Dodaj do ulubionych

Kamiński sam wpadł w pułapkę hazardową

06.01.11, 15:03
"Prokuratura Okręgowa dla Warszawy Pragi nie znalazła dowodów, że do przecieku w ogóle doszło. śledczy z sejmowej komisji hazardowej Bartosz Arłukowicz mówił, że mógł to być "splot wydarzeń"." - pisze moja ulubiona gazeta, czyli Gazeta Wyborcza.

Znów się nabrałam.

Titanic też nie zatonął wskutek przecieku.
To był po prostu splot wydarzeń.

Ale jestem głupia.
I naiwna.
Jak jakaś, za przeproszeniem, kaczka.
Obserwuj wątek
    • grisza14 Trzeba byc kompletna kretynka, 06.01.11, 15:20
      aby cieszyc sie z tego, ze zreczne matactwa politykow PO rozmienily cala ordynarna afere z udzialem pierwszoligowych politykow PO na drobne kopiejki.
      Nie jestem w stanie zrozumiec jakimi drogami chadzaja mysli urzedniczki Palacu Kajfasza.
      • pis_busters Re: Trzeba być kompletnym kretynem, żeby nie widzi 06.01.11, 16:23
        Trzeba być kompletnym kretynem, żeby nie widzieć całkowicie poprawnego rozumowania pani redaktor. Nie tylko jej zresztą bo to samo twierdziłem od ponad roku. Tylko idiota może uwierzyć, że jeden z najbardziej zaciekłych pisiorów idzie ostrzec Tuska przed matactwami jego partyjnych kolegów w połowie śledztwa nie mając w dodatku twardych dowodów na korupcję. W dodatku żąda od premiera podjęcia niezwłocznych działań mających temu zapobiec. Z daleka sprawa śmierdzi prowokacją. W zanadrzu Kamiński ma dwa oskarżenia w zależności od dalszego rozwoju wypadków: albo o zaniechanie działań albo o przeciek. Gdyby premier "nie przeciekł" bardzo łatwo taki przeciek zorganizować: wystarczy parę głuchych telefonów lub celowe włączenie się na linię Sobiesiaka. Nawet kompletny matoł by się domyślił, że jest podsłuchiwany. A już dalszy ciąg "śledztwa" Kamińskiego to ewidentne potwierdzenie prowokacji wobec premiera. Jarek wyznaczył Kamińskiemu na jesień upadek rządu Tuska a tu nic ! Cisza ! Spanikowany Kamiński wysyła pismo do wszystkich możliwych świętych a do tego do Rzepy, żeby nagłośniła sprawę, licząc że oburzenie opinii publicznej zmiecie rząd Tuska a ukochany Jareczek po jesiennych wyborach wróci do władzy. Za takie numery należy się Kamińskiemu nie tylko dymisja ale Trybunał Stanu !
        • craftwork nie pani redaktor, tylko moderator rzeczywistości 06.01.11, 21:02
          • surfer6 Kamiński zawsze był wierny Jarkowi 07.01.11, 10:44
            i zawsze stał za Jarkiem.

            Niech będzie pochylony
        • 2_mirabelka40 Re: Trzeba być kompletnym kretynem, żeby nie widz 07.01.11, 10:43
          Do tego, wielu już nie pamięta, bardzo operatywny był wtedy Pan Jarosław i zanim cała niby afera wybuchła opowiadał, że on ma chwilową przerwę w rządzeniu. Taki był pewny siebie. Odszedł Kamiński i jego koledzy z CBA i Rzepa nie ma wybuchowych tematów - przecieków.
          • pn-ski Re: Trzeba być kompletnym kretynem, żeby nie widz 07.01.11, 12:14
            "chwilowa przerwa" Jaroslawa sie przedluzyla, a panstwo policyjne nareszcie przestaje straszyc ludzi.
      • antobojar Tylko zaslepiony duren, Bazyliszek Kaminski mogl 07.01.11, 00:20
        przypuszczac ze inteligentny Tusk da sie nabrac na ta najoczywisciej oczywista prowokacje Kaczyszenki - Don Macioro - i jego samego...
        Spojrz w lustro Bazydurnyliszku...
    • kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna Titanic też nie zatonął wskutek przecieku. 06.01.11, 15:25
      Jaki przeciek? Nie było żadnego przecieku. Zwykłe jasnowidzenie i cudowne objawienie - jak to w Polsce. Premier Tusk obiecał wyborcom cuda i w końcu musiał jakoś się z danej obietnicy wywiązać. Przecieki to też cuda. U mnie słowo droższe pieniędzy - mógłby powtórzyć za Pawlakiem. Tusk Santo Subito.

      Titanic też nie zatonął wskutek przecieku. Trwają testy podwodne i jest planowany nabór nowej załogi.

      Nie było też przecieku spermy Romana Polańskiego do odbytu trzynastoletniej fotomodelki. Jak to bywa na dzikim zachodzie, bezbronny reżyser został napadnięty i molestowany przez nieletnią prostytutkę nasłaną przez jej matkę sutenerkę.

      A świstak siedzi, zawija w papierki te - rzekomo- czekoladki Milka. Kupiłam je Tatusiowi na Gwiazdkę, otwieramy... a w środku same michniki.

      fuj
      • pn-ski fuj, przeciek 06.01.11, 16:48
        Stek to jest czesc anatomiczna u ptaków, równiez kaczek.
        Stek jest podzielony na trzy części przez dwa okrężne fałdy błony śluzowej. W pierwszej ( coprodeum ) gromadzi się kał, w drugiej ( urodeum) uchodzą dwa moczowody oraz u samców dwa nasieniowody, a u samic jajowód, a trzecia (proctodeum) otwiera się na zewnątrz przez podwójny zwieracz. Proctodeum łączy się w górnej części z torebką Fabrycjusza, narządem limfoidalnym, który z wiekiem ptaka zanika. Torba Fabrycjusz bywa czasem nazywana grasicą stekową i pełni rolę odpornościową - jest odpowiedzialna za dojrzewanie limfocytów produkujących antyciała. Taka budowa ostatniego odcinka układu pokarmowego ( połączenie z układem moczowym i rozrodczym) powoduje, że wszystkie ptaki ( oprócz strusi) nie posiadają pęcherza moczowego. Mocz spływa do kloaki, gdzie następuje resorpcja wody ( mocz może być cofany, aż do jelit ślepych, gdzie woda i elektrolity ulegają zresorbowaniu) i zagęszczony jest wydalany wraz z kałem w postaci białej papki, otaczającej ekstrementy.
        Cos w postaci bialej papki wlasnie kaczce ze steku wycieklo.
        Fuj.
      • michal.b09 Re: Titanic też nie zatonął wskutek przecieku. 06.01.11, 21:35
        Chciałeś napisać coś ciekawego a wyszło ci g....
      • zbyszek.bejach Re: Titanic też nie zatonął wskutek przecieku. 07.01.11, 08:48
        kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna napisał:

        > A świstak siedzi, zawija w papierki te - rzekomo- czekoladki Milka. Kupiłam je
        > Tatusiowi na Gwiazdkę, otwieramy... a w środku same michniki.
        >
        > fuj
        Logika super. Ciekawsze wywody jednak by były gdyby to pisał "zając w buraczkach"
    • jurber1 Kamiński sam wpadł w pułapkę hazardową 06.01.11, 15:43
      Kaczyński powinien się wyprzeć Kamińskiego, tak jak się wyparł Kluzik-Rostkowskiej; "to nie mój plan (genialny) był zły, tylko wykonawca rzecz spartolił (gdy ja byłem na silnych lekach)". Powinien to ogłosić Ziobro w obecności GENIALNEGO STRATEGA PIS-u ! Potem powinni to powtarzać codziennie: Blaszczak, Cymański, Kempa, Wróbel, Karski (w przerwach od rajdów squad-owych) i pozostałe "intelekty"
    • robert9998 GW jedne afery rozdmuchiwała Hazardową pod dywan 06.01.11, 17:53
      Można być usłużnym władzy dziennikarzem jak pani Kublik,ale nie głupim i na siłę wyciskając inny głupotę i naiwność.
      Sprawę z tzw. afery Rywina , wszyscy działacze SLD zostali oczyszczeni z zarzutów, zaś Kublik ciągle swoje, sprawę hazardową przysługuje odwołanie i nie umorzono całości śledztwa.
      Rycho Miro itp zeznaniami na samy początku siebie obciążali, pani Kublik o tym milczy . Dopiero gdy zaczęto tworzyć komisję śledczą, sprawę zamordował Sekuła z Tuskiem i Ostachowiczem i całym PO.
      PO do dno dna polskiej polityki, nawet pisowcy nie mięli tyle tupetu i buty co ludzie Tuska i on sam. OFE min. morderstwo polskiej gospodarki!
      Działaczy PO na Dolnym Śląsku - Sycylijską grupą , Wałbrzych polskim Palermo . Dzisiejsi działacze PO stali się Samoobroną .
      • michal.b09 Re: GW jedne afery rozdmuchiwała Hazardową pod dy 06.01.11, 21:40
        Dobrze by było mieć frajera za przeciwnika politycznego. Można to skwitować "nie z nami takie numery Bruner"!
      • zbyszek.bejach Re: GW jedne afery rozdmuchiwała Hazardową pod dy 07.01.11, 08:58
        Zwróć uwagę na odmienność spraw Rywina i Chlebowskiego. W przypadku tego pierwszego były ewidentne dowody przestępstwa, w drugim przypadku takich dowodów nie było. W pierwszym przypadku można było zastosować przepisy prawa, w drugim tylko osąd moralny i etyczny. Bardzo mnie dziwi, że większość czytelników nie potrafi rozróżnić odpowiedzialności przed sądem od odpowiedzialności przed społeczeństwem.
    • koloratura1 A ja wiem swoje! 06.01.11, 18:04
      Coś tam ktoś tam komuś przez telefon chlapnął, ktoś inny ganiał po cmentarzu, a jacyś dwaj (a może kilku) spotkali się na stacji benzynowej.

      Żadna z ych rzeczy, ani nawet wszystkie do kupy, karalne nie są, ale może były sygnałem jakiejś afery (albo i nie). Należało poczekać na - ewentualny - ciąg dalszy.

      I gdyby Kamiński nie dowiedział się, że lada moment prokurator postawi mu zarzuty (w innej sprawie) na pewno by poczekał. Ale musiał odpalić "aferę" w takim czasie, żeby być w stanie odeprzeć prokuratorskie zarzuty wrzaskiem osobnika, podle gnębionego przez system (a może - lepiej - układ) za jego bezkompromisową walkę z korupcją w wiadomych wysokich kręgach.

      I - nie wyszło. Został - jak to zwykle pisiak - z ręką w nocniku...
      • zbyszek.bejach Re: A ja wiem swoje! 07.01.11, 09:06
        koloratura1 napisała:
        > I - nie wyszło. Został - jak to zwykle pisiak - z ręką w nocniku...
        Popieram tą opinię. Kamiński to harcerzyk, który naczytał się political fictio i wydawało mu się, ze w prosty sposób przełoży tak zdobyta wiedzę na prawdziwe życie. Zamiast wyciągnąć wnioski z nieudolnie zmontowanej afery Leppera powtórzył realizację swego chcenia. Z wiadomym skutkiem. Wszystkie sztandarowe akcje tego harcerzyka skończyły się wykazaniem jego megalomanii i nieudolności. Nie potrafił zrealizować swoich chorych chęci udupienia tych na których udupieniu mu zależało. Niezależnie od szlachetności lub nie jego intencji.
    • r.romanek63 Kamiński sam wpadł w pułapkę hazardową 06.01.11, 18:04
      Gdyby ta gazetka toaletowa dla wykształciuchow zajmowała się rzeczywiście dziennikarstwem to nie musielibyście jej wtryniać za darmo w byle spelunach krakowskich.
    • pisdode Uciecha Kublikowej 06.01.11, 18:49
      Odpieprzcie się od Tuska mówi tym artykulikiem pani Kublik i z szelmowskim usmieszkiem dodaje: mordeczka w kublik , kaczyści!
    • ciemnymocher gazeta kolejny raz pokazuje że w walce z pisiorami 06.01.11, 19:04
      jest w stanie na gowno powiedziec ciastko.Przykladem powyższy głupawy tekst.
    • alakyr Oj Kublikowa, aleś ty mądra... inaczej 06.01.11, 19:05
      Gdyby Kamiński był mądry i chciał udu..ć premiera, ciągnął by po cichu swoje śledztwo do końca, zdobył dowody i wtedy zaatakował. Ale to była by wywrotka rządu i skndal na pół Europy.
      W zamian Kamiński powiedział Tuskowi co jego ludzie wyprawiają i żeby coś z tym zrobił, zachował się lojalnie wobec szefa.
      A że szef jest malutkiego formatu to zamiast przynajmniej wyp...lić tych ludzi /tak byłoby na zachodzie/, potem samemu współpracować z CBA żeby udowodnić im winę to zaczął razem z tymi przestępcami zastanawiać się jak tu z tego donosu wyjść i jak ud..pić tego co przestępstwo odkrył.
      • pis_busters Re: Oj alakyr, aleś ty mądry... inaczej 06.01.11, 20:23
        Oj alakyr, aleś ty mądry... inaczej.
        alakyr napisał:
        > Gdyby Kamiński był mądry i chciał udu..ć premiera, ciągnął by po cichu swoje śledztwo do końca, zdobył dowody i wtedy zaatakował. Ale to była by wywrotka rządu i skandal na pół Europy.
        Gdyby był mądrym i profesjonalnym szefem CBA być może by tak zrobił. O ile oczywiście widziałby szansę na zdobycie twardych dowodów na korupcję. A o te chyba było bardzo trudno bo były głupie gadki, spotkania, telefony itd z których jednak nie wynikały żadne konkretne działania. Dziwne zresztą, że wszystkie "afery" wykryte przez CBA jakoś nie były doprowadzone do końca. Łapówkarza idacego do Lipca zatrzymano na schodach, Ryba nie dotarł z pieniędzmi do Lepera, Sawicka nie wręczyła łapówki burmistrzowi Helu a pieniądze ze sprzedaży domu w Kazimierzu nie trafiły do Kwaśniewskich. Jednym słowem pełen profesjonalizm !
        > W zamian Kamiński powiedział Tuskowi co jego ludzie wyprawiają i żeby coś z tym zrobił, zachował się lojalnie wobec szefa.
        Zagorzały pisior Kamiński wykazał lojalność wobec szefa rządu zastawiając na niego pułapkę. Kamiński przyszedł do premiera mając w zanadrzu dwa oskarżenia w zależności od dalszego rozwoju wypadków: albo o zaniechanie działań albo o przeciek. A już dalszy ciąg to był popis "lojalności":Kamiński wysyła pismo do wszystkich możliwych świętych a do tego do Rzepy, żeby nagłośniła sprawę, licząc że oburzenie opinii publicznej zmiecie rząd Tuska a ukochany Jareczek po jesiennych wyborach wróci do władzy.
        > A że szef jest malutkiego formatu to zamiast przynajmniej wyp...lić tych ludzi /tak byłoby na zachodzie/, potem samemu współpracować z CBA żeby udowodnić im winę to zaczął razem z tymi przestępcami zastanawiać się jak tu z tego donosu wyjść i jak ud..pić tego co przestępstwo odkrył.
        Policz ilu ludzi wyleciało z rządu na skutek tej "afery" i było to w Polsce a nie na Zachodzie. Z CBA premier współpracuje cały czas ale nie z jego byłym szefem, który przygotowywał w imieniu Jarka cichy zamach stanu. W każdym normalnym kraju na Zachodzie za takie coś Kamiński stanąłby przed Trybunałem Stanu. Po drugie od udawadniania winy nie jest premier tylko prokurator i sąd. To Kamiński chciał wciągnąć premiera w brudną grę, w dodatku niezgodną z przepisami prawa.
    • szczepanna1 Kamiński sam wpadł w pułapkę hazardową 06.01.11, 19:26
      w myśl przysłowia " kto pod kim dołki kopie, sam w nie wpada"
    • czesio48 Fasłszywa 06.01.11, 19:32
      i brzydka dziennikarko zamilcz.
    • 25cz Kamiński sam wpadł w pułapkę hazardową 06.01.11, 21:41
      Wielki strateg i jego nierozgarnięte ciotki klotki, dały pokaz prostackiej arogancji i żałosnej niekompetencji.Skończyło się tak, że nawet sam Bóg miłościwy, nie był w stanie dłużej tolerować tej błazenady.Wszystkim frustratom po IV RP na pocieszenie- to jest wola nieba...a na wiosnę proponuję udać się na pielgrzymkę do Matki Boskiej.Ruch na świeżym powietrzu koi nerwy i przywraca rozum, co w konsekwencji napełni wasze serduszka, miłością do bliżnich.
    • asdyx Kamiński sam wpadł w pułapkę hazardową 06.01.11, 22:08
      no i dobrze ,to sie jemu nalezalo za "nadgorliwa sumiennosc i poczucie sprawiedliwosci spolecznej "-w mniemaniu pisiorow. Tam gdzie tylko ktos z pisiorow wsadzi swoj nos zaraz afery pomowienia ,zamachy napady i niwiadomo co jeszcze.
    • willie1950 Kamiński sam wpadł w pułapkę hazardową 07.01.11, 01:05
      Oj, nieładnie, nieładnie, pani redaktor....
      "Chlebowski, Drzewiecki i Sobiesiak zapewne są Kamińskiemu za to dozgonnie wdzięczni."
      A za co, przepraszam, skoro sąd umorzył sprawę a korupcji nie stwierdzono? Czyżby pani redaktor wiadomo było coś więcej, jakieś dowody może? To do prokuratora z nimi, raz - dwa! A nie tu bzdury wypisywać!
    • erte2 Kamiński sam wpadł w pułapkę hazardową 07.01.11, 01:14
      Nie wiem czy doszło do korupcji czy też nie - i już się nie dowiem. A nie dowiem się z bardzo prostej przyczyny - za co by się pisiory nie wzięły to spieprzą. Żadna "afera korupcyjna" wytropiona lub nawet sprowokowana przez pisowych "agentów Tomków" i podobnych amatorów nie znalazła potwierdzenia w sądzie, a prokuratorskie zarzuty nie ostały się w żadnym procesie choć posłuszna w owym czasie Ziobrze prokuratura robiła co mogła aby na podstawie tych "dowodów" upichcić akt oskarżenia.
      Nie ma ludzi świętych. nie jest możliwe aby w jakiejkolwiek administracji rządowej czy samorządowej - niezależnie od opjci politycznej, wyznania, koloru skóry czy orientacji seksualnej nie znalazł się ktoś podatny na korupcję, skorumpowany lub korumpujący. Przy tak wielkiej ilości różnych decyzji urzędniczych, czasami podejmowanych zupełnie jednoosobowo jest to po prostu nie do uniknięcia. Ale inną zupełnie sprawą jest rzetelne i fachowe tej korupcji zwalczanie - a inną używanie CBA jako policji politycznej co z updobaniem uprawiał Jarosław Kaczyński (słynne jego powiedzenie o Lepperze po mianowaniu go wicepremierem: "Od razu puściłem za nim CBA"). Tym jednym zdaniem wypowiedzianym w chwili rzadkiej u niego szczerości Kaczyński odkrył swoje rzeczywiste zamiary wobec loalicjanta (!) czyli sprowokować i mieć go w garści gdyby nie zechciał być posłuszny, oraz jednoznacznie okreśłił role i zadania ówczesnego CBA - czyli utworzonej przez siebie i całkowicie lojalnej policji politycznej, gotowej wypełnić każde polecenie i każde zadanie przez niego postawione.
      • michal.b09 Re: Kamiński sam wpadł w pułapkę hazardową 07.01.11, 15:08
        AMEN!
    • erte2 Re: Kamiński sam wpadł w pułapkę hazardową 07.01.11, 01:16
      kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna napisał:
      ...................................................................................................
      > > Ale jestem głupia.
      > I naiwna.
      > Jak jakaś, za przeproszeniem, kaczka.


      No. Z tym akurat zgadzam się całkowicie. Szkoda tylko że dopiero teraz do tego doszłaś, bo może byś nie pisała takich głupot.
      • kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna troszczą się o mnie (żebym nie pisała głupot) 08.01.11, 10:18
        erte2 napisał:

        > kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna napisał:
        > ...............................................................................
        > ....................
        > > > Ale jestem głupia.
        > > I naiwna.
        > > Jak jakaś, za przeproszeniem, kaczka.

        >
        > No. Z tym akurat zgadzam się całkowicie. Szkoda tylko że dopiero teraz do tego
        > doszłaś, bo może byś nie pisała takich głupot.

        Dziękuję za troskę, ale niestety nie wykazałeś się stylem - być może nie jesteś dzieciakiem z klasą i już, ale jednak mógłbyś się postarać. Chodzi mi o to, abyś wykazał się inteligencją i stylem, jakimś pomysłem na dowcip - czego rezultatem będzie twój post, po którym od razu będzie widać, że jesteś dzieciakiem z klasą.

        A co ty na to? Nic, tylko epitet "takie głupoty". Zrób coś innego - napisz apologię Polańskiego zachwalając cudowny dar spermy, który genialny żydowski reżyser złożył w odbycie niegodnej Heloizy. Sperma geniusza i odbyt jakiejś lolitki. Ideał sięgnął bruku.

        Rozwiń ten temat! Może ze spermy Polańskiego zrobić relikwię dodawaną do "wysokich obcasów" ? Może przekazać spermę Polańskiego na jakiś szczytny cel, np na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy - taki piękny gest, nic nie kosztuje, a jednocześnie łączy przyjemne z pożytecznym... Co jeszcze można zrobić ze spermą genialnego żydowskiego satanisty ? Może dodawać ją do bezików - takie ciasteczko modne w TVN ?

        Piszę to, żeby Ci wytłumaczyć, że napisać jakiejś lasce, że jest głupia, to zbyt prymitywne, bo ośmiesza nie adresatkę inwektywy, ale autora inwektywy. Czy zauważasz różnicę ?

        Ja staram się, bo mój Tata twierdzi, że jestem za mało elokwentna i muszę szlifować styl, bo nikt się nie rodzi Churchillem. Ani ja, ani ty.

        Ale zmichniczeć może każdy bez większego problemu, bo Gazeta Wyborcza to nie Gazeta Prawna. Ale dlaczego nie? Ty możesz, a ja nie? Ja też się utytłam w michniczyźnie i zmichniczę się - a może nawet dostąpię wyżyn michniczyzmu i zostanę obdarzona łaskami michniczymi ?

        Mój orędowniku, Święty Michniku, mniej mnie w opiece kaczkę dziwaczkę, uchroń mnie od naiwności i przed głupotą ocal, mój kaczy dziób pobłogosław.

        AMEN

        a właściwie to: NEMA

        אמן
    • stara.beata Wraca stare, czyli deja vu 08.01.11, 11:32
      "Widać dla Kamińskiego zebranie dowodów obciążających PO się nie liczyło, bo cynicznie poświęcił dobro śledztwa na rzecz zastawienia pułapki na szefa rządu. Ta pułapka to postawienie Tuska w sytuacji bez wyjścia: albo nie zrobi nic, czym narazi się na zarzut, że kryje partyjnych kolegów, albo spełni żądanie CBA, czym spłoszy Sobiesiaka i narazi się na zarzut o przeciek."


      Lata głębokiej komuny, atrakcyjna miejscowość turystyczna. Syn pierwszego sekretarza, czyli lokalnego komucha naczelnego związał się z miejscowymi szemranymi typami i powołując się na tatusia zbiera od ludzi łapówki, obiecując wstawiennictwo w miejscowych urzędach. Dowiaduje się o tym miejscowy komendant. Idzie więc do partyjnego kacyka i mówi, że jego ludzie zbierają dowody obciążające jego syna. Pierwszy sekretarz wywala komendanta na zbity pysk, dając mu wilczy bilet, prokuratura szybko umarza śledztwo, a dyspozycyjni redaktorzy Trybuny Ludu komentują - podła, antysocjalistyczna prowokacja komendanta nie udała się. Komendant sam wpadł w swoje sidła. Zostaje zorganizowana manifestacja, gdzie mała grupka ludzi głośno wrzeszczy - Niech żyje Chyży, precz z Kamińskim - zaplutym karłem reakcji, będziemy bronić PO i jej jedynie słusznej linii, niech żyje sojusz komuchowsko-ubecko-kapusiowsko-złodziejski, odpieprzcie się od generała...


      • pis_busters Re: To nie deja vu tylko zwidy. 08.01.11, 13:22
        To nie deja vu tylko zwidy. W PRL, który doskonale pamiętam, nie zdarzyło się nigdy aby "były" mógł spiskować przeciwko swojemu następcy. W dodatku tak prymitywnie i nieudolnie. Mam uwierzyć, że jeden z najbardziej zaciekłych pisiorów nie mając żadnych twardych dowodów na korupcję z lojalności czy dobroci serca przychodzi do premiera by go ostrzec przed działaniami kolegów z własnej partii. Mógł przecież poczekać, zebrać niezbite dowody, przygotować akt oskarżenia. Tylko wtedy oskarżonymi byłyby konkretne osoby a nie premier, który o niczym nie wiedział. Tu dochodzimy do sedna tej "akcji": chodziło jedynie o "wrobienie" premiera a Zdzicho i Zbycho byli jedynie nic nie znaczącymi pionkami w tej grze. Kamiński postawił premiera w sytuacji bez wyjścia: albo będzie można mu zarzucić ochronę winnych jeśli nic nie zrobi (bo przecież został usłużnie poinformowany) albo zarzuci mu się przeciek (bo na skutek działań premiera ktoś się czegoś domyśli a jeśli nie to przeciekowi pomoże samo CBA). Dalsze działania Kamińskiego w postaci zaniechania dalszego śledztwa a w zamian zajęcie się wysyłaniem listów do 10 najważniejszych osób w państwie oraz oczywiście do Rzepy, całkowicie udawadniają moją tezę. Cały ciężar "afery" został przeniesiony na premiera. Gdyby cały wymiar sprawiedliwości oraz dziennikarze zaczęli wtedy działać pod dyktando Kamińskiego wierząc mu bezkrytycznie, premier Tusk nie miałby innego wyjścia jak tylko podać się do dymisji i zarządzić nowe wybory w atmosferze skandalu. I to jest cały sens i cel brudnej gry Kamińskiego, która była de facto zamachem stanu przygotowanym wspólnie z Jarosławem K.
        • stara.beata Ten pan jest cudowny 08.01.11, 14:39
          Od dziś prokuratura, służby specjalne, policja, itd, powinny dostać zakaz informowania Tuska o nieprawidłowościach, aferach, przekrętach, kontaktach polityków i urzędników, partyjnych towarzyszy ze światem przestępczym. Niech najpierw uchwalą korzystne złodziejom prawo, niech ustawią kolesiom przetarg, na którym państwo straci miliony czy miliardy, niech sprywatyzują coś za grosze. Przecież Tusk czyta gazety i z gazet się dowie o aferach. Precz z "prowokacjami", precz z "wrabianiem premiera". Precz ze "stawianiem premiera w sytuacji bez wyjścia", z "przenoszeniem ciężaru afery na premiera". A teraz najważniejsze - pamiętajcie, że jeżeli poinformujecie premiera o aferze, przekręcie czy próbie korupcji, będzie to "spisek" "próba zamachu stanu"

          "Dalsze działania Kamińskiego w postaci zaniechania dalszego śledztwa.."
          A co? Podał się do dymisji, by bronić Zbycha, Rycha i Donalda?

          "Cały ciężar "afery" został przeniesiony na premiera. Gdyby cały wymiar sprawiedliwości oraz dziennikarze zaczęli wtedy działać pod dyktando Kamińskiego..."
          To już była prawdziwa perełka. Czy szanowny pan mógłby jeszcze napisać coś równie zabawnego?

          • pis_busters Re: To nie było zabawne. To było żałosne zachowani 08.01.11, 16:12
            To nie było zabawne. To było żałosne zachowanie Kamińskiego. Tylko dlaczego ciągle jest na wolności?
            • stara.beata Re: To nie było zabawne. To było żałosne zachowan 08.01.11, 17:03
              Pani nie wie dlaczego? Kamiński jest ciągle na wolności, bo Chyży Tusk chciał pokazać, że on to dobry baćko. On tylko łamiąc prawo zwolnił Kamińskiego, odsuwając go od sprawy. Nie to co jego przyjaciel Putin, który swoich przeciwników dwa razy za to samo skazuje, czy też okrutny Łukaszenka. Przecież trzeba zachować pozory praworządności. Poza tym prokurator przejawił za mało inicjatywy, poszedł po najmniejszej linii oporu i tylko sprawie przecieku łeb ukręcił, zamiast wszcząć śledztwo przeciwko Kamińskiemu i przykładnie go skazać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka