paszkaa
18.01.11, 11:56
Nie chcę być ostatnim szczęśliwcem i dlatego uważam, że należy podjąć walkę o teatr artystyczny niż skazywać go na unicestwienie: "Walka o polski teatr po zjednoczeniu Europy może lada chwila okazać się zadaniem równie wyzywającym, co sto lat temu. Znaczenie teatru w walce o rdzeń naszej kultury, o polski język, o pełnię i piękno słowa wzrasta dziś z każdym dniem wobec spustoszeń jakie poczyniły w nim wydarzenia historyczne i cywilizacyjne.
Mam tu na myśli zarówno silną falę języka angielskiego, jaka wdarła się w procesy formotwórcze języka polskiego, jak i język wszechobecnych mediów.
Wielonakładowe gazety często dostosowują swój język do poziomu najlepszej sprzedawalności. Język telewizji grzeszy szczególnym rodzajem powierzchowności - speakerskim luzem i pseudosalonowością. Strony internetu upowszechniają wszelkie błędy i przyzwyczajają do wszelkich błędów. Agresywna reklama w celach komercyjnych skutecznie fałszuje relacje semantyczne i semiotyczne. Wobec obniżającego się poziomu edukacji w sferze mowy i ekspresji słownej walka o teatr słowa i sensu nabiera barw heroizmu...
Czasami wydaje się, że zrozumienie władz kraju i naszego regionu dla teatru wydaje się rosnąć z każdym dniem. Z drugiej jednak strony pamiętamy, że gdy tylko tempo rozwoju gospodarczego w Polsce nieco spadło znalazło się mnóstwo powodów by teatr postawić w pierwszej linii ofiar cięć w budżecie państwa. To powtarzające się cyklicznie zjawisko ekonomiczne każe się nam zastanawiać zarówno nad formami finansowania teatru, jak i nad stanem świadomości roli teatru w procesie społecznym i życiu poszczególnych obywateli. Wątpliwości, które pojawiają się wraz z tego typu namysłem, a które dotyczą teatru jako wartości można przezwyciężyć przywołując historię naszej kultury, jej rolę w odzyskaniu państwowości oraz pamięć życia i dzieła ludzi pokroju Edwarda Krasińskiego. Jego wyczucie porządku wartości i poczucie odpowiedzialności wobec późnych wnuków, postawi nam kolejne pytanie, dotyczące rozwoju wyczucia wartości i ich nowych hierarchii, przewartościowań i zafałszowań wytworzonych w warunkach niepodległości i demokracji.
Nie sposób uciec od kwestii, czy jest dziś w Polsce osoba, która z takim oddaniem i konsekwencją umiałaby podjąć walkę o polski teatr.
A jeśli pytanie, które stawia nam pamięć o życiu Edwarda Krasińskiego nie znajdą dziś dobrej odpowiedzi, nie powinniśmy się czuć zwolnieni z zadawania ich sobie" - to tylko fragment z publikacji Teatru Polskiego w Warszawie, ale jakże znaczący...