Dodaj do ulubionych

Rektor walczy do końca

13.01.11, 20:55
W profesji lekarza liczą się dwie rzeczy: wiedza i moralność. Wiedza służy temu, by właściwie zdiagnozować problem i wdrożyć najlepsze możliwe leczenie. Moralność zaś to nie jest moralność z nauki katechezy czy wystąpień frustratów w radiu Rydzyka - chodzi o moralnośc niezbędną, bo obcować z cierpieniem fizycznym i psychicznym, ze śmiercią, ze strachem i najgłębszą intymnością innych ludzi. To bardzo specyficzny rodzaj moralności, rzec by można - najwyższy.
Aby osiągnąć biegłość w jakiejś dziedzinie trzeba pokonać kolejne stopnie wtajemniczenia. Podobnie jest z moralnością - by móc wlaściwie oceniać najtrudniejsze przypadki, najpierw trzeba nauczyć się dokonywac wyborów w sprawach oczywistych. Nie dziwię się rektorowi, że broni do upadłego straconych pozycji. Dziwię się natomiast, że w profesji, którą obrał, osiągnął tak niewiele - i nie chodzi o wiedzę. Chodzi o zdolność odróżniania dobra od zła...
Obserwuj wątek
    • erte2 Rektor walczy do końca 13.01.11, 22:38
      Będę trywialny i mało merytoryczny, ale należy go odwołać za sam ten czarzasty ryj.
    • cezaryk Na uczelni na każdego można znaleźć haka 13.01.11, 22:43
      >>Na uczelni na każdego można znaleźć haka, bo
      >> - przyjął prywatnego pacjenta do kliniki,
      wyp*** sksyna

      >> - zatrudnił syna
      wyj**bać popr**ńca

      >> - lub szwagra
      dyscyplinarnie zmrola.
      Pozostałej kadrze dać podwyżki. Proste?
    • 1sz-truten Rektor walczy do końca 13.01.11, 23:36
      Jestem szoferem
      I Qrwa krew mnie zalewa jak czytam ten i podobne artykoly od lat kilku i nic sie nie zmienia !!

      Wzywam wszystkich ktorzy zarabiaja na zycie krecac kolkiem
      jest nas wiecej jak adwokatow jak profesorow jak sedziow jak prokuratorow

      musimy sie bronic sami zakladajac kolko ochrony krecacych nim wlasnie
      bo do tej pory to nami kreca
      caly kraj na ukladach stoi
      sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie !
      bo to nikt inny tylko my wiemy jak za kolkiem jest przerabane !

      dlateko kierowcy laczcie sie ! ! ! ! ! ! ! ! !
      nie bedzie nam zaden policjant . prokurator , sedzia straszny
      w tym kraju sa ludzie uprzywilejowani ale nikt ich nie uprzywilejowal oni sami siebie uprzywilejowali
      nie ma powodu by Stowarzyszenie Kierowcow kiedy bedzie mialo kilka milionow czlonkow
      samo sie uprzywilejowalo nie beda nam mowic jak mamy jezdzic bo to my wiemy najlepiej !
      nie beda nam ograniczac czasu pracy bo to my wiemy najlepiej
      nie beda nam zagladac w szklanki kiedy sami chleja
      egzaminy bedziemy organizowac sami i uprawnienia tez bedziemy sobie wydawac sami
      w calej Europie znajdzie sie kilkanascie milionow kierowcow nikt nam nie bedzie robil autostrad ksiezycowych to my bedziemy wybierac kto i kiedy i gdzie bedzi budowal
      i wyposarzal nasze miejsca pracy ,
      zaden prokurator nie oderwie nas od kierownicy zaden psychiatra nie bedzie nas badal
      to my zbadamy ich najpierw , wsadzimy za kolko i poscimy 150/h po naszych autostdadach jak przezyje to dostanie certyfikat i moze byc przyjety do klubu !
      uwazam ze wystarczy zawodowe prawo jazdy , minimum 3-4 lata pracy
      sorry ale amatorszczyzny nie przyjmowac bedziemy
      dlaczego ?
      mnie do rady adwokackiej nie przyjeli !

