Dodaj do ulubionych

Szef MON: W dokumentach wszystko gra

15.01.11, 16:17
Demontaż polskiej armii rozpoczął się w 2001 r., gdy do władzy doszła SLD, wtedy Ministrem Obrony Narodowej został Św. P. Jerzy SZMAJDZIŃSKI. Zaczęto likwidować jednosti wojskowe, ograniczać szkolenie żołnierzy oraz zwalniać doświadczonych oficeróa,chorążych i podoficerów, którzy mogli jeszcze służyć w armii i przekazać młodszym kolegom swoją wiedzę i doświadczenie. Sprowadzono za darmo z Niemiec sprzęt pancerny, który był na długoterminowym przechowywaniu i dokonano jego liftingu,a w Polsce nie była przygotowana baza techniczna do jego obsługi.Dlatego płacimy wszyscy za jego obsługę eksploatacyjną wykonywaną przez naszych Niemieckich przyjaciół.Również w tym samym czasie nastąpił demontaż polskiego przemysłu zbrojeniowego czego efekty widzimy dzisiaj.Najbardziej w tej tragedii jaką była katastrofa pod smoleńskiem zawinił dowódca załogi,który bał się podjąć zdecydowaną decyzję,że nie lądujemy.Podobne konsekwencje ponoszą kierowcy pojazdów,którzy przyczyniają się do wypadków i śmierci osób trzecich. Nic naszych pilotów wojskowych nie nauczyła tragedia pod Mirosławcem,gdzie brawura i ułańska fantazja pilotów doprowadziła do tragedii,gdzie zginęło dwudziestu polotów.
Obserwuj wątek
    • pzgr Szef MON: W dokumentach wszystko gra 15.01.11, 16:29
      to nawet zabawnie się czyta, taki ping-pong:
      -zarzut
      -kwit-dupochron

      w cywilizowanych krajach, o ile te papiery są OK, zazwyczaj zarzuty są oddalane.
      zobaczymy, jak to u nas będzie.

      a prawda jest taka, że wojskiem kręcą prezio i premio, co jest z definicji aberracją.
      • easy.teraz Re: Szef MON: W dokumentach wszystko gra 16.01.11, 15:57
        To chyba dość powierzchowna wizja zarządzania dużymi instytucjami. Jeśli tak byłoby władzę zarządczą mogłaby sprawować przysłowiowa babcia klozetowa z dobrym sekretarzem od zgrabnego artykułowania zaleceń typu "w wojsku ma być dyscyplina a procedury mają być przestrzegane". Przykro słyszeć jak mało do powiedzenia ma minister po dwóch tragediach...
    • slowianin33 Re: Szef MON: W dokumentach wszystko gra 15.01.11, 17:08
      Rządzący wtedy panowie z sld rozpowszechniali"wspaniałą,futurystyczną"wizję nowoczesnej armii o charakterze misyjnym,pod względem ilościowym znacznie"odchudzoną",budowaną niemalże od podstaw przez amerykanów,w oparciu o ścisły z nimi sojusz,co zmaterializowało się wkrótce wysłaniem naszej grupy wojsk na iracką wojnę,w tym temacie,dwie prawie zwalczające się partie (sld-pis)działały z pozycji sojuszniczych,rak patologii toczył w ten sposób polską armię,doprowadzając ją do stanu krytycznego i histeria będąca wynikiem"strzelenia sobie samobója"nie zakrzyczy stanu faktycznego i przelania się szamba.
    • 1-luna Re: Szef MON: W dokumentach wszystko gra 15.01.11, 17:40
      Takie pytanie mnie-laikowi się nasunęło-do czego komukolwiek potrzebna jest fikcja w postaci cywilnego zwierzchnika MON?Przecież "oni"i tak robią po swojemu.
    • vaterunser Szef MON: W dokumentach wszystko gra 15.01.11, 17:52
      Ostatnie dwa zdania tej rozmowy:

      "Zrzucili na nas całą winę za katastrofę.

      - Nie tylko. To także utwierdzenie fałszywego stereotypu Polaka alkoholika."

      Więc: Nie zrzucili, tylko wykazali. Winę, która też w Polsce jest już od dawna znana.

      Miły Panie Ministrze, na jakim świecie Pan żyje? Czy ten stereotyp jest fałszywy? Nie. Wiadomo, że w Polsce pije się masy alkoholu. I to w całym społeczeństwie, w wojsku też. Dla abstynenta nie ma miejsca w towarzystwie - w Polsce.


      • 1stanczyk Re: Szef MON: W dokumentach wszystko gra 15.01.11, 18:34
        ma.blox.pl/resource/adam2.jpg
    • mrkolek Re: Szef MON: W dokumentach wszystko gra 15.01.11, 18:10
      Oczywiscie odpowiadają poprzednie rządy. PO jest niewinne jak niemowlak.
      Wsadzić do pierdla Napieralskiego bo Szmajdzińskiego już sie nie da.
      Generalnie należy w Polsce wprowadzić zasadę wszystkiemu winna komuna bo coś tam pobudowała i utrzymywała zbędną dziś armie z która nie wiadomo co zrobić bo przecież sprywatyzować się jej nie da....
    • 1stanczyk "Minister obrony ma w rękach jeszcze inne 15.01.11, 18:27
      "Minister obrony ma w rękach jeszcze inne narzędzia do sprawdzenia egzekwowania obowiązującego prawa."

      Czytam jakbym czytał nie wysokiego politycznego urzędnika państwowego odpowiedzialnego za stan naszej armii ale biurokratę sprawdzającego czy wszystko jest w porządku "w papierach".

      Minister obrony "ma w rekach" nie tylko "inne narzędzia do sprawdzania egzekwowania obowiązującego prawa" ale przede wszystkim takie same jakie ma każdy szef przedsiębiorstwa: ilu naszych generałów zostało w tym czasie dyscyplinarnie zwolnionych przez Ministra Obrony Narodowej Klicha za nie wykonywanie poleceń służbowych, ilu zostało zdegradowanych za nie wykonywanie rozkazów wojskowych, ilu generałom i oficerom odebrano premie ?

      Jak to jest mozliwe, ze z jednej strony przez trzy lata (bo Klich jest Ministrem Obrony Narodowej od 2007 roku) rozkazy i polecenia Ministra Klicha nie były wykonywane a z drugiej nikt ani z wyższego ani ze średniego dowództwa naszego wojska nie wyleciał (inaczej niż do sp Piotra) z naszej armii z hukiem na zbity pysk, nie został zdegradowany, nie były prowadzone żadne działania (procedury dyscyplinarne) zmierzające do usuwania z naszego wojska, jak się okazuje, dominującego niezdyscyplinowanego elementu.

      Jak inaczej przywrócić, nie tyle nawet prestiż co normalne funkcjonowanie armii jeśli nie usuwając z niej tych, niezaleznie od posiadanego stopnia wojskowego, co się zwyczajnie do sluzby w nowoczesnej armii nie nadają.

      Jaki autorytet w naszej armii ma Minister Obrony Narodowej Kilich skoro przez trzy lata nie potrafi narzucić podwładnym skrupulatnego wykonywania Jego poleceń służbowych (rozkazow) ?

      To nie jest żądne rządzenie: to jest zwyczajne głównie medialne pajacowanie.

      Jeśli w wojsku gdzie rozkaz jest "święty", gdzie hierarchia jest oczywista, sprawy maja się w ten sposób w jaki prezentuje je Kilich to można sobie wyobrazić jaki nieogarnięty burdel panuje w naszej państwowej administracji gdzie obowiązuje bardziej lub mniej kodeks pracy, gdzie istnieją liczne konflikty kompetencyjne wynikające z złych i nieczytelnych ustaw, gdzie rządzi wszechobecny w naszym kraju nepotyzm i polityczne kwakierstwo!



    • yasior666 Szef MON: W dokumentach wszystko gra 15.01.11, 18:29
      Propagandzista i bajkopisarz - niech no Pan powie publicznie czy dotrzymał słowa i wywalił na zbity pysk faceta który ma krew na rękach po katastrofie CASA C-295 M i śmierci tylu oficerów. Chodzi o byłego dowódcę 13 krakowskiej eskadry, ppłk Leszka L., którego Pan zwolnił do cywila,potem przyjął z powrotem na etat oficera latającego do DSP, a teraz jeszcze zezwolił tej personie latać (sic!) znowu w krakowskiej eskadrze.... Pana słowo Panie Klich jest g.ó.w.n.o. warte, jak to wszystko co Pan zrobił z armią, czyli nic :-).
      Człowiek ma zarzuty prokuratorskie, swoimi idiotycznymi decyzjami pośrednio przyczynił się do tej tragedii, a Pan p. Klich NIC !!

      Tak to właśnie uzdrawia lotnictwo wojskowe trwając na stanowisku p . Klich
      • drugilol Re: Szef MON: W dokumentach wszystko gra 15.01.11, 18:42
        Powinien Klich sobie w łep palnąć tak to widzę. Niekompetentny dureń.
    • 1stanczyk "Ale odziedziczyłem wojsko, którego główne .... 15.01.11, 18:47
      "Ale odziedziczyłem wojsko, którego główne systemy były rozregulowane, porządkowanie resortu jest długotrwałe."

      Jak to się stało, ze przez 15 lat rządów postokrągłostołowych pomiotów Klich "odziedziczył wojsko, którego główne systemy były rozregulowane."

      Znowu ten sam bezosobowy bełkot naszych pajaców politycznych "były rozregulowane".

      Same się nie rozregulowały. Jak to się stało, ze przez piętnaście lat naszej suwerenności, pomimo pajacowatych medialnych przedstawień (kocikwikow) na okoliczność uroczystych nominacji nowych licznych generałów przez kolejnych prezydentów (LW, Kwasniewskiego, sp Lecha Kaczynskiego), pomimo licznych, jak sie okazuje, bardziej okolicznościowych niż wynikających z rezultatow pracy w naszej armii, nagród jakie rozdawała postokrągłostołowa wladza resort w 2007 roku wymagal porzadkowania ?

      Ilu z zastanych na swoich stanowiska generalow, ilu oficerow, ilu rzolnierzy, ktorzy nie wykonywali swoich elementarnych obowiazkow (za ktore pobieli wysokie pensje, niejednokrotnie nagrody nie wspominajac juz o awansach) stracilo w zwiazku z ta koniecznoscia dlugotrawalego "porzadkowania" dyscyplinarnie prace, ilu zostalo zdegradowanych,

      Szef MON: W dokumentach wszystko gra
    • 1stanczyk Tlumaczenie wlasnego nieinterweniowania w sprawie 15.01.11, 19:10
      sposobu rozlokowania zaproszonych przez byłego sp Prezydenta Lecha Kaczynskiego gości, takim czy innym zapisem prawnym, regulaminowym, kiedy w grę wchodziło zagrożenie ich życia, gości wśród których znaczącą część stanowiły osoby zajmujące wysokie i odpowiedzialne stanowiska w naszym kraju, zakrawa na jakąś niepojętą kpinę.

      Jak to jest, że kiedy rzeczywiście potrzeba zdecydowania i nieliczenia się z żadnym prawem, kiedy w grę wchodzą żywotne interesy naszego kraju tłumaczymy się istniejącymi regulacjami kompetencyjnymi zabraniającymi takiego działania, dokładnie tymi samymi regulacjami których z drugiej strony na co dzień w ogóle nie przestrzegamy.

      To jest kabaret i stad biorą się nasze postokrągłostołowe pajace polityczne (i nie tylko).

      Szef MON: W dokumentach wszystko gra
      • martusia_krolowa_wolski Miła za każdym razemjechac na Krakowskie 15.01.11, 21:03
        by dac w pysk Lechowi kKczyńsiiemu za łamanie prawa
        i przepisów.

    • eruve.elen Szef MON: W dokumentach wszystko gra 15.01.11, 19:26
      "Ja nic nie wiem, ja mam na wszystko pieczątki, jest burdel ale ja w sumie nic nie mogę, więc jest prawie ok". Ot, cały wywiad w skrócie.

      Wychodzi z tego, że nie tylko jego się powinno wywalić ze stołka, ale cały rząd (i obecny, i parę poprzednich) powinien beknąć za totalny bałagan w przepisach i uprawnieniach, i to nie tylko w wojsku, ale i w ministerstwie.
      Syf totalny.
    • alakyr Klasyczy biurokrata 15.01.11, 19:42
      Odpowiedzialność? To nie ja, ja mam papier. Czy ten papier dobry? Ja go nie sprawdzałem, to inni powinni sprawdzić. Mógł być sfałszowany? Mógł.
      Biedna sirota i pewnie jeszcze wierzy że jest dobrym ministrem.
      • martusia_krolowa_wolski Bo z definicji JEST biurokrata. 15.01.11, 21:01
        To niego nie należy strzelanie do przeciwników, lecz dostarczanie
        broni i amunicji tym co strzelają.
    • herbapol Szef MON: W dokumentach wszystko gra 15.01.11, 20:50
      Nie zanm się na wojsku,ani na procedurach.ale pan minister do tego resortu mi nie pasuje.To,że w Polsce nadużywanie alkoholu jest powszechn.każdy wie.To,że w wojsku się nie pije,tylko chla,każdy wie.Pan tego trendu nie zmienił w czym wydatnie pomagał panu śp.prezydent,blokując awanse i awansując sobie miłych.Tutaj dwuwaładza wynikająca z konstytucji też dała o sobie znać.Współczuję panu,panie Klich,ale odejść pan powinien.Pan nad tym cyrkirm nie zapanuje.
      • axenrolle Re: Szef MON: W dokumentach wszystko gra 15.01.11, 23:23
        Nie będę się wypowiadał na inne tematy tylko skoncentruje się na tym mitycznym piciu w wosku. Owszem w wojsku piło się i to ostro ale było to raczej w pierwszej połowie lat 90-tych. Obecnie w byle jednostce wojskowej pije się zdecydowanie mniej niż w byle jakiej szkole podstawowej. Jestem żołnierzem a żona pracuje w podstawówce wiec wiem co piszę. Oboje nie pijemy .
        • menuet1 Axenrolle 16.01.11, 09:38
          To dlatego stopień sierżanta zachowasz do następnych 'rewolucji'...20 lat???
          • axenrolle Re: Axenrolle 16.01.11, 09:43
            Rewolucje w WP mają miejsce dokładnie co trzy lata a stopień sierżanta miałem 24 lata temu na szkole oficerskiej.
    • krebs06 zalosny 15.01.11, 20:51
      i ten facet jest szefem MONu ? dobrze ze nie ma wojny. Gdyby mial odrobine honoru to dawno sam zlozylby dymisje
      • martusia_krolowa_wolski Żałosny był tamten. Zwierzchnik Sił Zbrojnych 15.01.11, 20:59

        którego jedynym celem w swoim nędznym życiu
        było kombinowanie jakby tu zrobić na złość Donaldowi Tuskowi.
        Gdyby miał trochę honoru, wyskoczyłby z trumny na Wawelu
        i położył się pod płotem, na wiejskim cmentarzu. Najlepiej nieczynnym.



        krebs06 napisał:

        > i ten facet jest szefem MONu ? dobrze ze nie ma wojny. Gdyby mial odrobine hono
        > ru to dawno sam zlozylby dymisje
    • axenrolle Szef MON: W dokumentach wszystko gra 15.01.11, 22:36
      Klich:
      Po katastrofie smoleńskiej na wszelki wypadek kazałem jeszcze raz sprawdzić wykonanie tych zaleceń. Otrzymałem potwierdzenie podpisane już przez nowych dowódców (minister trzyma w ręku te dokumenty).
      Klich:
      - Żeby zadziałało, została nawet wprowadzona nowa ustawa o dyscyplinie wojskowej. Dała dowódcom najniższego szczebla prawo do reagowania dyscyplinarnego, czego wcześniej nie mieli.
      Klich:
      - Minister obrony ma w rękach jeszcze inne narzędzia do sprawdzenia egzekwowania obowiązującego prawa. To Służba Kontrwywiadu Wojskowego i żandarmeria oraz - niepodlegająca ministrowi - Prokuratura Wojskowa.
      Klich:
      - Oczywiście kontrolowałem. Po katastrofie CAS-y została wprowadzona zasada raportowania dwa razy w roku o stanie dyscypliny. W całej armii. Ale odziedziczyłem wojsko, którego główne systemy były rozregulowane, porządkowanie resortu jest długotrwałe. Pełna kontrola byłaby, gdyby minister mógł być w tym samym czasie we wszystkich 1600 jednostkach i stał za plecami wszystkich żołnierzy.

      Gdyby to nie było takie żałosne to nawet bym się trochę uśmiał. Jest pan panie ministrze trzy lata ministrem ON i nic pan nie załapał z mechanizmów rządzących wojskim . W wojsku jest tak że jak każą meldować o wykonaniu czegoś to się melduje i żaden dowódca nie zamelduje kolejnemu przełożonemu że czegoś nie wykonał i to bez względu na to czy to coś jest wykonane czy nie. Żadne sprawdzanie podpisów i odcisków pieczęci niczego tu nie da bo te zawsze będa zgodne. A wie pan dlaczego tak jest? Jeśli nie to panu to obrazowo wyjaśnię biorąc za przykład proces parzenia kawy. U pana w ministerstwie czy w innych instytucjach centralnych jeden nastawia wodę drugi sypie kawę trzeci zalewa wrzątek , czwarty sypie cukier ( jeśli się słodzi) piaty miesza a szósty podoje kawę. Im niższy szczebel dowodzenia tym mniej ludzi uczestniczy w tym procesie a w batalionie czy dywizjonie robi to wszystko jeden człowiek który w tym samym czasie musi jeszcze posprzątac , odebrać kilka telefonów i wiele innych rzeczy. Czy pan wie jak wygląda roczny plan zasadniczych przedsięwzięć batalionu ? Kto to ma realizować i kiedy? Już nie mówię o dziesiątkach przedsięwzięć dodatkowych na już na wczoraj na cito. Bardzo słusznie zauważył jeden z generałów że naszym wojsku jest za dużo wodzów a za mało Indian.To wszytko prowadzi do totalnego wzajemnego oszukiwania się składania nieprawdziwych meldunków i od których tylko się faksy grzeją. I panie ministrze naprawdę przyznanie jakiejś tam władzy dyscyplinarnej dowódcom drużyn nie ma akurat w tym procederze najmniejszego znaczenia. Ale wszelakie zasady rwd jak widzę opanował pan wzorcowo.


    • trajkotek W dokumentach wszystko gra 16.01.11, 00:37
      piękna to muzyka - brawo kompozytor!
    • tow_rydzyk Dosc tej dziecinady. Czas na prokuratora. 16.01.11, 06:27
      Dosc tej dziecinady panowie generalowie. Nie szukajcie kozlow ofiarnych.
      Najwyzszy czas dopuscic do glosu wojskowa prokurature.

      Fakt, ze w ubieglorocznej smolenskiej katastrofie starcilismy dwukrotnie wiecej generalow niz w Katynskim lesie z rak NKWD-zistow w 1940 roku jest ostatnim przykladem samodestrukcyjnej megalomanii niektorych naszych politykow. Nasi nadeci “mezowie stanu” III RP z dyplomami uzyskanymi na PRL-owskich uczelniach, na ktore dostali sie dzieki punktom za swoje robotniczo-chlopskie pochodzenie - w ramach leczenia sie ze slowianskich/wschodnio-europejskich (a moze zachodnio-azjatyckich) kompleksow i z post-komunistycznego kaca - onanizuja sie przed portretami kolejnych amerykanskich prezydentow. Wcale im nie przeszkadza fakt, ze przecietny Amerykanin nie potrafi wskazac Polski na mapie swiata. Dzierzac w drugiej rece lekko zardzewiala szabelke dzielnie i zamaszyscie nia wymachuja w strone sasiadow. Przypomina to troche szczekanie na niedzwiedzia przez malego pudelka...na smyczy. Koniunkturalnie zafundowalismy sobie innych malych pudelkow albo pekinczykow (tez na smyczy) jako nowych egzotycznych sojusznikow. Gruzja - gdzie nie tak dawno na zasadzie staropolskiego “zastaw sie ale postaw sie” nasz s.p. prezydent o wlos (“po raz pierwszy”) nie stracil zycia - jest tego klasycznym przykladem. Mowie o kraju, w ktorym do dzisiaj prawie w kazdym miasteczku i wiosze dumnie stoja pomniki najwiekszego Gruzina wszechczasow Josifa Dzugaszwili...ale oczywiscie o tym nasz dzielny “Maly Rycerz” sp. Prezydent Kaczynski-Wawelczyk i nasze “wolne” media nawet nie smialy i nadal nie smieja wspomniec. Oczywiscie plakat z geba Stalina w Moskwie to prawie anty-polska prowokacja. Lotnisko wojskowe w Smolensku wcale nie odbiega standardami od przecietnych lotnisk wojsk NATO w Iraku czy Afganistanie. Oprocz olbrzymich transportowcow laduja na nich VIP-y z krajow koalicji lacznie z prezydentami USA. Z przyczyn bezpieczenstwa robia to bez zbednego afiszowania sie (wizyty sa zazwyczaj nie zapowiedziane i wie o nich tylko waska grupa wtajemniczonych) na maszynach znacznie wiekszych od prezydenckiego Tupolewa. Jestem ciekaw czy np. L.Kaczynski po otrzymaniu zalecenia ladowania na innym lotnisku od amerykanskiej lub brytyjskiej sluzby naziemnej w pelni by sie do niego zastosowal...Mozna spekulowac ale podejrzewam, ze tak. Ja tymczasem czekam na kolejne absurdalne zarzuty/argumenty PiS-wskiej tuby, jajoglowego bezmozgowca i polinteligenta Rogalskiego. Dam Panu pare pomyslow Panie “mecenasie”: 1) nalezy oskarzyc obsluge smolenskiego lotniska za nie oddanie strzalow ostrzegawczych w kierunku niebezpiecznie obnizajacego pulap prezydenckiego Tupolewa. 2) mozna tez obarczyc stalinowskich oprawcow wina za to, ze przeprowadzili egzekucje na polskich oficerach w miejscu tak bardzo oddalonym od nowoczesnego portu lotniczego godnego samolotu Prezydenta Rzeczypospolitej...Widzi Pan jakie to latwe...Pospolstwo i brukowce to kupia...

      Po kompromitacji smolenskiej, po farse z krzyzem na Krakowskim Przedmiesciu przestalem sie juz dziwic dlaczego na przestrzeni ostatnich paruset lat tak latwo bylo zaborcom upokorzyc, ujarzmic i rozszarpac na strzepy ten nasz - przeciez nie tak maly - Kraj. I to az czterokrotnie...Nie jestem pewien czy za ten stan rzeczy byli odpowiedzialni li tylko nasi oportunistyczni i bezwzgledni sasiedzi badz nasi zazwyczaj fatalnie dobierani i wiarolomni “sojusznicy”...
      Czyzbysmy byli narodem wybierajacym przywodcow bez instynktu samozachowawczego, panstwem w ktorym wszystkie priorytety sa postawione do gory nogami... W tej obecnej, sztucznie zreszta wywolywanej atmosferze ogolnonarodowej paranoi mimo woli nasuwaja mi sie slowa "Zelaznego Kanclerza" - Otto Bismarcka o Polakach : "Wystraczy dac Polakom wladze a sami sie wyniszcza".
      Az przykro patrzec na naszych panikujacych politykow i dostojnikow wojskowych, ktorzy jak dzieci nieudolnie odsuwaja wine jak najdalej od siebie aby ratowac swoje kariery... i twarz , ktora i tak juz dawno utracili.
      Dajmy sobie spokoj z tym zenujacym odwracaniem kota ogonem i po mesku uderzmy sie w piers.
      Czas wyzwolic sie z naszej pieniackiej sarmackiej albo raczej chlopo-panszczyznianej mentalnosci i zachowac sie po dzentelmensku pokazujac tym samym klase/fason naszym sasiadom i swiatu.
      Jak na razie polscy funkcjonariusze panstwowi zamiast zabrac sie do porzadkowania wlasnej stajni Augiasza emocjonalnie reaguja na marginalne szczegoly / przemilczenia w sprawozdaniu MAK-u. W klimacie nadchodzacych wyborow za rada swoich PR-owcow nasi politycy uciekli sie dosc pochopnie i nieroztropnie do topornej reguly, wg ktorej “najlepsza obrona jest atak” i to z oplakanym skutkiem. Bylo to jak musztarda po i tak nie smacznym obiedzie, ktory zreszta sami sobie zgotowalismy.
      Jak wielu forumowiczow mam dosc tego ogolnonarodowego histerycznego rozczulania sie nad soba. Czas na trzezwe myslenie. Wizerunek Polski w swiatowych mediach zostal lekko nadszarpniety. Pora na bardziej wywazony jezyk, na bardziej rozwazna nawigacje dyplomatyczna. To musi nastapic zanim miedzynarodowa opinia publiczna nie straci do nas cierpliwosci i ostatecznie wystawi Nasz Kraj a zwlaszcza jego elity polityczne na medialne posmiewisko.
      Nie jest to tylko sprawa tak opacznie rozumianego przez naszych politykow honoru. Obawiam sie, ze jezeli nie wyciagniemy z tej i wielu poprzednich tragedii nalezytych wnioskow i nie wprowadzimy oprocz zmian personalnych ZELAZNE regulaminy dotyczace bezpiecznego przewozu/podrozowania osob piastujacych najwyzsze funkcje w panstwowie nastepne nieszczescie jest tylko kwestia czasu.

      • 2berber Re: Dosc tej dziecinady. Czas na prokuratora. 16.01.11, 09:46
        tow_rydzyk napisała:
        > Dosc tej dziecinady panowie generalowie. Nie szukajcie kozlow ofiarnych.
        > Najwyzszy czas dopuscic do glosu wojskowa prokurature.

        To takie typowo polskie - ukarać, zemścić się.
        Nikt nie pomyśli o profilaktyce, zapobieganiu, wyciąganiu wniosków, nauce. :-(
        • tow_rydzyk Re: Dosc tej dziecinady. Czas na prokuratora. 16.01.11, 10:42
          2berber napisał:

          > tow_rydzyk napisała:
          > > Dosc tej dziecinady panowie generalowie. Nie szukajcie kozlow ofiarnych.
          > > Najwyzszy czas dopuscic do glosu wojskowa prokurature.

          > To takie typowo polskie - ukarać, zemścić się.
          > Nikt nie pomyśli o profilaktyce, zapobieganiu, wyciąganiu wniosków, nauce. :-(


          Zakonczenie mojego poprzedniego wpisu:

          "Nie jest to tylko sprawa tak opacznie rozumianego przez naszych politykow honoru. Obawiam sie, ze jezeli nie wyciagniemy z tej i wielu poprzednich tragedii nalezytych wnioskow i nie wprowadzimy oprocz zmian personalnych ZELAZNE regulaminy dotyczace bezpiecznego przewozu/podrozowania osob piastujacych najwyzsze funkcje w panstwowie nastepne nieszczescie jest tylko kwestia czasu. "


    • vicheer pieprzony blazen kieruje pieprzonym cyrkiem. 16.01.11, 11:50
      polak i przed i po szkodzie glupi.
    • jur56 Szef MON: W dokumentach wszystko gra 16.01.11, 11:52
      Głownym problemem armii wydaje się być jak określił obecny szef BBN "niska jakość" intelektualna . W armii nie ma kto opracować racjonalne procedury , w związku z tym
      improwizuje się , bezrefleksyjnie przyjmując rozwiązania stosowane przez innych . Ponieważ
      realizuje się to bez koncepii systemowej wynikiem jest zbiór niespójnych zasad
      które trudno realizować . Niestety decyzje obniżające wymagania intelektualno-profesjonalne
      dot. np. oficerów nie rokują szybkiej poprawy sytuacji .
    • realista_1966 Psychiatra ministrem obrony 16.01.11, 14:14
      Z całego artykułu wynika jednoznaczny obraz urzędnika oderwanego od rzeczywistości. Kadra wojskowa ma w dupie jego polecenia i jego autorytet. "Papierkowy" minister i jego "papierkowa" armia. Burdel, burdel i jeszcze raz burdel w armii, no ale mamy ministra psychiatrę, który bardzo ładnie wytłumaczy nam że on nic z tym nie może zrobić. Tragedia.
    • dobroslawa2 Za lotnictwo odpowiadał gen. Błasik 16.01.11, 14:53
      Klich próbował odwołać Błasika ale spotkał się ze wściekłą reakcją bliźniaków i poprzedniego min. obrony, Szczygły. Niestety odpuścił walkę i 10 kwietnia jest tego rezultatem.
      No i wiemy po co LK były potrzebne w samolocie małpeczki.
      Za 0,6 promila traci się prawo jazdy i wylatuje z roboty. A Błasik był w mundurze a nie cywilnym ubiorze.
      • drugilol Re: Za lotnictwo odpowiadał gen. Błasik 16.01.11, 17:40
        skoro klich nie panował nad armią powinien złożyć dymisję argumentując to tym właśnie - teraz jego tłumaczenie jest żenujące.
    • leser.1 Szef MON: W dokumentach wszystko gra 16.01.11, 15:12
      Bo musi grać!

      Lata 1980-82. Jeden z pułków pancernych ŚOW.
      Szwej służby czynnej, tzw." pisarz" raz w miesiącu WYPEŁNIA dzienniki szkoleń kadry jednostki!
      Wystawia oceny; pisze uwagi n/t oficerów (pozytywne), wpisuje tematy szkoleń i ocenę d-cy pułku n/t przeprowadzonych zajęć.
      Pisze raporty n/t zużytych do tego celu środków i materiałów.

      Przez DWA lata nie odbyło się ANI JEDNO szkolenie!
      Wszystko z sufitu!

      Obowiązkowe samodoskonalenie (samokształcenie) oficerów!
      To dopiero były jaja!
      W czasach, gdy byli jeszcze politrucy i komunistyczne obyczaje w wojsku świadkiem takiego sposobu podnoszenia kwalifikacji zawodowych oficerów wojsk pancernych byłem osobiście.

      Coś się zmieniło?
    • anty65 Re: Szef MON: W dokumentach wszystko gra 16.01.11, 15:45
      Nie znam się na broni pancernej, ale chętnie bym się dowiedział, czy piloci wojskowych samolotów transportowych posiadają cywilne licencje ATPL. Niestety, prawda może być gorzka, że wyszkolenie pilotów wojskowych ustępuje wyszkoleniu pilotów cywilnych latających w liniach lotniczych, a chyba jednak powinno być odwrotnie. Podstawą wyszkolenia wojskowych pilotów transportowych powinno być posiadanie cywilnej licencji transportowej, a potem dodatkowo znajomość procedur wojskowych.
      Nie kwestionuję kwalifikacjii pilotażowych polskich lotników, ale żyjemy w czasach pokoju i akurat wyraźne braki w wyszkoleniu w procedurach cywilnych okazują się być największym zagrożeniem.
    • marek.56b Szef MON: W dokumentach wszystko gra 16.01.11, 18:42
      Papier wszystko przyjmnie ale wdrażać to już się niechce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka