Polsce całkiem nieźle, ale tylko dlatego, że kilkunastu/kilkudziesięciu/kilkuset innych ludzi, czyli ich pracowników, żyje bardzo źle, pracując często więcej niż 8 godzin, bez zabezpieczeń socjalnych, na tymczasowych umowach, otrzymując zarobki, które nie pozwalają na samodzielne przeżycie, nie mówiąc o kupnie mieszkania czy założeniu rodziny. Nie chcę tych przedsiębiorców osądzać, bo wynika to nie tylko z ich pazerności, ale również, a nawet w większym stopniu - z chorego systemu gospodarczego tego kraju. Tak czy inaczej, musisz sobie zdawać sprawę, że NIE WSZYSCY mogą żyć tak jak Ty. Wręcz przeciwnie - abyś Ty mógł żyć dobrze, inni muszą żyć źle. Dlatego tylu młodych ludzi stąd ucieka. I nie pisz, proszę, że "przecież każdy może założyć firmę" . Gdyby każdy ją założył, to musiałyby to być wyłącznie firmy jednoosobowe, najwyżej rodzinne, czyli cofnęlibyśmy się do gospodarki średniowiecznej opartej na rzemiośle. Odpowiedz Link Zgłoś
mikado111 Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 15:55 >Ja nie robię tego złośliwie płacąc i > m mniej niż oni by chcieli, a praca u kogokolwiek nie jest przymusowa. No właśnie. Praca za niską pensję nie jest przymusowa. Dlaczego więc przekonujesz , że Twój przedmówca miałby tu zostać i pracowąc za psie pieniądze? Odpowiedz Link Zgłoś
strange_email Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 16:08 To wszystko bardzo wzruszajace. Mysle, ze tak samo jak dla pracownikow praca u Ciebie nie jest przymusowa tak samo Ty nie musisz, kosztem rodziny i zdrowia, prowadzic tego biznesu. Chcesz, to robisz. Tylko nie wzruszaj nas tutaj takimi opowiesciami o kosztach. A teraz do rzeczy - widzisz, wielu moich znajomych, wybilo sie ponad zmywak i szparagi i np. w City czy w tzw. dobrych firmach zarabia o wiele, wiele wiecej niz na podobnych stanowiskach w PL przy wcale nie tak wyzszych koszach niz w Wwie. Ja prowadze firme, zatrudniam ludzi, eksport u mnie to 85% przychodow, pracuje 8h dziennie, mam czas dla rodziny, odprowadzam corke do szkoly (dobrej, platnej), szanuje skarbowke a skarbowka szanuje mnie, place na czas i NIE NARZEKAM ZE MI CIEZKO ALBO ZE RYZYKUJE. W UK. Co do Twojego posta o tym, ze nie powinno sie myslec, co Polska dla mnie itp. Zauwaz, ze nikt z nas nie wybieral PL jako kraju urodzenia. Od paru lat jestesmy obywatelami Europy i mozemy sobie wybrac gdzie mieszkamy i gdzie placimy podatki. Ja osobiscie nie rozumiem ludzi, ktorzy moga wyjechac a tego nie robia. Mam sie umartwiac, bo powstania, zabory, rozbiory, Smolensk, Lech przez plot, przedmurze Europy i czapka z pior? Jesli lubisz sie katowac, to droga wolna. Ja wole zyc w komforcie. I po paru latach jestem tutaj bardziej u siebie niz w PL. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
ff6 Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 15:17 > no pewnie, że na Zachodzie żyje się łatwiej i spokojniej. Pieniądze rosną tam n > a drzewach, nikt we Francji nie pali samochodów, we Włoszech nie ma żadnej mafi Ty rozumiesz takie proste slowa jak "latwiej" i "spokojniej" czy nie? Jesli nie to skorzystaj ze slownika. > Coś ci powiem kolego - wyjeżdżaj sobie jak chcesz, życzę samych sukcesów, ale t > am nigdy nie będziesz u siebie. Co to znaczy byc u siebie? Jesli sam nalepiasz na siebie nalepke "tani emigrant" nie dziw sie ze swojej pozycji za granica. > am nigdy nie będziesz u siebie. Zresztą tam wcale nie jest tak różowo jak ci si > ę wydaje, a sukces można też odnieść w tej pogardzanej przez ciebie Polsce. Pewnie ze tak ale jakim kosztem ? Zdrowiem? Rodzina? > Pra > cowałem w Holandii i wiem coś o tym, wcale nie jest tak lekko, łatwo i przyjemn > ie. No widzisz i to jest zrodlo twojej frustracji i wyladowania na forum. Nie powiodlo ci sie. Wrociles do polski z podkulonym ogonem wydawalo ci sie ze pieniadze rosna na drzewach. Nagle odkryles OJCZYZNE ktora wczesniej miales w doopie bo wyjechales hehe. Jestes zalosny. > Pracuję tak c > iężko, że nie jesteś sobie w stanie tego wyobrazić, prawie nie śpię z przepraco > wania, ale odniosłem sukces i jest mi w Polsce dobrze. Bardzo dobrze pracuj dalej ciezko a jak juz bedziesz umieral z przepracowania to sie zastanow czy warto bylo. Tutaj czuję się gospodar > zem, jestem u siebie, a tam byłbym tylko emigrantem za chlebem. Nie ma w tym ni > c złego, możesz sobie zmywać naczynia w Irlandii, uprawiać szparagi w Niemczech > albo sortować gruszki w Holandii - ciężko będzie ci się wybić na cokolwiek wię > cej. Czemu mierzysz mnie swoja miara? Nie kazdy za granica musi zmywac naczynia. Mam wlasna firme zarabiam duzo wiecej niz rodowici mieszkancy i sie wcale nie przepracowuje. A teraz wracaj do roboty bo ktos musi robic na twoja ojczyzne hehe Odpowiedz Link Zgłoś
pelo_nas_kocha Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 14:13 > Absurdalnie niskie pensje - Przy cenach powiedzmy niższych od zachodnich o jaki > eś 30% zarabiamy tak z 500% mniej. Szczerze? Jeżeli zamierzasz cokolwiek robić za granicą, co wymaga znajomości matematyki, to może lepiej zostań. Zawiedziesz się. Odpowiedz Link Zgłoś
moro11 Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 14:34 Zostało nam tylko chałupnictwo i handel...Balcerowicz rozwalił polski przemysł.Wprowadził KOTWICĘ BUDŻETOWĄ na cenę węgla/zamroził/.Jako wyrównanie strat,przy koszmarnej inflacji,górnictwo miało otrzymywać dotacje z budżetu państwa ,do nierentownej ceny węgla.Dotacje budżetowe kopalnie otrzymywały z ogromnym poślizgiem,musiały zatem, na wynagrodzenia,ZUS i podatki ,zaciągać wysoko oprocentowane kredyty...,pozostałe zobowiązania,np.wobec dostawców /fabryk maszyn górniczych,hut,kolei,zakładów drzewnych itp./nie były przez kopalnie regulowane,lub tylko szczątkowo...Tak powstał EFEKT DOMINA....Na dodatek p. Balcerowicz, przez wiele lat ,utrzymywał sztywny kurs dolara,co uniemożliwiało opłacalny eksport węgla,jedynego w owym czasie,źródła dewiz dla Polski... Odpowiedz Link Zgłoś
zg13 Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 14:36 Jedź. Gdybyś miał kolejne dylematy to rozwiąż je analogicznie. Tak więc, jak zauważysz, że dziecko obniża twój poziom życia, to oddaj je do domu dziecka; jak poznana babka będzie atrakcyjniejsza od twojej żony, to porzuć żonę, itp. Krótko mówiąc, życie masz tylko jedno i nie możesz pozwolić byś nie dorównał do poziomu opisanego jako wymagalny np. w Dużym Formacie Gazety Wyborczej. Bądź człowiekiem Dużego Formatu! Odpowiedz Link Zgłoś
dezyderymarchewka Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 14:56 ale pojechałeś po bandzie kolego;-) w sumie nic dodać nic ująć, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ff6 Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 15:24 umowcie sie na piwo i dzi.wki bo widze ze macie wspolne zainteresowania Odpowiedz Link Zgłoś
ketiw1 Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 16:16 Nie muszę zbierać gruszek, szparagów ani myć naczyń. Potrafię robić strony i sklepy internetowe, mówię od dziecka płynnie po angielsku, trochę po szwedzku i norwesku. Oprócz tego posiadam wyższe wykształcenie, ze specjalnością dziennikarską, byłem copywriterem w agencji reklamowej, kierownikiem w fabryce w Norwegii (polska załoga), znam się na stolarce budowlanej i wykończeniówce. Wiem jak się żyje na Zachodzie i nie o to pytam. Pytałem o szanse na poprawę tutaj. Dlaczego nie mogę dostać u nikogo więcej niż 2tys netto? Dlaczego kiedy pracuję jako copywriter firmy nagminnie nie płacą w terminie, albo wykręcają się by nie płacić w ogóle? Dlaczego aby gdzieś dojechać muszę z powodu korków wyjeżdżać 2 godziny wcześniej, mimo, że to 7km. Dlaczego nie działa komunikacja kolejowa a inna działa tak, że nie wiem, czy jestem na Białorusi czy w UE? Dlaczego wszędzie leżą psie gówna na betonie, a w nocy szlajają się męty i złodzieje samochodów? Czy to się kiedyś zmieni? Czy mam mieć pieskie życie tylko dlatego, że to "MOJA OJCZYZNA" - w której moi kochani rodacy jadą po mnie porównując do zdrajcy i odmawiając mi szacunku (patrz posty powyżej) tylko dlatego, że chcę zapewnić lepszy byt rodzinie? Czy ja mam dla nich i dla nawiedzonych, antysemickich staruchów harować, tylko dlatego że to "mój kraj"? I w jakim sensie, on jest "mój". Bo mam go w paszporcie? Czy może dlatego, że potrzeba tu moich podatków i mojej harówy za ćwierć-darmo? Dlaczego "patrioci" polscy ciągle domagają się mojej krwi, lojalności, harówy i znoszenia niewygód? Co dostanę w zamian? Dumę narodową? Nie czuję jej. To nie moja zasługa, że Szopen pięknie komponował, a kosynierzy dzielnie walczyli. Chwała im, ale ja mam jedno życie i nie zamierzam go spędzić na sentymentalnych westchnieniach przegryzając suchym chlebem z cebulą. Chcę się rozwijać zawodowo, zbudować dom, mieć poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa, mieć parę groszy na letnie zwiedzanie świata. Czy to aż takie świństwo z mojej strony? Ktoś napisał, bym zastanowił się co ja mogę dać Polsce. Mogę jej dać talent, życie, mojego syna, uczciwą pracę. Ale jednak chciałbym coś w zamian. Jeśli mam wybierać pomiędzy lojalnością w stosunku do Polski, do Was moi krytyczni przedmówcy, a lojalnością do syna, to wybieram syna. Sorry... Odpowiedz Link Zgłoś
strange_email Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 16:11 Bezsensowny argument. Dziecko czy zone mam bo chce. Polski sobie nie wybieralem jako kraj urodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mikado111 Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 15:05 ketiw1 napisał: > Wyjeżdżać stąd czy nie wyjeżdżać. Oto jest pytanie. > > Jakkolwiek jasne dla mnie jest, że poziom życia u nas nie dogoni tego z krajów > starej Unii za moich czasów (mam 30 lat), to zastanawiam się, czy poprawi się n > a tyle, bym mógł tu wytrzymać nie plując sobie w brodę, że nie wyjechałem zawcz > asu. Masz 30 lat i się zastanawiasz? Szkoda życia, tym bardziej, że lepiej już było, prawdziwy syf dopiero nas tutaj czeka. Chyba że się przekwalifikujesz na oszusta lub pasożyta, bo tacy mają tu przyszłość (dopóki ktoś będzie na nich pracował i placił podatki). Odpowiedz Link Zgłoś
simonh Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 16:31 z tymi cenami to przegiąłes. Bylem niedawno w Grenoble, cena chleba to ponad 500% tej, ktora place u siebie na osiedlu, o kosztach czynszow, ubezpieczen czy leczenia nawet nie wspomne Natomiast zadna miara na zachodzi 4 tys euro to znacznie powyzej srednie. Tak więc rzeczywiscie tych obliczen dokonales z zabiej perspektywy. Odpowiedz Link Zgłoś
ketiw1 Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 17:19 Oj koleżko. Nie pisałem o 4 tys euro, tylko 2,3 tys (słownie dwa tysiące trzysta). Grenoble - kurort turystyczny w sąsiedztwie Alp to słabe porównanie. Mieszkałem w Szwecji. Chleb istotnie droższy niż w Polsce, za to niektóre produkty tańsze, większość na zbliżonym poziomie lub ok 30prc drożej. Domy na prowincji stoją puste. Za 1,5 tys złotych miesięcznie (!) można mieć skromne, przyjemne mieszkanie na prowincji z opłatami. Tylko że tam na to pracujesz dwa, trzy dni. W moim mieście na gorsze mieszkanie ledwo się z pensji wyrobię. Na prowincji może mi zostanie kilka stówek Odpowiedz Link Zgłoś
stalob3 Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 16:34 Mądrzejsi radzą sobie w kraju dośc dobrze, lecz tacy jak twoja mentalnością powinni wyjechac. Odpowiedz Link Zgłoś
ketiw1 Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 17:21 Szkoda, że Ci mądrzejsi są na bakier z logiką i gramatyką. Napisałeś jedno zdanie - przeczytaj je jeszcze raz i zastanów się na czym polega Twoja mądrość i jakie dajesz jej dowody. Odpowiedz Link Zgłoś
demosra Re: Pytanie do forumowiczów 15.01.11, 16:51 Człowieku WYJEŻDZAJ i to jak najszybciej z tego bagna!!! W polsce jak nie ukradniesz,to NICZEGO sie nie dorobisz przez najbliższe kilkanascie lat , a moze i dłuzej. Po pierwsze mamy najwieksze w uni ( czytaj złodziejsko-bandyckie) stawki podatkowe oraz zusowskie, które rujnują przedsiębiorcę lub zmuszaja go do przejścia w szarą strefę. Po drugie nasza waluta jest niestabilna - sztucznie sterowana przez spekulacje! po trzecie i po czwarte i kolejne - polsza to dzika kraina!! jak znasz jezyk i masz zapał to zaryzykuj ( jestes jeszcze młody) i uwolnij sie od tej szarosci i niepewnosci jutra , która wpisana jest w naszą rzeczywistość! Odpowiedz Link Zgłoś
bunia3 Rostowski - mister finansów, czyli konserwatyst... 15.01.11, 13:38 Według mnie Rostowski to najgorszy z ministrów finansów, jacy byli od 20 lat. Chciałabym zobaczyć jego teczkę w archiwum w Moskwie. Ale również dowiedzieć się, ile zarobił na swojej ustawie abolicyjnej ws podatków od zarobków w Anglii. Za jego czasów nasze finanse publiczne pogorszyły się w sposób katastrofalny, a mu musimy płacić coraz wyższe podatki, nie mając za to prawie nic, nawet uczciwej opieki zdrowotnej. Wyśmiewa się z opozycji, a potem po cichu przyjmuje te rozwiązania opozycji, które wcześniej wyśmiewał. Odpowiedz Link Zgłoś
pelo_nas_kocha No i jeszcze dba o rodzinę... 15.01.11, 13:40 ... jego córka taka zdolna że stanowisko wysokie dostała w MSZ - bez konkursu, bo język zna angielski Odpowiedz Link Zgłoś
projektpolska Rostowski - mister finansów, czyli konserwatyst... 15.01.11, 13:46 A może by tak zamiast brylowania poważna dyskusja? "Przyznam, że z nadzieją czekam na rozwoju tzw. „buntu Balcerowicza”. Daje on szansę na merytoryczną krytykę postępowań rządu i, w konsekwencji, na realną debatę programową. Już widać, że nie będzie to spór punktowy, bo Leszek Balcerowicz punktuje rząd także w takich kwestiach jak OFE czy prywatyzacja, a kolejni ministrowie muszą na jego argumenty odpowiadać." projektblog.blox.pl/2010/12/W-okresie-swiateczno-noworocznym-wszystko-jakby.html Odpowiedz Link Zgłoś
m-kow Re: Rostowski - mister finansów, czyli konserwaty 15.01.11, 14:30 projektpolska napisał: > A może by tak zamiast brylowania poważna dyskusja? Ale po co jak dobrze jest? Przeczytaj kilka pierwszych komentarzy tych wilgotnych od emocji po przeczytaniu artykułu... --- "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński Odpowiedz Link Zgłoś
rabart Rostowski - mister finansów, czyli konserwatyst... 15.01.11, 14:10 Najlepiej mówi o Polsce córeczka i konsekwencje jej zatrudnienia przez Sikorskiego.... Odpowiedz Link Zgłoś
balajanek Re: Rostowski - mister finansów, czyli konserwaty 15.01.11, 14:18 To,że zbiera nagrody od Bankierów to mnie nie cieszy.Gdyby był popularny i nagradzany przez bezrobotnych(tych nie z własnej woli-bezrobotnych) i emerytów to bym go cenił a tak epilog będzie taki jak w ostatnim zdaniu artykułu:"Jeśli mu się nie uda, zwinie manatki i wróci do Londynu. A my z tym pasztetem zostaniemy". Odpowiedz Link Zgłoś
zg13 Ma brytyjski paszport wiec moze pajacowac do konca 15.01.11, 14:24 Jak sie zawali to wezmie dupe w troki i ucieknie przed odpowiedzialnoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
mikado111 Rostowski - mister finansów, czyli konserwatyst... 15.01.11, 14:38 "po 1 mld zł z reformy KRUS nie chce mu się schylać. Bo na mniejszej składce do OFE zyska 13-14 mld zł (tyle że to kupowanie sobie czasu, bo przecież kiedyś, gdy zacznie się wypłata emerytur dla dzisiejszych 40-latków, budżet będzie musiał znaleźć na to pieniądze" ________________________________ Ale co go to obchodzi? On już wtedy nie będzie ministrem. Będzie brał wysoką emeryturę ukradzioną nam, podatnikom. Trudno się dziwić, że człowiek o takiej mentalności wspiera sobie podobnych, czyli oszustów i złodziei z KRUS, a szkodzi ludziom, którzy chcą uczciwie odłożyć na emeryturę. Z tymi żłobkami, to no comment... Panie Rostowski, nazwałabym Pana s...synem, ale s...syn to po angielsku "son of the bitch, a Pan jest raczej " father of the whore". Odpowiedz Link Zgłoś
soldadura104 sufler sojalilistycznego Balcerowicza -Rostowski 15.01.11, 14:41 To już wiadomo jak to możliwe dlaczego profesor ekonomii politycznej socjalizmu dał sobie radę z reformą finansów. Odpowiedz Link Zgłoś
soldadura104 sufler sojalilistycznego Balcerowicza -Rostowski 15.01.11, 14:45 To już wiadomo jak to możliwe dlaczego profesor ekonomii politycznej BALCEROWICZA socjalizmu dał sobie radę z reformą finansów. sufler sojalilistycznego Balcerowicza -Rostowski Odpowiedz Link Zgłoś
soldadura104 sufler sojalislistycznego Balcerowicza -Rostowski 15.01.11, 14:46 To już wiadomo jak to możliwe dlaczego profesor ekonomii politycznej socjalizmu dał sobie radę z reformą finansów. sufler sojalislistycznego Balcerowicza -Rostowski Odpowiedz Link Zgłoś
moro11 Rostowski - mister finansów, czyli konserwatyst... 15.01.11, 14:58 Balcerowicz zniszczył polski przemysł,a Rostowski pogrzebie reformę emerytalną... Odpowiedz Link Zgłoś
krolik_po_berlinsku i córunię ma zdolną 15.01.11, 16:10 nie napisaliście nic o jego zdolnej córuni, wschodzącej gwieździe msz. to też jest przykład katolickiej polityki prorodzinnej. mam nadzieję, że nikt nie potraktuje poważnie jej manifestu z fejsbuka, a jak już, to nie powstanie z tego żaden dzieciak. szkoda by było, żeby nadzieja polskiej dyplomacji utknęła w pieluchach. a tak poważnie to żenada, że przez jednego twardogłowego katola nie buduje się w polsce żłobków. Odpowiedz Link Zgłoś
strange_email Re: i córunię ma zdolną 15.01.11, 16:26 > a tak poważnie to żenada, że przez jednego twardogłowego katola nie buduje się > w polsce żłobków. eee tam, moze i zlobkow sie nie buduje, ale jak napisal wyzej Pan DezyderyMarchewka mamy ulanow, piekna historie, rozbiory, powstania i Potop Szwedzki. Wiec chyba warto zlobki dla tego poswiecic, prawda? Poza tym to dobrze, ze Pan Minister jest pryncypialny, ktos byc musi. Empatia, przyjmowanie arumentow drugiej strony? To dla mieczakow, prawdziwy konserwatysta tak nie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
simonh Fakt, ze to straszny dziwak, ale poki ciągnie ten 15.01.11, 16:27 wóz w tych bardzo trudnych czasach to sie ostanie. Choc i tak mocniejszych reform zaraz po wyborach sie nie uniknie. Jest faktem, ze angielski to ma super, no ale to jego pierwszy język, co widac po jego polszczyźnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
knock.out.4 Politycy PO mają już wystarczająco pieniędzy 20.01.11, 07:45 żeby wyjechać do Londynu, Florydę lub Karaiby. Z Pasztetem zostaną ludzie biedni, bo przecież nie każą płacić podatków ludziom bogatym... Odpowiedz Link Zgłoś
unamatita Rostowski - mister finansów, czyli konserwatyst... 22.01.11, 21:53 największy szkodnik tego nierządu - PO tusku oczywiście! Na POhybel nieudacznikom! u. Odpowiedz Link Zgłoś