      ludzie opamietajcie sie od kilkunastu lat co jakis czas mamy przypadki kiedy ludzi ktorzy postepuja zgodnie z nakazem sumienia z nakazem pracy , z przysiega zawodowa sa szykanowani za ujawnianie SQRWYSYNSTWA w miejscach pracy

      w urzedach skarbowych , w wojsku. w policii w sluzbie zdrowia
      a ostatnio nawet w POLITYCE pojawil sie czlowiek ktory otwarcie mowi ze to pic na wode
      kreca nami jak idiotami !
      najwyzszy czas abysmy my szoferaki zadbali o wlasne dupy
      bo powolani do tego kopia nast tylko w nie



    • ajent.007 Rektor walczy do końca... 14.01.11, 02:05
      System zarzadzania Polska nauka jest doszczetnie przegnily i cierpi na takie schorzenia jak:
      - wsobny chow naukowcow (od studenta do profesora a nawet i rektora na tym samym wydziale tej samej uczelni),
      - prorodzinna polityke zatrudniania (preferencja dla potomstwa profesury),
      - feudalne struktury chrakteryzujace sie habilitacja i dozywotnia, panstwowa profesura (tzw. belwederska) a takze
      - ostra ksenofobia, objawiajaca sie np. nieuznawaniem w Polsce doktoratow z najlepszych uniwersytetow swiata.

      Stad tez system ten nie moze byc w zaden sposob ulepszony: jedyna droga to jego calkowita likwidacja i zastapienie go calkowicie nowym systemem.

      Co nalezy wiec zrobic?
      1. Zlikwidować wreszcie te dożywotnie, belwederskie profesury.
      2. Zlikwidować habilitacje, a jednocześnie zweryfikować doktoraty i podwyższyć wymogi ich uzyskiwania.
      3. Nie uznawać dyplomów z podejrzanych uczelni (np. ze Słowacji), choćby były one unijne, a natomiast uznawać dyplomy czołowych uczelni świata, niezależnie od kraju, w którym zostały one uzyskane.
      4. Wprowadzić uczciwe, otwarte konkursy na stanowiska od asystenta do profesora, w których jury składało by się z cudzoziemców, wylosowanych przez komputer z puli ekspertów (na to musza się znaleźć fundusze).
      5. Wprowadzić w Polsce jako prawo Europejska Kartę Naukowca oraz Kodeks Postępowania przy Rekrutacji Pracowników Naukowych: 64.233.183.132/search?q=cache:lXz9qRRQ4OUJ:europa.eu/eracareers/pdf/kina21620b8c_pl.pdf+karta+naukowca&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl
      6. Zlikwidować autonomie uczelni państwowych - są one finansowane przez podatników, i przed podatnikami muszą one odpowiadać.
      7. Wprowadzić ograniczenia w wieloetatowości.
      8. Zlikwidować PAN (dyrekcję, nie instytuty, które powinny być połączone z uczelniami wyższymi).
      9. Zamiast rozpraszać fundusze na finansowanie małych laboratoriów, przeznaczyć je na udział Polski w takich instytucjach międzynarodowych jak CERN czy ESA.
      10. Przestać gadać o reformie, a zacząć ją wreszcie wdrażać!

      lech.keller@gmail.com

      • po-chwa_lony habilitacja musi zostać 14.01.11, 08:43
        ajent.007 napisała:
        > System zarzadzania Polska nauka jest doszczetnie przegnily i cierpi na takie sc
        > horzenia jak:
        Zgadza się. Nie zrobiono lustracji naukowców po 1989 r., a Trybunał Konstytucyjny 4 lata temu odrzucił projekt lustracji przygotowany przez rząd Kaczyńskiego - i była to narodowa tragedia dla polskiej nauki.

        > Co nalezy wiec zrobic?
        > 2. Zlikwidować habilitacje, a jednocześnie zweryfikować doktoraty i podwyższyć
        > wymogi ich uzyskiwania.

        Bredzisz Pan jak potłuczony. W tej chwili habilitacja jest jedyną barierą uniemożliwiającą miernotom z doktoratami przepchniętymi po znajomości po 4-letnich studiach doktoranckich pracę na uczelniach po wsze czasy (tzn. do emerytury). Normalnie jest 8 lat na habilkę, a potem ewentualnie jeszcze kolejne 4 lata przedłużenia.
        To aż nadto, żeby taką habilitację zrobić. Tym bardziej, że można ją teraz zrobić przygotowując "zszywkę" kilku publikacji i dołączając do tego dorobek naukowy. Przygotowanie dokumentów trwa 1-2 miesiące.

        Ktoś, kto teraz nawołuje do zniesienia habilitacji musi być naprawdę albo zacietrzewiony ideologicznie, albo (przede wszystkim) żałosną miernotą naukową, która nawet w sytuacji tak łatwych wymagań do spełnienia nie jest w stanie ich przejść, nie jest w stanie zgromadzić dobrego dorobku publikacyjnego.
        Więc nie kompromituj się Pan publicznym nawoływaniem do zniesienia habilitacji - bo to jest obecnie passe i ośmiesza naukowca głoszącego taką tezę.
        • ajent.007 Re: habilitacja musi zostać? 14.01.11, 08:51
          Habilitacja podobnie jak nostryfikacja, sluza dzis tylko temu, aby uniemozliwic prace w Polsce polskim naukowcom z zagranicznymi doktoratami, gdyz w panstwach z najlepszymi wyzszymi uczelniami (np. w USA czy w UK) nigdy nie bylo czegos takiego jak habilitacja. Nie ma tam takze dozywotniej, "bewederskiej" profesury.
          Kazdy, kto jest jest dzis za habilitacja i nostryfikacja jest po prostu za izolowaniem polskiej nauki od nauki swiatowej, a wiec za marginalizacja i dlaszym upadkiem polskiej nauki i polskiego szkolnictwa wyzszego. A habilitacji najbardziej bronia ci, ktorzy poza nia nie moga niczym innym sie pochwalic...
          lech.keller@gmail.com
          • easy.teraz Re: habilitacja musi zostać? 14.01.11, 14:02
            Sprawa jest bardziej złożona. Doktoraty na wielu polskich uczelniach odpowiadają zaledwie lepszym pracom magisterskim na uczelniach zachodnich. Może to lepiej uświadomi panu co będzie się działo kiedy magistrzy zaczną "wypierać" ludzi o udokumentowanym dorobku. Przecież wszystko co pozostanie to demokratyczne głosowanie jak na AM. A wtedy tytany pracy będą w niemiłej mniejszości demokratycznej.
            • ajent.007 Re: habilitacja musi zostać? 15.01.11, 00:31
              To czemu moj doktorat (PhD) z Monash University (piewsza setka swiatowych rankingow) nie zostal uznany w Polsce? Zaznaczam, ze na Zachodzie Europy, gdzie od lat pracuje, jest on uznawany automatycznie, i ze nie musze tam robic zadnej habilitacji, bo jej tam po prostu nie ma.
              Zamiast habilitacji zrobmy wiec w Polsce weryfikacje doktoratow!
              lech.keller@gmail.com
    • halflitra Co za facjata! To twarz zdegenerowanej AM. 14.01.11, 15:30
      Ta instutucja (i podobne w Polsce) jest kompletnie przeżarta, i to niejednym choróbskiem. A fuj!
    • maciejkozlowski Nawet ma gębę łobuza i krętacza ! 14.01.11, 15:56
      Takie szuje, zera zostają rektorami. Oh gdzie te czasy Profesora Nielubowicza, Piotrowskiego. Takie ludzkie śmiecie gó... wybija !
    • 1stanczyk Po prostu horror: to co gdzie ondziej jest 14.01.11, 17:37
      kwestia co najwyżej kilku miesięcy i dożywotniej dyskwalifikacji zawodowej jako akademickiego wykładowcy w naszym kraju zajmuje cale lata.
      Jaka niewyobrażalna strata czasu, ile zaangażowania tylko po to by wywalić zwykłego złodziejskiego dupka.

      W ten sposób nie dogonimy nikogo.

      Rektor walczy do końca
      • ajent.007 Co wiec robic??? 15.01.11, 00:35
        Jak to juz nie raz i nie dwa PiSalem, system zarzadzania Polska nauka jest doszczetnie przegnily i cierpi na takie schorzenia jak:
        - wsobny chow naukowcow (od studenta do profesora a nawet i rektora na tym samym wydziale tej samej uczelni),
        - prorodzinna polityke zatrudniania (preferencja dla potomstwa profesury),
        - feudalne struktury chrakteryzujace sie habilitacja i dozywotnia, panstwowa profesura (tzw. belwederska) a takze
        - ostra ksenofobia, objawiajaca sie np. nieuznawaniem w Polsce doktoratow z najlepszych uniwersytetow swiata.

        Stad tez system ten nie moze byc w zaden sposob ulepszony: jedyna droga to jego calkowita likwidacja i zastapienie go calkowicie nowym systemem.

        Co nalezy wiec zrobic?
        1. Zlikwidować wreszcie te dożywotnie, belwederskie profesury.
        2. Zlikwidować habilitacje, a jednocześnie zweryfikować doktoraty i podwyższyć wymogi ich uzyskiwania.
        3. Nie uznawać dyplomów z podejrzanych uczelni (np. ze Słowacji), choćby były one unijne, a natomiast uznawać dyplomy czołowych uczelni świata, niezależnie od kraju, w którym zostały one uzyskane.
        4. Wprowadzić uczciwe, otwarte konkursy na stanowiska od asystenta do profesora, w których jury składało by się z cudzoziemców, wylosowanych przez komputer z puli ekspertów (na to musza się znaleźć fundusze).
        5. Wprowadzić w Polsce jako prawo Europejska Kartę Naukowca oraz Kodeks Postępowania przy Rekrutacji Pracowników Naukowych: 64.233.183.132/search?q=cache:lXz9qRRQ4OUJ:europa.eu/eracareers/pdf/kina21620b8c_pl.pdf+karta+naukowca&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl
        6. Zlikwidować autonomie uczelni państwowych - są one finansowane przez podatników, i przed podatnikami muszą one odpowiadać.
        7. Wprowadzić ograniczenia w wieloetatowości.
        8. Zlikwidować PAN (dyrekcję, nie instytuty, które powinny być połączone z uczelniami wyższymi).
        9. Zamiast rozpraszać fundusze na finansowanie małych laboratoriów, przeznaczyć je na udział Polski w takich instytucjach międzynarodowych jak CERN czy ESA.
        10. Przestać gadać o reformie, a zacząć ją wreszcie wdrażać!

        lech.keller@gmail.com

    • ajent.007 Rektor walczy do końca? 15.01.11, 00:38
      To jest chyba PANSTWOWA uczelnia? Co robi wiec rzad?
    • somekindofhope Rektor walczy do końca 15.01.11, 20:11
      To takie polskie, na każdym szczeblu życia społecznego, niezależnie od poziomu intelektualnego i kulturowego jego uczestników toczy się walka o spychanie innych na margines i by nie dawać się samemu zepchnąć, najlepiej przez maksymalnie nieuczciwe a często nielegalne uczynki, które uświęcają ów cel. Polskie bagno, a w nim taplający się po uszy przedstawiciele elity społeczeństwa, panowie lekarze, prawnicy, politycy i wszelkiej maści inni funkcjonujący w sferze w szerokim sensie publicznej.
      • ajent.007 Re: Rektor walczy do końca 15.01.11, 23:20
        Tak, to bardzo POlskie, ale najbardziej widoczne jest to (niestety) na wyzszych uczelniach, gdzie praktycznie wszystko jest jak za czasow Gomulki... :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka