Dodaj do ulubionych

Fejs bestii

13.02.11, 14:00
Widziałam te komentarze na fb i aż mi się zimno robiło... Wielkie oburzenie z powodu psa, a jak sąsiad codziennie bije żonę, albo dziecko molestuje, to nikt się nie odezwie, bo przecież to "rodzinne sprawy". To co zrobili ci chłopcy jest ohydne, ale można ich w pewien sposób usprawiedliwić: bezmyślnością, kulturą, w jakiej zostali wychowani (na wsi zwierząt nie traktuje się osobowo), może niedostatecznym wysiłkiem wychowawczym. Natomiast tej fali nienawiści ludzi wykształconych i teoretycznie "wrażliwych moralnie" nic nie usprawiedliwia. Takie odczłowieczanie jednostek niepasujących do człowieczeństwa skojarzyło mi się z akcjami propagandowymi nazistów albo Hutu wobec Tutsi przed 1994r... :/
Obserwuj wątek
    • massila Re: Fejs bestii 13.02.11, 14:02
      *do społeczeństwa
      • watersnakes2 Re: Fejs bestii 14.02.11, 07:45
        > To co zrobili ci chłopcy jest ohydne, ale można ich w pewien sposób usprawiedliwić: > bezmyślnością, kulturą, w jakiej zostali wychowani (na wsi zwierząt nie traktuje się osobowo), może niedostatecznym wysiłkiem wychowawczym.

        Idac tym tropem mozna wszystko usprawiedliwic i pochylic sie nad tym. Na krzywdzeniem kazdej slabszej stoty, bo masz taki kaprys, bo Ci sie nudzi, bo ojciec tlukl Cie w domu...
        To moze w ogole ich nie skazywac, a zafundowac wakacje zeby sie ci biedny zestresowani chlopcy wyleczyli z frustracji?
        • aaron_agorenstein Chodzi o proporcje 14.02.11, 17:37
          Dzika chęć mordowania ludzi, którzy zabili psa, to przegięcie. Można też proponować obcinanie rąk chłopcom, którzy rzucają kamieniami we wróbelki. No a za zabicie żaby to już powinna być czapa.
        • dalacin4 Re: Fejs bestii 10.03.11, 14:15
          dokładnie, massila jest idiotką, podążając tropem jej wywodów taka hołota jak: Himmler, Hitler, Frank i inne tego typu śmieci zasługują na usprawiedliwienie,
          jestem za zabijaniem takich śmieci i tak nic z takiego ścierwa nie wyrośnie, po co to utrzymywać, że niby jak posiedzą w sanatorium gdzie nie będą musieli pracować na dach nad głową i żarcie, to zmienią swoje podejście do życia?
    • postnihilism Re: Fejs bestii 13.02.11, 18:05
      Zanim ktoś dołączy do grupy, która idzie linczować może powinien chwilę pomyśleć czy kiedyś taka grupa nie przyjdzie kiedyś po tego ktosia. Powód zawsze się znajdzie.
    • darr.darek Re: Fejs bestii 13.02.11, 20:00
      A czy lewicowi ideolodzy z GW wyobrazili już sobie jakie rozkazy dostaliby, gdyby oburzenie zwykłych ludzi dotyczyło morderców, którzy w straszliwy sposób zamordowali człowieka ?

      Bo ja wiem, jakie wytyczne poszłyby z góry:
      Nie można być tak okrutnym wobec "biednych, skrzywdzonych przez los" zbrodniarzy. Nie można nawoływać do przywrócenia kary śmierci. Nieważne czy morderca wychowywał się w biedzie czy w dobrobycie, zapewne brakło nadzoru lewicowych instytucji nad wychowaniem takiego osobnika. Nie wolno surowo karać, bo morderstwo każdemu się może zdarzyć, należy tylko dbać, aby stosowne instytucje miały prawo wglądu w wychowanie i w życie każdego człowieka w lewicowym kraju.

      No, chyba musicie przyznać, że tak właśnie to wyglądałoby, lewe marionetki.


    • anus_dei Re: Fejs bestii 13.02.11, 20:27
      Masz oczywiście 100% racji, ale to jest wszystko niestety bardzo ludzkie. Zarówno to, co zrobili ci kretyni z psem, jak i ich internetowi prześladowcy. Środowiska niektórych intelektualistów chciałyby, żeby agresja w człowieku po prostu zniknęła. A to niemożliwe. Ludzie mają ją w sobie. Zarówno zapite wsiowe młoty, jak i delikatne brunetki z miast, czytające Miłosza i Dostojewskiego. Coś, co wyewoluowało w toku setek tysięcy lat doboru naturalnego jako cecha decydująca o przystosowaniu do środowiska nie zniknie nagle tylko dlatego, że wyszliśmy z jaskiń i zbudowaliśmy miasta. W kulturze i cywilizacji żyjemy krótko, na poziomie genetycznym przystosowani jesteśmy do dżungli.
      Pan wielce subtelny i brzydzący się naturalnymi ludzkimi odruchami autor artykułu, jak również wielce szacowny profesor-ekspert, sami nawet mogą sobie nie zdawać sprawy, że w każdej chwili może nadejść moment, kiedy ich społeczna fasada wystudiowanej subtelności pęknie i przez szczelinę wyjdzie dziki, łaknący krwi człowiek pierwotny.
      Oczywiście nie popieram tej ohydnej nagonki internetowej, trzeba to piętnować, ale trzeba też przyjmować fakty do wiadomości - ludzie czasem przesadzają w reakcjach, ale generalnie chcą świata sprawiedliwego, bo w nim czują się bezpiecznie, a elementarne poczucie bezpieczeństwa jest im niezbędne do życia. I to nie jest nic zdrożnego, złego, paskudnego czy nikczemnego. Wyrok w zawieszeniu za bestialstwo NIE JEST sprawiedliwy. Problem leży więc nie tyle w ludziach, którzy przecież en masse nagle się nie zmienią, tylko w niesprawiedliwym prawie, którego ludzie nie rozumieją.
      • sy-g Re: Fejs bestii 13.02.11, 21:27
        Wiesz co, nie odniosłem wrażenia, by autor artykułu czy cytowany profesor nie byli tego świadomi, wręcz przeciwnie.
    • kadykianus Zagalopowali się w tym żalu za kundlem. 13.02.11, 21:14
      Widać tutaj jak bardzo ważne jest prawo. Inaczej ludzie zaczęliby się wyżywać na innych ludziach pod takim czy innym pretekstem.
    • ubiquitousghost88 Ludzie zeszli na psy. Pozakładać im obroże! 13.02.11, 21:17
      • thobold Re: Ludzie zeszli na psy. Pozakładać im obroże! 13.02.11, 22:02
        Gdy założszysz ludziom oboroże jak psom, staniesz się hyclem.
    • kinlej Fejs bestii 13.02.11, 22:15
      Ale w niedzielę do kościółka chodzą, Jana Pawła II wielbią. A uczył Chrystus, miłujcie nieprzyjaciół swoich. Co z tego?
    • maura4 Fejs bestii 13.02.11, 22:20
      Jakoś nie potrafię wykrzesać z siebie współczucia wobec ludzi, nie mających litości dla istot żywych. Człowieka, zwierzęcia wszystko jedno. Tez snują mi się po głowie różne złe myśli. Nie wyznaje też zasady, że życie każdego jest tyle samo warte. Czy życie człowieka ratującego ludzi i zwierzęta jest tyle samo warte, co mordercy i oprawcy ? Mnie to się nie równoważy. Nie jestem chyba zdolna brać udziału w linczu, ale na pewno jestem zdolna do odtrącenia i nie okazywania szacunku ludziom na to miano nie zasługującym. Ten Piotrek nie rozumie co zrobił. Usprawiedliwia się tym, że był pijany, że inni we wsi mordowali psy. Żadnej skruchy, żadnej refleksji. Jego rodzina również. Nie lubię wsi. Nie znam wsi i znać nie chcę. Wiejska moralność jest nie do przyjęcia.
      • ikropka.blrg Re: Fejs bestii 13.02.11, 23:54
        nie jest warte tyle samo, masz rację. ci chłopcy, to zwyczajne gnidy. ale musi być nienaruszalne(tak samo jak życie psa z resztą), bo w przeciwnym wypadku granica usprawiedliwiająca odebranie go będzie się przesuwać po trochu, ale skutecznie do momentu, kiedy wszyscy będziemy "zasługiwać" na śmierć.
        a co do wsi: jeśli sama się przyznajesz, że nie znasz, to trochę głupio generalizować.
      • quant34 Re: Fejs bestii 14.02.11, 00:18
        maura4 napisała:

        > Jakoś nie potrafię wykrzesać z siebie współczucia wobec ludzi, nie mających
        > litości dla istot żywych.

        Większość ludzi nie potrafi i nie ma w tym ani niczego złego, ani niezrozumiałego. Całkowicie podzielam Twoje odczucia, a jednocześnie nie uważam się za żadnego linczownika.

        > Czy życie człowieka ratującego ludzi i zwierzęta jest tyle samo warte
        > co mordercy i oprawcy ?

        A czy ktoś twierdzi, że jest? Ludzie są równi wobec prawa, co oznacza że nikogo nie można bezkarnie skrzywdzić oraz że każdy z chwilą urodzenia nabywa określone prawa (do życia, do wolności itp.) I to wszystko - na tym kończy się rzeczywista równość i wszelki egalitaryzm. Wartość poszczególnych ludzi w sposób oczywisty się różni od siebie. Także śmierć jednego jest większą stratą dla społeczeństwa, niż innego. Nikt rozsądny temu nie przeczy. Masz absolutną rację, że życie zwyrodnialca jest w sensie moralnym mniej warte niż człowieka ratującego innych. Co oczywiście nie oznacza, że temu pierwszemu wolno odrąbać łeb.

        > Ten Piotrek nie rozumie co zrobił. Usprawiedliwia się tym, że był pijany, że inni we wsi mordowali psy. Żadnej skruchy, żadnej refleksji.

        Niekoniecznie. Istnieją ludzie faktycznie niezdolni do refleksji nad własnym okrucieństwem i do jakiejkolwiek skruchy. Takimi osobami są psychopaci czy ludzie nie posiadający uczuciowości wyższej. Są najczęstszymi sprawcami brutalnych zbrodni. Nie jestem jednak przekonany czy owy Piotrek jest psychopatą. Jest całkiem możliwe, że jakaś refleksja jednak ulęgła się w tym tępym łbie, ale się do tej refleksji nie przyznaje. Często tak się dzieje w przypadku ludzi powszechnie potępianych. Z powodu poczucia osaczenia brną w zaparte, bo nie mają innego wyjścia (a przynajmniej tak sądzą). Jest to zjawisko dość często obserwowane w sprawach karnych. Sprawca w rzeczywistości żałuje tego, co zrobił, jednak skruchy nie okazuje ponieważ boi się, że otoczenie zinterpretuje tę skruchę jako jego słabość. Żeby było ciekawiej, taka postawa wcale nie dotyczy tylko ludzi prymitywnych. Nie wiem jak to jest w tej sprawie, bo w tym przypadku może rzeczywiście chodzić o sposób postrzegania zwierząt jako przedmiotów. W przypadku wyrządzenia krzywdy człowiekowi, postawy sprawców jest łatwiej interpretować.

        > Nie lubię wsi. Nie znam wsi iznać nie chcę. Wiejska moralność jest nie do przyjęcia.

        Myślę, że to nie jest kwestia moralności. Wartości moralne są na wsi takie same, jak w mieście. Inna jest natomiast mentalność i przyzwyczajenia. To właśnie na wsi od wieków szlachtowano zwierzęta, stąd ludzie tam mieszkający są przyzwyczajeni do ich zabijania. Zapewniam Cię, że byłabyś równie zszokowana po wizycie w cywilizowanej rzeźni, gdzie z zachowaniem wszelkich norm zabijania, szykuje się Twój przyszły posiłek. Po prostu człowiek, który nigdy nawet nie widział zabijania, ma inny poziom wrażliwości. Wychowując się na wsi, człowiek ma niewielkie szanse aby już w dzieciństwie nie zobaczyć np. świniobicia. To go oswaja z widokiem cierpienia zwierzęcia i ze świadomością, że "to jest normalne". Od takiego "normalnego" stanu, do dopuszczenia się zbędnego okrucieństwa, jest już niedaleka droga. Dlatego właśnie to ludność wiejska jest bardziej predysponowana do okrucieństwa wobec zwierząt (w ujęciu statystycznym, bo oczywiście w miastach także zdarzają się ludzie okrutni dla zwierząt). Co więcej, śledząc historię, okazuje się, że najpotworniejszych rzezi popełnionych na ludziach, także dopuszczali się najczęściej właśnie mieszkańcy wsi. Mordy popełniane przez wojsko tej czy innej armii, rzadko były tak krwawe i okrutne jak mordy popełnione podczas powstań chłopskich. Wynika to dokładnie z tego samego zjawiska - oswojenia z zabijaniem jako takim. Podsumowując, chyba nie można powiedzieć aby to wielska moralność była nie do przyjęcia. Raczej ludziom, dla których zabijanie jako takie jest czymś wstrętnym, trudno zaakceptować postawę polegającą na traktowaniu zabijania jako czegoś zwyczajnego. Ja też nie chciałbym tak się znieczulić, ale z drugiej strony nie byłbym taki skory do odsądzania wsi od czci i wiary. W końcu to właśnie wieś nas żywi. Z dwojga złego, skoro zwierzęta muszą być zabijane abym ja miał co żreć, to wolę aby te paskudne zadanie spoczywało na kimś innym. Pamiętaj, że dla takiego Piotrka, różnica pomiędzy świnią, którą się morduje "normalnie" i psem, którego się morduje wbrew zwyczajowi, różnica może być całkiem niewielka. To dla Ciebie różnica jest wielka, bo świnię jesz, a psa głaszczesz. Żeby była jasność, nie zamierzam w jakimkolwiek stopniu usprawiedliwiać czynu tego człowieka. Zabijanie dla pozyskania żywności jest smutną koniecznością, ale zabijanie dla zabawy jest czymś absolutnie wstrętnym i to na gruncie wszelkiej moralności.
        • wiolk.a Re: Fejs bestii 14.02.11, 00:53
          O do diaska co za bzdury.Na jakiej podstawie twierdzisz,że ludnośc wiejska jest bardziej predysponowana( chyba nie rozumiesz znaczenia tego słowa) do okrucieństwa wobec zwierząt?"w ujęciu statytycznym"- co to w ogóle znaczy? Znasz takie statystyki?Ja chętnie bym się z nim zapoznała.Kolejna bzdura:" najpotworniejszych rzezi popełnionych na ludziach, także dopuszczali się najczęściej właśnie mieszkańcy wsi"
          O rany ,ręce opadają.Mam rozumieć,że np. hitlerowcy rzeżnicy w "ujęciu statystycznym" najczęściej mieli pochodzenie chłopskie?Przeciez to kłamstwo.Byli to ludzie wykształceni,oczytani.Nie chcę mi się już nawet tych wypocin komentowć. Wiocha to nie tylko miejsce zamieszkania to takze stan umysłu.
          • pan_pilsudski Re: Fejs bestii 14.02.11, 01:24
            "O rany ,ręce opadają.Mam rozumieć,że np. hitlerowcy rzeżnicy w "ujęciu statystycznym" najczęściej mieli pochodzenie chłopskie?Przeciez to kłamstwo.Byli to ludzie wykształceni,oczytani"

            Nie do końca, większość z nich pretendowała do bycia kulturalnymi. Pochodzili z dość nędznych rodzin, trzeba im to przyznać.

            Za to co do okrucieństwa - faktycznie zaprzeczyć trudno, iż hitlerowcy byli bardzo okrutni. Ale z drugiej strony, byli mniej 'krwawi' (w odniesieniu do sposobu zabijania, nie do liczby zabitych) niż chłopscy buntownicy.
          • quant34 Re: Fejs bestii 14.02.11, 19:02
            wiolk.a napisała:

            > O do diaska co za bzdury.

            Z gwałtowności Twojej reakcji wnioskuję, że poczułaś się urażona moimi wywodami. Nie taka była jednak moja intencja aby deprecjonować mieszkańców wsi. Jeżeli moją wypowiedź odczytałaś w taki sposób to przepraszam.

            > Na jakiej podstawie twierdzisz,że ludnośc wiejska jest
            > bardziej predysponowana( chyba nie rozumiesz znaczenia tego słowa) do okrucień
            > stwa wobec zwierząt?

            Owszem rozumiem co znaczy słowo "predysponować" - zupełnie niepotrzebna złośliwość z Twojej strony. Na jakiej podstawie przyjmuję, że tak jest? Na podstawie badań dotyczących zjawiska oswajania z przemocą. Zabijanie zwierząt jest formą przemocy wobec istot żywych. Komuś kto zabija w ogóle, łatwiej jest pokonać opór psychiczny przed okrucieństwem. Prosty przykład: dwie osoby - jedna zabijała w życiu co najwyżej muchy i druga będąca zawodowym rzeźnikiem. Jak myślisz której z tych osób byłoby łatwiej zadać okrutną śmierć zwierzęciu? Nie twierdzę, że mieszkańcy wsi są z natury okrutnikami, twierdzę jedynie, że wśród mieszkańców wsi łatwiej znaleźć człowieka, dla którego zastosowanie okrucieństwa wobec zwierzęcia wymaga pokonania mniejszych oporów psychicznych.

            > "w ujęciu statytycznym"- co to w ogóle znaczy?

            Właśnie to, co napisałem wyżej. To, że w danym środowisku znajdzie się więcej ludzi o określonych cechach jest ujęciem statystycznym. Odmienne ujęcie - indywidualne - wymagałoby operowania przykładami konkretnych osób.

            > Kolejna bzdura:" najpotworniejszych
            > rzezi popełnionych na ludziach, także dopuszczali się najczęściej właśnie
            > mieszkańcy wsi"

            Nie, to nie jest bzdura. Rozumiem, że historia wojen nie jest Twoją mocną stroną. Masz do tego oczywiście prawo, ale nie zastępuj wiedzy historycznej swoim oburzeniem. Różnica pomiędzy sposobami dokonywania rzezi przez żołnierzy oraz przez chłopstwo jest wyraźna. Istnieją dziesiątki przykładów na prawdziwość tej tezy i wiele opracować historycznych, w których ta teza jest dowodzona. Nie będę Ci robił wykładu z historii, ponieważ Twoja agresja raczej nie PREDYSPONUJE Cię do zmiany poglądów pod wpływem faktów ;) Jednak nie zaszkodzi Ci jeżeli sobie poczytasz przykładowo o rzezi galicyjskiej, powstaniu tambowskim czy średniowiecznych powstaniach chłopskich.

            > O rany ,ręce opadają.Mam rozumieć,że np. hitlerowcy rzeżnicy w "ujęciu statyst
            > ycznym" najczęściej mieli pochodzenie chłopskie?

            Nie, nie masz tak rozumieć, ponieważ niczego takiego nie napisałem. Wśród hitlerowców było niewątpliwie sporo okrutników, jednak hitlerowcy mordowali przede wszystkim pod kątem skuteczności i masowości. Podobnie jak inne armie, które w historii dopuszczały się masowych mordów, najczęściej zabijali szybko. Jednak przykładowo ukraińska Czerń szybko już nie zabijała. Popytaj ludzi, którzy przeżyli rzeź wołyńską a przekonasz się jaka była różnica pomiędzy mordami popełnianymi przez samą UPA, a przypadkami gdy UPA posiłkowała się "usługami" ukraińskiego chłopstwa. To oczywiście tylko przykłady. Można ich mnożyć wiele, samo zjawisko natomiast polega przede wszystkim na oswojeniu z ubojem i stosowaniu swoistego rodzaju analogii gdy chłopstwu przychodziło zabijać ludzi. Hitlerowcy używali głównie broni palnej bo tego ich uczono, chłopi - noży i siekier, ponieważ takie mieli doświadczenia z ubojem zwierząt. Może dla Ciebie nie ma różnicy, ale ja bym jednak wolał śmierć od kuli, bo w powszechnym przekonaniu, jest to śmierć mniej okrutna niż szlachtowanie.

            >Nie chcę mi się już nawet tych wypocin komentowć.

            A któż Cię zmusza? :) Popracuj trochę nad swoją agresją. Jest zupełnie niepotrzebna i wcale nie przydaje Ci waloru przekonywania. Obawiam się, że Twoja gwałtowna reakcja na mojego posta jest wyrazem jakichś kompleksów na tle pochodzenia wiejskiego. Zupełnie moim zdaniem nieuzasadnionych, bo mieszkańcy wsi nie są gorszymi ludźmi. Po prostu mają odmienne doświadczenia, co rzutuje na ich mentalność, ale to nie jest sąd wartościujący.

            > Wiocha to nie tylko miejsce zamieszkania to takze stan umysłu.

            Nazywanie "wiochą" kołtuństwa, bezmyślności, braku kultury czy nadrabiania chamstwem braku wiedzy, jest moim zdaniem obraźliwe dla wsi.Dlatego właśnie wolę sformułowanie "prymitywizm" :)

            • wiolk.a Re: Fejs bestii 14.02.11, 22:37
              Ależ zupełnie się nie poczułam obrażona.Urazić mnie może tylko osoba bliska, osoba na której mi zależy.Wiem na czym polega statystyka, chodzi mi raczej o ten zbitek słów:"ujęcie statystyczne"- to jakiś telewizyjny bełkot W ogóle dużo w tych Twoich wywodach takiego bełkotu(oczywiście nie możesz się poczuć urażony).Prosiłam żebyś to"ujęcie statystyczne" poparł wynikami badań- chyba nie stworzyłeś ich sobie tylko we własnej głowie. Konkretne socjologiczne badanie- chętnie się z nim zapoznam.
              Oczywiście ja też wolałabym śmierć od kuli.Chyba,że trafiłabym do jakiegoś obozu zagłady, gdzie umierałabym w powoli śmiercią głodową i codziennie patrzyła jak ludzie znikają w komorach gazowych.Owszem hitlerowcy używali broni palnej do mordowania.Ale oprócz tego stworzyli całą machinę do powolnego zabijania, katowania i upadlania ludzi.Ale kto jak kto ale taki znawca historii powinien o tym wiedzieć. Chłopi używali noży i siekier nie dlatego,że mieli takie doświadczenia z ubojem ale dlatego ,że często innej broni nie mieli(patrz Powstanie Kościuszkowskie) .Nie jestem agresywna mam prawo buntować się przeciwko głupocie, szufladkowaniu ludzi,pseudonaukowym wywodom,stereotypom, hipokryzji ,bo czy nie jesteś hipokrytą kiedy piszesz,że zabijanie zwierząt dla pozyskania żywności jest smutną koniecznością?To nie jest smutna konieczność to jest Twój wybór.I to jest właśnie kołtuństwo albo wiocha(niepotrzebne skreślić).Kompleksy owszem mam, bo mogłabym mniej ważyć , mieć dłuższe nogi.A tak w ogóle jak się tak zastanowić i zagłębić to wszyscy mamy wiejskie pochodzenie- czyli jak mam rozumieć wszyscy jesteśmy "predysponowani " do okrucieństwa.
              • quant34 Re: Fejs bestii 15.02.11, 09:00
                Obawiam się, że dalsza dyskusja nie ma sensu. Plujesz jadem i się wyzłośliwiasz zastępując argumenty atakami osobistymi, a tak dyskutować się nie da. Je tu nie piszę za karę, więc nie widzę powodu aby się z Tobą użerać, tak więc na tym skończę.

                ps.

                naprawdę popracuj nad swoja agresją. Nad kulturą osobistą także.
                • wiolk.a Re: Fejs bestii 15.02.11, 17:43
                  Ja przepraszam bardzo ale ja kulturalnie i osobiście chciałam tylko napisać Psze Pana ,że pracuję się nad czymś pragnąc to np. udoskonalić.Ganisz mnie za moją niby agresje(i to niby nie jest atak osobisty?) a potem każesz mi nad nią pracować?To mam być bardziej agresywna?
                  Ale może mój chłposki rozum tego nie ogarnia?Wszystko możliwe.
                  Nad kulturą osobistą mogę popracować- w końcu nikt nie lubi jak mu słoma z butów wystaje.Życze więc panu bardzo kultuarlnie miłego dnia.Pozdrawiam serdecznie. Miło było.
                  P.S.Moze tak więcej luzu.:)?
            • wiolk.a Re: Fejs bestii 14.02.11, 23:05
              A i jeszcze jedno walory mogą być np. turystyczne, przyrodnicze.Ale "walory przekonywania".Skąd Ty bierzesz takie słownictwo?Pozdrawiam.Pa Pa:
        • takisobienik Re: Fejs bestii 14.02.11, 14:44
          > Wychowując się na wsi, człowiek ma niewiel
          > kie szanse aby już w dzieciństwie nie zobaczyć np. świniobicia. To go oswaja z
          > widokiem cierpienia zwierzęcia i ze świadomością, że "to jest normalne". Od tak
          > iego "normalnego" stanu, do dopuszczenia się zbędnego okrucieństwa, jest już ni
          > edaleka droga.

          Bredzisz. To nie działa w ten sposób.
          Gdyby tak było, to u moich rodziców wychowanych i mieszkających na wsi psy i koty nie miałyby takich warunków, jakie mają - a mają niezłe. I w tymże domu nie wychowalibyśmy szpaka, bociana i paru innych zwierząt, którym zabrakło szczęścia w ich naturalnym środowisku.
          • quant34 Re: Fejs bestii 14.02.11, 19:13
            takisobienik napisała:

            > Bredzisz. To nie działa w ten sposób.
            > Gdyby tak było, to u moich rodziców wychowanych i mieszkających na wsi psy i ko
            > ty nie miałyby takich warunków, jakie mają - a mają niezłe. I w tymże domu nie
            > wychowalibyśmy szpaka, bociana i paru innych zwierząt, którym zabrakło szczęścia
            > w ich naturalnym środowisku.

            Uzasadniasz twierdzenie ogólne, przykładem indywidualnym. W ten sposób można uzasadnić absolutnie każde twierdzenie. Przykładowo "wszyscy Murzyni to lenie, bo mój sąsiad Murzyn jest leniem". To dobrze, że Twoi rodzice nie znieczulili się na cierpienie zwierząt, jakkolwiek trudno mi to oceniać, bo nie podałeś żadnych szczegółów. Byli z tym oswajani? Sami dokonywali uboju? Może Twoich rodziców mój wywód po prostu nie dotyczy? Co do tezy, którą formułowałem poprzednio, zapewniam Cię, że to jednak działa w ten sposób. Ludzie oswajani z określonym widokiem od dziecka, mają mniejsze opory nie tylko aby patrzeć, ale i aby robić. Nie dotyczy to zresztą tylko zabijania zwierząt, ale każdego działania wywołującego silne emocje. W psychologii nazywa się to approach-avoid syndrome i było badane setki razy (sorry, ale nie wiem jak to się nazywa po polsku).
            • takisobienik Re: Fejs bestii 14.02.11, 22:26
              > Uzasadniasz twierdzenie ogólne, przykładem indywidualnym. W ten sposób można uz
              > asadnić absolutnie każde twierdzenie.

              Ty w ogóle nie uzasadniasz. Ja twierdzę tylko, że mieszkańcy wsi nie są wbrew twoim opiniom predysponowani do łatwiejszego zabijania. Nie wszyscy też mają do czynienia z przysłowiowym świniobiciem.

              > Może Twoich rodziców mój wywód po prostu nie dotyczy?

              Na szczęście nie. Podobnie jak wielu znanych mi osób wychowanych/mieszkających na wsi.

              > Ludzie oswajani z określonym widokiem od dziecka, mają mniejsze opory nie tylko aby patrzeć, ale i aby robić. Nie dotyczy to zresztą tylko zabijania zwierząt, ale każdego działania wywołującego silne emocje.

              Hehehhe, czyli każdy jest predysponowany do ssania w wieku dorosłym kobiecej piersi.
      • wiolk.a Re: Fejs bestii 14.02.11, 00:20
        Och,ach "wiejska moralność" jest nie do przyjęcia.Nie ma to jak "miejska moralność"przywiązać psa do drzewa ,bo nie ma co z nim zrobić kiedy się jedzie na wakacje.A ponieważ na wakacjach" pan miejski"i ma dużo atrakcji to kto by tam myślał o psie umierającym w męczarniach.Wersja " miejska" łagodna- wykopać psa z pędzącego samochodu, bo się znudził.
    • drupal Fejs bestii 13.02.11, 22:35
      Bridges w tym nowym westernie takich młodych indiańców, co znęcali się nad mułem traktował prosto - z kopa. Bez agresji, spokojnie - z kopa.
      Może nie było to poprawne politycznie, ale było po prostu poprawne.
      A czym się różnią tamte indiańskie sieroty od naszych? Nie ma ich kto potraktować z kopa.
    • quant34 Re: Fejs bestii 13.02.11, 23:38
      massila napisała:

      > Widziałam te komentarze na fb i aż mi się zimno robiło...

      Sądzę, że ulegasz pewnemu, dość charakterystycznemu, złudzeniu realizmu tych wszystkich internetowych gróźb. Na tym zjawisku opiera się zresztą cały artykuł. Złudzenie polega na przekonaniu, że ci wszyscy ludzi deklarują coś, co po pierwsze naprawdę chcą zrobić, a po drugie są do tego zdolni. Tymczasem ani nie chcą, ani nie są zdolni. Doniesienie o przypadku bezmyślnego (a wiec zbędnego) okrucieństwa wobec bezbronnego zwierzęcia, w każdym normalnym człowieku budzi silne emocje. Gdyby jednak ten człowiek miał możliwość coś z tym zrobić (np. ukarać sprawców) to w większości przypadków postąpił w sposób akceptowalny czyli "cywilizowany". Ponieważ jednak oprócz obrzydzenia, oburzenia, złości i żalu, dominującą emocją takiej osoby jest poczucie bezsilności, rodzi to frustrację, którą pragnie jakoś odreagować. Takiemu odreagowaniu służy wypisywanie bredni jak to będzie mordować bestię, gróźb i życzeń śmierci. To nie są rzeczywiste zamiary, to forma rozpaczy nad własną bezsilnością. Owszem, w pewnych okolicznościach grupa ludzi pod wpływem silnych emocji może zadziałać wedle prawideł psychologii tłumu i kogoś zlinczować, ale to nie jest taka sytuacja. Internauci pogrożą, poopisują niestworzone tortury dla sprawców zabicia psa, po czym zajmą się innymi sprawami jak już emocje opadną. Wmawianie ludziom, że te wszystkie wpisy są wyrazem rzeczywistych zamiarów i zdolności do linczu, jest niepoważne i przeczy dawno zweryfikowanej wiedzy na temat ludzkiej natury. Gdyby od słów powodowanych frustracją do mordu była tak krótka droga, to ludzkości już dawno by się wymordowała. Podsumowując, nie jest z ludźmi jeszcze tak źle. Co oczywiście nie oznacza, że nigdzie nie znalazłby się człowiek, który naprawdę mógłby zabić w zemście za okrucieństwo wobec zwierząt. Pewnie by się znalazł, ale te tysiące internautów, którzy wypisywali takie rzeczy, to w 99,99% nie są tacy ludzie. Zawsze mnie bawi łatwość, z jaką ludzie mówią bądź piszą "mógłbym takiego zabić". Właśnie bawi, a nie przeraża, bo w przeciwieństwie do tej całej internetowej społeczności linczowników, wielokrotnie zetknąłem się z prawdziwymi zabójstwami. Zapewniam Cię, że większość ludzi, którzy wypisują jakiem torturom poddaliby sprawców zabicia psa, porzygałaby się już przy samym oglądaniu zdjęć z sekcji zwłok, nie mówiąc już o torturowaniu człowieka. Zabić wbrew pozorom nie jest tak łatwo. Nawet zatwardziali bandyci często doznają traumy zabijając człowieka i nierzadko trudno im pokonać opór psychiczny aby pociągnąć za spust, nie mówiąc już o zabijaniu w sposób okrutny (to a propos tych wszystkich deklaracji, jak to sprawcom "odrąbią głowy"). Zdolny do odrąbania komuś głowy jest promil populacji. Co innego wojna czy fala ludobójstwa, kiedy duże ilości ludzi stopniowo oswajają się ze zbrodnią i okrucieństwem, tak że ich normalna ludzka wrażliwość ulega stępieniu. Tutaj jednak mamy do czynienia z normalną rzeczywistością tworzoną przez ludzi żyjących z normalnych warunkach. Dlatego jeszcze ram podkreślam: bez względu na to, co ci ludzie wypisują, nie byliby zdolni do spełnienia swoich gróźb.
      • sal11 10% z nich gotowa zrobić cokolwiek, dla poklasku 14.02.11, 00:47
        ... jak 100 000 osób krzyczy, że trzeba w morde dać, to tacy, co potrafią tylko to, chętnie zgłoszą się na ochotników.

        A poza tym - idzie w świat wiadomość - wp******isz winnemu - to wszyscy są z Tobą. Tylko kto potem roztrzyga o winie? Ten kto w morde daje, oczywiście.

        Rośnie kolejne pokolenie blokowców, co za honorowe uważają lanie po mordach, a może i nóż w żebra? Czasy Czerniakowa ~1930 minęły, nie potrzeba już takich bohaterów. Nawet w wojsku liczy się dziś wytrwałość, opanowanie i profesjonalizm.
      • massila Re: Fejs bestii 14.02.11, 04:21
        Zimno mi się robiło nie dlatego, ze wierzyłam, że ci ludzie są zdolni do jakiś realnych czynów. Tylko dlatego, że nie widzą gorzkiej ironii tego, co wypisują. Sprzeciwiają się agresji, sami ją generując. Domaganie się sprawiedliwej kary jest moralne w takim wypadku, domaganie się kary śmierci jest przejawem tych samych instynktów, jakie popchnęły tych chłopaków do zabicia psa.
        Hipokryzja agresji.
        • hilary34 Re: Fejs bestii 15.02.11, 09:43
          psychologia społeczna
    • stahs Link do strony na fb 14.02.11, 00:04
      Ma ktoś link do strony fb opisanej w artykule?
    • sal11 Pan psycholog nie napisał oczywistego... 14.02.11, 00:36
      ...że Ci co najgłośniej bluzgają i chcą mordować, to prostaki które czerpią przyjemność z tego,
      że czują się przez chwilę "LEPSI", są tymi, którzy "MAJĄ RACJĘ", drą mordy w "SŁUSZNEJ" sprawie.

      ... no i tłum jest z nimi - niezła jazda, nie?

      Kibol jest w większości z nas, to taka potrzeba akceptacji i poczucia jedności w społeczeństwie, życia w słusznej sprawie.

      Najciekawszy człowiek z całego artykułu to pan Inspektor. Kocha zwierzęta i spokojnie, systematycznie, robi coś inteligentnego by im ulżyć.

      A krzykacze wrzasku narobią, zlinczują, zniszczą życie i rodzinie przy okazji, jak nie będzie kogo już bić to przypadkowemu w mordę dadzą, i tylko nienawiść w społeczeństwie się szerzy.

      • sal11 Gazeto! XXI wiek! - gdzie edycja własnych postów?! 14.02.11, 00:38
        ...powinno być "nie powiedział" a nie "nie napisał"
      • ikropka.blrg Re: Pan psycholog nie napisał oczywistego... 14.02.11, 00:42
        ach, ten pan inspektor ze swoją kanapką z szynką, jak philip marlowe ze swoją butelką szkockiej.
        • sal11 tak, to było dobre :) niezły felieton w sumie 14.02.11, 00:50
          ... chyba nawet, nie koloryzowany za bardzo.
    • marszal78 Psy w kuchni 14.02.11, 01:21
      Z opowieści powstańców warszawskich wynika, że często oni spożywali gulasz z psa albo kota. Czy to oznacza, że byli bestiami czy też szlachetnymi żołnierzami podziemia? Oczywiście nie bronie tych idiotów co przywiązali psa do samochodu, gdyż ich postępowanie jest totalnie nieuzasadnione a okrucieństwo głupie. Jednak psy i koty należą do świata zwierząt a nie ludzi i podobnie jak świnia czy krowa mogą być zaszlachtowane, aby trafić na nasze stoły. Ważne jest aby nie powodować bezcelowego cierpienia zwierząt i zabijać je szybko. Ciekawe jaki procent z tych wygrażających tym chłopakom stanowią wegetarianie. Czy nie jest może tak, że po zjedzeniu schabowego albo kurczaka wypisują w świętym oburzeniu co za bestie żyją w tamtej wsi. W Biblii można przeczytać 'Czemu widzisz drzazge w oku brata a nie dostrzegasz belki w oku swoim?'.
      • 111111l Re: Psy w kuchni 14.02.11, 05:37
        A TO POLSKA WLASNIE. JAK TO JEST - CHINCZYCY JEDZA PSY CZY POLACY ???
      • anty65 Re: Psy w kuchni 14.02.11, 10:30
        marszal78 napisał:

        Jednak psy i koty należą do świata zwierząt a nie ludzi i podobnie jak świnia czy kr
        > owa mogą być zaszlachtowane, aby trafić na nasze stoły. Ważne jest aby nie powo
        > dować bezcelowego cierpienia zwierząt i zabijać je szybko. Ciekawe jaki procent
        > z tych wygrażających tym chłopakom stanowią wegetarianie. Czy nie jest może ta
        > k, że po zjedzeniu schabowego albo kurczaka wypisują w świętym oburzeniu co za
        > bestie żyją w tamtej wsi.

        Ciekawe kto to powiedział, że zwierzęta to nasi bracia mniejsi.
        • aaron_agorenstein Kto to powedział? 14.02.11, 17:44
          > Ciekawe kto to powiedział, że zwierzęta to nasi bracia mniejsi.

          Pewien nawiedzony włoski schizofrenik, który także rozbierał się publicznie do goła i wyprawiał inne brewerie. Ponieważ jednak słuchał pilnie papieża a jego opowiastki nadawały się do pacyfikowania niezadowolonych biednych, KK mianował go tzw. "świętym".

          [oczywiście tekst powyższy przeznaczony jest dla oświeconych PT ateistów]
    • yamata Re: Fejs bestii 14.02.11, 02:18
      Widzisz, wszystko pięknie, tylko ci "chłopcy" to już nieuleczalni degeneraci. Ich naprawdę już tylko szpadlem dobić, jakkolwiek by to nie było okrutne... A może to by była łaska?
      Bo ci panowie, nie wiem czy śledzisz prasę - zaraz po sprawie z tym psem i zwolnieniu z aresztu ukradli, rozbili i podpalili chyba dwa auta. Czyli to nie był jednorazowy wybryk...
      I teraz pytanie za sto punktów:
      Kto będzie następny, kiedy ci sfrustrowani "chłopcy" następnym razem wyjdą z aresztu? Jakiś mały gwałcik? Może pobiją i okradną staruszkę? A może kogoś zamordują, jak tego psa???
    • 2berber Gonienie króliczka to już przemysł. 14.02.11, 07:49
      Problem znęcania się nad zwierzętami zniknie
      jeżeli psom i kotom zacznie się wszczepiać czipy.
      Do tego nie dopuszczą jednak weterynarze oraz
      rzesza "wolontariuszy" ścigająca ludzi którzy
      na przykład wygonią obcego psa ze swojego obejścia.
      Dać "dowody osobiste" naszym milusińskim i nie
      będziemy musieli czytać sadystycznych opowieści.
      • takisobienik następny co bredzi 14.02.11, 14:48
        Otóż gdybyś z łaski swojej zajrzał na strony takich wolontariuszy, zobaczyłbyś, że domagają się oni sterylizowania i czipowania psów i kotów - właśnie po to, by ich właściciele nie rozmnażali ich niepotrzebnie i aby nie byli bezkarni w razie porzucenia zwierzaka.

        Oczywiście fakt, że schronisko wydało psa takim ludziom, nie świadczy dobrze o tym akurat schronisku. Niestety nie wszystko da się sprawdzić. Niektórym też się nie chce.
    • 100dnijutro Fejs bestii 14.02.11, 09:04
      Powoli cicho w nasze życie wkrada się zło. Krok po kroku. Zbyt widocznie?. Moim zdaniem kropla po kropli. Nikt nie zauważył, że do życia codziennego wkradło się słownictwo rynsztokowe, dobre wychowanie i kultura gdzieś się zapodziały.
      I ja również zostałem z tym oswojony. Nie dziwi mnie, że młode ładne, dobrze ubrane dziewczyny idą głównym deptakiem miasta i rozmawiają, używając w rozmowie zaledwie kilkanaście słów.
      Dawniej takim słownictwem posługiwali się ludzie z marginesu. Przypomniał mi się w tym momencie dowcip. Kapitan kutra rybackiego miał właśnie opowiedzieć na wytwornym przyjęciu dowcip. Bronił się, że w jego zawodzie te dowcipy składają się ze słów nieeleganckich. Kazano więc mu je pominąć, wstawiając w ich miejsce „mru” . Dowcip był taki: "mru, mru, mru, mru, mru,. mru, mru,.mru, mru, mru, mru, dupa". Myślicie, że dotyczy to tylko młodych ? Czekając w kolejce przed świętami po karpia nasłuchałem się kur...., per....., zajeb.......Myślicie pewnie, że to rozmowa budowlańców, którzy „urwali” się z pracy po zakupy. Nie, to panie „wyfiokowane” rozmawiały o przygotowaniach świątecznych. Słownictwo, trudno, może nie nadążam z czasem i nie zauważyłem, że to naturalny nawrót do „ludowości”, ale tym razem rynsztokowej. Moja wina, brak uwagi.
      Moja wina, że nie zauważyłem tendencji do pełnego równouprawnienia. Niech sobie babcie w autobusach stoją, niech kobiety same sobie radzą przy znoszeniu wózków dziecięcych po schodach.
      Trudno, postaram się to nadrobić i dostosować do współczesności.
      Pod jednym względem pozostanę jednak zatwardziałym „tradycjonalistą”. Zawsze kiedy dzieje się krzywda słabszym, uzależnionym od nas będę co najmniej głośno o tym mówił i nie pogodzę się ze „zmianą obyczajów”, nie pogodzę się ze złem nawet w dawce kropelkowej.
      Z "Gazety Krakowskiej" dowiedziałem się, że trzech mieszkańców Małopolski przywiązało psa do zderzaka samochodu i tak długi jeździli aż urwali mu głowę. Byli pod wpływem alkoholu.
      Wcale ten fakt ich nie usprawiedliwia. Przypuszczam jednak, że jeśli zostaną ukarani to właśnie za to. Ktoś bestialsko potraktował zwierzę, co to takiego. Zbędne im było, zbyt duży urósł i koszty wykarmienia ich przerosły. Mamusie i ciocie, tatusiowie i babcie podniosą alarm, chłopcy są fajni, to pierwszy raz, zwierzę było agresywne i dla dobra otoczenia to zrobili. Nic im z tego powodu nikt nic nie zrobi. Rok w zawieszeniu z uwagi na młody wiek, albo z innego popapranego wytłumaczenia.
      Kropla zła, świat się nie zawalił. Sprawcy zapewne pozostaną bezkarni, no może pogrozi się im palcem. W głowach małych dzieci oglądających matołowate bajki w których trup ściele się gęsto, w grze internetowej przekraczają kolejną barierę w zamian za co dostają nowe dwa życia, dlatego bo zabili po drodze kilkudziesięciu przeciwników. W grze nic nam nie grozi a w realu jesteśmy bezkarni. Kropla po kropli. Mamy się z tym oswoić?. Dlaczego nie, pamiętajcie tylko, że w telewizji pokazywane są statystyki ilu młodych dzisiaj pracuje na emerytów i jak to będzie za lat dwadzieścia. Jak się okaże , że nasze mózgi i serca kropla po kropli wypełni zło, to może się okaże, że starcy są zbędni.
      Przekonany jestem, że zło należy tępić bez żadnej taryfy ulgowej. Nie nazywając go słabością, błędem. Zacznijmy od zmiany ustawy o ochronie zwierząt. Uważam , że za znęcanie się nad zwierzętami powinna być kara minimalna w wysokości 12 miesięcy. 12 miesięcy czego?.
      12 miesięcy elektronicznego więzienia i codziennych prac społecznych na rzecz społeczności lokalnej. Mało tego za opaskę /elektroniczne więzienie/ musi zapłacić skazany, nie tylko za to ale również za ubranie w jaskrawym kolorze z dużym napisem na plecach za co jest skazany. Tego również mało, za miotły, łopaty i każdy inny sprzęt konieczny do wykonywania prac musi również sam zapłacić. Prace ma wykonywać po godzinach pracy, nauki. W każdy dzień osadzenia !.
      Jeśli moja myśl jest Wam bliska, napiszcie. Jeśli mój sposób widzenia świata podoba się Wam i ta inicjatywa spotka się ze społecznym poparciem przystąpimy do pisania obywatelskiego projektu ustawy o ochronie zwierząt.
      Czekam na inne wasze spostrzeżenia i uwagi na adres info@365podkarpacia.pl.
      Więcej na www.365podkarpacia.pl.
      • takisobienik Re: Fejs bestii 14.02.11, 14:51
        > I ja również zostałem z tym oswojony. Nie dziwi mnie, że młode ładne, dobrze ub
        > rane dziewczyny idą głównym deptakiem miasta i rozmawiają, używając w rozmowie
        > zaledwie kilkanaście słów.

        Równouprawnienie polega na tym, że te ładne młode dziewczyny mogą sobie iść głównym deptakiem bez przyzwoitki czy innych ochroniarzy, mogą chodzić do szkoły i tak dalej.
        Twoje urojenia na temat równouprawnienia takie jak przytoczone poniżej są co najmniej dziwne. Jak nie chcesz ustępować miejsca ani pomagać przy wózku - nie ustępuj, nie pomagaj. Ale swoich przesądów czy lenistwa nie myl z równouprawnieniem.

        > Moja wina, że nie zauważyłem tendencji do pełnego równouprawnienia. Niech sobie
        > babcie w autobusach stoją, niech kobiety same sobie radzą przy znoszeniu wózkó
        > w dziecięcych po schodach.
    • art.usa To jest to, czym bardziej chore, tym więcej sadystów to ogląda. 14.02.11, 10:03
      Podobnie jak jest zakazana "Pornografa z dziećmi"
      powinny być zakazywane i prawem prześladowane,
      fotki sadystyczne na zwierzętach w internecie.

      Internet to nie tylko nauka i wiedza,
      to też miejsce chorych sadystów.

      PS. Patrz BiBi Aisha "Time" dostaje "World Press Foto Award"
      jako walki przeciw przemocy w krajach Islamskich.

      Ci dwaj mordowali zwierze by pokazać w internecie,
      pewno jak brutalny jest świat nad zwierzętami.
      Czyli są na pewno niewinni.
      Głupota sadyzm i jej granice.
    • anty65 Edukować 14.02.11, 10:44
      Zastanawiam się nad tym czy karanie osoby, która nie czuje, że zrobiła źle ma sens? Czy podstawowa zasada, że odseparowanie sprawcy ma mieć działanie resocjalizacyjne może się w takim przypadku spełnić? Czy po tym jak wyjdą z wiezienia nie będą przekonani, że stała im się krzywda bo przecież to był tylko pies?
      Sądzę, że przede wszystkim należy edukować. Zdaje się, że nikt tym chłopakom nie powiedział, co jest dobre, a co złe.
      A alkohol? To jakby okoliczność łagodząca. "Po trzeźwemu bym tego nie zrobił".
      I nie chcę ich bronić, ale smutno mi z powodu losu nieszczęsnego zwierzaka i samych sprawców, którzy nawet nie rozumieją o co chodzi. Może 10 miesięcy to wystarczająco na refleksję? Mam nadzieję.
      "Dziwny jest ten świat"
    • 61st Re: Fejs bestii 14.02.11, 11:04
      massila napisała: 'usprawiedliwić: bezmyślnością, kulturą, w jakiej zostali wychowani ' - to koresponduje ze słowami soltysa, z ktorym rozmawial autor; mysle w podobny sposob : to (przejaw okrucienstwa) wywoluje frustracje, poczucie bezsilnosci, bo zdaję sobie sprawe ze zlozonego mechanizmu tworzenia sie takich postaw; zas reakcja "tlumu" to ksiazkowy przyklad zalania emocjonalnego i jednoczesnie odrealnienia sytuacji wykonania zemsty; czy ktoś z wymienionych "mscicieli" wobec winowajcy w syt. 'twarza w twarz' z zimna krwia dokonałby aktu sprawiedliwosci ? watpie...
      natomiast kazdemu polecam dawno temu wydana w Polsce 'Inteligencje emocjonalna' D.Golemana - uwazam, ze uswiadomienie mlodych w zakresie psychologii jest nie mniej wazne jak w seksie czy tp sferach zycia
      na koniec - chce wierzyc, ze sad zrobi co nalezy
    • grazus0791 Fejs bestii 14.02.11, 12:59
      Dopóki nie zmieni się mentalność wsiura, który uważa, że zwierzę to przedmiot i nie widzi problemu, i dopóki nie będzie SPRAWIEDLIWOŚCI w sądach, dopóty będą takie komentarze i reakcje ludzi. I bardzo dobrze - skoro nie ma kary, niech przynajmniej się sk.... boją po wyroku.Nie powinni nigdy zaznać spokoju.
      A wydumane i pseudopsychologiczne brednie o nudzie i braku perspektyw są żenujące. Nie ma usprawiedliwienia dla zwyrodnialców, to trzeba mnie we krwi.
    • aaron_agorenstein Jedzenie i oprawianie psów to multi-kulti 14.02.11, 17:33
      i proszę tu mi nie dyskryminować innych kultur z punktu widzenia białego człowieka, który chce pouczać innych, bo to jest mentalność neokolonialna.
      • von_rosen Re: Jedzenie i oprawianie psów to multi-kulti 14.02.11, 20:04
        Potworne. Jak można nazywać się intelektualistą, jednocześnie postulując karę śmierci/okrutne morderstwo dla tych przestępców?

        To są PRZESTĘPCY - ich miejsce jest w więzieniu, które powinno ich ZRESOCJALIZOWAĆ/przywrócić społeczeństwu. Sama bezrefleksyjna kara, im bardziej dotkliwa, tym bardziej spowoduje u przestępcy żądzę wzięcia odwetu na społeczeństwie (szczególnie w przypadku, gdzie nie rozumie on ohydy swego czynu) - a potem tenże sam osobnik równie okrutnie zamorduje kolejne zwierzę/człowieka - tylko będzie się z tym ukrywał.

        Reedukacja - resocjalizacja - mechaniczna pomarańcza :-)

    • trajkotek twarz w lustrze 14.02.11, 20:23
      ciekawy artykuł ...
      wyjasnia sprawe morderstwa Rosiaka, z PiSu robiono bestię tak długo, az ktoś wziął sprawy w swoje ręce...
    • antropoid Fejs bestii 15.02.11, 14:57
      "Wojtek kilka miesięcy wcześniej wziął ze schroniska psa rasy husky. Zwierzę - jak to na wsi - miało strzec domu przed obcymi. Okazało się jednak, że pies przyjaźnie reagował na ludzi."
      -----------------
      To też może sporo wyjaśniać. W mentalności tego rodzaju prymitywów tkwi, że jak pies nie rzuca się ludziom do gardła, to nie ma z niego pożytku.


    • koszerniak Uwaga, geba tez mozna zarobic wyrok ! 15.02.11, 19:42
      USA, taki glupi kraj :)

      Za spalenie psa facet dostal 10 lat, popelnil blad, zrezygnowal z rozprawy i poprosil sedziego o ojcowski wyrok, co sie stalo, tylko ojciec okazal sie surowy.
      Ale- moron, ktory nawoluje do linczu, takze dostanie "dzialke" jesli samo tylko nawolywanie da efekt w postaci czyjejs krzywdy ( kretyn, ktory wezwal karetke do nieistniejacego wypadku dostal 20, bo karetka sie rozbila i sanitariusz zginal) .Wiec ostroznie, bo geba tez mozna na wyroczek zarobic.
      Pies psem, nie powinni tego zrobic i nalezy ich ukarac. Ale pomalu, prawo to prawo. Dwa lata to tez wyrok , lepszy niz nic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka