Banalność przyczyn

13.01.11, 01:32
Brawo Panie Jaroslawie - krotko i na temat.

Wszystkie inne rozwazania sa w cieniu braku wyobrazni i nieodpowiedzialnosci polskiej zalogi.

"To nie rosyjscy kontrolerzy trzymali stery polskiego samolotu" - i w tym tkwi caly problem.




    • q-dee Banalność przyczyn 13.01.11, 01:59
      well, moze i banalnosc... Czytam komentarze Polakow i czasem slabo mi sie robi. Mam czesto wrazenie, ze poniewaz to Kaczynski byl na pokladzie to nie ma wiekszego znaczenia, nasza wina i tyle. Bo go nie lubimy (smy). Ja tez nie, ale tam bylo jeszcze 95 innych osob. I niewazne kto to byl, prawda jest jedna i powinnismy ja znac. Ciekawe jak by to bylo gdyby internet dzialal w 1989 r. na przyklad? Czy to samo bym czytal w komentarzach? A teraz Rosja wielki niewinny? Nie obwiniam ich, nie usprawiadliwiam Polski w tym wszystkim. Ale nie czuje powodu by trzesc portkami ( wczoraj ktos mi zarzucil ze ja chyba chce kolejnej wojny heh). Jesli tak bedziemy stawiac sprawy to dla wiekszosci "upragniona wiza do Stanow" nigdy sie nie przyblizy ( to marzenie wielu, ja osobiscie mam w d... Stany)! Juz jest wstyd, bo agencje swiatowe cytuja ze pijani zaloganci dali dupy itd itp! Pewnie kontrolerzy rosyjscy nie byli bo to nie w ich mentalnosci lezy... Ludzie, nie chcemy byc barankiem ofiarnym, ale prawda nalezy nam sie jak psu micha. Tym bardziej ze przyznajemy sie do popelnionych bledow, co juz jest prawie niepolskie. Liczylem na otwarta szczera gre ze strony wschodnich sasiadow, jednak zmian u nich nie widze. Notabene, na przestrzeni setek lat zwazywszy na historie. I naiwnosc nasza rowniez w oczy kole. Pisza ludzie, ze katastrofy juz dosc maja, ze to bez sensu, zeby dac spokoj. Minimalizujecie ten wypadek do zera, a gdyby Wam sie zdarzyla stluczka nie z Waszej winy czy nie dochodzilibyscie prawdy??? Mam nadzieje ze MSW ma jakies powazne kontrargumenty, inaczej wstyd na swiat pelna geba i nikt nie bedzie powaznie traktowal kraju, gdzie prezydentcy piloci napaprani lataja po swiecie. Niwazne jaka, niech prawda wyjdzie na jaw. I panie Premierze, jestem calym sercem za panem choc powierzajac szubrawcom sledztwo popelnil pan kardynalny blad. Czas pokazac twarz, wierze w pana. Ja bym wakacji nie przerywal na nic. A Wy ludzie, jesli macie dosc tej tragedii nie wpisujcie nic w komentarzach, ze to bzdura itd. Nie ponizamy nikogo, walczymy o swoje. I tyle. Mamy za plecami NATO, nie jestesmy juz sami. Nie po to nasi gina w zasranych Afganistanach. I Rosja tez to wie. Najbardziej mnie wkur..ia ich brak kultury do sprawy, moze bym nawet to przelknal gdyby okazali choc ciut pokory. Zasrana mafia. "On zatonal".
      • surfer6 "prezydent nie podjął jeszcze decyzji 13.01.11, 06:39
        "prezydent nie podjął jeszcze decyzji, co dalej robić".

        Zadzwoni do brata i zaraz będziemy wiedzieć

        • maura4 Re: "prezydent nie podjął jeszcze decyzji 13.01.11, 08:47
          No właśnie, a powinien był podjąć ją niezwłocznie. Prezydent to człowiek, który w razie zagrożenia Polski przejmuje władzę, a w tak oczywistej sytuacji, nie potrafił podjąć żadnej decyzji. Dlaczego ? Dlaczego nikt się nad tym nie zastanawia ? Rosjanie powinni zamknąć lotnisko, zabronić lądowania co zapobiegłoby katastrofie. Prawda, ale przecież zapobiec katastrofie mógł, a nawet powinien prezydent, wydając natychmiastową decyzję o odejściu na zapas. Ja mam wrażenie, że wielu dziennikarzy, polityków, internautów uważa, że to Rosjanie powinni dbać o bezpieczeństwo naszego prezydenta i pozostałych pasażerów, a ci ponoć mądrzy, ważni Polacy będący na pokladzie, zostają z tego zwolnieni.
          • koloratura1 Re: "prezydent nie podjął jeszcze decyzji 13.01.11, 10:18
            maura4 napisała:

            > Prezydent to człowiek, który
            > w razie zagrożenia Polski przejmuje władzę, a w tak oczywistej sytuacji, nie
            > potrafił podjąć żadnej decyzji. Dlaczego ?

            Może nikt mu nie śmiał zawracać głowy takimi duperelami i nie był niczego świadomy, oprócz faktu, że musi zdążyć na imprezę?

            > Rosjanie powinni zamknąć lotnisko, zabronić lądowania co zapobiegłoby katastrofie.

            Już ja to widzę!
            I nawet nie chodzi o "skandal dyplomatyczny: ruskie uniemożliwiły naszemu Prezydentowi udział w tak ważnej uroczystości, która na pewno im była nie na rękę!", ale:
            a) jak to mieliby zrobić, żeby polskie "debeściaki" (patrz - publikowany kiedyś transkrypt z czarnej skrzynki) nie wylądowały?
            b) czy można nie dopuścić do lądowania nawet na "zamkniętym" lotnisku samolotu, który - koniecznie chce to zrobić? Może musi - bo, np., ma awarię, zabrakło mu paliwa, czy tp.? Przecież decyduje pilot, bo tylko on wie, co się dzieje z samolotem.
            c) I jak to skuteczne! zabronienie lądowania miałoby wyglądać? Ci z wieży mieliby wezwać jeszcze parunastu i się krzyżami rozłożyć na płycie lotniska?

            > Ja mam wrażenie, że
            > wielu dziennikarzy, polityków, internautów uważa, że to Rosjanie powinni dbać
            > o bezpieczeństwo naszego prezydenta i pozostałych pasażerów, a ci ponoć mądrzy,
            > ważni Polacy będący na pokladzie, zostają z tego zwolnieni.

            Gorzej - Rosjanie powinni byli nas wyręczyć i zorganizować nam całą wycieczkę od początku do końca.
            • maura4 Re: "prezydent nie podjął jeszcze decyzji 13.01.11, 11:24
              Żartujesz sobie troszkę, ale wiesz o co mi chodzi. O to, że zewsząd słyszę co powinni byli zrobić Rosjanie. Nic na temat tego, co powinni byli zrobić obecni na pokładzie najważniejsi ludzie w Polsce. Dysponentem lotu był prezydent i to od niego należało oczekiwać właściwej i szybkiej decyzji. Piloci na nią czekali. Prezydent miał do pomocy gen. Błasika, który chyba jak nikt inny powinien być świadom, co się za chwilę może wydarzyć. Co prawda "moi" faceci twierdzą, że O,6 promila to stan trzeźwości, ale ja wiem, że nie trzeba być pijanym w sztok, aby czas reakcji, ogląd sytuacji był nieco inny od rzeczywistego. No i to rozluźnienie.
              • nonna2 Re: "prezydent nie podjął jeszcze decyzji 13.01.11, 14:05
                twierdzą, że O,6 promila to stan trzeźwości, ale ja wiem, że nie trzeba być pijanym w sztok, aby czas reakcji, ogląd sytuacji był nieco inny od rzeczywistego. No i to rozluźnienie. [...]

                O, 6 to nie jest stan trzeźwości. Kierowca prowadząc pojazd, według prawa, może mieć 0,2 promile. Nazywa się to "stan po użyciu alkoholu". Drugi stan to stan nietrzeźwości od 0,5 promila w górę.
                Tak więc pan generał był nietrzeźwy.
                Masz rację Maura. Rozluźnienie, brak strachu i krytycyzmu, to właśnie są objawy tej fazy upojenia.
                • supermouse.11 Re: "prezydent nie podjął jeszcze decyzji 13.01.11, 17:29
                  Albo raczej strach przed czyms innym: strach przed gniewem przelozonego wiekszy niz zdrowy rozsadek.
            • nerwus0 Re: "prezydent nie podjął jeszcze decyzji 13.01.11, 18:04
              Za co winić kontrolę lotów?
              Przecież chwilę wcześniej lądował JAK-40 BEZ ZEZWOLENIA.
              A tu następny wariat próbuje lądować.
              Co by dało w takiej sytuacji zabranianie.
              Chcą się zabić, proszę bardzo.
              W całym sporze świadomie nie mówi się JAK-u, bo wyjdzie na jaw
              cały burdel, jaki panuje w wojsku.
          • joly.roger Re: "prezydent nie podjął jeszcze decyzji 13.01.11, 12:21
            maura4 napisała:

            > No właśnie, a powinien był podjąć ją niezwłocznie. Prezydent to człowiek, któr
            > y w razie zagrożenia Polski przejmuje władzę, a w tak oczywistej sytuacji, nie
            > potrafił podjąć żadnej decyzji. Dlaczego ?

            Prezydent nie ma _nic_ do gadania w sprawie dowodzenia samolotem. Na pokładzie to on jest pasażer i może podjąc decyzję: czy chce do picia cole czy herbatę. Pierwszym po Bogu jest dowódca załogi i prezydent (razem z dowódcą sił lotniczych) mogą sobie pogadać... do Joli.
            W locie do Gruzji byli jeszcze piloci z charakterem i jajami którzy potrafili oprzeć się naciskom. Ale odeszli (wraz z wiekszością doświadczonych pilotów) z 38 pułku, żeby nie znosić małych nadentych dupków, którzy ich obrażają. Zarzucenie oficerowi tchórzostwa, to chyba najcięższa obelga. A m.in. Gosiewski to robił. No to teraz piloci byli odważni. Wdowa powinna być zadowolona.
            • maura4 Re: "prezydent nie podjął jeszcze decyzji 13.01.11, 12:59
              Nigdzie nie piszę o dowodzeniu, a o tym momencie, w którym prezydent już wie, że warunki są fatalne i prawdopodobnie lądowanie będzie niemożliwe. Piloci pytają co mają robić. Słyszą odpowiedź, że decyzji jeszcze nie ma. To był moment, w którym prezydent powinien zadecydować o odlocie ze Smoleńska. Ja pytam, dlaczego tego nie zrobił ? Inni pytają, dlaczego Rosjanie nie zamknęli lotniska.
          • pn-ski wstyd na caly swiat 13.01.11, 13:50
            < Ja mam wrażenie, że wielu dziennikarzy, polityków, internautów uważa, że to Rosjanie powinni dbać o bezpieczeństwo naszego prezydenta i pozostałych pasażerów>

            Bardzo trafne spostrzezenie!
            Taka jest linia polskiej obrony: -Bo oni nas nie powstrzymali!
            To jest wlasnie to osmieszanie Polski. Niech prezes zejdzie z prochów, bo wstyd na caly swiat.
          • supermouse.11 Re: "prezydent nie podjął jeszcze decyzji 13.01.11, 17:25
            Dokladnie!
          • q-ku na pokładzie rządzi pilot 13.01.11, 21:40
            i prezydent i jego wqrwiający generał B. powinni siedzieć cicho
      • pn-ski Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 13:44
        <Tym bardziej ze przyznajemy sie do popelnionych bledow, co juz jest prawie niepolskie. >

        W tym sek, ze sie nie przyznajemy. Oprzytomnij.
      • blueelvic Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 14:54
        To co powyzej, to typowy przyklad braku logiki i wyobrazni.

        Wszystko sprowadza sie do naszej polskiej brawury .... Rozpoczelo sie to juz wlasciwie rozmowa pilota Jaka z zaloga TU .... posluchaj fragmentow nagrania Internauto .... moze cos zrozumiesz, bo poki co ta jestes zwyklym ignorantem.
        • nerwus0 Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 18:09
          JAK-40 ląował bez zezwolenia na lądowanie a to już brawura.
      • citaobscura Ile Tusk ma IQ 13.01.11, 22:55
        Wielu komentatorów polskiego życia publicznego zastawia się właśnie nad odpowiedzią na pytanie: Dlaczego Rosjanie bezczelnie forsując własną wersję zdarzeń 10 kwietnia zrobili idiotę ze swojego największego przyjaciela w Polsce? Dlaczego pozwolili Tuskowi wyjść na głupca, który mówi o konieczności dalszych konsultacji z Rosjanami na kilkadziesiąt minut przed otrzymaniem depeszy informującej o całkowitym zakończeniu przez MAK sprawy smoleńskiej katastrofy?

        Można analizować różne polityczne scenariusze, ale niewykluczone, że prawdziwy jest ten najprostszy: IQ Tuska nie jest zbyt wysokie. Coraz lepiej widzimy bowiem, jak idiotycznie zachowywał się premier RP poczynając od swojego przyjazdu na lotnisko Siewernyj 10 kwietnia.

        Dał się tam obściskać Władimirowi Putinowi (tak, tak – proszę zwrócić uwagę na słynne fotografie uścisków – wyraźnie widać, że to rosyjski premier chwycił polskiego). Miały być ujęcia skupionego Tuska u boku Putina, a wyszły przytulanki nad ciałem Lecha Kaczyńskiego.

        Potem już poszło z górki – konwencja chicagowska, żyrowanie wszelkich rosyjskich poczynań po katastrofie i w końcu ogłoszenie raportu MAK. Tusk mógł być zachwycony wizją nadzwyczaj dobrych relacji z Rosji i sobą w roli wychwalanego za pragmatyzm męża stanu. Nie wziął jednak pod uwagę jednego podstawowego czynnika – wręczył moskiewskim "partnerom" aż za dużo prezentów.

        Otóż w ciągu ostatnich ośmiu miesięcy Rosjanie dostali dzięki rządom Tuska w Polsce tyle, że trudno sobie wyobrazić, co mogliby dostać więcej. Mają kontrakt gazowy. Budują spokojnie Nord Stream przez tor wodny do portu w Świnoujściu. Ich szef MSZ bierze udział w odprawach dla polskich dyplomatów. Nowy prezydent RP całkowicie wspiera rosyjską wersję wydarzeń 10 kwietnia. Elitę polskiego wojska znów stanowią wychowankowie moskiewskich uczelni.

        Być może Tusk mógłby zrobić dla Putina jeszcze coś więcej, ale premier Rosji jest dumny ze swojego wizerunku heteroseksualnego macho.
        [s24,rybitzky]
        • 3744meriva Re: Ile Tusk ma IQ 20.01.11, 23:30
          Według prawa Konwencji z Chicago dochodzenie prowadzi państwo na terenie którego nastąpiła katastrofa. Wiedząc z góry jacy są Rosjanie pozostało chyba jedno wyjście, zgodzić się na postępowanie według tej Konwencji gdzie stosunkwo dokładnie zostały zdefiniowane procedury, zasady itd. Potem po ogłoszeniu raportu można go oprostestować mając dokładne stanowisko Rosji w sprawie katastrofy. Inny rodzaj śledztwa żeby miał ręce i nogi musiałby uzyskać zgodę Rosji a zupełnie niezależny od niej byłby mało wiarygodny z uwagi na brak dostępu do rosyjskich informacji źródłowych. Nawet gdyby wyrazili zgodą to by chyba latami trwały rozmowy na temat uzgodnienia procedur, odpowiedzialności itd.itd.
          Nie było dobrego wyjścia tylko niestety takie jakie zostało zrealizowane. Na pewną większa wina jest po stronie polskiej. Teraz tylko należy uzyskać przyznanie się Rosjan do ich zaniedbań na lotnisku w Smoleńsku o których w raporcie MAK niema ani jednego słowa.
    • q-dee Banalność przyczyn 13.01.11, 02:16
      P.S. Panie Kurski, zgadzam sie z trescia pana artykulu. Dobrze i zwiezle, choc pytan jest 100. Aczkolwiek nie mozemy popuscic, minimum dyplomatycznej etykiety ze strony Rosji wsazany. Bo nie bylo jej za grosz. Pozdro.
      • 141288bs Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 08:03
        Oddanie sledztwa w rece ruskich to naiwnosc,czy uleglosc? - Bezprzecznie,to co teraz mamy,
        winien temu jest D.Tusk.Kurski piszac o raporcie stwierdza jednoznacznie wine pilotow,
        pisze o presji psychicznej i kokpicie jako sali konferencyjnej.- To zauwaza na bazie raportu
        MAK-u,nic o pracy wiezy.Nalezy zadac pytania;czy samolot rzadowy byl naprowadzony na
        sciezke,czy pracownicy wiezy byli trzezwi(zasada u ruskich jest,ze pije sie od switu do nocy
        i tylko swolocz nie pije)?Dociekliwy, Kurski,nie jest,rzetelnosc wywodu jednostronna. -
        Stad moje pytanie;czemu i komu ma sluzyc ten wywod?
        • maura4 Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 08:35
          Co znaczy oddanie śledztwa w ręce Rosjan ? Juz tyle razy znawcy prawa międzynarodowego wyjaśniali, że innej możliwości nie było, że wypadek wyjaśnia państwo, na terenie którego wydarzył się. Do ciebie jeszcze nie dotarło ?
        • pn-ski Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 14:07
          <Nalezy zadac pytania;czy samolot rzadowy byl naprowadzony na sciezke,czy pracownicy wiezy byli trzezwi>

          Przede wszystkim: tupolew pozwolenia na ladowanie nie otrzymal. To byla samowolka, tak samo, jak wczesniej ladowanie Jaka40. Im sie co prawda udalo, ale pózniej mgla zgestniala. Piloci tupolewa nie reagowali nawet na komende systemu ostrzegawczego: Pull-up! Pull-up!

          Jak mozna za to obciazac obsluge lotniska?
        • reninka72 Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 15:34
          > sciezke,czy pracownicy wiezy byli trzezwi(zasada u ruskich jest,ze pije sie od
          > switu do nocy
          > i tylko swolocz nie pije)?

          Raport wyraznie podaje, ze kontrolerzy odbyli przez sluzba kontrole lekarska, wiec mogli byc na bance tylko gdyby pili w trakcie pracy.
        • jaga.lach Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 19:16
          Aha, to, ze sie pisze o podchmielonym polskim generale to masakryczne swinstwo, ale pisac, ze pijani kontrolerzy lotow w Rosji to standartd to juz jest jak najbardziej ok. Hmmm dziwne i malo smieszne
      • pn-ski Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 13:59
        <Aczkolwiek nie mozemy popuscic, minimum dyplomatycznej etykiety ze strony Rosji wskazany.>
        To jest raport komisji wypadkowej, tu nie miejsce na etykiete. Komisja przedstawia rekonstrukcje faktów i przyczyn wypadku.
    • tow_rydzyk Lotnisko Smolenskie im. L Kaczynskiego-Wawelczyka 13.01.11, 03:35
      Nikt - a szczegolnie Moskal - nie bedzie rozkazywac Polskiemu Prezydentowi czy wolno mu ladowac czy nie. Ruska mgla go tez nie przestraszyla. Dlatego Lech Kaczynski-Wawelczyk zginal jak bohater. Proponuje nazwac Lotnisko Smolenskie im. Lecha Kaczynskiego-Wawelczyka.
      Czesc jego pamieci.
      • rozenek_taki Re: Lotnisko Smolenskie im. L Kaczynskiego-Wawelc 13.01.11, 04:13
        Jest to przednia inicjatywa, za która już teraz wznoszę toast szampana z winnicy w Błasikowie :)
      • jeims Re: Lotnisko Smolenskie im. L Kaczynskiego-Wawelc 13.01.11, 07:54
        WIELE BY GADAĆ ,ALE TO DO NICZEGO NIE DOPROWADZI. JEDNO JEST PEWNE CAŁĄ WINA OBARCZAM LECHA KACZYŃSKIEGO I JEGO PRACOWNIKÓW.LEKCEWAżący stosunek do rządu i premiera musiał sie tak skonczyc.Zycie to nie jednostka zycie to ogół społeczny, a pałac na tych DUPKÓW ZADZIAŁAŁ JAK CUD//BO TRUDNO SIE DZIWIC KTO TAKICH IDIOTOW CHCE MIEC W FIRMIE TYLKO IDIOCI PARTYJNI, BEZMOZGOWIA BEZ TALENCIA TO JEDYNA PRZYSZLOSC PIS-U I JEGO SZEFA SMIERDZACEGO KACZORA. PREMIER TUSK POWINIEN ISC NA CALOSC I MOWIC PRAWDE NIE CHRONIC KLAMCOW I IDIOTOW SZKODA NASZYCH PIENIEDZY NA TAKICH PRZYGLUPOW OSZUSTOW I KLAMCOW. PAN PREMIER TUPNIJ NOGA ZDOBYWCA WIELU NAGROD POLITYCZNYCH WE FRANCJI TO NAWET PRZECIWNIKOWI KAZAL SIE W DUPE POCALOWAC DLa zgody. slowa trafily i dali sobie spokoj z nalotami na rzad. dzisiaj my mowimy kaczolandzie zasrany pocaluj nas w dupe i wez pod uwage ze to twoj brat i jego bezmozgowce spowodowali te katastrofe .dzisiaj to jarek powinien z krwi umyc rece,na morde wszystkie kaczki wyrzycic.
    • aussie1inc Banalność przyczyn 13.01.11, 04:04
      Te przyczyny nie byly takie banalne. Zaczelo sie od wybrania na prezydenta czlowieka, ktory zupelnie nie nadawal sie na to stanowisko. A potem juz poszlo. Po serii malych i wiekszych afer zwiazanych z Lechem Kaczynskim przyszla ta ostatnia, gdzie "zwierzchnik sil zbrojnych" wkurzony ze musial wczesnie wstac poslal na cmentarz 95 niewinnych ludzi i siebie samego. I to jest najwazniejsze, a nie fakt dlaczego rosyjscy dowodcy lotniska nie zmusili polskich pilotow, by nie popelniali samobojstwa.
      • rozenek_taki Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 04:23
        Pamiętam gdy w czasie obrad w Brukseli musiał dzwonić do brata aby się "skonsultować" w trakcie rozmów z Merklową - bezcenne!
        Ten trop powinien nas doprowadzić do genezy: Jarucka, płk. Miodowicz, komisja orlenowska ... jednym słowem wybory 2005. Doktor PRL-owskiego prawa pracy zostaje preziem ... bezcenne (po raz drugi)!
    • jacggg Banalność przyczyn 13.01.11, 04:10
      Niestety, ale dla mnie ten komentarz jest banalny. Przeszliśmy już do porządku dziennego nad kwestią, iż był to rzekomo lot cywilny, a nie wojskowy (gdzie zakres odpowiedzialności kontroli lotów jest znacznie szerszy i bodajże to wieża decyduje, czy samolot może lądować, a nie kapitan statku powietrznego), zdaniem strony rosyjskiej?

      Jak traktować tą nowinkę puszczającą w świat wiadomość, że gen. Błasik był ani chybi na bani, a fluidy presji Wielkiego Nieobecnego Bliźniaczego wraz z oddechem gen. Błasika gęstą mgłą zaścielały kabinę oraz konformistyczne umysły pilotów (o których już słyszeliśmy wcześniej np., że nie rozumieli języka rosyjskiego i komend z wieży...)?

      Jak rozumieć opublikowanie takiego raportu MAK w środku krótkiego, co roku już w tym samym czasie robionego urlopu premiera Tuska, ostatnio zapowiadającego, że nie spodziewa się satysfakcjonujących dla nas wyników prac MAK-u, delikatnie rzecz ujmując?

      Tutaj fragmencik czysto encyklopedyczny na temat zadań kontroli lotów na lotniskach.

      "W ujęciu ogólnym zadania organów kontroli ruchu lotniczego obejmują:

      zapobieganie zderzeniom się statków powietrznych w czasie lotu;
      zapobieganie zderzeniom się statków powietrznych ze sobą oraz przeszkodami na polu manewrowym lotniska;
      utrzymanie uporządkowanego przepływu ruchu lotniczego;
      przydzielanie różnych poziomów lotu;
      wektorowanie radarowe tj. narzucanie kursu statkowi powietrznemu,
      nakazanie nawigacji na określony punkt,
      narzucanie określonej prędkości postępowej statku powietrznego,
      narzucanie określonej prędkości zniżania lub wznoszenia.

      Współdziałanie organów kontroli ruchu lotniczego i wpływ na ruch lotniczy

      każdy statek powietrzny od chwili rozpoczęcia do chwili zakończenia ruchu w przestrzeni powietrznej pozostaje pod nieprzerwaną kontrolą (opieką) tylko jednego organu kontroli ruchu lotniczego w związku z czym utrzymuje z nim nieprzerwaną łączność radiową;

      każdy organ kontroli ruchu lotniczego działa w wyznaczonej mu części przestrzeni kontrolowanej, chyba że za zgodą wszystkich zainteresowanych organów przekazano mu kontrolę nad ściśle określonym i zidentyfikowanym statkiem powietrznym wykonującym lot poza właściwą dla tego organu częścią przestrzeni;

      każde przekazanie kontroli połączone jest z przejściem statku powietrznego na łączność organu przyjmującego, co wiąże się z koniecznością przestrojenia radiostacji pokładowej;

      służba kontroli ruchu lotniczego pełniona jest tylko i wyłącznie w przestrzeniach kontrolowanych (drogach lotniczych, rejonach kontrolowanych lotnisk, strefach kontrolowanych lotnisk, lotniskach kontrolowanych)."

      pl.wikipedia.org/wiki/Kontrola_ruchu_lotniczego
      Ile razy i do którego momentu wieża kontroli lotów informowała naszych "konformistycznych" pilotów, że znajdują się na prawidłowej ścieżce schodzenia? Jaki był stan techniczny lotniska 7 kwietnia, jaki 10 kwietnia, jaki po katastrofie? Zabezpieczono teren lotniska oraz feralny odcinek lasu przed lotniskiem i całe jego wyposażenie z chwili wypadku, łącznie z wrakiem, na użytek wyjaśnienia tego bezprecedensowego, niebywałego zdarzenia - czy też robiono tam jakieś "porządki" PO katastrofie...?

      Jak prowadzono "badanie" wraku, jak go zabezpieczono - jak zabezpieczono teren katastrofy? Kto gromadził cały materiał dowodowy? W jaki sposób się to odbywało? Kto całkowicie to kontrolował? Kto dysponuje czarnymi skrzynkami i zdaje się, że nie zamierza ich oddać?

      Co się działo w wieży kontroli lotów, kto tam był i jakie funkcje pełnił - co robił i mówił (bodajże siedział tam też oficer FSB?), z kim się kontaktowano w Moskwie, jaka była treść tych rozmów? Czy zbadano krew osób z wieży kontroli lotów bezpośrednio po katastrofie - np. pod kątem zawartości alkoholu we krwi? Kiedy te wszystkie osoby zostaną przesłuchane przez nasze służby?

      Tusk popełnił KARDYNALNE błędy, m.in. gdy natychmiast po zaproszeniu Miedwiediewa polskiej strony do udziału w pracach zmierzających do zapanowania nad tym przerażającym kłębowiskiem blachy i ludzkich ciał (co miało miejsce bodaj kilka godzin po katastrofie, ta wiadomość się ukazała po południu, o ile pamiętam i np. niektórzy internauci wtedy od razu pisali, wiem co wtedy pisałem, że w reakcji na to zaproszenie tam powinny natychmiast zasuwać nasze służby w celu wzięcia udziału w zabezpieczeniu miejsca katastrofy oraz dalszych czynnościach, że to należy natychmiast wykorzystać, złapać Miedwiediewa za słowo!) - chwilę wcześniej głowy państwa polskiego oraz większości najwyższego dowództwa wszystkich rodzajów sił zbrojnych naszego kraju - nie wysłał naszych służb do Smoleńska i sam nie zaproponował zastosowania ISTNIEJĄCEJ umowy polsko-rosyjskiej na użytek takich zdarzeń (pozwalającej bodajże na prowadzenie wspólnej pracy przez obie strony w razie katastrofy lotniczej, o ile pamiętam, nie mam już czasu ani siły, żeby któryś raz z rzędu szukać szczegółów na ten temat - o tej umowie akurat wtedy nie wiedziałem, ale przecież MSZ do kaduka powinien znać umowy, które podpisał, i to raptem bodajże parę lat wcześniej, a nie np. przed wojną!!!), o której nasze ministerstwo wtedy po prostu ...zapomniało! Ktoś to odkrył bodaj parę tygodni po katastrofie i nie był to MSZ! Były artykuły na ten temat.

      Rosjanie bardzo szybko wzięli sprawy we własne ręce i przejęli całkowicie wszelką inicjatywę w tej sprawie i wtedy już kompletnie pogubiony Tusk (razem z Putinem i J. Kaczyńskim współodpowiedzialny moralnie za całą atmosferę nowej politycznej wojny na górze w naszym kraju, wojny o władzę, konfliktu nieustannie rozgrywanego przez Rosjan, czyli Putina) - po przegapieniu kluczowego momentu, gdy trzeba było szybko podejmować decyzje i mieć pod ręką właściwe papiery - mógł tylko przyjmować różne rzeczy do wiadomości, a następnie brać, co łaska.

      Teraz jest wielce zdziwiony i oburza się nawet... Teraz już wielu rzeczy nie da się stwierdzić, bo materiał dowodowy jest tak a nie inaczej zebrany, a częściowo zniszczony, zniekształcony albo np. ...niedostępny dla nas!
      • jacggg Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 05:12
        Ooo, widzę że Lisicki przypomniał o tym bilateralnym porozumieniu polsko-rosyjskim z 1993 r. i to Rzepa o nim napisała MIESIĄC po katastrofie... Szereg konkluzji widzę tu podobny do własnych...

        "Miesiąc po katastrofie „Rzeczpospolita” ujawniła istnienie polsko-rosyjskiego porozumienia z 1993 roku, na mocy którego rząd w Warszawie mógł się domagać wspólnego śledztwa z Rosjanami. Premier z tej możliwości nie skorzystał. Można sądzić, że już wtedy Polska straciła szansę na uczciwe i wiarygodne wyjaśnienie katastrofy.

        Pisałem wówczas: „w atmosferze powszechnego pojednania z Rosjanami, owego nagłego bratania się i zagłaskiwania, polski rząd w ogóle zdawał się nie myśleć, że może się czegoś domagać. (…) polskie władze nie potrafiły wykorzystać instrumentów prawnych. (…) Im po prostu – taki wniosek nasuwa się wręcz nieodparcie – brakowało woli”. Od napisania tych słów minęło dziewięć miesięcy. Nie ma chyba wątpliwości, że okazały się prawdziwe.

        Od 10 kwietnia wielokrotnie słyszałem z ust najważniejszych polskich polityków, że Polska jest silnym, dobrze zarządzanym państwem, z którego jego obywatele powinni być dumni. Słyszałem, że Polska zdała egzamin, że potrafiła przetrzymać najgorsze. Wszystko, co wiadomo zarówno o tragicznym locie z 10 kwietnia, jak i o późniejszym śledztwie, zadaje tym twierdzeniom kłam.

        Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jeśli chodzi o bezpieczeństwo, lot polskiego samolotu z prezydentem i kilkudziesięcioma najważniejszymi urzędnikami państwa potraktowano gorzej niż transport kartofli. Do tej pory nie sposób ustalić, jak wyglądała i czy w ogóle była zapewniona ochrona BOR na lotnisku w Smoleńsku. Dlaczego nie przygotowano lotnisk zapasowych?

        Jak to możliwe, że do tej pory nikt za te wszystkie błędy nie poniósł odpowiedzialności? Dlaczego choćby nie nastąpiła dymisja ministra obrony narodowej, za którego rządów wskutek katastrofy CASY i Tu-154M zginęło więcej najwyższych dowódców wojska niż w niejednej wojnie?..."

        blog.rp.pl/lisicki/2011/01/12/porazka-strategii-donalda-tuska/
        • vandermerwe Banalność przyczyn I WSTYD 13.01.11, 05:34
          Radze przeczytac raport MAK zdanie po zdaniu. Rowniez warto przeczytac owe "slawne" 150 stron polskich zastrzezen. Wielki wstyd!!!! Wylazi polskie lekcewazenie wszelkich przepisow i regul, balagan. Polskie zastrzezenia to swoista "kosmetyka", ktora ( wbrew zapewnieniom polskich czynnikow oficjalnych) nie zmienia sedna sprawy a ma jedynie odwrocic uwage spoleczenstwa(?) i uratowac odrobine "honoru"(!!!) strony polskiej. Gdyby ow raport byl przygotowany przez inna komisje ( np.tak jak chcielismy, miedzynarodowa ) nie poddawana histerycznej presji spoleczenstwa i srodkow masowego przekazu, strona polska nie wiedzialaby, gdzie sie schowac w wyniku wnioskow i konkluzji. Jesli Polska zyczy sobie arbitrazy, moze to i dobry pomysl, z tym ze calkiem prawdopodobnym jest, iz wyjdziemy z tego z jeszcze bardziej "poszarpanymi szatami". Wstyd, wstyd, wstyd.

          Pozdrawiam

          • jaga.lach Re: Banalność przyczyn I WSTYD 13.01.11, 19:37
            Tez jestem tego zdania - jeden wielki wstyd. Polska to obecnie kraj, gdzie nie ma zadnego poszanowania dla jakichkolwiek norm, przepisow, procedur. Lekcewazenie i przyzwalanie na to jest wszechobecne. Brak odpowiedzialnosci za slowa i czyny.Tutaj, w przypadku tej katastrofy, widac to jak najwyrazniej. Samowola, brawura, brak wyobrazni i odpowiedzialnosci. Schodzimy na psy i jeszcze po swojemu buntujemy sie kiedy inni nam to wypominaj i udowadniaja. To nie obsluga lotniska miala zadbac o bezpieczenstwo ladowania samolotu, w ktorym nikt sie tym bezpieczenstwem i odpowiedzialnoscia nie chcial przejac. Gdyby lecial tam prawdziwy, odpowiedzialny maz stanu, nie pozwolilby na ryzykowne ladowania nawet gdyby warunki pogodowe i lotniskowe nie byly tak tragicznie zle. Jak mozna teraz wierzyc, ze w razie zagrozenia panstwa nie postapilby tak samo nieodpowiedzialnie? Wiem, to nie On powinien decydowac o ladowaniu, ale jak wiadomo na jego decyzje czekano - dlaczego?
        • pluto37 Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 06:18
          > Jak to możliwe, że do tej pory nikt za te wszystkie błędy nie poniósł odpowiedz
          > ialności? Dlaczego choćby nie nastąpiła dymisja ministra obrony narodowej, za k
          > tórego rządów wskutek katastrofy CASY i Tu-154M zginęło więcej najwyższych dowó
          > dców wojska niż w niejednej wojnie?..."

          A no możliwe. Proponuje zamiast szukać ministrów, choć to tez jest ciekawostka niezła, to sprawdzić kariery nietykalnych generałów i ich protektorów. Szczególnie w lotnictwie. Ale nie tylko. Kto miał robić porzadki w lotnictwie i nadzorować procedury -także w specpułku- jak nie dowódca lotnictwa z najszypszej możliwie ścieżki awansu za prezydentury Kaczyńskiego i wodza MON-u Szczygły?
          Na odwołanie Błasika trzeba było zgody Kaczyńskiego. A po CASie takiej zgody nie było. Były za to ewakuacje doświadczonych pilotów, którzy przechodzili na emerytury.
          Prokuratorskie dochodzenie może być ciekawsze od raportu MAKu.
        • maura4 Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 11:40
          Ja wczoraj słyszałam, że teraz dopiero widać, iż decyzja o konwencji chichagowskiej była słuszna. Gdyby oprzeć się na wymienionym przez ciebie porozumieniu, to Rosja nic właściwie by nie musiała. Nawet przekazać nam ostatecznego raportu. No, ale wy z Lisickim wiecie lepiej.
        • pn-ski Polacy nie dostali pozwolenia na ladowanie. 13.01.11, 14:31
          Po co sie tak rozpisujesz? Chyba tylko dla ukrycia faktu, ze Polacy nie mieli pozwolenia na ladowanie.
      • maura4 Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 09:17
        Według definicji prawa międzynarodowego to był lot cywilny. Nie pamiętam już w którym programie ktoś rozsądny w końcu przedstawił definicję lotu wojskowego i cywilnego. Loty cywilne nie dzielą się na rządowe, prezydenckie i jakie tam jeszcze. Po prostu cywilne, albo wojskowe.
        • nerwus0 Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 18:25
          A jak był oznakowany TU-154?
          "RZECZPOSPOLITA POLSKA" i PL101 czyli jak samolot cywilny.
          Jakos na Migach i F-16 nie widzialem nigdy takiego napisu RP tylko nr taktyczny.
          Amerykanski samolot prezydencki ma przynajmniej w nazwie AIR FORCES ONE.
          I jest oficjalnie jednostką wojskową.
      • pzgr zły cytat 13.01.11, 10:10
        fajny cytat z wikipedii, ale jest jeden problem, on dotyczy zupełnie innych spraw i ma się tak do lądowania w Smoleńsku, jak nie przymierzając, instrukcja obsługi Twojego ekspresu do kawy.
        znajdź analogiczny cytat z regulaminu wieży kontrolnej lotnisk polowych armii Federacji Rosyjskiej, to pogadamy.
      • joly.roger Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 12:25
        Taaa proponuje wysłać kolejne zastrzeżenia strony polskiej. Koniecznie z powołaniem się na wiki. Ten ostateczny argument musi przygwoździć ruskich.
      • g00sman Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 20:35
        jacggg napisał:

        > Niestety, ale dla mnie ten komentarz jest banalny. Przeszliśmy już do porządku
        > dziennego nad kwestią, iż był to rzekomo lot cywilny, a nie wojskowy (gdzie zak
        > res odpowiedzialności kontroli lotów jest znacznie szerszy i bodajże to wieża d
        > ecyduje, czy samolot może lądować, a nie kapitan statku powietrznego), zdaniem
        > strony rosyjskiej?

        Nieistotne. Status lotu w żaden sposób nie wpłynął na to, że pilot nie przyciągnął do siebie wolantu wtedy, kiedy powinien.

        > Jak traktować tą nowinkę puszczającą w świat wiadomość, że gen. Błasik był ani
        > chybi na bani, a fluidy presji Wielkiego Nieobecnego Bliźniaczego wraz z oddech
        > em gen. Błasika gęstą mgłą zaścielały kabinę oraz konformistyczne umysły pilotó
        > w (o których już słyszeliśmy wcześniej np., że nie rozumieli języka rosyjskiego
        > i komend z wieży...)?

        Nowinkę o "bani" gen. Błasika należy traktować jako uwagę niekulturalną. Niekulturalną dlatego, że niezależnie od tego czy był na bani, czy nie był, nie trzeba było tego publicznie ogłaszać. A to z kolei dlatego, że bania gen. Błasika, bądź jej brak w żaden sposób nie wpłynęła na to, że pilot nie przyciągnął do siebie wolantu wtedy, kiedy powinien.

        > Jak rozumieć opublikowanie takiego raportu MAK w środku krótkiego, co roku już
        > w tym samym czasie robionego urlopu premiera Tuska, ostatnio zapowiadającego, ż
        > e nie spodziewa się satysfakcjonujących dla nas wyników prac MAK-u, delikatnie
        > rzecz ujmując?

        Rozumieć jak chcieć: jako brak kultury, zachowanie niedyplomatyczne. Ale w ostatecznym rozrachunku jest to nieistotne, ponieważ z racji liniowej, jednokierunkowej natury czasu (przynajmniej w fizyce obowiązującej nas na codzień) nie ma to żadnego wpływu na katastrofę.

        > Tutaj fragmencik czysto encyklopedyczny na temat zadań kontroli lotów na lotnis
        > kach.
        >
        > "W ujęciu ogólnym zadania organów kontroli ruchu lotniczego obejmują:
        [...]
        > zapobieganie zderzeniom się statków powietrznych w czasie lotu;
        > zapobieganie zderzeniom się statków powietrznych ze sobą oraz przeszkodami na p
        > olu manewrowym lotniska;
        > utrzymanie uporządkowanego przepływu ruchu lotniczego;
        > przydzielanie różnych poziomów lotu;
        > wektorowanie radarowe tj. narzucanie kursu statkowi powietrznemu,
        > nakazanie nawigacji na określony punkt,
        > narzucanie określonej prędkości postępowej statku powietrznego,
        > narzucanie określonej prędkości zniżania lub wznoszenia.
        >

        > Współdziałanie organów kontroli ruchu lotniczego i wpływ na ruch lotniczy
        >
        > każdy statek powietrzny od chwili rozpoczęcia do chwili zakończenia ruchu w prz
        > estrzeni powietrznej pozostaje pod nieprzerwaną kontrolą (opieką) [...]
        > pl.wikipedia.org/wiki/Kontrola_ruchu_lotniczego

        Bardzo ładny cytat. Tylko co z tego? Próbujesz powiedzieć, że gdyby kontrola lotów w przypływie obłędu nakazała samolotowi w pełni świadome wbicie się w glebę, to piloci byliby zobowiązani to wykonać? Jak myślisz, dlaczego pilot ma w ręce wolant i przepustnicę i po co ma przyrządy w kabinie? Twierdzisz, że załoga nie jest w stanie posadzić samolotu bez pomocy kontroli (zakładamy oczywiście, że patrzą i widzą co robią)? Kontrola lotów kontroluje pilota, ale pilot kontroluje również kontrolę lotów i w przypadku ewidentnych bzdur (teoretycznych, gdyż nie powinny się takie zdarzać) najzwyklejszy instynkt samozachowawczy każe mu zignorować instrukcje. Ale to w gruncie rzeczy też jest nieistotne. Zachowanie kontroli lotów również w żaden sposób nie wpłynęło na to, że pilot zignorował wskazania przyrządów i nie przyciągnął do siebie wolantu wtedy, kiedy powinien.

        Komentarz do pozostałej części Twojej wypowiedzi, której nie cytuję (po co zapychać forum dwa razy tym samym): Nieistotne. To w żaden sposób nie wpłynęło na to, że pilot nie przyciągnął do siebie wolantu wtedy, kiedy powinien. Jedyne, co zdjęłoby bezpośrednią odpowiedzialność z pilotów, to byłoby wykazanie bezpośredniego uniemożliwienia im właściwego kontrolowania samolotu, np. poprzez zamach, szarpaninę w kokpicie, zestrzelenie, obezwładnienie, albo coś w tym guście. Ale przy obecnym stanie dokumentacji nie ma na to żadnych dowodów. I koniec dyskusji.
    • malauchatka Banalność przyczyn 13.01.11, 07:49
      Nigdy..... to znaczy do następnej katastrofy, której praprzyczyny będą proste.
    • sam16 Banalność przyczyn 13.01.11, 07:52
      Na innym forum ktos napisal ze wina Tuska polega na tym ze nie my prowadzilismy sledztwo,tak jakby to bylo glowna przyczyna katastrofy.
      Od samego poczatku wiadomo bylo ze katastrofa byla wynikiem balaganu i bylejakosci przygotowania wizyty.
      Nie da sie tez zaprzeczyc ze to z winy L Kaczynskiego samolot wystartowal o godzine polzniej i doelcial rowniez godzine pozniej kiedy mgla zrobila sie jeszcze gestsza.
      Do tego dochodza ewidentne przypadki lamania procedur,nieznajaomosc jezyka rosyjskiego,naciski z zewnatrz i co najwazniejsze brak zezwolenia na ladowanie.
      To ze Rosjanie staraja sie "wybielic" pracownikow lotniska jest oczywiste ale to nie oni ladowali we mgle i nie oni zle ustawili wysokosciomierz ktory wskazywal ze znajduja sie o 180 natrow nizej niz w rzeczywistosci.

      Dla J Kaczynskiego zaden raport nie bedzie do przyjecia oprocz takiego ktory jednoznacznie stwierdzi ze katastrofa na Siewiernym byla wynikiem spisku Putina z Tuskiem w celu zamordowania prezydenta tysiaclecia jakim byl L Kaczynski.
      Niestety takiego raportu nikt nie napisze a wiec do konca swiata juz musi tak pozostac chyba ze kiedys opublikuja ostatnia rozmowe Lecha i Jaroslawa i wtedy dowiemy sie kto wydal decyzje ladowania.To jest moje przypuszczenie ale historia uczy ze Lech nie podejmowal sam waznych decyzji tylko jego brat.
      • koloratura1 Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 10:39
        sam16 napisał:

        > Dla J Kaczynskiego zaden raport nie bedzie do przyjecia oprocz takiego ktory je
        > dnoznacznie stwierdzi ze katastrofa na Siewiernym byla wynikiem spisku Putina z
        > Tuskiem w celu zamordowania prezydenta tysiaclecia jakim byl L Kaczynski.
        > Niestety takiego raportu nikt nie napisze a wiec do konca swiata juz musi tak
        > pozostac chyba ze kiedys opublikuja ostatnia rozmowe Lecha i Jaroslawa i wtedy
        > dowiemy sie kto wydal decyzje ladowania.
        (podkreśl. moje)

        Nawet wtedy, J.Kaczyński zdania na pewno nie zmieni.
        A wraz z nim - zdania nie zmieni cały szereg jego moherowatych wyznawców, dozgonnie wiernych swemu guru.
        • oghana7 Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 17:53
          dlaczego amerykanie nie opublikuja rozmowy dwoch braci -winowajcow ? i wszystko bedzie jasne .
        • nerwus0 Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 18:46
          Jak tak dalej będą udowadanić winę Rosjanom
          to oni się wkur... i opublikują nieznane materiały np. rozmowę Kaczek.
          A nie wierzę, że nie mają.
          To z promilami było tylko ostrzeżeniem.
    • apodemik Banalność przyczyn, a gdzie wnioski? 13.01.11, 07:55
      Panie Kurski, uznaje Pan amatorszczyznę lotnictwa i wojska polskiego, łamanie reguł i standardów itd. Przecież to nie był pierwszy wypadek. Więc pytanie - dlaczego nikt za to nie odpowiada służbowo lub politycznie? Dlaczego organizatorzy lotów naszych władz są anonimowi? Nie przekazano nam żadnej informacji, by kogoś ukarano, odwołano, by zmieniono reguły działania. Nie ma rzetelności tam, gdzie nie ma odpowiedzialności
      • jaga.lach Re: Banalność przyczyn, a gdzie wnioski? 13.01.11, 19:46
        Rozmawiamy o raporcie i glownych przyczynach TEGO lotu, przypominam. A odpowiedzialnosc za burdel w wojsku, i nie tylko, to nastepna brzydka polska sprawa.
    • terleo Banalność przyczyn 13.01.11, 08:14
      Młodemu polskiemu pilotowi zabrakło zwykłego instynktu samozachowawczego, asertywności - na co zwrócił uwagę już dawno jeden z Jego żyjących kolegów-pilotów. Zabrakło Mu postawy: JA TU JESTEM GENERAŁEM, NIE ŻADEN KACZYŃSKI, CZY BŁASIK! Ale po "lekcji gruzińskiej" bał się degradacji, oskarżeń o tchórzostwo, brak honoru. Zabrakło mu prostego ludzkiego motywu - JA CHCĘ ŻYĆ, MAM WAS W D...., BO PRAGNĘ ŻYWY WRÓCIĆ DO DOMU, DO RODZINY, KTÓRĄ KOCHAM.
      Niestety, to jest najprostsze, ludzkie rozumowanie. Ale jest zbyt ludzkie, zbyt głęboko prawdziwe, by gromada jarkaczy uznała je za sensowe i logiczne... bo *Polak potrafi umierać - byle jak i bele gdzie...*
      • slawekpl Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 10:53
        terleo napisał:

        > Młodemu polskiemu pilotowi zabrakło zwykłego instynktu samozachowawczego,
        > asertywności - na co zwrócił uwagę już dawno jeden z Jego żyjących kolegów-pil
        > otów. Zabrakło Mu postawy: JA TU JESTEM GENERAŁEM, NIE ŻADEN KACZYŃSKI, CZY BŁA
        > SIK! Ale po "lekcji gruzińskiej" bał się degradacji, oskarżeń o tchórzostwo, br
        > ak honoru. Zabrakło mu prostego ludzkiego motywu - JA CHCĘ ŻYĆ, MAM WAS W D....
        > , BO PRAGNĘ ŻYWY WRÓCIĆ DO DOMU, DO RODZINY, KTÓRĄ KOCHAM.
        > Niestety, to jest najprostsze, ludzkie rozumowanie. Ale jest zbyt ludzkie, zbyt
        > głęboko prawdziwe, by gromada jarkaczy uznała je za sensowe i logiczne... bo *
        > Polak potrafi umierać - byle jak i bele gdzie...*


        BRAWO, BRAWO, BRAWO. Dlaczego ten KORDUPEL Kaczynski nie jest oskarzony, dlaczegop ciagle cala wina obarcza sie pilotow???
      • andy-bara Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 13:14
        BRAWO !!!!!!!!!!!!!!!
    • easy.teraz Banalność przyczyn 13.01.11, 08:45
      > Odpowiedź jest przerażająca. Piloci prowadzili maszynę pod potworną presją ("bo się wkurzy"), z przełożonym - dowódcą sił powietrznych - za plecami.

      Własnie teraz kiedy znamy nowe, wcześniej nieujawniane szczegóły odpowiedź przestała być przerażająco prosta. Piloci nie pierwszy i nie ostatnii raz prowadzą samolot pod presją - przecież to nie był precendens, raczej rutynowa presja.

      Pozornie nonsensowne zachowanie załogi w ostatniej fazie lotu mogło być także wynikiem błędnych i udokumentowanych informacji z wieży kontrolnej o poprawności ścieżki podejścia. Piloci mogli uznać wtedy, ze względu na sprzeczność ifnormacji wieży i przyrządów samolotu, że przy dochodzeniu do pułapu decyzji 100m będą polegać wyłącznie na własnych wskazaniach. To był ich krytyczny błąd - nie wiedzieli, że dotarcie na wysokość 100m nad ziemię oznaczało już rozbicie samolotu bez mozliwości wejścia na drugi krąg !!!!!!!!!!!
    • der-chef Banalność przyczyn 13.01.11, 08:45
      Masz samochód np. koenigsegg co ma na blacie te drobne 300 km/h a w nim żona i dwoje dzieci. Pytanie (dotyczy prędkości 300 km/h i nie ma możliwości zwolnienia):

      1. Czy pojedziesz w trasę przy widoczności 50 metrów dobrowolnie?
      2. Czy pojedziesz w trasę nawet jak żona będzie cię zmuszała?
      3. Czy pojedziesz w trasę jak żona zagrozi rozwodem w przypadku odmowy?

      Śmiem podejrzewać że nie, bo gdybyś to zrobił to jest pewne że nikt tej podróży by nie przeżył, chyba że ślubna tak by cię wk…iła że powiedział byś, dobra, pierdzielę taki żywot, walę w drzewo.
      To jest cała tajemnica tragedii smoleńskiej. W takich warunkach ląduję się tylko z przystawioną giwerą do łba.
      • koloratura1 Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 10:46
        der-chef napisała:

        > To jest cała tajemnica tragedii smoleńskiej. W takich warunkach ląduję się tylko
        > z przystawioną giwerą do łba.

        Choćby ta "giwera" była tylko - rozumiem - przenośnią.
    • defcon5 Banalność przyczyn 13.01.11, 08:51
      Co do konkluzji to zgadzam się prawie ze wszystkim, ale popełnił Pan jeden błąd Panie Redaktorze. To główny wysokościomierz został przestawiony na standardową wartość ciśnienia. reszta wysokościomierzy (tj II pilota i nawigatora) wskazywała poprawną wysokość.
      Cała ta katastrofa ukazała nasze polskie negatywne cechy. Brak poszanowania reguł i zasad, tzw.papudractwo oraz pijaństwo. Doszukiwanie się winy Rosjan jest po prostu śmieszne. Czy kontroler z "Korsarza" wydał zgodę na lądowanie - odpowiedź: NIE, czy poinformował o warunkach na lotnisku - odpowiedź: TAK, czy poinformował o wysokości decyzji - odpowiedź: TAK. Drugi pilot na wysokości 80 metrów (wg radiowysokościomierza) mówi "Odchodzimy".
      Wysokość decyzji jest jak czerwone lub zielone światło na skrzyżowaniu. Nie widzę świateł lotniska(na wysokości 100m w odległości 1 km od pasa - odchodzę.
      Ale w Polsce, jest inaczej późne żółte, wczesne czerwone. Albo 80 km/h w terenie zabudowanym. To polska codzienność. I ta codzienność niestety doprowadziła również do katastrofy w Smoleńsku.
      • jaga.lach Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 19:51
        Zgzdzam sie, to takie nasze, polskie.
    • moojcik nasza ojczyzna Rywinland została jedak ośmieszona 13.01.11, 08:56
      przez ruskich. Dał się Tusk nabrać na pojednanie, a tu mu Ruscy na złość puścili w świat komunikat "pijany NATO-wski generał rozbił samolot na świetej rosyjskiej ziemi".

      Aż musiał Tusk wymarzony urlop w Dolomitach przerwać, taka obora ... W piłkę mu grać a nie politykę zagraniczną robić.
      • pzgr nie została, a sama się ośmieszyła 13.01.11, 10:13
        Do jasnej Anielki, ludzie, czy wy nie widzicie, że wciąż piszecie, że ktoś inny coś wam zrobił, a wasza rola ograniczyła się do biernego czekania. to jest jakaś choroba.
        Polska sama się ośmieszyła, bo:
        -zatrudnia takich, a nie innych generałów.
        -nie panuje nad swoim lotnictwem.
        -nie panuje nad dyplomacją
        -nie panuje nad (długa lista sprowadzająca się wszakże do nieumiejętności długoteminowego planowania czegokolwiek)
        • supermouse.11 Re: nie została, a sama się ośmieszyła 13.01.11, 17:14
          niestety zgadzam sie z toba.
        • nerwus0 Re: nie została, a sama się ośmieszyła 13.01.11, 18:57
          <Polska to kraj trzech wielkich religii:
          <katolicyzm, katolizm i katołectwo.

          Dodałbym jeszcze kaczorstwo.

      • koloratura1 A motyw? - Drobiazg! 13.01.11, 11:05
        moojcik napisał:

        > nasza ojczyzna Rywinland została jedak ośmieszona
        > przez ruskich. Dał się Tusk nabrać na pojednanie, a tu mu Ruscy na złość puścili
        > w świat komunikat "pijany NATO-wski generał rozbił samolot na świetej
        > rosyjskiej ziemi".

        Otóż to.

        Wredne kacapy powinny były łby popiołem posypać i otwarcie przyznać się do zamachu na naszego Super-Prezydenta Tysiąclecia, o!

        Wprawdzie mogliby mieć kłopot z podaniem motywu, ale jak by się dobrze spięli, to pewnie by coś wymyślili.
        A gdyby sami jednak nie dali rady wymyślić, to zawsze mogliby o to zapytać kogoś od Macierewicza...

    • bea_59 Banalność przyczyn 13.01.11, 09:06
      Bardzo dobry artykuł.
      A teraz zastanówmy się trochę, co by było gdyby:
      Rosjanie zamknęli lotnisko. Albo pilot postawił na swoim i by odlecieli. Symulacja pokazuje, że MOGLI uciec - ten mały, czerwony samolocik jest tragiczny.
      96 osób żyło by do dziś. I tyle.
      Ale z punktu widzenia POLITYKI byłoby TO SAMO!!! "Dlaczego nie pozwolili nam wylądować, przecież można było. Polak przecież potrafi" "Postawić pilota przed sądem, przecież mógł wylądować. Stchórzył!" Bo dla polityków nie ma nic świętego.
      To była tragiczna katastrofa. A żyć trzeba dalej. Bez gdybania.
      • nerwus0 Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 19:01
        Powiedz to Kaczorowi i Maciorowiczom.
      • jaga.lach Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 19:59
        I dodajmy jeszcze swiete oburzenie, ba wojne moze nawet, bo znow ruskie kreca z Katyniem - uniemozliwiajac polskiemu prezydentowi i innym przedstawicielom narodu oddania czci polmordowanym tam oficerom. Mysle, ze mgla bylaby tez sztucznie wytworzona specjalnie i kontrolerzy pewnie pijani, i lotnisko na zlosc nie przygotowane.
    • lubat Banalność przyczyn 13.01.11, 09:11
      Otóż to. Polska banalność i bylejakość na drogach zbiera trupy, więc tym skuteczniej czyni to w powietrzu.

      Szkoda tylko, że głos p. J. Kurskiego jest ta tle mędzenia polityków i ryku "smoleńskich wiedźm" dosyć odosobniony w mediach.

      Wczoraj prawie cały dzień śledziłem echa raportu MAK w TVN24. Dyskutowali i politycy i eksperci (oddzielnie). Nieodparcie nasuwało się odczucie, że oni mówią o zupełnie innych wypadkach. Kiedy słuchało się polityków, to widz musiał mieć przekonanie, że te ruskie s...syny zabiły na panaprezydenta. Kiedy się słuchało ekspertów, pilotów, to człowiek zastanawiał się, jakim cudem przy takiej ilości błędów i braków organizacyjno-technicznych ten samolot w ogóle wystartował i tak długo się utrzymał w powietrzu.
    • pzgr NIE-Banalność przyczyn 13.01.11, 09:34
      ciągłe mówienie i pisanie, że Rosjanie powinni zamknąć lotnisko jest bez sensu.
      lotnisko zamyka się, gdy techniczny stan pasa nie pozwala na lądowanie (nic takiego nie miało miejsca). załoga decyduje i ponosi odpowiedzialność za decyzje - po to jest.
      dlaczego w Polsce wciąż pokutuje przekonanie, że ktoś powinien decydować za innych i ponosić odpowiedzialność.
      zauważcie, że takie przekonanie pojawia się bez przerwy, np. przy okazji wiary w to, że ktoś inny powinien zajmować się biednymi (zamiast oczekiwać od nich jakichś działań).
      piszecie też, że Zachód nas zdradził w Jałcie, zamiast powiedzieć, że zrobili to, co było dla nich korzystne, a Polacy, jak zwykle, okazali się niezdolni do sformułowania własnej strategii.
      powielanie takich przekonań jest szkodliwe, dajcie więc spokój.
      • aramba Re: NIE-Banalność przyczyn 13.01.11, 10:49
        No właśnie - przecież redaktor "Przeglądu Lotniczego", który doskonale zna przepisy o ruchu powietrznym, tłumaczył, że nie ma czegoś takiego jak zamykanie lotniska, chyba, że pas jest nieprzjezdny, czyli, że istnieje sytuacja, że faktycznie pasa nie ma. Nie rozumiem więc skąd w kółko to powtarzanie zarzutu, że Rosjanie nie zmknęli lotniska. Przecież to bzdura jakaś.
        • maura4 Re: NIE-Banalność przyczyn 13.01.11, 11:51
          Ano stąd, że trzeba znaleźć winnego na zewnątrz. W tym samolocie była elita, kwiat naszego narodu. Najważniejsi, najmądrzejsi dowódcy w państwie od prezydenta poczynając. Żaden z nich nie podjął ( nie był w stanie?, nie chciał? ) jedynej słusznej decyzji o odejściu na zapas. Trzeba więc kogoś tym obarczyć. Po co pytać, dlaczego nasi najważniejsi nie zachowali się tak, jak powinni ? No i co w związku z tym sądzić o tej nielitarnej, "głupszej" części narodu ?
        • crusty25 Re: NIE-Banalność przyczyn 13.01.11, 21:36
          A nie zauważyłeś ze redaktor mówił o lotnisku cywilnym? a nie wojskowym
    • sewa1 Banalność przyczyn 13.01.11, 09:40
      Raport potwierdza jedynie to co wiekszosc z nas podejrzewala od poczatku: hurra-ojczyzniana euforia zamglila im mozg w tym samolocie. Szkoda porzadnych ludzi ktorych pisiornia wyslala przy okazji na tamten swiat.
    • ajakzupa tu Tusk 13.01.11, 09:47
      Tu Tusk rządzi.

      On odpowiada. Nie usunął nieudolnego ministra po katastrofie w Mirosławcu. Nie zapewniono właściwych warunków lotu kilkudziesięciu polityków i dowódców wojskowych.

      I ta cholerna dwuwładza. Wałęsa - wojny na górze; Kwaśniewski - szorstka przyjaźń. Kaczyński - podchody samolotowe. Jeden powinien rządzić i z wszystko odpowiadać. Trzeba zlikwidować Senat i urząd Prezydenta.

      Niczego się jednak nie nauczą.
    • marian391 Rzetelny komentarz 13.01.11, 09:52
      Brawo Panie Jarosławie za rzetelną ocenę. W Polsce sprawa ta przybrała charkteru politycznego i wyraxnie udzieliło się to naszej komisji a także częściowo plk. Klichowi. Raport MAK jest niewygodny, odsłania on bowiem tragiczną sytaucje w polskim lotnictwie. Skandaliczne wydaje mi się oburzenie na stwierdzenie o wywieranej presji na załogę - bo nie ma na to dowodów. Przecież słowa dyr. Kazany - "Pan prezydent nie podjał jeszcze decyzji' oznaczają podtrzymanie planownego lądowania. Dziwne co najmniej wydaje się interpretowanie zachowania gen. Błasika. Jeśli twierdzimy, że to był lot wojskowy to na pokładzie obowiązują regulaminy i procedury wojskowe. I rzecz nie w tym co powiedziała gen. Błasik, ale w tym czego nie zrobił.
      1. Podstawowym obowiązkiem przełozonego jest reagowanie na niewłaściwe postepowanie podwładnych,a tego tam nie było.
      2. Meldując prezydentowi o gotowości do lotu, faktycznie przejał obowiazki dowódcy załogi.
      3. Był jedyną i kompetentną osobą mającym nie tylko prawo, ale i obowiązek polecić załodze lot na lotnisko zapasowe. mjr. A. Protasiuk nie mógł samodzielnie podjać takiej decyzji w obecności tak wysokiego przełożonego byłaby to w pewnym sensie niesubordynacja.
      Nie pojete jest wiec, że do takiej ilości błedów i zaniechań doszło na oczach dowódcy Sił Powietrznych. Jeśli ne chcemy aby znowu przydażyło sie takie nieszczeście to skoncentrujmy się na rzeczywistej poprawie sytacji w lotnictwie, a nie doszukujmy się winy kontrolerów. Doświadczeni piloci, byli dowódcy 36 pułku jednoznacznie wypowiadają sie w tej sprawie. jednak ich głos jest chyba pomijany nie tylko prze polityków, ale także przez "wszystkowiedzących komentatorów".
    • herbapol Banalność przyczyn 13.01.11, 10:03
      Jak łatwo jest pomylić różne rzeczy i wyciągać przez to fałszywe wnioski.Jak łatwo jest domagać się "głów".
      Raport MAK-u ma być analizą PRZYCZYN katastrofy,a nie oskarżeniem prokuratorskim wskazującym WINNYCH.Czy i kto uznany zostanie za winnego,to powinno wyjaśnić postępowanie prokuratorskie,które się toczy.Dlatego też domaganie się "głów" jest przedwczesne.
      Ogromna presja na wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej jest wprawdzie zrozumiała,ale nie przyczynia się do jej rzeczowej oceny.Raport MAK zamyka postępowanie w tej sprawie,nie zamyka jednak postępowania prokuratorskiego.MAK zrobił co miał do zrobienia i dyskutowanie,czy i na ile rosyjskie służby naziemne przyczyniły się do katastrofy nie ma większego znaczenia,bo pytanie brzmi:czy w przypadku lepszej pracy tzw.wieży,można było tej katastrofy uniknąć.Czy kontroler lotów mógł zamknąć lotnisko?Wiadomo,że zezwolenia na lądowanie nie dał.No i pytanie chyba w tym temacie najbardziej istotne:czy lot był wojskowy czy cywilny.MAK uznał lot za cywilny.J.K-uważa,że był wojskowy.
      Czy są jakieś ogólnie obowiązujące w świecie definicje lotów wojskowch i cywilnych?Dotychczas każdy interpretuje to jak chce.JK przy tym łapie się w potrzask,ale ma w tym swój interes.Jeżeli lot był wojskowy,to kontroler miał prawo zamknąć lotnisko,ale nie można w takim przypadku powoływać się na ostatnie ustalenia KE z końca ubiegłego roku,dotyczą one bowiem lotnictwa cywilnego.Tak więc umiędzynarodowienie śledztwa,do czego JK nawołuje,to tylko propaganda,a uznanie lotu za wojskowy pozwoli winę za wypadek przypisać w całości stronie rosyjskiej.Z tego wywodu wniosek może być tylko jeden:dochodzenie do prawdy to rzecz bardzo trudna i niestety drugorzędna,ważniejsze jest komu można przy tej okazji dokopać.
    • hajto Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 10:18
      Poruszyłbym jeszcze kwestię pilota Jaka, "mołojca", któr sam ledwo wylądował, widział załogę rosyskiego samolotu, która ledwo uniknęła katastrofy, ale zarazem z taką samą głupią wiarą, która można opisać słowami "może nie będzie tragedii", pociesza załogę TU "możecie próbować, oczywiście". Moim zdaniem nie docenia się psychicznej siły oddziaływania faktu, że wcześniej w podbobnych (choć lepszych) warunkach inna polska załoga wylądowała i że będąc na miejscu poinformowała załogę TU, że jak najbardziej można podjąć próbę podejścia.
      • pzgr Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 10:38
        dobra, proponuję taki eksperyment:
        powiem Ci coś, np.:
        A ja połknąłem kilo gwoździ i popiłem kwasem z akumulatora, nie było tragedii.
        Twoją reakcją będzie połknięcie 2 kilo gwoździ i wypicie 3 akumulatorów, prawda?
        A może jednak nie?
        To masz odpowiedź.
        • hajto Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 12:42
          Załoga TU działała w warunkach niedostatecznej informacji i zapewnienie innego pilota, któremu udało się w podobnych warunkach wylądować mogło być czynnikiem decydującym. Ponadto wiele działań załogi nie charakteryzowało się racjonalnością, więc twoja analogia jest chybiona. Pamiętam też, że po katastrofie pilot Jaka nie przedstawiłfaktycznego przebiego rozmów z TU.
          • pzgr Re: Banalność przyczyn 13.01.11, 15:05
            pomyśl raz jeszcze, bo zdaje się, że nie zrozumiałeś.
            no cóż, trudno.
    • zaifi3 za którymś razem się nie uda...;) 13.01.11, 10:50
      Jak to było z tą odwagą w incedencie z lądowaniem w Gruzji???
      Teraz ,żeby uniknąć nakłania tchórzliwego
      pilota do wykonania maniakalnych pomysłów
      wysłano do kokpitu szefa,
      który na rauszu,bagatelizował sytuację.
    • slawekpl Brawo Panie Kurski 13.01.11, 10:51
      Brawo Panie Kurski - nic dodac nic ujac.... ALE - gwoli scislosci watek dotyczacy smolenskich kontrolerow z wiezy lotniskowej MUSI byc zawarta w raporcie!!!!!!
    • leniuch102 Kurski, nie widzisz swojej śmieszności? 13.01.11, 10:51
      Piloci wiedzieli o braku żarówek?
      A niby skąd?
      Bo byli tam wcześniej? I co z tego? Po wylądowaniu mieli robić inspekcję urządzeń naprowadzających? Sprawdzić niedziałający radar?
      Przylecieli na lotnisko przy mieście wielkości Katowic, na lotnisko na którym parę dni wcześniej lądował Putin.
      Potem zrobili najrozsądniejszą możliwą rzecz: spytali kolegę-pilota, który wylądował tam tego samego ranka i który wciąż tam był: "jak jest?"
      "kiepsko, ale można próbować"
      I spróbowali. Tyle, że obsługa, która miała ich rzekomo na radarze, naprowadziła ich nie nad całkiem spory (+2,5km) pas startowy, tylko w las.

      Przyczyny rzeczywiście są banalne, w przeciwieństwie do komentarzy GW, które są po prostu podłe. Jak inaczej nazwać uparte, a bezzasadne próby obwinienia zmarłego Prezydenta? Wstyd.
      • pzgr A Ty, nie widzisz swojej śmieszności? 13.01.11, 11:00
        mylisz dwie sprawy:
        winę i odpowiedzialność.
        cechą umysłów prymitywnych (dzieci i osobników autorytarnych) jest nierozróżnianie kategorii sprawnościowych od moralnych a posługiwanie się wyłącznie tymi drugimi.
      • slawekpl Zlosc mam w sobie 13.01.11, 11:00
        Zlosc mam w sobie jak widze, ze wszyscy chca wybielic tych "kordupli" kaczynskich (Sorry nie moge inaczej o nich powiedziec), ktorzy tyle nieszczesc i zlej woli i nienawisci i wstydu przyniesli Polakom. Tylko ONI sa winnymi!! Tylko ONI swoja buta i szabelka (im mniejszy tym bardziej potrzasa szabelka)!!!!
        Co jest temu winien TUSK - Pytam sie. Jezeli ktos ma krew na rekach to z pewnoscia nie Tusk!!
        • leniuch102 Re: Zlosc mam w sobie 13.01.11, 11:46
          slawekpl napisał:

          > Zlosc mam w sobie jak widze, ze wszyscy chca wybielic tych "kordupli" kaczynsk
          > ich (Sorry nie moge inaczej o nich powiedziec), ktorzy tyle nieszczesc i zlej w
          > oli i nienawisci i wstydu przyniesli Polakom. Tylko ONI sa winnymi!!
          Tylko ONI
          > swoja buta i szabelka (im mniejszy tym bardziej potrzasa szabelka)!!!!
          > Co jest temu winien TUSK - Pytam sie. Jezeli ktos ma krew na rekach to z pewnos
          > cia nie Tusk!!

          Sławku, dziękuję za ten wpis.
          Zastanawiałem się jak rozsądny człowiek może twierdzić, że stan lotniska nie ma wpływu na wynik lądowania. Teraz już wiem, może bo: "Złość ma w sobie". "Na kordupli".
          Wiele wyjaśniłeś.
          • defcon5 Re: Zlosc mam w sobie 13.01.11, 12:06
            Leniuch102 - w drugi Dzień Świąt Bożego narodzenia, na TVN Style emitowano najważniejsze wydarzenia 2010 roku. Gdy program doszedł do katastrofy smoleńskiej popłakałem się - ale ze złości. Ze złości na to że w naszej Ojczyźnie, ktoś kto planuje swoje życie, poczynania i zamierzenia nie wpisuje się w ogólnonarodowy trend. Ten, który nie przechodzi na czerwonym świetle, nie jeździ 80 km/h w terenie zabudowanym jest głupcem i naiwniakiem. Natomiast osoba, które przy byle okazji nie wypije 0,5 l wódki to kosmita. Dopóki my Polacy nie zmienimy swojego nastawienia do wykonywanych obowiązków i obowiązującego prawa, to takie tragedie będą się niestety powtarzać. I to jest jedna z konkluzji tego raportu Leniuch102.
            • supermouse.11 Re: Zlosc mam w sobie 13.01.11, 17:05
              Zgadzam sie z toba. Dodam jeszcze, za istotne sa relacje wladzy pomiedzy ludzmi. Jak moga ludzie na tak wysokich stanowiskach panstwowych nie kierowac sie poczuciem odpowiedzialnosci i z powaga podchodzic do spraw bezpieczenstwa... Nie moge otrzasnac sie z poczucia frustracji. Doskonale rozumiem jak realna musiala byc presja na mlodych podwladnych w tej hierarchii wladzy - jak widac - naduzytej z wielka nieodpowiedzialnoscia. Nie powinno byc przyzwonenia w naszej kulturze do lamania przepisow, procedur, i z tego nalezy ludzi rozliczac. Jezeli zlamano przepisy dotyczace doboru zalogi: ilosci godzin przelatanych itp, znajomosc jezyka rosyjskiego, czy brak lidera - to wszystko jest jeszcze do rozliczenia. Bledy przeciez popelniono przez osoby, ktore nie lecialy, ktore nadal zyja. Ale nie sa to bezposrednie przyczyny. W ostatecznym rozrachunku, presja na pilotow przed strachem glownego pasazera razem z istniejaca hierarchia wladzy - to jest przyczyna katastrofy. Strach przed przelozonym, strach o utrate pracy odbiera pilotom majacym prawie sto osob na pokladzie zdrowy rozsadek - jezeli takie warunki panuja na szczeblu panstwowym to nie jest wesolo w naszym kraju.
          • g00sman Re: Zlosc mam w sobie 13.01.11, 20:59
            leniuch102 napisał:

            > slawekpl napisał:
            >
            > Zastanawiałem się jak rozsądny człowiek może twierdzić, że stan lotniska nie ma
            > wpływu na wynik lądowania. Teraz już wiem, może bo: "Złość ma w sobie". "Na ko
            > rdupli".

            Stan lotniska ma wpływ na wynik lądowania, jeśli trafi się w lotnisko. Jeśli pilot robi wszystko prawidłowo, a ze względu na stan lotniska i tak się roztrzaska, to zawinił stan lotniska. Jeśli pilot robi coś nie tak i własnoręcznie parkuje samolot w glebie, to wpływ na wynik "lądowania" ma pilot, nie stan lotniska. Wypieprzenie w glebę o kilkaset metrów od pasa doskonale wyposażonego Heathrow ma dokładnie taki sam efekt, jak wypieprzenie w glebę o kilkaset metrów od pasa w Smoleńsku, a nawet wypieprzenie w glebę bez żadnego lotniska w pobliżu. Rozumiesz już? Pardon, że na przykładzie, ale widzę, że abstrakcyjnie nie ogarniasz.
            • leniuch102 Re: Zlosc mam w sobie 14.01.11, 10:25
              g00sman napisał:


              > Wypieprzenie w glebę o kilkaset metrów od pasa doskonale wyposażonego Heathrow
              > ma dokładnie taki sam efekt, jak wypieprzenie w glebę o kilkaset metrów od pas
              > a w Smoleńsku, a nawet wypieprzenie w glebę bez żadnego lotniska w pobliżu. Roz
              > umiesz już? Pardon, że na przykładzie, ale widzę, że abstrakcyjnie nie ogarnias
              > z.

              Jakoś niewiele samolotów wbija się pareset metrów przed Heathrow. Może dlatego, że mają tam działające radary i kompetentną kontrolę lotów, a nie zespół zgadywaczy-żartownisi.
              • g00sman Re: Zlosc mam w sobie 14.01.11, 10:45
                leniuch102 napisał:

                > Jakoś niewiele samolotów wbija się pareset metrów przed Heathrow. Może dlatego,
                > że mają tam działające radary i kompetentną kontrolę lotów, a nie zespół zgady
                > waczy-żartownisi.

                "Niewiele" to doskonałe słowo w tej sytuacji:
                * 3 marca 1948, Sabena, Douglas DC3 Dakota, rozbił się we mgle. Zginęło 3 członków załogi i 19 z 22 pasażerów.
                * 31 października 1950, BEA, Vickers Viking G-AHPN roztrzaskał się na pasie startowym. Zginęło 3 członków załogi i 25 pasażerów.
                * 1 sierpnia 1956, Avro Vulcan, bombowiec RAF rozbił się podchodząc w złej pogodzie. Pilot i drugi pilot katapultowali się i przeżyli - pozostali czterej członkowie załogi zginęli.
                * 27 października 1965, BEA, Vickers Vanguard G-APEE, rozbił się na pasie startowym przy próbie lądowania przy słabej widoczności. Zginęło 6 członków załogi i 30 pasażerów.
                * 3 lipca 1968, BKS Air Transport, Airspeed Ambassador. Uszkodzenie elementu mechanicznego, w skutek którego piloci stracili kontrolę nad samolotem przy lądowaniu. Zniosło ich z pasa w kierunku terminalu, uderzyli w dwa inne samoloty Zginęło 6 z 8 członków załogi i konie, które transportowali.
                * 18 czerwca 1972, BEA, Trident G-ARPI, rozbił się w polach dwie minuty po starcie. Wszyscy zginęli (118 osób).
                * 5 listopada 1997, Virgin Atlantic, Airbus A340-300, lądowanie awaryjne (crash landing) po awarii podwozia.
                * 17 stycznia 2008, British Airways, Boeing 777-236ER, crash-landing. Wylądował na trawie, złamało się podwozie. Bez ofiar śmiertelnych.

                Ze dwa, trzy mniej ciekawe wypadki pominąłem. Zwróć uwagę ile z nich zdarzyło się przy lądowaniu w złej pogodzie. I zastanów się jeszcze raz, jaki wpływ na skuteczność lądowania ma wyposażenie lotniska, jeśli pilotowi się coś porąbie we mgle. A poza tym zawsze sprawdzaj dane, nawet jeśli "wiesz coś na bank". Chcesz sobie wybrać jeszcze jakieś dobrze wyposażone lotnisko w celu sprawdzenia liczby wypadków?
                • leniuch102 Re: Zlosc mam w sobie 14.01.11, 11:23
                  g00sman napisał:

                  > leniuch102 napisał:
                  >
                  > > Jakoś niewiele samolotów wbija się pareset metrów przed Heathrow. Może dl
                  > atego,
                  > > że mają tam działające radary i kompetentną kontrolę lotów, a nie zespół
                  > zgady
                  > > waczy-żartownisi.
                  >
                  > "Niewiele" to doskonałe słowo w tej sytuacji:
                  > * 3 marca 1948, Sabena, Douglas DC3 Dakota, rozbił się we mgle. Zginęło 3 człon
                  > ków załogi i 19 z 22 pasażerów.
                  > * 31 października 1950, BEA, Vickers Viking G-AHPN roztrzaskał się na pasie sta
                  > rtowym. Zginęło 3 członków załogi i 25 pasażerów.
                  [..]

                  Nie za bardzo rozumiem, w jaki sposób chcesz powyższą wyliczanką udowodnić swoją rewolucyjną tezę, jakoby niesprawne wyposażenie lotniska nie miało wpływu na to, czy pilot wceluje w nie, czy nie.
                  Lotnisko w Smoleńsku najpewniej (nigdy nie dopuszczono polskich specjalistów do próbnego oblotu) miało m. in. niesprawny radar, który był źródłem - to już wiemy na pewno -mylnych informacji z kontroli lotów.
                  • g00sman Re: Zlosc mam w sobie 14.01.11, 16:50
                    leniuch102 napisał:

                    > Nie za bardzo rozumiem, w jaki sposób chcesz powyższą wyliczanką udowodnić swoj
                    > ą rewolucyjną tezę, jakoby niesprawne wyposażenie lotniska nie miało wpływu na
                    > to, czy pilot wceluje w nie, czy nie.
                    > Lotnisko w Smoleńsku najpewniej (nigdy nie dopuszczono polskich specjalistów do
                    > próbnego oblotu) miało m. in. niesprawny radar, który był źródłem - to już wie
                    > my na pewno -mylnych informacji z kontroli lotów.

                    Widzę, że nie rozumiesz. Przede wszystkim chcę udowodnić, że piszesz bzdury jak potłuczony, nie bacząc na fakty. Nie powstrzymuje Cię nic - nawet otrzymanie listy katastrof z lotniska, co do którego twierdziłeś, że się na nim nie zdarzają. Wyposażenie lotniska ma wpływ na to, czy pilot wceluje, ale wpływ drugorzędny: jeżeli pilot nie widzi ziemi, ale nie korzysta z wskazań przyrządów umieszczonych w samolocie (albo korzysta źle), lub popełni błąd to nawet superwyposażone Heathrow mu nie pomoże, co wykazałem Ci powyżej. Wieża przysnęła, fakt, tego nie neguję. Ale jeśli chłopaki z Tu-154 zostaliby np. poinformowani o tym, że nie są na osi pasa, to prawdopodobnie po prostu zrobiliby faceplanta na pasie, zamiast obok niego. Uniknięcie katastrofy wymagałoby zmiany zachowania pilotów, nie wieży. Jeśli ktoś miał zacząć wznoszenie osiągnąwszy 100 m, a zamiast tego zniża się do 20 m, to mu po naziemnej kontroli?
      • defcon5 Re: Kurski, nie widzisz swojej śmieszności? 13.01.11, 11:17
        Ich wiedza o obecności czy braku żarówek nie ma leniuch102 znaczenia dla przyczyn katastrofy. Jak napisałem wcześniej, w momencie osiągnięcia punktu decyzji gdy pilot nie widzi świateł lotniska - nie rozpoczyna lądowania, a odchodzi na drugi krąg i informuje o tym fakcie kontrolera. Gdy widzi światła, informuje o tym kontrolera a ten wydaje pozwolenie z lądowanie.
        Strona polska i piloci wiedzieli na jakie lotnisko lecą. Wiedzieli jakie warunki na tym lotnisku zastaną. Mając ta wiedzę, zasadnym było wybranie innego portu lotniczego.
        • der-chef Re: Kurski, nie widzisz swojej śmieszności? 13.01.11, 11:32
          Człowiekowi, który nie zna podstawowych praw fizyki, optyki z zakresu szkoły podstawowej nie wytłumaczysz niczego. Taki typ potrafi przy widoczności 50 metrów wypatrzeć światła z odległości kilometra i trafić w nie rozpędzonym ferrari na kartoflisku (przy okazji rozpie...ąc się o kretowinę).
      • koloratura1 Re: Kurski, nie widzisz swojej śmieszności? 13.01.11, 12:17
        leniuch102 napisał:

        > Piloci wiedzieli o braku żarówek?
        > A niby skąd?

        Bo gdyby wiedzieli, to na pewno by nie lądowali; akurat!

        W takiej mgle, jaka tam była, i podwójnej ilości żarówek widać by nie było.

        > Przylecieli na lotnisko przy mieście wielkości Katowic,

        I co z tego?
        Przecież fatalny stan lotniska był im znany. Co miała do tego "wielkość miasta"?

        > na lotnisko na którym
        > parę dni wcześniej lądował Putin.

        Bo nie było mgły.
        We mgle na pewno by nie zaryzykował.

        > Potem zrobili najrozsądniejszą możliwą rzecz: spytali kolegę-pilota, który
        > wylądował tam tego samego ranka i który wciąż tam był: "jak jest?"

        Szkoda, że nie postawili Kabały...
        Byłoby to jeszcze rozsądniejsze, niż pytanie kolegi-pilota (zamiast trzymania się tego, co mówi wieża).

        > "kiepsko, ale można próbować"
        > I spróbowali.

        O, właśnie!

        Fajnie, mamy winnego: pilot Jaka.
        Może go ruskie podpłaciły... :)

        > Tyle, że obsługa, która miała ich rzekomo na radarze, naprowadziła
        >ich nie nad całkiem spory (+2,5km) pas startowy, tylko w las.

        Skąd ten pomysł, że ich "naprowadziła"?
        Przecież obsługa ich w ogóle nie widziała.

        > Przyczyny rzeczywiście są banalne, w przeciwieństwie do komentarzy GW, które są
        > po prostu podłe. Jak inaczej nazwać uparte, a bezzasadne próby obwinienia
        > zmarłego Prezydenta? Wstyd.

        Wstydem jest wypisywać głupoty (jw.)

        A wina zmarłego prezydenta nie ulega kwestii: zamiast zatrudnić w swej kancelarii rozsądnych ludzi, pozbierał post-PiS-owskie tępe spady, które nawet wycieczki na grzybobranie porządnie zorganizować by nie umiały.
        No, chyba że mu Jarek kazał ich pozbierać...
        • leniuch102 Re: Kurski, nie widzisz swojej śmieszności? 13.01.11, 12:42
          koloratura1 napisała:

          > Skąd ten pomysł, że ich "naprowadziła"?
          > Przecież obsługa ich w ogóle nie widziała.

          To prawda, ruski radar praktycznie nie działał.
          Ale wieża trzymała fason do końca i potwierdzała prawidłowość podejścia.
          Ciekawe czy już po uderzeniu powtórzyli: "na kursie i na ścieżce".
          • koloratura1 Re: Kurski, nie widzisz swojej śmieszności? 13.01.11, 15:12
            leniuch102 napisał:

            > koloratura1 napisała:
            >
            > > Skąd ten pomysł, że ich "naprowadziła"?
            > > Przecież obsługa ich w ogóle nie widziała.
            >
            > To prawda, ruski radar praktycznie nie działał.
            > Ale wieża trzymała fason do końca i potwierdzała prawidłowość podejścia.
            > Ciekawe czy już po uderzeniu powtórzyli: "na kursie i na ścieżce

            A skąd Ci przyszło do głowy, że "trzymała fason", itd.?
      • aleksandra991 Re: Kurski, nie widzisz swojej śmieszności? 13.01.11, 13:12
        Leniuch, ty jesteś śmieszny w swej tępocie. Wszyscy wiedzieli, jak wygląda lotnisko w Smoleńsku, tylko nikt nie mial odwagi(?) zaprotestować przeciw lądowaniu na tym ogryzku. Tak sie musiało skończyc kiedyś 'kozakowanie" prezydenta - vide Gruzja. Ciągle sie spóźniał, marudził, robił dziwne rzeczy, dał sie wreszcie manipulować swojemu podłemu braciszkowi - i tak sie to musiało skończyć. Szkoda tylko ludzi.
        • leniuch102 Re: Kurski, nie widzisz swojej śmieszności? 13.01.11, 13:41
          aleksandra991 napisała:

          > marudził, robił dziwne rzeczy, dał sie wreszcie
          > manipulować swojemu podłemu braciszkowi - i tak sie to musiało skończyć.

          No tak, jeśli marudził i miał braciszka (bliźniaka!) to rzeczywiście, musiał walnąć samolotem w brzozę.

          Zdrowie Pań. Są urocze nawet we wpisach internetowych
          • spam_killer2 Re: Kurski, nie widzisz swojej śmieszności? 13.01.11, 14:50
            Leniuch jesteś głupszy niż komentarz na onecie.
          • jaga.lach Re: Kurski, nie widzisz swojej śmieszności? 13.01.11, 20:21
            Za to Ty jestes smieszny, glupi i zalosny
            • leniuch102 Re: Kurski, nie widzisz swojej śmieszności? 13.01.11, 20:37
              jaga.lach napisała:

              > Za to Ty jestes smieszny, glupi i zalosny

              he he, lubię zapach smażonych lemingów o poranku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja