kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna
06.01.11, 15:03
"Prokuratura Okręgowa dla Warszawy Pragi nie znalazła dowodów, że do przecieku w ogóle doszło. śledczy z sejmowej komisji hazardowej Bartosz Arłukowicz mówił, że mógł to być "splot wydarzeń"." - pisze moja ulubiona gazeta, czyli Gazeta Wyborcza.
Znów się nabrałam.
Titanic też nie zatonął wskutek przecieku.
To był po prostu splot wydarzeń.
Ale jestem głupia.
I naiwna.
Jak jakaś, za przeproszeniem, kaczka.