Dodaj do ulubionych

Nasza cyfrowa armia

15.02.11, 11:39
Rozkazy będą odbierane przez dowódców pododdziałów na specjalnych urządzeniach. W ten sam sposób będą się oni komunikować z przełożonymi. Dowódca widzi każdego żołnierza z osobna, śledzi też ruchy przeciwnika. Łączność BMS zapewnia satelita lub bezzałogowy pojazd latający. Docelowo system może być rozwijany nawet do tego stopnia, że specjalny czujnik przekazuje dane o stanie zdrowia żołnierza czy o tym, ile ma jeszcze amunicji.


Przypomina się dowcip o wielbłądach. tato a po co nam to wszystko jak my w Zoo żyjemy?,

No tak, my znowu wydamy z miliard a użyjemy na amerykańskiej wojnie, w ten sposób USA zrealizują co najmniej 3 cele: sprzedadzą system, który następnie sami użyją naszymi łapami no i jeszcze go potestują.

Ni i jeszcze ile możliwości "wziątek" dla naszych wojskowych, przecież trzeba przetarg ogłosić, wszystko transparentnie tak aby usa wygrały
Obserwuj wątek
    • q-ku a widzisz alternatywę? mamy kupić polski system? 15.02.11, 11:59
      uzawodowiliśmy armię. Teraz trzeba ją utrzymywać i rozwijać. Jedyna przewaga naszego małego kraju może tkwić w jakości armii, bo miliona woja to my raczej nie powołamy.
      • widokzkuchni Re: a widzisz alternatywę? mamy kupić polski syst 15.02.11, 12:43
        A o WB Electronics i o ich systemach słyszał? Jak nie to niech nie zadaje głupich pytań i się dowie.
        • noducks na jednego oficera przypada u nas 1,3 szeregowego 15.02.11, 14:00
          jak rozumiem kazdy dowodca dostanie taki gadzet i bedzie dowodzil swoim szeregowym. po stracie pionka game over
          • thessael Re: na jednego oficera przypada u nas 1,3 szerego 15.02.11, 15:06
            > jak rozumiem kazdy dowodca dostanie taki gadzet i bedzie dowodzil swoim szerego
            > wym. po stracie pionka game over

            Nie game over, ale load game (nastepny szeregowy ressurection)
    • ubiquitousghost88 A ich armie liczebne będą... 15.02.11, 12:29
    • thessael Nasza cyfrowa armia 15.02.11, 12:53
      Fajnie jest być wojskowym...

      Vóde popijają i jeszcze mogą sobie w strategie online popykać.
    • lk10 Nasza cyfrowa armia 15.02.11, 13:25
      Dowodzi się siłami , czyli wojskiem a nie polem walki. A tak na prawdę jest tyle lepszych rzeczy na które można wydać pieniądze podatnika. Z pewnością system kupimy od USA. A ja muszę kuźwa płacić podatki - krew mnie zalewa. Polityka to jednak największa qrwa.
    • i-marszi Nasza cyfrowa armia 15.02.11, 13:42
      Jak ja bym chciał usłyszeć "Polska sprzeda cyfrowe centrum dowodzenia" albo "Polska zaprojektuje i zrobi cyfrowe centrum dowodzenia". Czy tak dużo wymagam ?
    • ppoplawski Nasza cyfrowa armia 15.02.11, 13:47
      Kupi kupi, za grubą kasę, za granicą. Bo swojego hi-techu Polska nie ma, więc wszystko co powstało później niż w XIX wieku musi kupić zagranicą. Polacy mogą jedynie wyeksportować ziemniaki i wódkę
      • lava71 Re: Nasza cyfrowa armia 15.02.11, 13:54
        Eksportujemy też siłę roboczą na budowy, zmywaki i do burdeli.

        Cały myk po roku 89 na tym polegał aby pozbyć się rodzimego przemysłu "hi-tech" by zachodnie koncerny pozyskały dziewiczy rynek zbytu dla własnych produktów.
        • fawad Re: Nasza cyfrowa armia 15.02.11, 16:55
          > Cały myk po roku 89 na tym polegał aby pozbyć się rodzimego przemysłu "hi-tech"

          Proszę, powiedz mi jaki przemysł hi-tech Polska miała w 1989 roku. Nie musisz wymieniać wszystkiego, wystarczy z pięć przykładów. Pytam poważnie bo ja nie pamietam by coś takiego istniało. W 1989 kończyłem liceum i pewnie zbyt młody byłem by dzis pamiętać.

          - TomiK
          • ubiquitousghost88 Gratuluję młodości nieustającej. Ci, dla których.. 15.02.11, 18:22
            ...przemysł okrętowy był "low-tech rozłożyli go skutecznie, bo o technice i technologii nie mieli więcej pojęcia od Ciebie, a dorwali się do władzy właśnie dzięki swemu prymitywizmowi intelektualnemu.
            A ty teraz wymień pięć hi-tech produktów współczesnej Polski (oprócz ziemniaków i pochodnych).


            fawad napisał:

            > > Cały myk po roku 89 na tym polegał aby pozbyć się rodzimego przemysłu
            > "hi-tech"

            >
            > Proszę, powiedz mi jaki przemysł hi-tech Polska miała w 1989 roku. Nie m
            > usisz wymieniać wszystkiego, wystarczy z pięć przykładów. Pytam poważnie bo ja
            > nie pamietam by coś takiego istniało. W 1989 kończyłem liceum i pewnie zbyt mło
            > dy byłem by dzis pamiętać.
            >
            > - TomiK
            • fawad Re: Gratuluję młodości nieustającej. Ci, dla któr 15.02.11, 20:12
              Miast odpowiedzi doczekałem się niewybrednego ataku jakiegoś frustrata, którego nawet nie znam i niegdy nie widziałem na oczy. Jeśli coś tu zasługuje na gratulacje to jest to dobre samopoczucie moderatorów tego forum.

              Jeśli chodzi o polski przemysł stoczniowy to w.g. posiadanej przeze mnie wiedzy pod koniec PRLu polskie stocznie wypuszczały głównie promy i statki transportowe. Czyli żaden high tech. Nie posiadam wiadomości o tym by wodowały jednostki z napędem atomowym, nowoczesne łodzie podwodne czy wyspecjalizowane statki badawcze, ale może się mylę więc proszę mnie wyprostować.

              Mimo, że brak odpowiedzi na moje pytanie o pięć polskich firm high-tech z końca komuny to ja odpowiem na pytanie atakującego mnie frustrata. Z góry uprzedzam, że od grubo ponad dekady mieszkam poza Polską i moja wiedza na zadany temat ogranicza się do firm obecnych w mediach.

              I tak:
              WB Electronics - produkcja elektroniki i oprogramowania dla wojska.
              Radwar - sprzęt komunikacyjny i (a raczej zwłaszcza) radary.
              Bioton - biotechnologia, leki
              Comarch - oprogramowanie, głównie systemy ERP

              Z mniej high-tech ale wciąż "widowiskowych"
              - cała "dolina lotnicza" w okolicach Rzeszowa.
              - nowoczesne autobusy, tramwaje i lokomotywy produkowane przez PESA i Solaris.

              Są to firmy, które swe produkty wytwarzaja w Polsce, wyrobiły sobie dobrą opinię za granicą i z sukcesem ubiegają się o zamówienia na międzynarodowym rynku. Rawdar może podpadać pod high-tech z końca komuny.

              - TomiK
              • ubiquitousghost88 Tramwaj w dzień dżdżysty = łódź podwodna 15.02.11, 22:12
                ...Chłopczyku, niewybrednie wybrzydzasz, jak każdy niedouczony półinteligent.
                Ja jestem jednym z moderatorów tego forum.
                Bez takich frustratów jak my tacy "geniusze" jak ty zalali by rodaków błotem informacyjnym 5-tej generacji...

                fawad napisał:

                > Miast odpowiedzi doczekałem się niewybrednego ataku jakiegoś frustrata, którego
                > nawet nie znam i niegdy nie widziałem na oczy. Jeśli coś tu zasługuje na gratu
                > lacje to jest to dobre samopoczucie moderatorów tego forum.
                >
                > Jeśli chodzi o polski przemysł stoczniowy to w.g. posiadanej przeze mnie wiedzy
                > pod koniec PRLu polskie stocznie wypuszczały głównie promy i statki transporto
                > we. Czyli żaden high tech. Nie posiadam wiadomości o tym by wodowały jednostki
                > z napędem atomowym, nowoczesne łodzie podwodne czy wyspecjalizowane statki bada
                > wcze, ale może się mylę więc proszę mnie wyprostować.
                >
                > Mimo, że brak odpowiedzi na moje pytanie o pięć polskich firm high-tech z końca
                > komuny to ja odpowiem na pytanie atakującego mnie frustrata.
                > I tak:
                > WB Electronics - produkcja elektroniki i oprogramowania dla wojska.
                > Radwar - sprzęt komunikacyjny i (a raczej zwłaszcza) radary.
                > Z mniej high-tech ale wciąż "widowiskowych"
                > - cała "dolina lotnicza" w okolicach Rzeszowa.
                > - nowoczesne autobusy, tramwaje i lokomotywy produkowane przez PESA i Solaris.
                • fawad Re: Tramwaj w dzień dżdżysty = łódź podwodna 17.02.11, 22:28
                  Nie interesuje mnie to, że marzysz o "chłopczykach" i o tym, żeby być gdzieś jakimś moderatorem (choć da się to zgrabnie połączyc w portret psychologiczny).

                  - TomiK
    • lava71 zdechniemy z głodu ale w ostrogach. 15.02.11, 13:50

    • jur56 Nasza cyfrowa armia 15.02.11, 19:27
      Każdy proces wprowadzania do użytku nowej technologii wymaga przygotowania intelektualnego użytkowników . Bo inaczej skończy się jak zawsze . Zostaną wydane duże
      pieniądze na technologię a zabraknie ludzi potrafiących z tej technologii korzystać .
      Rozwiązania doraźne nie pomogą i będzie kolejny skandal w dzielnej armii , winny
      oczywiście będzie "Jaś Kanonier" , a pan generał dostanie medal .
      • fawad Re: Nasza cyfrowa armia 15.02.11, 20:17
        Między innymi w tym celu zdecydowano się w Polsce na zawodową armię. Trudno oczekiwać by 18-letni poborowi, często niezguły, którym nie udało się wymigac od poboru opanowali tajniki i obsługe sprzętu nowoczesnego pola walki w ciągu 12-miesięcznego obijania się w koszarach, i walenia gruchy do kalendarza "Playboya" na ścianie.

        - TomiK
    • sekwana2005 Nasza cyfrowa armia 16.02.11, 12:29
      Mnie się marzy, by zamiast różnych "idealnych żołnierzy" uruchamianych kliknięciem myszy, na pierwszej linii byłi generałowie, zamiast smarkatych szeregowców.
      Ileż wojen i trupów by mniej było.
      Jakaś "inteligentna bomba" mająca z "chirurgiczną prezyzją" trafić jakiś cel w Palestynie czy Iraku albo innym Afganistanie - przerabia na kaszankę dzieciaki w jakiejś szkole.
      Generałowie zamawiają następną kawę, w różnych językach mówią "wola boska" i następną operację "pokojową" planują.
      Bo jakiś dzieciak któremu zamordowano całą rodzinę obwiązał się dynamitem i trzeba kraj spacyfikować...
      • ubiquitousghost88 Przyjdzie godzina na sukinsynów.. Afryka się budzi 16.02.11, 14:06
        sekwana2005 napisał:

        > Mnie się marzy, by zamiast różnych "idealnych żołnierzy" uruchamianych kliknięc
        > iem myszy, na pierwszej linii byłi generałowie, zamiast smarkatych szeregowców.
        > Ileż wojen i trupów by mniej było.
        > Jakaś "inteligentna bomba" mająca z "chirurgiczną prezyzją" trafić jakiś cel w
        > Palestynie czy Iraku albo innym Afganistanie - przerabia na kaszankę dzieciaki
        > w jakiejś szkole.
        > Generałowie zamawiają następną kawę, w różnych językach mówią "wola boska" i na
        > stępną operację "pokojową" planują.
        > Bo jakiś dzieciak któremu zamordowano całą rodzinę obwiązał się dynamitem i trz
        > eba kraj spacyfikować...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka